Postanowienie z dnia 1999-10-01 sygn. II CKN 606/99
Numer BOS: 946845
Data orzeczenia: 1999-10-01
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Odmowa sądu dalszego udziału w postępowaniu; utrata statusu zainteresowanego
- Brak „zainteresowania” osoby korzystającej z cudzej nieruchomości w sprawach o rozgraniczenie i zasiedzenie
- Krąg osób zainteresowanych w sprawie o zasiedzenie (art. 609 k.p.c.)
- Zainteresowani w sprawie rozgraniczeniowej (art. 510 k.p.c.)
Sygn. akt II CKN 606/99
Postanowienie z dnia 1 października 1999 r.
Sąd może odmówić dalszego udziału w postępowaniu nieprocesowym osobie, która nie jest zainteresowana jego wynikiem.
Przewodniczący: Sędzia SN Stanisław Dąbrowski
Sędziowie SN: Helena Ciepła, Krzysztof Kołakowski (sprawozdawca)
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 1 października 1999 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy z wniosku Ksawerego W.-D. z udziałem Gminy B. Z., Sołectwa D. i Zdzisława K. o rozgraniczenie, na skutek kasacji uczestnika postępowania Zdzisława K. od postanowienia Sądu Okręgowego w Kielcach z dnia 24 lutego 1999 r.
postanowił oddalić kasację.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Okręgowy odmówił Zdzisławowi K. uczestnictwa w postępowaniu i odrzucił jego apelację. Sąd wskazał, że skarżący nie jest właścicielem żadnej z rozgraniczanych działek, a "swój interes prawny do uczestniczenia w niniejszej sprawie wywodzi z faktu, że korzysta z działki nr 279, która jest drogą" (należącą do Gminy) "i zależy mu na tym, aby droga ta miała minimum 5 m, gdyż w przeciwnym razie będzie miał trudności przy wjeżdżaniu sprzętem rolniczym na swoja nieruchomość".
Odwołując się do uchwały Sądu Najwyższego z dnia 13 kwietnia 1988 r., III CZP 23/88 (OSNCP 1989, nr 9, poz. 137), Sąd ten podzielił zawarty tam pogląd, że osoba korzystająca z cudzej nieruchomości w zakresie przejazdu i przechodu nie jest zainteresowana w rozumieniu art. 510 § 1 k.p.c. w sprawie o rozgraniczenie tej nieruchomości z nieruchomością sąsiednią. Zdaniem Sądu Okręgowego, sąd z urzędu powinien czuwać "nie tylko nad tym aby w sprawie brali udział wszyscy zainteresowani, ale też nad tym, aby uczestnikami nie stały się osoby przypadkowe".
W kasacji zaskarżonemu postanowieniu zarzucono naruszenie art. 510 § 1 k.p.c. "poprzez odmówienie uczestnictwa i odrzucenie apelacji". W uzasadnieniu wskazano, że powołana uchwała nie mogła być podstawą takiego rozstrzygnięcia, gdyż "sąd powinien bowiem badać w każdej konkretnej sprawie czy osoba, która występuje jako uczestnik postępowania jest zainteresowana w sprawie". Według zaś komentatorów "interes prawny może być bezpośredni albo pośredni a więc pozostający obok istoty i skutków mającego zapaść orzeczenia". Wynik postępowania rozgraniczeniowego w tej sprawie ma bezpośredni wpływ na możliwość wykonywania przez skarżącego jego prawa własności.
Gmina B. Z. wniosła w odpowiedzi o oddalenie tej kasacji podnosząc, że do kryteriów rozgraniczenia określonych w prawie geodezyjnym i kartograficznym nie należą zarzuty podnoszone przez skarżącego co do wykonywania czynności faktycznych, a nie praw.
Sąd Najwyższy oddalił tę kasację, gdyż nie jest ona oparta na usprawiedliwionej podstawie (art. 393[12] k.p.c.).
Stanowisko wyrażone w uchwale z dnia 13 kwietnia 1988 r., III CZP 23/88 (OSNCP 1989, nr 9, poz. 137), na co zwrócono uwagę w jej uzasadnieniu, nie jest odosobnione i w różnych, zbliżonych sytuacjach pogląd taki był już wyrażany w orzecznictwie Sądu Najwyższego także poprzednio. Również w późniejszym orzecznictwie przyjmowano, że osoba korzystająca z nieruchomości nie jest zainteresowaną w sprawach o stwierdzenie nabycia nieruchomości przez posiadacza samoistnego (w uchwale z dnia 11 września 1991 r., III CZP 79/91, OSNCP 1992, nr 5, poz. 69) czy o stwierdzenie zasiedzenia własności nieruchomości, jeżeli nie roszczą sobie praw do tej nieruchomości lub przygranicznych pasów ziemi. Kierunek ten kontynuowany był również w postanowieniu Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 1997 r., I CZ 82/97 (OSNC 1997, nr 12, poz. 209).
Sąd Najwyższy w składzie rozpoznającym tę sprawę nie dopatrzył się w uzasadnieniu kasacji argumentów przemawiających przeciwko konieczności kontynuowania tej jednolitej linii orzecznictwa. Odmiennie niż w procesie, zarówno - pierwotnie - w postępowaniu niespornym (art. 13, 17 i 24 k.p.n.), jak i w postępowaniu nieprocesowym (poza wnioskodawcą), sąd ma obowiązek z urzędu oceniać, czy biorą udział w postępowaniu osoby zainteresowane. Jeżeli okaże się, że tak nie jest, sąd wzywa je do udziału w sprawie (art. 510 § 2 zd. pierwsze k.p.c.).
Również sam zainteresowany może zgłosić swój udział w sprawie, twierdząc że wynik toczącego się w niej postępowania dotyczy jego praw (art. 510 § 1 zd. pierwsze k.p.c.). Wprawdzie z powoływanych przepisów wynika, że przez wzięcie udziału lub wezwanie zainteresowany staje się uczestnikiem, jednak podzielić należy stanowisko wyrażane już przez Sąd Najwyższy w sposób pośredni, że nie może to oznaczać zakazu możliwości ponownej, odmiennej oceny w toku postępowania. W art. 510 § 1 zd. trzecie k.p.c, przewidziano wyraźnie jedynie możliwość odmowy dopuszczenia do udziału w sprawie osoby, która deklaruje swoje zainteresowanie w sprawie, jednak nie można wyprowadzić stąd wniosku, że dlatego tylko nie jest możliwe kontrolowanie także w toku postępowania, czy biorą w nim udział istotnie osoby zainteresowane. Wskazywał na to Sąd Najwyższy m. in. w uzasadnieniu powołanej uchwały z dnia 11 września 1991 r., uzależniając kontynuowanie udziału w sprawie przez właścicieli sąsiadujących z nieruchomością zasiadywaną od tego, czy kwestionują przebieg wspólnej granicy lub roszczą inne prawa do tej nieruchomości.
Dodać więc można, że jeśli do przepisów kodeksu postępowania cywilnego wprowadzono nawet możliwość zwolnienia z udziału w procesie osoby, która pierwotnie była w sprawie pozwaną lub powodem, jednak okazało się, że nie powinna nią być (art. 194 § 2 zd. pierwsze i art. 196 § 2 zd. pierwsze k.p.c.), to tym bardziej w postępowaniu nieprocesowym zbędne byłoby pozostawienie aż do uprawomocnienia się orzeczenia osób, których udział okazał się lub był od początku nieuzasadniony. Przemawia za tym nie tylko rola tego sądu w kształtowaniu podmiotowej strony postępowania niezależnie od woli wnioskodawcy, ale i wzgląd na ekonomię postępowania, jak i nieobciążanie udziałem w postępowaniu sądowym osób, które same deklarują brak zainteresowania w sprawie albo okazuje się on w toku postępowania.
Pozwala to na postawienie tezy, że sąd może odmówić dalszego udziału w postępowaniu nieprocesowym osobie, która nie jest zainteresowana jego wynikiem.
OSNC 2000 r., Nr 4, poz. 68
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN