Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 2002-09-26 sygn. I KZP 13/02

Numer BOS: 2145193
Data orzeczenia: 2002-09-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I KZP 13/02

Uchwała z dnia 26 września 2002 r.

  1. Cofnięcie przez prokuratora wniosku złożonego na podstawie art. 324 k.p.k. jest możliwe i wiąże sąd. Natomiast wniosek taki nie może być skutecznie cofnięty tylko w części dotyczącej stosowania środka zabezpieczającego, a tym samym oświadczenie prokuratora o takim cofnięciu nie wiąże sądu.
  2. Rozpoznając wniosek prokuratora, o którym mowa w art. 324 k.p.k., sąd nie jest związany zawartym w nim żądaniem co do rodzaju środka zabezpieczającego i może orzec każdy inny niż wnioskowany przez prokuratora środek, w tym także przepadek przedmiotów, nawet gdyby miał to być jedyny środek zabezpieczający.

Przewodniczący: Prezes SN L. Paprzycki.

Sędziowie SN: T. Grzegorczyk (sprawozdawca), P. Kalinowski,

Kubiak, D. Rysińska, M. Sokołowski, S. Zabłocki.

Zastępca Prokuratora Generalnego: R. Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Władysława G., po rozpoznaniu, przekazanego na podstawie art. 441 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Ł., postanowieniem z dnia 21 lutego 2002 r., do rozstrzygnięcia Sądowi Najwyższemu, a przez skład trzech sędziów tego Sądu na podstawie art. 441 § 2 k.p.k. - postanowieniem z dnia 7 czerwca 2002 r. - powiększonemu składowi Sądu Najwyższego zagadnienia prawnego, wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"1. Czy sąd rozpoznający na rozprawie wniosek prokuratora o umorzenie postępowania przygotowawczego i zastosowanie środka zabezpieczającego, złożony w trybie art. 324 k.p.k., związany jest cofnięciem tego wniosku w części dotyczącej środka zabezpieczającego i powinien umorzyć postępowanie sądowe oraz zwrócić akta sprawy prokuratorowi w celu podjęcia dalszych decyzji?

2. Czy w przypadku uznania, że cofnięcie wniosku - w sytuacji przedstawionej w pytaniu 1 - nie wiąże sądu oraz jednoczesnego stwierdzenia przez sąd braku podstaw do zastosowania środka zabezpieczającego, organ ten uprawniony jest do umorzenia postępowania przygotowawczego i orzeczenia przepadku, o którym mowa w art. 323 § 3 k.p.k.?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej .

Uzasadnienie

Przedstawione przez skład trzech sędziów Sądu Najwyższego zagadnienie prawne wyłoniło się na tle następującej sytuacji procesowej:

Prokurator Rejonowy w Ł., we wniosku z dnia 10 lutego 1999 r., na podstawie art. 324 k.p.k., domagał się umorzenia przez sąd postępowania w sprawie przeciwko Władysławowi G., podejrzanemu o przestępstwo określone w art. 148 § 1 k.k. i art. 157 § 1 k.k., z powodu niepoczytalności sprawcy w chwili czynu oraz orzeczenia wobec niego środka zabezpieczającego w postaci umieszczenia w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym. Pierwsze orzeczenie w tej materii, zapadłe 20 września 1999 r., zostało, w wyniku zaskarżenia go przez pełnomocnika pokrzywdzonego, uchylone przez Sąd Apelacyjny w Ł., a sprawę przekazano do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Ł. Podczas ponownego rozpatrywania wniosku, na rozprawie w dniu 20 listopada 2001 r., prokurator cofnął ten wniosek "w zakresie umieszczenia podejrzanego w zakładzie psychiatrycznym", a obrońca poparł to oświadczenie. Sąd Okręgowy w Ł., postanowieniem z dnia 20 listopada 2001 r., na podstawie art. 17 §1 k.p.k. - umorzył postępowanie wobec Władysława G. z powodu jego niepoczytalności, na podstawie art. 94 § 1 k.k. - nie uwzględnił wniosku o jego umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym, zaś na podstawie art. 99 § 1 k.k. w zw. z art. 39 pkt 4 k.k. - orzekł przepadek na rzecz Skarbu Państwa dowodów rzeczowych w postaci rewolweru "Rosii" wraz z zabezpieczonymi nabojami i łuskami oraz instrukcją obsługi. Orzeczenie to zaskarżył w całości prokurator, zarzucając obrazę art. 201 k.p.k. przez niesłuszne przyjęcie, że opinie sądowo-psychiatryczne wydane w tej sprawie są jasne i nie zawierają wewnętrznych sprzeczności, choć ich wnikliwa analiza prowadzi do odmiennych wniosków, i żądając uchylenia postanowienia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w pierwszej instancji.

Podczas rozpatrywania tego zażalenia Sąd Apelacyjny w Ł. powziął wątpliwości dotyczące konsekwencji prawnych, wspomnianego wcześniej, oświadczenia prokuratora o cofnięciu wniosku o zastosowanie wobec podejrzanego środka zabezpieczającego, w której to kwestii sąd pierwszej instancji w ogóle się nie wypowiedział, rozpoznając dalej cały wniosek i nie uwzględniając go w części dotyczącej umieszczenia sprawcy w zakładzie psychiatrycznym, stosując natomiast przepadek przedmiotów, o którym wniosek prokuratora nie wspominał. W ocenie Sądu Apelacyjnego dopuszczalność tzw. częściowego cofania przez prokuratora wniosku o umorzenie przez sąd postępowania wobec niepoczytalności sprawcy i stosowania doń środka zabezpieczającego oraz stosowanie przez sąd, rozpatrujący taki wniosek, przepadku przedmiotów, jako innego, niż wskazany w tym wniosku, środka zabezpieczającego, stanowi zagadnienie prawne wymagające zasadniczej wykładni ustawy. Dlatego też Sąd Apelacyjny wystąpił w trybie art. 441 § 1 k.p.k. ze wskazanym na wstępie pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego. Ten zaś, orzekając w składzie trzech sędziów, zdecydował się, na podstawie art. 441 § 2 k.p.k., przekazać rozstrzygnięcie przedstawionego mu zagadnienia prawnego powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

W uzasadnieniu swego postanowienia Sąd Apelacyjny wskazał, że większość doktryny, a także orzecznictwo optuje wprawdzie za dopuszczalnością odwoływalności oświadczeń procesowych stron, ale gdy chodzi o przedmiotowy wniosek prokuratora, to w doktrynie wypowiadany jest pogląd o potrzebie traktowania go podobnie jak aktu oskarżenia, co - z uwagi na analogię do art. 14 § 2 k.p.k. - eliminowałoby skuteczne, czyli wiążące sąd, jego cofnięcie. Uznając to ostatnie stanowisko za kontrowersyjne, Sąd Apelacyjny, podzielając pogląd o odwoływalności oświadczeń stron w postępowaniu karnym, miał jednak wątpliwości, czy przy cofnięciu częściowym, dotyczącym tylko kwestii stosowania środka zabezpieczającego, sąd powinien orzekać co do samego umorzenia postępowania z uwagi na niepoczytalność sprawcy, czy też należy przyjąć, że skoro prokurator może wystąpić z wnioskiem, o którym mowa w art. 324 k.p.k. tylko wtedy, gdy domagając się umorzenia, żąda jednocześnie zastosowania środka zabezpieczającego, to cofnięcie wniosku w części dotyczącej tego środka uznać należy za równoznaczne z cofnięciem całego wniosku. Nie negując jednak, iż to ostatnie stanowisko może budzić wątpliwości, Sąd Apelacyjny wskazał, że jeżeli uzna się częściowe cofnięcie za niewiążące sądu, to rodzi się problem dopuszczalności orzekania przez sąd przepadku przedmiotów, gdy nie orzeka on innych środków zabezpieczających. Kwestię orzekania tego środka jako zabezpieczającego normuje odrębnie art. 323 § 3 k.p.k., zakładając, że jeżeli tylko taki środek wchodzić ma w rachubę, to do umorzenia postępowania przygotowawczego z uwagi na niepoczytalność podejrzanego uprawniony jest wyłącznie prokurator, który dopiero po uprawomocnieniu się postanowienia w kwestii umorzenia występuje do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku. Orzeczenie przepadku przedmiotów w trybie art. 324 k.p.k. byłoby zatem możliwe, zdaniem Sądu Apelacyjnego, jedynie wtedy, gdyby - na podstawie wniosku wskazanego w tym przepisie - orzekano jednocześnie inne środki zabezpieczające.

Przedstawiając omawiane zagadnienie prawne powiększonemu składowi Sądu Najwyższego, trzyosobowy skład Sądu Najwyższego zaakcentował, że wniosek przewidziany w art. 324 k.p.k. jest jedną ze skarg zasadniczych, powoduje bowiem wszczęcie postępowania sądowego, pełni więc funkcje analogiczne do funkcji aktu oskarżenia. Zasadne zatem może być stosowanie doń reguł dotyczących aktu oskarżenia, co oznaczałoby niemożność jego cofnięcia, a odstąpienie od tej skargi nie wiązałoby sądu ( per analogiam do art. 14 § 2 k.p.k.). Tym samym sąd, jeżeliby uznał, że zachodzi podstawa do umorzenia postępowania w postaci niepoczytalności sprawcy, a jednocześnie brak jest powodów do stosowania środków zabezpieczających poza przepadkiem przedmiotów, mógłby ograniczyć się do orzeczenia tylko tego przepadku, choć nie był on wnioskowany przez prokuratora. Prawa stron - jak podnosi Sąd Najwyższy - nie doznają bowiem w takim wypadku uszczerbku, skoro nie są one naruszane przy stosowaniu w trybie art. 324 k.p.k. surowszych środków zabezpieczających, a orzekanie czyni zadość wymogom art. 46 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w myśl którego przepadek rzeczy nastąpić może tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu.

W uzasadnieniu swego postanowienia Sąd Najwyższy podnosi jednak również, że istnieją ważkie argumenty, aby uznać, iż w wypadku ustalenia podstaw do orzeczenia tylko przepadku przedmiotów sąd, procedując w trybie art. 324 k.p.k., zobligowany jest jednak przekazać sprawę prokuratorowi. To bowiem ten organ jest władny do umarzania postępowania przygotowawczego z uwagi na niepoczytalność podejrzanego, gdy nie zachodzi potrzeba jednoczesnego stosowania wobec sprawcy środków zabezpieczających (art. 322 w zw. z art. 17 § 1 k.p.k.), w tym także wtedy, gdy potrzeba taka ogranicza się do przepadku przedmiotów, o którego orzeczenie występuje on do sądu już po uprawomocnieniu się postanowienia o umorzeniu dochodzenia lub śledztwa (art. 323 § 3 k.p.k.). Umorzenie zatem postępowania przygotowawczego przez sąd ma charakter wyjątkowy i jego podstawy nie powinny być interpretowane rozszerzająco. Interpretacja umożliwiająca takie umarzanie w wypadku innym niż określony w art. 324 k.p.k. burzyłaby więc przewidziany model postępowania karnego i prowadziłaby do niemożności sięgania przez organy procesowe i strony do konstrukcji prawnych, z których mogą korzystać w razie umorzenia postępowania przez prokuratora. Odmiennie ukształtowałaby się bowiem droga zażaleniowa (nie tak jak w art. 306 § 2 k.p.k.), wyłączona byłaby możliwość wystąpienia przez pokrzywdzonego z aktem oskarżenia w trybie art. 330 § 2 k.p.k. lub uchylenie prawomocnego postanowienia o umorzeniu przez Prokuratora Generalnego (art. 328 k.p.k.). W konsekwencji Sąd Najwyższy, rozpatrując przedstawione mu przez Sąd Apelacyjny w Ł. zagadnienie prawne, uznał, że budzi ono poważne wątpliwości i zdecydował się przekazać je do rozstrzygnięcia powiększonemu składowi Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy w powiększonym składzie zważył, co następuje:

Przedstawione zagadnienie prawne rzeczywiście wymaga zasadniczej wykładni ustawy. Przepisy kodeksu postępowania karnego regulujące kwestię samego wniosku prokuratora o umorzenie przez sąd postępowania z uwagi na niepoczytalność podejrzanego i zastosowanie wobec sprawcy czynu środka zabezpieczającego (art. 324 k.p.k.), jak również procedowania w przedmiocie tegoż wniosku (art. 354 i 380 k.p.k.), są bowiem tak sformułowane, że jedynie ich interpretacja z uwzględnieniem wykładni systemowej i celowościowej może doprowadzić do rozstrzygnięcia zarysowanych wcześniej dylematów, a rozstrzygnięcie w tej materii ma istotne znaczenie zarówno w sprawie, w której problem ten powstał, jak i dla prawidłowego stosowania prawa w ogóle.

Kwestia pierwsza, jaka nasuwa się przy rozstrzyganiu analizowanego zagadnienia prawnego, to problem dopuszczalności - na gruncie polskiego postępowania karnego - odwoływalności oświadczeń woli stron, do tej bowiem kategorii czynności procesowych należy wniosek prokuratora, o którym mowa w art. 324 k.p.k. Kwestia ta budzi, nie tylko w nauce i doktrynie polskiej, rozbieżności (zob. I. Nowikowski: Odwoływalność czynności procesowych stron w polskim procesie karnym, Lublin 2001, s. 52-62 i powołane tam piśmiennictwo), ale zdecydowanie przeważa pogląd, że te czynności stron, które same w sobie są fakultatywne, mogą być odwołane (cofnięte) dopóty, dopóki nie zapadło rozstrzygnięcie w kwestii wskazanej w danym oświadczeniu woli, chyba że ustawa wyłącza lub ogranicza możliwość takiego odwołania albo wystąpiły okoliczności uniemożliwiające już odwołanie czynności (zob. np. S. Glaser: Zarys polskiego procesu karnego wraz z prawem o ustroju sądów powszechnych, Kraków 1929, s. 91; S. Śliwiński: Polski proces karny przed sądem powszechnym. Zasady ogólne, Warszawa 1948, s. 430; W. Daszkiewicz: Prawo karne procesowe. Zagadnienia ogólne, t. II, Poznań 2001, s. 16-17; K. Marszał: Proces karny, Katowice 1977, s. 234; T. Grzegorczyk, J. Tylman: Polskie postępowanie karne, Warszawa 2001, s. 372-373; I. Nowikowski: op. cit., s. 62). Przeciwnicy takiego stanowiska akcentują potrzebę stabilności procesu i poczucia bezpieczeństwa uczestników postępowania, wskazując, że odwoływalność czynności grozi możliwością nacisków na uprawnione do oświadczeń podmioty (zob. S. Waltoś: Proces karny. Zarys systemu, Warszawa 2001, s. 61). Przekonujące są jednak argumenty zwolenników odwoływalności czynności procesowych stron, którzy powołują się m.in. na brak w kodeksie postępowania karnego przepisu, który zabraniałby stronom zmieniać swe oświadczenia woli, fakultatywność czynności odwoływalnych oraz - z uwagi na zasadę kontradyktoryjności - dyspozytywność stron w zakresie takich czynności, a także na dynamiczny charakter procesu, co może wręcz zmuszać stronę do zmiany stanowiska, aby nie doprowadzić do niekorzystnych dla niej skutków procesowych (zob. szerzej o tym np. I. Nowikowski: op. cit., s. 53-60; S. Zabłocki: Glosa do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 27 kwietnia 2001 r., I KZP 8/01, Pal. 2001, z. 9-10, s. 210-211). Trzeba też zauważyć, że już w międzywojennym orzecznictwie Sądu Najwyższego wskazywano, iż skoro kodeks postępowania karnego nie zawiera żadnego przepisu, według którego złożone przez strony oświadczenia byłyby dla nich bezwzględnie wiążące, to "przyjęcie podobnej tezy nie dałoby się wręcz pomyśleć" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 lutego 1933 r., II 3 K 1173/30, OSP 1931, poz. 295). Już pod rządem kodeksu postępowania karnego z 1969 r. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 23 stycznia 1975 r. (VI KZ 44/74, OSNKW 1975, z. 3-4, poz. 32) przyjął wprost istnienie reguły, zgodnie z którą oświadczenie woli stron może być skutecznie cofnięte aż do czasu wydania opartego na nim rozstrzygnięcia, jeżeli ustawa nie wprowadza wyraźnego, odmiennego, ograniczenia. Podobne stanowisko, o szerokim zakresie dyspozytywności stron, wyrażono też w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 lutego 1992 r. (WRN 3/92, OSNKW 1992, z. 9-10, poz. 70). Sąd Najwyższy podziela ten pogląd, gdyż argumentacja za nim przemawiająca, o której wcześniej była mowa, jest bardziej przekonująca. Należy zatem przyjąć, iż oświadczenie woli stron może być cofnięte dopóty, dopóki nie zapadnie rozstrzygnięcie odnoszące się do kwestii, której oświadczenie to dotyczy, chyba że ustawa ogranicza lub wyłącza możliwość takiego cofnięcia. Powstaje zatem pytanie, czy w odniesieniu do wniosku, o którym mowa w art. 324 k.p.k., istnieją ustawowe wyłączenia lub ograniczenia w cofaniu oświadczenia woli.

Zarówno Sąd Apelacyjny, jak i Sąd Najwyższy, przekazujący rozstrzygnięcie zagadnienia powiększonemu składowi, podniosły kwestię stosowania wobec wniosku prokuratora, o którym mowa w art. 324 k.p.k., analogii do art. 14 § 2 k.p.k. Oba sądy wskazały, że w nauce i doktrynie postępowania karnego prezentowany jest pogląd, iż wniosek ten, jako wszczynający postępowanie sądowe, pełni rolę taką jak akt oskarżenia (zob. K. Marszał: op. cit., s. 355; J. Grajewski, L. Paprzycki: Kodeks postępowania karnego z komentarzem, Sopot 2000, s. 46; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Warszawa 1999, t. I, s. 101-102), a art. 14 §2 k.p.k. wyklucza cofnięcie tego aktu. Ze stanowiskiem takim nie w pełni można się zgodzić. Wniosek, o którym mowa w art. 324 k.p.k., bez wątpienia wszczyna postępowanie sądowe i w tym znaczeniu jest jedną ze skarg. Jest to jednak tylko postępowanie w przedmiocie umorzenia procesu z uwagi na niepoczytalność sprawcy i zastosowania wobec niego środka zabezpieczającego. Dlatego właśnie, gdy sąd nie podziela wniosku prokuratora o istnieniu niepoczytalności, nie może dalej procedować i orzekać w kwestii odpowiedzialności, nie dysponuje bowiem aktem oskarżenia ani żadnym jego surogatem. Osoba, której wniosek dotyczy, nie jest nawet określana mianem oskarżonego. Mówi się o niej w przepisach kodeksu postępowania karnego jako o podejrzanym (art. 354 pkt 2 k.p.k.) i nakazuje jedynie w razie rozprawy stosować do niej przepisy o oskarżonym (art. 380 k.p.k.), gdyż bez takiego stosowania podmiot ten nie mógłby jako strona funkcjonować na rozprawie. Nie można też zapominać, że tam, gdzie ustawodawca chce, aby określone oświadczenie woli strony mające charakter skargi, a nie będące aktem oskarżenia, pełniło jednak rolę tego aktu, wyraźnie to zaznacza. Tak uczyniono w odniesieniu do wniosku prokuratora o warunkowe umorzenie postępowania w razie nieuwzględnienia go przez sąd (art. 341 § 2 zdanie 2 k.p.k.), skargi złożonej na ręce Policji przez pokrzywdzonego przestępstwem prywatnoskargowym (art. 488 § 1 k.p.k.), postanowienia o rozpoznaniu sprawy w postępowaniu poprawczym w postępowaniu w sprawach nieletnich (art. 43 § 4 ustawy z 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich) oraz wniosku o ukaranie w sprawach o wykroczenia, gdy sprawa ta (przed dniem 17 października 2001 r.) przechodziła z gestii kolegium ds. wykroczeń w gestię sądu (art. 509 § 2 k.p.k.) lub ex lege była wyjątkowo przypisana sądowi (art. 680 § 2 k.p.k.). Na gruncie przepisów dotyczących prokuratorskiego wniosku, o którym mowa w art. 324 k.p.k., zastrzeżenia tego typu nie ma. Jest to zrozumiałe, gdyż we wszystkich wskazanych przypadkach postępowanie dotyczyło rozstrzygania w przedmiocie istnienia odpowiedzialności zakładanej przez autora skargi wszczynającej proces. Tymczasem wniosek przewidziany w art. 324 k.p.k., to żądanie wszczęcia przez sąd postępowania w przedmiocie umorzenia procesu z uwagi na wyłączenie odpowiedzialności sprawcy ze względu na jego niepoczytalność i jednoczesną potrzebę zastosowania do niego środka zabezpieczającego. Nie można go zatem traktować jak aktu oskarżenia, i to z wszelkimi tego konsekwencjami. Wniosek ten dotyczy bowiem innych kwestii niż akt oskarżenia i skargi pełniące rolę tego aktu.

Zauważyć należy, że skład przekazujący zagadnienie prawne powiększonemu składowi Sądu Najwyższego podnosi też, iż art. 324 k.p.k. ma charakter wyjątkowy, gdyż normuje "umorzenie postępowania przygotowawczego przez sąd". Oznaczałoby to jednak przyjęcie, że sąd miałby orzekać w przedmiocie umorzenia dochodzenia lub śledztwa na podstawie surogatu aktu oskarżenia, którego istota sprowadza się przecież do oskarżania określonej osoby o popełnienie przestępstwa. Pytający popada tu więc wyraźnie w sprzeczność. Zgodzić się jednak trzeba, że umorzenie postępowania karnego na podstawie wniosku przewidzianego w art. 324 k.p.k., dotyczy tak naprawdę postępowania przygotowawczego, tyle że rozstrzygnięcie to wydaje sąd po przeprowadzeniu stosownego postępowania, którego przedmiotem jest kwestia owego umorzenia. Dlatego też w jego wyniku sąd umarza "postępowanie karne", a nie jak prokurator - wyłącznie postępowanie przygotowawcze. Nie można jednak w tej sytuacji zasadnie twierdzić, że wniosek prokuratora, wskazany w art. 324 k.p.k., pełni rolę aktu oskarżenia lub też rolę podobną do aktu oskarżenia. Akt oskarżenia nie jest zresztą, jak wiadomo, jedyną skargą wszczynającą postępowanie przed sądem. Omawiany wniosek prokuratora wszczyna zaś postępowanie sądowe, ale jedynie takie, którego przedmiotem jest wyłącznie kwestia umorzenia postępowania z zastosowaniem środka zabezpieczającego. Zauważyć też trzeba - co podnosił Sąd Apelacyjny - że w art. 14 § 2 k.p.k. mowa jest o możliwości odstąpienia oskarżyciela publicznego "od wniesionego oskarżenia" zastrzegając, iż nie wiąże to sądu. Podobnie przyjmuje się w art. 496 § 1 i 2 k.p.k., dopuszczając odstąpienie od oskarżenia przez oskarżyciela prywatnego, tyle że wiążące sąd przy istnieniu określonych tam warunków. Skoro zaś wniosek prokuratora przewidziany w art. 324 k.p.k. nie ma nic wspólnego z oskarżaniem, to tym samym jakakolwiek analogia do art. 14 § 2 k.p.k. także z tego względu nie może wchodzić w rachubę. Reasumując, należy uznać, że brak jest podstaw do traktowania wniosku prokuratora o umorzenie przez sąd postępowania karnego z uwagi na niepoczytalność podejrzanego i zastosowanie do sprawcy środka zabezpieczającego tak jak aktu oskarżenia, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Sam fakt, że wniosek ten wszczyna postępowanie sądowe, nie upoważnia do uznawania go za surogat aktu oskarżenia.

Przedstawione rozważania prowadzą do stwierdzenia, że wniosek prokuratora przewidziany w art. 324 k.p.k., jako postulujące oświadczenie woli strony, nie będące surogatem aktu oskarżenia, może być skutecznie przez prokuratora cofnięty dopóty, dopóki nie zapadnie rozstrzygnięcie w przedmiocie tego wniosku. Brak bowiem w tej materii zarówno jakiegokolwiek ograniczenia ustawowego, jak i racji, które nakazywałyby traktować ów wniosek tak jak publiczny akt oskarżenia i per analogiam przyjmować wyłączenie możliwości wycofania (odwołania) go. W doktrynie wskazuje się jednak, że nieodwoływalność czynności stron może też wynikać z zaistnienia warunków, w których cofnięcie nie jest już możliwe, zaliczając do nich - poza wywołaniem skutku - także zaawansowanie postępowania i upływ terminu (zob. szerzej I. Nowikowski: op. cit., s. 57). Należy w związku z tym zauważyć, że przez skutek nie może być traktowane samo wszczęcie przez sąd postępowania w przedmiocie wniosku, gdyż nie żąda się w nim wszczęcia postępowania w określonej kwestii, ale rozstrzygnięcia tej kwestii, a zatem wywołanym skutkiem może być dopiero rozstrzygnięcie w przedmiocie żądań wniosku. Nie można też uznać, że procedowanie przez sąd w przedmiocie wniosku oznacza takie zaawansowanie postępowania - z uwagi na to, że jest ono już w innej fazie i przed innym niż dotychczas organem - które wyklucza możliwość jego cofnięcia. To bowiem sam wniosek "przesunął" postępowanie do sądu i jego rozpoznawanie nie może być uznane za zaawansowanie postępowania, wyłączające cofnięcie przez prokuratora swego oświadczenia woli. Ustawa nie przewiduje też żadnego terminu, po którego upływie niedopuszczalne byłoby cofnięcie wniosku. Konkludując, należy zatem uznać za dopuszczalne cofnięcie przez prokuratora wniosku przewidzianego w art. 324 k.p.k.

Rodzi się jednak pytanie, czy dopuszczalne jest częściowe cofnięcie omawianego wniosku, ograniczające się do wycofania się przez prokuratora jedynie z żądania stosowania środka zabezpieczającego, z podtrzymaniem żądania umorzenia postępowania z uwagi na niepoczytalność podejrzanego. Przepis art. 324 k.p.k. zakłada, że prokurator występuje do sądu tylko wtedy, gdy "zostanie ustalone, że podejrzany dopuścił się czynu w stanie niepoczytalności, a istnieją podstawy do zastosowania środków zabezpieczających". W innych sytuacjach, a więc gdy prokurator, stwierdzając niepoczytalność podejrzanego, nie widzi podstaw do stosowania środków zabezpieczających, a także wyjątkowo, gdy w jego ocenie jedynym środkiem zabezpieczającym, jaki należy zastosować, jest przepadek przedmiotów, sam wydaje on (lub zatwierdza - art. 305 § 3 zd. II k.p.k.) postanowienie o umorzeniu postępowania przygotowawczego (art. 322 k.p.k.). W razie zaś potrzeby orzeczenia przepadku, występuje następnie do sądu o jego zastosowanie tytułem środka zabezpieczającego (art. 323 § 3 k.p.k.). Natomiast w wypadkach wskazanych w art. 324 k.p.k. jego żądanie kierowane do sądu przybrać musi postać wniosku "o umorzenie postępowania i zastosowanie środków zabezpieczających". Użycie przez ustawodawcę spójnika "i" wyraźnie wskazuje, że jest to jeden wniosek, jedno oświadczenie woli, z jednym, łącznym żądaniem o umorzenie postępowania z zastosowaniem środka zabezpieczającego. Takie stanowisko reprezentuje również doktryna procesu karnego [zob. np. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: op. cit., t. II, s. 135; R. Stefański, w: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Z. Gostyński (red.), Warszawa 1998, t. II, s. 114], a wyrażał je także Sąd Najwyższy (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2002 r., I KZP 7/02, OSNKW 2002, z. 7-8, poz. 59, s. 69). Nie można zatem wniosku, o którym mowa w art. 324 k.p.k., traktować tylko jako jednego pisma procesowego, zawierającego dwa wnioski (żądania). Taka zaś konstrukcja prawna wyłącza możliwość cofnięcia przez prokuratora jedynie zawartego w tym wniosku żądania zastosowania wobec niepoczytalnego podejrzanego środka zabezpieczającego, z podtrzymywaniem żądania umorzenia przez sąd postępowania karnego. Wniosek prokuratora o umorzenie przez sąd postępowania z uwagi na niepoczytalność sprawcy i zastosowanie wobec tego sprawcy środka zabezpieczającego, złożony w trybie art. 324 k.p.k., nie może być więc skutecznie cofnięty tylko w części dotyczącej stosowania środka zabezpieczającego, a tym samym oświadczenie prokuratora o takim cofnięciu nie wiąże sądu.

Jak już wcześniej wskazano, Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu swego wystąpienia z zagadnieniem prawnym podniósł w związku z powyższym, że tego rodzaju cofnięcie powinno jednak być uznane za równoznaczne z cofnięciem całego wniosku. Skoro bowiem prokurator może wystąpić do sądu o umorzenie postępowania tylko wtedy, gdy jednocześnie domaga się zastosowania środka zabezpieczającego, to gdy odstępuje on od żądania sięgnięcia po taki środek, dezaktualizuje się cały wniosek. Z takim rozumowaniem można się zgodzić jedynie wówczas, gdy okoliczności sprawy wskazują, że z treści oświadczenia woli prokuratora wynika, iż tak naprawdę cofa on w ogóle swój wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego. Znaczenie czynności procesowej bowiem ocenia się według treści złożonego oświadczenia (art. 118 § 1 k.p.k.). Zauważyć jednak należy, że in concreto prokurator wyraźnie i zdecydowanie oświadczył, iż "cofa wniosek w zakresie umieszczenia podejrzanego w zakładzie psychiatrycznym", popierając go w pozostałej części. A zatem cofnął on jedynie swe żądanie zastosowania sugerowanego we wniosku środka zabezpieczającego, a jak już wskazano wcześniej, czynność taka nie jest dopuszczalna. Należy tu zwrócić uwagę, że w doktrynie zgodnie przyjmuje się, iż sąd w ogóle nie jest związany rodzajem środka zabezpieczającego postulowanego we wniosku prokuratora i może zastosować inny środek obok lub zamiast wskazanego w tym wniosku (zob. np. P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: op. cit., t. II, s. 138; R. Stefański w: Kodeks postępowania karnego..., t. II, s. 117; R. Stefański: Organ uprawniony do umorzenia postępowania przygotowawczego z powodu niepoczytalności podejrzanego w nowym k.p.k., Prok. i Pr. 1997, nr 12, s. 131; T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Kraków 2001, s. 866). Jak trafnie zatem wskazano w powoływanej już uchwale Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2002 r. (I KZP 7/02), jedynie wówczas, gdy sąd nie widzi w ogóle możliwości stosowania wobec podejrzanego jakiegokolwiek środka zabezpieczającego, odmawia uwzględnienia wniosku prokuratora i przekazuje mu sprawę w celu podjęcia stosownych czynności. Prokurator może zatem, w toku postępowania sądowego dotyczącego wniosku, o którym mowa w art. 324 k.p.k., jedynie w całości cofnąć swój wniosek o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego, nie może zaś skutecznie cofać go tylko odnośnie do żądania stosowania tego środka. Niedopuszczalne jest przy tym ani cofanie go w zakresie sugerowanego we wniosku środka, gdyż sąd nie jest związany rodzajem środka wskazanego we wniosku, ani też "ogólnie" odnośnie do stosowania środka zabezpieczającego, z popieraniem wniosku w pozostałym zakresie, jako że "oba" żądania zawarte we wniosku stanowią w istocie swej jedno, łączne żądanie o umorzenie postępowania karnego z zastosowaniem środka zabezpieczającego. Prokurator może natomiast oświadczyć, że w świetle przeprowadzonych dowodów nie dostrzega już potrzeby stosowania wobec podejrzanego środków zabezpieczających i dlatego cofa swój wniosek; będzie to wówczas oznaczało cofnięcie wniosku o umorzenie postępowania i zastosowanie środka zabezpieczającego. Sąd nie może wówczas rozważać zasadności oświadczenia prokuratora, tak jak nie analizuje zasadności odstąpienia od oskarżenia oskarżyciela prywatnego lub cofnięcia środka odwoławczego; w tym ostatnim wypadku tylko istnienie art. 432 k.p.k. pozwala sądowi na rozważenie, czy nie zachodzą okoliczności wskazane w tym przepisie, uprawniające sąd do prowadzenia dalej postępowania odwoławczego, mimo oświadczenia o cofnięciu środka. W razie cofnięcia przez prokuratora wniosku wskazanego w art. 324 k.p.k., dojść powinno do umorzenia postępowania sądowego w przedmiocie umorzenia postępowania karnego i zastosowania środka zabezpieczającego z uwagi na cofnięcie skargi. Zgodzić się bowiem należy, że w polskim procesie karnym cofnięcie skargi prowadzi do umorzenia postępowania wywołanego tą skargą, chyba że przepis szczególny (np. art. 432 k.p.k.) przewiduje odmienne rozwiązanie (tak np. M. Cieślak: Polska procedura karna, Warszawa 1984, s. 280-282; I. Nowikowski: op. cit., s. 284). Wprawdzie w doktrynie procesu karnego, na gruncie postępowania odwoławczego, wskazuje się także na możliwość pozostawienia skargi odwoławczej bez rozpoznania nie tylko wtedy, gdy rozstrzygnięcie takie wyraźnie przewidują przepisy kodeksu, ale też w każdym innym wypadku, gdy dochodzi do jej dezaktualizacji (zob. Z. Doda: Zażalenie w procesie karnym, Warszawa 1985, s. 308), zauważyć jednak należy, że przepisy o postępowaniu odwoławczym przewidują pozostawianie środka odwoławczego bez rozpoznania także w wyniku jego cofnięcia. To zaś może upoważniać do szerszego rozumienia zakresu takich rozstrzygnięć odnośnie do środków zaskarżenia. W przypadku cofnięcia wniosku przewidzianego w art. 324 k.p.k. nie chodzi jednak o postępowanie odwoławcze. Zasadne zatem jest przyjęcie, że cofnięcie powinno tu doprowadzić do umorzenia postępowania sądowego wywołanego tym wnioskiem. Rozstrzygnięcie takie jednak może zapaść tylko wtedy, gdy doszło do cofnięcia omawianego wniosku, a nie gdy prokurator oświadcza, że rezygnuje jedynie z zawartego w tym wniosku żądania stosowania środka zabezpieczającego, popierając poza tym swój wniosek o umorzenie postępowania. Oświadczenie tego rodzaju nie wywołuje żadnych skutków prawnych, a sąd nadal proceduje w przedmiocie całego, złożonego w trybie art. 324 k.p.k., wniosku. Gdyby wówczas sąd uznał, że rzeczywiście brak jest podstaw do zastosowania środka zabezpieczającego, powinien odmówić uwzględnienia wniosku o umorzenie postępowania z zastosowaniem środka zabezpieczającego i przekazać sprawę prokuratorowi. Sąd, rozpoznający wniosek prokuratora przewidziany w art. 324 k.p.k., może bowiem umorzyć postępowanie karne z uwagi na niepoczytalność podejrzanego tylko wtedy, gdy jednocześnie stosuje środek zabezpieczający. Do umorzenia postępowania przygotowawczego ze względu na niepoczytalność sprawcy, gdy nie ma potrzeby sięgania po środek zabezpieczający, uprawniony jest jedynie prokurator (lub inny organ ścigania, którego postanowienie podlega wówczas zatwierdzeniu przez prokuratora).

Pozostaje obecnie do rozstrzygnięcia kwestia, jak postąpić ma sąd, gdy przyjmując istnienie niepoczytalności sprawcy jako przyczyny umorzenia postępowania, nie dostrzega jednocześnie podstaw do zastosowania wskazanego we wniosku prokuratora środka zabezpieczającego, widzi natomiast podstawy do orzeczenia, niepostulowanego przez wnioskodawcę, przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego. Wskazano już wcześniej, że nie budzi wątpliwości, iż sąd nie jest związany rodzajem środka zabezpieczającego wskazanym we wniosku prokuratora. Sam wniosek może zresztą zawierać żądanie zastosowania jednego albo kilku środków zabezpieczających. Sąd zaś, w zależności od tego, co wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, może zastosować środek wskazany we wniosku albo tylko niektóre ze wskazanych tam środków bądź też orzec o innym, niż postulowany przez prokuratora, środku zabezpieczającym. Powyższe wskazywałoby, że nie ma przeszkód do orzeczenia przez sąd przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego, bez względu na to, czy był on wskazany we wniosku prokuratora, skoro środek ten należy do grona środków zabezpieczających, jakie mogą być stosowane wobec niepoczytalnego sprawcy (art. 99 § 1 k.k.). Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu wystąpienia z pytaniem prawnym podnosi w związku z tym, że w razie istnienia podstaw do stosowania tylko przepadku przedmiotów, jako jedynego środka zabezpieczającego wobec niepoczytalnego sprawcy, do umorzenia postępowania przygotowawczego uprawniony jest prokurator, który powinien następnie, po uprawomocnieniu się postanowienia o umorzeniu, wystąpić do sądu o orzeczenie tego przepadku (art. 313 § 3 k.p.k.). Sąd ten wskazuje jednak na możliwość potraktowania art. 323 § 3 k.p.k. jako lex specialis wobec art. 324 k.p.k., stanowiącego podstawę do orzekania przez sąd w kwestii umorzenia z zastosowaniem środków zabezpieczających. Natomiast Sąd Najwyższy, w uzasadnieniu przekazania zagadnienia prawnego powiększonemu składowi, zaakcentował, że umorzenie postępowania przygotowawczego przez sąd, przewidziane w art. 324 k.p.k., ma, na tle rozwiązań wynikających z art. 322 i 323 k.p.k., charakter wyjątkowy, nie powinno więc być interpretowane rozszerzająco. Doszłoby bowiem przez to także - zdaniem tego Sądu - do zburzenia modelu postępowania karnego i prowadziłoby do niemożności korzystania przez strony i organy procesowe z niektórych instytucji procesowych, np. z drogi zażaleniowej, przewidzianej w art. 306 § 2 k.p.k., z możliwości wniesienia przez pokrzywdzonego własnego oskarżenia w trybie art. 330 § 2 k.p.k., ze wznawiania postępowania na mocy decyzji prokuratora nadrzędnego (art. 327 § 2 k.p.k.) lub uchylania przez Prokuratora Generalnego postanowienia o umorzeniu (art. 328 k.p.k.).

Analizując przedstawione argumenty, należy zauważyć, że pod rządem kodeksu postępowania karnego z 1969 r. umorzenie postępowania przygotowawczego z uwagi na niepoczytalność sprawcy czynu należało do prokuratora, który dopiero po takim umorzeniu występował do sądu o zastosowanie środka zabezpieczającego (art. 282 d.k.p.k.). Przyjmując odmienne rozwiązanie w kodeksie postępowania karnego z 1997 r. w uzasadnieniu projektu tego kodeksu podkreślono, iż "w celu zapewnienia podejrzanemu, co do którego istnieją dane wskazujące na jego niepoczytalność w chwili czynu, sądowego rozpoznania sprawy, poddane zostało właściwości sądu nie tylko orzeczenie w przedmiocie środków zabezpieczających, ale także samo rozstrzyganie o umorzeniu postępowania (art. 324)" (zob. Nowe kodeksy karne z uzasadnieniami, Warszawa 1997, s. 424). Tym samym ustawodawca przyjął w art. 324 k.p.k. jako regułę, że umorzenie postępowania przygotowawczego z uwagi na niepoczytalność sprawcy połączone ze stosowaniem środków zabezpieczających należy do kompetencji sądu. Prokuratorowi pozostawiono natomiast uprawnienie do takiego umarzania wówczas, gdy nie ma potrzeby stosowania tych środków (art. 322 § 1 k.p.k.) oraz na zasadzie wyjątku, jeżeli jedynym potrzebnym środkiem zabezpieczającym jest przepadek przedmiotów, o którego orzeczenie przez sąd występuje on po uprawomocnieniu się wydanego przezeń (lub zatwierdzonego) postanowienia o umorzeniu dochodzenia bądź śledztwa (art. 323 § 3 k.p.k.). Nie można zatem zgodzić się z twierdzeniem, że umarzanie postępowania przez sąd w trybie art. 324 k.p.k. ma charakter wyjątkowy. Wyjątkiem jest tu raczej umarzanie go przez prokuratora przy stwierdzeniu niepoczytalności sprawcy i jednoczesnym istnieniu potrzeby stosowania przepadku przedmiotów. Mimo bowiem podstawy do stosowania środka zabezpieczającego, decyzja o umorzeniu leży w gestii prokuratora, wbrew regule wynikającej z art. 324 k.p.k. Wyjątek ten uzasadnia jednak zasada szybkości postępowania z uwagi na charakter przepadku, który, w odróżnieniu od pozostałych środków zabezpieczających, nie ingeruje ani w wolność człowieka, ani w jego swobodę wykonywania określonej pracy, zawodu bądź działalności gospodarczej, odnosząc się jedynie do jego praw do określonej rzeczy. Jeżeli podstawy do orzeczenia przepadku przedmiotów istnieją obok podstaw do stosowania innych środków zabezpieczających, prokurator jest już obowiązany wystąpić do sądu z wnioskiem przewidzianym w art. 324 k.p.k.

Sam przepis art. 324 k.p.k. upoważnia sąd do stosowania każdego środka zabezpieczającego, do którego orzeczenia ustalono istnienie podstaw, a nie tylko tego, o który wnioskował prokurator. Nie można więc zgodzić się z twierdzeniem, że umorzenie postępowania przez sąd w trybie art. 324 k.p.k. ma wyjątkowy charakter. Nie jest trafny pogląd, jakoby orzeczenie przepadku na podstawie art. 324 k.p.k. mogło nastąpić tylko "wówczas, gdy jednocześnie orzekane są inne środki zabezpieczające" (zob. R. Stefański w: Kodeks postępowania karnego..., t. II, s. 112). Wniosku takiego w żaden sposób nie można wyprowadzić z tego, że art. 323 § 3 k.p.k. zakłada uprawnienie prokuratora do umarzania dochodzenia lub śledztwa, gdy jedynym koniecznym do zastosowania środkiem zabezpieczającym jest przepadek przedmiotów. Przepisy art. 323 § 3 i art. 324 k.p.k. dotyczą zupełnie innych sytuacji. Ten pierwszy odnosi się do postępowania przygotowawczego i zakłada, że jeżeli w chwili decydowania o potrzebie umorzenia tego stadium procesu z uwagi na niepoczytalność podejrzanego prokurator dostrzega jedynie podstawy do orzeczenia tytułem środka zabezpieczającego przepadku przedmiotów, jest on uprawniony do umorzenia postępowania. Ten drugi - i związane z nim art. 354 oraz 380 k.p.k. - dotyczy już sądowego postępowania w przedmiocie wniosku prokuratora o umorzenie postępowania ze względu na niepoczytalność sprawcy z jednoczesnym zastosowaniem doń środka zabezpieczającego, a więc sytuacji, gdy prokurator nie dostrzegał, iżby jedynym środkiem zabezpieczającym, jaki może i powinien być zastosowany, jest przepadek przedmiotów. Skoro, jak już wcześniej wskazano, uprawnienie prokuratora do umorzenia postępowania przygotowawczego ze względu na niepoczytalność sprawcy, mimo konieczności stosowania przepadku przedmiotów, jako odstępstwo od reguły, że o umorzeniu takim i zastosowaniu środka decydować ma sąd, uzasadnia szybkość postępowania z uwagi na charakter tego środka, to gdy sprawa przechodzi już - i to na wniosek prokuratora - w gestię sądu, racje te przestają istnieć. Zwracanie zatem sprawy prokuratorowi, aby umorzył on postępowanie przygotowawcze, a następnie wystąpił do sądu o orzeczenie przepadku tytułem środka zabezpieczającego, wydłuża jedynie proces, a ponadto pozostaje w sprzeczności z art. 324 k.p.k. i wynikającą z niego istotą, przewidzianego tam, orzekania sądowego. Przepis ten zakłada bowiem, że gdy prokurator dostrzega, z uwagi na niepoczytalność sprawcy, potrzebę umorzenia postępowania z jednoczesnym zastosowaniem środka zabezpieczającego przekazuje sprawę sądowi, to tylko on może wówczas zdecydować o takim umorzeniu, tj. połączonym ze stosowaniem owego środka. Nie ogranicza się przy tym sądu w doborze środka zabezpieczającego i zezwala na zastosowanie każdego z tych środków, jeżeli tylko istnieją podstawy do jego orzekania. Sąd nie jest upoważniony jedynie do umarzania postępowania w trybie art. 324 k.p.k., gdy mimo ustalenia niepoczytalności sprawcy, nie widzi w ogóle podstaw do sięgania po środki zabezpieczające. Wówczas bowiem umorzenie leży w wyłącznej gestii prokuratora. To jednak sąd umarza postępowanie karne (przygotowawcze), gdy stwierdzając niepoczytalność sprawcy, jednocześnie stosuje środki zabezpieczające. Nie ma natomiast znaczenia, czy są to środki postulowane we wniosku prokuratora, czy inne, jak również to, czy prokurator występował jedynie o inne niż przepadek środki, czy też żądał orzeczenia zarówno przepadku, jak i innego środka zabezpieczającego. Sąd może bowiem zmienić, ograniczyć bądź rozszerzyć zakres tych środków. Orzekając w trybie art. 324 k.p.k., sąd może więc także ograniczyć się jedynie do zastosowania przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego, jeżeli istnieją ku temu podstawy (art. 99 § 1 k.k.), choćby prokurator we wniosku o środek taki nie występował. Rozstrzygnięcie takie będzie orzeczeniem o umorzeniu postępowania i zastosowaniu środka zabezpieczającego, a zatem odpowiada ono wymogom art. 324 k.p.k. Reasumując, należy przyjąć, że rozpoznając wniosek prokuratora, o którym mowa w art. 324 k.p.k., sąd nie jest związany zawartym w nim żądaniem co do rodzaju środka zabezpieczającego i może orzec każdy inny niż wnioskowany przez prokuratora środek, w tym także przepadek przedmiotów, jeżeli spełnione są przesłanki do jego stosowania tytułem środka zabezpieczającego (art. 99 § 1 k.k. w zw. z art. 39 pkt 4 i art. 44 k.k.), nawet gdyby był to jedyny zastosowany środek.

Jeżeli zaś chodzi o kwestię odmiennych konsekwencji procesowych w sytuacji, gdy o umorzeniu decyduje prokurator, a o przepadku sąd, oraz gdy to sąd umarza postępowanie z jednoczesnym orzeczeniem przepadku, to kwestia ta ma charakter wtórny i wydaje się być wyolbrzymiana. W wypadku bowiem zaistnienia każdej z tych sytuacji, zapadłe postanowienia mogą być poddawane kontroli sądowej, tyle że przy umorzeniu prokuratorskim - przez wcześniejszą kontrolę prokuratora nadrzędnego (art. 306 § 2 k.p.k.). Powoływanie się zaś na wyłączenie możliwości wniesienia przez pokrzywdzonego własnego aktu oskarżenia (art. 330 § 2 w zw. z art. 55 § 1 k.p.k.), gdy rozstrzygnięcie o umorzeniu i orzeczeniu przepadku tytułem środka zabezpieczającego wyda sąd w trybie art. 324 k.p.k., jest nieporozumieniem, gdyż z aktem takim pokrzywdzony może wystąpić tylko w razie uprzedniego uchylenia przez sąd postanowienia prokuratora o umorzeniu postępowania.

W analizowanej sytuacji podstawa do umorzenia postępowania, której brak dawałby ewentualnie możliwość doprowadzenia przez pokrzywdzonego do uchylenia prokuratorskiego postanowienia o umorzeniu, a następnie do wniesienia własnego oskarżenia, czyli kwestia niepoczytalności sprawcy czynu, nie budzi jednak wątpliwości, a wątpliwe było tylko, czy w takim wypadku sąd może ograniczyć się do orzeczenia przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego. Nieporozumieniem jest też wskazywanie - jako argumentu przeciwko możliwości ograniczania się przez sąd przy umarzaniu postępowania w trybie art. 324 k.p.k. do orzekania przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego - niemożności uchylenia wówczas postanowienia o umorzeniu przez Prokuratora Generalnego, która istnieje, jeżeli umorzenie jest decyzją procesową prokuratora. Rzecz w tym, że możliwość ta przestaje istnieć, jeżeli sąd utrzymał w mocy postanowienie prokuratora o umorzeniu (art. 328 § 1 zd. II k.p.k.). Skoro zaś w omawianym wypadku sama podstawa umorzenia nie budzi wątpliwości, to prokuratorska decyzja o umorzeniu byłaby utrzymana w mocy przez sąd, co wykluczałoby uprawnienia Prokuratora Generalnego przewidziane w art. 328 § 1 k.p.k. Można oczywiście wywodzić, że postanowienie prokuratora o umorzeniu nie musiałoby być zaskarżone, ale tym samym popada się w sprzeczność, wysuwając jednocześnie argumenty co do odmienności zaskarżania postanowienia sądu wydanego w trybie art. 324 k.p.k. Jedyna zatem odmienna konsekwencja w omawianym wypadku to problem wznawiania postępowania prawomocnie zakończonego. W razie procedowania w trybie art. 324 k.p.k. mamy bowiem do czynienia z postępowaniem sądowym w przedmiocie umorzenia procesu i zastosowania środka zabezpieczającego, które, w razie zakończenia prawomocnym orzeczeniem, podlega wznowieniu w trybie art. 540 k.p.k., a nie na podstawie art. 327 § 2 k.p.k. Podstawy wznowienia przewidziane w art. 540 k.p.k. są jednak korzystniej ujęte dla podejrzanego niż w art. 327 § 2 k.p.k. i trudno w tej odmienności upatrywać przekonującego argumentu za odrzuceniem możliwości orzekania w trybie art. 324 k.p.k. przez sąd o umorzeniu postępowania z ograniczeniem się tylko do orzeczenia przepadku przedmiotów tytułem środka zabezpieczającego. W konsekwencji należy przyjąć, że brak jest przekonujących argumentów za zwężającą interpretacją art. 324 k.p.k. i przyjęciem, iż w tym trybie niedopuszczalne jest ograniczenie się sądu tylko do orzeczenia przepadku przedmiotów jako środka zabezpieczającego.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy uchwalił udzielić odpowiedzi jak na wstępie.

OSNKW 2002r., Nr 11-12, poz. 88

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.