Wyrok z dnia 2003-10-30 sygn. IV CK 158/02
Numer BOS: 2222268
Data orzeczenia: 2003-10-30
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Pojęcie trwałej niezdolności do pracy na gruncie art. 991 § 1 k.c.
- Zaliczenie zapisu windykacyjnego i darowizny na zachowek
- Zaliczenie darowizny na rzecz uprawnionego do zachowku i jego małżonka (art. 996 k.p.c.)
- Ochrona interesów majątkowych najbliższych członków rodziny spadkodawcy
Sygn. akt IV CK 158/02
Wyrok
z dnia 30 października 2003 r.
Przewodniczący: Sędzia SN Zbigniew Kwaśniewski.
Sędziowie SN: Barbara Myszka (spr.), Maria Grzelka.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa R. S. przeciwko Z. S. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 30 października 2003 r. kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 4 grudnia 2001 r., uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Apelacyjnemu w G. do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Powód R. S., po ostatecznym sprecyzowaniu żądania, wnosił o zasądzenie od pozwanej Z. S. tytułem zachowku kwoty 71.100 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu.
Wyrokiem z dnia 30 marca 2001 r. Sąd Okręgowy w B. zasądził od pozwanej na rzecz powoda kwotę 9.000 zł z odsetkami od dnia 30 marca 2001 r., natomiast w pozostałej części oddalił powództwo. W apelacji powód domagał się zmiany tego wyroku w części oddalającej powództwo przez zasądzenie od pozwanej dalszej kwoty 62.100 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu. Wyrokiem Sądu Apelacyjnego w (…) z dnia 4 grudnia 2001 r. apelacja powoda została oddalona. Za podstawę wyroku Sąd Apelacyjny przyjął następujący stan faktyczny.
W dniu 9 grudnia 1995 r. zmarł Z. S., który był ojcem powoda, a mężem pozwanej. Zgodnie z prawomocnym postanowieniem z dnia 24 lutego 1999 r. Sądu Rejonowego w B., spadek po Z. S. - na podstawie testamentu spadkodawcy sporządzonego dnia 24 sierpnia 1993 r. - nabyła w całości pozwana. Przy dziedziczeniu ustawowym spadek przypadałby obu stronom po połowie. W skład spadku wchodzi nieruchomość położona przy ul. S. w B. zabudowana domem jednorodzinnym z częścią warsztatową, garażem i odkrytym basenem, której wartość - według cen rynkowych z daty orzekania - wynosi 249.000 zł.
Z. S. w czasie trwania małżeństwa z pozwaną, w dniu 22 grudnia 1986 r., darował powodowi i jego żonie Jadwidze lokal mieszkalny nr 8 w budynku przy ul. Z. w B., stanowiący odrębną nieruchomość, wraz z udziałem wynoszącym 90/972 części w prawie użytkowania wieczystego gruntu. Przedmiot darowizny, którego wartość według cen rynkowych z daty orzekania wynosi 71.000 zł, wszedł do majątku wspólnego obdarowanych.
W dniu 6 maja 1989 r. powód doznał zawału serca i z tej przyczyny do dnia 11 lutego 1991 r. był całkowicie niezdolny do pracy. Orzeczeniem z dnia 12 lutego 1991 r. Obwodowa Komisja Lekarska do Spraw Inwalidztwa i Zatrudnienia w B. stwierdziła u powoda ograniczoną zdolność do pracy, przy czym jako przeciwwskazaną wymieniła pracę ciężką - fizyczną w pełnym wymiarze godzin. W kolejnym orzeczeniu z dnia 23 marca 1993 r. Obwodowa Komisja Lekarska stwierdziła, że powód jest zdolny do pracy lekkiej, nie powinien natomiast wykonywać pracy ciężkiej. Potwierdzeniem odzyskania przez powoda zdolności do pracy było podjęcie przez niego w dniu 3 stycznia 1994 r. pracy w pełnym wymiarze godzin na stanowisku kontrolera procesu produkcyjnego, którą wykonywał do dnia 17 marca 1995 r. Następnie, od 1 czerwca do 31 lipca 1995 r., pracował w pełnym wymiarze czasu pracy jako sprzedawca, a od 19 grudnia 1995 r. pracuje, również w pełnym wymiarze czasu pracy, jako kierowca. Po kolejnych badaniach lekarskich przeprowadzonych w dniu 24 marca 1999 r. uznany został za częściowo niezdolnego do pracy trwale.
Sąd Apelacyjny uznał za trafne stanowisko Sądu pierwszej instancji, że należny powodowi zachowek powinien wynosić połowę wartości udziału spadkowego, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym, czyli 80.000 zł (tj. 249.000 zł + 71.000 zł = 320.000 zł : 2 = 160.000 zł : 2 = 80.000 zł), oraz że na tak obliczony zachowek trzeba zaliczyć uczynioną przez spadkodawcę darowiznę (tj. 80.000 zł -71.000 zł = 9.000 zł), co sprawia, że powództwo jest uzasadnione tylko do kwoty 9.000 zł. Nie ma, zdaniem Sądu Apelacyjnego, podstaw, by przyjmować, iż należny powodowi zachowek powinien wynosić dwie trzecie wartości udziału spadkowego z tej przyczyny, że w dacie otwarcia spadku był on trwale niezdolny do pracy w rozumieniu art. 991 § 1 k.c. Kodeks cywilny nie zawiera wprawdzie definicji pojęcia trwałej niezdolności do pracy, lecz nie oznacza to, że przy interpretacji tego pojęcia za wiążącą uznać należało definicję, jaką zawierał art. 23 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (Dz. U. Nr 40, poz. 267 ze zm. - dalej: "z.e.p."). Nie ma żadnych podstaw - jak podkreślił Sąd Apelacyjny - by przyjmować, że wolą ustawodawcy tworzącego przepis art. 991 § 1 k.c. było objęcie zakresem omawianego pojęcia nie tylko osób, które ze względu na stan zdrowia nie mogą wykonywać żadnej pracy, ale i tych, które zachowały częściową zdolność do pracy. Pojęciem tym ustawodawca posłużył się także w art. 1059 pkt 4 k.c., a zgodnie z definicją zawartą w § 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 89, poz. 519), wydanego na podstawie art. 1064 k.c., za trwale niezdolnych do pracy uważa się tych spadkobierców, którzy osiągnęli wiek - kobiety 60 lat, a mężczyźni 65 lat i nie wykonują stałej pracy ... albo zostali zaliczeni do I lub II grupy inwalidów w trybie i na zasadach określonych w przepisach o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin. Przytoczona definicja nie ma wprawdzie bezpośredniego zastosowania do objaśnienia treści art. 991 § 1 k.c., niemniej stanowi argument na rzecz tezy, że zawarte w tym przepisie pojęcie uprawnionego trwale niezdolnego do pracy nie obejmuje osób, które - tak jak powód - zachowały częściową zdolność do pracy i korzystają z tej zdolności, świadcząc pracę w pełnym wymiarze czasu pracy.
Sąd Apelacyjny zaaprobował również pogląd Sądu pierwszej instancji, że na należny powodowi zachowek podlega zaliczeniu cała wartość przedmiotu darowizny dokonanej przez spadkodawcę na rzecz powoda i jego żony, z którą pozostawał we wspólności ustawowej. Wspólność dorobku małżonków ma charakter wspólności łącznej (art. 35 k.r.o.), wobec czego wszelkie rozważania na temat wysokości udziału przypadającego jednemu z małżonków w majątku objętym tą wspólnością, czy w poszczególnych jego składnikach są, zdaniem Sądu Apelacyjnego, bezprzedmiotowe. Oceny tej nie zmienia okoliczność, że w dniu 14 maja 2001 r. powód zawarł z żoną umowę wyłączającą wspólność ustawową, skoro w dacie zawarcia umowy darowizny ich stosunki majątkowe podlegały ustrojowi wspólności. W kasacji od wyroku Sądu Apelacyjnego, opartej na podstawie określonej w art. 3931 pkt 1 k.p.c., powód domagał się jego zmiany przez zmianę wyroku Sądu Okręgowego z dnia 30 marca 2001 r. i zasądzenie od pozwanej dalszej kwoty 62.100 zł z ustawowymi odsetkami od dnia wniesienia pozwu ewentualnie uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W ramach powołanej podstawy kasacyjnej wskazał na błędną wykładnię przepisów: art. 996 zd. 1 k.c. przez zaliczenie na należny mu zachowek wartości całego przedmiotu darowizny oraz art.
991 § 1 k.c. przez uzależnienie prawa do zwiększonego zachowku od całkowitej niezdolności do pracy, podczas gdy w przepisie tym jest mowa jedynie o trwałej niezdolności do pracy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Instytucja zachowku stanowi formę ustawowego zabezpieczenia interesów osób najbliższych spadkodawcy przed skutkami rozrządzeń dokonanych przez niego w ramach przysługującej swobody testowania. Ustawodawca pozostawił spadkodawcy wybór co do sposobu zapewnienia uprawnionemu należnego mu zachowku, spadkodawca może bowiem powołać uprawnionego do dziedziczenia po sobie, może ustanowić na jego rzecz zapis, czy też dokonać na jego rzecz darowizny. Dopiero w sytuacji, gdy uprawniony nie otrzymał w żadnej z tych postaci należnego zachowku, przysługuje mu roszczenie o zapłatę sumy pieniężnej potrzebnej do jego pokrycia. Natomiast w razie różnicy między wartością należnego zachowku a wartością przypadającej uprawnionemu korzyści z tytułu powołania do dziedziczenia, zapisu czy darowizny, może on dochodzić sumy pieniężnej wyrównującej tę różnicę (art. 991 § 2 k.c.).
Konsekwencją przyjętej regulacji jest obowiązek zaliczania na poczet należnego zachowku darowizn uczynionych przez spadkodawcę. Zgodnie z art. 996 k.c., darowiznę uczynioną przez spadkodawcę uprawnionemu do zachowku zalicza się na należny mu zachowek. Jeżeli uprawnionym do zachowku jest dalszy zstępny spadkodawcy, zalicza się na należny mu zachowek także darowiznę uczynioną przez spadkodawcę wstępnemu uprawnionego. Analiza treści przytoczonego artykułu prowadzi do wniosku, że w zdaniu pierwszym chodzi wyłącznie o darowizny na rzecz uprawnionego do zachowku, a nie na rzecz jego bliskich. Wyjątek dotyczy jedynie zachowku należnego dalszemu zstępnemu spadkodawcy, gdyż na należny mu zachowek zalicza się także darowiznę uczynioną na rzecz jego wstępnego. Problem, czy - w sytuacji, gdy spadkodawca uczynił darowiznę na rzecz uprawnionego do zachowku i na rzecz jego małżonka z zastrzeżeniem, że przedmiot darowizny wejdzie do majątku wspólnego obdarowanych - na należny uprawnionemu zachowek zaliczeniu podlega wartość całego przedmiotu darowizny, czy tylko jego połowy był już przedmiotem rozstrzygnięcia Sądu Najwyższego. W wyroku z dnia 12 maja 2000 r., II CKN 542/00 (niepubl.) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że - dla celu przewidzianego w art. 966 k.c. - można przyjąć (przy odpowiednim zastosowaniu art. 42 i 43 § 1 k.r.o.), iż małżonek, który jest uprawniony do zachowku, został obdarowany połową przedmiotu darowizny. Skład orzekający Sądu Najwyższego podziela to stanowisko, uznając, że - wbrew odmiennej ocenie Sądu Apelacyjnego - nie stoi temu na przeszkodzie wzgląd na bezudziałowy charakter wspólności ustawowej (art. 31 k.r.o.). Konsekwencją ukształtowania wspólności ustawowej jako bezudziałowej wspólności łącznej jest - jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny - zakaz dokonywania w czasie trwania wspólności ustawowej podziału majątku wspólnego, a także zakaz rozporządzania i zobowiązywania się do rozporządzania udziałem, który w razie ustania wspólności przypadnie małżonkowi w majątku wspólnym lub w poszczególnych przedmiotach należących do tego majątku (art. 31 i 35 k.r.o.). W przepisie art. 996 zd. 1 k.c. chodzi natomiast o zaliczenie przysporzenia uzyskanego przez uprawnionego na należny mu zachowek. Jeżeli uprawniony do zachowku pozostaje we wspólności ustawowej, a przedmiot darowizny uczynionej przez spadkodawcę na rzecz obojga małżonków wszedł - zgodnie z umową - do majątku wspólnego, to zachodzą podstawy, by przyjąć, że przysporzeniem na rzecz samego uprawnionego jest tylko połowa wartości tego przedmiotu. Wniosek taki jest uzasadniony w świetle art. 42 i 43 § 1 k.r.o., skoro od chwili ustania wspólności ustawowej stosuje się odpowiednio do majątku, który był nią objęty, przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, a oboje małżonkowie mają równe udziały w majątku wspólnym. Odmienne ujęcie tego zagadnienia oznaczałoby, że z punktu widzenia art. 966 zd. 1 k.c. należy jednakowo traktować darowiznę uczynioną przez spadkodawcę tylko na rzecz uprawnionego do zachowku oraz darowiznę uczynioną na rzecz uprawnionego i jego małżonka z zastrzeżeniem, że przedmiot darowizny ma wejść do majątku wspólnego, co byłoby nie do przyjęcia, ponieważ skutki takich przysporzeń różnią się diametralnie (art. 33 pkt 2 k.r.o.). Podniesiony w kasacji zarzut dokonania przez Sąd Apelacyjny błędnej wykładni przepisu art. 966 zd. 1 k.c. trzeba zatem uznać za uzasadniony.
Zasadą jest, że wysokość należnego uprawnionemu zachowku odpowiada połowie wartości udziału, który by mu przypadał przy dziedziczeniu ustawowym. Wyjątek przewidziany został tylko dla osób trwale niezdolnych do pracy oraz dla małoletnich zstępnych. Te dwie kategorie uprawnionych zostały przez ustawodawcę potraktowane w sposób uprzywilejowany, ponieważ ich zachowek wynosi dwie trzecie wartości udziału spadkowego, który przypadałby im przy dziedziczeniu ustawowym (art. 991 § 1 k.c.). Ze względu na to, że roszczenie o zachowek powstaje w chwili otwarcia spadku, przy ustalaniu przesłanki zarówno trwałej niezdolności do pracy, jak i małoletniości należy brać pod uwagę stan istniejący w chwili otwarcia spadku. Przyjęcie jakiejkolwiek innej chwili stwarzałoby bowiem - na co zwraca się uwagę w nauce prawa - niebezpieczeństwo przypadkowości i dowolności.
Jak trafnie zauważył Sąd Apelacyjny, ustawodawca nie zdefiniował w Kodeksie cywilnym pojęcia trwałej niezdolności do pracy, którym posłużył się w art. 991 § 1 k.c. Wprawdzie w przepisie art. 1064 k.c. - który utracił moc w zakresie, w jakim odnosi się do spadków otwartych od dnia 14 lutego 2001 r. (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 30 stycznia 2001 r., P 4/99, OTK 2001, nr 1, poz. 5, a także Dz. U. z 2001 r. Nr 11, poz. 91) - upoważnił Radę Ministrów do określenia zasad i trybu stwierdzania trwałej niezdolności do pracy, jednak określenie to, jak trafnie podkreślił Sąd Apelacyjny, dotyczyło przesłanki trwałej niezdolności do pracy uprawniającej do dziedziczenia gospodarstwa rolnego na podstawie art. 1959 pkt 4 k.c.
Stosownie do § 3 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 12 grudnia 1990 r. w sprawie warunków dziedziczenia ustawowego gospodarstw rolnych (Dz. U. Nr 89, poz. 519), wydanego na podstawie art. 1064 k.c., które również utraciło moc w zakresie, w jakim odnosi się do spadków otwartych od dnia 14 lutego 2001 r. (Dz. U. z 2001 r. Nr 11, poz. 91), spadkobierców gospodarstwa rolnego uważa się za trwale niezdolnych do pracy, jeżeli osiągnęli wiek - kobiety 60 lat, a mężczyźni 65 lat i nie wykonują stałej pracy, która stanowiłaby dla nich główne źródło utrzymania, lub zostali zaliczeni do I lub II grupy inwalidów w trybie i na zasadach określonych w przepisach o powszechnym zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin.
W niniejszej sprawie, ze względu na wiek powoda, poza zakresem rozważań musi pozostać zagadnienie niezdolności do pracy spowodowanej osiągnięciem określonego wieku. Rozstrzygnięcia wymaga natomiast kwestia, czy osoba, która z powodu naruszenia sprawności organizmu została uznana za częściowo niezdolną do wykonywania zatrudnienia, może być uważana za trwale niezdolną do pracy w rozumieniu art. 991 § 1 k.c.
Z przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 1982 r. o zaopatrzeniu emerytalnym pracowników i ich rodzin (która w dacie otwarcia spadku obowiązywała w brzmieniu sprzed zmian wprowadzonych ustawą z dnia 25 października 1996 r. o waloryzacji emerytur i rent oraz o zmianie niektórych ustaw, Dz. U. Nr 136, poz. 636), wynika, że w dacie otwarcia spadku inwalidą w rozumieniu tej ustawy była osoba częściowo lub całkowicie niezdolna do wykonywania zatrudnienia z powodu stałego lub długotrwałego naruszenia sprawności organizmu (art. 23). W zależności od stopnia niezdolności do wykonywania zatrudnienia obowiązywały trzy grupy inwalidów, przy czym do trzeciej grupy podlegały zaliczeniu osoby częściowo niezdolne do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli zachowały zdolność do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia w zmniejszonym zakresie (art. 24 ust. 2 pkt 1), osoby całkowicie niezdolne do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia, jeżeli zachowały zdolność do wykonywania innego, niżej kwalifikowanego zatrudnienia (art. 24 ust. 2 pkt 2) i osoby dotknięte szczególnym naruszeniem sprawności organizmu, nawet jeżeli naruszenia te nie ograniczały zdolności do wykonywania dotychczasowego zatrudnienia (art. 24 ust. 2 pkt 3). Do drugiej grupy inwalidów podlegały zaliczeniu osoby niezdolne do wykonywania jakiegokolwiek zatrudnienia (art. 24 ust. 3), natomiast do pierwszej - osoby niezdolne do wykonywania jakiegokolwiek zatrudnienia, które ze względu na niemożność samodzielnej egzystencji wymagały stałej lub długotrwałej opieki innej osoby (art. 24 ust. 4). Komisja lekarska do spraw inwalidztwa i zatrudnienia - w zależności od charakteru upośledzenia czynności organizmu - orzekała o trwałości inwalidztwa lub wyznaczała termin badania kontrolnego. Za stałe naruszenie sprawności organizmu uważane było przy tym takie naruszenie sprawności, które powodowało upośledzenie czynności organizmu według wiedzy lekarskiej nierokujące poprawy (§ 19 ust. 1 i § 27 ust. 1 rozporządzenia Ministra Pracy, Płac i Spraw Socjalnych z dnia 5 sierpnia 1983 r. w sprawie składu komisji lekarskich do spraw inwalidztwa i zatrudnienia, trybu postępowania, trybu kierowania na badanie przez komisje oraz szczegółowych zasad ustalania inwalidztwa, Dz. U. Nr 47, poz. 241 ze zm.).
Także w aktualnie obowiązującej ustawie z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. Nr 162, poz. 1118 ze zm.) rozróżnia się całkowitą i częściową niezdolność do pracy. Zgodnie z art. 12 ust. 1, niezdolną do pracy w rozumieniu tej ustawy jest osoba, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania zdolności do pracy po przekwalifikowaniu. Całkowicie niezdolną do pracy jest osoba, która utraciła zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy (art. 12 ust. 2), a częściowo niezdolną - osoba, która w znacznym stopniu utraciła zdolność do pracy zgodnej z poziomem posiadanych kwalifikacji art.
12 ust. 3). Trwałą niezdolność do pracy orzeka się, jeżeli według wiedzy medycznej nie ma rokowań odzyskania zdolności do pracy (art. 13 ust. 2), natomiast okresową -jeżeli według wiedzy medycznej istnieją rokowania odzyskania zdolności do pracy (art. 13 ust. 3).
Jak wynika z przedstawionych unormowań, w przepisach określających warunki uzyskania prawa do renty z tytułu niezdolności do pracy, rozróżnia się: niezdolność całkowitą i częściową - w zależności od stopnia tej niezdolności, a ponadto trwałą i okresową - w zależności od tego, czy istnieją rokowania odzyskania zdolności do pracy. Innymi słowy, zarówno całkowita, jak i częściowa niezdolność do pracy może być trwała lub okresowa. Istota zagadnienia, jakie wyłoniło się w sprawie, sprowadza się do rozstrzygnięcia kwestii, czy pojęcie uprawnionego trwale niezdolnego do pracy w rozumieniu art. 991 § 1 k.c. obejmuje tylko osoby całkowicie niezdolne do pracy trwale, czy też również osoby częściowo niezdolne do pracy trwale. Dyrektywy wykładni językowej nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie zakresu interpretowanego pojęcia, wobec czego konieczne jest odwołanie się do dyrektyw funkcjonalnych. Jak była już o tym mowa, ustawodawca w art. 991 § 1 k.c. potraktował w sposób uprzywilejowany tylko dwie kategorie uprawnionych, mianowicie: małoletnich zstępnych i trwale niezdolnych do pracy. Nie ulega wątpliwości, że przyczyną uprzywilejowania były względy humanitarne oraz że chodziło o szczególną ochronę osób, które ze względu na wiek czy stan zdrowia są pozbawione możliwości osiągania dochodów. Nadanie jednakowych uprawnień osobom małoletnim i trwale niezdolnym do pracy, a więc zrównanie tych dwóch kategorii osób jest argumentem przemawiającym na rzecz tezy, że uprzywilejowanie przewidziane w art. 991 § 1 k.c. odnosi się tylko do uprawnionych całkowicie niezdolnych do pracy trwale. Trudno bowiem znaleźć argumenty, które uzasadniałyby zrównanie małoletnich z osobami trwale, lecz tylko częściowo niezdolnymi do pracy, skoro osoby takie - w przeciwieństwie do małoletnich - mają możliwość osiągania dochodów.
Z przytoczonych wyżej powodów Sąd Najwyższy - uznając podniesiony w kasacji zarzut błędnej wykładni przepisu art. 996 zd. 1 k.c. za zasadny - na podstawie art. 39313 § 1 k.p.c. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania, postanawiając o kosztach postępowania kasacyjnego po myśli art. 108 § 2 w związku z art. 39319 k.p.c.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.