Wyrok z dnia 2001-07-26 sygn. V KKN 95/99
Numer BOS: 378316
Data orzeczenia: 2001-07-26
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Przemoc w rozumieniu art. 197 § 1 k.k.
- Uzewnętrznienie braku zgody
- Odczytanie zeznań zmarłego świadka, który jest osobą upoważnioną do odmowy zeznań
- Brak zgody pokrzywdzonego (czynny opór, przełamanie oporu)
Sygn. akt V KKN 95/99
W Y R O K
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 26 lipca 2001 r.
Sąd Najwyższy - Izba Karna na rozprawie w składzie następującym:
Przewodniczący: SSN Stanisław Zabłocki (spraw.)
Sędziowie: SSN Tomasz Grzegorczyk, SSN Ewa Struży
Protokolant: Piotr Wypych
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Karola Napierskiego
po rozpoznaniu w dniu 26 lipca 2001 r.
sprawy L. K.
skazanego z art. 207 § 1 kk oraz z art. 168 § 1 kk z 1969 r. w zw. z art. 58 kk z 1969 r.
z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego
od wyroku Sądu Wojewódzkiego w J.
z dnia 13 listopada 1998 r., sygn. III Ka (...)
zmieniającego częściowo wyrok Sądu Rejonowego w Z.
z dnia 26 sierpnia 1998 r., sygn. II K (...)
1. uchyla zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w Z. i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Z.
2. zasądza od Skarbu Państwa na rzecz adwokata H. O. - Kancelaria Adwokacka w W. kwotę 500 złotych za obronę z urzędu L. K. w postępowaniu kasacyjnym.
U z a s a d n i e n i e
Wyrokiem Sądu Rejonowego w Z. z dnia 26 sierpnia 1998 r. oskarżony L. K. uznany został za winnego tego, że w okresie od czerwca 1996 r. do stycznia 1997 r. w B., działając w warunkach przestępstwa ciągłego, przy użyciu przemocy fizycznej, trzykrotnie zmusił swoją żonę D. K. wbrew jej woli do odbycia z nim stosunków płciowych, to jest przestępstwa z art. 168 § 1 k.k. z 1969 r. w zw. z art. 58 k.k. z 1969 r., oraz tego iż w okresie od września 1995 r. do lutego 1997 r. w B., znęcał się fizycznie i moralnie nad żoną D. K. oraz małoletnimi dziećmi R. i K. w ten sposób, iż bił je rękoma po twarzy i innych częściach ciała, kopał, a także używał słów powszechnie uznanych za obelżywe, a nad żoną Dorotą w ten sposób, iż bił pięściami i kopał po całym ciele, groził pozbawieniem życia, a także używał w stosunku do niej słów uznanych powszechnie za obelżywe, to jest przestępstwa z art. 184 § 1 k.k. z 1969 r. Za pierwszy z powyżej opisanych czynów Sąd Rejonowy w Z. skazał L. K. na karę 1 roku pozbawienia wolności, zaś za drugi z czynów na karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, wymierzając mu przy zastosowaniu art. 66 i 67 § 1 k.k. z 1969 r. karę łączną jednego roku i trzech miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie na podstawie art. 73 § 1 i art. 74 § 1 k.k. z 1969 r. warunkowo zawiesił na okres próby w wymiarze trzech lat.
Od wyroku Sądu Rejonowego w Z. apelację wniósł obrońca oskarżonego, zaskarżając powyższy wyrok w całości oraz zarzucając:
- „ ... obrazę przepisów prawa materialnego, tj. art. 197 § 1 k.k. w zw. z art. 91 § 2 k.k. (...)”, a także:
- „ ... błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę w pkt 2 orzeczenia wyroku (...)”, przy którym to zarzucie obrońca wywodził, iż materiał dowodowy w postaci zeznań poszczególnych świadków i wyjaśnień oskarżonego jest niewystarczający do uznania L. K. za winnego popełnienia czynu z art. 207 § 1 k.k. z 1997 r.
Stawiając powyższe zarzuty obrońca wnosił o „...zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez uniewinnienie oskarżonego od zarzucanych mu czynów z art. 197 § 1 k.k. z 1997 r. w zw. z art. 91 § 2 k.k. z 1997 r. oraz art. 207 § 1 k.k. z 1997 r.”
Sąd Wojewódzki w J. wyrokiem z dnia 13 listopada 1998 r. zmienił zaskarżone apelacją orzeczenie Sądu Rejonowego w Z. w ten sposób, że za podstawę skazania i wymiaru kary za przestępstwo tzw. znęcania przyjął art. 207 § 1 k.k. z 1997 r., za podstawę orzeczenia o karze łącznej przyjął art. 85 i art. 86 k.k. z 1997 r., a za podstawę orzeczenia o warunkowym zawieszeniu wykonania kary przyjął art. 69 § 1 i art. 70 § 1 k.k. z 1997 r. W pozostałym zakresie zaskarżone orzeczenie utrzymał w mocy, wyjaśniając przy tym w uzasadnieniu wyroku, iż pomimo wejścia w życie nowych kodyfikacji karnych z 1997 r. w przypadku podstawy prawnej skazania i wymiaru kary za przestępstwo zgwałcenia, „ ... uznał za zasadne utrzymać dawną regulację prawną.” – motywując w końcowej części uzasadnienia wyroku tak przyjętą kwalifikację.
Od wyroku Sądu Wojewódzkiego w J. kasację wywiódł obrońca skazanego L. K. zarzucając w niej:
I./ „ rażącą obrazę przepisów prawa materialnego – art. 168 § 1 d. k.k. w zw. z art. 58 d. k.k. poprzez błędną jego wykładnię przez sąd odwoławczy w postaci przyjęcia, iż do wyczerpania znamienia przestępstwa z art. 168 § 1 k.k. nie ma znaczenia okoliczność w postaci stawiania oporu przez pokrzywdzoną, a wystarczy jedynie stan jej woli w postaci braku zgody”,
II./ „ rażącą obrazę przepisów prawa procesowego – art. 424 § 1 k.p.k. poprzez nie zajęcie w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia stanowiska wobec zarzutu podnoszonego w pkt II apelacji, dotyczącego błędu w ustaleniach faktycznych odnośnie czynu zarzuconego L. K. z art. 207 § 1 k.k. (...)”.
III./ „rażącą obrazę art. 173 § 2 d. k.p.k. poprzez nie uprzedzenie świadków w trakcie rozprawy głównej przed sądem I instancji (...) o prawie do odmowy składania zeznań (...)”, zaś w oparciu o te zeznania L. K. uznano za winnego popełnienia czynów z art. 168 § 1 d. k.k. w zw. art. 58 d. k.k. oraz art. 207 § 1 k.k. z 1997 r.
W związku z tak sformułowanymi zarzutami obrońca wniósł w kasacji o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi pierwszej instancji. Obrońca reprezentujący oskarżonego na rozprawie przed Sądem Najwyższym uzupełnił wniosek zawarty w skardze pisemnej o uchylenie także wyroku Sądu Rejonowego w Z.
Prokurator Prokuratury Krajowej, reprezentujący urząd oskarżyciela publicznego na rozprawie kasacyjnej poparł zarzuty i wnioski zgłoszone przez obrońcę.
Rozpoznając niniejszą sprawę Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest zasadna. Poszczególne zarzuty podniesione przez obrońcę w części dyspozytywnej skargi w różnym jednak stopniu zaważyły na rozstrzygnięciu wydanym przez Sąd Najwyższy.
Jeśli idzie o zarzut naruszenia prawa materialnego, podniesiony w pkt I skargi, stwierdzić należy, iż jest on słuszny jeśli spojrzeć na pogląd wyrażony w uzasadnieniu sądu odwoławczego w płaszczyźnie czysto teoretycznej. Sformułowany na k. 246 akt sprawy pogląd prawny, iż „...w rzeczywistości osoba pokrzywdzona tego rodzaju czynami w ogóle nie ma obowiązku bronić się lub stawiać trwałego lub rzeczywistego oporu. O bycie tego przestępstwa, z punktu zachowania się pokrzywdzonego, decyduje tylko stan jej woli, gdyż wystarczający jest brak zgody i nie musi on być połączony ze stawianiem oporu. Oczywiście brak zgody winien być uzewnętrzniony.” wyrażony został w sposób - najdelikatniej rzecz ujmując - wysoce nieprecyzyjny, a nawet wewnętrznie sprzeczny. Jeśli bowiem o bycie przestępstwa stypizowanego w art. 168 § 1 d.k.k. (obecnie w art. 197 § 1 k.k.) decydować miałby tylko stan woli pokrzywdzonego, wówczas zbędne jest formułowanie warunku dodatkowego w postaci uzewnętrznienia braku zgody. Tymczasem bezsporne jest, iż owo uzewnętrznienie braku zgody winno nastąpić. Co więcej, nie jest obojętna forma uzewnętrznienia braku zgody. Powinno ono mieć właśnie formę rzeczywistego oporu. Z tak enigmatycznego sformułowania, jak figurujące w cytowanym fragmencie uzasadnienia wyroku sądu odwoławczego, należałoby wnioskować, iż sąd ten uważa za wystarczające, w każdym układzie sytuacyjnym, wyrażenie braku zgody np. w formie werbalnej, poprzez wypowiedzenie słów : „nie zgadzam się” lub „nie pozwalam”. Takie stawianie sprawy jest nieporozumieniem. Owo uzewnętrznienie braku zgody musi bowiem nastąpić w takiej formie, aby z jednej strony świadczyło o rzeczywistym, a nie jedynie deklarowanym lub pozorowanym braku zgody, zaś z drugiej strony, aby po stronie sprawcy można było stwierdzić działanie przemocą, groźbą bezprawną lub podstępem. W wypadku działania sprawcy „przemocą” (taka forma działania sprawcy została przyjęta w niniejszej sprawie) ową formą uzewnętrznienia braku zgody winien być jednak pewien, relacjonowany do proporcji sił stron, stopień oporu ze strony ofiary, przy czym opór nie musi polegać nawet na fizycznym przeciwstawianiu się użytym przez sprawcę środkom zmuszania (przykładowo: wystarczające jest głośne wzywanie pomocy, krzyk, płacz, itp.). Uzewnętrznienie przez ofiarę oporu w postaci zachowania wyraźnie postrzegalnego dla sprawcy i jednoznacznego w swej wymowie ma szczególne znaczenie w sytuacjach, gdy sprawca może zakładać, iż opór jest nierzeczywisty i stanowi np. formę gry miłosnej (por. J. Warylewski, Przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności. Rozdział XXV Kodeksu karnego. Komentarz, Warszawa 2001, s. 27). Przemoc bowiem to oddziaływanie środkami fizycznymi, nakierowane na przełamanie lub uniemożliwienie oporu ofiary i mające na celu niedopuszczenie do swobodnego powstania i wykonania aktu woli ofiary, albo nastawienia jej procesów motywacyjnych w kierunku zachowania pożądanego przez sprawcę. Zasadniczą cechą przemocy, za pomocą której sprawca dopuszcza się zgwałcenia, jest obiektywna zdatność zastosowanych przez sprawcę środków do wywołania stanu przymusu. Ocena, czy dolegliwość wyrządzona przez sprawcę spełnia tak określone warunki, charakteryzujące działanie przy użyciu przemocy, winna być jednak dokonywana w oparciu o kryteria indywidualno - obiektywne, a nie generalno – obiektywne. Dolegliwość uznać więc należy za stanowiącą przemoc wówczas, gdy jest ona obiektywnie znaczna i jednocześnie zdatna do pokonania oporu i niedobrowolnego ukształtowania procesów motywacyjnych człowieka o analogicznej co ofiara konstrukcji psychofizycznej, który znalazłby się w sytuacji ofiary (por. T. Hanausek, Przemoc jako forma działania przestępnego, Kraków 1966, s. 112-113). Tak więc w płaszczyźnie abstrakcyjnej zarzut obrazy prawa materialnego, zgłoszony w pkt I skargi kasacyjnej, jest słuszny. Szkopuł tkwi jednak w tym, iż uwzględniając realia stanu faktycznego, który był brany pod uwagę przez sądy orzekające jako punkt wyjściowy dokonywanych ocen prawnych, owa obraza prawa materialnego nie mogłaby zostać uznana za mającą wpływ na wyrok wydany w sprawie. Zacytowany wyżej wywód prawny z k. 246 akt sprawy nie pozostaje bowiem w żadnym związku z ustalonym stanem faktycznym (zob. k. 227 akt – uzasadnienie wyroku sądu I instancji), iż L. K. zmusił żonę do odbycia stosunku płciowego „...używając siły fizycznej i przytrzymując ręce”, a więc pokonując przemocą uzewnętrzniony opór ofiary. O uchyleniu zaskarżonego wyroku zadecydował zatem zarzut z pkt II i III skargi kasacyjnej, zaś o tym, iż uchylone zostało także orzeczenie poprzedzające wyrok zaskarżony zadecydował zarzut z pkt III skargi kasacyjnej.
Nie można odmówić racji obrońcy, gdy w pkt II skargi kasacyjnej stwierdza, iż sąd odwoławczy w uzasadnieniu swego orzeczenia praktycznie nie zajął stanowiska wobec zarzutu podniesionego w pkt II apelacji, t.j. zarzutu błędu w ustaleniach faktycznych. Zagadnieniu temu poświęcone jest bowiem w części motywacyjnej wyroku Sądu Wojewódzkiego jedno jedyne zdanie (k. 246 akt sprawy), w którym sąd odwoławczy nie odniósł się do argumentów podnoszonych przez obrońcę, a jedynie stwierdził, iż argumenty te nie są zasadne. Niezależnie od stopnia zasadności lub niezasadności zgłoszonego zarzutu odwoławczego, zgodnie z przepisem art. 457 § 2 k.p.k. sąd odwoławczy zobligowany jest podać nie tylko to, czy zarzuty i wnioski apelacji uznał za zasadne albo niezasadne, ale – choćby w skrótowej formie – także i to, dlaczego uznał je za zasadne lub niezasadne. Wymóg ten dotyczy wszystkich zarzutów i wniosków zawartych w środku odwoławczym. Tego fundamentalnego standardu zaskarżony wyrok Sądu Wojewódzkiego w J. w odniesieniu do zarzutu podniesionego przez obrońcę w pkt II skargi apelacyjnej (k. 232 – 235 akt sprawy), istotnie, nie spełnia. Zaznaczyć w tym miejscu należy, iż obrońca wadliwie jednak „oznaczył” omówione wyżej uchybienie jako obrazę przez sąd odwoławczy art. 424 § 1 k.p.k. Ten ostatni przepis formułuje wymogi, jakim odpowiadać powinno uzasadnienie wyroku sądu pierwszej instancji, a zatem – co wynika zresztą z dalszej części zarzutu sformułowanego w pkt II skargi kasacyjnej – obrońca miał zapewne na względzie obrazę wskazanego już wyżej art. 457 § 2 k.p.k. Dodać też wypada, iż stwierdzenie tego uchybienia uzasadniałoby uchylenie przez sąd kasacyjny jedynie orzeczenia sądu drugiej instancji. O „głębszym” zakresie uchylenia, t.j. o uchyleniu także i wyroku sądu pierwszej instancji i o przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd Rejonowy, zadecydowało zatem stwierdzenie zasadności także i zarzutu podniesionego w pkt III skargi kasacyjnej. Rażącej obrazy art. 173 § 2 d. k.p.k. z 1969 r. dopuścił się bowiem sąd pierwszej instancji, a sąd odwoławczy uchybienia tego nie dostrzegł. Jednocześnie stwierdzić należy, iż sanowanie tego uchybienia jest możliwe tylko w trakcie ponownego przewodu sądowego przed Sądem Rejonowym.
W świetle zapisu figurującego na k. 191 akt (protokół rozprawy głównej z dnia 6 stycznia 1998 r.) bezsporne jest to, iż nie została uprzedzona o przysługującym jej prawie do odmowy zeznań świadek K. K., t.j. córka oskarżonego. Nie jest istotne, jakie były przyczyny takiej pomyłki sądu (która jest tym bardziej zaskakująca, iż jak wynika z zapisu protokolarnego na tej samej k. 191 prawidłowo zostali uprzedzeni o prawie odmowy zeznań była żona oskarżonego oraz jego syn, t.j. świadkowie D. i R. K.), a jedynie sam fakt jej zaistnienia. Z kolei z zapisu na k. 213 – 215 akt sprawy (protokół rozprawy głównej z dnia 9 kwietnia 1998 r.) wynika, iż nie została uprzedzona o przysługującym jej prawie do odmowy zeznań także teściowa oskarżonego, świadek D. S., zaś z zapisu na k. 224 wynika, iż – z uwagi na zgon świadka – sąd postanowił „odczytać zeznania J. S. na k. 83-84, 141-142”, t.j. teścia oskarżonego. Odnośnie zeznań świadka D. S. nie ulega wątpliwości, iż doszło do rażącego naruszenia art. 173 § 2 d. k.p.k. z 1969 r. Przy czym, nie jest i w tym wypadku zadaniem sądu kasacyjnego dociekanie, dlaczego to w sytuacji, gdy chodziło o osobę, która jest w rozumieniu art. 120 § 5 k.k. z 1969 r. osobą najbliższą dla oskarżonego, nie doszło do obowiązkowego pouczenia jej o prawie wynikającym z treści art. 165 § 1 d. k.p.k. z 1969 r. (czyżby i ten skład orzekający błędnie zakładał, iż w wyniku rozwodu małżonków K. ustał stosunek powinowactwa między oskarżonym a jego teściami, jak przyjmował to sąd rejonowy przy pierwszym rozpoznaniu sprawy i czemu dał wyraz w zapisie protokolarnym na k. 141 akt, gdy to rezygnując z uprzedzenia D. S. i żyjącego jeszcze wówczas J. S. o przysługującym im prawie odmowy zeznań, odnotował przy ich personaliach „była teściowa” i „były teść” ?). Bardziej skomplikowana sytuacja powstała natomiast wobec śmierci teścia oskarżonego, J. S.. Sąd Rejonowy podejmując decyzję co do możliwości odczytania zeznań tego świadka będzie musiał się opowiedzieć za jednym z dwóch konkurencyjnych poglądów prawnych. Kwestia możliwości odczytania zeznań zmarłego świadka, który jest osobą upoważnioną do odmowy zeznań, a który w trakcie postępowania przygotowawczego z prawa tego nie skorzystał (zob. protokół z k. 83 verte akt, w którym figuruje prawidłowe pouczenie o prawie odmowy zeznań ; wymienienie art. 156 k.p.k. zamiast art. 165 k.p.k. należy uznać za tzw. czeski błąd) budzi bowiem kontrowersje zarówno w orzecznictwie (por. np. wyrok SN z dnia 20 czerwca 1968 r., V KRN 294/67, PiP 1970, z. 1, s. 188 z uchwałą SN z dnia 30 września 1970 r., VI KZP 25/70, OSNKW 1970, z. 11, poz. 135), jak i w piśmiennictwie prawniczym (zob. szerokie omówienie tych sprzeczności w Komentarzu do kodeksu postępowania karnego pod red. Z. Gostyńskiego, Warszawa 1998, t. II, s. 288 – 290). Niezależnie od kierunku tej decyzji Sąd Rejonowy winien jednak podejmować ją przy przyjęciu prawidłowego założenia wyjściowego, iż zmarły J. S. co do zasady, niezależnie od rozwiązania związku małżeńskiego jego córki z oskarżonym, w dacie śmierci był teściem oskarżonego, a więc należał do kręgu osób określonych w art. 120 § 5 d. k.k. z 1969 r., a obecnie w art. 115 § 11 k.k. z 1997 r. Omawiając zarzut z pkt III skargi kasacyjnej należy na zakończenie dodać, iż rażące naruszenie art. 173 § 2 d. k.p.k. z 1969 r. mogło bez wątpienia mieć istotny wpływ na treść wydanego w niniejszej sprawie orzeczenia (przesłanka z art. 523 § 1 k.p.k.), skoro przy ustalaniu i omawianiu podstawy faktycznej skazania Sąd Rejonowy kilkakrotnie powołuje się na okoliczności wynikające z zeznań świadków K. K. i D. S. (zob. k. 227 – 228 akt sprawy).
Z omówionych wyżej powodów Sąd Najwyższy orzekł, jak w pkt 1 części dyspozytywnej wyroku. Opłata na rzecz obrońcy z urzędu (pkt 2 części dyspozytywnej wyroku) zasądzona została w wysokości ustalonej w § 16 ust. 2 pkt 5 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 12 grudnia 1997 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz za czynności radców prawnych (Dz. U. Nr 154, poz. 1013, ze zm.).
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.