Orzeczenie z dnia 1961-09-09 sygn. 4 CZ 54/61
Numer BOS: 2221939
Data orzeczenia: 1961-09-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Uprawdopodobnienie roszczenia
- Rozpoczęcie pierwszego posiedzenia w znaczeniu art. 204 § 1 k.p.c.
- Odroczenie rozprawy
Sygn. akt 4 CZ 54/61
Orzeczenie
Sądu Najwyższego
z dnia 9 września 1961 r.
Przewodniczący: sędzia W. Formański (sprawozdawca). Sędziowie: S. Kałamajski, J. Tyszka.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Zakładów Elektrotechnicznych - Edward Z. w C. przeciwko Zakładom Graficznym w P. o 57.796,77 zł oraz z powództwa wzajemnego o 330.578,99 zł, na skutek zażalenia pozwanych Zakładów na postanowienie Sądu Wojewódzkiego w Poznaniu z dnia 26 kwietnia 1961 r. co do zabezpieczenia powództwa, zażalenie oddalił.
Uzasadnienie
Powód żądał w pozwie zasądzenia od pozwanego przedsiębiorstwa 57.796,77 zł tytułem częściowej należności za wykonanie urządzenia wentylacyjnego instalacji wyciągowej oraz instalacji nawiewno-tłocznej, mających służyć do usuwania szkodliwych i niebezpiecznych koncentracji par rozcieńczalników farb drukarskich oraz zapewnienia odpowiedniego mikroklimatu, podyktowanego warunkami bezpieczeństwa i higieny pracy. Zdaniem powoda roszczenie jego z tytułu wykonania tego dzieła, po odliczeniu pobranej zaliczki w kwocie 87.500 zł, sięga sumy 115.593,54 zł. Powód dochodzi jednak na razie tylko połowy tej sumy, gdyż 50%, jego wierzytelności do pozwanego zajęły władze finansowe.
Strona pozwana, nie kwestionując dochodzonej należności, przeciwstawiła wzajemną pretensję w wysokości 446.172,53 zł i w piśmie procesowym z dnia 17.IV.1961 r., nazwanym odpowiedzią na pozew, wniosła - po dokonaniu potrącenia z pretensji powoda, a więc do wysokości 115.593,54 zł - powództwo wzajemne o kwotę 330.578,99 zł. W pozwie tym strona pozwana twierdzi, że powód w toku wykonywania prac instalacyjnych przy przeprowadzeniu rurociągu pary wzdłuż korytarza biegnącego do magazynu druków pozwanego uszkodził kanał kamionkowy biegnący pod tym korytarzem i nie zawiadomił o tym pozwanego, dokonał natomiast na własną rękę naprawy, która okazała się niedostateczna. Nieprawidłowe zabezpieczenie nie wytrzymało naporu silnego deszczu, który spadł w dniu 21.VII.1960 r. Strugi deszczu, które wdarły się przez rozerwaną rurę, zalały magazyn i zniszczyły arkusze drukowanych książek dla różnych wydawnictw.
Ponadto strona pozwana wniosła o zabezpieczenie powództwa wzajemnego, składając celem jego uwiarogodnienia opinię inż. Mieczysława N. i inż. Jana W.
Powód wniósł o odrzucenie bądź oddalenie wniosku o zabezpieczenie powództwa wzajemnego wywodząc, że powództwo wzajemne wytoczone po pierwszej rozprawie podlega, jako spóźnione, odrzuceniu oraz podnosząc jednocześnie brak przesłanek z art. 855 k.p.c., przy czym dla wykazania niewiarogodności roszczenia powołał się na złożone do akt opinie inż. Stefana Ż. i prof. mgr inż. Alfonsa N.
Sąd Wojewódzki oddalił wniosek pozwanego przedsiębiorstwa o zabezpieczenie powództwa wzajemnego, wychodząc z założenia, że nie została dostatecznie uwiarogodniona przesłanka, iż niezabezpieczenie może pozbawić pozwanego zaspokojenia wzajemnego roszczenia z przyszłego wyroku, skoro prowadzony przez powoda zakład elektrotechniczny przedstawia poważną wartość majątkową, a poza tym powód jest właścicielem nieruchomości, które przedstawiają wartość przeszło miliona złotych. Sąd Wojewódzki miał także wątpliwości co do uprawdopodobnienia roszczenia, które ma być zabezpieczone.
Pozwane przedsiębiorstwo, polemizując w zażaleniu z przesłankami przyjętymi przez Sąd Wojewódzki, za podstawę rozstrzygnięcia żądało zmiany zaskarżonego orzeczenia i uwzględnienia wniosku o zabezpieczenie.
Powód wniósł o oddalenie zażalenia, podtrzymując swe dotychczasowe zarzuty i uzupełniając je nowym materiałem faktycznym.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Najpierw wymaga rozważenia najdalej idący zarzut niedopuszczalności powództwa wzajemnego, jako wniesionego z uchybieniem przepisowi art. 205 pkt 2 k.p.c.
Z mocy art. 205 pkt 2 k.p.c. pozwany po doręczeniu pozwu może wytoczyć przeciwko powodowi powództwo wzajemne, lecz tylko w odpowiedzi na pozew, a jeżeli odpowiedzi nie wniósł, nie później jak na pierwszej rozprawie albo w sprzeciwie od wyroku zaocznego.
Rozprawa wyznaczona została na dzień 5 kwietnia 1961 r. Pozwany przed tym terminem nie wniósł odpowiedzi na pozew. Wniesione przez pozwanego w dniu 17 kwietnia 1961 r. pismo nie jest odpowiedzią na pozew w rozumieniu art. 213 § 1 k.p.c., lecz tylko jednym z pism procesowych wnoszonych przez stronę w toku procesu.
Rozprawa ulega odroczeniu tylko w wypadkach przewidzianych w ustawie. Odroczenia rozprawy wyłącznie z tej przyczyny, by umożliwić pozwanemu wniesienie powództwa wzajemnego, ustawa nie przewiduje.
Okoliczność, że na pierwszej rozprawie nie doszło jeszcze do rozważań natury merytorycznej, nie stoi na przeszkodzie uznaniu niedopuszczalności powództwa wzajemnego. Przepis art. 205 pkt 2 k.p.c. ma na myśli pierwszą rozprawę w znaczeniu formalnym bez względu na to, co było jej przedmiotem, chyba że po jej zamknięciu zapadł wyrok zaoczny. Wtedy bowiem pozwany może z mocy tego przepisu wyjątkowo wnieść powództwo wzajemne w sprzeciwie od wyroku zaocznego. Pogląd ten znajduje potwierdzenie w nauce polskiego procesu cywilnego. Dla uzasadnienia tego poglądu przytacza się, że jeżeli nawet sąd ograniczył pierwszą rozprawę do zarzutów formalnych i kwestii wstępnych, to mimo to wniesienie pozwu po tej rozprawie jest spóźnione. Pozwany bowiem nie może odmówić wdania się w spór, chociaż zgłosił zarzuty formalne, a z drugiej strony według kodeksu rozprawa ma być jedna i tworzyć jedną całość bez względu na to, ile było posiedzeń.
Skoro zatem "powództwa wzajemnego" pozwany nie wytoczył ani w odpowiedzi na pozew, ani też na pierwszej rozprawie, to nie może ono uchodzić za powództwo wzajemne w stosunku do pozwu głównego, lecz musi być uznane za powództwo zwykłe, podlegające rozpoznaniu na zasadach ogólnych.
Stwierdzenie, że powództwo wzajemne jest spóźnione, nie może jednak w żadnym wypadku prowadzić do jego odrzucenia, jeżeli poza tym czyni ono zadość wszystkim wymaganiom przepisanym przez kodeks dla każdego pozwu, jak również bezwzględnym przesłankom procesowym. Należy bowiem pamiętać o tym, że pozew wzajemny jest pozwem i gdy spełnia przepisane przez kodeks wymagania dla pozwu, to nie może być pozbawiony skutków prawnych. Jeżeli więc sąd pozwu głównego jest także dla niedoszłego pozwu wzajemnego - jak w niniejszym wypadku - właściwy, to sąd wydzieli ten pozew z akt sprawy głównej i skieruje go do rozpoznania w oddzielnym postępowaniu.
Ponieważ wskazana wyżej procedura techniczno-regulaminowa nie jest tak dalece istotna, by przed jej załatwieniem zachodziła przeszkoda do rozpoznania kwestii zabezpieczenia powództwa, zwłaszcza gdy się zważy pilność tego rodzaju incydentalnego postępowania wynikającą z jego istoty i charakteru, przeto Sąd Najwyższy uznał, że władny jest rozpoznać zażalenie pozwanego na odmowę zabezpieczenia wniesionego przez niego powództwa.
Pozwane Zakłady dla uwiarogodnienia swego roszczenia z "pozwu wzajemnego" powołały się na złożoną do akt opinię inżynierów Mieczysława N. i Jana W. Według tej opinii został uszkodzony - podczas zakładania urządzeń wentylacyjnych - kanał kamionkowy, a naprawy jego w miejscu uszkodzenia dokonano przez nieprzepisowe przykrycie uszkodzonego miejsca złomem cienkiej blachy miedzianej. Lecz nawet w świetle tej opinii nie była to jedyna przyczyna szkody, bo biegli ci jednocześnie stwierdzają, że zabezpieczenie kanału ściankami ochronnymi ceglanymi z boków, a posadzką betonową z góry, było niezgodne z przepisami budowlanymi o zabezpieczeniu rurociągów, że - dalej - prowizoryczne naprawienie uszkodzenia kanału nie stwarzało niebezpieczeństwa awarii podczas normalnej eksploatacji instalacji kanalizacyjnej pomimo stwierdzonego dość znacznego zamulenia kanału, awaria zaś nastąpiła dopiero na skutek bardzo intensywnego opadu, czego dowodem olbrzymie, niespotykane od lat spiętrzenie wód opadowych, przy czym cały system kanalizacyjny dzielnicy Poznań-Jeżyce okazał się niewystarczający do przyjęcia i odprowadzenia tak intensywnego opadu atmosferycznego. A zatem nawet biegli powołani przez stronę pozwaną przypisują uszkodzeniu kanału znaczenie tylko jednej z przyczyn, jakie spowodowały szkodę, której pokrycia Zakłady dochodzą w całości od powoda.
W aktach sprawy znajdują się nadto dwie opinie innych biegłych, złożone przez powoda. Biegli ci wyrażają pogląd, że uszkodzenie kanału nie nastąpiło po wykonaniu przejścia pod nim nowego przewodu kondensacyjnego, że posadzka betonowa leży bezpośrednio na rurze kamionkowej, a więc nieprawidłowo, że pęknięcia kamionki były przestarzałe i że - niezależnie od wpływu ulewy o niespotykanym natężeniu - do powstania szkody przyczyniło się wadliwe wykonanie tunelu, nie zabezpieczające kanału przed uszkodzeniem. Ci sami biegli uznają za niesłuszne obciążenie powoda odpowiedzialnością za szkody powstałe z zalania magazynu pozwanego w dniu 21.VII.1961 r.
W tych warunkach Sąd Wojewódzki władny był negatywnie ocenić przesłanki, z których pozwany wywodzi uwiarygodnienie swego roszczenia.
Nie jest przy tym trafny pogląd skarżącego, że sąd w postępowaniu zabezpieczającym nie jest uprawniony oceniać wagi przesłanek uwiarogadniających roszczenie przez ich porównywanie z przesłankami, które podważają zgłaszane przez stronę żądającą zabezpieczenia uprawdopodobnienie powództwa. Ograniczony z natury rzeczy w tego rodzaju postępowaniu zakres rozważań sądu wcale nie oznacza, by sąd przy ocenie, czy roszczenie jest wiarogodne, mógł pominąć znajdujący się w aktach materiał, który podaje w poważną wątpliwość okoliczności mające uprawdopodobnić żądanie.
Wreszcie nie można uznać za błędny poglądu Sądu Wojewódzkiego, że w konkretnych okolicznościach nie została uprawdopodobniona druga przesłanka przewidziana w art. 855 k.p.c.
Zagrożenie pozbawienia zaspokojenia jest pewnym stanem obiektywnym dotyczącym zachowania się dłużnika. Stwierdzenie zatem zagrożenia zależy od obiektywnej sytuacji dłużnika, co z kolei prowadzi do wniosku, że zagrożenie możliwości zaspokojenia wierzycieli musi być konkretnie stwierdzone w każdym poszczególnym wypadku. Wprawdzie do jego wykazania wystarczy uprawdopodobnienie, jednakże nie może wchodzić w rachubę sama teoretyczna możliwość utraty majątku przez dłużnika. W razie uwzględnienia tego rodzaju teoretycznych możliwości zabezpieczenie roszczeń, które według intencji ustawy ma mieć miejsce wyjątkowo, musiałoby się stać regułą.
Nie można oczywiście odmówić słuszności twierdzeniu skarżącego, że dla uprawdopodobnienia tej przesłanki dopuszczalne jest powoływanie się na fakty powszechnie znane. Jednocześnie jednak nie można stronie, wobec której zabezpieczenie ma być wykonane, odmówić dowodzenia, że okoliczności konkretnego wypadku faktów takich w stosunku do niej nie potwierdzają.
Sąd Wojewódzki ustalił (przy czym nie podważa się tych ustaleń), że powód jest właścicielem 4 nieruchomości i prowadzi zakład elektrotechniczny w większym rozmiarze. Sytuacja majątkowa powoda nie wskazuje na to, by nie wywiązywał się ze swych zobowiązań płatniczych. Powód złożył też zaświadczenie właściwego wydziału finansowego, że nie zalega z zapłatą podatku obrotowego i dochodowego za rok 1961 i że w ciągu krótkiego czasu wpłacił na poczet dodatkowego wymiaru podatkowego za ubiegłe lata poważną kwotę 70.000 zł oraz że nie stawia mu się przeszkód w odebraniu należności od wierzycieli. Jak wynika dalej z przedstawionych licznych zaświadczeń bardzo poważnych instytucji państwowych, nie wyłączając urzędów centralnych, realizacja przez powoda otrzymywanych zleceń ma charakter dostaw urządzeń antyimportowych. Jeżeli nadto wziąć pod uwagę, że nawet władze finansowe nie przejawiają żadnych obaw co do wypłacalności powoda, to wniosek o braku w obecnym stanie sprawy uprawdopodobnienia niebezpieczeństwa zagrożenia jest w pełni uzasadniony.
Z powyższych względów zażalenie pozwanych Zakładów, jako pozbawione uzasadnionych podstaw, zostało oddalone (art. 383 w związku z art. 394 § 3 k.p.c.).
Informacja publiczna