Wyrok z dnia 2011-10-19 sygn. II CSK 86/11
Numer BOS: 37459
Data orzeczenia: 2011-10-19
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Sędziowie: Agnieszka Piotrowska SSA, Bogumiła Ustjanicz SSN, Henryk Pietrzkowski SSN (autor uzasadnienia, przewodniczący, sprawozdawca)
Komentarze do orzeczenia; glosy i inne opracowania
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Współodpowiedzialność sprawcy szkody i ubezpieczyciela na zasadzie in solidum
- Cofnięcie pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia
- Skutki odnowienia i zwłoki wierzyciela względem jednego dłużnika wobec pozostałych (art. 374 k.c.)
- Skutki cofnięcie pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia przeciwko ubezpieczycielowi w stosunku do sprawcy szkody
Sygn. akt II CSK 86/11
Wyrok
z dnia 19 października 2011 r.
Cofnięcie przez poszkodowanego pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia w sprawie przeciwko ubezpieczycielowi o odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym – po zawarciu z nim ugody – nie oznacza zrzeczenia się roszczenia także w stosunku do sprawcy szkody (ubezpieczonego), jednakże roszczenie to wygasa, jeżeli ubezpieczyciel, wykonując ugodę, spełnił świadczenie w całości.
Sędzia SN Henryk Pietrzkowski (przewodniczący, sprawozdawca)
Sędzia SN Bogumiła Ustjanicz
Sędzia SA Agnieszka Piotrowska
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mirosława R. przeciwko Arkadiuszowi S. z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanego – "C.P." Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych w P. o zapłatę odszkodowania i zadośćuczynienia, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 19 października 2011 r. skargi kasacyjnej powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 6 października 2010 r.
oddalił skargę kasacyjną i zasądził od powoda na rzecz interwenienta ubocznego kwotę 2700 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Sąd Okręgowy w Łodzi wyrokiem z dnia 27 maja 2010 r. w sprawie z powództwa Mirosława R. przeciwko Arkadiuszowi S., z udziałem interwenienta ubocznego po stronie pozwanej "C.P." Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych w P., zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwoty 3000 zł tytułem odszkodowania i 56 000 zł tytułem zadośćuczynienia – z ustawowymi odsetkami – umorzył postępowanie w zakresie żądania zapłaty kwoty 7000 zł tytułem odszkodowania oraz kwoty 75 000 zł tytułem zadośćuczynienia w związku z cofnięciem powództwa i zrzeczeniem się roszczenia w tej części oraz oddalił powództwo w pozostałym zakresie.
Sąd Okręgowy uznał, że uwzględnieniu powództwa nie stoi na przeszkodzie okoliczność, iż między powodem a interwenientem ubocznym – który jako ubezpieczyciel odpowiada z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za skutki wypadku (postrzelenie powoda przez pozwanego) – zawarta została w toku sprawy wytoczonej przez powoda przeciwko "C.P." Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych ugoda pozasądowa, w której ustalono, że kwota 74 000 zł odszkodowania "wyczerpuje wszelkie roszczenia, tak dotychczasowe jak i przyszłe, z tytułu zaistniałej szkody oraz jej następstw i trybu ich dochodzenia od »C.P. «". Zdaniem Sądu Okręgowego, wykonanie ugody nie doprowadziło do wygaśnięcia roszczeń powoda w stosunku do pozwanego, gdyż brak w niej wyraźnego oświadczenia powoda, z którego wynika, że przez zawarcie ugody zaspokojone zostały jego roszczenia w stosunku do sprawcy szkody. Sąd podniósł również, że skoro pozwany jako ubezpieczający nie był stroną ugody, jej wykonanie spowodowało jedynie wygaśnięcie stosunku zobowiązaniowego pomiędzy ubezpieczycielem i poszkodowanym, natomiast za aktualne uznać należało roszczenia powoda w stosunku do sprawcy szkody, z tym jednak zastrzeżeniem, iż przy ustalaniu wysokości należnego powodowi odszkodowania należało mieć na względzie kwotę wypłaconą przez ubezpieczyciela na podstawie ugody.
Sąd Apelacyjny w Łodzi po rozpoznaniu sprawy na skutek apelacji wniesionej przez interwenienta ubocznego zmienił wyrok Sądu Okręgowego w części uwzględniającej powództwo i oddalił je. Wskazał, że po zawarciu z ubezpieczycielem ugody pozasądowej powód cofnął pozew ze zrzeczeniem się wszelkich dalszych roszczeń wynikających z postrzelenia go przez powoda w czasie polowaniu, a w toczącym się obecnie postępowaniu nie wykazał żadnych nowych szkód i krzywd, przedstawiając jedynie te, które były już przedmiotem postępowania likwidacyjnego i postępowania sądowego skierowanego przeciwko interwenientowi ubocznemu. Sąd Apelacyjny uznał za błędny pogląd Sądu Okręgowego, że odpowiedzialność sprawcy szkody w stosunku do poszkodowanego ma samodzielny byt i istnieje niezależnie od odpowiedzialności ubezpieczyciela wobec poszkodowanego. Uznając, że odpowiedzialność ubezpieczyciela ma charakter akcesoryjny stwierdził, iż oświadczenie powoda o cofnięciu pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia wywarło wpływ nie tylko na odpowiedzialność ubezpieczyciela, lecz także na odpowiedzialność pozwanego jako sprawcy szkody nie ma więc „materialnych możliwości dochodzenia przez powoda dalszego naprawienia szkody i krzywdy”.
W skardze kasacyjnej powód, wnosząc o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego w części oddalającej powództwo oraz przekazanie sprawy temu Sądowi do ponownego rozpoznania, podniósł zarzut naruszenia art. 822 § 4 k.c. przez błędną wykładnię, polegającą na uznaniu, że spełnienie przez ubezpieczyciela świadczenia na rzecz powoda zwolniło z obowiązku świadczenia pozwanego. (...)
Sąd Najwyższy zważył, co następuje: (...)
Z chwilą zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej powstają stosunki prawne między ubezpieczonym i ubezpieczycielem, między ubezpieczonym sprawcą szkody i poszkodowanym oraz między ubezpieczycielem i poszkodowanym. Tworzą one zobowiązanie in solidum, określane niekiedy solidarnością przypadkową, bierną lub niewłaściwą (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 1972 r., II CR 57/72, OSNCP 1972, nr 10, poz.183 oraz uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 1974 r., zasada prawna, III CZP 75/73, OSNCP 1974, nr 7-8, poz.123). Istota zobowiązania in solidum polega na tym, że dłużnicy z różnych tytułów prawnych zobowiązani są do spełnienia na rzecz tego samego wierzyciela identycznego świadczenia, z tym skutkiem, że spełnienie świadczenia przez jednego dłużnika zwalnia drugiego.
W razie zobowiązania in solidum wynikającego z odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i sprawcy szkody, wierzytelność przeciwko drugiemu z wymienionych podmiotów wynika z przepisów o czynach niedozwolonych, przeciwko zaś zakładowi ubezpieczeń z istnienia stosunku ubezpieczenia między sprawcą szkody i ubezpieczycielem. Cechą charakterystyczną ubezpieczeń odpowiedzialności cywilnej jest akcesoryjny charakter odpowiedzialności ubezpieczyciela, co oznacza, że ubezpieczyciel odpowiada tylko wtedy i tylko w takim zakresie, w jakim odpowiedzialność za szkodę ponosi ubezpieczony sprawca szkody. Należy zastrzec, że odpowiedzialność ubezpieczyciela z reguły jest ograniczana ze względu na stosowane przez ubezpieczycieli klauzule wyłączające lub ograniczające zakres przyznanej ochrony. Należy dodać, że poszkodowanemu na podstawie art. 822 § 4 k.c. przysługuje roszczenie bezpośrednio przeciwko ubezpieczycielowi, które w doktrynie kwalifikowane jest jako specyficzna figura prawna, niepodlegająca zaszeregowaniu do tradycyjnej konstrukcji roszczenia deliktowego czy kontraktowego (actio directa). Na płaszczyźnie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń nabiera cech specyficznych, jest to bowiem odrębne roszczenie prawno-ubezpieczeniowe.
Uwzględniając istotę zobowiązania in solidum oraz specyfikę actio directa należy przyjąć, że w relacji ubezpieczyciel – poszkodowany mają zastosowanie zarówno przepisy prawa ubezpieczeń, jak i przepisy prawa cywilnego dotyczące obowiązku naprawienia szkody. Poszkodowany zajmuje na gruncie takich zasad szczególną pozycję prawną, wynikającą z tego, że przysługują mu dwa odrębne roszczenia. Między nimi zachodzi – co należy mocno podkreślić – ścisła współzależność polegająca na tym, że oba roszczenia istnieją obok siebie dopóty, dopóki jedno z nich nie zostanie całkowicie zaspokojone. Innymi słowy, poszkodowany nie może uzyskać dwóch odszkodowań, a o tym, w jaki sposób i w jakiej kolejności nastąpi realizacja przysługującego mu odszkodowania, decyduje sam, kierując żądanie przeciwko ubezpieczonemu albo ubezpieczycielowi, albo przeciwko obu podmiotom jednocześnie.
Odrębność obu roszczeń, zważywszy na ich specyfikę wynikającą z konstrukcji in solidum oraz actio directa, nie oznacza, że – jak wywodził skarżący – w przypadku solidarności nieprawidłowej nie ma zastosowania reguła przewidziana w art. 374 k.c., zgodnie z którym odnowienie dokonane między wierzycielem a jednym z dłużników solidarnych zwalnia współdłużników. Przyjęcie poglądu skarżącego przekreślałoby istotę i sens zobowiązania in solidum.
Sąd Najwyższy, prezentując pogląd o przysługiwaniu poszkodowanemu dwóch, ale zależnych od siebie roszczeń w takim znaczeniu, że zaspokojenie jednego z nich powoduje wygaśnięcie drugiego, za bezzasadny uznał stanowisko Sądu Apelacyjnego, że oświadczenie powoda o cofnięciu pozwu i zrzeczeniu się roszczenia złożone w sprawie przeciwko ubezpieczycielowi odniosło skutek prawny w stosunku do ubezpieczonego. Zrzeczenie się roszczenia jest oświadczeniem powoda złożonym sądowi o rezygnacji z przysługującego mu roszczenia w stosunku do pozwanego, jest to zatem czynność powodująca bezzasadność powództwa o dane roszczenie. Innymi słowy, cofając pozew ze zrzeczeniem się roszczenia powód zamyka sobie drogę do skutecznego wytoczenia w przyszłości przeciwko pozwanemu powództwa o to samo roszczenie. Skutek procesowy cofnięcia pozwu oraz materialnoprawny wynikający z oświadczenia o zrzeczeniu się roszczenia odnosi się wyłącznie do przedmiotu procesu oraz osoby, która jest pozwaną w procesie, w którym takie oświadczenia zostają złożone. Oznacza to, że oświadczenie powoda o zrzeczeniu się roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela nie odniosło skutku wobec ubezpieczonego, ergo nie mogło stanowić – jak błędnie przyjął Sąd Apelacyjny – przyczyny oddalenia powództwa wytoczonego później przeciwko ubezpieczonemu.
Przyczynę taką stanowiła – zawarta między powodem i ubezpieczycielem – ugoda dotycząca odszkodowania za szkodę, do której naprawienia zobowiązani byli in solidum pozwany i ubezpieczyciel (interwenient uboczny). Twierdzenie Sądu Apelacyjnego, że wspomniana ugoda jest bez znaczenia dla oceny odpowiedzialności pozwanego (ubezpieczonego) z tego względu, że nie był on stroną tej ugody, należało uznać za bezzasadne. Przeciwnie, to zawarcie z ubezpieczycielem ugody wyczerpującej „wszelkie roszczenia, tak dotychczasowe jak i przyszłe, z tytułu zaistniałej szkody oraz jej następstw”, na podstawie której powodowi wypłacona została kwota 74 000 zł, pozbawiło go możliwości skutecznego dochodzenia w niniejszej sprawie dalszego odszkodowania. W następstwie wykonania tej ugody roszczenie przysługujące powodowi wobec ubezpieczyciela zostało całkowicie zaspokojone, powodując jednocześnie wygaśnięcie drugiego roszczenia w stosunku do ubezpieczonego. Należało zatem przyjąć, że wykonanie ugody pozasądowej zawartej przez poszkodowanego z ubezpieczycielem odpowiadającym za szkodę z jej sprawcą (ubezpieczonym) według konstrukcji in solidum oznacza spełnienie świadczenia przysługującego poszkodowanemu, pozbawiając go możliwości skutecznego dochodzenia dalszego odszkodowania od sprawcy szkody. Skutku takiego nie wywołuje oświadczenie poszkodowanego o cofnięciu pozwu i zrzeczeniu się roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela, złożone po zawarciu z nim ugody.
Z tych względów orzeczono, jak w sentencji (art. 39814 k.p.c.).
Glosy
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 07-08/2013
teza oficjalna
Cofnięcie przez poszkodowanego pozwu ze zrzeczeniem się roszczenia w sprawie przeciwko ubezpieczycielowi o odszkodowanie z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną czynem niedozwolonym – po zawarciu z nim ugody – nie oznacza zrzeczenia się roszczenia także w stosunku do sprawcy szkody (ubezpieczonego), jednakże roszczenie to wygasa, jeżeli ubezpieczyciel, wykonując ugodę, spełnił świadczenie w całości.
teza opublikowana w „Rozprawach Ubezpieczeniowych”
Wykonanie ugody pozasądowej zawartej przez poszkodowanego z ubezpieczycielem odpowiadającym za szkodę z jej sprawcą (ubezpieczonym) według konstrukcji in solidum, oznacza spełnienie świadczenia przysługującego poszkodowanemu, pozbawiając go możliwości skutecznego dochodzenia dalszego odszkodowania od sprawcy szkody. Skutku takiego nie wywołuje oświadczenie poszkodowanego o cofnięciu pozwu i zrzeczeniu się roszczenia
w stosunku do ubezpieczyciela, złożone po zawarciu z nim ugody.
(wyrok z dnia 19 października 2011 r., II CSK 86/11, H. Pietrzkowski, B. Ustjanicz, A. Piotrowska, OSNC 2012, nr 4, poz. 55; Pal. 2011, nr 11–12, s. 136; Rej. 2012, nr 4, s. 164)
Glosa
Grzegorza Wolaka, Kwartalnik Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury 2013, nr 2, s. 99
Glosa jest aprobująca.
Autor stwierdził, że z zawarciem przez ubezpieczyciela ugody z poszkodowanym wiązać należy skutki odpowiadające formule nowacji, której dokonanie wpływać będzie wyłącznie na zobowiązanie istniejące pomiędzy stronami umowy nowacji. Podkreślił, że do dłużników w zobowiązaniu in solidum nie będzie miała zastosowania reguła wyrażona w art. 374 § 1 k.c., zgodnie z którą odnowienie dokonane między wierzycielem a jednym z dłużników solidarnych zwalnia współdłużników, chyba że wierzyciel zastrzegł, iż zachowuje przeciwko nim swe prawa. Poszkodowany będzie miał zatem możliwość domagania się od dłużników ponoszących odpowiedzialność in solidum, niewystępujących w umowie nowacji, zaspokojenia roszczenia zgodnie z treścią pierwotnego zobowiązania, a wobec dłużnika, z którym zawarł umowę nowacji, według treści nowego zobowiązania, gdyż pierwotne zobowiązanie w relacji między nimi zostało wygaszone. Wierzycielowi przysługiwać będą dlatego dwie wierzytelności: jedna ze stosunku obligacyjnego powstałego ze względu na nowację, wyłącznie wobec dłużnika, z którym o to się umówił, i druga, z dotychczasowego zobowiązania, wobec pozostałych dłużników odpowiadających in solidum. Skutkiem spełnienia świadczenia w ramach jednego z tych stosunków obligacyjnych będzie, z uwagi na ścisłą zależność między dwoma roszczeniami, które mają ten sam przedmiot – świadczenie odszkodowawcze, zdaniem autora, wygaszenie obu wierzytelności. Jedna z nich zostanie umorzona ze względu na spełnienie świadczenia, druga z uwagi na zaspokojenie interesu wierzyciela, warunkującego istnienie zobowiązania.
Glosator za prawidłowe uznał również stwierdzenie Sądu Najwyższego, że skutek procesowy cofnięcia pozwu oraz materialnoprawny wynikający z oświadczenia o zrzeczeniu się roszczenia odnosi się wyłącznie do przedmiotu procesu oraz osoby, która jest pozwaną w procesie, w którym takie oświadczenie zostało złożone.
*************************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 10/2012
Glosa
Marcina Krajewskiego, Prawo Asekuracyjne 2012, nr 3, s. 88
Glosa ma charakter krytyczny.
Autor opowiedział się za stanowiskiem, że zrzeczenie się roszczenia obejmuje wyłącznie roszczenie w znaczeniu procesowym, a czynność ta nie dotyczy uprawnienia materialnoprawnego. Stwierdził, że skoro ustawodawca założył, iż zwolnienie z długu wymaga co do zasady zgody dłużnika, to brak powodów, aby identyczny skutek można było osiągnąć bez konieczności uzyskania takiej zgody tylko dlatego, że odpowiednie oświadczenie (zrzeczenie się roszczenia) jest składane w ramach toczącego się procesu. Podkreślił, że nawet gdyby w stosunku pomiędzy ubezpieczycielem a poszkodowanym nastąpiło zwolnienie z długu, to nie ma powodów, aby przyjąć, iż rozciąga ono swoje skutki także na ubezpieczonego.
Jeżeli uznać za słuszne odpowiednie stosowanie do zobowiązań in solidum przepisów o zobowiązaniach solidarnych, to można zauważyć, że zgodnie z art. 373 k.c. zwolnienie z długu lub zrzeczenie się solidarności przez wierzyciela względem jednego z dłużników solidarnych nie ma skutków wobec współdłużników. Tym bardziej trudno byłoby przyjąć, że jakikolwiek skutek w stosunku do ubezpieczonego miałoby zrzeczenie się roszczenia wobec ubezpieczyciela, którego skutkiem jest jedynie wygaśnięcie roszczenia w znaczeniu procesowym.
Za budzący poważne wątpliwości uznał autor pogląd, że zawarcie przez ubezpieczyciela ugody z poszkodowanym ma bezpośredni wpływ na roszczenie wobec ubezpieczonego sprawcy. W jego ocenie, ugoda zawarta pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczycielem nie ma żadnego wpływu na sytuację prawną ubezpieczonego. Ewentualna redukcja wysokości zobowiązania ubezpieczyciela nie oznacza, że poszkodowany nie może żądać od ubezpieczonego sprawcy naprawienia szkody w dotychczasowym rozmiarze. Powstała sytuacja nie może jednak doprowadzić do pogorszenia sytuacji prawnej ubezpieczonego. Autor wskazał, że jedynym racjonalnym rozwiązaniem tej sytuacji w praktyce wydaje się zawarcie ugody trójstronnej z udziałem także ubezpieczonego.
Glosator stwierdził, że pomimo wielu trafnych uwag, które Sąd Najwyższy zawarł w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, ostateczna konkluzja co do wpływu ugody miedzy ubezpieczycielem a poszkodowanym na sytuację prawną ubezpieczonego wydaje się pozbawiona podstaw prawnych.
****************************************
Biuletyn Izby Cywilnej SN nr 09/2012
Glosa
Mariusza Frasa, Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego 2012, nr 7, s. 30
Glosa ma charakter aprobujący.
Autor zaakceptował pogląd Sądu Najwyższego, że oświadczenie powoda (poszkodowanego) o zrzeczeniu się roszczenia w stosunku do ubezpieczyciela nie mogło odnieść skutku wobec ubezpieczonego (sprawcy) i uzasadnił swoje wnioski w tym zakresie pogłębioną analizą uprawnienia wynikającego z art. 203 § 1 k.p.c. oraz porównując to uprawnienie z umownym zwolnieniem z długu (art. 508 k.c.).
Glosator zaaprobował także wyrażone w analizowanym orzeczeniu stanowisko, że wykonanie przez ubezpieczyciela ugody zawartej przez niego z poszkodowanym prowadzi zarówno do wygaśnięcia quasi-gwarancyjnego zobowiązania ubezpieczyciela, jak również zobowiązania odszkodowawczego sprawcy wypadku. Stwierdził jednak, że z treści uzasadnienia orzeczenia nie można wyprowadzić wniosku, czy Sąd Najwyższy skutek ten wiąże z rozszerzoną skutecznością zwartej ugody, czy też z nowacją dokonaną na zasadzie stosowanego per analogiam art. 374 k.c.
Zauważył, że rozszerzona skuteczność ugody na gruncie spraw ubezpieczeniowych została zakwestionowana we wcześniejszym orzecznictwie Sądu Najwyższego, w którym wyrażono pogląd, iż ugoda zawarta między poszkodowanym i ubezpieczycielem nie może doprowadzić do modyfikacji stosunku prawnego pomiędzy poszkodowanym a ubezpieczonym skoro ubezpieczony w ogóle nie jest jej stroną, a przy tym zgodnie ze stosowanym w drodze analogii art. 371 k.c. ugoda nie może mu szkodzić.
W przekonaniu autora, z zawarciem ugody przez ubezpieczyciela wiązać należy skutki odpowiadające formule nowacji, której dokonanie wpływać będzie wyłącznie na zobowiązanie istniejące pomiędzy stronami umowy. Wątpliwe jest bowiem, jego zdaniem, aby w przypadku istnienia odpowiedzialności in solidum wierzyciel mógł skutecznie zwolnić z zobowiązania pozostałych współdłużników, w sposób w jaki następuje to zgodnie z art. 374 § 1 w braku stosownego zastrzeżenia. Prowadziłoby to do przełamania zasady względnej skuteczności czynności prawnych. Zobowiązania pozostałych współdłużników (sprawców) istnieją nadal, ubezpieczyciel zaś zobowiązany jest odmiennie (stosowany w drodze analogii art. 368 k.c.). Wykonanie ugody prowadzi do zaspokojenia wierzyciela z tym skutkiem, że zwalnia pozostałych dłużników (art. 366 k.c.).
W podsumowaniu autor glosy stwierdził, że Sąd Najwyższy, odstępując od dotychczasowej linii jurydycznej, przyjął rozwiązanie, które chroni interes wszystkich stron uczestniczących w rozważanej sytuacji prawnej, znacznie bardziej przystające do konstrukcji ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, bez konieczności odwoływania się do rozszerzonej skuteczności ugody pozasądowej lub też zawartego implicite w treści stosunku ubezpieczeniowego pełnomocnictwa do jej zawarcia w imieniu ubezpieczonego.
Treść orzeczenia pochodzi z bazy orzeczeń SN.