Wyrok z dnia 2000-02-09 sygn. III CKN 599/98
Numer BOS: 970253
Data orzeczenia: 2000-02-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Ochrona współdłużników, zasada nieszkodzenia współdłużnikom (art. 371 k.c.)
- Przejęcie długu w przypadku solidarności dłużników
- Rozliczenie długów w sprawie o podział majątku wspólnego spółki cywilnej (art. 875 § 2 k.c.)
- Częściowy podział majątku wspólnego po rozwiązaniu spółki cywilnej (art. 1038 k.c)
- Kognicja sądu w sprawie podziału majątku wspólnego wspólników spółki cywilnej
- Ochrona współdłużników, zasada nieszkodzenia współdłużnikom (art. 371 k.c.)
- Regres między dłużnikami w art. 376 k.c.
- Likwidacja majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki cywilnej w trybie właściwym dla zniesienia współwłasności
Sygn. akt III CKN 599/98
Wyrok z dnia 9 lutego 2000 r.
1. Przejęcie długu jednego z dłużników solidarnych następuje na zasadach ogólnych (art. 519 i nast. k.c.).
2. Wniosek o podział majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki cywilnej ulega oddaleniu jako przedwczesny w razie stwierdzenia przez sąd, że wspólnicy nie zapłacili z majątku wspólnego długów spółki wobec osób trzecich.
Przewodniczący: Sędzia SN Andrzej Wypiórkiewicz
Sędziowie SN: Antoni Górski, Kazimierz Zawada (sprawozdawca)
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 lutego 2000 r. na rozprawie sprawy z powództwa Mieczysława S. przeciwko Markowi F. o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, na skutek kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 22 stycznia 1998 r.,
uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej apelację powoda oraz orzekającej o kosztach procesu i sprawę w tym zakresie przekazał Sądowi Apelacyjnemu w Rzeszowie do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Mieczysław S. wytoczył przeciwko Markowi F. powództwo o pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego - zaopatrzonego w klauzulę wykonalności postanowienia Sądu Rejonowego w Krośnie z dnia 16 września 1994 r., zasądzającego od Mieczysława S. na rzecz Marka F. kwotę 411 990 000 (starych) zł. Postanowieniem tym, wydanym po rozwiązaniu spółki cywilnej Mieczysława S, i Marka F., została zniesiona wspólność przysługującego im spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu użytkowego, w którym prowadzili, jako wspólnicy, bar. Prawo to zostało przyznane powodowi na wyłączność, zaś na rzecz pozwanego zasądzono od powoda tytułem spłaty wymienioną wyżej kwotę. Zdaniem powoda, obowiązek zapłaty tej kwoty wygasł wskutek potrącenia przez niego z wierzytelności pozwanego, objętej tytułem wykonawczym, swych wierzytelności do pozwanego.
Powód miał tu na względzie trzy swe wierzytelności: roszczenie o zapłatę kwoty 139 000 000 (starych) zł, tj. połowy sumy, którą uiścił, spłacając po rozwiązaniu spółki, czyli po dniu 31 grudnia 1993 r., kredyt zaciągnięty przez wspólników w dniu 17 października 1991 r. (na kwotę 600 000 000 starych zł) w Banku Spółdzielczym w M.P., roszczenie o zapłatę kwoty 300 000 000 (starych) zł, nabyte w dniu 31 stycznia 1995 r. od poręczycielki kredytu Jadwigi S., której przysługiwało ono wobec stron z tytułu spłaty części kredytu oraz roszczenie o zapłatę kwoty 16 173 (nowych) zł tytułem zwrotu bezpodstawnego wzbogacenia, które pozwany uzyskał kosztem powoda w następstwie przejęcia przez niego w dniu 11 stycznia 1995 r. całości pozostałego do spłaty długu pozwanego z wspomnianej umowy kredytowej.
Zaskarżonym wyrokiem, wydanym po rozpoznaniu apelacji obu stron, Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zmienił wyrok Sądu Wojewódzkiego w Krośnie z dnia 26 sierpnia 1997 r. w ten sposób, że pozbawił tytuł wykonawczy wykonalności co do kwoty 15 000 (nowych) zł, a w pozostałym zakresie powództwo oddalił. Sąd Apelacyjny uznał za częściowo skuteczne oświadczenie powoda o potrąceniu wierzytelności nabytej od poręczycielki. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, jedynie połowa tej wierzytelności mogła być przedstawiona przez powoda pozwanemu do potrącenia, gdyż oprócz pozwanego dłużnikiem solidarnym, wobec którego istniała wierzytelność, był również powód, i zgodnie z treścią stosunku łączącego wspólników (art. 376 § 1 k.c.) ciążył na nim wobec pozwanego obowiązek pokrycia połowy tego długu. W tym zatem zakresie, czyli co do kwoty 15 000 (nowych) zł, stanowiącej połowę sumy wierzytelności przelanej na powoda przez poręczycielkę, żądanie pozwu znajdowało usprawiedliwienie w art. 840 § 1 pkt 2 k.p.c., natomiast poza tym było ono, w ocenie Sądu Apelacyjnego, bezzasadne. Do przejęcia długu pozwanego przez powoda - mającego warunkować jedną z dwu pozostałych przedstawionych przez powoda do potrącenia wierzytelności - nie doszło bowiem ze względu na brak zgody pozwanego na dokonanie tego przejęcia w drodze umowy powoda z Bankiem.
Co się zaś tyczy drugiej z wspomnianych wierzytelności, tj. dotyczącej zwrotu połowy sumy uiszczonej przez powoda Bankowi celem spłaty kredytu, nie mogła ona być skutecznie potrącona ze względu na to, że nie była wymagalna i zaskarżalna. Rozliczenie z tytułu zaspokojenia przez jednego ze wspólników części zobowiązań spółki cywilnej może być bowiem dokonane jedynie na zasadach określonych w art. 875 § 1 i 2 k.c., a strony takiego rozliczenia nie przeprowadziły. Zniesienie wspólności spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu użytkowego stanowiło w istocie tylko częściowy podział majątku spółki.
W kasacji, zaskarżającej wyrok Sądu Apelacyjnego w części oddalającej powództwo, powód zarzucił naruszenie art. 519 k.c. w związku z art. 371 k.c. (wymienienie w części wstępnej kasacji w zestawieniu z art. 519 k.c. art. 376 k.c. nosi znamiona oczywistej omyłki), wskutek odmowy uznania skuteczności przejęcia długu pozwanego przez powoda, oraz naruszenie art. 498 k.c. (wymienienie w części wstępnej kasacji art. 478 k.c. jest także wynikiem oczywistej omyłki) w związku z art. 376 k.c., wskutek przyjęcia, że wierzytelność powoda wobec pozwanego, powstała w wyniku spłaty przez powoda części kredytu, nie stała sil wymagalna i zaskarżalna, a w związku z tym - możliwa do potracenia.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Pierwszy z podniesionych zarzutów jest nietrafny.
Solidarność bierna nie stoi na przeszkodzie w podejmowaniu przez poszczególnych dłużników różnego rodzaju działań, w tym czynności prawnych (oświadczeń woli), w zakresie relacji łączącej każdego z nich z wierzycielem. Kwestią jest tylko skuteczność takich działań w zakresie stosunków między wierzycielem a współdłużnikami. Zasadą jest, że czynności dłużnika zmierzające do zaspokojenia wierzyciela (spełnienie świadczenia, złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu, świadczenie w miejsce wypełnienia, potrącenie oraz zasadniczo odnowienie) odnoszą skutek również wobec współdłużników, czyli zwalniają z zobowiązania także ich (art. 366 i 374 § 1 k.c.). Inne natomiast działania podejmowane przez jednego z dłużników w zakresie relacji łączącej go z wierzycielem mogą wywrzeć skutek tylko wobec niego, natomiast w stosunku do współdłużników nie (art. 371 i 373 k.c.).
Przejęcie długu, zarówno w postaci umowy między dłużnikiem a osobą trzecią, zawartej za zgodą wierzyciela (art. 519 § 2 pkt 2 k.c.), jak i umowy między wierzycielem a osobą trzecią, zawartej za zgodą dłużnika (art. 519 § 2 pkt 1 k.c.), nie jest oczywiście czynnością zmierzającą do zaspokojenia wierzyciela. Wobec tego, gdy umowa o przejęcie długu zawiera lub zgodę na przejęcie długu wyraża jeden z dłużników solidarnych, skuteczność przejęcia ogranicza się do tego tylko dłużnika, a nie rozciąga na współdłużników. Należy podkreślić, że tak zakreślona skuteczność przejęcia długu zależy od dopełnienia wszystkich wymagań przewidzianych w art. 519 § 2 k.c.; jeżeli więc przejęcie zobowiązania jednego z dłużników solidarnych ma nastąpić na podstawie umowy między wierzycielem a osoba trzecią, nieodzowną przesłanką zawarcia tej umowy jest zgoda wspomnianego dłużnika. Przepisy o solidarności dłużników nie wprowadzają w tym względzie wyjątku. W szczególności nie uzasadnia go art. 371 k.c., zgodnie z którym działania i zaniechania jednego z dłużników solidarnych nie mogą szkodzić współdłużnikom.
Autor skargi kasacyjnej twierdzi, nawiązując do wypowiedzi piśmiennictwa, zgodnie z którymi przejęcie długu jednego z zobowiązanych solidarnie bez zgody pozostałych jest wobec nich bezskuteczne, jeżeli pociągałoby dla nich niekorzystne konsekwencje, że wtedy, gdy - tak jak w niniejszej sprawie - dla danego dłużnika przejęcie jego długu jest korzystne, może ono nastąpić nawet bez zgody tego dłużnika. Zapatrywanie to wypacza sens art. 371 k.c., jak też inspirujących je wypowiedzi piśmiennictwa. Wspomniany przepis ma bowiem na celu jedynie ochronę współdłużników przed niekorzystnymi konsekwencjami wszelkiego rodzaju zachowań jednego z dłużników solidarnych; zachowania te nie mogą im szkodzić zarówno w odniesieniu do wierzyciela, jak i w relacjach pomiędzy dłużnikami (przy regresie). Jako przykład ochrony zapewnianej przez art. 371 k.c. w odniesieniu do wierzyciela podaje się wypadek porozumienia jednego z dłużników solidarnych z wierzycielem, ustalającego warunki umowy uciążliwsze od dotychczasowych.
Nowe, mniej korzystne warunki umowy, obowiązują w stosunku do wierzyciela tylko tego dłużnika, który zawarł porozumienie, natomiast pozostali dłużnicy są nadal zobowiązani wobec wierzyciela na dotychczasowych, korzystniejszych warunkach. Ochronę zaś dotyczącą relacji między dłużnikami można zilustrować odwołując się do wypadku zwolnienia z długu jednego z dłużników solidarnych; dłużnik ten stanie się wolny względem wierzyciela, natomiast jego obowiązek w odniesieniu do współdłużników zwrócenia im odpowiedniej części świadczenia spełnionego przez nich wierzycielowi (to samo dotyczy wypadków zaspokojenia wierzyciela przez świadczenie w miejsce wypełnienia, potrącenie oraz złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego) pozostanie nie naruszony.
Należy zaznaczyć, że w wielu wypowiedziach piśmiennictwa niemożność oddziaływania zwolnienia z długu jednego z zobowiązanych solidarnie (jak też zrzeczenia się solidarności przez wierzyciela wobec jednego z zobowiązanych solidarnie) na regres między dłużnikami solidarnymi wywodzi się z art. 373 k.c., a mianowicie z jego postanowienia, że wymienione w nim czynności nie mają skutku względem współdłużników. Jednakże nawet w razie przyjęcia tego poglądu nie sposób nie przyznać, że w jego świetle art. 373 k.c. stanowi, w rozpatrywanym zakresie, przejaw ogólniejszego założenia przyświecającego art. 371 k.c. Uogólniając, można powiedzieć, że znaczenie art. 371 k.c. polega na zapewnieniu ochrony pozostałym dłużnikom solidarnym przed szkodliwymi skutkami zachowań jednego z nich. Dane zdarzenie, choć wywiera skutki wobec dłużnika, który do niego doprowadził, nie może, stosownie do założeń art. 371 k.c., szkodzić współdłużnikom. Gdy takiego zdarzenia brak, potrzeba ochrony przewidzianej w art. 371 k.c. - oczywiście - w ogóle odpada.
Rozpatrywanie zastosowania art. 371 k.c. w kontekście przejęcia długu staje się zatem aktualne dopiero w razie stwierdzenia, że do przejęcia długu jednego z dłużników solidarnych, na obowiązujących w tym względzie zasadach, określonych w art. 519 § 2 k.c., rzeczywiście doszło. Jednakże nawet w tym wypadku rozpatrywanie zastosowania art. 371 k.c. nie ma praktycznego znaczenia. Jak bowiem wyżej zaznaczono, przejęcie długu jednego z dłużników solidarnych nie rozciąga się na dług współdłużników już z tego powodu, że przejęcie długu nie jest czynnością prowadzącą do zaspokojenia wierzyciela. Uzyskanie zaś przez przejmującego pozycji dawnego dłużnika również w zakresie regresu nie stwarza potrzeby takiej ochrony współdłużników wobec dawnego dłużnika, jaka powstaje w razie zwolnienia z długu.
Sąd Apelacyjny, ustalając, że pozwany nie wyraził zgody na przejęcie długu, trafnie uznał, iż umowa o przejęcie długu, na którą powołuje się powód, nie została zawarta (art. 521 § 1 k.c.). Trafność tej oceny zwalnia od rozpatrywania kwestii celowości przejęcia długu pozwanego przez powoda (odpowiadając solidarnie razem z pozwanym, był on przecież już zobowiązany wobec Banku w takim samym zakresie, jak pozwany) oraz możliwości nabycia przez powoda w stosunku do pozwanego w następstwie przejęcia jego długu roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia.
Za uzasadniony natomiast należy uznać zarzut naruszenia art. 498 k.c. w związku z art. 376 k.c.
Powód, twierdząc, że należała mu się od pozwanego w związku z częściowym spłaceniem kredytu po rozwiązaniu spółki połowa zapłaconej Bankowi sumy, powoływał się na roszczenie regresowe wobec współdłużnika solidarnego (art. 376 k.c.). Roszczenie takie powstaje z chwilą zaspokojenia wierzyciela i staje się wymagalne na zasadach ogólnych, tj. zazwyczaj niezwłocznie po skierowaniu do współdłużnika wezwania, o którym mowa w art. 455 in fine k.c. (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 lipca 1968 r., I CR 265/68, OSNCP 1969, nr 7-8, poz. 138).
Zasad tych nie modyfikuje art. 875 k.c. Z przepisów, do których odsyła, bez większych zmian będą stosowane postanowienia o zarządzie rzeczą wspólną. Poważnym przeobrażeniom natomiast poddane zostało przez art. 875 § 2 i 3 k.c. stosowanie do majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki przepisów o współwłasności dotyczących samego zniesienia współwłasności. Łączy się to z przewidzianym w art. 875 § 2 k.c. nakazem uprzedniego zapłacenia z majątku wspólnego długów spółki i zwrócenia wspólnikom z pozostałego po zapłaceniu długów spółki majątku wspólnego ich wkładów według zasad określonych w art. 871 § 1 k.c., co zakłada spieniężenie tego majątku. Zarówno zatem zwrot wkładów (art. 875 § 2 k.c.), jak i wypłata pozostałej, podlegającej podziałowi nadwyżki majątku wspólnego (art. 875 § 3 k.c.), powinna nastąpić w pieniądzu.
Uregulowanie zawarte w art. 875 k.c. jest adresowane przede wszystkim do byłych wspólników. W normalnym założonym przez wspomniany przepis toku działań powinni oni zatem ściągnąć wierzytelności oraz spieniężyć pozostały majątek wspólny, pokryć z tego majątku wszystkie długi spółki oraz, jeśli po pokryciu długów są na to środki, wypłacić wkłady, ewentualną zaś nadwyżkę w stosunku do długów i wkładów podzielić w sposób określony w art. 875 § 3 k.c. Należy zaznaczyć, że unormowanie przewidziane w art. 875 k.c. jest uznawane za znajdujące zastosowanie o tyle tylko, o ile wspólnicy nie uregulowali danych kwestii inaczej w umowie spółki lub w późniejszej uchwale.
Oczywiście możliwe są jednak konflikty między byłymi wspólnikami na tle likwidacji majątku wspólnego, uzasadniające wystąpienie na drogę sądową. W orzecznictwie utorował sobie drogę pogląd, według którego likwidację majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki przeprowadza sąd w trybie właściwym dla zniesienia współwłasności, tj. w postępowaniu nieprocesowym, stosując odpowiednio przepisy art. 617 i nast. k.p.c. (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1977 r., III CRN 76/77, OSNCP 1978, nr 7, poz. 115; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 1990 r., II CZ 169/90, OSNCP 1992, nr 7-8, poz. 135; uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1996 r., III CZP 98/96, OSNC 1996, nr 12, poz. 159). Oparciem dla tego poglądu jest zamieszczone w art. 875 § 1 k.c. odesłanie do przepisów o współwłasności w częściach ułamkowych. Uważa się, że odnosi się ono nie tylko do przepisów prawa materialnego (art. 195 i nast. k.c.), ale i przepisów regulujących postępowanie w przedmiocie zniesienia współwłasności.
Wobec przewidzianego w art. 875 § 2 i 3 k.c. uzależnienia podziału majątku wspólnego od uprzedniego zapłacenia długów spółki, sąd we wspomnianym postępowaniu powinien ustalić, czy byli wspólnicy uczynili zadość temu wymaganiu. W razie stwierdzenia, że zapłata długów spółki wobec osób trzecich nie nastąpiła, żądanie podziału majątku wspólnego jest przedwczesne i wniosek o podział powinien być oddalony. Otwierające drogę do podziału majątku wspólnego ustalenie, że doszło do zapłaty długów, nie jest oczywiście wiążące w stosunkach między wspólnikami a osobami trzecimi. Gdy więc wspólnicy wprowadzili sąd w błąd co do zapłaty długów spółki, niezaspokojeni wierzyciele mogą od nich bez przeszkód dochodzić swych roszczeń, mimo dokonanego już podziału majątku wspólnego. Chociaż zakaz podziału majątku wspólnego przed zapłatą długów spółki ma na względzie także długi spółki wobec wspólników (np. odpowiadające roszczeniom wspólników o wypłatę udziału w zyskach lub o zwrot wydatków poniesionych w czasie istnienia spółki lub o zwrot sum wydatkowanych po rozwiązaniu spółki na zapłatę długów spółki wobec osób trzecich), stwierdzenie przez sąd, że te długi (tylko te długi) nie zostały zapłacone, nie uzasadnia uznania żądania podziału za przedwczesne i oddalenia wniosku. Roszczenia wspólników odpowiadające wspomnianym długom mogą być bowiem przedmiotem rozpoznania w postępowaniu o podział majątku wspólnego.
Podobnie przyjęte w art. 875 § 2 i 3 k.c. założenie, że przedmiotem podziału jest majątek wspólny w postaci pieniężnej, wymaga ustalenia przez sąd, czy wspólnicy dokonali spieniężenia majątku. Zaniechanie uczynienia tego przez wspólników nie jest jednak jednoznaczne z niemożliwością podziału majątku wspólnego i koniecznością oddalenia wniosku o podział. W toku postępowania o podział majątku wspólnego może bowiem dojść do spieniężenia tego majątku przez sprzedaż rzeczy przy odpowiednim zastosowaniu przepisów o zniesieniu współwłasności (art. 212 § 2 k.c. i art. 625 k.p.c.). Nie będzie to aktualne wtedy, gdy wspólnicy w umowie spółki lub w późniejszej uchwale ustalili, że podział majątku wspólnego nastąpi w naturze, jak też w razie wyrażenia przez wspólników w toku postępowania sądowego zgody na przyznanie im określonych przedmiotów na poczet należnych im kwot.
W związku z przyjęciem, że likwidację majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki przeprowadza się w postępowaniu nieprocesowym przy odpowiednim zastosowaniu art. 617 i nast. k.p.c., wyłania się problem zakresu kognicji sądu w tym postępowaniu, łączący się z uregulowaniem zawartym w art. 618 k.p.c. Wedle art. 618 k.p.c., w postępowaniu o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga także spory o prawo żądania zniesienia współwłasności i o prawo własności, jak również wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy (§ 1); z chwilą wszczęcia postępowania o zniesienie współwłasności osobne postępowanie w sprawach wymienionych w paragrafie poprzedzającym jest niedopuszczalne, a sprawy będące w toku przekazuje się do dalszego rozpoznania sądowi prowadzącemu postępowanie o zniesienie współwłasności (§ 2). Po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o zniesieniu współwłasności uczestnik nie może dochodzić roszczeń przewidzianych w paragrafie pierwszym, chociażby nie były one zgłoszone w postępowaniu o zniesienie współwłasności (§ 3).
Nie ulega wątpliwości zastosowanie art. 618 k.p.c. w postępowaniu o podział majątku wspólnego w odniesieniu do sporów o prawo żądania zniesienia majątku wspólnego i sporów o prawa objęte wnioskiem o podział majątku wspólnego, jak też do wzajemnych roszczeń z tytułu posiadania po rozwiązaniu spółki rzeczy stanowiących majątek wspólny (zob. powołane postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 30 września 1977 r., III CRN 76/77). Te spory i roszczenia są bowiem identyczne lub w swej istocie zbieżne ze sporami i roszczeniami bezpośrednio unormowanymi w art. 618 k.p.c. Sprawa jest mniej oczywista, gdy chodzi o wzajemne roszczenia wspólników, inne niż wspomniane wyżej. W szczególności dotyczy to roszczeń o wypłatę udziału w zyskach, o zwrot wydatków poniesionych w czasie istnienia spółki oraz o zwrot kwot zapłaconych po rozwiązaniu spółki na pokrycie długów spółki wobec osób trzecich.
W uchwale Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1996 r., III CZP 98/96, znalazło wyraz zapatrywanie, że w postępowaniu o podział majątku wspólnego podlegają rozpoznaniu na podstawie odpowiednio stosowanego art. 618 k.p.c. także roszczenia wspólników o wypłatę udziału w zyskach, powstałe w czasie istnienia spółki. Sąd Najwyższy opowiedział się zatem za odpowiednim stosowaniem wymienionego przepisu do tych roszczeń z wszystkimi przewidzianymi w nim konsekwencjami. Istotnego argumentu na rzecz tego stanowiska dostarcza charakter wspomnianych roszczeń, których odpowiednikami są długi spółki wobec wspólników. Wynikający z art. 875 § 2 i § 3 k.p.c. zakaz podziału majątku wspólnego przed zapłatą długów obejmuje także długi spółki wobec wspólników. Jeżeli więc nie wymaga się zapłaty tych długów z majątku wspólnego przed wszczęciem postępowania o podział majątku wspólnego, odpowiadające im roszczenia powinny być zaspokojone w toku tego postępowania.
Objęcie tych roszczeń postępowaniem o podział majątku wspólnego ma więc pełne uzasadnieniu w art. 875 § 2 i 3 k.c. Ich związek z majątkiem wspólnym podlegającym podziałowi nie jest więc słabszy od więzi uzasadniającej koncentrację w jednym postępowaniu sprawy o zniesienie współwłasności i sporów wymienionych w art. 618 k.c. W sytuacji zaś, w której dany przepis stosuje się w pewnej dziedzinie odpowiednio, o zakresie jego funkcjonowania powinna decydować przede wszystkim aktualność jego założeń we wspomnianej dziedzinie. Trudno się zatem zgodzić z wyrażoną w piśmiennictwie krytyką powołanej uchwały Sądu Najwyższego, zarzucającą jej brak uzasadnienia w przepisach kodeksu cywilnego o spółce cywilnej i przepisach kodeksu postępowania cywilnego, regulujących postępowanie w sprawach, których przedmiotem jest zniesienie współwłasności (art. 617 i nast. k.p.c.)
Przytoczone argumenty przemawiające za stanowiskiem wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 6 września 1996 r., III CZP 98/96, zachowują aktualność w odniesieniu do wszystkich roszczeń wspólników, których odpowiednikami są długi spółki, a więc także do roszczeń o zwrot wydatków poniesionych w czasie istnienia spółki. Na równi z nimi należy potraktować roszczenia o zwrot kwot zapłaconych po rozwiązaniu spółki na pokrycie długów spółki wobec osób trzecich.. Skoro zgodnie z art. 875 § 2 i 3 k.c. z majątku wspólnego powinny być zaspokojone długi spółki wobec osób trzecich, z majątku tego powinny być również pokryte kwoty wydatkowane przez byłych wspólników na zapłatę długów po rozwiązaniu spółki. Dotyczy to nie tylko części odpowiadającej roszczeniu regresowemu z art. 376 k.c., lecz wszystkich tych kwot. Należy jednak podkreślić, że omawiane roszczenia podlegają zasadom art. 618 k.p.c. tylko o tyle, o ile istniały przed podziałem majątku wspólnego. Wynikające zatem z art. 618 § 3 k.p.c. wyłączenie dochodzenia roszczeń po zapadnięciu prawomocnego postanowienia o podziale majątku wspólnego nie dotyczy roszczeń regresowych powstałych później.
Gdy zatem sąd z jakichś przyczyn, np. dlatego, że wspólnicy wprowadzili go w błąd, dokonał podziału majątku wspólnego, mimo iż wcześniej nie nastąpiło zaspokojenie z majątku wspólnego wszystkich długów spółki wobec osób trzecich, i następnie niezaspokojony wierzyciel wyegzekwował swoją należność od jednego ze wspólników, może on bez przeszkód dochodzić roszczenia regresowego z art. 376 k.c. od pozostałych wspólników.
Z poczynionych uwag jednoznacznie wynika, że ani art. 875 k.c., ani odpowiednio stosowane do postępowania o podział majątku wspólnego wspólników przepisy normujące postępowanie o zniesienie współwłasności nie uchylają w stosunku do rozpatrywanego roszczenia regresowego powoda zasad ogólnych, dotyczących wymagalności. Powód zatem już w dniu zapłaty określonej kwoty Bankowi mógł wezwać pozwanego o zwrot jej połowy i tym samym spowodować wymagalność swego roszczenia regresowego, czyli nadać mu jedną z cech warunkujących możliwość przedstawienia do potrącenia (art. 498 § 1 k.c.). W dniu zapłaty powód mógł już także pozwać pozwanego o zwrot połowy tej kwoty (doręczenie pozwanemu odpisu pozwu ma bowiem skutki wezwania, o którym mowa w art. 455 k.c.). Tyle tylko, że w razie późniejszego wszczęcia postępowania o podział majątku wspólnego, do procesu o zwrot połowy zapłaconej kwoty znalazłby zastosowanie art. 618 § 2 k.c.
Zajętego przez Sąd Apelacyjny stanowiska o nieskuteczności oświadczenia powoda o potrąceniu roszczenia regresowego nie usprawiedliwia także art. 618 § 3 k.p.c. W ocenie Sądu Apelacyjnego, postanowieniem Sądu Rejonowego w Krośnie z dnia 16 września 1994 r. został dokonany w istocie tylko częściowy podział majątku wspólnego.
Rozważając możliwość częściowego podziału majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki, należy przyjąć, kierując się przepisem art. 1038 k.c., że zasadą powinien być podział obejmujący całą masę majątkową. Przemawia za tym treść art. 875 k.c. W rezultacie, uznając wymienione postanowienie za orzekające o podziale majątku wspólnego wspólników i stwierdzając, że podział ten nie objął całej masy majątkowej, należałoby go uznać nie za podział częściowy, lecz raczej za podział niezupełny (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 sierpnia 1986 r., III CZP 47/86, OSNCP 1987, nr 8, poz. 114). Przy takiej kwalifikacji postanowienia Sądu Rejonowego w Krośnie rozpatrywane roszczenie regresowe powoda (w istocie chodzi tu o wiele roszczeń regresowych - ich liczba odpowiada liczbie wpłat dokonanych przez powoda do Banku po rozwiązaniu spółki) uległoby prekluzji z art. 618 § 3 k.p.c. w części odnoszącej się do spłaty kredytu przed wydaniem tego postanowienia (uprawomocniło się ono wskutek niezaskarżenia). W tym zakresie nieskuteczne byłoby także oświadczenie powoda o potrąceniu tego roszczenia. Natomiast w pozostałym zakresie, tj. dotyczącym późniejszych wpłat do Banku, roszczenie to nie podlegałoby prekluzji z art. 618 § 3 k.p.c. i zachowałoby zdatność do potracenia.
Właściwsza jest jednak inna kwalifikacja prawna postanowienia Sądu Rejonowego w Krośnie, która znalazła wyraz w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego w Krośnie. Według tego Sądu, jakkolwiek w toku postępowania przed Sądem Rejonowym jego uczestnicy odwoływali się do łączącej ich wcześniej umowy spółki, wspominali o wyposażeniu lokalu gastronomicznego i wypowiadali się na temat zobowiązań wynikających z umowy kredytowej, postępowanie to trudno uznać za postępowanie o zniesienie majątku wspólnego wspólników. Wobec przeprowadzenia przez Sąd Rejonowy postępowania w sposób odbiegający od zasad właściwych dla podziału majątku wspólnego wspólników po rozwiązaniu spółki, z wydanym przezeń w tych okolicznościach postanowieniem w przedmiocie zniesienia "współwłasności" należącego do stron spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu użytkowego nie sposób zatem w ogóle łączyć, a więc choćby tylko w części, prekluzji roszczenia powoda o zwrot połowy tego co zapłacił Bankowi po rozwiązaniu spółki i ograniczać na tej podstawie skuteczność potrącenia tego roszczenia.
Z przytoczonych powodów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393[13] § 1 k.p.c. orzekł, jak w sentencji.
OSNC 2000 r., Nr 10, poz. 179
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN