Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1995-09-28 sygn. III CZP 125/95

Numer BOS: 753870
Data orzeczenia: 1995-09-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 125/95

Uchwała z dnia 28 września 1995 r.

Przewodniczący: sędzia SN G. Bieniek.

Sędziowie SN: G. Filcek (sprawozdawca), Z. Strus.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Jerzego K. przeciwko Stanisławowi T. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 28 września 1995 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie, postanowieniem z dnia 27 lipca 1995 r. sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:

"Czy osobie, która dokonała przewłaszczenia samochodu na podstawie umowy z bankiem na zabezpieczenie pobranego kredytu, przysługuje roszczenie o odszkodowanie w stosunku do zbywcy samochodu, gdy ujawniło się, że samochód ten pochodzi z kradzieży?"

podjął następującą uchwałę:

Dokonanie przez nabywcę samochodu jego przewłaszczenia na rzecz banku w celu zabezpieczenia pobranego kredytu nie stanowi przeszkody w dochodzeniu odszkodowania od zbywcy w razie ujawnienia, że samochód pochodził z kradzieży i został zwrócony osobie uprawnionej.

Z uzasadnienia:

Przedstawione zagadnienie prawne wystąpiło na tle następującego stanu faktycznego:

W czerwcu 1991 r. Stanisław T. sprzedał Jerzemu K. samochód osobowy marki Audi 80. Nabywca zaciągnął na zakup tego samochodu kredyt z Banku PKO - II Oddział w R., z którym zawarł w lipcu 1991 r. umowę przewłaszczenia samochodu w celu zabezpieczenia kredytu.

We wrześniu 1991 r. doszło do zajęcia i zabrania powodowi samochodu w związku z dochodzeniem karnym dotyczącym kilku samochodów osobowych, które pochodziły z kradzieży. Powód zawiadomił o tym fakcie Bank PKO w piśmie z dnia 7 października 1991 r. Postanowieniem z dnia 30 kwietnia 1992 r. Prokuratura Wojewódzka w Rzeszowie postanowiła zwrócić dowód rzeczowy w postaci samochodu osobowego zarejestrowanego jako własność Jerzego K. na rzecz Centrali Związku Towarzystw Ubezpieczeniowych HUK - V.H., jako osobie uprawnionej w rozumieniu art. 199 k.p.k. Zażalenie Jerzego K. na to postanowienie zostało oddalone w dniu 28 października 1993 r.

W pozwie wniesionym dnia 10 października 1992 r. Jerzy K. domagał się zasądzenia od Stanisława T. 158 400 000 starych zł z odsetkami, obejmując tą kwotą cenę kupna, podatek i ubezpieczenie samochodu. Pozew ten został zwrócony z powodu nieopłacenia wpisu. W kolejnym pozwie z dnia 30 kwietnia 1994 r. powód zgłosił identyczne żądanie jak poprzednio, które rozszerzył następnie do ponad 600 000 000 starych złotych, powołując się na konieczność waloryzacji należnego mu świadczenia.

Sąd Wojewódzki w Rzeszowie uwzględnił powództwo w kwocie 32 453 zł, przyjmując, że żądanie powoda obejmujące zwrot ceny kupna oraz zwrot zapłaconego podatku i składki ubezpieczeniowej znajduje podstawę w art. 556 § 2 k.c., żądanie waloryzacji zaś w art. 3581 § 3 k.c.

Rozpoznając rewizję pozwanego Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podał w wątpliwość dopuszczalność dochodzenia przez powoda uprawnień przewidzianych w art. 556 § 2 k.c. w sytuacji, gdy:

1) doszło do przewłaszczenia samochodu nabytego przez powoda na rzecz PKO i ten stał się następcą prawnym powoda i w dodatku, gdy

2) powód został pozbawiony tego samochodu na rzecz osoby trzeciej i nie mógłby go zwrócić pozwanemu, tak jak to przewiduje art. 560 § 2 k.c.

Sąd Apelacyjny uznał natomiast, że powód ma interes prawny w dochodzeniu zwrotu ceny kupca i poniesionych w związku z nabyciem samochodu wydatków na podstawie art. 471 k.c.

Sąd Najwyższy podziela zastrzeżenia Sądu Apelacyjnego co do możliwości wykorzystania w tej sprawie uprawnień z tytułu rękojmi, ale przede wszystkim dlatego, że powód nie zgłosił zamiaru ich wykorzystania, a poza tym dlatego, że zestawienie daty dowiedzenia się przez powoda o istnieniu wady prawnej samochodu z datą wystąpienia z niniejszym powództwem zdaje się wskazywać na to, że powód nie dochował terminu przewidzianego w art. 576 § 1 k.c. Sąd Najwyższy nie podziela natomiast argumentacji, która, zdaniem Sądu Apelacyjnego, powinna przemawiać przeciwko dopuszczalności oparcia roszczenia powoda na przepisach o rękojmi.

Odnosząc się do argumentu przytoczonego w pkt 2 postanowienia Sądu Apelacyjnego należy zwrócić uwagę na to, że przepisy kodeksu cywilnego nie wyłączają stosowania przepisów o rękojmi w takim przypadku, gdy z powodu wady prawnej rzeczy kupujący jest zmuszony wydać ją osobie trzeciej. Świadczy o tym jednoznacznie treść art. 575 k.c., który to przepis, nawet przy umownym wyłączeniu odpowiedzialności z tytułu rękojmi, przewiduje obowiązek zwrotu otrzymanej przez sprzedawcę ceny.

Jeżeli natomiast chodzi o argumentację Sądu Apelacyjnego ujętą w punkcie 1, to trzeba stwierdzić przede wszystkim, że opiera się ona na nietrafnym założeniu, iż przewłaszczenie rzeczy w celu zabezpieczenia kredytu bankowego jest równoznaczne z trwałym wyzbyciem się rzeczy, tak jak np. przy sprzedaży. Poza tym argumentacja ta nie uwzględnia złożoności problemu sukcesji uprawnień z tytułu rękojmi. Wprawdzie Sąd Najwyższy opowiedział się w uchwale z dnia 30 grudnia 1988 r. III CZP 48/88 (OSNCP 1989, z. 3, poz. 36) za przejściem uprawnień z tytułu rękojmi i gwarancji tak w drodze sukcesji generalnej, jak również singularnej, to jednak przejście takich uprawnień wiązał z wadami fizycznymi (art. 556 § 1 k.c.), a ponadto mówiąc o następstwie prawnym pod tytułem szczególnym Sąd Najwyższy dopatrywał się tego następstwa jedynie w razie zawarcia przez nabywcę umowy sprzedaży, zamiany i darowizny. To ostrożne, bo zawężone do wad fizycznych i tylko niektórych umów obligacyjnych, stanowisko sprowadzało się w gruncie rzeczy do przyjęcia dorozumianego przelewu uprawnień z tytułu rękojmi na kolejnego nabywcę rzeczy. Stanowisko to nie było w pełni i powszechnie akceptowane w doktrynie. Podnoszono mianowicie, że nie każda umowa sprzedaży kryje w sobie przelew uprawnień z tytułu rękojmi. W niniejszej sprawie stanowisko zajęte w uchwale z dnia 30 grudnia 1988 r. jest bez znaczenia, choćby dlatego, że pomiędzy powodem a Bankiem PKO nie miała miejsca umowa sprzedaży.

Jak wynika z samej treści przedstawionego zagadnienia prawnego, a także z odpisu umowy z dnia 8 lipca 1991 r. (...), powód zawarł z PKO "umowę przeniesienia własności rzeczy ruchomej" w celu zabezpieczenia udzielonego mu kredytu. Zgodnie z tą umową Bank PKO, pozostawiając powodowi przedmiot umowy (samochód marki Audi 80) do bezpłatnego używania, zobowiązał się do korzystania z prawa własności w sposób nie wykraczający "poza granice uzasadnione zabezpieczeniem udzielonego kredytu" oraz do przeniesienia z powrotem na kredytobiorcę własności tego przedmiotu po spłacie kredytu. Zarówno oznaczenie zawartej umowy, jak również treść jej postanowień nie pozostawiają wątpliwości co do jej charakteru. Ten rodzaj umowy, znany od dawna jako umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie, zyskuje coraz większe znaczenie w aktualnym obrocie prawnym. Jej charakterem zajmował się Sąd Najwyższy w orzeczeniach: z dnia 19 listopada 1992 r. II CRN 87/92 (OSNCP 1993, z. 5, poz. 89) i z dnia 5 maja 1993 r. III CZP 54/93 (OSP 1994, z. 10, poz. 176). W obu tych orzeczeniach Sąd Najwyższy, zwracając uwagę na to, że ważność czynności prawnej przysparzającej zależy od prawidłowej przyczyny przysporzenia, jednocześnie wyjaśnił, że przeniesienie własności rzeczy w celu zabezpieczenia określonej wierzytelności ma inną, niż tradycyjne, własną przyczynę przysporzenia, którą jest causa cavendi. Ta odrębność przyczyny przysporzenia sprawia, że odmiennie niż np. przy umowie sprzedaży, przewłaszczenie rzeczy w celu zabezpieczenia nie następuje z zamiarem trwałego wyzbycia się tej rzeczy i już tylko z tego powodu wykluczone jest identyfikowanie stosunku przewłaszczenia w celu zabezpieczenia ze stosunkiem sprzedaży.

W świetle powyższych uwag następstwo prawne Banku PKO w zakresie uprawnień powoda z tytułu rękojmi, wiązane z wyżej wspomnianą umową z dnia 8 lipca 1991 r., jest nie do przyjęcia i nie podlegałoby rozważaniu w tej sprawie także wtedy, gdyby podstawą dochodzenia określonego w pozwie roszczenia były przepisy o rękojmi. O następstwie prawnym PKO można byłoby mówić tylko wtedy, gdyby w związku z umową przewłaszczenia na zabezpieczenie strony tej umowy zdecydowałyby się dokonać wyraźnej cesji (przelewu) uprawnień z tytułu rękojmi, tak jak to zrobiły odnośnie do "praw z umowy ubezpieczenia samochodu" (...).

Sąd Najwyższy podziela natomiast stanowisko Sądu Apelacyjnego, że powód może dochodzić swoich roszczeń na zasadach ogólnych, tj. na podstawie określonej w art. 471 k.c. Stanowisko to wiąże się z zagadnieniem kolizyjności norm, występującym w szczególności wtedy, gdy przepisy nie wskazują prymatu określonej podstawy odpowiedzialności. W orzecznictwie Sądu Najwyższego występowała początkowo tendencja do wyłączenia zbiegu odpowiedzialności z tytułu rękojmi z odpowiedzialnością kontraktową przewidzianą w art. 471 k.c. Ulegała ona jednak stopniowej ewolucji, aż doszło do zajęcia przez pełny skład Izby Cywilnej Sądu Najwyższego jednoznacznego stanowiska, że kupujący może, niezależnie od żądania naprawienia szkody, o której mowa w art. 566 § 1 k.c., dochodzić na podstawie art. 471 k.c. odszkodowania w pełnym zakresie, bez względu na to, czy uprawnienia z tytułu rękojmi wygasły, czy nie. Kierunek ten należy uznać za ugruntowany, czego przykładem są ostatnie orzeczenia: wyrok z dnia 15 listopada 1994 r. I CRN 140/94 (nie publ.) i wyrok z dnia 10 sierpnia 1995 r. I CRN 106/95 (nie publ.). W obu tych orzeczeniach Sąd Najwyższy wyraził zapatrywanie, że sprzedawca, który sprzedał rzecz dotkniętą wadą ponosi "także" odpowiedzialność z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania, przewidzianą w art. 471 i nast. k.c. Również przedstawiciele nauki prawa zajmują stanowisko, że instytucja rękojmi ma służyć polepszeniu, a nie pogorszeniu sytuacji kupującego. Stąd też obowiązywanie przepisów o rękojmi nie może służyć jako argument przemawiający za pozbawieniem kupującego roszczeń odszkodowawczych na zasadach ogólnych, jeśli nie skorzystał on z uprawnień przewidzianych w przepisach o rękojmi. W każdym bowiem wypadku sprawą nadrzędną jest interes kupującego, który powinien doznać ochrony za pomocą takich środków prawnych, które ją lepiej gwarantują.

Biorąc pod uwagę powyższe założenia Sąd Najwyższy podjął uchwałę wyrażoną w sentencji.

OSNC 1996 r., Nr 1, poz. 11

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.