Wyrok z dnia 2001-11-29 sygn. V CKN 536/00
Numer BOS: 2221315
Data orzeczenia: 2001-11-29
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Ochrona na podstawie art. 59 k.c. w razie bezwarunkowej umowy sprzedaży zawartej z pominięciem prawa pierwokupu
- Odpowiednie stosowanie art. 59 k.c. do umowy zbycia udziału w spółce z o.o. zawartej bezwarunkowo
- Skutki naruszenia ograniczeń w zbywalności udziałów
- Zastrzeżenie w umowie spółki prawa pierwszeństwa nabycia udziałów bądź prawa pierwokupu na rzecz wspólników
- Roszczenia i ich podstawy objęte ochroną z art. 59 k.c.
Sygn. akt V CKN 536/00
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 29 listopada 2001 r.
Przewodniczący: SSN Antoni Górski.
Sędziowie SN: Zbigniew Kwaśniewski, Irena Gromska-Szuster (sprawozdawca).
Protokolant: Ewa Zawisza.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 18 stycznia 1998 r. Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił apelację pozwanych Wacława D. i Edwarda H. od wyroku Sądu Rejonowego w Katowicach z dnia 23 czerwca 1998 r. uwzględniającego powództwo Bogdana M. o uznanie za bezskuteczną w stosunku do powoda zawartej między pozwanymi w dniu 29 kwietnia 1997 r. umowy kupna-sprzedaży udziału w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością "G." w M. Swoje rozstrzygnięcie Sąd Okręgowy oparł na ustaleniach faktycznych Sądu Rejonowego przyjmując, że powód i pozwany Wacław D. i są wspólnikami spółki z o.o. "G." w M. zawiązanej na mocy umowy z dnia 5 grudnia 1988 r., której paragraf 8 stanowi, iż zbycie udziału w spółce uzależnione jest od zgody spółki, a pierwszeństwo nabycia mają wspólnicy. Wspólnik chcąc zbyć udział, zawiadamia zarząd spółki, który wyraża zgodę i określa cenę na podstawie ostatniego bilansu spółki. W przypadku braku nabywcy ze strony wspólników po upływie jednego miesiąca od zawiadomienia zarządu, wspólnik może swobodnie rozporządzać udziałem, o zbyciu którego powiadomił zarząd.
W dniu 4 kwietnia 1997 r. pozwany Wacław D. zawiadomił zarząd spółki o zamiarze zbycia udziałów, a w dniu 18 kwietnia 1997 r. zarząd, którego członkami byli powód i pozwani, wyraził zgodę na sprzedaż trzech udziałów i na podstawie par. 8 umowy spółki określił wartość jednego udziału na kwotę 5.886,05 zł wyliczoną w oparciu o wycenę sporządzoną przez główną księgową na podstawie bilansu za 1996 r. W czasie posiedzenia zarządu pozwany Wacław D. oświadczył, że żądana przez niego cena wynosi 15.000 zł, wobec czego powód zrezygnował z prawa pierwokupu udziałów.
W dniu 28 kwietnia 1997 r. pozwani zawarli bezwarunkową umowę kupna-sprzedaży jednego udziału za kwotę 8.000 zł.
Powód, gdy powziął o tym wiadomość, wysłał w dniu 5 maja 1997 r. do zarządu spółki pismo, w którym oświadczył, iż w oparciu o uchwałę zarządu wyrażającą zgodę na zbycie przez pozwanego udziału za cenę 5.886 zł, powód korzysta z prawa pierwokupu przewidzianego w par. 8 umowy spółki. Zarząd spółki otrzymał powyższe pismo.
Sąd pierwszej instancji ustalając stan faktyczny nie dał wiary twierdzeniom pozwanych, iż powód zarówno na zebraniu zarządu w dniu 18 kwietnia 1997 r., jak i wcześniej na zebraniu w dniu 9 kwietnia 1997 r. oświadczył, że nie jest zainteresowany kupnem udziałów, niezależnie od ich ceny oraz że zarząd w dniu 18 kwietnia 1997 r. podjął jedynie uchwałę zezwalającą na swobodne zbycie udziałów przez pozwanego Wacława D. Sąd powołał się na treść protokołu zebrania zarządu z dnia 18 kwietnia 1997 r. podpisanego przez wszystkich członków zarządu oraz na to, że informacja o spotkaniu z dnia 9 kwietnia 1997 r. nie została podpisana, a z zeznań świadka B. F. i powoda wynika, że zebranie takie nie odbyło się.
Sąd drugiej instancji podzielił tę ocenę uznając za bezzasadne zarzuty apelacji wskazujące na sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego materiału oraz niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Podzielił również ocenę sądu pierwszej instancji, iż zarząd spółki w dniu 18 kwietnia 1997 r. podjął zgodnie z wymogami par. 8 statutu spółki uchwały o wyrażeniu zgody na zbycie udziałów i o ustaleniu ceny zbycia na kwotę 5.886 zł, zaś pozwany Wacław D. nie wyraził zgody na ustaloną przez zarząd cenę oraz że powód zrzekł się prawa pierwokupu jedynie za cenę określoną przez pozwanego na kwotę 15.000 zł, nie zrzekł się natomiast tego prawa w odniesieniu do ceny ustalonej przez zarząd. W ocenie sądów obu instancji pozwani wiedzieli o przysługującym powodowi prawie pierwszeństwa nabycia udziału, nie mieli zatem prawa zawrzeć w dniu 28 kwietnia 1997 r. bezwarunkowej umowy kupna-sprzedaży udziału. Umowa ta czyni niemożliwym wykonanie prawa pierwokupu przez powoda, co uzasadnia uwzględnienie jego powództwa zgłoszonego w trybie art. 59 k.c. Sądy powołały w tym zakresie orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 19 listopada 1968 r. III CZP 100/68 (OSN CP 1969/9/147) oraz z dnia 22 stycznia 1973 r. III CZP 90/72 (OSN CP 1973/9/147), w których przyjęto możliwość stosowania art. 59 k.c. w razie zawarcia bezwarunkowej umowy kupna-sprzedaży w sytuacji, gdy osobie trzeciej przysługiwało prawo pierwokupu.
Sąd odwoławczy powołując się na drugie z powyższych orzeczeń wskazał ponadto, że skutkiem wyroku sądu wydanego w trybie art. 59 k.c. jest bezskuteczność umowy sprzedaży w stosunku do uprawnionego i do jego prawa pierwokupu, które nie może być wykonane, a zatem dla wydania takiego orzeczenia nie ma znaczenia sposób i termin wykonania przez uprawnionego jego prawa pierwokupu. Z tych względów sąd drugiej instancji uznał za pozbawiony znaczenia prawnego zarzut apelacyjny oparty na nowych okolicznościach i dowodach mających wykazać, iż powód nie w dniu 5 maja 1997 r., lecz później, a więc po terminie, złożył oświadczenie o skorzystaniu z prawa pierwokupu. W konsekwencji Sąd Okręgowy oddalił apelację jako bezzasadną.
W kasacji od powyższego wyroku opartej na obu podstawach kasacyjnych wskazanych w art. 3931 k.p.c. pozwani zarzucili naruszenie prawa materialnego: art. 59 k.c., art. 597 § 2 k.c., art. 599 § 1 k.c. oraz art. 181 k.h. w zw. z art. 57 k.c. a nadto art. 5 k.c. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a także naruszenie przepisów postępowania a w szczególności art. 381 k.p.c. i art. 233 k.p.c. przez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy i niedopuszczenie nowych dowodów oraz sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego, co w ocenie skarżących, miało istotny wpływ na wynik sprawy.
W oparciu o powyższe zarzuty pozwani wnosili o zmianę zaskarżonego wyroku oraz wyroku sądu pierwszej instancji i oddalenie powództwa, ewentualnie uchylenie wyroków sądów obu instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji, albo uchylenie wyroku sądu odwoławczego i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania przy uwzględnieniu we wszystkich przypadkach kosztów postępowania kasacyjnego.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
W pierwszej kolejności rozważenia wymaga najdalej idący zarzut naruszenia art. 59 k.c., przez zastosowanie go do czynności prawnych wspólników spółki z o.o., a w szczególności do umowy bezwarunkowego zbycia osobie trzeciej udziału w spółce, której statut przewiduje prawo pierwokupu dla wspólników. Zarzut ten ma znaczenie decydujące dlatego, że podzielenie go i przyjęcie niedopuszczalności stosowania wskazanego przepisu do stosunków będących przedmiotem rozpoznawanej sprawy, powinno prowadzić do oddalenia powództwa wprost, co czyniłoby pozostałe zarzuty kasacyjne (zarówno materialnoprawne, jak i procesowe) bezprzedmiotowymi.
Zarzut ten jednak nie jest zasadny.
Pod rządami przepisów kodeksu handlowego z 1934 r. (rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 27 czerwca 1934 r. - Dz. U. Nr 57, poz. 502 ze zm.), które znajdują zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie przyjmowano, iż uchylenie w 1964 r. przez przepisy wprowadzające kodeks cywilny większości przepisów ogólnych kodeksu handlowego, spowodowało zniesienie odrębności prawa handlowego, które stało się częścią prawa cywilnego ze wszystkimi tego konsekwencjami. Uchylony art. 1 kodeksu handlowego stanowił, iż w stosunkach handlowych obowiązują, w braku przepisów kodeksu handlowego i ustaw szczególnych lub powszechnego w państwie prawa zwyczajowego, przepisy prawa cywilnego. Uchylenie tego przepisu miało skutkować stosowanie do stosunków handlowych wprost przepisów kodeksu cywilnego. Jednakże ze względu na odrębności niektórych uregulowań zawartych w kodeksie handlowym, stosowanie w tych sytuacjach przepisów kodeksu cywilnego okazało się niemożliwe, co sprawiło, że przeważył pogląd, iż stosowanie wprost lub odpowiednio przepisów kodeksu cywilnego do stosunków handlowych i spółek prawa handlowego uzasadnione jest w zasadzie tylko wówczas, gdy przepisy kodeksu handlowego nie regulują w sposób odmienny określonego zagadnienia. W przypadku zatem, gdy kodeks handlowy nie zawierał regulacji określonego stosunku lub stanu prawnego albo zawierał jedynie uregulowanie ogólne, stosowano się w tym zakresie odpowiednie przepisy kodeksu cywilnego.
Obecnie obowiązujący kodeks spółek handlowych powołany ustawą z dnia 15 września 2000 r. (Dz. U. Nr 94, poz. 1037) zawiera w art. 2 postanowienia zbliżone do postanowień uchylonego w 1964 r. art. 1 kodeksu handlowego stanowiąc, iż w sprawach określonych w art. 1 § 1 nieuregulowanych w ustawie, stosuje się przepisy kodeksu cywilnego, a jeżeli wymaga tego właściwość (natura) stosunku prawnego spółki handlowej, przepisy kodeksu cywilnego stosuje się odpowiednio. Nie może być zatem wątpliwości, że zarówno pod rządami kodeksu handlowego z 1934 r., jak i pod rządami kodeksu spółek handlowych z 2000 r., do stosunków wynikających z zawarcia umowy spółki handlowej, w sprawach nie uregulowanych w powołanych wyżej kodeksach, stosuje się wprost lub odpowiednio przepisy kodeksu cywilnego, przy czym stan prawny obowiązujący w tym zakresie pomiędzy rokiem 1964 a 1 stycznia 2001 r., gdy prawo handlowe uznawane było za część prawa cywilnego, uzasadniał szersze niż obecnie zastosowanie do jego stosunków regulacji zawartych w kodeksie cywilnym.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy wskazać należy, iż sytuacja prawna, jaką jest zbycie udziałów w spółce uregulowana została w art. 181 kodeksu handlowego z 1934 r., którego odpowiednikiem jest obecnie obowiązujący art. 182 kodeksu spółek handlowych. Zgodnie z tą regulacją zbycie lub zastawienie udziału może umowa spółki uzależnić od zezwolenia spółki albo w inny sposób ograniczyć; jeśli zaś zbycie uzależnione jest od zezwolenia spółki, należy stosować pozostałe postanowienia tego przepisu, jeżeli umowa spółki nie stanowi inaczej.
Umowa spółki łącząca powoda i pozwanego Wacława D. regulowała w par. 8 możliwość zbycia udziałów uzależniając to od zgody spółki i przyznając prawo pierwszeństwa nabycia wspólnikom, a także ustalając zasady i tryb uzyskiwania zgody spółki, określania przez nią ceny zbycia oraz skutki braku nabywcy spośród wspólników. W zakresie nieuregulowanym w umowie, jak również przy braku odmiennej regulacji, do wymogu uzyskania zgody spółki na zbycie udziałów mają zastosowanie postanowienia art. 181 kodeksu handlowego. Przepis ten nie reguluje natomiast ani skutków zbycia udziałów bez zgody spółki, ani innych ograniczeń, jakie może nakładać umowa spółki na wspólników zbywających udziały. W szczególności nie reguluje sytuacji, gdy umowa spółki przyznaje wspólnikom prawo pierwszeństwa nabycia udziałów, co w świetle postanowień art. 181 § 1 k.h. jest dopuszczalne, ani też skutków bezwarunkowego zbycia udziałów, mimo przyznanego wspólnikom prawa pierwszeństwa. Nie reguluje tego również łącząca strony umowa spółki. W tym zakresie zatem, zgodnie z powołanymi wyżej zasadami, odpowiednie zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego regulujące prawo pierwokupu, w tym art. 596-602 k.c., jak również inne przepisy regulujące skutki zawarcia umowy sprzedaży z pominięciem tego prawa.
Orzecznictwo Sądu Najwyższego już od 1968 r. przyjmowało, iż regulacja zawarta w wyżej wskazanych przepisach art. 596-602 k.c. nie wyczerpuje roszczeń, jakie przysługują uprawnionemu z prawa pierwokupu w sytuacji zawarcia przez zobowiązanego bezwarunkowej umowy sprzedaży, czyniącej niemożliwym skorzystanie z prawa pierwokupu przez uprawnionego. W uchwale z dnia 19 listopada 1968 r. III CZP 100/68 (OSNC 1969/11/189) Sąd Najwyższy przyjął, iż w razie oświadczenia przez uprawnionego gotowości do wykonania przysługującego mu prawa pierwokupu nieruchomości i dokonanej następnie przez zobowiązanego z tytułu prawa pierwokupu bezwarunkowej umowy sprzedaży tej nieruchomości osobie trzeciej, uprawnionemu przysługuje obok roszczenia z art. 599 k.c. również roszczenie z art. 59 k.c. Poglądy doktryny w tym przedmiocie nie były zgodne, jednak większość jej przedstawicieli podzieliła wyżej przedstawione stanowisko Sądu Najwyższego, który w kolejnej uchwale z dnia 22 stycznia 1973 r. III CZP 90/72 (OSNC 1973/9/147) wypowiedział się jeszcze bardziej stanowczo stwierdzając, iż w wypadku sporządzenia bezwarunkowej umowy sprzedaży, uprawnionemu z tytułu prawa pierwokupu przysługuje roszczenie z art. 59 k.c. W uzasadnieniu zaś wskazał, że nie ma w tym wypadku znaczenia, czy uprawniony złożył w odpowiednim terminie oświadczenie o skorzystaniu z prawa pierwokupu. Także wcześniej, w uzasadnieniu wyroku z dnia 13 lutego 1970 r. III CRN 546/69 (OSNC 1970/10/192) Sąd Najwyższy wypowiedział się za możliwością stosowania art. 59 k.c. w wypadku zawarcia bezwarunkowej umowy sprzedaży przy zastrzeżonym prawie pierwokupu.
Sąd Najwyższy w obecnym składzie podziela powyższe stanowisko. Stwierdzić bowiem należy, iż przepis art. 59 k.c. dotyczy wszelkich roszczeń, zarówno obligacyjnych, jak i rzeczowych, i brak podstaw do wyłączenia odpowiedniego stosowania go także do swoistego "roszczenia", jakie wypływa dla uprawnionego z prawa pierwokupu w wypadku zawarcia przez zobowiązanego bezwarunkowej umowy sprzedaży, tym bardziej że przepisy kodeksu cywilnego dotyczące prawa pierwokupu, w tym art. 599 i 600 k.c., nie regulują w sposób wyczerpujący wszystkich sytuacji sprzedaży bezwarunkowej, w tym sytuacji, gdy obie strony umowy sprzedaży wiedziały o prawie pierwokupu uprawnionego albo gdy umowa była nieodpłatna. Wskazać też należy (co podkreślane jest powszechnie zarówno w doktrynie, jak i orzecznictwie), że ochrona uprawnionego z prawa pierwokupu jaką przewidują przepisy art. 599-600 k.c. jest daleko niewystarczająca, szczególnie w sytuacji, gdy obie strony bezwarunkowej umowy sprzedaży wiedziały o prawie pierwokupu i świadomie je zlekceważyły, celowo pozbawiając uprawnionego możliwości skorzystania z tego uprawnienia. Powyższe okoliczności przemawiają za kontynuowaniem linii orzecznictwa Sądu Najwyższego dopuszczającej stosowanie art. 59 k.c. w sytuacji bezwarunkowej umowy sprzedaży zawartej z pominięciem prawa pierwokupu przysługującego osobie trzeciej, o którym strony wiedziały.
Rozważenia wymaga, czy szczególne stosunki, jakie powstają w wyniku zbycia udziałów w spółce z o.o. (przede wszystkim ze względu na więzi korporacyjne łączące wspólników), pozwalają na odpowiednie stosowania art. 59 k.c. także w omawianej wyżej sytuacji bezwarunkowego zbycia udziału w takiej spółce, mimo zastrzeżonego dla wspólnika prawa pierwokupu udziału. Jak wskazano wyżej, co do zasady stosowanie przepisów części ogólnej kodeksu cywilnego do czynności prawnych dotyczących spółki z o.o. i jej wspólników jest uzasadnione, przy braku odpowiednich regulacji w kodeksie handlowym i o ile nie sprzeciwia się temu "istota" stosunków handlowych. Zasadnicze znaczenie ma zatem odpowiedź na pytanie, czy przepisy kodeksu cywilnego skutkujące w określonych sytuacjach nieważność, bezskuteczność czy bezskuteczność względną czynności prawnej mogą być stosowane do zbycia udziału w spółce z o.o., a to ze względu na korporacyjne skutki zbycia takiego udziału oraz postulat pewności stosunków handlowych.
Sąd Najwyższy zajmował się tym zagadnieniem w odniesieniu do sytuacji zbycia udziałów w spółce z o.o. bez zezwolenia spółki, mimo zastrzeżenia w umowie spółki konieczności uzyskania takiego zezwolenia. W wyroku z dnia 7 września 1993 r. II CRN 60/93 (OSNC 1994/7-8/159) stwierdził, że zbycie udziałów bez wymaganej zgody spółki stanowi czynność bezskuteczną zarówno wobec spółki, jak i w stosunkach między stronami, a stanie się ono skuteczne dopiero wtedy, gdy stosowne zezwolenie zostanie udzielone. W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy powołał się na art. 181 § 1 kh i stwierdził, że skutki naruszenia wymogów powyższego przepisu kodeksu handlowego reguluje art. 63 § 1 k.c., co sprawia, że umowę zbycia udziałów zawartą bez zezwolenia spółki należy uznać za bezskuteczną. Specyficzny (korporacyjny) charakter stosunków w spółce ani postulat pewności stosunków handlowych nie stanowiły zatem przeszkody do przyjęcia, w oparciu o przepisy części ogólnej kodeksu cywilnego, czasowej bezskuteczności umowy zbycia udziałów w spółce z o.o. dokonanej bez wymaganej zgody spółki.
Sąd Najwyższy w obecnym składzie w rozpoznawanej sprawie stoi na podobnym stanowisku, uznając, iż uzasadnione jest odpowiednie stosowanie art. 59 k.c. do umowy zbycia udziału w spółce z o.o. zawartej bezwarunkowo, mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia udziału, jeżeli o uprawnieniu tym obie strony umowy wiedziały.
Wbrew zarzutom kasacji stanowisko to nie zagraża pewności stosunków w spółce i na zewnątrz w obrocie handlowym. Orzeczenie stwierdzające w oparciu o przepis art. 59 k.c. bezskuteczność umowy zbycia działa wprawdzie "ex tunc", jednak jest to bezskuteczność względna zarówno podmiotowo, jak i przedmiotowo. Ogranicza się bowiem jedynie do osoby uprawnionej z prawa pierwokupu i nie dotyczy osób trzecich, zaś przedmiotowo odnosi się tylko do przysługującego uprawnionemu prawa pierwokupu. Orzeczenie stwierdzające bezskuteczność bezwarunkowej umowy zbycia ma jedynie umożliwić uprawnionemu skorzystanie z przysługującego mu prawa pierwokupu. "Odpowiednie" stosowanie art. 59 k.c. do bezwarunkowego zbycia udziałów w spółce z o.o., mimo zastrzeżonego dla wspólników prawa pierwszeństwa nabycia oznacza przyjęcie, że umowa taka była od chwili jej zawarcia bezskuteczna, ale jedynie w stosunku do uprawnionego z prawa pierwokupu, które może on obecnie wykonać. W stosunku jednak do osób trzecich nabycie przez niego udziałów będzie skuteczne dopiero od chwili, gdy uprawniony zapłaci cenę udziału lub złoży ją do depozytu sądowego. Zgodnie bowiem z treścią art. 181 kh, a w szczególności zdania ostatniego paragrafu trzeciego tego przepisu, jeżeli uprawniony wspólnik nie uiści w wyznaczonym terminie ceny udziału, wspólnik, który chciał udział zbyć może nim swobodnie dysponować. Wywieść z tego należy, że w sytuacji uznania za bezskuteczną, w oparciu o art. 59 k.c. wobec wspólnika, któremu przysługiwało prawo pierwokupu udziału, bezwarunkowej umowy zbycia tego udziału, dopiero z chwilą skutecznego uiszczenia przez wspólnika uprawnionego z prawa pierwszeństwa ceny nabycia, dochodzi do skutku nabycie przezeń udziału, w miejsce pierwotnego nabywcy i dopiero od tej chwili powstają skutki takiego nabycia wobec osób trzecich i stron umowy.
Z tych wszystkich względów nie mógł być uznany za zasadny kasacyjny zarzut naruszenia art. 59 k.c., art. 597 § 2 k.c. i art. 599 § 1 k.c. przez zastosowanie w sprawie art. 59 k.c. oraz naruszenia art. 181 kh w związku z art. 57 k.c., przy czym stwierdzić należy, że zarzutu naruszenia tego ostatniego przepisu autor kasacji w ogóle nie uzasadnił, co czyni zarzut ten bezskutecznym.
Uznając zatem, że Sąd drugiej instancji nie naruszył wskazanych wyżej przepisów stosując w sprawie art. 59 k.c., przejść należy do oceny pozostałych zarzutów kasacji rozpoczynając od zarzutu naruszenia przepisów postępowania, bowiem ocena prawidłowości zastosowania przesłanek art. 59 k.c., a także ocena kasacyjnego zarzutu naruszenia art. 5 k.c. uprawniona będzie dopiero po rozważeniu, czy stan faktyczny sprawy został ustalony przy prawidłowym zastosowaniu przepisów postępowania, których naruszenie zarzuca kasacja.
Nie jest skuteczny zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. Zgodnie z powszechnie przyjętym stanowiskiem Sądu Najwyższego ocena dowodów może wprawdzie być przedmiotem kontroli kasacyjnej, jednakże jedynie wówczas można ją skutecznie podważyć, gdy w świetle dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c. była ona rażąco wadliwa albo w sposób oczywisty błędna (między innymi orzeczenia z dnia 16 października 1997 r. II CKN 393/97, z dnia 29 stycznia 1999 r. I CKN 999/97, z dnia 12 stycznia 2000 r. II CKN 503/98). Zarzut naruszenia art. 233 k.p.c. musi zatem przede wszystkim zawierać wyraźne wskazanie, jakie dowody sąd drugiej instancji wadliwie ocenił i jakie konkretne uchybienia w tym zakresie popełnił, a także wykazać, że były to uchybienia rażące. Rozpoznawana kasacja nie wskazuje żadnej z powyższych okoliczności, a zatem nie może być w tym zakresie skuteczna.
Drugi procesowy zarzut naruszenia art. 381 k.p.c. przez nieprzeprowadzenie wskazanych w apelacji nowych dowodów także nie może być uznany za skuteczny.
Pomijając fakt, że wbrew twierdzeniom kasacji, pełnomocnik pozwanych nie zgłosił w apelacji ani w postępowaniu przed sądem odwoławczym wniosku o przeprowadzenie nowych dowodów przez sąd apelacyjny, a przeciwnie - wnosił o ich przeprowadzenie przed sądem pierwszej instancji - to przede wszystkim za trafne należy uznać stanowisko Sądu Okręgowego, iż fakty, które miały być wykazane za pomocą tych dowodów, nie miały dla rozstrzygnięcia sprawy istotnego znaczenia, co w świetle postanowień art. 227 k.p.c. uzasadniało ich pominięcie. Podzielić bowiem trzeba stanowisko wyrażone przez Sąd Najwyższy w uzasadnieniu wskazanej już uchwały z dnia 22 stycznia 1973 r. III CZP 90/72, że skoro sankcje określone w art. 59 k.c. odnoszą się do wypadków sprzedaży bezwarunkowej, dochodzenie ochrony przysługującego uprawnienia na podstawie tego przepisu nie pozostaje w żadnej zależności od sposobu i terminu wykonania przezeń uprawnienia wynikającego z prawa pierwokupu, które to okoliczności mają znaczenie dla skorzystania z prawa pierwokupu jedynie w razie sporządzenia warunkowej umowy sprzedaży. Z tych względów okoliczność, czy powód w terminie, czy po terminie złożył oświadczenie o wykonaniu prawa pierwokupu (które to okoliczności wskazane zostały przez pozwanych we wnioskach dowodowych zgłoszonych w apelacji) nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia roszczenia powoda opartego na przepisie art. 59 k.c., w sytuacji, gdy bezsporne jest, że pozwani zawarli bezwarunkową umowę sprzedaży w okresie, gdy powodowi przysługiwało jeszcze prawo pierwokupu, wobec czego zawarcie bezwarunkowej umowy sprzedaży było niedopuszczalne.
Z uwagi na to, że zarzuty kasacyjne naruszenia przepisów postępowania okazały się nieuzasadnione, ocena zarzutu nieprawidłowego zastosowania przez Sąd Okręgowy przesłanek art. 59 k.c. oraz zarzutu naruszenia art. 5 k.c. musi mieć za podstawę ustalony w sprawie stan faktyczny. W ustalonym zaś prawidłowo stanie faktycznym przyjąć trzeba, iż trafnie sądy obu instancji stwierdziły istnienie przesłanek art. 59 k.c., do uznania za bezskuteczną wobec powoda umowy sprzedaży udziału zawartej przez pozwanych w dniu 29 kwietnia 1997 r. Niewątpliwe jest bowiem, że pozwani wiedzieli o przysługującym powodowi prawie pierwokupu, a zatem wiedzieli, że nie mogą zawrzeć bezwarunkowej umowy sprzedaży udziału, a mimo to umowę taką zawarli, co uniemożliwiło powodowi wykonanie przysługującego mu prawa. Nie jest uzasadniony zarzut, iż powód przed zawarciem umowy przez pozwanych zrzekł się prawa pierwokupu, trafnie bowiem sądy obu instancji przyjęły, że oświadczenie powoda o nieskorzystaniu z tego prawa odnosiło się jedynie do kupna udziału za cenę 15.000 zł, żądaną przez pozwanego W. D. na posiedzeniu zarządu w dniu 18 kwietnia 1997 r. Nie stanowiło natomiast zrzeczenia się prawa pierwokupu w ogóle lub za cenę określoną przez zarząd albo za cenę przyjętą przez pozwanych w umowie sprzedaży. Nie można zatem podzielić zarzutu kasacji o subiektywnym przekonaniu pozwanych w chwili zawierania umowy kupna-sprzedaży udziału, że prawo pierwokupu powoda już nie istnieje w wyniku zrzeczenia się go przez uprawnionego. W świetle postanowień art. 59 k.c. świadomość stron umowy o istnieniu przysługującego osobie trzeciej prawa musi być oceniana w kontekście okoliczności sprawy przy przyjęciu obiektywnego miernika oceny tych okoliczności. Decydujące jest zatem to, czy obiektywnie rzecz ujmując strony umowy miały podstawy do oceny, że uprawniony zrzekł się przysługującego mu prawa pierwokupu. W rozpoznawanej sprawie trafne jest stanowisko sądów obu instancji, że pozwani nie mieli podstaw do przyjęcia takiej oceny oświadczeń woli powoda, a zatem nie jest uzasadnione ich twierdzenie o braku świadomości istnienia przysługującego powodowi prawa pierwokupu.
Nie jest także skuteczny zarzut niezłożenia przez powoda oświadczenia woli o wykonaniu przysługującego mu prawa pierwokupu. Jak wskazano wyżej, okoliczność ta nie ma istotnego znaczenia dla dochodzenia roszczenia w oparciu o art. 59 k.c., niemniej jednak należy uznać, iż wysłanie pisma w tym przedmiocie do zarządu spółki, który tworzyli jedynie pozwani i powód oraz dotarcie tego pisma do siedziby spółki, czyni zadość wymogom art. 61 k.c. odnoszącym się do składania oświadczeń woli skierowanych do innej osoby.
Nie jest również zasadny zarzut uwzględnienia powództwa, mimo jego nieprawidłowego sformułowania przez brak określenia konkretnego roszczenia, którego zaspokojeniu ma służyć uznanie umowy zbycia udziału za bezskuteczną wobec powoda. Wprawdzie co do zasady trafnie skarżący wywodzi (powołując się na przytoczone już orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 13 lutego 1970 r. III CRN 546/69) konieczność takiego właśnie sformułowania powództwa wytoczonego w oparciu o art. 59 k.c., i sentencji wyroku uwzględniającego to powództwo, jednak w rozpoznawanej sprawie, w której przedmiotem ochrony jest uprawnienie wynikające z prawa pierwokupu, sformułowana przez sąd pierwszej instancji sentencja wyroku jest dostatecznie jasna i nie budzi wątpliwości co do tego, że bezskuteczność umowy pozwanych wobec powoda odnosi się tylko do przysługującego mu prawa pierwokupu udziału.
Nie jest również skuteczny zarzut naruszenia art. 5 k.c. Pozwani nie zgłosili w apelacji takiego zarzutu ani też nie powołali się na okoliczności uzasadniające zastosowanie tego przepisu, sąd odwoławczy nie miał zatem żadnych podstaw do jego stosowania. Przytoczenie dopiero w kasacji zarówno zarzutu nadużycia prawa, jak i okoliczności faktycznych uzasadniających jego postawienie, jest w świetle zasad art. 39311 § 2 k.p.c. spóźnione i jako takie bezskuteczne.
Z tych wszystkich względów kasacja z mocy art. 39312 k.p.c. podlega oddaleniu jako pozbawiona usprawiedliwionych podstaw.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.