Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2004-10-19 sygn. II KK 355/04

Numer BOS: 2224529
Data orzeczenia: 2004-10-19
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KK 355/04

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 19 października 2004 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

Prezes SN Lech Paprzycki (przewodniczący)

SSN Dorota Rysińska

SSO del. do SN Tomasz Artymiuk (sprawozdawca)

Protokolant Piotr Wypych

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Waldemara Smardzewskiego

w sprawie 1. E. B.

2. K. Ś.

oskarżonych z art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 12 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 19 października 2004 r.

kasacji, wniesionych przez prokuratora Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Ł. z siedzibą w S. oraz pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego T. S.

od wyroku Sądu Okręgowego w Ł. Ośrodek Zamiejscowy w S.

z dnia 12 maja 2004 r., sygn. akt XV […] uchylającego wyrok Sądu Rejonowego w S.

z dnia 16 czerwca 2003 r., sygn. akt II K […]

i umarzającego postępowanie karne wobec oskarżonych na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k.

1. uchyla zaskarżony wyrok Sądu Okręgowego w Ł. Ośrodek Zamiejscowy w S. i przekazuje sprawę temu sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym,

2. zarządza zwrot na rzecz T. S. kwoty 450 – (czterysta pięćdziesiąt) złotych tytułem opłaty od kasacji.

U Z A S A D N I E N I E

Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 16 czerwca 2003 r., II K […], E. B. uznana została za winną tego, że: „w dniach 28 lutego 2001 r. w artykule „C […]” i 07 marca 2001 r. w artykule „S […]”, w K. działając w wykonaniu z góry powziętego zamiaru, w krótkich odstępach czasu, na łamach tygodnika „[...]1” dwukrotnie pomówiła T. S. o prowadzenie w dniu 26 października 2000r. pojazdu w stanie nietrzeźwości i potrącenie pieszego Z. S. oraz tendencyjnie przedstawiła fakty zdarzenia, czym naraziła wymienionego na utratę w opinii publicznej czci i zaufania potrzebnego dla wykonywania zawodu sędziego” – tj. przestępstwa określonego w art. 212 § 2 k.k. w zw. z art. 12 k.k. i za to skazana na karę grzywny w wysokości 150 stawek dziennych przy ustaleniu jednej stawki dziennej na kwotę 20 złotych.

Tym samym wyrokiem K. Ś. uznany został za winnego tego, że:

a) „w okresach 21-27 lutego 2001 r. i w okresie do 28 lutego – 06 marca 2001 r. w K., działając w podobny sposób, w krótkich odstępach czasu, będąc redaktorem naczelnym tygodnika „[...]1”, chcąc aby E. B. zniesławiła T. S., dopuścił do druku artykuły autorstwa E. B. zatytułowane „C […]” i „S […]”, czym udzielił E. B. pomocy w pomówieniu T. S. o prowadzenie w dniu 26 października 2000 r. pojazdu w stanie nietrzeźwości i potrącenie pieszego Z. S. oraz tendencyjnym przedstawieniu faktów zdarzenia narażając wymienionego na utratę w opinii publicznej zaufania i czci potrzebnych dla wykonywania zawodu sędziego” – tj. dwóch pozostających w ciągu określonym w art. 91 § 1 k.k. przestępstw wyczerpujących dyspozycję art. 18 § 3 k.k. w zw. z art. 212 § 1 k.k. i za to skazany na karę grzywny w wysokości 130 stawek dziennych przy ustaleniu jednej stawki na kwotę 20 złotych,

b) „w dniu 14 marca 2001 r. w opublikowanym w K., w tygodniku „[...]1” artykule pt. „K. […]” pomówił T. S. o prowadzenie w dniu 26 października 2000 r. pojazdu w stanie nietrzeźwości i potrącenie pieszego Z. S. oraz tendencyjnie przedstawił fakty zdarzenia, czym naraził wymienionego na utratę w opinii publicznej zaufania i czci potrzebnych dla wykonywania zawodu sędziego” – tj. przestępstwa określonego w art.. 212 § 1 k.k. i za to skazany na karę grzywny w wysokości 100 stawek dziennych przy ustaleniu jednej stawki na kwotę 20 złotych.

W miejsce wymierzonych K. Ś. kar jednostkowych orzeczono karę łączną grzywny w wysokości 180 stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20 złotych.

Ponadto, na podstawie art.. 212 § 3 k.k., orzeczono na rzecz Stowarzyszenia […] od E. B. kwotę 2.500 złotych, a od K. Ś. kwotę 3.000 złotych, tytułem nawiązek zobowiązując do ich uiszczenia w terminie 2 miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia, zaś na podstawie art. 215 k.k. orzeczono podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez opublikowanie wyciągu z jego treści na stronach tytułowych tygodników lokalnych „Z. […]” i „[...]1”.

Sąd Rejonowy w S. rozstrzygnął o dowodach rzeczowych, zasądził solidarnie od oskarżonych na rzecz oskarżyciela posiłkowego kwotę 3.134,64 złotych tytułem wydatków oraz obciążył ich kosztami postępowania, w tym opłatami.

Apelację od powołanego wyroku wniósł obrońca oskarżonych. Zaskarżył on orzeczenie sądu pierwszej instancji w całości, zarzucając:

- błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, a wyrażający się w bezpodstawnym przyjęciu, iż oskarżona E. B. i oskarżony K. Ś. dokonali zarzucanych im w akcie oskarżenia czynów w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na przyjęcie, że oskarżeni dopuścili się popełnienia zarzucanych im przestępstw,

- naruszenie art. 7 k.p.k. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Wyrokiem z dnia 12 maja 2004 r., XV Ka […], Sąd Okręgowy w Ł. Ośrodek Zamiejscowy w S., uchylił zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w S. i na podstawie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. w zw. z art. 1 § 2 k.k. postępowanie karne wobec E. B. i K. Ś. umorzył. Sąd odwoławczy nie podzielił wprawdzie zarzutów podniesionych w apelacji tak, co do błędu w ustaleniach faktycznych, jak i obrazy prawa procesowego, jednakże w oparciu o przepis art. 440 k.p.k. uznał orzeczenie sądu pierwszej instancji za rażąco („oczywiście”) niesprawiedliwe z uwagi na przyjęcie przez sąd meriti, że szkodliwość społeczna czynów zarzuconych oskarżonym charakteryzuje się stopniem większym niż znikomy.

Kasacje od wyroku sądu drugiej instancji wywiedli: prokurator Prokuratury Okręgowej w Ł. Ośrodek Zamiejscowy z siedzibą w S. oraz pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego T. S.

Oskarżyciel publiczny zaskarżył orzeczenie Sądu Okręgowego w Ł. Ośrodek Zamiejscowy w S. w całości, wyrokowi temu zarzucając:

- „rażące naruszenie przepisów prawa materialnego, art. 115 § 2 k.k., polegające na nieuwzględnieniu wszystkich przesłanek i okoliczności wymienionych w tym przepisie, a mających wpływ na ocenę stopnia społecznej szkodliwości konkretnych czynów, w szczególności pominięcie motywacji oskarżonych,

- rażące naruszenie prawa procesowego art. 4 k.p.k., art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k., polegające na pominięciu w ocenie stopnia społecznej szkodliwości wszystkich okoliczności czynów popełnionych przez oskarżonych, poprzez nieuwzględnienie przy dokonywaniu oceny stopnia społecznej szkodliwości, że oskarżeni działali z niskich pobudek, tj. chęci zemsty w związku z wydaniem dla nich niekorzystnego wyroku w sprawie cywilnej przez pokrzywdzonego oraz dokonaniu wadliwej i wybiórczej oceny okoliczności popełnionych przez oskarżonych czynów sprzecznej z zasadami wiedzy i doświadczenia życiowego”.

Również w całości, na niekorzyść oskarżonych, zaskarżony został wyrok przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. Zarzucił on orzeczeniu sądu odwoławczego:

„I – rażące naruszenie prawa procesowego, mianowicie art. 17 pkt 3 k.p.k., polegające na błędnej ocenie dokonanej przez sąd odwoławczy, że zachowania oskarżonych, pomimo że wyczerpują ustawowe znamiona przypisanych im czynów przestępnych przez sąd I instancji, to jednak czyny te nie stanowią przestępstw z uwagi na znikomy stopień społecznej szkodliwości, podczas gdy sąd odwoławczy nie podważył żadnych ustaleń dokonanych przez sąd I instancji, nie wykazał błędów w ocenie tego sądu, co do szkodliwości społecznej czynów pod względem logicznego rozumowania, doświadczenia życiowego i zebranego materiału dowodowego, a co ważniejsze, materiał dowodowy w postępowaniu odwoławczym został poszerzony o akta Sądu Rejonowego w S. – sygn. akt VII K […], co dodatkowo wzmacnia argumentację sądu I instancji, co do znacznej szkodliwości czynów, których dopuścili się oskarżeni,

II – rażące naruszenie przepisów prawa procesowego, a mianowicie art. 433 § 1 w związku z art. 440 k.p.k. polegające na przyjęciu, iż wyrok sądu I instancji jest rażąco niesprawiedliwy (w uzasadnieniu użyto „oczywiście”), a zatem granice środka odwoławczego nie wiążą sąd odwoławczy, podczas gdy rażąca niesprawiedliwość wyroku musi w sobie zawierać pojęcie jaskrawości, oczywistości, a także taki wyrok winien być wydany po bardzo poważnych uchybieniach procesowych, co w tej sprawie nie występuje, na co wskazuje nawet uzasadnienie sądu odwoławczego”.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty autorzy obu kasacji wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Okręgowemu w Ł. Ośrodek Zamiejscowy w S. do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Z wywiedzionymi w kasacjach zarzutami, a w szczególności z powołaną na ich uzasadnienie argumentacją, nie do końca można się zgodzić, co nie oznacza jednak, że złożone w niniejszej sprawie nadzwyczajne środki zaskarżenia są oczywiście bezzasadne jakby to wynikało ze stanowiska zajętego na rozprawie przed Sądem Najwyższym, zarówno przez oskarżonego K. Ś. oraz jego obrońcę, jak i przedstawiciela Prokuratury Krajowej.

Przede wszystkim stwierdzić trzeba, iż obie kasacje wniesione zostały na niekorzyść oskarżonych. Wprawdzie oskarżyciel publiczny w petitum skargi wprost tego nie wyraził, jednak taki kierunek zaskarżenia wynika w sposób jednoznaczny z treści podniesionych przez niego zarzutów oraz sporządzonego na ich poparcie uzasadnienia.

Oczywiste przy tym jest, że autorzy, podlegających rozpoznaniu w toku niniejszego postępowania skarg kasacyjnych, są podmiotami „kwalifikowanymi”, a więc do sporządzonego przez nich środka odwoławczego mają zastosowanie wymagania określone w art. 427 § 2 k.p.k., zaś sąd kasacyjny związany jest przy orzekaniu na niekorzyść treścią zdania drugiego art. 434 § 1 k.p.k. (arg. z art. 427 § 2 k.p.k. i art. 434 § 2 zd. drugie k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.). Orzeczenie na niekorzyść oskarżonego jest więc możliwe tylko w razie stwierdzenia uchybień podniesionych w środku odwoławczym lub podlegających uwzględnieniu z urzędu. Zarówno oskarżyciel publiczny, jak i pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, w odniesieniu do poszczególnych zarzutów dopuścili się błędów, polegających na nieprawidłowym opisaniu uchybień zarzucanych wyrokowi sądu odwoławczego, co jednak nie pozbawiło Sądu Najwyższego możliwości orzeczenia na niekorzyść oskarżonych, ponieważ pomimo nieprawidłowego ich „nazwania” uchybienia takie – „podniesione w środku odwoławczym” – istotnie wystąpiły.

I tak nieprawidłowość, w wypadku zarzutu sformułowanego w pkt I kasacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego, polega na odwołaniu się do obrazy prawa procesowego (art. 438 pkt 2 k.p.k.), a konkretnie art. 17 § 1 pkt 3 k.p.k. (w oryginale błędnie powołano art. 17 pkt 3 k.p.k.). Zdaniem skarżącego, co wynika zarówno z samej treści tego zarzutu, jak i motywów przytoczonych na jego potwierdzenie, obraza procedury w przedmiotowej sprawie przejawia się, jego zdaniem, z jednej strony w dokonaniu przez sąd ad quem niewłaściwej oceny przesłanek, występujących w odniesieniu do oskarżonych, mających wpływ na ustalenie stopnia społecznej szkodliwości przypisanych im czynów, z drugiej zaś na nieuwzględnieniu takich okoliczności, które ocenę tą warunkują, a wreszcie na przyjęciu dla oceny szkodliwości społecznej okoliczności nie mających w takim wypadku zastosowania. W związku z tym, konieczne wydaje się przypomnienie, że w sytuacji, gdy przy ocenie stopnia społecznej szkodliwości czynu pominięto okoliczności (lub okoliczność) wymienione w art. 115 § 2 k.k. lub wzięto pod uwagę okoliczności (lub okoliczność) nie wymienione w tym przepisie, w grę może wchodzić jedynie zarzut określony w art. 438 pkt 1 k.p.k., gdy zaś okolicznościom (lub okoliczności) określonym w art. 115 § 2 k.k. przydano zbyt dużą lub zbyt małą rangę można mówić o zarzucie z art. 438 pkt 3 k.p.k. (postanowienie SN z dnia 5 października 2001 r., III KKN 530/99, LEX nr 51937).

W niniejszej sprawie pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, podobnie zresztą jak i drugi ze skarżących, który tego rodzaju zarzut zawarł w pkt II swojej kasacji (rażące naruszenie art. 4 k.p.k, art. 7 k.p.k. i art. 410 k.p.k.), zakwestionował przede wszystkim przyjętą przez sąd odwoławczy ocenę okoliczności wpływających na stopień społecznej szkodliwości czynu, a więc pod pozorem obrazy prawa procesowego podniósł zarzut błędu w ustaleniach faktycznych, zaś tego w toku postępowania kasacyjnego czynić nie można (art. 523 § 1 k.p.k.). Gdyby kasacja ograniczyła się tylko do tak sformułowanego zarzutu musiałoby to skutkować określonym rozstrzygnięciem procesowym (art. 531 § 1 k.p.k. w zw. z art. 530 § 2 k.p.k.). W przedmiotowej sprawie jest jednak inaczej. Chociaż autorzy obu kasacji niewłaściwie nazwali uchybienia, których dopuścić się miał sąd drugiej instancji, a jednocześnie we wskazanym wyżej zakresie zakwestionowali ustalenia faktyczne, to w rzeczywistości podnieśli również, istotny dla rozstrzygnięcia tej sprawy, zrzut naruszenia prawa materialnego.

Rację mają skarżący, gdy stwierdzają (prokurator Ośrodka Zamiejscowego Prokuratury Okręgowej w Ł. z siedzibą w S. wprost w pkt I swojej kasacji, a pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego w uzasadnieniu skargi), że wyrok sądu okręgowego wydany został z obrazą art. 115 § 2 k.k. Uchybienie powyższe z jednej strony było wynikiem nieuwzględnienia przez ten sąd wszystkich kryteriów, tak natury przedmiotowej, jak i podmiotowej, składających się na definicję społecznej szkodliwości, z drugiej strony polegało na zaliczeniu do okoliczności warunkujących społeczną szkodliwość czynu takich przesłanek, których w powołanym wyżej przepisie nie ma.

Autorzy kasacji mylą się wprawdzie twierdząc, że sąd ad quem pominął przyjętą przez sąd pierwszej instancji motywację oskarżonych, a więc działanie z niskich pobudek tj. chęci zemsty w związku z wydaniem dla nich niekorzystnego wyroku w sprawie cywilnej przez pokrzywdzonego, bowiem sąd meriti ustaleń takich wprost nie poczynił – „oskarżeni działając brali powyższe (niezadowolenie z obrotu sprawy prowadzonej przez pokrzywdzonego przeciwko nim – przyp. SN) pod uwagę, ale tym się nie kierowali i powyższe ich nie motywowało” (s.33 uzasadnienia Sądu Rejonowego w S.) – zasadnie jednak wywodzą, iż przedmiotem rozważań sądu odwoławczego nie stały się te elementy intelektualne i emocjonalne, kształtujące nastawienie sprawców i objaśniające, dlaczego, w jakim celu dopuścili się przestępstwa, a ta materia znalazła przecież swoje odbicie w motywach sądu rejonowego. Sąd ten zwrócił bowiem uwagę na relatywizm moralny po stronie oskarżonej E. B. zauważając m.in. „… sama zaś nie dostrzegała niczego nieetycznego w publikowaniu niesprawdzonych informacji godzących w cześć osoby, która z racji wykonywanego zawodu zobowiązana była do rozstrzygania w sporze, którego stroną była i oskarżona i jej szef” (s. 24 uzasadnienia Sądu Rejonowego).

Trafna jest również uwaga skarżących odnosząca się do weryfikacji przez oskarżonych danych, które stały się następnie podstawą ich publikacji, a która to okoliczność rozpatrywana być musi przez pryzmat wskazanej w art. 115 § 2 k.k. przesłanki „wagi naruszonych przez sprawcę obowiązków”.

W wypadku oskarżonej B. fakt weryfikacji informacji, zawartych w liście Z. S., miał miejsce. Była to jednak weryfikacja pobieżna, a co więcej nie znalazła ona odzwierciedlenia w artykułach, których wymieniona była autorką. Tymczasem przepisy ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.), a w szczególności jej art. 12 ust. 1 pkt 1, określają wymagania stawiane dziennikarzowi przy zbieraniu i korzystaniu z materiałów prasowych. Treść wskazanej normy prawnej jest w sposób jednoznaczny odczytywana w piśmiennictwie. I tak J. Sobczak, odwołując się do koncepcji „racjonalnego ustawodawcy” uznaje, że „formułując wymaganie „szczególnej staranności”, domagał się on (ustawodawca – SN) od dziennikarzy staranności wyjątkowej, specjalnej, nieprzeciętnej, w więc większej od tej, która jest normalnie oczekiwana w obrocie cywilnoprawnym” (J. Sobczak: Dziennikarz – sprawozdawca sądowy. Prawa i obowiązki, Warszawa 2000, s. 95). Konsekwentnie na takim stanowisku stoi też orzecznictwo. W postanowieniu z dnia 17 października 2001 r., IV KKN 165/97, Sąd Najwyższy stwierdził, iż dziennikarskie prawo do krytyki, wywodzące się z Konstytucji RP z 1997 r. i z art. 41 prawa prasowego nie jest nieograniczone i nie może być rozumiane jako prawo stawiania gołosłownych bądź niedostatecznie sprawdzonych zarzutów (OSNKW 2002, z. 3-4, poz. 28). W kolejnych judykatach interpretacja pojęcia „staranności dziennikarskiej” przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych została doprecyzowana. Podkreślono w nich, że „sformułowany w art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego wymóg szczególnej staranności należy rozumieć jako zalecenie kierunkowe, wskazujące na zasady oceniania zachowania dziennikarza m.in. przez sądy. Wymóg ten zakłada każdorazową potrzebę konstruowania modelu działania o szczególnie surowych, wymagających kryteriach, stanowiących wzorzec, z którym porównywać należy kwestionowane zachowanie dziennikarza podczas wykorzystywania zebranych informacji. Wymóg szczególnej staranności to nakaz zachowania szczególnej, wyjątkowej ostrożności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych” (postanowienie SN z dnia 17 października 2002 r., IV KKN 634/99, OSNKW 2003, z. 3-4, poz. 33). Wywiedziono również, że „dziennikarz ma dochować nie tylko „rzetelności i należytej staranności”, ale także sprawdzić zgodność uzyskanych wiadomości z prawdą lub podać ich źródło oraz zachować szczególną, a nie jedynie należytą staranność” (postanowienie SN z dnia 10 grudnia 2003 r., V KK 195/03, OSNKW 2004, z. 3, poz. 25). Odwołując się, w uzasadnieniu tego ostatniego orzeczenia, zarówno do wskazań zawartych w międzynarodowych zasadach etyki dziennikarskiej m.in. Deklaracji Meksykańskiej z 1980 r., Deklaracji Paryskiej z 1985 r. oraz uchwalonej w dniu 1 lipca 1993 r. Deklaracji 1003 Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy, jak i do licznych orzeczeń Europejskiego Trybunału Praw Człowieka podkreślono wreszcie, iż prawo do krytyki przysługujące dziennikarzowi, nie może przeradzać się w formułowanie inwektyw i pomówień pod adresem funkcjonariuszy państwa. Opinia publiczna ma prawo być informowana o nieprawidłowościach w działalności organów państwowych i funkcjonariuszy tych organów, nie zwalnia to jednak dziennikarza od tego, aby jego wypowiedzi miały charakter bezstronny szczególnie wtedy, gdy dotyczą faktów.

Jak wynika z poczynionych w niniejszej sprawie ustaleń faktycznych wymaganiom, w zakresie „obowiązku szczególnej staranności”, oskarżeni B. i Ś. nie sprostali.

O ile postępowanie oskarżonej B. stwarzało jeszcze pewne pozory, stając się podstawą określonych wnioskowań ze strony sądu okręgowego, o tyle sąd ad quem pominął całkowitym milczeniem działania, a w zasadzie brak jakichkolwiek działań w tym zakresie ze strony oskarżonego K. Ś. w odniesieniu do felietonu jego autorstwa pt. „K. […]” opublikowanego w tygodniku „[...]1” w dniu 14 marca 2001 r. Tymczasem sąd pierwszej instancji w sposób jednoznaczny wskazał (a ustalenia faktyczne sądu ad quo zostały przecież przez sąd odwoławczy zaakceptowane), że oskarżony ten publikując przedmiotowy felieton miał świadomość, iż podawane informacje na temat zachowania T. S. mogą być nieprawdziwe i, co więcej, skonstatował również, że „mimo to nie tylko nawiązał (oskarżony K. Ś. – SN) do uprzednio podnoszonych przez E. B. zarzutów dotyczących nietrzeźwości T. S. i spowodowania przezeń uszkodzeń ciała Z. S., ale wskazał na nie mające nic wspólnego z prawdą pogłoski, prawdziwości których, w ferworze walki z konkurencją, nie próbował nawet sprawdzić” (s. 28 uzasadnienia Sądu Rejonowego). Takie postępowanie jawi się nie tylko jako „działanie obliczone na wywołanie złej opinii o pokrzywdzonym, który swoim rzekomym zachowaniem, matactwem w sprawie, fabrykowaniem dowodów (…) dowiódł braku predyspozycji do wykonywania zawodu sędziego …” (s. 28 uzasadnienia SR), lecz przede wszystkim stanowi rażące naruszenie obowiązków dziennikarza, wynikających z powołanego już wyżej art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego i winno znaleźć swoje odzwierciedlenie w ocenie stopnia szkodliwości społecznej zarzuconego mu czynu (czynów).

Całkowicie podzielić też należało tę część wywodów zawartych w kasacjach, w których autorzy wskazują na uwzględnienie przez sąd drugiej instancji, przy analizie społecznej szkodliwości czynów oskarżonych, kryteriów, które stosownie do treści art. 115 § 2 k.k., nie mają w tym wypadku zastosowania. Dotyczy to oceny zachowania pokrzywdzonego (w czasie zdarzenia ze Z. S. w dniu 26 października 2000 r. oraz w okresie, gdy zbierane były materiały do publikacji oskarżonych – s. 12 uzasadnienia Sądu Okręgowego), a także potraktowanych jako okoliczności wpływających na ocenę stopnia szkodliwości społecznej, właściwości i warunków osobistych sprawców – „… oskarżeni są dziennikarzami prasy lokalnej, co prawda o wykształceniu wyższym ale w zawodach innych niż zawód dziennikarza, a zatem nie posiadają takiej wiedzy i przygotowania fachowego, jak dziennikarze po odbytych studiach w tym zakresie …” (s. 13 uzasadnienia SO). Pomijając już sam fakt jedynie pośredniego związku zachowania T. S. z zawierającymi nieprawdziwe informacje publikacjami oskarżonych, zarówno ta przesłanka – „zachowanie pokrzywdzonego” – jak i „właściwości i warunki osobiste sprawców” nie są wyznacznikami społecznej szkodliwości czynu, natomiast stosownie do treści art. 53 § 2 k.k., mają wpływ na wymiar kary. Wobec tego przyjęcie tych ostatnich okoliczności, jako kryteriów warunkujących karygodność czynów oskarżonych E. B. i K. Ś., jawi się jako rażące naruszenie właśnie art. 115 § 2 k.k., a naruszenie to miało niewątpliwie istotny wpływ, chociażby z uwagi na sposób rozstrzygnięcia sprawy, na treść zaskarżonego orzeczenia.

Powyższa konstatacja zwalnia Sąd Najwyższy (art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.) od konieczności rozważenia uchybienia, o którym mowa w pkt II kasacji pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego. W tym kontekście na marginesie zauważyć jedynie należy, iż wbrew wywodom skarżącego zastosowanie przez sąd odwoławczy art. 440 k.p.k. nie jest wyłącznie uwarunkowane stwierdzeniem przez ten sąd „bardzo poważnych uchybień procesowych”, jakich miałby się dopuścić w wyroku sąd ad quo. Oczywiście tak może być, ale nie tylko. „Rażąca niesprawiedliwość” może być bowiem również związana z każdą podstawą odwoławczą (art. 438 k.p.k.) w tym m.in. z oczywistym błędem w ustaleniach faktycznych, a także, z taką obrazą prawa materialnego, która nie tylko umożliwia, ale wręcz nakazuje wyjście poza granice zaskarżenia i podniesione zarzuty, skutkując zmianą zaskarżonego orzeczenia na korzyść oskarżonego albo jego uchyleniem.

Mając na uwadze omówione wyżej okoliczności, a w szczególności stwierdzone w orzeczeniu sądu drugiej instancji rażące naruszenie prawa materialnego, zaskarżony kasacjami wyrok należało uchylić, zaś sprawę przekazać do ponownego rozpoznania temu sądowi w postępowaniu odwoławczym. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd okręgowy winien wnikliwie przeanalizować te wszystkie przesłanki, które mają znaczenie przy ocenie stopnia szkodliwości społecznej czynów zarzuconych oskarżonym, bacząc aby ocena ta dokonana została tylko z uwzględnieniem okoliczności wymienionych w art. 115 § 2 k.k.

Stosownie do treści art. 527 § 4 k.p.k. uiszczona przez oskarżyciela posiłkowego opłata od kasacji ulega zwrotowi.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.