Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1999-12-01 sygn. I CKN 992/99

Numer BOS: 958287
Data orzeczenia: 1999-12-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CKN 992/99

Postanowienie z dnia 1 grudnia 1999 r.

Oddzielenie od matki w zasadzie nie może stać na przeszkodzie powrotowi bezprawnie uprowadzonego dziecka do państwa miejsca jego stałego pobytu (art. 12 Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sporządzonej dnia 25 października 1980 r. w Hadze - Dz. U. z 1995 r. Nr 108, poz. 528).

Przewodniczący: Sędzia SN Maria Grzelka

Sędziowie SN: Tadeusz Domińczyk, Kazimierz Zawada (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 1999 r. na rozprawie sprawy z wniosku Andreasa P. z udziałem Urszuli C. o wydanie dziecka, na skutek kasacji wnioskodawcy od postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 29 kwietnia 1999 r., postanowił zmienić zaskarżone postanowienie oraz postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy Pragi z dnia 16 grudnia 1998 r. i nakazał uczestniczce Urszuli C. urodzonej dnia 8 czerwca 1969 r. w Warszawie, obywatelce polskiej, pozostającej w związku małżeńskim z Andreasem P., aby wydała wnioskodawcy, Andreasowi P., urodzonemu dnia 1 grudnia 1961 r., obywatelowi cypryjskiemu, małoletnią Annę P., córkę Urszuli i Andreasa, urodzoną dnia 1 września 1993 r. w Limassol na Cyprze, obywatelkę cypryjską; zasądził od uczestniczki na rzecz wnioskodawcy kwotę 1159,33 zł tytułem zwrotu kosztów za wszystkie instancje.

Uzasadnienie

W dniu 7 sierpnia 1998 r. Andreas P. wystąpił w trybie Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sporządzonej dnia 25 października 1980 r. w Hadze (Dz. U. z 1995 r. nr 108, poz. 528) o wydanie małoletniej córki Anny, uprowadzonej z Cypru do Polski przez Urszulę C., żonę wnioskodawcy, a matkę dziecka.

Z ustaleń dokonanych przez Sąd Rejonowy wynika, że Andreas P. i Urszula C. zawarli związek małżeński w sierpniu 1991 r. na Cyprze i tam zamieszkali. Dnia 1 września 1993 r. urodziła im się córka Anna. Po jej urodzeniu oboje rodzice pracowali, a dzieckiem zajmowały się opiekunki. Po ukończeniu czwartego roku życia córka zaczęła uczęszczać do przedszkola. Zdaniem Urszuli C. między nią a mężem dochodziło do konfliktów; dzieliły ich różnice kulturowe i obyczajowe. Dnia 20 lipca 1998 r. Urszula C., nie uprzedzając męża, wyjechała z córką do Polski. Następnie wniosła pozew o rozwód i powiadomiła Konsulat Republiki Cypru w Warszawie o swoim pobycie wraz z córką w Polsce.

Andreas P. i córka Anna są obywatelami cypryjskimi, a Urszula C. - obywatelką polską. Córka Anna przed przyjazdem do Polski mówiła tylko po grecku. Obecnie małoletnia Anna uczęszcza do przedszkola i bez większych problemów przystosowuje się do nowych warunków. Według biegłych, ujawnia silną więź uczuciową z obojgiem rodziców. Oddziaływanie nowego jej otoczenia powoduje jednak, że przejawia wobec ojca poczucie żalu i jest niepewna jego uczuć. Życzeniom małoletniej odpowiada obraz rodziny pełnej, mieszkającej na Cyprze. Obojętnie gdzie będzie miała stałe zamieszkanie, pozostanie narażona na stres emocjonalny wskutek zerwania kontaktów z jednym z rodziców.

Uwzględniając jednak wiek i płeć dziecka, brak matki powodowałby niezaspokojenie potrzeb dziecka w sferze psychicznej i emocjonalnej.

Postanowieniem z dnia 16 grudnia 1998 r. Sąd Rejonowy oddalił wniosek.

Również apelacja wnioskodawcy od tego postanowienia została oddalona przez Sąd Okręgowy w Warszawie postanowieniem z dnia 29 kwietnia 1999 r. Sąd Okręgowy, podzielając ustalenia i oceny Sądu Rejonowego, stwierdził, że nie ulega wątpliwości, iż doszło do bezprawnego uprowadzenia małoletniej Anny przez matkę w rozumieniu art. 3 Konwencji powołanej we wniosku. To zaś powinno, w myśl art. 12 tej Konwencji, skutkować nakazanie powrotu małoletniej do miejsca jej stałego pobytu, czyli na Cypr. Jednakże w wypadkach szczególnych przewidzianych w Konwencji sąd może oddalić wniosek, mimo stwierdzenia faktu bezprawnego uprowadzenia dziecka. W szczególności możliwość taką zastrzega art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji.

Według tego przepisu, władza państwa wezwanego nie jest obowiązana zarządzić wydania dziecka, jeżeli osoba sprzeciwiająca się wydaniu dziecka wykaże, że istnieje poważne ryzyko, iż powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w niekorzystnej sytuacji. W ocenie Sądu Okręgowego, w rozpoznawanej sprawie istnieją podstawy do zastosowania tego przepisu. Wprawdzie z wypowiedzi małoletniej wynika, że chciałaby, aby na Cypr pojechali z nią oboje rodzice, jednakże matka stanowczo nie widzi możliwości powrotu na Cypr i kontynuowania małżeństwa. W tej sytuacji nakazanie wydania małoletniej wnioskodawcy łączyłoby się z pozbawieniem jej obecności matki, to zaś naraziłoby ją na szkodę psychiczną. Choć małoletnia Anna była wychowywana na Cyprze, miała tam środowisko rówieśnicze, dom, ma z tego okresu wspomnienia - wszystko to jednak nie jest jej w stanie zrekompensować nieobecności matki.

W skardze kasacyjnej pełnomocnik wnioskodawcy zarzucił postanowieniu Sądu Okręgowego naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. oraz art. 3 i 12 Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka. Zarzut naruszenia art. 12 Konwencji pozostaje w związku z podniesionym także w uzasadnieniu skargi kasacyjnej zarzutem uchybienia art. 13 tej Konwencji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest gołosłowny, i z tego powodu, oczywiście nieuzasadniony.

Otwarcie granic spowodowało, że bardzo doniosłym w skali międzynarodowej problemem stało się zjawisko wywożenia dzieci przez jedno z rodziców z państwa ich stałego pobytu do innego państwa bez zgody drugiego z rodziców. W wypadkach takich uprowadzeń, łączących się z rozkładem małżeństwa lub związku pozamałżeńskiego (najczęściej obywateli różnych państw), dochodzi do nagłej zmiany warunków życia dziecka, wyrwania go z jego dotychczasowego otoczenia. Uprowadzający chce sobie zwykle zapewnić w ten sposób korzystniejszą sytuację w zakresie postępowania dotyczącego opieki (władzy rodzicielskiej) nad dzieckiem.

Konwencja haska dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę jest odpowiedzią na to zjawisko, a także na przypadki zatrzymania dziecka za granicą przez to z rodziców, do którego ono wyjechało w celu odwiedzin, jak też na napotykane przez rodziców trudności w wykonywaniu prawa do odwiedzin. Jej regulacje zmierzają do zapewnienia niezwłocznego powrotu dziecka bezprawnie uprowadzonego (przemieszczonego) oraz do zagwarantowania międzynarodowego respektowania prawa do opieki (art. 1). Konwencja ustanawia w tym względzie jednolite normy merytoryczne oraz normy określające tryb współpracy pomiędzy poszczególnymi państwami. Stosuje się ją do dziecka, które nie ukończyło 16 lat, o ile miało ono miejsce stałego pobytu w państwie będącym jej stroną bezpośrednio przed uprowadzeniem (art. 4). W stosunkach między umawiającymi się państwami ma ona zastosowanie wyłącznie wtedy, gdy uprowadzenie nastąpiło po jej wejściu w życie w tych państwach (art. 35). Jako umowa międzynarodowa podlega wykładni autonomicznej.

Zrozumiałe, że urzeczywistnienie jej założeń wymaga możliwie jednolitej interpretacji jej postanowień we wszystkich państwach, które są nią związane.

Zgodnie z art. 3 Konwencji, uprowadzenie jest bezprawne, jeżeli spełnione są dwie przesłanki:

1) nastąpiło naruszenie prawa do opieki, przyznanego określonej osobie indywidualnie lub wspólnie z inną osobą na mocy ustawodawstwa państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem,

2) prawo to w chwili uprowadzenia było skutecznie wykonywane lub byłoby skutecznie wykonywane, gdyby nie nastąpiło uprowadzenie. Powołany przepis wyjaśnia, że prawo do opieki, o którym w nim mowa, może w szczególności wynikać, tak z mocy samego prawa, jak orzeczenia sądowego, administracyjnego lub ugody. Przyjmuje się, że odwołanie się w tym przepisie do prawa do opieki przyznanego na mocy ustawodawstwa państwa, w którym dziecko miało miejsce stałego pobytu bezpośrednio przed uprowadzeniem, ma na względzie cały system prawa tego państwa, łącznie z obowiązującymi w nim normami prawa prywatnego międzynarodowego w zakresie opieki.

Dopiero zatem ostatnio wymienione normy wskazują prawo właściwe dla opieki nad dzieckiem. Przy czym, zgodnie z art. 5 lit. a "prawo do opieki" obejmuje w szczególności decydowanie o miejscu pobytu dziecka.

W razie stwierdzenia bezprawnego uprowadzenia dziecka w rozumieniu art. 3 Konwencji, właściwa władza państwa, do którego dziecko zostało uprowadzone, powinna niezwłocznie nakazać jego wydanie, jeżeli wniosek o wydanie wpłynął do niej przed upływem roku od dnia uprowadzenia (art. 12 ust. 1). Rozstrzygnięcie tej treści powinno zapaść również w wypadku późniejszego wpływu wniosku, chyba że dziecko przystosowało się już do swego nowego środowiska (art. 12 ust. 2). Przytoczone przepisy są wyrazem przyjętego w Konwencji założenia, że możliwie szybki powrót dziecka do miejsca stałego pobytu, jaki ono miało bezpośrednio przed uprowadzeniem, służy jego dobru. Wraca bowiem do swojego poprzedniego środowiska. Jednocześnie przywrócone zostają warunki do podejmowania rozstrzygnięć w sprawach opieki nad nim przez sądy państwa jego stałego pobytu, mające najlepszy dostęp do informacji niezbędnych do podjęcia właściwych decyzji opiekuńczych.

Z celem nakazu powrotu bezprawnie uprowadzonego dziecka łączy się, po pierwsze, uregulowanie zawarte w art. 19 Konwencji, zgodnie z którym orzeczenie dotyczące zwrotu dziecka wydane zgodnie z Konwencją nie narusza istoty prawa do opieki (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 marca 1999 r., I CKN 23/99, OSNC 1999, nr 11, poz. 188), po wtóre, przepis art. 16 Konwencji, postanawiający, że po otrzymaniu zawiadomienia o bezprawnym uprowadzeniu dziecka właściwe władze państwa, do którego dziecko zostało uprowadzone, nie mogą decydować merytorycznie o prawie do opieki, dopóki nie zostanie ustalone, że określone w Konwencji wymagania co do zwrotu dziecka nie zostały spełnione lub nie wpłynął po tym zawiadomieniu w stosownym czasie odpowiedni wniosek. Jak widać, wydany na podstawie Konwencji nakaz wydania dziecka ma jedynie przywrócić stan sprzed uprowadzenia, tj. sprzed naruszenia prawa do opieki, o którym mowa w art. 3. Konwencja nie daje natomiast podstaw do merytorycznego orzekania o prawie do opieki (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 4 lutego 1999 r., I CKN 921/97, nie publ.).

Wspomnianemu wyżej założeniu, że nakaz możliwie szybkiego wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego służy jego dobru, daje jednoznacznie wyraz preambuła Konwencji. Zaznaczono w niej, że Konwencję sporządzono - mając przekonanie, że interes dziecka ma podstawowe znaczenie we wszystkich sprawach dotyczących opieki nad nim - aby chronić dziecko w płaszczyźnie międzynarodowej przed szkodliwymi skutkami, wynikającymi z bezprawnego uprowadzenia, przez zagwarantowanie niezwłocznego jego powrotu do państwa stałego pobytu (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 października 1998 r., I CKN 825/98, nie publ.). Należy dodać, że ocena, iż nakaz możliwie szybkiego wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego służy jego dobru, jest akceptowana również przez Konwencję o prawach dziecka przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526). Art. 11 tej Konwencji stanowi, że państwa, które są jej stronami, będą podejmowały kroki dla zwalczania nielegalnego transferu dzieci oraz ich nielegalnego wywozu za granicę; w tym celu będą popierały zawieranie odpowiednich umów dwustronnych lub wielostronnych albo przystępowanie do istniejących już umów.

Zasada, że właściwa władza państwa wezwanego powinna niezwłocznie nakazać wydanie dziecka bezprawnie uprowadzonego nie została jednak przeprowadzona w sposób bezwzględny. Założenie bowiem, że możliwie szybki nakaz wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego służy jego dobru, w niektórych wyjątkowych wypadkach nie sprawdza się. W tych wypadkach ten sam wzgląd, który przemawia za wspomnianą zasadą, tj. wzgląd na dobro dziecka, skłania do odmowy wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego. Dlatego w Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sformułowano pięć wyjątków, w których właściwa władza państwa wezwanego, mimo że miało miejsce bezprawne uprowadzenie dziecka w rozumieniu art. 3 Konwencji, może odmówić jego wydania. O ile jednak sama konieczność zastrzeżenia tych wyjątków nie budziła wątpliwości, o tyle żywiono obawy, aby w praktyce nie dochodziło do ich nadmiernego rozszerzania, gdyż mogłoby to zagrozić osiągnięciu zamierzonych celów Konwencji.

Choć nastąpiło bezprawne uprowadzenie dziecka w rozumieniu art. 3 Konwencji, właściwa władza państwa wezwanego może odmówić jego wydania, gdy:

1) osoba sprzeciwiająca się wydaniu wykaże, że wnioskodawca nie wykonywał prawa do opieki w czasie uprowadzenia lub zaakceptował uprowadzenie (art. 13 ust. 1 lit. a);

2) osoba sprzeciwiająca się wydaniu wykaże, że istnieje poważne ryzyko, iż powrót dziecka naraziłby je na szkodę fizyczną lub psychiczną albo w jakikolwiek inny sposób postawiłby je w niekorzystnej sytuacji (art. 13 ust. 1 lit. b);

3) dziecko sprzeciwia się powrotowi, a osiągnięty przez nie wiek i stopień dojrzałości uzasadnia uwzględnienie jego opinii (art. 13 ust. 2);

4) wniosek o wydanie wpłynął do właściwej władzy państwa wezwanego po upływie roku od dnia uprowadzenia, a dziecko przystosowało się już do swego nowego środowiska (art. 12 ust. 2);

5) zwrotowi dziecka sprzeciwiają się podstawowe zasady państwa wezwanego dotyczące ochrony praw człowieka i podstawowych wolności.

Kluczowe znaczenie, zarówno w praktyce, jak i w okolicznościach sprawy, ma drugi z wymienionych wyjątków. Jak wynika z publikowanych wypowiedzi informujących o funkcjonowaniu Konwencji, po odnotowywanych początkowo orzeczeniach, zwłaszcza sądów niższych instancji, potwierdzających obawy twórców Konwencji co do możliwości rozszerzającego stosowania art. 13 ust. 1 lit. b, ostatecznie w orzecznictwie państw będących stronami Konwencji zdecydowanie górę wzięła restryktywna wykładnia tego przepisu, odpowiadająca zamierzeniom twórców Konwencji.

W wypowiedziach reprezentatywnych dla tego kierunku wykładni (z polskiego orzecznictwa zob. w szczególności postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 października 1998 r., I CKN 745/98, nie publ.) podnosi się, że art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji ma na względzie jedynie "poważne ryzyko" szkód fizycznych lub psychicznych, na jakie mógłby narazić dziecko jego powrót do miejsca stałego pobytu; konsekwentnie, równie poważne muszą być inne niekorzystne dla dziecka sytuacje, zrównane w tym przepisie z wzmiankowanymi szkodami. Wszelkie inne uciążliwości i niedogodności nie wystarczają. Często podkreśla się, że Konwencja straciłaby w ogóle swe znaczenie, gdyby art. 13 ust. 1 lit, b nie był interpretowany ściśle.

Nawiązując do powyższych uwag, wskazuje się przykładowo, że art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji odnosi się do przypadków, w których istnieje groźba stosowania przemocy wobec dziecka lub jego seksualnego wykorzystania przez wnioskodawcę, albo gdy wnioskodawca jest alkoholikiem, narkomanem, bądź uchyla się od pracy zarobkowej.

Natomiast zasadniczo nie usprawiedliwiają zastosowania rozpatrywanego przepisu, często podnoszone przez sprawców uprowadzenia, niekorzystne dla dziecka konsekwencje jego oddzielenia w następstwie nakazania wydania od sprawcy. Konwencja skierowana jest - z przyczyn, o których była mowa - na zapewnienie powrotu dziecka bezprawnie uprowadzonego.

Zrozumiałe, że realizacja tego celu łączy się dla dziecka na ogół z różnego rodzaju niedogodnościami i ujemnymi przeżyciami. Są one jednak nieuniknione dla urzeczywistnienia wspomnianego celu, służącego dobru dziecka. Przy tym nakazanie wydania dziecka nie zakłada jego oddzielenia od sprawcy uprowadzenia. Orzeczenie tej treści ma bowiem jedynie przywrócić stan sprzed uprowadzenia, nie łączy się natomiast z rozstrzygnięciem w przedmiocie opieki nad dzieckiem; może ono zapaść dopiero później i dopiero z niego może wynikać "gdzie i z kim dziecko pozostanie". Cel Konwencji będzie zatem osiągnięty także w razie powrotu sprawcy razem z dzieckiem. Jeżeli wspólny powrót sprawcy z dzieckiem nie napotyka obiektywnych przeszkód, a sprawca nie chce wrócić razem z dzieckiem, można przyjąć, że stawia on swoje własne interesy wyżej niż dobro dziecka, na które się powołuje, a któremu przede wszystkim on sam zagroził, dokonując uprowadzenia.

Dlatego pogląd o niemożności uwzględniania w ramach rozpatrywanego przepisu niekorzystnych dla dziecka konsekwencji jego oddzielenia od sprawcy w następstwie nakazania wydania zyskał szczególnie szeroką akceptację w odniesieniu do sytuacji, w których powrót sprawcy z dzieckiem nie napotyka obiektywnych przeszkód. Za taką obiektywną przeszkodę nie uważa się w szczególności obawy sprawcy uprowadzenia, że poniesie on z tego tytułu po powrocie odpowiedzialność karną, dokonując bowiem uprowadzenia powinien był liczyć się z jego następstwami.

Sytuacja jest bardziej złożona w wypadkach uprowadzeń małych dzieci przez osobę dominującą w ich dotychczasowym życiu (na ogół matkę). Należy tu przede wszystkim przytoczyć stanowisko kwestionujące podstawy do specjalnego traktowania tych wypadków z punktu widzenia stosowania art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji. Przede wszystkim podnosi się, że Konwencja operuje tylko jedną granicą wieku dzieci, a mianowicie górną, wynoszącą 16 lat, warunkującą stosowanie postanowień tej konwencji.

Ponadto wskazuje się, że typowe ryzyko szkód, jakie w rozpatrywanej grupie wypadków mogłoby się łączyć z wydaniem dziecka, Konwencja eliminuje za pomocą innych uregulowań. Zgodnie z art. 13 ust. 1 lit. a Konwencji, a w istocie już z uwagi na jej art. 3 lit. b, obowiązek wydania dziecka odpada, w razie wykazania przez osobę sprzeciwiającą się wydaniu, że wnioskodawca faktycznie nie wykonywał prawa do opieki w czasie uprowadzenia. Uregulowaniem tym objęte są w szczególności takie sytuacje, w których matka będąca sprawcą uprowadzenia była w rzeczywistości jedyną osobą wykonującą prawo do opieki. Z kolei art. 12 ust. 2 Konwencji pozwala uwzględnić przy spełnieniu innych przewidzianych w nim przesłanek, szczególnie aktualny w wypadku małych dzieci, fakt przystosowania się do nowego środowiska. Według zatem przedstawianego stanowiska, konsekwencje grożące małemu dziecku w następstwie nakazania powrotu z powodu oddzielenia go od dominującej w jego dotychczasowym życiu matki, która dokonała uprowadzenia, nie uzasadniają oddalenia wniosku na podstawie art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji - tak samo jak w innych wypadkach. Jest tak w szczególności wtedy, gdy nie zachodzą obiektywne przeszkody do powrotu matki razem z dzieckiem.

Stanowisko to jednak - jak się trafnie podnosi - trudno zaakceptować wobec niemowląt uprowadzonych przez matkę. Szczególne relacje zachodzące między matką a niemowlęciem sprawiają, że jedynie w zupełnie wyjątkowych przypadkach można zaaprobować oddzielenie dziecka od matki. Tej oceny nie zmienia okoliczność, że w danym wypadku powrót matki z dzieckiem nie napotyka obiektywnych przeszkód i nie chce mu ona towarzyszyć wyłącznie dlatego, że wyżej przedkłada własny interes nad dobro dziecka. Jednakże matki nie można zmusić do tego, by wróciła razem z dzieckiem, a bez niej rozwój niemowlęcia może być poważnie zakłócony. Jakkolwiek zatem ocenia się przyczyny odmowy powrotu matki z uprowadzonym niemowlęciem, dobro niemowlęcia sprzeciwia się nakazaniu jego powrotu, prowadzającego do oddzielenia go od matki z wskazanymi wyżej konsekwencjami; w takim razie wniosek winien być oddalony na podstawie art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji.

Jak wynika wyraźnie z art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji, ciężar dowodu przewidzianych w nim okoliczności spoczywa na sprawcy uprowadzenia. W świetle dokonanych w sprawie ustaleń faktycznych podniesiony w skardze kasacyjnej zarzut naruszenia art. 3 Konwencji musi być uznany za nietrafny. Z ustaleń tych wynika, że uczestniczka dopuściła się bezprawnego uprowadzenia córki w rozumieniu wspomnianego przepisu. W szczególności nie ulega wątpliwości, że wnioskodawcy przysługiwało, zgodnie z tym przepisem, prawo do opieki z mocy cypryjskiej ustawy regulującej stosunki między rodzicami a dziećmi, której tekst przekazany przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Porządku Publicznego Cypru został załączony do wniosku.

Natomiast trafne są dwa pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej. Dokonane w sprawie ustalenia faktyczne, wbrew odmiennemu zapatrywaniu Sądu Okręgowego, nie dawały podstaw do zastosowania art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji. Zestawienie poczynionych wyżej uwag na temat założeń Konwencji i konieczności restryktywnej wykładni zawartego w niej art. 13 ust. 1 lit. b z motywami zaskarżonego postanowienia nakazuje uznać to postanowienie za typowy przypadek niedopuszczalnego, rozszerzającego zastosowania powołanego przepisu. Powrotowi bezprawnie uprowadzonego dziecka w wieku małoletniej Anny do państwa miejsca jego stałego pobytu nie mogą, według Konwencji, stać na przeszkodzie jego ewentualne oddzielenie od matki i mogące z tego oddzielenia wynikać bliżej nie określone szkody psychiczne.

Uczestniczka nie wykazała również, a ciężar dowodu przesłanek zastosowania art. 13 ust. 1 lit. b Konwencji spoczywał na niej - że istnieją obiektywne okoliczności uniemożliwiające jej towarzyszenie dziecku. Wypada raz jeszcze podkreślić, że postępowanie w trybie Konwencji nie jest, jak można wnosić z niektórych ustaleń i wypowiedzi sądów, postępowaniem w przedmiocie opieki (władzy rodzicielskiej) nad dzieckiem.

Brak także podstaw do zastosowania w sprawie innych przepisów, pozwalających na oddalenie wniosku o nakazanie wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego w rozumieniu art. 3 Konwencji, to zaś wyklucza uznanie, że zaskarżone postanowienie, mimo trafności zarzutu naruszenia art. 13 ust. 1 lit, b Konwencji, ostatecznie odpowiada prawu. Gdy chodzi o art. 13 ust. 1 lit. a, art. 12 ust. 2, art. 13 ust. 2 Konwencji, niemożność ich zastosowania na tle ustalonego stanu faktycznego sprawy jest wręcz oczywista.

Co się zaś tyczy art. 20 Konwencji, należy zaznaczyć, że przepis ten pozwala polskim sądom na oddalenie wniosku o nakazanie wydania dziecka bezprawnie uprowadzonego w rozumieniu art. 3 Konwencji, jeżeli skutków wydania w odniesieniu do dziecka, a także uprowadzającego, nie dałoby się pogodzić z podstawowymi zasadami obowiązującego w Polsce porządku prawnego w dziedzinie praw człowieka i podstawowych wolności. Stan faktyczny sprawy nie daje wszelako również oparcia do przyjęcia, że zachodzi w niej taka właśnie sytuacja.

Ponieważ dokonane w sprawie ustalenia faktyczne nie wskazują na istnienie któregokolwiek z pięciu wyjątków umożliwiających oddalenie wniosku, mimo bezprawności uprowadzenia w rozumieniu art. 3 Konwencji, wniosek powinien być uwzględniony, stosownie do art. 12 Konwencji.

Niezasadność podniesionego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia przepisów postępowania (art. 233 § 1 k.p.c.), umożliwiała Sądowi Najwyższemu wydanie orzeczenia reformatoryjnego (art. 393[15] k.p.c.).

O kosztach postępowania rozstrzygnięto stosownie do art. 108 § 1 w związku z art. 13 § 2 i art. 520 § 2 k.p.c.

OSNC 2000 r., Nr 6, poz. 111

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.