Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2000-01-11 sygn. I CKN 327/98

Numer BOS: 2220579
Data orzeczenia: 2000-01-11
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CKN 327/98  

Postanowienie  

Sądu Najwyższego  

z dnia 11 stycznia 2000 r.  

Przewodniczący: Sędzia SN B. Czech.

Sędziowie SN: F. Barczewska, Z. Strus (spr.).

Protokolant: A. Leszczyńska.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 11 stycznia 2000 r. na rozprawie sprawy z wniosku Zofii K. z udziałem Andrzeja P. o rozstrzygnięcie w istotnych sprawach małoletniej Kamili Darii K. na skutek kasacji uczestnika postępowania od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Ostrołęce z dnia 25 września 1997 r. sygn. akt I Ca 194/97:

1) uchyla zaskarżone postanowienie w części oddalającej apelację od postanowienia Sądu Rejonowego w Ostrołęce z 4 kwietnia 1997 r. sygn. akt III RNsm 163/95 w zakresie obejmującym punkty 3, 4, 5 i 6 oraz w części zasądzającej od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni koszty postępowania za II instancję;

2) uchyla wymienione wyżej postanowienie Sądu Rejonowego w Ostrołęce w części: dotyczącej kontaktów ojca z małoletnią (pkt 3), dotyczącej zawieszenia władzy rodzicielskiej Andrzeja P. nad małoletnią (pkt 4), dotyczącej ustanowienia dla małoletniej Kamilii Darii K. opieki i powierzenia tej opieki Zofii K. (pkt 5) oraz orzekającej o kosztach postępowania (pkt 6) i przekazuje sprawę w uchylonym zakresie Sądowi Rejonowemu w Ostrołęce do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania odwoławczego.

Uzasadnienie

Kasacja adwokata pełnomocnika Andrzeja P. wniesiona została od postanowienia oddalającego apelację tego uczestnika postępowania od postanowienia Sądu Rejonowego w Ostrołęce z 4 kwietnia 1997 r., którym dla małoletniej córki uczestnika Kamili Darii K. ur. 15 czerwca 1988 r. ustanowiono rodzinę zastępczą (pkt 1), powierzono obowiązki tej rodziny Zofii K., babce małoletniej (pkt 2), kontakty ojca ograniczono do korespondencji (pkt 3), zawieszono wykonywanie władzy rodzicielskiej ojca (pkt 4), ustanowiono opiekuna małoletniej w osobie Zofii K. (pkt 5) i rozstrzygnięto o kosztach postępowania (pkt 6).

Uzasadniając oddalenie apelacji uczestnika, zaskarżającego wymienione postanowienie w całości, Sąd Wojewódzki po przedstawieniu stanu sprawy ograniczył się do stwierdzenia, że Sąd pierwszej instancji w sposób wyczerpujący przedstawił, na czym polega zagrożenie dobra małoletniej oraz do stwierdzenia, że wywody apelacji zmierzające do wykazania, iż zagrożenie dobra dziecka nie jest wywołane postępowaniem uczestnika są dowolne i oderwane od treści zebranego w sprawie materiału, a ocena faktów dokonana przez skarżącego "nie ma nic wspólnego z uzasadnieniem zarzutów apelacyjnych".

Kasacja oparta na obydwu podstawach (art. 3931 pkt 1 i 2 k.p.c.) wymienia naruszenie przepisów:

- art. 100 k.r. i o. przez błędną wykładnię prowadzącą do jego niestosowania, - art. 109 § 1 i art. 113 § 2 k.r. i o. przez ich błędną wykładnię dopuszczającą uznanie starań ojca o wykonywanie władzy rodzicielskiej za zagrożenie dobra dziecka uzasadniające pozbawienia go osobistej styczności, - art. 110 k.r. i o. przez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że treść przepisu wyczerpuje trudności emocjonalne w nawiązaniu kontaktów osobistych między ojcem a dzieckiem, - art. 233 § 1 k.p.c. polegające na jednostronnym rozważeniu materiału dowodowego dotyczącego kwalifikacji osoby ustanowionej rodziną zastępczą.

Skarżący wnosił o uchylenie zaskarżonego postanowienia oraz poprzedzającego postanowienia Sądu Rejonowego i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Łodzi.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przede wszystkim należy rozważyć prawidłowość ustalenia przez Sąd drugiej instancji podstawy faktycznej orzeczenia, ponieważ Sąd Najwyższy mający kompetencje do kontroli instancyjnej w aspekcie wykładni i stosowania prawa materialnego i procesowego (por. art. 393 pkt 1 i 2 k.p.c.) zasadność pierwszej podstawy kasacyjnej ocenia na podstawie niezakwestionowanego skutecznie stanu, ustalonego przez Sąd drugiej instancji (por. wyrok SN z dnia 7 marca 1997 r., II CKN 18/97, OSNC 1997/8/112). Ponieważ zgromadzony materiał pozostawiony jest swobodnej ocenie sędziowskiej, ograniczonej nakazem wszechstronnego rozważenia (art. 233 § 1 k.p.c.), nie jest wyłączona spod kontroli kasacyjnej prawidłowość wykorzystania przez sąd II instancji uprawnień wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. (postanowienie SN z dnia 29 października 1996 r., III CKN 8/96 - OSNC 1997/3/30). Dla porządku należy jeszcze dodać, że w myśl utrwalonego orzecznictwa ustalanie stanu faktycznego w instancji odwoławczej może nastąpić w formie akceptacji ("przyjęcia") rozważań i ocen dokonanych przez sąd pierwszej instancji. W takim jednak wypadku naruszenie przez tamten sąd reguł wynikających z art. 233 § 1 k.p.c. staje się uchybieniem Sądu odwoławczego, który mimo dopuszczalnego skrótowego uzasadnienia podstawy faktycznej (por. wyrok SN z 8 października 1998 r., II CKN 923/98 - OSNC 1999/3/60) nie jest zwolniony od wszechstronnego rozważania zgromadzonego materiału w zakresie niezbędnym (w granicach apelacji) do stosowania prawa materialnego.

W rozpoznawanej sprawie Sąd Wojewódzki poprzestał, jak wskazano wyżej, na wyrażeniu kilku przesądzających zdań, a wywody apelacji odnoszące się do przyczyn braku pozytywnych więzi uczuciowych między ojcem a dzieckiem potraktował lakonicznie, nie wskazując brakujących elementów uzasadnienia zarzutów apelacji, wymaganych w świetle przepisów Rozdziału 1, dotyczącego apelacji (art. 367-391 k.p.c.).

Podstawy faktycznej dotyczy część sprawozdawcza uzasadnienia zaskarżonego postanowienia, zakończona zdaniem "Sąd I instancji w sposób wyczerpujący przedstawił, na czym polega zagrożenie dobra małoletniej (...)", co oznacza akceptację podstaw i wyników dokonanych ocen. Dlatego sformułowania zawarte w postanowieniu Sądu Rejonowego z konieczności stają się w przedmiotem badania zasadności kasacji. Należy zauważyć, że podstawa faktyczna nie jest w nim łatwa do wyodrębnienia, ze względu na przeplatanie się faktów i ocen, przy czym te ostatnie nie są wolne od zbędnych sformułowań emocjonalnych (podkreślenie ujemnie wartościującego epitetu "biologiczny ojciec"). Można wszakże w odniesieniu do uczestnika odnaleźć w nim następujące zdarzenia i stany:

brak zainteresowania uczestnika dzieckiem w okresie pierwszych 3,5 lat jego życia, nawet w sprawie leczenia schorzenia stawu biodrowego, ogólnie określone niewykorzystanie możliwości nawiązania emocjonalnego kontaktu z córką i nieudaną próbę kontaktu w dniu 5 maja 1996 r.,wywołanie awantur (określanych też jako agresywne zachowania) wobec babki dziecka i wrogość do niej, obcość i wrogość środowiska rodziny uczestnika dla małoletniej, ignorowanie problemów adaptacyjnych i brak zrozumienia dla szczególnej wrażliwości małoletniej i traktowanie jej jak rzeczy.

Jeśli chodzi o osobę Zofii K. i sposób sprawowania pieczy nad Darią Kamilą K., ustalono, że zaspokaja bardzo dobrze potrzeby materialne i duchowe dziecka, dba o jej wykształcenie, darzy miłością i zdobyła zaufanie małoletniej.

Dokonując takich ustaleń, Sąd pominął okoliczności towarzyszące zmianie postępowania ojca małoletniej. Wprawdzie domaganie się wydania dziecka zostało dostrzeżone, lecz uznane za "dość nietaktowne", bez podjęcia jednak wyjaśnienia tego sądu wartościującego koniecznego w takim wypadku. Może to usprawiedliwiać zarzut dowolności, ze względu na przypisanie jednakowej wartości unikaniu dziecka w poprzednim okresie i chęci nawiązania z nim kontaktu po śmierci matki. Jeżeli nietaktem określona została forma działania uczestnika, to z uzasadnienia także nie wynikają przesłanki tego ustalenia, co usprawiedliwia zarzut dowolności, polegający na budowaniu podstawy faktycznej nieznajdującej odzwierciedlenia w materiale znajdującym się w aktach sprawy.

Pominięto w rozważaniach ważny epizod wywiezienia dziecka na kontynent amerykański we wszystkich jego aspektach, tj. wprowadzenia przez Zofię K. w błąd władz paszportowych przy uzasadnianiu wniosku, konsekwentnej odmowy udzielania zarówno ojcu, jak i sądowi opiekuńczemu informacji o miejscu pobytu dziecka, pozostawienie czteroletniego dziecka w obcym środowisku w okresie od 10 sierpnia 1992 r. do 1 stycznia 1996 r., bez zapewnienia kontaktu osobistego z dotychczasową opiekunką w okresie 1993 r., rzeczywistego miejsca pobytu za granicą, przyczyn i okoliczności powrotu małoletniej do kraju.

Ocena starań uczestnika o nawiązanie kontaktów z dzieckiem po jego powrocie z Ameryki Płn. ograniczona do określonej daty, pomija zdarzenia po wydaniu przez Sąd opiekuńczy postanowienia z 18 marca 1996 r. ustalającego terminy spotkań oraz postanowienia z 15 maja 1996 r. (k. 432 - protokół zawiera datę błędną) ustalającego obecność przy spotkaniach kuratora sądowego.

Nie rozważał Sąd stanowiska Zofii K. niestwarzającej możliwości swobodnego widzenia ojca z córką, skoro zapraszała na ten czas osoby postronne, i odmowy rozmów konkretyzujących sposób kontaktów osobistych (k. 3 opinii RODK w Warszawie). Dokonana ocena dotyczyła tylko wybranego zdarzania (nieskorzystanie z zaproszenia do przyjazdu z wnuczką do Łodzi).

Wszechstronne rozważenie zebranego materiału oznacza pełne wykorzystanie wyników postępowania dowodowego, co wymaga rozważenia wszystkich ujawnionych okoliczności doniosłych dla stosowania prawa materialnego. Na podstawie uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia trudno ustalić, które zeznania świadków były rozważane, jednak ograniczenie np. oceny zeznań św. E.O. (k. 392-398) tylko do fragmentu dotyczącego adopcji dziecka w Ameryce potwierdza zasadność kasacji. Brak bowiem oceny innych ujawnionych przez tę osobę faktów, tj. przewożenia w Ameryce dziecka od jednej do drugiej rodziny, połączonego według tych zeznań ze zrywaniem co najmniej uczucia przywiązania.

Inne okoliczności faktyczne (wywołanie awantur, obcość i wrogość rodziny uczestnika dla małoletniej oraz ignorowanie problemów adaptacyjnych, brak zrozumienia dla wrażliwości dziecka i traktowanie go jak rzeczy) nie zostały powiązane ze szczegółowymi zdarzeniami. Nie można zatem odmówić zasadności przytoczonej podstawy kasacji, że zaskarżone postanowienie zostało wydane na podstawie niepełnego materiału zgromadzonego w sprawie, z naruszeniem przepisu art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 391 k.p.c.

Skuteczność przytoczenia drugiej podstawy kasacji wymaga nadto wykazania istotnego wpływu uchybienia na treść orzeczenia. Warunek ten w rozpoznawanej sprawie jest spełniony, ponieważ w razie oceny pominiętych faktów dokonane ustalenia mogą doprowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia.

Obecne ukształtowanie władzy rodzicielskiej ojca Darii Kamili K. polegające na jej zawieszeniu, ustanowieniu opieki i powołanie opiekuna oraz umieszczeniu małoletniej w rodzinie zastępczej, zakłada istnienie zagrożenia dobra dziecka ze strony Andrzeja P., akceptację osoby i postępowania Zofii K. jako sprawującej opiekę oraz opiera się na przekonaniu, że sąd opiekuńczy wyczerpał swoje kompetencje w zakresie udzielenia pomocy ojcu małoletniej.

Przystępując do oceny zasadności kasacji kwestionującej prawidłowość wykładni stosowanych przepisów prawa materialnego w zakresie zawieszenia władzy rodzicielskiej, ustanowienia opieki i poddania ojca ograniczeniom w sposobie kontaktowania się z córką, należy wpierw przypomnieć, że władza rodzicielska przysługuje z samego ojcostwa lub macierzyństwa (wyklucza to podstawy deprecjonowania "biologicznego" ojcostwa), a dziecko ma prawo do wychowywania się w środowisku rodzinnym. Dopiero z faktu, że rodzicielstwo jest również fenomenem społecznym, a jeszcze bardziej z przyrodzonej godności dziecka jako osoby ludzkiej (por. wstęp do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka uchwalonej 10 grudnia 1948 r. przez Zgromadzenie Ogólne ONZ) wynika uprawnienie społeczności i władzy państwowej do ingerencji w sferę władzy rodzicielskiej.

Zgodnie z systematyką przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego ingerencja ta znajdująca umocowanie w art. art. 48 ust. 1 i art. 72 ust. 1 Konstytucji RP polega na udzielaniu pomocy rodzicom w wykonywaniu władzy rodzicielskiej (art. 100 k.r. i o.) oraz na jej ograniczaniu (aż do pozbawienia) w razie nadużywania lub zaniedbań. Obowiązek pomocy wymaga zawsze rozważenia, ze względu na przyświecające tym unormowaniom założenie dobrej woli rodziców.

Najważniejszym rodzajem pomocy, uznanym za godny podkreślenia w ustawie, jest doprowadzenie do stanu, aby dziecko znalazło się pod władzą rodziców. Realizacji tego ich uprawnienia służą nadto inne przepisy, np. art. 26 § 1 k.c. ustanawiający prawne miejsce zamieszkania i art. 211 k.k. grożący karą za uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej lat 15 wbrew woli osoby powołanej do opieki. Ponieważ uprawnienia rodziców do wykonywania władzy i dobro dziecka jako cel władzy rodzicielskiej są komplementarne, wydanie orzeczenia w sprawie o odebranie małoletniej wymagało ustalenia, czy po stronie uczestnika nie ma przeszkody, tj. stanu usprawiedliwiającego co najmniej zawieszenie władzy rodzicielskiej, oraz czy nie występuje zagrożenie dobra dziecka wymagające zarządzenia pobytu w placówce opiekuńczo-wychowawczej lub w rodzinie zastępczej. Uprawnienia sądu opiekuńczego do ograniczenia, zawieszenia lub pozbawienia tej władzy, dopuszczające działanie z urzędu w razie zaniedbań lub nadużyć, są oczywiste (art. 109, art. 110 § 1 i art. 111 § 1 k.r. i o. w związku z art. 570 k.p.c.).

Dobro dziecka jest zatem podstawowym zagadnieniem w sprawie i konieczne było ustalenie jego treści na tle okoliczności rozpoznawanej sprawy.

Przepisy Kodeksu nie definiują tego uniwersalnego pojęcia, zrozumiałego we wszystkich kulturach świata. Konkretyzując je, w literaturze przedmiotu trafnie wskazuje się związki między dobrem a przyjmowanym systemem wartości. Biorąc pod uwagę przepisy dotyczące obowiązków rodziców wobec dzieci, można w najprostszej postaci sprowadzić dobro dziecka do zapewnienia mu warunków rozwoju osobowego (duchowego) i egzystencji materialnej.

W świetle dokonanych ustaleń te drugie wydają się niezagrożone bez względu na sposób rozstrzygnięcia co do istoty sprawy i mogą być w obecnym stanie sprawy pominięte w rozważaniach, czy istnieją przesłanki uzasadniające ingerencję sądu opiekuńczego we władzę rodzicielską ojca oraz jej postać.

Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że zasadniczą przesłanką rozstrzygnięcia o zawieszeniu władzy rodzicielskiej jest obecny stan uczuć dziecka i babki, a Zofia K. zdobyła szczere uczucie małoletniej. Istotnie, wychowywanie w atmosferze miłości i poczuciu bezpieczeństwa jest niekwestionowaną wartością, jednak kwalifikowanie aktualnego stanu uczuć dziecka jako przeszkody w wykonywaniu władzy rodzicielskiej świadczy o błędnej wykładni art. 110 § 1 k.r. i o. Sąd bowiem nie uwzględnił, że uczucia dziecka są zmienne, a powinny się rozwijać i obejmować dalsze osoby z kręgu rodziny (przy jednoczesnym podtrzymywaniu pozytywnych stosunków z Zofią K.). Nie jest to więc stan uniemożliwiający podejmowanie przez rodzica czynności z zakresu władzy rodzicielskiej. Zaskarżone orzeczenie nie sprzyja pożądanemu rozwojowi sfery emocjonalnej córki uczestnika, ponieważ ograniczenie kontaktów z ojcem do korespondencji utrwala dotychczasowe niewłaściwe relacje, a stan wymagający zmiany przyjmuje błędnie jako przeszkodę w wykonywaniu władzy rodzicielskiej.

Oceniając dobro dziecka na płaszczyźnie emocjonalnej, Sąd obowiązany był do wyjaśnienia, czy przywiązanie małoletniej do babki jest wystarczającym świadectwem harmonijnego rozwoju uczuć dziecka, jeśli od pierwszego spotkania okazywało ono lęk i odmawiało z nim rozmowy oraz przyjęcia upominku. Ponieważ Daria K. nie miała doświadczeń osobistych, źródło tych lęków wymagało wyjaśnienia. Gdyby wynikały z wpływu babki, byłaby to ważna wskazówka, że wysoki poziom pozytywnych uczuć służy przede wszystkim zaspokajaniu potrzeb emocjonalnych Zofii K. zrozumiałych na tle dramatycznych przeżyć związanych z córką, lecz ustępujących uprawnieniom ojca i niesłużących wnuczce. W interesie małoletniej leży bowiem nawiązanie jak najlepszych stosunków z ojcem oraz jego rodziną (żoną ojca i przyrodnią siostrą).

Przyjmując za podstawę ocen obecny stan uczuć dziecka, Sąd obarczył nim uczestnika postępowania, wskazując na niepowodzenia w nawiązaniu kontaktów z córką, bez wskazania wszakże, jakie błędy popełnił. Na podstawie uzasadnienia orzeczenia sądu opiekuńczego, do którego bez głębszej analizy odwołuje się Sąd drugiej instancji, można odnieść wrażenie, że skonkretyzowane zarzuty odnoszą się do pierwszego okresu w życiu Darii K. Podzielając co do zasady negatywną ocenę ówczesnego postępowania ojca, trzeba zwrócić uwagę na zdolność człowieka do poprawy. Jeżeli za życia Ewy K. uczestnik zaniedbywał swoje obowiązki ojcowskie, ograniczając się do spełniania tylko obowiązku alimentacyjnego, to wraz ze śmiercią matki dziecka i po jego uznaniu wyrażał bezwarunkową gotowość zapewnienia pieczy małoletniej w swojej rodzinie. W takim wypadku poprzednie zaniedbania mogą być oceniane tylko pod kątem predyspozycji do wykonywania obowiązków rodzicielskich. Ingerencja w wykonywanie władzy rodzicielskiej nie spełnia bowiem funkcji represyjnych, lecz ma na celu ochronę osoby podlegającej opiece.

Wystąpienie uczestnika do Zofii K. z żądaniem lub prośbą o wydanie córki nie może być co do zasady poczytane jako naganne, skoro piecza nad osobą jest podstawowym obowiązkiem i prawem rodzicielskim, a dalszy brak zainteresowania losem córki stanowiłby kontynuację postawy z okresu poprzedniego, zasługującej na ujemną ocenę. Wobec negatywnej postawy babki dziecka, uczestnik nie miał innych możliwości uzyskania pieczy, niż na podstawie orzeczenia sądu opiekuńczego.

Oceniając kilka lat konsekwentnych starań uczestnika (przy wsparciu wymienionych członków jego rodziny) o odebranie dziecka, Sąd nie wskazał faktów, które świadczyłyby o nieszczerości intencji uczestnika i braku rzeczywistej zmiany jego postawy wobec córki.

Podejmując rozstrzygnięcie dotyczące władzy rodzicielskiej pod kątem wymienianego wyżej, podstawowego kryterium, nie mógł Sąd uchylić się od oceny, jakie skutki dla psychiki małoletniej było jej wywiezienie i pozostawienie wśród ludzi obcych, w odmiennym środowisku kulturowym. Ponieważ z uzasadnienia orzeczenia nie wynikają poważne racje uzasadniające takie postępowanie Zofii K., musi ono być ocenione ujemnie, jako nieliczące się z wrażliwością dziecka ani z porządkiem prawnym. Należy przypomnieć, że ratyfikowana przez Rzeczpospolitą Polską Konwencja o prawach dziecka (Dz. U. z 1991 r. Nr 120, poz. 526) potwierdza znaczenie tradycji i wartości kulturowych każdego narodu dla ochrony i harmonijnego rozwoju dziecka.

Przy ocenie dobra dziecka jako przesłanki rozwiązań prawnych nie można też pomijać obiektywnych uwarunkowań, takich jak duża różnica wieku między opiekunką a podopieczną i perspektyw, które na ogół są lepsze, jeżeli dziecko jest wychowywane i utrzymywane przez rodziców będących w pełni sił.

Prawidłowe rozumienie dobra dziecka nakazuje stwarzanie wszelkich warunków do asymilacji Kamili Darii K. w rodzinie swego ojca i usuwanie przeszkód w doprowadzeniu do takiego rezultatu. Temu celowi powinny być podporządkowane zarządzenia sądu opiekuńczego i kontrola ich wykonywania.

Nie wypełnia należycie przepisu art. 100 k.r. i o. postępowanie formalne polegające na wydaniu trafnego zarządzenia o widzeniach w obecności kuratora, ale bez nadzoru nad wykonywaniem zarządzenia, gdy okazało się, że widzenia odbywają się w obecności również innych osób, w oczywisty sposób oddziaływających na przebieg spotkania. Tym bardziej nie może zasługiwać na aprobatę bezczynność władzy opiekuńczej wobec trwającej ponad 3 lata nieobecności dziecka z trudnymi do oceny skutkami dla jego dalszych zachowań, również obserwowanych obecnie.

Gdyby nawet przyjąć, że trafna jest ocena nieumiejętności Andrzeja P. nawiązania bliższych kontaktów uczuciowych z córką, należy mieć na uwadze, że jak większość rodziców niemających specjalnego przygotowania z pedagogiki i psychologii opiera się on na intuicji i doświadczeniu życiowym i próbuje w danych warunkach stworzyć warunki ośmielające i zbliżające do córki. Jeśli są to sposoby błędne, rzeczą Sądu jest ustalenie diagnozy, a następnie wydanie zarządzeń określających właściwe miejsce i przebieg spotkań lub upoważnienie osób kompetentnych z wymienionych dziedzin wiedzy do udzielania bezstronnej i fachowej pomocy w tym zakresie. Obowiązek Sądu opiekuńczego wynikający z art. 100 k.r. i o. wymaga także szybkiego reagowania na zgłaszane przez uczestników trudności i stosownych zmian wydanych zarządzeń, jeżeli okażą się nieskuteczne. Sąd ten nie jest bowiem władzą powołaną tylko do rozstrzygania spraw, ale w równej mierze do wpływania na sferę wykonawczą.

Okoliczność ta świadcząca o wadliwym rozumieniu swej roli przez sąd opiekuńczy nie powinna była ujść uwadze Sądu drugiej instancji.

Wobec niewłaściwego rozumienia art. 100 i art. 110 § 1 k.r. i o. zaskarżone orzeczenie jak i postanowienie Sądu Rejonowego zostały w części uchylone. O potrzebie utrzymania stanu ukształtowanego zaskarżonym orzeczeniem dotyczącym oddalenia apelacji od postanowienia Sądu Rejonowego w zakresie objętym jego punktami 1 i 2 (umieszczenie małoletniej w rodzinie zastępczej i powierzenie tej funkcji Zofii K.) decyduje podkreślane dobro, jakim jest obecne poczucie bezpieczeństwa dziecka. Związek uczuciowy małoletniej z babką rzeczywiście istnieje. Mimo że nie wyczerpuje pojęcia dobra dziecka, jest zjawiskiem pozytywnym, wobec czego wymaga okresu niezbędnego do zaakceptowania ojca i jego rodziny. Dobro to byłoby zagrożone, gdyby Zofia K. została pozbawiona jakiegokolwiek wpływu na los wnuczki, tym bardziej że w takim wypadku powinno nastąpić niezwłoczne odebranie dziecka. Stan taki wyczerpuje dyspozycję art. 109 § 1 k.r. i o., w związku z czym orzeczenia opartego na treści art. 109 § 2 pkt 5 k.r. i o. Sąd Najwyższy nie uchylił. Po upływie terminu przewidzianego w art. 351 k.p.c. stało się ono prawomocne (wyrok SN z 8 lipca 1981 r. I PRN 22/81 - OSPiKA 1983, nr 4, poz. 77), a zmiana jego może nastąpić stosownie do przepisu art. 577 k.p.c.

Przebywanie dziecka w rodzinie zastępczej nakazuje uznać, że obecnie tam jest jego miejsce zamieszkania, wobec czego sądem właściwym jako opiekuńczy jest Sąd Rejonowy w Ostrołęce.

Z przytoczonych względów Sąd Najwyższy z mocy art. 39313 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. orzekł jak w sentencji.

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.