Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1970-02-13 sygn. III CRN 546/69

Numer BOS: 1447299
Data orzeczenia: 1970-02-13
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CRN 546/69

Wyrok z dnia 13 lutego 1970 r.

Zarówno wtedy, gdy chodzi o uznanie na podstawie art. 59 k.c. za bezskuteczną w stosunku do powoda umowy uniemożliwiającej zadośćuczynienie roszczeniu powoda, jak i wtedy, gdy uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela zmierza na podstawie art. 527 i nast. k.c. do zapewnienia mu ochrony wobec niewypłacalności dłużnika, sentencja wyroku uwzględniającego powództwo powinna określać konkretne roszczenie (art. 59 k.c.) albo konkretną wierzytelność (art. 527 k.c.), których zaspokojeniu ma służyć uznanie umowy lub innej określonej czynności prawnej za bezskuteczną wobec powoda.

Przewodniczący: sędzia J. Pietrzykowski (sprawozdawca). Sędziowie: Z. Masłowski, J. Przybylski.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Tadeusza i Janiny małżonków K. przeciwko Annie P. oraz Ludwikowi i Mariannie P. o uznanie umowy kupna sprzedaży nieruchomości za bezskuteczną, na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach-Ośrodek w Radomiu z dnia 13 kwietnia 1967 r.,

uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego w Ostrowcu-Wydział Zamiejscowy w Opatowie z dnia 28 czerwca 1966 r. i przekazał sprawę temu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

Uzasadnienie

W pozwie wniesionym przeciwko Mariannie i Ludwikowi małż. P. oraz Annie P. (matce powódki oraz pozwanego) powodowie żądali uznania za bezskuteczne w stosunku do nich przeniesienie prawa własności nieruchomości rolnej, bliżej określonej w konkluzji pozwu. Własność tej nieruchomości przeniosła pozwana Anna P. na Mariannę i Ludwika małż. P. umową notarialną z dnia 13.XI.1965 r. Powodowie twierdzili, że przed zawarciem przez nich w 1953 r. związku małżeńskiego Anna P. i jej mąż Jan P. (obecnie nieżyjący) w drodze prywatnej umowy sprzedali powodom połowę tej nieruchomości i wydali ją im do użytkowania po zbiorach w 1954 r. W uzasadnieniu żądania powodowie zaznaczyli m.in. że "gdyby Anna P. dochowała warunków umowy zawartej z powodami w 1953 r., to z uwagi na art. 166 k.p.c. nie mogłaby w 1965 r. przenieść pozostałej części swych praw do spornej osady na kogo innego prócz powodów bądź pozostawić je w spadku. Z tych przyczyn powodowie żądają uznania całej czynności prawnej dokonanej między pozwanymi za bezskuteczną, co będzie miało ten skutek, że ostateczne rozliczenie roszczeń majątkowych między stronami będzie mogło być rozliczone jedynie w drodze spadku".

Uwzględniając powództwo, Sąd Powiatowy wyrokiem z dnia 28.VI.1966 r. uznał przeniesienie prawa własności spornej nieruchomości, dokonane między pozwaną Anną P. a pozwanymi Marianną i Ludwikiem P., za bezskuteczne w stosunku do powodów i nie szkodzące ich prawom. Sąd, zgodnie z twierdzeniami pozwu, ustalił, że powodowie przed zawarciem małżeństwa w 1953 r. zawarli w biurze pisania podań z Anną P. i jej mężem Janem P. umowę prywatną sprzedaży, na mocy której nabyli połowę objętej sporem nieruchomości rolnej, przy czym powód wręczył sprzedawcom tytułem ceny kupna kwotę 15.000 zł. Wprawdzie Sąd Powiatowy stanął na stanowisku nieważności wspomnianej umowy przedwstępnej ze względu na brak formy.

Rewizję wnieśli początkowo wszyscy pozwani, kwestionując przewidzianej w art. 62 § 3 k.c., jednakże przyjął, że powodowie mają w stosunku do pozwanej Anny P. wierzytelność z tytułu zawarcia tej umowy przedwstępnej, wobec czego ich powództwo jest uzasadnione na mocy art. 288 k.z. w związku z art. XXVI przepisów przechodnich do k.c. (odpowiednik art. 59 k.c. i art. 155 oraz nast. k.c.).

m.in. ustalenie dotyczące zapłacenia przez powodów kwoty 15.000 zł. Wobec późniejszego cofnięcia rewizji przez pozwaną Annę P. Sąd Wojewódzki w wyroku z dnia 15.IV.1967 r. umorzył postępowanie rewizyjne w stosunku do tej pozwanej, a rewizję pozostałych pozwanych oddalił.

W rewizji nadzwyczajnej, opartej na zarzucie rażącego naruszenia art. 59, 155 § 1 i 527 § 1 k.c. oraz naruszenia interesu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Minister Sprawiedliwości wniósł o uchylenie wyroku Sądu Wojewódzkiego w części oddalającej rewizję i orzekającej o kosztach procesu oraz o uchylenie wyroku Sądu Powiatowego i oddalenie powództwa.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia sprawy Sąd Powiatowy wskazał art. 288 k.z., zaznaczając w nawiasie, że jest to odpowiednik art. 59 k.c. Z takiego sformułowania wynika, że Sąd Powiatowy nie dostrzegł różnicy zachodzącej między bezskutecznością względną umowy, przewidzianą w art. 59 k.c., a tzw. akcją pauliańską, unormowaną obecnie w przepisach art. 527-534 k.c., a poprzednio w przepisach art. 288-293 k.z. Wymienione przepisy kodeksu zobowiązań nie mogłyby zresztą mieć zastosowania w niniejszej sprawie już choćby dlatego, że powodowie żądali uznania za bezskuteczną w stosunku do nich umowy zawartej między pozwanymi w dniu 13.XI.1965 r., tj. w okresie obowiązywania kodeksu cywilnego. Stąd też Sąd Powiatowy błędnie przytoczył art. XXVI przep. wprow. k.c. jako podstawę prawną uzasadniającą stosowanie do tej umowy przepisów prawa dotychczasowego. Gdyby żądaniu powodów można było przypisać charakter akcji pauliańskiej, to w tym zakresie miałyby zastosowanie przepisy art. 527-534 k.c., a nie przepisy art. 288-293 k.z.

W związku ze wspomnianym już utożsamieniem instytucji prawnej unormowanej w art. 59 k.c. z instytucją prawną unormowaną poprzednio w art. 288 i nast. k.z. wymaga wyjaśnienia kwestia, dlaczego mimo podobieństwa skutku, jakim jest uznanie określonej czynności prawnej za bezskuteczną w stosunku do powoda, zachodzą daleko idące odrębności między unormowaniem art. 59 k.c. a unormowaniem art. 527-534 k.c. (poprzednio art. 288-293 k.z.).

Artykuł 59 k.c. wprowadził nową, nie znaną prawu dotychczasowemu instytucję prawną, umożliwiającą zaspokojenie przysługującego osobie trzeciej takiego roszczenia, zadośćuczynienie któremu byłoby niemożliwe całkowicie lub częściowo wskutek wykonania umowy zawartej przez zobowiązanego do zaspokojenia tego roszczenia z inną osobą. Wspomniane roszczenie powinno pozostawać w takim stosunku do przedmiotu umowy, że samo wykonanie tej umowy czyni niemożliwym zadośćuczynienie roszczeniu; inaczej mówiąc, niemożność zaspokojenia roszczenia ma być bezpośrednim skutkiem wykonania umowy. Właśnie ze względu na ten ścisły związek zachodzący między niemożnością zadośćuczynienia roszczeniu a zaskarżoną umową, artykuł 59 k.c. nie wymaga wykazania jakichkolwiek dalszych przesłanek poza udowodnieniem, że strony umowy wiedziały o roszczeniu osoby trzeciej albo że umowa była nieodpłatna.

Inny natomiast jest cel akcji pauliańskiej, zapewniającej wierzycielowi ochronę w razie niewypłacalności dłużnika przez przeciwdziałanie ujemnym dla wierzyciela skutkom czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli, tzn. takiej czynności, wskutek której dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności. Sam fakt dokonania przez dłużnika określonej czynności prawnej nie narusza żadnych praw wierzyciela, jeżeli może on zaspokoić swą wierzytelność z innego majątku dłużnika. Dlatego też przesłanki, od których zależy udzielenie wierzycielowi ochrony polegającej na umożliwieniu mu zaspokojenia wierzytelności z przedmiotów majątkowych, jakie wskutek tej czynności wyszły z majątku dłużnika lub do niego nie weszły, różnią się w sposób istotny od przesłanek uzasadniających udzielenie ochrony na podstawie art. 59 k.c. Do udzielenia bowiem ochrony wierzycielowi konieczne jest w zasadzie ustalenie, że czynność prawna dłużnika została dokonana ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, że osoba odnosząca korzyść z tej czynności o tym wiedziała lub przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć, a nadto że wskutek tej czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym stopniu, niż był przed dokonaniem czynności.

W sytuacji objętej hipotezą art. 59 k.c. bezskuteczność umowy w stosunku do osoby trzeciej działa przeciwko wszystkim kontrahentom umowy, wobec czego powództwo o uznanie umowy za bezskuteczną powinno być skierowane przeciwko wszystkim tym kontrahentom (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17 września 1969 r. III CZP 65/69 - OSNCP 1970, poz. 28). Natomiast roszczenie o uznanie za bezskuteczną czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli - ze względu na zamierzony skutek, jakim jest umożliwienie wierzycielowi zaspokojenia w drodze egzekucji przysługującej mu przeciwko dłużnikowi wierzytelności z przedmiotów majątkowych, które wyszły z majątku dłużnika lub do niego nie weszły - powinno być, stosownie do dyspozycji art. 531 k.c., dochodzone tylko przeciwko osobie, która wskutek tej czynności odniosła korzyść majątkową.

O odmienności omówionych instytucji prawnych świadczą również terminy przewidziane do dochodzenia uznania czynności prawnej za bezskuteczną. W sytuacji określonej w art. 59 k.c. obowiązuje termin jednego roku od zawarcia umowy, natomiast do dochodzenia ochrony w razie niewypłacalności dłużnika przewidziany jest termin pięciu lat od daty czynności dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli (art. 534 k.c.).

Ani z sentencji, ani też z uzasadnienia wyroku Sądu Powiatowego nie wynika dostatecznie jasno, czy udzielił on powodom ochrony przewidzianej w art. 59 k.c., czy też ochrony przewidzianej w art. 527 i nast. k.c. Zredagowanie bowiem sentencji wyroku w ten sposób, że Sąd uznaje przeniesienie własności nieruchomości, dokonane w drodze umowy zawartej między pozwanymi, za bezskuteczne w stosunku do powodów i nie szkodzące ich prawom, niczego nie wyjaśnia, a w szczególności nie wyjaśnia, jakim to prawom powodów umowa zawarta między osobami występującymi po stronie pozwanej "nie szkodzi".

Powodowie oparli żądanie pozwu wyraźnie na podstawie prawnej przewidzianej w art. 59 k.c., na co - poza zamieszczonym w pozwie wywodem prawnym - wskazuje również pozwanie obu stron umowy z dnia 13.XI.1965 r. Nie wskazali jednak takiego roszczenia, którego ochrona mogłaby znajdować uzasadnienie w dyspozycji tego przepisu. Powołali się bowiem na "prywatną umowę sprzedaży połowy osady rolnej" z 1953 r., którą Sąd Powiatowy potraktował jako umowę przedwstępną, uznając ją za nieważną z mocy obowiązującego wówczas art. 62 § 3 k.z., mianowicie ze względu na brak formy. Stanowisko to jest nietrafne, gdyż dla umowy przedwstępnej nie była pod rządem art. 62 k.z. (tak jak i obecnie pod rządem art. 389 k.c.) wymagana jakakolwiek forma szczególna. Niezachowanie przy sporządzaniu umowy przedwstępnej formy potrzebnej do ważności umowy przyrzeczonej, a więc - gdy przyrzeczenie dotyczyło zawarcia w przyszłości umowy co przeniesienie własności nieruchomości - formy aktu notarialnego, ma jedynie ten skutek, że w razie uchylenia się przez stronę zobowiązaną od zawarcia umowy przyrzeczonej, druga strona nie może dochodzić przed sądem przymusowego zawarcia tej umowy. Roszczenie o przymusowe zawarcie umowy przyrzeczonej należy niewątpliwie do tego rodzaju roszczeń, dla których ochrony przewidziana jest instytucja prawna unormowana w art. 59 k.c., skoro późniejsze przeniesienie przez zobowiązanego własności nieruchomości, objętej umową przedwstępną, na inną osobę uniemożliwia zadośćuczynienie roszczeniu osoby uprawnionej o zawarcie umowy przerzeczonej. Roszczenie takie jednak oczywiście nie przysługuje powodom już z tego względu, że umowa "prywatna" z 1953 r., w razie potraktowania jej jako umowy przedwstępnej, nie została sporządzona w formie aktu notarialnego, przewidzianej dla przyrzeczonej umowy przeniesienia własności połowy spornej osady rolnej. Gdyby umowie tej przypisać cechy umowy sprzedaży nieruchomości, to należałoby ją w takim razie uznać za nieważną ze względu na brak formy notarialnej. Ze wspomnianej umowy prywatnej nie wynikają więc dla powodów również żadne inne roszczenia, których zadośćuczynienie stałoby się niemożliwe tylko z tej przyczyny, że między pozwanymi została zawarta w 1965 r. umowa przeniesienia własności tej osady. Skoro bowiem z prywatnej umowy nie wynikają dla powodów żadne prawa do tej osady rolnej ani o charakterze rzeczowym, ani o charakterze obligacyjnym, to pozwana Anna P. mogła bez naruszenia praw powodów przenieść na współpozwanych własność omawianej osady rolnej. Hipotetyczne założenie powodów, że gdyby pozwana Anna P. przeniosła na nich własność połowy osady rolnej zgodnie z warunkami prywatnej umowy z 1953 r., to w konsekwencji, stosownie do art. 166 k.c., tylko na nich mogłaby przenieść drugą połowę tej osady, jest supozycją pozbawioną jakiegokolwiek znaczenia w sprawie.

Z uzasadnienia wyroku Sądu Powiatowego wynikałoby, że - uwzględniając powództwo - Sąd ten udzielił ochrony powodom przejmując, iż przysługuje im w stosunku do Anny P. wierzytelność z tytułu zawarcia umowy przedwstępnej. Sąd nie określił jednak tej wierzytelności ani co do jej wysokości, ani co do jej podstawy prawnej. W rachubę mogłoby tu wchodzić żądanie odszkodowania za niewykonanie zaciągniętego w umowie przedwstępnej zobowiązania zawarcia umowy przyrzeczonej. Sąd Powiatowy nie poczynił żadnych ustaleń wskazujących na istnienie takiego roszczenia, które mogłoby przysługiwać powodom wtedy, gdyby umowa przedwstępna czyniła zadość przesłankom wymaganym do jej ważności (art. 62 § 1 k.z.), w szczególności gdyby zawierała ona określenie istotnych postanowień mającej się zawrzeć umowy oraz określenie terminu, w którym ma być zawarta, a nadto gdyby roszczenie o odszkodowanie w chwili wytoczenia powództwa nie było przedawnione. Poza tym w rachubę mogłoby wchodzić roszczenie o zwrot ceny zapłaconej przez powodów z mocy umowy prywatnej z 1953 r. Z ustalenia, że powodowie zapłacili Annie i Janowi małż. P. tytułem ceny kupna kwotę 15.000 zł, wynikałoby, że zdaniem Sądu właśnie z tego tytułu powodom przysługuje wierzytelność w stosunku do Anny P. W obu wypadkach chodziłoby o takie wierzytelności pieniężne, których zaspokojeniu nie stoi na przeszkodzie sam fakt zbycia przez Annę P. współpozwanym omawianej osady rolnej, okoliczność więc, że Marianna i Ludwik P. o zawarciu umowy prywatnej wiedzieli, nie stanowi jeszcze o zasadności uwzględnienia powództwa na podstawie art. 59 k.c.

Brak podstawy do uwzględnienia powództwa z mocy art. 59 k.c. nie wyłącza dochodzenia przez powodów uznania w stosunku do nich umowy z 1965 r. za bezskuteczną, ale podstawą żądania musiałoby być twierdzenie, że Anna P. zawarła ze współpozwanymi umowę przeniesienia własności omawianej osady rolnej z pokrzywdzeniem powodów jako wierzycieli, mianowicie że wskutek tego stała się niewypłacalna w rozumieniu art. 527 § 2 k.c. Do uwzględnienia w takim wypadku powództwa byłoby konieczne ustalenie wszelkich przesłanek, od których zależy udzielenie wierzycielowi ochrony przewidzianej w art. 527 i nast. k.z. Pod kątem widzenia tych przepisów Sąd Powiatowy sprawy nie badał i nie dokonał żadnych ustaleń faktycznych, w szczególności co do świadomości pokrzywdzenia wierzycieli zachodzącej po stronie pozwanych, umniejszenia majątku dłużniczki w sposób uniemożliwiający zaspokojenie wierzytelności powodów, a przede wszystkim co do istnienia wierzytelności powodów.

Ochrony przewidzianej w art. 527 i nast. k.c. można udzielić takiemu wierzycielowi, którego wierzytelność względem dłużnika jest realna i skonkretyzowana, a nie hipotetyczna. Z tego punktu widzenia nie czyni zadość wymaganiom powyższych przepisów jedynie ustalenie, że powodowie wpłacili małż. A. i J. P. kwotę 15.000 zł w związku z zawarciem umowy prywatnej w 1953 r., skoro nie można wyłączyć jej umorzenia przez potrącenie w całości lub w części z wzajemnymi roszczeniami, mogącymi przysługiwać właścicielowi osady z tytułu korzystania przez powodów przez wiele lat z połowy tej osady. Z koniecznością skonkretyzowania ulegającej ochronie wierzytelności wiąże się ustalenie niewypłacalności dłużnika, co najczęściej można wykazać bezskutecznością egzekucji, a więc istnieniem przeciwko dłużnikowi tytułu egzekucyjnego, który nie mógł być zrealizowany ze względu na brak odpowiednich środków w majątku dłużnika, aczkolwiek nie jest wyłączone wykazanie niewypłacalności dłużnika również w inny sposób, zwłaszcza gdy wierzytelność nie jest jeszcze wymagalna.

Sąd Powiatowy nie miał na uwadze omówionych wyżej przepisów i w konsekwencji wydał wyrok z rażącym naruszeniem przepisów prawa wskazanych trafnie w rewizji nadzwyczajnej. Poza brakiem niezbędnych ustaleń faktycznych, prowadzącym w rezultacie do naruszenia prawa materialnego, Sąd Powiatowy tak zredagował sentencję wyroku, że nie określa ona praw powodów, dla których ochrony Sąd uznał za bezskuteczną w stosunku do nich umowę przeniesienia własności nieruchomości, zawartą między pozwanymi. W rezultacie, w świetle tak zredagowanej sentencji, ochrony miałyby doznawać wszelkie bliżej nie określone prawa powodów, a nie ich konkretna wierzytelność wynikająca z konkretnego stosunku prawnego, stanowiąca przedmiot żądanej ochrony, a tym samym przedmiot rozstrzygnięcia orzeczeniem sądowym. Tymczasem zarówno wtedy, gdy chodzi o uznanie na podstawie art. 59 k.c. za bezskuteczną w stosunku do powoda umowy uniemożliwiającej zadośćuczynienie roszczeniu powoda, jak i wtedy, gdy uznanie czynności dłużnika za bezskuteczną w stosunku do wierzyciela zmierza na podstawie art. 527 i nast. k.c. do zapewnienia mu ochrony wobec niewypłacalności dłużnika, sentencja wyroku uwzględniającego powództwo powinna określać konkretne roszczenie (art. 59 k.c.) albo konkretną wierzytelność (art. 527 k.c.), których zaspokojeniu ma służyć uznanie umowy bądź innej określonej czynności prawnej za bezskuteczną wobec powoda.

Popełnione uchybienia, które Sąd Wojewódzki aprobował bez zastrzeżeń i w których wyniku powstał szkodliwy gospodarczo stan niepewności, nie sprzyjający stabilizacji stosunków prawnych w rolnictwie, sprawiają, że wydane w sprawie wyroki Sądów obu instancji nie tylko rażąco naruszają prawo, lecz także interes Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wobec czego wniesienie rewizji nadzwyczajnej po upływie terminu 6-miesięcznego, przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c., nie stanowi przeszkody do jej uwzględnienia.

Pomimo wniosku zawartego w rewizji nadzwyczajnej Sąd Najwyższy nie mógł orzec co do istoty sprawy ze względu na brak niezbędnych ustaleń faktycznych, o których była wyżej mowa, wobec czego na podstawie art. 422 § 2 k.c. Sąd Najwyższy uchylił orzeczenia Sądów obu instancji i przekazał sprawę Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania.

OSNC 1970 r., Nr 10, poz. 192

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.