Wyrok z dnia 2006-09-05 sygn. IV KK 194/06
Numer BOS: 2225179
Data orzeczenia: 2006-09-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zarzut przekroczenia granic aktu oskarżenia
- Obowiązki sądu przed wydaniem wyroku uniewinniającego
- Granice oskarżenia (przedmiot procesu - tożsamość czynu)
- Tożsamość czynu; tożsamość zdarzenia historycznego
Sygn. akt IV KK 194/06
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 5 września 2006 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Marek Sokołowski (przewodniczący)
SSN Zygmunt Stefaniak
WSO del. do SN Tomasz Artymiuk (sprawozdawca)
Protokolant Wanda Ciszewska
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Bogumiły Drozdowskiej
w sprawie H. M. oskarżonej z art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.) po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 5 września 2006 r., kasacji, wniesionej przez Prokuratora Okręgowego w K. na niekorzyść od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 7 marca 2006 r., sygn. akt IX Ka […] utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 13 października 2005 r., sygn. akt VI K […]
– uchyla zaskarżony wyrok oraz utrzymany nim w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S. i przekazuje sprawę Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
U Z A S A D N I E N I E
H. M. oskarżona została o to, że „w dniu 18 sierpnia 2004r. na targowisku miejskim przy ulicy A. w S., wprowadziła do obrotu jeden zegarek z podrobionym znakiem towarowym „R.” i siedem zegarków z podrobionym znakiem towarowym „G.”, czym działała na szkodę R. S.A. z siedzibą w G., reprezentowaną przez kancelarię R. […] z W. i […] G. Sp. A. z siedzibą w F., reprezentowaną przez P. Sp. z o.o. Biuro […] w W.”, tj. o popełnienie przestępstwa określonego w art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. – Prawo własności przemysłowej (Dz. U. z 2003r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.)
Sąd Rejonowy w S. wyrokiem z dnia 13 października 2005r., VI K […], uniewinnił H. M. od popełnienia zarzucanego jej w akcie oskarżenia czynu przyjmując, zgodnie z poglądem prawnym wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 24 maja 2005r., KZP 13/05, (OSNKW 2005, z. 6, poz. 50), że zarzucony oskarżonej obrót zegarkami z podrobionymi znakami , z uwagi na wtórny charakter, nie wypełnia ustawowych znamion przestępstwa z art. 305 ust. 1 powołanej wyżej ustawy.
Wyrok powyższy na niekorzyść oskarżonej zaskarżył prokurator, zarzucając temu orzeczeniu błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za jego podstawę i mający wpływ na treść wyroku, a polegający na zbyt wąskiej interpretacji zachowania oskarżonej w skutek pominięcia tych elementów jej działania, które wyczerpały ustawowe znamiona przestępstwa paserstwa. W konkluzji tak sformułowanego zarzutu wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd pierwszej instancji.
Po rozpoznaniu apelacji Sąd Okręgowy w K. wyrokiem z dnia 7 marca 2006r., IX Ka […], zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.
Kasację od prawomocnego wyroku Sądu drugiej instancji wniósł, na niekorzyść oskarżonej, Prokurator Okręgowy w K. Zaskarżył on orzeczenie sądu odwoławczego w całości zarzucając „rażące naruszenie prawa materialnego, w szczególności art. 11 § 1 k.k., mające istotny wpływ na treść wyroku, a polegające na wyrażeniu (…) błędnego poglądu o braku tożsamości pomiędzy czynem zarzuconym w akcie oskarżenia, a wskazanym w apelacji, podczas gdy analiza czynu zarzuconego i czynu wyczerpującego dyspozycję art. 291 § 1 k.k., prowadzi do wniosku, że jest to ten sam czyn, jako zdarzenie faktyczne, różniące się jedynie odmiennym obrazem prawnym”.
Podnosząc taki zarzut skarżący wniósł o uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w S. W toku rozprawy kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej poparł zarzut kasacji i wniosek w niej zawarty.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Jedną z podstawowych zasad procedury karnej jest zasada skargowości określona w art. 14 § 1 k.p.k., zakreślająca ramy postępowania sądowego. Jak trafnie zwrócił na to uwagę w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Okręgowy w K., to właśnie żądanie oskarżyciela publicznego wyrażone w akcie oskarżenia w sprawach o przestępstwa ścigane z urzędu zakreśla te granice, a każde ich przekroczenie i rozstrzygnięcie w zakresie czynu nie objętego ściganiem, skutkować musi określonymi konsekwencjami procesowymi (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.).
Akceptując taki pogląd sądu ad quem, nie może jednak umknąć uwadze fakt, że zarówno w uzasadnieniu tego orzeczenia, jak i poprzedzającego go wyroku Sądu Rejonowego w S., sama problematyka tożsamości czynu nie została w ogóle poddana analizie przez pryzmat podniesionego już w zwykłym środku odwoławczym zarzutu. Sąd pierwszej instancji kwestii tej w ogóle nie dostrzegł skupiając się na analizie stanu faktycznego i jego ocenie prawnej wyłącznie w zakresie zarzuconego w akcie oskarżenia przestępstwa z art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej, zaś sąd odwoławczy pomimo tego, że kwestia właśnie tożsamości czynu i możliwości zakwalifikowania, w ustalonym stanie faktycznym, zachowania oskarżonej jako występku określonego w art. 291 § 1 k.k., była jedynym zarzutem skargi apelacyjnej, skupił się wyłącznie na aspekcie procesowym, zaś problem zasadniczy skwitował jednym zdaniem „przestępstwo paserstwa, na które wskazuje prokurator w apelacji jest zupełnie nowym czynem w ramach innego zdarzenia faktycznego niż to, o którym jest mowa w akcie oskarżenia” (s. 2 uzasadnienia SO), nie przedstawiając jakiejkolwiek argumentacji, która do takiego wniosku go doprowadziła. Skutkować musi to oczywistą konstatacją o naruszeniu przez Sąd drugiej instancji przepisu art. 457 § 3 k.p.k., gdyż sąd ten de facto nie podał dlaczego zarzut apelacji uznał za niezasadny, rzecz jednak w tym, że kasacja tego rodzaju zarzutu nie sformułowała, a tym samym Sąd Najwyższy nie był władnym (art. 536 k.p.k.) wydać orzeczenia, które tego typu stwierdzone uchybienie by implikowało.
Trafnie natomiast, w kontekście problematyki prawnej do której się odnosi, nie przesądzając przy tym jego merytorycznej zasadności, wysunięty został pod adresem orzeczenia sądu odwoławczego, a w konsekwencji też wyroku sądu meriti, zarzut naruszenia prawa materialnego, a to art. 11 § 1 k.k. Wprawdzie w wypadku kwestionowania rozstrzygnięć sądów przez pryzmat granic tożsamości czynu podnoszone są również zarzuty naruszenia prawa procesowego (m.in. art. 14 § 1 k.p.k. – tego rodzaju wątpliwość wyraził w toku rozprawy kasacyjnej Prokurator Prokuratury Krajowej), to jednak zdaniem Sądu Najwyższego tak sformułowany zarzut, a więc wskazujący na obrazę art. 14 § 1 k.p.k., ma uzasadnienie wyłącznie w tych sytuacjach, gdy rodzaj wydanego orzeczenia wskazuje na wyjście sądu w zaskarżonym orzeczeniu poza ramy zdarzenia faktycznego objętego zarzutem aktu oskarżenia, wtedy bowiem jedynie uznać można, że doszło do naruszenia zasady skargowości. Natomiast w razie nie odniesienia się w ogóle lub też błędnego odniesienia się, do kwestii możliwości zakwalifikowania zachowania oskarżonego (w świetle ustalonego w sprawie stanu faktycznego) pod inny niż w akcie oskarżenia przepis ustawy karnej i to w sytuacji, gdy przyczyną takiego rozumowania jest sposób postrzegania granic czynu zarzuconego, podnoszony powinien być właśnie zarzut obrazy prawa materialnego, a to art. 11 § 1 k.k. To bowiem ten przepis, zamieszczony w rozdziale traktującym o zasadach odpowiedzialności karnej stanowi, że ten sam czyn może stanowić tylko jedno przestępstwo i tym samym nawiązuje do czynu w jego granicach („ten sam czyn”), jako przedmiotu karnoprawnego wartościowania z punktu widzenia jednego bądź wielu typów czynów zabronionych, a w konsekwencji pozwala na prawidłowe ustalenie granic konkretnego czynu zarzuconego i adekwatne ukształtowanie opisu czynu przypisanego, z zachowaniem zasady niezmienności w postępowaniu sądowym podstawy faktycznej odpowiedzialności karnej (por. wyrok SN z dnia 20 września 2002r., V KKN 112/01, LEX nr 55225).
Ponieważ, jak to już podniesiono wyżej, twierdzenie Sądu Okręgowego, co do niemożliwości zakwalifikowania zachowania oskarżonej M. z innego przepisu ustawy karnej nie znalazło odzwierciedlenie w treści uzasadnienia pisemnego, przeprowadzenie rozważań w zakresie wywiedzionego w petitum kasacji zarzutu siłą rzecz musi zostać przeniesione na grunt ustaleń faktycznych poczynionych w niniejszej spawie przez sąd a quo. A stan faktyczny przedmiotowej sprawy nie jest skomplikowany.
H. M., w ramach rozliczeń finansowych, przyjęła od swoich wspólników zegarki z podrobionymi znakami towarowymi, które następnie za pośrednictwem polskich pracowniczek swojej spółki oferowała do sprzedaży na targowisku w S. w dniu 18 sierpnia 2004r. Z ustaleń tego sądu wynika również, że przedmiotowe zegarki oznaczone były podrobionymi znakami towarowymi firm „G.” i „R.”, pozostawione zostały oskarżonej i jej córce w ramach rozliczenia za długi, gdy jej ówcześni wspólnicy zmuszeni byli powrócić do swojego kraju, a wreszcie, że wszyscy wspólnicy spółki „M.” zaopatrywali się uprzednio w towar na „S.” w W. bądź na innych większych targowiskach i takie też w związku z tym było pochodzenie zakwestionowanych zegarków.
Sąd Rejonowy uniewinniając oskarżoną od popełnienia zarzucanego jej czynu odwołał się do uchwały SN z dnia 24 maja 2005r., I KZP 13/05, zgodnie z którą „wprowadzeniem do obrotu”, o którym mowa w art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. Prawo własności przemysłowej, jest przekazanie przez producenta lub importera po raz pierwszy do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym. Nie kwestionując takiego, zresztą z punktu widzenia powołanej uchwały, uzasadnionego stanowiska sądu meriti, podkreślić należy, że zapadłe w niniejszej sprawie orzeczenie, z powodu nie poczynienia jakichkolwiek ustaleń w zakresie możliwości poddania zachowania oskarżonej ocenie prawnej z punktu widzenia innego przepisu ustawy karnej, stanowi w efekcie nic innego jak, nieznane polskiej procedurze karnej, uniewinnienie (na co zasadnie zwrócił uwagę autor kasacji) od kwalifikacji prawnej czynu, a nie od samego czynu. Obowiązkiem sądu przed wydaniem wyroku uniewinniającego, jest zawsze rozważenie, czy w ramach skargi oskarżyciela, a więc w granicach zdarzenia faktycznego objętego zarzutem oskarżenia, nie można dokonać subsumcji czynu objętego skargą pod inny przepis ustawy karnej (por. wyrok SN z dnia 8 stycznia 2001., IV KKN 562/00, LEX nr 75373). Dopiero jednoznaczne stwierdzenie, że subsumcja taka nie jest możliwa uprawnia sąd do wydania orzeczenia uwalniającego oskarżonego od odpowiedzialności karnej.
Wyrażony w niniejszej sprawie przez Sąd Okręgowy, zresztą bez żadnej argumentacji, pogląd jakoby zdarzenie historyczne, w oparciu o które sformułowany został zarzut aktu oskarżenia, nie daje możliwości podjęcia rozważań w kierunku zakwalifikowania zachowania H. M. pod normę typizującą występek paserstwa, nie może zyskać akceptacji. W pierwszej kolejności przypomnieć należy, co wielokrotnie podkreślane było już w orzecznictwie i zyskało również akceptację doktryny prawa karnego, że nie stanowi naruszenia tożsamości czynu nie tylko przyjęcie odmiennej niż to uczynił oskarżyciel w akcie oskarżenia kwalifikacji prawnej czynu, lecz także odmienne ustalenie daty i miejsca popełnienia czynu (wyroki SN: z dnia 22 kwietnia 1986r., IV KR 129/86, OSNGP 1986, Nr 12, poz. 167 i z dnia 19 marca 1997r., IV KKN 4/97, Wokanda 1997, Nr 9, poz. 15), ilości i wartości zagarniętych przedmiotów (wyrok SN z dnia 17 listopada 1972r., II KR 162/72, OSNKW 1973, z. 4, poz. 46), a wreszcie odmienne ustalenie nawet sposobu działania sprawcy (postanowienie SN z dnia 30 sierpnia 2001r., V KKN 111/01, LEX nr 51844) czy też wręcz inne określenie czynności sprawczej w opisie czynu przypisanego oskarżonemu, w porównaniu z określeniem użytym w opisie czynu zarzuconego (por. cytowany już wyrok SN z dnia 20 września 2002r., V KKN 112/01). Granice oskarżenia zostają bowiem utrzymane do póty, jak długo w miejsce czynu zarzuconego, w ramach tego samego zdarzenia faktycznego (historycznego) można przypisać oskarżonemu czyn nawet ze zmienionym opisem i jego oceną prawną, ale mieszczący się w tym samym zespole zachowań człowieka, które stały się podstawą poddania w akcie oskarżenia przejawów jego działalności wartościowaniu z punktu widzenia przepisów prawa karnego materialnego. Elementami składowymi ułatwiającymi określenie ram tożsamości „zdarzenia historycznego” są zaś: identyczność przedmiotu zamachu, identyczność podmiotów oskarżonych o udział w zdarzeniu, identyczność podmiotów pokrzywdzonych, a wreszcie tożsamość czasu i miejsca zdarzenia, zaś w wypadku odmiennego niż w akcie oskarżenia określenia tej daty i miejsca, analiza strony przedmiotowej i podmiotowej czynu w kontekście związku przyczynowego pomiędzy ustalonym zachowaniem osoby oskarżonej i wynikającego z tego zachowania skutkiem takiego działania bądź zaniechania (wyrok SN z dnia 4 kwietnia 2006r., III KK 306/05, OSNKW 2006, z. 7-8, poz. 69).
Rozpatrując zdarzenie historyczne, będące przedmiotem poczynionych przez Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych, przez pryzmat wskazanych wyżej przesłanek warunkujących zachowanie granic skargi zakreślonych w akcie oskarżenia, w sposób jednoznaczny stwierdzić należy, że te podstawowe elementy składowe, które wymieniono wyżej, zarówno w wypadku czynu zakwalifikowanego jako przestępstwo określone w art. 305 ust. 1 ustawy Prawo własności przemysłowej, jak i w wypadku rozważań na gruncie art. 291 § 1 k.k., w pełni się pokrywają. Identyczna jest osoba oskarżonej. Taki sam jest podmiot pokrzywdzony (S.A. z siedzibą w G. i […] G. Sp. A. z siedzibą we F.), to samo jest miejsce i data zdarzenia (18 sierpnia 2004r. S.), a wreszcie tożsamy jest przedmiot zamachu (ochrony). W wypadku art. 305 ust. 1 powołanej wyżej ustawy jest to pewność obrotu gospodarczego (jego legalność), a pośrednio prawo ochronne na znak towarowy. W przypadku paserstwa w postaci nabywania lub pomagania w zbyciu przedmiotem ochrony mogą być m.in. reguły legalnego obrotu prawnego (M. Dąbrowska–Kardas (w:) A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 278-363, Zakamycze 1999, t. III, s. 241).
Na obecnym etapie postępowania nie można rzecz jasna przesądzać, czy zachowanie oskarżonej w dniu 18 sierpnia 2004r., kiedy to przekazała do sprzedaży pracowniczkom swojej spółki zegarki z podrobionym znakiem towarowym w celu ich zbycia na targowisku miejskim przy ulicy A. w S., stanowi w ogóle przestępstwo paserstwa lub chociażby jego formę stadialną (np. usiłowanie). Tego rodzaju ostateczne konstatacje wymagają przeprowadzenia, w oparciu o dokonane w sprawie ustalenia faktyczne, dogłębnej analizy tak strony przedmiotowej jak i podmiotowej czynu, co jest już zadaniem sądu meriti. Nie ulega jednak wątpliwości, że rozważenie takiej możliwości w niniejszej sprawie istnieje, bowiem dotyczy tego samego zdarzenia faktycznego, które było przedmiotem zarzutu aktu oskarżenia. Tym samym stanowisko przyjęte przez Sąd Okręgowy w K., jakoby w tej konkretnej sprawie tego rodzaju ocena prawna zachowania oskarżonej M. nie wchodziła w grę z uwagi na wyjście poza granice oskarżenia, a więc orzekanie poza jego podstawą faktyczną, nie może zyskać akceptacji. Zasadny jest tym samym zarówno sam zarzut sformułowany w nadzwyczajnym środku zaskarżenia, jak i w konsekwencji wywiedzione w nim wnioski końcowe. Rażące naruszenie powołanego przepisu prawa karnego materialnego (art. 11 § 1 k.k.), miało bowiem istotny wpływ na treść zapadłego orzeczenia, gdyż doprowadziło do przedwczesnego uniewinnienia oskarżonej od popełnienia zarzuconego jej czynu. Ponieważ stwierdzone uchybienie nastąpiło na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego i to ten sąd władnym jest merytorycznie rozważyć czy działania H. M. w inkryminowanym okresie może zostać poddane wartościowaniu z punktu widzenia chociażby art. 291 § 1 k.k. oraz kierując się również względami ekonomii procesowej, konieczne było uchylenie zarówno zaskarżonego orzeczenia sądu odwoławczego, jak i utrzymanego nim w mocy wyroku Sądu Rejonowego w S. z dnia 13 października 2005r., VI K […], a więc zgodnie z wnioskiem autora kasacji, i przekazanie sprawy temu ostatniemu sądowi do ponownego rozpoznania.
Przy ponownym rozpoznaniu sąd ten, związany zapatrywaniami prawnymi Sądu Najwyższego (art. 442 § 3 k.p.k.), korzystając w szerokim zakresie z możliwości, jakie stwarza przepis art. 442 § 2 k.p.k., winien rozważyć czy czyn oskarżonej wyczerpuje znamiona przestępstwa określonego w art. 291 § 1 k.k. bądź w innym przepisie ustawy karnej. Dopiero wykluczenie takiej możliwości może uprawniać go do wydania ewentualnego wyroku uniewinniającego.
Mając to wszystko na względzie Sąd Najwyższy orzekł jak w części dyspozytywnej.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.