Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1996-02-14 sygn. II CRN 201/95

Numer BOS: 2224056
Data orzeczenia: 1996-02-14
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CRN 201/95

Postanowienie

Sądu Najwyższego

z dnia 14 lutego 1996 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Z. Świeboda.

Sędziowie: SN A. Wypiórkiewicz, SA M. Wysocka (spr.).

Protokolant: G. Banaszewska.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 14 lutego 1996 r. na rozprawie sprawy o przyjęcie do szpitala psychiatrycznego uczestnika Janusza W., na skutek rewizji nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich od postanowienia Sądu Rejonowego w Oświęcimiu z dnia 5 lipca 1995 r.

postanawia:

uchylić zaskarżone postanowienie i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Oświęcimiu.

Uzasadnienie

Postanowieniem z dnia 5 lipca 1995 r. Sąd Rejonowy w Oświęcimiu stwierdził zasadność przyjęcia Janusza W., bez wymaganej zgody, w dniu 9 czerwca 1995 r. do szpitala psychiatrycznego - Szpitala Rejonowego w O. Oddziału Psychosomatyki i Psychiatrii. Orzeczenie to zapadło po wszczęciu i przeprowadzeniu postępowania w trybie art. 23 i art. 25 ustawy z dnia 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz. U. Nr 111, poz. 535) i uprawomocniło się bez zaskarżenia.

Od wymienionego postanowienia złożył w dniu 12 grudnia 1995 r. rewizję nadzwyczajną Rzecznik Praw Obywatelskich, zarzucając, że zapadło ono przy błędnym przyjęciu, że Janusz W. swoim zachowaniem spowodował zagrożenie swego życia lub życia albo zdrowia innych osób, przy błędnym zastosowaniu art. 23 cyt. ustawy oraz przy naruszeniu przepisów procesowych, dotyczących udziału uczestnika w postępowaniu. W konkluzji rewidujący domagał się zmiany rozstrzygnięcia poprzez stwierdzenie, że w dniu 9 czerwca 1995 r. nie istniały przesłanki do umieszczenia Janusza W. w szpitalu psychiatrycznym bez jego zgody.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przy stosowaniu przepisów ustawy o ochronie zdrowia psychicznego należy mieć na względzie jej fundamentalne założenia, wyrażone w preambule ("ochrona praw osób z zaburzeniami psychicznymi należy do obowiązków państwa"), w przepisach określających podstawowe formy ochrony zdrowia psychicznego (art. 2 ust. 2) oraz w licznych przepisach szczegółowych. Regulacje te dają wyraz jednoznacznej intencji ustawodawcy zagwarantowania osobom z zaburzeniami psychicznymi ochrony ich praw oraz poszanowania sfery ich wolności i godności osobistej. Właśnie z uwagi na konsekwencje orzeczeń wydawanych w trybie art. 22-24 ustawy, które wkraczają w sferę tych wysoko chronionych dóbr, sąd orzekający winien określone w ustawie przesłanki stanowiące podstawę wydawania orzeczeń wykładać ściśle oraz jako istotną dyrektywę swego postępowania traktować wymóg, by rozstrzygnięcie, które poweźmie, było celowe z punktu widzenia dobra i interesu osoby, której dotyczy.

Postępowanie sądu opiekuńczego wszczęte w trybie art. 25 ustawy i zakończone orzeczeniem wydanym w oparciu o art. 27 ma na celu kontrolę legalności przyjęcia i przebywania w szpitalu osoby z zaburzeniami psychicznymi, która nie wyraziła na to zgody. Kontrola ta dotyczy zarówno sposobu postępowania (m.in. art. 23 ust. 2-5), jak i przesłanek materialnoprawnych sprecyzowanych w ust. 1 art. 23. Wydanie przez sąd opiekuńczy postanowienia stwierdzającego zasadność przyjęcia do szpitala oznacza więc, iż - według sądu orzekającego - zaistniały wszystkie przesłanki tam określone, tzn. stwierdzenie choroby psychicznej u osoby, której dotychczasowe zachowanie wskazuje na to, że z powodu tej choroby zagraża bezpośrednio własnemu życiu albo życiu lub zdrowiu innych.

Zasadniczo orzeczenie takie ma charakter związany ściśle z konkretnym jednorazowym aktem - przyjęciem osoby chorej psychicznie w określonej dacie do szpitala psychiatrycznego. Jednakże z uwagi na to, co leży u podstaw tego orzeczenia (wymienione wyżej przesłanki), faktycznie będzie ono wykraczać poza tę podstawową funkcję. Wydanie orzeczenia jest bowiem tożsame z ustaleniem, że u danej osoby stwierdzono określony stan psychiczny (choroba psychiczna) oraz że zakwalifikowano postępowanie tej osoby w określony sposób (zagraża bezpośrednio). Aczkolwiek zatem orzeczenie stwierdzające zasadność przyjęcia do szpitala dotyczy jednorazowego, konkretnego aktu, a jego skutek "wyczerpuje się" w momencie wypisania chorego ze szpitala, to faktem pozostaje, że w odniesieniu do danej osoby doszło do usankcjonowanych przez sąd - ustaleń w zakresie jej zdrowia, postępowania i zagrożeń, jakie wywołuje. M.in. z tego względu fakt wypisania osoby umieszczonej w omawianym trybie w szpitalu psychiatrycznym, po zaskarżeniu orzeczenia, nie uzasadnia uchylenia tego orzeczenia i umorzenia postępowania (por. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 6 lutego 1996 r., sygn. akt III CZP 6/96, niepubl.). Również uczestnik postępowania w sprawie niniejszej został już ze szpitala wypisany, co - z omówionych względów - nie uchyla potrzeby odniesienia się do zarzutu rewizji i dokonania oceny prawidłowości zaskarżonego orzeczenia.

Zasadnicze zarzuty odnoszą się do faktycznej i prawnej podstawy postanowienia; gdyby trafny okazał się zarzut wadliwych ustaleń dotyczących zakwalifikowania zachowań uczestnika jako zagrażających życiu lub zdrowiu, oznaczałoby to oczywiście brak koniecznej przesłanki zastosowania art. 23. Specyficzny charakter ustaleń faktycznych, jakie należy poczynić w sprawie tego rodzaju, polega na tym, że konkretne ustalenia co do faktów (zachowań uczestnika) są  nierozerwalnie związane z ich jednoczesną kwalifikacją jako noszących cechy odpowiadające dyspozycji przepisu (zagrażają życiu lub zdrowiu) lub nie. Należy zatem ustalić, czy konkretne zachowania osoby chorej psychicznie związane z tą chorobą zagrażają życiu lub zdrowiu.

Jak już wyżej wskazano, wykładnia przepisu powinna być ścisła, nie można jednak tracić z pola widzenia celu omawianej normy, tj. nie można interpretować przepisu w sposób pozbawiający go zasadniczej funkcji - ochrony samego chorego i osób trzecich przed zagrożeniem wynikającym z jego - mających chorobowe podłoże - zachowań. Poszukiwać więc należy takiej interpretacji, która, respektując zagwarantowane przez ustawę prawa chorego, umożliwi posłużenie się regulacją ustawową wymuszającą hospitalizację, gdy zachodzą po temu faktyczne i prawne podstawy.

Pojęcie "zagrożenia bezpieczeństwa" jest nieostre, zawiera w sobie element przewidywania (hospitalizacja ma zapobiec temu, co jeszcze nie nastąpiło). Wbrew więc temu, co wywodzi rewizja, nie jest możliwe całkowite oderwanie się od momentu przewidywania i oceny tego, co nastąpić dopiero może.

Aby stwierdzić, że zachowanie chorego zagraża zdrowiu lub życiu, należy ustalić, że zaistniały (w dotychczasowym zachowaniu chorego) takie okoliczności, które obiektywnie i rozsądnie oceniane świadczą o istnieniu stanu zagrożenia, tj. stanu, w którym należy się liczyć z realną możliwością naruszenia przez chorego własnego lub cudzego życia (lub cudzego zdrowia). Pod tym właśnie kątem należy ustalić i ocenić - przy zastosowaniu wiedzy medycznej i zasad doświadczenia życiowego - konkretne zachowanie danej osoby. Postępowanie dowodowe przeprowadzone przez sąd nie doprowadziło dotychczas do wyjaśnienia tak rozumianych przesłanek orzeczenia.

Z oczywistych względów dominującą rolę odgrywają w sprawie opinie lekarzy, w tym przede wszystkim opinia wydana obligatoryjnie stosownie do art. 47 ust. 2 ustawy, ale także opinia leżąca u podstaw wydania przez lekarza postanowienia o przyjęciu do szpitala stosownie do art. 23 ust. 2. Nie sposób odeprzeć zarzutu rewizji nadzwyczajnej, gdy ta twierdzi, że opinia biegłego lekarza dr A. S. nie stanowiła dostatecznej podstawy do ustalenia istnienia przesłanek z art. 23 ust. 1 ustawy. Konkluzja tej opinii nie wynika z jej treści, przynajmniej w odniesieniu do przesłanki zagrożenia bezpieczeństwa w rozumieniu tego przepisu. Niewątpliwy w sprawie fakt choroby uczestnika i jego bezkrytyczny stosunek do własnego stanu zapewne uzasadniają wniosek o potrzebie jego leczenia, nie jest to jednak wystarczające do przymusowego przyjęcia do szpitala w trybie art. 23, o ile nie zachodzi zdefiniowany uprzednio stan zagrożenia.

W tej zasadniczej kwestii biegła nie zajęła umotywowanego stanowiska i w konsekwencji jej opinia nie stanowi w tej mierze podstawy miarodajnych ustaleń. Podobnie, ten aspekt zagadnienia pominięty jest w relacji na temat dokumentacji sporządzonej przez lekarza stosownie do art. 23 ust. 2 ustawy. W rezultacie, sąd orzekający nie dysponował opiniami, które z medycznego punktu widzenia pozwalałyby na ustalenie, czy uczestnik z powodu swej choroby zagraża bezpośrednio życiu (zdrowiu) swojemu lub innych.

Nie daje się odnaleźć opisu takich cech postępowania w pozostałym materiale dowodowym - zeznaniach uczestniczących w postępowaniu najbliższych członków rodziny chorego. Przywołuje się w nich kilka zdarzeń (pozostawienie otwartego włazu do piwnicy, nieprawidłowa jazda rowerem), które - oceniane według przeciętnych zasad doświadczenia - trudno byłoby zakwalifikować w omawianych kategoriach. W zeznaniach tych dominuje opis zachowań uciążliwych, męczących dla otoczenia, a więc nie takich, które byłyby istotne z punktu widzenia dopuszczalności zastosowania art. 23.

Niejasny jest też konkretny impuls, który wywołał wezwanie lekarza z intencją zabrania uczestnika do szpitala. Z dotychczasowych danych nie wynika również, jakie były faktyczne podstawy zastosowania przymusu wobec uczestnika, ani by zachowano zasady określone w art. 18, skoro jako rzeczywista przyczyna użycia przymusu wyłania się jedynie fakt jego sprzeciwu i biernego oporu przeciwko zabraniu do szpitala. Przy tak istotnych brakach w materiale dowodowym sprawy nie jest możliwe stwierdzenie, czy zaskarżone orzeczenie pozostaje w zgodzie z omawianymi przepisami ustawy. Wbrew jednak stanowisku rewizji, brak jest warunków do ostatecznego rozstrzygnięcia sprawy w obecnym jej stadium, co uzasadniało konieczność uchylenia zaskarżonego orzeczenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji stosownie do art. 422 § 1 k.p.c.

Jednocześnie należy odrzucić jako bezpodstawne te zarzuty rewizji, które przypisują sądowi rażącą obrazę przepisów procesowych, mającą pozbawiać zainteresowanego możliwości uczestniczenia w postępowaniu. Okoliczność, że strona nie ma swobody poruszania się, nie nakłada na sąd ani obowiązku odbywania posiedzeń w miejscu pobytu tej strony ani doprowadzania jej na każde posiedzenie sądu. Artykuł 151 k.p.c. ma inne znaczenie, aniżeli przypisuje mu rewizja, określa bowiem zasadę co do miejsca odbywania posiedzeń sądowych (w gmachu sądu) oraz dopuszczalne od tej zasady wyjątki. Z art. 208 § 1 k.p.c., określającego czynności przygotowawcze do rozprawy, nie wynika - wbrew odmiennemu poglądowi rewizji - powinność zarządzania doprowadzania uczestnika na każde posiedzenie sądu. Szczególne uprawnienia procesowe w postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego przewidują art. 43-48. Sąd opiekuńczy zadośćuczynił tym wymaganiom, które są obligatoryjne (art. 45 ust. 1 i 2), zaś stosowanie środków fakultatywnych nie było w danym stanie sprawy niezbędne. Wysłuchanie uczestnika postępowania w trybie art. 45 ust. 2 ustawy oraz przesłuchanie go w charakterze strony nastąpiło w sposób wyczerpujący oraz dający uczestnikowi możliwość swobodnego i pełnego wypowiedzenia się.

Te więc zarzuty, które odnoszą się do niezachowania formalnych wymogów procesowych, nie zasługują na uwzględnienie, a wyrażone w sentencji niniejszego postanowienia rozstrzygnięcie pozostaje wynikiem uchybień poprzednio omówionych.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.