Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1999-08-18 sygn. II CKN 321/99

Numer BOS: 945555
Data orzeczenia: 1999-08-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CKN 321/99

Wyrok z dnia 18 sierpnia 1999 r.

W sprawie z powództwa prokuratora o unieważnienie uznania dziecka przez mężczyznę, który nie jest jego ojcem biologicznym, unieważnienie uznania nie narusza prawa do życia prywatnego i rodzinnego, o jakim traktuje art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności przyjętej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r. (Dz. U. 1993 r. Nr 61, poz. 284).

Przewodniczący Sędzia SN: Bronisław Czech (sprawozdawca)

Sędziowie SN: Barbara Myszka, Tadeusz Żyznowski

Sąd Najwyższy przy udziale Prokuratora Prokuratury Krajowej Jana Szewczyka, po rozpoznaniu w dniu 4 sierpnia 1999 r. na rozprawie sprawy z powództwa Prokuratora Wojewódzkiego w Kielcach, przy interwencji ubocznej Doroty i Marka małżonków B., przeciwko Ulfowi Martinowi K., Ewie N. i małoletniemu Gustawowi Andreasowi K., działającemu przez kuratora, o unieważnienie uznania dziecka, na skutek kasacji pozwanego Ulfa Martina K. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 17 listopada 1998 r.,

oddalił kasację.

Uzasadnienie

Uwzględniając powództwo Prokuratora Wojewódzkiego w Kielcach, Sąd Wojewódzki w Kielcach wyrokiem z dnia 4 maja 1998 r., unieważnił "oświadczenie Ulfa Martina K. (...) złożone w dniu 26 września 1995 r. w Urzędzie Stanu Cywilnego do protokołu nr (...), a stanowiące uznanie małoletniego Gustawa Andreasa K., syna Ewy N., urodzonego w dniu 20 września 1995 r. w Kielcach i mającego akt urodzenia sporządzony w dniu 26 września 1995 r. przez Urząd Stanu Cywilnego w K. za numerem (...)". Na uzasadnienie tego rozstrzygnięcia przytoczył Sąd Wojewódzki następujące ustalenia i wnioski. Małżonkowie Ulf Martin K. i Karin K. (obywatele szwedzcy), nie mając własnych dzieci, przysposobili w 1990 r. dziecko urodzone w Polsce. Pragnęli także mieć drugie dziecko, jednak bez długiej procedury związanej z przysposobieniem, dlatego nawiązali kontakt z pozwaną Ewą N., która dnia 20 września 1995 r. urodziła syna i zamierzała "pozostawić go w szpitalu". Według oświadczenia Ewy N., ojcem tego dziecka jest jej ojciec. Pozwany Ulf Martin K. w dniu 26 września 1995 r. przed zastępcą kierownika USC w K. złożył oświadczenie o uznaniu dziecka, potwierdzając, że jest jego ojcem.

Matka dziecka wyraziła zgodę na uznanie. W następstwie tego sporządzony został akt urodzenia dziecka z nadaniem mu imion "Gustaw Andreas" i nazwiska "K.". W czasie załatwiania formalności paszportowych, mających na celu przewiezienie dziecka do Szwecji, sprawa sposobu jego uznania została ujawniona przez organy ścigania, w następstwie czego Prokuratura Wojewódzka w Kielcach wystąpiła z aktem oskarżenia przeciwko Ulfowi Martinowi K. o popełnienie przestępstwa z art. 267 k.k. z 1969 r., zaś dziecko na wniosek Prokuratury - umieszczone zostało w Szpitalu Dziecięcym w K. Dzieckiem zainteresowali się małżonkowie Dorota i Marek B. i oni - w drodze zarządzenia tymczasowego - zostali ustanowieni dla niego rodziną zastępczą. Dziecko urodziło się z wadą serca, małżonkowie B. podjęli jego leczenie i zapewnili mu optymalne warunki bytowe oraz otoczyli go troską, dzięki czemu rozwija się ono prawidłowo.

Sąd Wojewódzki przyjął, że oświadczenie o uznaniu dziecka jest bezwzględnie nieważne (art. 58 k.c.), albowiem pozwany Ulf Martin K. złożył je z obejściem bezwzględnie obowiązujących przepisów o nawiązaniu stosunku rodzicielskiego pomiędzy osobami nie związanymi więzią krwi (art. 114-127 k.r.o.), które znał, skoro poprzednio przysposobił polskie dziecko. Zdaniem Sądu Wojewódzkiego, unieważnieniu uznania nie sprzeciwia się "interes" dziecka, skoro został on należycie uwzględniony w rodzinie zastępczej. Apelację pozwanego Ulfa Martina K. od powyższego wyroku oddalił Sąd Apelacyjny w Krakowie wyrokiem z dnia 17 listopada 1998 r. Sąd Apelacyjny przyjął jako własne ustalenia poczynione w pierwszej instancji, które zresztą są bezsporne i pozwany Ulf Martin K. nie zakwestionował ich. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, "dokonane przez Ulfa Martina K. uznanie dziecka było czynnością niedopuszczalną w świetle regulacji art. 72 k.r.o. mimo wypełnienia warunków przewidzianych przepisami art. 77 § 1, art. 78 i 79 § 1 k.r.o. oraz przy braku przesłanek określonych w art. 80 § 1 k.r.o., gdy idzie o wady oświadczenia woli ze strony uznającego, jak również przy przyjęciu, że powództwo wniesione przez prokuratora na podstawie art. 86 k.r.o. jest zasadne w świetle unormowań przewidzianych w art. 81 k.r.o., jak i art. 7 k.p.c."

Nie można natomiast - zdaniem tego Sądu traktować dokonanego uznania w kategoriach nieważności czynności prawnej w rozumieniu art. 58 k.c., albowiem zamierzony cel uznającego (uzyskanie statusu prawnego ojca) nie jest przez ustawę zakazany. Pozwany Ulf Martin K. w kasacji wniesionej 23 grudnia 1998 r., zarzucając naruszenie:

1. prawa materialnego:

a) art. 72 k.r.o. przez przyjęcie, że w drodze jednostronnej czynności prawnej pozwany Ulf Martin K., nie będący biologicznym ojcem dziecka, nie mógł go uznać, nawet w wypadku, gdyby to uznanie było "w szczególny sposób dobrem dziecka";

b) "art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez niedopuszczalną ingerencję władzy publicznej w życie prywatne i rodzinne pozwanego" Ulfa Martina K.;

c) "Konwencji o Prawach Dziecka" przez "naruszenie istoty dobra dziecka, które ma rodzinę w szczególności ojca, a przez unieważnienie oświadczenia Ulfa Martina K., skazanie tego dziecka na niepewność instytucji rodziny zastępczej i niepewność co do dalszych losów dziecka";

2. przepisów postępowania:

a) art. 76 k.p.c. i § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 października 1993 r. w sprawie rodzin zastępczych (Dz. U. Nr 103, poz. 470) przez dopuszczenie interwencji ubocznej ze strony rodziny zastępczej, co "nie leży w interesie" dziecka i "narusza w oczywisty sposób prawa" pozwanego Ulfa Martina K.;

b) art. 388 § 1 k.p.c. przez odmowę wstrzymania wykonania wyroku, "gdyż wykonanie wyroku Sądu pierwszej instancji w sensie wprowadzenia do akt stanu cywilnego unieważnienia oświadczenia o uznaniu ojcostwa może doprowadzić do niepowetowanej szkody moralnej i stworzyć stan niepewności zarówno dla małoletniego Gustawa Andreasa K., jak i jego ojca Ulfa Martina K.";

wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku oraz wyroku Sądu Wojewódzkiego w Kielcach i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji "nie leżącemu w okręgu Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie" z zasądzeniem kosztów według norm przepisanych. Nadto pozwany Ulf Martin K. w piśmie procesowym wniesionym dnia 28 stycznia 1999 r., nazwanym jako "uzupełnienie skargi kasacyjnej", zarzucił naruszenie art. 43 Prawa o aktach stanu cywilnego, albowiem przepis ten nie wymaga, by w protokole o uznaniu zamieszczać oświadczenie uznającego, że jest "naturalnym ojcem" dziecka.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Uznanie dziecka jest czynnością rodzinnoprawną; powoduje powstanie prawnego stosunku ojca do dziecka pomiędzy uznającym mężczyzną i uznanym. Swoboda dokonywania czynności prawnych o charakterze rodzinnym jest ze względu na ich znaczenie dla osób, których bezpośrednio dotyczą, jak i z uwagi na znaczenie społeczne - mniejsza niż przy czynnościach prawnych cywilnych sensu largo (zob. np. art. 353/1/ k.c.). Oczywistym sposobem kreowania prawnego stosunku ojcostwa jeśli nie rozstrzyga o nim domniemanie pochodzenia od męża matki w odniesieniu do osoby, wobec której stosunek ten w płaszczyźnie biologicznej nie istnieje, jest przysposobienie (art. 114-127 k.r.o.). Natomiast kwestia dopuszczalności uznania dziecka przez mężczyznę, który nie jest jego biologicznym ojcem, nie została w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym rozwiązana w sposób jasny. Z jednej bowiem strony wykładnia językowa art. 72, 73, 74, 79 § 2 i art. 81 § 1 k.r.o. wskazuje na to, że uznać dziecko może tylko mężczyzna, będący jego ojcem biologicznym, natomiast przepisy art. 80 i częściowo art. 81 k.r.o. (dotyczące możliwości unieważnienia uznania dziecka) podważają ten wniosek.

W unormowaniach tych prawda "biologiczna" nie jest decydująca w niektórych sytuacjach ze względu na dobro osoby uznanej i interes społeczny. W doktrynie zdecydowanie przeważa pogląd, że uznanie dziecka jest zarówno aktem wiedzy (przyznanie faktu ojcostwa), jak i aktem woli (czynność prawna mająca na celu wywołanie skutków "ojcostwa"). Pogląd ten przyjęty jest również w judykaturze. Akt wiedzy dotyczy nie bezwzględnej pewności biologicznej ojcostwa (która jest trudna do wykazania), lecz domniemania ojcostwa związanego z określoną okolicznością; obcowaniem z matką dziecka w okresie koncepcyjnym (zob. np. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego - zasady prawnej z dnia 6 października 1969 r., III CZP 25/69, OSNCP 1970, nr 5, poz. 75, uzasadnienie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 5 czerwca 1968 r., II CR 164/68, OSNCP 1969, nr 3, poz. 55 oraz niżej cytowane orzeczenia).

Uznanie traktowane w aspekcie aktu wiedzy przemawia za poglądem, że uznać może tylko ojciec biologiczny uznawanego. Wspomnieć tu trzeba, że Konwencja o prawach dziecka z dnia 20 listopada 1989 r. (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526) wyraża jako zasadę, że stan cywilny dziecka powinien odzwierciedlać jego stan "naturalny" (zob. sformułowania np. z preambuły Konwencji: "... rodzina jako podstawowa komórka społeczeństwa oraz naturalne środowisko rozwoju i dobra wszystkich jej członków, a w szczególności dzieci ..." oraz z art. 7 ust. 1: "Niezwłocznie po urodzeniu dziecka zostanie sporządzony jego akt urodzenia, a dziecko od momentu urodzenia będzie miało prawo do otrzymania imienia, uzyskania obywatelstwa oraz, jeśli to możliwe, prawo do poznania swoich rodziców i pozostawania pod ich opieką."). Musi to mieć wpływ na kierunek wykładni przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego w przedmiocie uznania dziecka.

Z powyższego wynika, że uznanie dziecka przez mężczyznę, który ma pełną świadomość, że nie jest jego biologicznym ojcem, i który podejmuje ten akt w celu obejścia przepisów o przysposobieniu, może być - w określonej sytuacji - potraktowane jako nadużycie w kreowaniu prawnego stosunku rodzinnego. Chociaż z istoty swojej uznanie powinno zakładać biologiczne ojcostwo uznającego w stosunku do uznawanego, to obowiązujące w tym przedmiocie przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 72-83 i 86) nie przewidują takiej przesłanki do ważności uznania, w tym sensie, by w każdym przypadku uznania przez mężczyznę, który nie jest biologicznym ojcem dziecka, uznanie było - jak trafnie przyjął Sąd Apelacyjny - bezwzględnie nieważne. Natomiast fakt, że mężczyzna, który uznał dziecko nie jest jego ojcem biologicznym, może stanowić przyczynę uzasadniającą unieważnienie uznania w sytuacji wyraźnie określonej przez prawo i tylko na żądanie określonych osób (dziecka - art. 81 k.r.o. oraz prokuratora - art. 86 k.r.o.). Pogląd ten - aprobowany prawie powszechnie w doktrynie - jest przyjęty w orzecznictwie Sądu Najwyższego (zob. np. tezy i uzasadnienia następujących orzeczeń Sądu Najwyższego: uchwała składu siedmiu sędziów - zasada prawna - z dnia 6 października 1969 r., III CZP 25/69, powołana wyżej; uchwała składu siedmiu sędziów - zasada prawna - z dnia 20 marca 1975 r., III CZP 81/74, OSNC 1975, nr 10-11, poz. 142; wyrok z dnia 14 lutego 1969 r., I CR 570/68, OSNC 1969, nr 10, poz. 186; wyrok z dnia 2 października 1969 r., II CR 370/69, OSPiKA 1970, nr 4, poz. 90). Są jednak również przypadki bezwzględnej nieważności uznania, m.in. wtedy, gdy z samego aktu uznania wynika, że uznający nie jest ojcem uznawanego (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 czerwca 1967 r., II CR 87/67, OSPiKA 1968, nr 4, poz. 81). Taka sytuacja nie występuje jednak w rozpoznawanej sprawie, a tylko jest bezsporne, że uznający nie jest ojcem biologicznym uznanego.

W kasacji podniesiono zatem trafnie, że art. 72 k.r.o. nie stanowił przeszkody dla pozwanego Ulfa Martina K., nie będącego ojcem uznanego, do złożenia oświadczenia o uznaniu, w tym sensie, że takie uznanie będzie bezwzględnie nieważne. Nie znaczy to jednak, by uznanie to nie mogło zostać unieważnione na skutek powództwa uprawnionego podmiotu. Wspomniano wyżej, że z takim powództwem może wystąpić m.in. prokurator (art. 86 k.r.o. i art. 7 k.p.c.) i tak też stało się w rozpoznawanej sprawie. Wymienione w kasacji podstawy kasacyjne nie dotyczą uprawnień prokuratora z art. 86 k.r.o. oraz związanego z tym problemu dobra uznanego dziecka i z tego względu zagadnienia te nie podlegają rozważeniu przez Sąd Najwyższy, albowiem rozpoznaje on sprawę w granicach kasacji, a z urzędu bierze pod rozwagę jedynie nieważność postępowania (art. 393[11] k.p.c.), która w sprawie nie występuje.

W związku z problemem dopuszczalności unieważnienia uznania dziecka i wskazywaniem przez skarżącego w kasacji na dwie konwencje, należy zauważyć, że inna konwencja, a mianowicie Europejska konwencja o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego, sporządzona w Strasburgu dnia 15 października 1975 r. (ratyfikowana już przez Rzeczpospolitą Polską, lecz dotychczas nie opublikowana w Dzienniku Ustaw, w art. 4 dopuszcza możliwość unieważnienia uznania dziecka, jeśli uznający nie jest jego biologicznym ojcem. W tym zatem przedmiocie unormowania kodeksu rodzinnego i opiekuńczego są zgodne z tą Konwencją. Z powyższego wynika, że sam art. 72 k.r.o. nie wyklucza dopuszczalności unieważnienia uznania dokonanego przez mężczyznę, który nie jest biologicznym ojcem uznanego. Ocena kolejnego zarzutu, że Sąd naruszył "art. 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez niedopuszczalną ingerencję władzy publicznej w życie prywatne i rodzinne pozwanego (...)" Ulfa Martina K. wymaga przytoczenia treści tego przepisu. jego analizy i wykładni pojęcia prawa do prywatności.

Ratyfikowana przez Rzeczpospolitą Polską Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, sporządzona w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmieniona następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełniona Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r., Nr 61, poz. 284, z 1995 r. Nr 36, poz. 175, 176 i 177, z 1998 r. Nr 147, poz. 962), w art. 8 stanowi, że:

"1. Każdy ma prawo do poszanowania swojego życia prywatnego i rodzinnego, swojego mieszkania i swojej korespondencji.

2. Niedopuszczalna jest ingerencja władzy publicznej w korzystanie z tego prawa, z wyjątkiem przypadków przewidzianych przez ustawę i koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na bezpieczeństwo państwowe, bezpieczeństwo publiczne lub dobrobyt gospodarczy kraju, ochronę porządku i zapobieganie przestępstwom, ochronę zdrowia i moralności lub ochronę praw i wolności innych osób." Należy dodać, że podobny przepis zawiera ratyfikowany już wcześniej Międzynarodowy pakt praw obywatelskich i politycznych, otwarty do podpisu w Nowym Jorku dnia 19 grudnia 1966 r. (Dz. U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), który w art. 17 stanowi, że:

"1. Nikt nie może być narażony na samowolną lub bezprawną ingerencję w jego życie prywatne, rodzinne, dom czy korespondencję ani też na bezprawne zamachy na jego cześć i dobre imię.

2. Każdy ma prawo do ochrony prawnej przed tego rodzaju ingerencjami i zamachami." W uwagach Komitetu Praw Człowieka do tego artykułu stwierdzono, iż "zakaz bezprawnej ingerencji oznacza, że niedopuszczalna jest jakakolwiek ingerencja, za wyjątkiem sytuacji przewidzianych w ustawie. Ustawodawstwo krajowe, regulujące zasadę ingerencji organów państwowych w sferę chronioną art. 17, musi być jednak zgodne z postanowieniami oraz celem i przedmiotem Paktu." Także Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. w art. 47 stanowi, że "każdy ma prawo do ochrony prawnej życia prywatnego, rodzinnego, czci i dobrego imienia oraz do decydowania o swoim życiu osobistym." Konstytucja stanowi jednocześnie, że "ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw" (art. 31 ust. 3).

W piśmiennictwie (także światowym) przyjmuje się, że przez prywatność należy rozumieć taki stan rzeczy, w którym jednostka pozostawiona byłaby samej sobie we wszystkich istotnych sferach życia fizycznego i duchowego (nie związanych z prowadzeniem działalności publicznej) wtedy, gdy ona sama sobie tego życzy i gdy nie stoi to w konflikcie z doniosłymi interesami ogólnymi i wolnościami innych osób. Takie rozumienie prywatności wynika też z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Na straży tych doniosłych interesów ogólnych i wolności innych osób stoją ustawy przewidziane w powołanych wyżej przepisach Konwencji i Konstytucji, ograniczające prawo do prywatności z przyczyn w nich podanych. Gwarantując prawo do poszanowania życia rodzinnego, art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności zakłada istnienie rodziny. Pojęcie rodziny na tle tego przepisu jest bardzo szerokie. Mężczyzny, nie będącego biologicznym ojcem dziecka, które chce uznać, i który nie pozostaje w pożyciu z jego matką, nie łączy żaden stosunek rodzinny z tym dzieckiem w rozumieniu art. 8 ust. 2 cyt. Konwencji.

Zakaz wymienionego uznania nie narusza zatem obowiązku poszanowania życia rodzinnego przewidzianego przez ten przepis. W dążeniu do uznania dziecka przez mężczyznę, który nie jest jego ojcem biologicznym, można dopatrzyć się elementu prawa do prywatności. Ograniczać dopuszczalność korzystania z tego prawa może jednak - w określonych sytuacjach - władza publiczna ustawą w przypadkach "koniecznych w demokratycznym społeczeństwie z uwagi na (...) ochronę moralności lub ochronę praw i wolności innych osób (jak stanowi art. 8 ust 2 cyt. Konwencji), może ograniczać wtedy, gdy jest to "(...) konieczne w demokratycznym państwie dla (...) ochrony (...) moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób" (art. 31 ust. 3 Konstytucji). Takie ograniczenie przewidziane jest właśnie w art. 81 oraz 86 k.r.o. i nie narusza ono istoty wolności i praw, o których traktują art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz art. 31 i 47 Konstytucji.

Wynika z powyższego, że - wbrew zarzutowi skarżącego - unieważnienie uznania dziecka przez mężczyznę, który nie jest jego ojcem biologicznym, nie narusza prawa do życia prywatnego i rodzinnego, o jakim traktuje art. 8 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Przepis art. 393/3/ k.p.c. stanowi, że kasacja powinna zawierać m.in. przytoczenie podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienie. Jest to wymaganie formalne kasacji; dla jego spełnienia niejest wystarczające ograniczenie się do powołania przepisu art. 393/1/ pkt 1 lub pkt 2 k.p.c., ale konieczne jest także uzasadnienie podnoszonej podstawy kasacyjnej przez wskazanie, które przepisy - oznaczone numerem artykułu (paragrafu, ustępu) ustawy - zostały, zdaniem skarżącego, naruszone, na czym to naruszenie polega oraz jaki mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W przeciwnym razie ocena zasadności kasacji nie jest w ogóle możliwa, samo zaś pismo, nazwane kasacją, jest tylko namiastką środka odwoławczego. Nieprzytoczenie podstawy kasacyjnej w powyższym rozumieniu, jest brakiem istotnym i nie podlega usunięciu w trybie art. 130 § 1 k.p.c. (zob. np. postanowienia Sądu Najwyższego: z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz. 114, z dnia 10 lutego 1997 r., I CKN 57/96, OSNC 1997, nr 6-7, poz. 82, z dnia 10 stycznia 1997 r., II CKN 21/96, OSNC 1997, nr 5, poz. 61, z dnia 26 marca 1997 r., II CKN 63/97, OSNC 1997, nr 9, poz. 129, z dnia 7 lutego 1997 r., II UKN 72/96, OSNAPUS 1997, nr 19, poz. 379, z dnia 16 października 1997 r. II CKN 404/97, OSNC 1998, nr 4, poz. 59, z dnia 6 listopada 1996 r., II UKN 12/96, OSNAPUS 1997, nr 10, poz. 173, z dnia 20 listopada 1996 r., I PKN 22/96, OSNAPUS 1997, nr 5, poz. 74 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1997 r., I PKN 68/96, OSNAPUS 1997, nr 18, poz. 339).

Skarżący zarzucił naruszenie Konwencji o prawach dziecka bez przytoczenia naruszonych jej przepisów i dlatego tak sformułowaną podstawę kasacyjna nie można uznać za usprawiedliwioną. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 76 k.p.c. i § 4 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 października 1993 r. w sprawie rodzin zastępczych (Dz. U. Nr 103, poz. 470) przez dopuszczenie interwencji ubocznej Doroty i Marka małżonków B. Małżonkowie ci będąc rodziną zastępczą - ubiegają się o przysposobienie małoletniego, którego sprawa dotyczy i dlatego mają interes prawny w uwzględnieniu powództwa. Poza tym skarżący nie wykazał, jaki wpływ na rozstrzygnięcie sprawy miało przystąpienie wymienionych interwenientów ubocznych. Zarzut naruszenia art. 388 k.p.c. "przez odmowę wstrzymania wykonania wyroku" i dopuszczenie do odnotowania w akcie urodzenia małoletniego przedmiotowego unieważnienia uznania, dotyczy postępowania po wydaniu wyroku zaskarżonego kasacją, które nie miało wpływu na wynik sprawy.

Podniesiony przez pozwanego Ulfa Martina K. w piśmie procesowym wniesionym 28 stycznia 1999 r., nazwanym jako "uzupełnienie skargi kasacyjnej", zarzut naruszenia art. 43 ustawy z dnia 29 września 1986 r. prawo o aktach stanu cywilnego (Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.), który nie wymaga, by w protokole o uznaniu zamieszczać oświadczenie uznającego, że jest "naturalnym ojcem" dziecka, nie może być uznany za usprawiedliwiony, a to z dwóch przyczyn. Uczyniony został po upływie terminu do wniesienia kasacji i może być traktowany jedynie jako dodatkowe uzasadnienie przytoczonych w terminie podstaw kasacyjnych (art. 393[11] k.p.c.). Jak też jest merytorycznie nietrafny, albowiem Sąd Apelacyjny nie przyjął, by konieczne było w protokole o uznaniu zamieszczać wzmiankę, że uznający jest "naturalnym ojcem" uznanego. Skoro zatem podstawy kasacji okazały się nieusprawiedliwione, a zaskarżone orzeczenie mimo częściowo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu, Sąd Najwyższy orzekł, jak w sentencji (art. 393[12] k.p.c.).

Niezależnie od powyższego Sąd Najwyższy zauważa, że nie jest prawidłowe sformułowanie użyte w sentencji wyroku Sądu Wojewódzkiego: "unieważnia oświadczenie", albowiem unieważnieniu podlega "uznanie dziecka" jako czynność prawna, zaś samo "oświadczenie" uznającego jest jedynie czynnością faktyczną w zdarzeniu prawnym uznania. Nie miało to jednak znaczenia dla wyniku sprawy.

OSNC 2000 r., Zeszyt Nr 3, poz. 49

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.