Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2009-06-09 sygn. II PZP 5/09

Numer BOS: 2223075
Data orzeczenia: 2009-06-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II PZP 5/09

POSTANOWIENIE

Dnia 9 czerwca 2009 r. Sąd Najwyższy w składzie:

SSN Roman Kuczyński (przewodniczący)

SSN Bogusław Cudowski (sprawozdawca)

SSN Małgorzata Gersdorf

Protokolant Anna Gryżniewska

w sprawie z powództwa A. W.

przeciwko E. B. i J. W. z domu P.- wspólnicy spółki cywilnej […] z siedzibą w W. o ustalenie stosunku pracy, wynagrodzenie, ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 9 czerwca 2009 r.,

zagadnienia prawnego przedstawionego postanowieniem Sądu Okręgowego w W. z dnia 12 lutego 2008 r., sygn. akt VII Pa […],

czy zachodzi nieważność postępowania (art. 379 pkt 4 kpc) w zakresie, w którym Sąd Pracy rozpoznający sprawę w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników (art. 47 par. 1 kpc), orzekł o oddaleniu roszczeń majątkowych powoda (o wynagrodzenie, o ekwiwalent za urlop wypoczynkowy), w związku z oddaleniem roszczenia o ustalenie stosunku pracy (art. 189 kpc) ?

odmawia udzielenia odpowiedzi na pytanie.

Uzasadnienie

Przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne powstało na tle następującego stanu faktycznego:

Powód A. W. w pozwie z dnia 30 września 2002 r. skierowanym przeciwko pozwanym E. B. i J. W. (z d. P.) byłym wspólniczkom spółki cywilnej […], wnosił o zasądzenie od pozwanych na jego rzecz kwoty 21.310,00 zł wraz z odsetkami od 1 listopada 2002 r. tytułem wynagrodzenia za okres od 1 listopada 2001 r. do 30 czerwca 2002 r. za wykonaną pracę na podstawie umowy o pracę oraz wystawienie świadectwa pracy za faktycznie przepracowany okres.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że dnia 13 października 2001 r. został zatrudniony w firmie […] na stanowisku pizzera i miał otrzymywać wynagrodzenie 10 zł za godzinę pracy. Na stanowisku tym wykonywał swoje obowiązki od 1 listopada 2001 r. do 30 czerwca 2002 r. W piśmie procesowym z dnia 10 marca 2003 r. pełnomocnik powoda ostatecznie sprecyzował żądania pozwu, wnosząc o ustalenie istnienia stosunku pracy w okresie od 13 października 2001 r. do 30 czerwca 2002 r. oraz o zobowiązanie pozwanych do wydania powodowi świadectwa pracy potwierdzającego zatrudnienie w powyższym okresie, a także o wynagrodzenie za wykonaną w tym okresie pracę w tym za godziny nadliczbowe w kwocie 26.605,00 zł wraz z odsetkami i o zasądzenie kwoty 2560,90 zł tytułem ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy w wymiarze 18 dni.

Sąd Rejonowy, Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. wyrokiem z dnia 10 kwietnia 2006 r. oddalił roszczenia powoda. Analizując materiał dowodowy zgromadzony w sprawie sąd ustalił, iż charakter czynności wykonywanych przez powoda oraz oświadczenia powoda co do rodzaju stosunku prawnego łączącego strony w spornym okresie, nie pozwalają na stwierdzenie, że była to umowa o pracę. Ponadto sąd stwierdził, że w spornym okresie strony wiązała umowa o charakterze cywilnoprawnym, nienazwana umowa o świadczenie usług, do której na podstawie kodeksu cywilnego zastosowanie mogą mieć przepisy o zleceniu.

W konsekwencji powyższego Sąd Rejonowy w W. oddalił powództwo o ustalenie istnienia stosunku pracy i wydanie świadectwa pracy. Ponadto orzekł również w wyroku o niezasadności zgłoszonych przez powoda roszczeń pieniężnych wskazując, iż roszczenie o wynagrodzenie i ekwiwalent za urlop wypoczynkowy jako ściśle związane ze stosunkiem pracy, a więc w przypadku ustalenia braku takiego stosunku prawnego podlegają oddaleniu.

Rozpoznając apelację powoda od powyższego wyroku Sąd Okręgowy, Sąd Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w W. powziął poważną wątpliwość prawną, czy zachodzi nieważność postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c.) w zakresie, w którym sąd pracy rozpoznający sprawę w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników (art. 47 § 1 k.p.c.), orzekł o oddaleniu roszczeń majątkowych powoda (o wynagrodzenie, o ekwiwalent za urlop wypoczynkowy), w związku z oddaleniem roszczenia o ustalenie stosunku pracy (art. 189 k.p.c.).

Uzasadniając przedstawione zagadnienie prawne sąd stwierdził, że problemu tego nie wyjaśnia wykładnia semantyczna art. 189 k.p.c. ponieważ stanowi on jedynie procesową podstawę do ustalenia stosunku pracy. Jednakże sąd rejonowy orzekł o roszczeniach wywodzących się z tego stosunku. Nie analizując bliżej tego zdarzenia sąd przyjął, że skoro nie zostało ustalone istnienie stosunku pracy, gdyż przyjęto, że powód wykonywał czynności zawodowe nieregularnie na podstawie umów cywilnych, to z tego tytułu posiada roszczenie o jakieś należności nawet stwierdzone pismem, ale nie jest to wynagrodzenie za pracę. Dlatego w konsekwencji sąd oddalił pozew skarżącego nie tylko w zakresie roszczenia o ustalenie stosunku pracy, ale także pozostałe roszczenia mające źródło w tym ustaleniu.

Za powyższym stanowiskiem przemawia wyrok z dnia 15 listopada 2006 r. (I PK 98/06, OSNP z 2007 r. Nr 21-22, poz. 309), w którym Sąd Najwyższy wyjaśnił, że roszczenie o ustalenie stosunku pracy może być rozpoznane tylko przez sąd pracy i tylko ten sąd może uznając jego niezasadność, wydać orzeczenie oddalające powództwo, nawet gdy przesłanką takiego rozstrzygnięcia jest uznanie cywilnoprawnego charakteru stosunku łączącego powoda z pozwanym. To samo dotyczy roszczeń, które mogą być wywodzone tylko ze stosunku pracy bez względu na podstawę faktyczną sporu. W takiej sytuacji sąd pracy, stwierdzając nieistnienie stosunku pracy, nie może przekazać sprawy do rozpoznania do wydziału cywilnego sądu, a rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w składzie ławniczym nie uzasadnia uznania nieważności postępowania ze względu na sprzeczny z przepisami prawa skład sądu orzekającego (art. 379 pkt 4 k.p.c.).

Sąd okręgowy zauważył jednak, że roszczenia wywodzone z ustalanego stosunku pracy mogą mieć różny charakter. W konsekwencji roszczenie o ekwiwalent za urlop wypoczynkowy, o odszkodowanie z tytułu wadliwego rozwiązania stosunku pracy, odprawę pieniężną z tytułu rozwiązania umowy o pracę z przyczyn niedotyczących pracownika, dodatek stażowy, czy nagrodę jubileuszowa są świadczeniami stricte pracowniczymi w tym znaczeniu, że oddalenie powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy zawsze musi powodować oddalenie także tych roszczeń. Natomiast wynagrodzenie za pracę wykonaną może swoje podstawy mieć w pracowniczym stosunku prawnym jak i cywilnym stosunku prawnym. Jedynie gdy roszczenie o ustalenie stosunku pracy i związane z tym żądanie zasądzenia wynagrodzenia jest całkowicie nieuzasadnione (nie ma wątpliwości, że powód nie wykonywał żadnych czynności na rzecz pozwanego) sąd pracy zobowiązany jest do oddalenia powództwa w całości. Niepewność prawna co do stosunku prawnego wiążącego strony może powodować pytanie o słuszność oddalenia także roszczenia o wynagrodzenie, doprowadzając (gdyby powództwo ustalające okazało się niezasadne) do uniemożliwienia powodowi dochodzenia słusznych należności z powodu ich przedawnienia. Szczególnie, że zgodnie z art. 200 k.p.c. w związku z art. 202 k.p.c. sąd z urzędu bada, jakiego rodzaju roszczenia są przedmiotem sporu.

Dlatego w ocenie sądu przedstawiającego pytanie prawne można też uznać, że takie roszczenia, po uznaniu nieuprawnionego roszczenia o ustalenie stosunku pracy i istnienia innej więzi obligacyjnej, należy przekazać według właściwości, a nie oddalać. Wtedy zostaje otwarta sprawa nieważności postępowania ze względu na skład sądu.

Za powyższym kierunkiem interpretacyjnym przemawia, w ocenie Sądu Okręgowego w Warszawie, stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 7 marca 2006 r. (I PK 146/05, OSNAPiUS z 2007 r., Nr 5-6, poz. 67), w którym przyjęto, że sąd pracy nie może oddalić powództwa o wynagrodzenie za pracę faktycznie wykonaną tylko z tej przyczyny, że zawarta przez strony umowa nie była umową o pracę, lecz umową prawa cywilnego. Zgłoszenie na drodze postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy roszczeń o charakterze cywilnoprawnym nie może bowiem prowadzić do ich oddalenia, a jedynie do przekazania sprawy do rozpoznania w postępowaniu „zwykłym". Sąd podkreślił, że w uzasadnieniu tego wyroku podano, iż: „stwierdzenie, że stosunek prawny, z którego zostaje wywiedzione roszczenie, nie jest stosunkiem pracy, samo w sobie nie oznacza też bezzasadności powództwa o wynagrodzenie, a więc tylko na tej podstawie nie może być ono oddalone. Jeżeli w rzeczywistości strony łączył stosunek cywilnoprawny, to żądanie pozwu - np. o wynagrodzenie za pracę świadczoną na podstawie umowy o pracę - może być nadal uzasadnione w zależności od rodzaju tego żądania, jego podstaw faktycznych i prawnych." Zdaniem Sądu Najwyższego orzekającego w przedmiotowej sprawie, to samo roszczenie o wynagrodzenie może być uzasadnione w równym stopniu jako wywodzone zarówno z umowy o pracę, jak i z umowy cywilnoprawnej. Nadto sąd uznał za niedopuszczalne oddalenie powództwa z tej przyczyny, że sprawa nie jest sprawą z zakresu prawa pracy, gdyż rodziłoby to poważne konsekwencje dla powoda, ponieważ prawomocne oddalenie powództwa przez sąd pracy, stanowiłoby powagę rzeczy osądzonej dla sprawy, którą miałby w przyszłości rozpoznać sąd cywilny. W ten sposób zamknięto by powodowi drogę do dochodzenia tych samych roszczeń wywiedzionych z tego samego stanu faktycznego, zwłaszcza że pozew nie musi określać podstawy prawnej żądania, bo jej ocena należy do sądu.

W konkluzji powyższego sąd formułujący zagadnienie prawne stwierdził, że sąd pracy nie może w pierwszej instancji rozpoznać takiej sprawy, jeżeli przyjmie, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, gdyż orzekałby w składzie sprzecznym z przepisami prawa, co stanowiłoby przesłankę nieważności postępowania.

W oparciu o powołane orzeczenie, zdaniem sadu okręgowego, należy wnioskować, że roszczenie o wynagrodzenie zasadnicze ze stosunku pracy, w przypadku oddalenia powództwa o ustalenie stosunku pracy, niejako automatycznie przekształca się w roszczenie o zapłatę ze stosunku cywilnoprawnego, którego istnienia między stronami upatruje sąd pracy i dlatego przekazuje w tym zakresie sprawę do rozpoznania w postępowaniu zwykłym przez wydział cywilny. Należy zauważyć, że powyższe następuje bez udziału stron, a przede wszystkim bez aktywnej roli powoda, który nie zajmuje w tej kwestii żadnego stanowiska, gdyż to sąd z urzędu za niego decyduje o dalszym prowadzeniu procesu (tym razem cywilnego), mimo iż jednocześnie przesądza brak podstaw do uwzględnienia roszczenia o wynagrodzenie pracownicze. Nie narusza to jednak praw powoda bowiem zawsze może zrezygnować z postępowania przed sądem cywilnym np. nie mogąc opłacić pozwu. W konsekwencji można rozważać, czy w procesie zasadnicze znaczenie ma nazwanie roszczeń przez stronę np. określenie roszczenia jako wynagrodzenia za pracę przy okazji wnoszenia powództwa o ustalenie stosunku prawnego, czy też decydujące znaczenia mają ustalenia faktyczne dokonane przez sąd.

Sąd zauważył, że powołane orzecznictwo zdaje się nie przesądzać kwestii będącej przedmiotem jego wątpliwości, jednakże nie uwzględnia ono wszystkich argumentów i możliwych do wystąpienia stanów faktycznych. Można bowiem powiedzieć, że oddalenie roszczeń pieniężnych, których podstawę prawną strona powodowa wywodzi z niewykorzystanego prawa do urlopu lub pracy w godzinach nadliczbowych tak charakterystycznych dla stosunku pracy, nie wyklucza możliwości zastosowania odpowiedniej podstawy prawnej do dochodzenia w drodze roszczeń odszkodowawczych na podstawie prawa cywilnego np. zapłata za dodatkowe godziny wykonywania zlecenia, a nie tylko pierwotnie uzgodnione, odszkodowanie za świadczenie nienależne itp.

W konkluzji powyższego, w ocenie Sądu Okręgowego w W., problem możliwości rozpoznawania przez sąd pracy roszczeń pieniężnych dochodzonych i wywodzonych ze stosunku pracy, w przypadku oddalenia powództwa o ustalenie stosunku pracy, wymaga jednoznacznego rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy, zwłaszcza iż dwukrotne rozstrzygnięcia tej kwestii w wyrokach z 2006 roku nie sprzyja jednolitości orzecznictwa w tym zakresie.

Sąd podkreślił na koniec, że zagadnienie to z uwagi na różny skład sądu rozpoznający sprawy z zakresu prawa pracy i prawa cywilnego może pociągać za sobą daleko idące konsekwencje w postaci nieważności postępowania. Zgodnie bowiem z art. 47 § 2 pkt 1 a k.p.c. dopiero z dniem 28 lipca 2007 r. sprawy o ustalenie stosunku pracy rozpoznaje sąd w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, zaś pozostałe sprawy w tym i o wynagrodzenie za pracę w składzie jednego sędziego (art. 47 § 2 k.p.c.). Obecnie więc sąd może takie roszczenie rozdzielić i wstrzymać się z rozpoznaniem roszczeń pieniężnych do czasu rozpoznania roszczenia o ustalenie stosunku pracy (art. 218 k.p.c.). Wtedy sądowi łatwiej będzie o nich orzec w oparciu o art. 365 § 1 k.p.c. i art. 366 k.p.c. (aczkolwiek Sąd Najwyższy dopuścił możliwość łącznego rozpoznania takich roszczeń w uchwale z dnia 4 lutego 2009 r., II PZP 14/08).

Sąd Najwyższy zważył co następuje:

Wstępnie należy zauważyć, że przedstawione przez Sąd Okręgowy zagadnienie prawne dotyczy stanu prawnego sprzed nowelizacji art. 47 k.p.c. Od dnia 27 lipca 2007 roku przepis art. 47 § 2 pkt 1 lit. a k.p.c. stanowi, że w pierwszej instancji sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników rozpoznaje sprawy wymienione w tym przepisie. Sąd Okręgowy nie ma wątpliwości jak przedstawiony problem należy rozwiązać obecnie. W tej kwestii rozstrzygał też Sąd Najwyższy. W uchwale z dnia 20 marca 2009 r. I PZP 8/08, jak i w uchwale z dnia 4 lutego 2009 r. II PZP 14/08 stwierdzono, że w sprawie z zakresu prawa pracy w pierwszej instancji sąd w składzie jednego sędziego jako przewodniczącego i dwóch ławników (art. 47 § 2 lit. a k.p.c.) może rozpoznać kilka roszczeń łącznie dochodzonych przez powoda w jednym postępowaniu (art. 191 i 193 § 1 k.p.c.), jeżeli wśród nich znajduje się choćby jedno, którego rozpoznanie powinno nastąpić w takim składzie. Tak więc, jak stwierdza Sąd okręgowy, możliwe jest rozdzielenie roszczeń i wstrzymanie się z rozpoznaniem roszczeń pieniężnych do czasu rozpoznania roszczenia ustalenie stosunku pracy.

Inaczej przedstawiał się problem właściwego składu sądu pierwszej instancji w dniu wydania wyroku przez Sąd Rejonowy, tj. 10 kwietnia 2006 roku. Sąd ten oddalił bowiem powództwo o ustalenie stosunku pracy oraz rozstrzygnął o oddaleniu pozostałych roszczeń, których źródła upatrywał w stosunku cywilnoprawnym w składzie trzyosobowym (art. 47 § 1 k.p.c.). Roszczenie o zapłatę wynagrodzenia za faktycznie wykonaną pracę z tytułu zawartej umowy cywilnoprawnej powinien rozpoznać sąd cywilny w składzie jednego sędziego (art. 47 § 3 k.p.c.). Stąd pytanie o problem nieważności postępowania należy uznać za uzasadniony. Odmowa udzielenia odpowiedzi na przedstawione pytanie prawne wynika jednak z tego, że problem powyższy był już wielokrotnie rozstrzygany przez Sąd Najwyższy.

Po pierwsze należy stwierdzić, że nie ulega wątpliwości, że sąd pracy nie mógł oddalić powództwa o wynagrodzenie za pracę faktycznie wykonaną tylko z tej przyczyny, że zawarta przez strony umowa nie była umową o pracę, lecz umową prawa cywilnego. Zgłoszenie na drodze postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy roszczeń o charakterze cywilnoprawnym nie mogło więc prowadzić do ich oddalenia, a jedynie do przekazania sprawy do rozpoznania w postępowaniu „zwykłym” (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 2006 r., I PK 146/05, OSNP 2007, nr 5-6, poz. 67).

Po drugie jasne jest, że nieważność postępowania zachodzi w każdym przypadku, gdy skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 grudnia 1968 r., III CZP 119/68). Tak więc trafne jest rozstrzygnięcie, w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 listopada 2004 r., I PK 42/04, że rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w składzie jednego sędziego i dwóch ławników, jeżeli podstawę rozstrzygnięcia stanowi stwierdzenie, że strony łączyła umowa cywilnoprawna, prowadzi do nieważności postępowania (art. 379 pkt 4 k.p.c. w związku z art. 47 § 1 i 3 k.p.c.). Podkreślenia wymaga, że przedmiotem sporu były roszczenia o zapłatę odprawy i wynagrodzenia, przewidziane w zawartej umowie cywilnoprawnej. Sprawa ta powinna więc być rozstrzygana przez sąd cywilny w składzie jednoosobowym.

Tezie tej nie przeczy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2006 r., I PK 98/06, (OSNP 2007, nr 21-22, poz. 309). W wyroku tym stwierdza się, że roszczenie o ustalenie stosunku pracy może być rozpoznane tylko przez sąd pracy i tylko ten sąd może, uznając jego niezasadność, wydać orzeczenie oddalające powództwo, nawet, gdy przesłanką takiego rozstrzygnięcia jest uznanie cywilnoprawnego charakteru stosunku łączącego powoda z pozwanym. Ta część tezy nie powinna budzić jakichkolwiek wątpliwości. Następnie Sąd Najwyższy stwierdza, że to samo dotyczy roszczeń, które mogą być wywodzone tylko ze stosunku pracy bez względu na podstawę faktyczną sporu. W konsekwencji Sąd Najwyższy dochodzi do wniosku, że w takiej sytuacji sąd pracy, stwierdzając nieistnienie stosunku pracy, nie może przekazać sprawy do rozpoznania do wydziału cywilnego sądu, a rozpoznanie sprawy przez sąd pierwszej instancji w składzie ławniczym nie uzasadnia uznania nieważności postępowania ze względu na sprzeczny z przepisami prawa skład sądu orzekającego (art. 379 pkt 4 k.p.c.). Wyraźnego podkreślenia wymaga to, że wyrok ten rozstrzygał o roszczeniach związanych (wywodzonych) immanentnie ze stosunkiem pracy. W tym stanie rzeczy sąd pracy może je rozpoznać i wydać orzeczenie oddalające powództwo. Tak więc rozstrzygnięcie w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy i roszczeń, np. o wynagrodzenie za pracę w godzinach nadliczbowych, dodatek za pracę nocną czy ekwiwalent za urlop wypoczynkowy rozpoznane przez sąd pracy, w składzie ławniczym nie jest dotknięte sankcją nieważności. Jako niedopuszczalne należy uznać natomiast oddalenie powództwa w zakresie wynagrodzenia za pracę wykonaną lub innych roszczeń, które mogą być uzasadnione zawartą umową cywilnoprawną. Prawomocne oddalenie powództwa, w tym zakresie, stanowiłoby bowiem również powagę rzeczy osadzonej dla sądu cywilnego. Tak więc w tym zakresie wyrok Sądu Rejonowego jest nieważny ze względu na niewłaściwy skład orzekający (art. 379 pkt 4 k.p.c. w związku z art. 47 § 1 k.p.c.).

Wynika z powyższego, że przedstawione Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne zostało już wcześniej rozstrzygnięte w sposób dostatecznie jasny i nie powinno budzić poważnych wątpliwości.

Z tych względów Sąd Najwyższy orzekł, na podstawie art. 61 § 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. Nr 240, poz. 2052, ze zm.), jak w sentencji postanowienia.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.