Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2008-05-07 sygn. V KK 413/07

Numer BOS: 731285
Data orzeczenia: 2008-05-07
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V KK 413/07

W Y R O K

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 7 maja 2008 r.

Sąd Najwyższy w składzie:

                    SSN Waldemar Płóciennik (przewodniczący)

                    SSN Tomasz Artymiuk (sprawozdawca)

                    SSN Wiesław Maciak

                    Protokolant Barbara Kobrzyńska

przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Wincentego Grzeszczyka

w sprawie Z. T.

skazanego z art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k.

po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie

w dniu 7 maja 2008 r.,

kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego

od wyroku Sądu Okręgowego w P.

z dnia 20 kwietnia 2007 r., sygn. akt IV Ka (…)

utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w S.

z dnia 23 listopada 2004 r., sygn. akt II K (…)

  1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym,
  2. zarządza zwrot Z. T. opłaty od kasacji w kwocie 450 (czterysta pięćdziesiąt) złotych.

 U Z A S A D N I E N I E

Wyrokiem Sądu Rejonowego w S. z dnia 23 listopada 2004 r., II K (…), Z. T. uznany został za winnego tego, że „w dniu 23 listopada 2002 r. w S. przywłaszczył sobie powierzony do transportu firmie „F.” Z. T. towar w postaci baterii D. i wyrobów G. o łącznej wartości 257.526 złotych, czyli mienia znacznej wartości na szkodę G. S.A. w W., załadowany na naczepę ciągnika siodłowego ww. firmy „F.”, który z terenu bazy transportowej firmy „T.” w S. wyprowadził T. J.” – tj. popełnienia przestępstwa określonego w art. 284 § 2 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. i za to skazany na karę 3 lat pozbawienia wolności.

Orzeczenie to zaskarżył obrońca oskarżonego, który w wywiedzionej apelacji zarzucił:

  1. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku polegający na uznaniu, że oskarżony Z. T. dopuścił się czynu opisanego w akcie oskarżenia, podczas gdy zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do przyjęcia takich ustaleń,
  2. naruszenie przepisów postępowania karnego, a w szczególności art. 5 § 2 k.p.k., art. 7 k.p.k. oraz art. 424 § 1 k.p.k.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł alternatywnie o: zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego Z. T. od popełnienia czynu objętego aktem oskarżenia, bądź uchylenie tego orzeczenia i przekazanie sprawy Sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Okręgowy w P. wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2007 r., IV Ka (…), utrzymał w mocy zaskarżony wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 23 listopada 2004 r., sygn. akt II K (…), uznając apelację obrońcy oskarżonego za oczywiście bezzasadną.

Kasację od orzeczenia Sądu Okręgowego wniósł obrońca oskarżonego zarzucając rażące naruszenie przepisów postępowania karnego, a w szczególności:

  1. art. 6 k.p.k. w zw. z art. 458 k.p.k. i art. 374 k.p.k. polegające na rażącym naruszeniu prawa do obrony oskarżonego oraz zasady bezpośredniości, co w oczywisty sposób miało wpływ na treść wydanego wyroku przez merytoryczne rozpoznanie apelacji, podczas gdy nieobecność na rozprawie oskarżonego była usprawiedliwiona stanem zdrowia uniemożliwiającym stawiennictwo na rozprawę, a oskarżony oświadczył, że chce osobiście uczestniczyć w rozprawie i bronić swoich praw,
  2. art. 5 § 2 k.p.k. przez rozstrzygnięcie nie dających się usunąć wątpliwości na niekorzyść oskarżonego.

W konkluzji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w P.

W pisemnej odpowiedzi na kasację Prokurator Okręgowy w P. wniósł o jej oddalenie jako oczywiście bezzasadnej. Natomiast w toku rozprawy kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Sądu drugiej instancji z uwagi na trafność podniesionego w kasacji zarzutu rażącego oraz mającego wpływ na treść tego wyroku naruszenia art. 6 k.p.k. i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

Zasadny okazał się sformułowany w pkt 1 petitum kasacji zarzut naruszenia prawa procesowego, a ponieważ rozpoznanie środka odwoławczego w tym zakresie jest wystarczające do wydania orzeczenia, zaś rozpoznanie zarzutu wywiedzionego w pkt 2, w zaistniałym w niniejszej sprawie układzie procesowym, uznać należy za przedwczesne (pomijając fakt, że zarzut ten – naruszenie art. 5 § 2 k.p.k. – poza jego wyartykułowaniem w części dyspozytywnej kasacji nie został w żaden sposób uargumentowany w jej pisemnych motywach), Sąd Najwyższy uznał za zasadne ograniczenie rozpoznania kasacji do pierwszego ze wskazanych zarzutów (art. 436 k.p.k. w zw. z art. 518 k.p.k.).

Nie można odmówić słuszności autorowi kasacji, a także prokuratorowi Prokuratury Krajowej, który w toku rozprawy kasacyjnej uznał trafność zarzutu wskazującego, że w niniejszej sprawie doszło do rażącego i mającego istotny wpływ na treść orzeczenia sądu odwoławczego, naruszenia art. 6 k.p.k. Wprawdzie obrońca skazanego naruszenie wskazanego wyżej przepisu powiązał z obrazą stosowanego jego zdaniem odpowiednio (art. 458 k.p.k.) art. 374 k.p.k., co jest w sposób oczywisty nieuprawnione (o czym niżej), jednak treść uzasadnienia nadzwyczajnego środka zaskarżenia wniesionego na korzyść skazanego Z. T., odczytywana z zastosowaniem art. 118 § 1 i 2 k.p.k., przekonuje, że skarżącemu chodziło o de facto o obrazę w toku postępowania apelacyjnego przepisów art. 117 § 2 k.p.k. w zw. z art. 450 § 3 k.p.k. i konsekwencji tego, naruszenia prawa do obrony w znaczeniu materialnym.

Jak wynika z dokumentacji procesowej, niniejsza sprawa wpłynęła do Sądu Okręgowego w P., w związku z apelacją obrońcy oskarżonego Z. T., a także innych oskarżonych w tej sprawie osób (M. P. oraz T. J.), w dniu 11 maja 2005 r. (k. 3442). Do rozpoznania sprawy w kolejno wyznaczanych terminach (w dniach 22 września oraz 17 listopada 2005 r.) nie doszło z uwagi na niestawiennictwo oskarżonego T., który każdorazowo usprawiedliwiał swoją nieobecność stanem zdrowia, wnosząc za pośrednictwem obrońców, o odroczenie rozprawy i wyrażając wolę osobistego w niej uczestnictwa. Stan zdrowia oskarżonego zweryfikowany został opinią z dnia 2 grudnia 2005 r. wydaną na zlecenie sądu przez biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w P., która potwierdziła, że stan ten stanowi realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia wyżej wymienionego, a jednocześnie przeciwwskazanie do uczestnictwa w procesie, z zastrzeżeniem że kolejne badanie kontrolne możliwe jest po upływie 6 miesięcy (k. 3502-3506). Jednocześnie Z. T., w odpowiedzi na pismo sądu wzywające go do oświadczenia się, co do zamiaru skorzystania z prawa do osobistego udziału w rozprawie apelacyjnej, w piśmie z dnia 19 grudnia 2005 r. wskazał, że z prawa tego chce skorzystać poprzez bezpośrednie wypowiedzenie się przed sądem na temat apelacji oraz ustosunkowanie się do treści uzasadnienia Sądu Rejonowego w S., w którym pominięte zostały – jego zdaniem – istotne okoliczności świadczące o jego niewinności (k. 3522). Postanowieniem z dnia 4 kwietnia 2006 r. Sąd Okręgowy w P. zwrócił się ponownie do Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w P. o wydanie opinii odnośnie stanu zdrowia Z. T. w kontekście możliwości jego udziału w rozprawie (k. 3611-3613). W opinii z dnia 28 kwietnia 2006 r. biegli stwierdzili, że obecny stan zdrowia oskarżonego jest stabilny i nie stanowi przeciwwskazania do stawienia się do Sądu i brania udziału w czynnościach procesowych w charakterze oskarżonego (k.3589-3591). Wyznaczone w celu rozpoznania sprawy dwa kolejne terminy rozprawy (w dniach 27 lipca oraz 12 września 2006 r.), pomimo niestawiennictwa prawidłowo powiadomionych o terminie oskarżonego T. oraz jego obrońców, którzy nie usprawiedliwili swojej nieobecności i nie wnosili o odroczenie rozprawy, zostały odroczone w pierwszym wypadku z uwagi na niezapoznanie się przez skład sądu z aktami sprawy (k. 3642), zaś w drugim z uwagi na błędne zaadresowanie zawiadomienia o terminie dla współoskarżonego T. J. (k. 3653). Przed następnym terminem rozprawy wyznaczonym na dzień 9 listopada 2006 r., obrońca oskarżonego złożył kolejny wniosek o jej odroczenie dołączając do niego orzeczenie lekarza uprawnionego do orzecznictwa w sprawach sądowych na terenie ZOZ S., wskazujące na niemożność stawienia się oskarżonego na rozprawę do dnia 9 lutego 2007 r. (k.3664). I to rozpoznanie zweryfikowane zostało opinią biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w P., którzy ponownie orzekli, że stwierdzone u oskarżonego wartości ciśnienia są niebezpieczne dla zdrowia i życia stanowiąc przeciwwskazanie do udziału w postępowaniu karnym, proponując kolejny termin badania po upływie 3 miesięcy (opinia z dnia 28 lutego 2007 r. – k.3666-3668). Zarządzeniem z dnia 8 marca 2007 r. wyznaczony został w sprawie na dzień 20 kwietnia 2007 r. następny termin rozprawy, na który nie stawił się prawidłowo powiadomiony Z. T. Jego obrońca złożył na rozprawie dokumentację lekarską w postaci zaświadczenia o przyjęciu oskarżonego w dniu 19 kwietnia 2007 r. do Szpitala Akademii Medycznej w P. (k. 3680), skierowania do szpitala z dnia 4 kwietnia 2007 r. (k. 3681) oraz epikryzy (k. 3682), wnosząc o odroczenie rozprawy z uwagi na to, że oskarżony chciałby osobiści uczestniczyć w czynnościach procesowych przed Sądem drugiej instancji. Sąd Okręgowy przedmiotowego wniosku nie uwzględnił, stwierdzając że „wniosek ten – kolejny w sprawie – zmierza jedynie do przewlekania postępowania odwoławczego, które przed tym Sądem toczy się od 2005 r., tym bardziej, że obecność oskarżonego na rozprawie nie jest warunkiem koniecznym do zakończenia merytorycznego postępowania odwoławczego zwłaszcza, że był obecny jego obrońca” (k. 3684). Argumentacja ta, uzupełniona o zestawienie dotychczasowego przebiegu postępowania apelacyjnego, powtórzona została w uzasadnieniu zaskarżonego kasacją orzeczenia, a podobny tok rozumowania zawarty został w pisemnej odpowiedzi na kasację Prokuratora Okręgowego w P.

Z takim stanowiskiem Sądu Okręgowego w P. w żadnej mierze nie można się zgodzić. Oczywistym jest, że udział oskarżonego w rozprawie odwoławczej nie jest, w przeciwieństwie do uczestnictwa w rozprawie głównej przed Sądem pierwszej instancji, obowiązkowy i stąd nie można w takim wypadku mówić o naruszeniu art. 374 § 1 k.p.k., a w konsekwencji również o wystąpieniu bezwzględnej przyczyny odwoławczej, o której mowa w art. 439 § 1 pkt 11 k.p.k. (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 lipca 2006 r., II KK 361/05, LEX nr 193056). Obecność stron na rozprawie apelacyjnej normuje bowiem w sposób autonomiczny art. 450 k.p.k. i w związku z tym nie istnieją podstawy do odpowiedniego stosowania, na podstawie art. 458 k.p.k., przepisów dotyczących postępowania przed sądem pierwszej instancji, co nietrafnie podnosił obrońca w petitum kasacji. Nie zmienia to jednak postaci rzeczy, że udział oskarżonego w rozprawie apelacyjnej jest jego prawem, z którego może skorzystać i poza wypadkami wskazanymi wprost w ustawie (art. 451 k.p.k.), w prawie tym nie może być on ograniczony.

Zgodnie z art. 450 § 3 k.p.k. niestawiennictwo należycie powiadomionych stron, obrońców lub pełnomocników nie tamuje rozpoznania sprawy. Przepis ten nie może być jednak odczytywany w izolacji od innych przepisów rządzących procesem karnym, a w szczególności art. 117 § 1 i 2 k.p.k., co ma szczególne znaczenie w odniesieniu do oskarżonego, z uwagi na przyznane mu konstytucyjnie prawo do obrony (art. 42 ust 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP), skonkretyzowane w art. 6 k.p.k. Prawo to ma również umocowanie w obowiązujących, ratyfikowanych przez Rzeczypospolitą Polską, umowach międzynarodowych, a w szczególności w art. 6 ust. 3 lit. c Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, zgodnie z którym każdy oskarżony o popełnienie czynu zagrożonego karą ma co najmniej prawo do bronienia się osobiście lub przez ustanowionego przez siebie obrońcę, a dotyczy to całego postępowania – zarówno etapu pierwszo, jak i drugoinstancyjnego. W tym kontekście przypomnieć należy, na co wielokrotnie zwracał uwagę w swoich orzeczeniach Sąd Najwyższy, że dla zapewnienia warunków do realnego wykorzystania uprawnień służących stronom, w tym prawa oskarżonego do obrony, ustawodawca zdecydował w przepisie art. 117 § 2 k.p.k., iż czynności procesowej nie przeprowadza się, jeżeli osoba uprawniona o wzięcia w niej udziału nie stawiła się, a zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że niestawiennictwo wynikło z powodu przeszkód żywiołowych lub innych wyjątkowych przyczyn. Jeżeli tak, to tym bardziej, rozumując a minori ad maius należy przyjąć, że odstąpienie od przeprowadzenia czynności procesowej staje się nieodzowne, jeżeli osoba uprawniona usprawiedliwiła swoją nieobecność obiektywną niemożnością stawienia się w czasie i miejscu wyznaczonym przez organ procesowy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 1 grudnia 2000 r., V KKN 373/98, LEX nr 50975 oraz z dnia 26 czerwca 2002 r., III KK 205/02, LEX nr 53898). Tak było właśnie w niniejszej sprawie, w której nieobecność oskarżonego na rozprawie w dniu 20 kwietnia 2007 r. usprawiedliwiona została przedłożoną przez jego obrońcę stosowną dokumentacją medyczną, która w świetle wcześniejszych diagnoz zawartych m.in. opiniach Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w P., i to pomimo tego że pomiędzy datą skierowania oskarżonego do szpitala (w dniu 4 kwietnia 2007 r., nota bene z adnotacją „pilne”), a terminem przyjęcia go na odział kardiologii Szpitala Akademii Medycznej w P. (w dniu 19 kwietnia 2007 r.) upłynęły dwa tygodnie, nie tylko nie pozostawiała wątpliwości, że niestawiennictwo Z. T. na rozprawę zostało właściwie usprawiedliwione, lecz przede wszystkim nie dawała podstaw do wnioskowania, iż było to z jego strony działanie celowe, zmierzające do przedłużania postępowania odwoławczego. Co więcej, na niemożliwość uczestniczenia oskarżonego w czynnościach procesowych wskazywała również ostatnia wydana w sprawie opinia biegłych odnośnie stanu jego zdrowia z dnia 28 lutego 2007 r., zakreślająca trzymiesięczny okres, po którym powinno nastąpić kolejne badanie oskarżonego. Wskazanie to zostało wręcz przez sąd odwoławczy zignorowane, bowiem kolejny termin rozprawy, na którym doszło do rozpoznania sprawy i wydania wyroku, wyznaczony został przed upływem określonego przez biegłych okresu i bez zasięgnięcia ich kolejnej opinii. W tym stanie rzeczy co najmniej dziwić musi tak kategoryczne stwierdzenie sądu ad quem, które to wyłącznie po stronie oskarżonego widzi przyczynę przedłużania się postępowania, zaś konkluzja taka jest tym bardziej nieuprawniona jeżeli się zważy, że wcześniej, w dwóch terminach (w dniach 27 lipca oraz 12 września 2006 r.), w sytuacji gdy stan zdrowia Z. T. uległ okresowemu polepszeniu, rozprawa została odroczona z powodów na które nie miał on żadnego wpływu.

Zadeklarowany przez oskarżonego zamiar osobistego uczestnictwa w rozprawie odwoławczej jest, jak to wskazano wyżej, jego uprawnieniem, w którym ograniczany być nie może. I nie ma tu znaczenia fakt udziału w rozprawie jego obrońcy. Oskarżony może, niezależnie od obrońcy, bronić się osobiście, a realizując swoje uprawnienia składać w toku rozprawy odwoławczej wyjaśnienia, oświadczenia i wnioski ustnie lub na piśmie (art. 453 § 2 k.p.k.). Korzystanie z tego uprawnienia przez oskarżonego stanowi zarazem wykonywanie gwarantowanego mu konstytucyjnie prawa do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Ograniczenie tego prawa, tak jak to miało miejsce w niniejszej sprawie, oparte na dodatek na przesłankach nie mających potwierdzenia w realiach tej sprawy, musi być traktowane jako rażące i w sposób oczywisty mające wpływ na treść orzeczenia naruszenie przepisu art. 6 k.p.k.

Stwierdzając powyższe, a więc naruszenie – w stopniu określonym w art. 523 § 1 k.p.k. – prawa, Sąd Najwyższy zobligowany był do uchylenia zaskarżonego kasacją orzeczenia i przekazania sprawy Sądowi Okręgowemu w P. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. Rozpoznając powtórnie apelację obrońcy oskarżonego Z. T., sąd ten będzie miał na względzie uwagi dotyczące konieczności zagwarantowania oskarżonemu możliwości podjęcia obrony nie tylko przez ustanowionego przez niego obrońcę, lecz również przez niego osobiście, chyba że z przysługującego sobie uprawnienia sam zrezygnuje.

O zwrocie opłaty orzeczona w oparciu o przepis art. 527 § 4 k.p.k.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.