Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1993-03-16 sygn. II CRN 94/92

Numer BOS: 2221301
Data orzeczenia: 1993-03-16
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II CRN 94/92

Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 16 marca 1993 r.

Przewodniczący: Sędzia SN T. Żyznowski.

Sędziowie SN: T. Wiśniewski, A. Wypiórkiewicz (spr.).

Protokolant: E. Krentzel.

Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Sąd Najwyższy Izba Cywilna po rozpoznaniu w dniu 18 lutego 1992 r. sprawy z powództwa Władysława M. przeciwko Wiesławowi P., Markowi P., Genowefie M., Waldemarowi i Krystynie małż. S., Elżbiecie P., Arkadiuszowi P., Piotrowi P. o ustalenie na skutek rewizji nadzwyczajnej Ministra Sprawiedliwości od wyroku Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 4 kwietnia 1990 r., uchyla zaskarżony wyrok oraz poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w K. z dnia 17 lutego 1989 r. i sprawę przekazuje temu Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o opłacie należnej od rewizji nadzwyczajnej.

Uzasadnienie

Umową z dnia 17 września 1981 r. (Rep.A nr 48 w K.) Krystyna P. i Ryszard P. sprzedali Władysławowi M. należącą do nich jako współwłaścicieli w równych częściach nieruchomość miejską zabudowaną o pow. 1.227 m2, uregulowaną w księdze wieczystej - K. nr hip. 8 (obecnie KW nr 209). Według aktu ceną była kwota 200.000 złotych. Sprzedaż nastąpiła pod warunkiem, że Prezydent m. K. nie skorzysta z prawa pierwokupu. Zbywcy zobowiązali się przenieść na nabywcę własność nieruchomości po wygaśnięciu prawa pierwokupu. Skarb Państwa nie wykonał prawa pierwokupu. Mimo tego współwłaściciele wymienionej na wstępie nieruchomości nie przenieśli na nabywcę prawa własności.

W związku z takim stanem rzeczy w dniu 1 lutego 1984 r. Władysław M. wystąpił przeciwko Ryszardowi P. oraz pozostałym spadkobiercom zmarłej Krystyny P., tj. Markowi P. i Wiesławowi P. z powództwem o zobowiązanie pozwanych do złożenia oświadczenia woli w przedmiocie przeniesienia na powoda prawa własności nieruchomości Sądu Rejonowego w K.

Ale jeszcze uprzednio wyrokiem z dnia 20 lipca 1983 r. Sąd Rejonowy w K. oddalił na zasadzie przedawnienia powództwo Ryszarda P. skierowane przeciwko Władysławowi M. o ustalenie, że strony nie są związane umową warunkową z dnia 17 września 1981 r. gdyż pozwany nie wykonał zobowiązania przyjętego w umowie pisemnej z dnia 17 września 1981 r. W umowie tej powód miał zobowiązać się do świadczenia z tytułu ceny dalszej kwoty 300.000 złotych. Rewizja powoda została prawomocnie odrzucona.

W toku procesu w sprawie pozwani umową zawartą w dniu 1 sierpnia 1985 r. (Rep.A nr 56 w K.) sprzedali sporną nieruchomość Genowefie M. Ta zaś z kolei umową z dnia 15 grudnia 1986 r. (Rep.A nr 81 w K.) z nabytego prawa darowała córce Krystynie S. i jej mężowi Władysławowi S. udział do 1/2 we własności nieruchomości.

W tej sytuacji w dniu 9 lipca 1987 r. powód Władysław M. wystąpił przeciwko pozwanym P., z powództwem o stwierdzenie nieważności obydwóch wyżej wymienionych umów notarialnych Sądu Rejonowego w K., co spowodowało zawieszenie postępowania w sprawie. Wyrokiem z dnia 17 lutego 1989 r. Sąd Rejonowy stwierdził nieważność umów z dnia 1 sierpnia 1985 r. i z dnia 15 grudnia 1986 r. jako sprzecznych z zasadami współżycia społecznego (art. 5 k.c.). Stanowisko to podzielił Sąd Wojewódzki w K., oddalając wyrokiem z dnia 4 kwietnia 1990 r. rewizję pozwanych Ryszarda P., Wiesława P., Marka P., Genowefy M., Władysława i Krystyny małż. S.

Po uprawomocnieniu się orzeczenia Sąd Rejonowy w K. podjął postępowanie i wyrokiem z dnia 3 stycznia 1991 r. zobowiązał pozwanych Ryszarda P., Marka P., i Wiesława P. do zawarcia z powodem Władysławem M. umowy przeniesienia na jego rzecz posiadanych udziałów we własności nieruchomości objętej aktem notarialnym Rep.A nr 48/81. Rewizja pozwanych została oddalona przez Sąd Wojewódzki w K. wyrokiem z dnia 5 czerwca 1991 r. W dniu 7 sierpnia 1992 r. Minister Sprawiedliwości zaskarżył rewizją nadzwyczajną wyrok Sądu Wojewódzkiego w K. z dnia 4 kwietnia 1990 r. oddalający rewizję pozwanych w sprawie o ustalenie nieważności umów sprzedaży i darowizny. Domagając się jego uchylenia oraz także wyroku Sądu Rejonowego w K. z dnia 17 lutego 1989 r. i oddalenia powództwa zarzucił rażące naruszenie art. 58 § 2 k.c. i art. 387 k.p.c., a także interesu Rzeczypospolitej Polskiej.

Stosownie do przyjętych przez skarżącego ocen prawnych nie jest dopuszczalne stwierdzenie nieważności czynności prawnej po myśli art. 58 § 2 k.p.c. wyłącznie w oparciu o okoliczności, które stosownie do art. 59 k.c. stanowią przesłankę żądania uznania czynności za bezskuteczną, gdyż ustawodawca takie im tylko nadał znaczenie. Tymczasem w sprawie rozpoznawanej Sądy obydwóch instancji zgodnie przyjęły, że skoro strony wiedziały z udzielonej im przez notariusza informacji, iż nieruchomość była już przedmiotem warunkowej sprzedaży, to przystępując do umowy postąpiły w sposób sprzeczny z zasadami współżycia społecznego. Wspomniana wiedza stron o istnieniu roszczenia osoby trzeciej stanowić mogła tylko o przesłance żądania z art. 59 k.c., które jednak powód utracił, nie wytaczając powództwa przed upływem roku od zawarcia umowy.

Ponadto - według Ministra Sprawiedliwości - zaskarżony wyrok, stwierdzając z naruszeniem prawa nieważność umów przenoszących własność nieruchomości, godzi w konstytucyjną zasadę ochrony własności, a zatem narusza interes Rzeczypospolitej Polskiej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Ustosunkowanie się do podniesionego w rewizji nadzwyczajnej zarzutu rażącego naruszenia prawa materialnego wymaga określenia stosunku, jaki zachodzi pomiędzy art. 58 § 2 k.c. a art. 59 k.c.

Uregulowanie przyjęte w art. 59 k.c. ma charakter instytucjonalny. W doktrynie zauważa się, że nawiązuje ono do instytucji ius ad rem (prawa do rzeczy). Dostrzega się w nim także podobieństwo do skargi pauliańskiej. Przewidziana w tym przepisie ochrona prawna służy interesowi osoby trzeciej poszukującej zaspokojenia posiadanego roszczenia i polega na prawie żądania uznania za bezskuteczną umowy, której wykonanie czyni całkowicie lub częściowo niemożliwym zadośćuczynienie temu roszczeniu. Przesłankę żądania stanowi -poza nieodpłatnością umowy - okoliczność, że strony wiedziały o roszczeniu osoby trzeciej. Ingerencja osoby trzeciej w sferę stosunku nawiązanego na podstawie umowy zawartej w warunkach art. 59 k.c. ma charakter ograniczony do tego, co jest nieodzowne dla uzyskania przez nią zaspokojenia roszczenia i nie prowadzi do bezwzględnego unieważnienia umowy. Powoduje zaś, że umowa staje się bezskuteczna tylko w stosunku do osoby trzeciej. To zaś pozwala przyjąć wobec niej stan rzeczy, jakby umowa w ogóle nie została zawarta. Omawiana forma ochrony "prawa do rzeczy" musi mieć wymiar czasowy ze względu na pewność obrotu prawnego i stabilność stosunków prawnych. Stąd też ustawodawca przyjął krótki roczny termin liczony od zawarcia umowy, z którego upływem nie można już żądać uznania umowy za bezskuteczną.

Natomiast art. 58 § 2 k.c. ma charakter ogólnego zakazu czynności prawnych sprzecznych z zasadami współżycia społecznego i służy wyeliminowaniu z obrotu prawnego takich czynności przez stwierdzenie ich bezwzględnej nieważności. Tym samym o stopniu stabilności stosunków prawnych można mówić jedynie na obszarze czynności ważnie zawartych. Każdy może powołać się na bezwzględną nieważność czynności prawnej. Na pozór wydawać by się mogło, że przytoczone przepisy prawne wykazują taką dużą odmienność, że nie sposób dostrzec pomiędzy nimi jakichś elementów wspólnych. Tak wszakże nie jest. Obydwa te przepisy posiadają taki sam punkt odniesienia do oceny czynności prawnych. Jest nim sfera zasad moralnych. Nie można bowiem nie zauważyć, że u podstawy uregulowań przyjętych przez art. 59 k.c. znalazł się wzgląd na przyznanie pierwszeństwa roszczeniu osoby trzeciej także z racji moralnych, które sprzeciwiają się nieliczeniu się ze znanymi prawami innych osób mającymi powiązanie z przedmiotem zawieranych umów. Dlatego też w warunkach konkurencji praw art. 59 k.c. stabilizuje w znaczeniu moralnym ten stosunek prawny, który przynosi roszczenie osobie trzeciej. Jednakże uszczerbek, jaki doznają zasady moralne w kontekście stanu faktycznego objętego hipotezą art. 59 k.c. nie jest równoznaczny z sytuacją, gdy dana czynność prawna pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w rozumieniu art. 58 § 2 k.c. Wówczas dochodzi do tak głębokiej obrazy zasad współżycia społecznego, że uzasadnione staje się dotknięcie czynności prawnej sankcją bezwzględnej nieważności. Nie podporządkowując stanu faktycznego, do którego odnosi się art. 59 k.c., skutkom przewidzianym w art. 58 § 2 k.c., ustawodawca nie dopatrzył się w samej wiedzy stron o istnieniu roszczenia osoby trzeciej podstawy uznania, że umowa czyniąca niemożliwym całkowite lub częściowe zadośćuczynienie temu roszczeniu pozostaje w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego w znaczeniu wynikającym z wymienionego art. 58 § 2 k.c. Natomiast swoją dezaprobatę dla nieliczenia się przez strony z interesem osoby trzeciej związanym z realizacją przysługującego jej roszczenia wyraził w przyznaniu tej osobie środka ochrony prawnej w formie żądania uznania umowy za bezskuteczną. Płynie stąd nieodparcie wniosek, że nie jest dopuszczalne ustalenie w oparciu o art. 58 § 2 k.c. nieważności umowy zawartej w warunkach art. 59 k.c. na tej tylko podstawie, że strony wiedziały o istnieniu roszczenia osoby trzeciej. Doprowadziłoby to bowiem do ominięcia tego przepisu. Z tych zasad skarżący słusznie dowodzi, że nie należy upatrywać przesłanek nieważności bezwzględnej czynności prawnej w tych stanach faktycznych, które w myśl przyjętych uregulowań uzasadniają jedynie roszczenie o uznanie umowy za bezskuteczną.

Natomiast nie oznacza to, że umowa, o jakiej mowa w art. 59 k.c., nie podlega skutkom z art. 58 § 2 k.c., jak każda inna czynność prawna. Jednakże do uznania jej bezwzględnej nieważności niezbędne jest wykazanie dalszych, poza wiedzą stron o istnieniu roszczenia osoby trzeciej, okoliczności świadczących o sprzeczności umowy z zasadami współżycia społecznego. Do nich zaliczyć można - przykładowo - umowę stron w celu pokrzywdzenia osoby trzeciej. Nie byłoby tu zaś z reguły wystarczające ustalenie, iż strony zdawały sobie sprawę również i z tego, że wykonanie umowy uniemożliwi zadośćuczynienie roszczeniu tej osoby, choć świadomość takiego stanu rzeczy nie powinna uchodzić uwadze sądu przy ocenie zgodności umowy z zasadami współżycia społecznego na tle całokształtu okoliczności. Ustalenie bezwzględnej nieważności umowy powoduje, że roszczenie uregulowane w art. 59 k.c. ulega konsumpcji, tracąc własny przedmiot. Tym samym można przyjąć, że istnienie roszczenia objętego hipotezą art. 59 k.c. nie wyłącza stosowania art. 58 § 2 k.c.

Przenosząc omówione zasady na grunt sprawy obecnie rozpoznawanej należy stwierdzić, że wadliwa jest przyjęta przez Sąd Rejonowy zasadnicza podstawa uznania nieważności umowy sprzedaży w tym, że pozwani wiedzieli o roszczeniu powoda.

Nie może wszakże ujść uwadze, że Sądy obydwóch instancji przy ocenie powództwa na podstawie art. 58 § 2 k.c. przytoczyły również dalsze okoliczności objęte ustaleniami sądu meriti, które posłużyły im do przyjęcia, że umowa sprzedaży zawarta została z wolą pokrzywdzenia powoda, co miałoby przesądzać o naruszeniu zasad współżycia społecznego. Chodzi tu mianowicie o niepowiadomienie powoda o sprzedaży przed upływem rocznego terminu do zaskarżenia czynności oraz kilkuletni okres korzystania z pieniędzy otrzymanych od powoda przy umowie warunkowej bez jakiejkolwiek próby zwrócenia ich, chociażby przez złożenie do depozytu sądowego. Pomijając, że nie wszystkie one zaistniały już w dniu drugiej sprzedaży, to w każdym razie - według przyjętych ustaleń - odnosiły się wyłącznie do pozwanych Ryszarda P., Wiesława P. i Marka P., którym przypisane zostało "nasilenie złej woli". Natomiast brak jest podobnych ustaleń odnoszących się do osoby pozwanej Genowefy M., co do której Sąd Rejonowy przyjął, że powzięła wiadomość o ofercie sprzedaży z ogłoszenia prasowego. Zakładając, że nie łączył ją stosunek osobistej znajomości z pozwanymi P., to na tej tylko podstawie, że pozwana chciała nabyć nieruchomość, ponosząc równocześnie ryzyko ubezskutecznienia umowy, trudno byłoby przyjąć, że działała z wolą skrzywdzenia powoda. Oceniając zatem sprawę w aspekcie zasad współżycia społecznego należało wyjaśnić, czy po stronie nabywczyni zachodziły okoliczności pozwalające przyjąć, że także i ona działała z zamiarem skrzywdzenia powoda. Do tego niezbędne było zbadanie, czy pozwana Genowefa M. ogólnie zorientowana była w całokształcie stosunków łączących powoda z pozwanymi P., a w szczególności o motywach, jakimi kierowali się oni, odstępując od przeniesienia prawa własności nieruchomości na rzecz powoda, a oferując ją do sprzedaży, innej osobie. Z okoliczności sprawy może wynikać, że niedojście do skutku umowy rozporządzającej pomiędzy powodem a pozwanymi spowodowane zostało kontrowersją co do spłaty całej ceny (por. przedmiot postępowania w sprawie ... Sądu Rejonowego w K.). Przy ocenie powództwa w oparciu o zasady współżycia społecznego kwestia ta niesłusznie została pominięta. Wprawdzie Sąd Rejonowy oddalił powództwo w cyt. wyżej sprawie, ale jedynie w oparciu o zasadę przedawnienia, przy czym jednocześnie przyjął w pisemnych motywach, że pozwany nie udowodnił, aby uiścił dalszą umówioną kwotę 300.000 złotych tytułem ceny. Aczkolwiek przeto dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia, w szczególności w odniesieniu do zaniechania zwrotu przyjętego od powoda świadczenia pieniężnego, w świetle zasad moralnych podlegają ocenie niekorzystnej dla pozwanych P., to jednak ostateczne rozstrzygnięcie sprawy zgodności drugiej sprzedaży z zasadami współżycia społecznego wymagało uwzględnienia wszystkich innych istotnych okoliczności dotyczących wzajemnych zobowiązań stron.

Natomiast, co się tyczy umowy darowizny uczynionej przez pozwaną Genowefę M. na rzecz córki i zięcia, to Sąd Rejonowy w ogóle nie wskazał okoliczności, które dyskwalifikowały tę umowę w świetle art. 38 § 2 k.c. Jej ewentualna bezprzedmiotowość nie jest bowiem przesłanką nieważności. Gdyby okazało się, że darczyńca nie był właścicielem przedmiotu darowizny, to obdarowani również nie nabyliby własności w drodze takiej czynności. Z tych zasad wyrok Sądu Rejonowego zapadł z naruszeniem art. 3 § 2 k.p.c., art. 58 § 2 oraz art. 59 k.c. Oddalenie zatem rewizji pozwanych przez Sąd Wojewódzki nastąpiło z rażącym naruszeniem art. 387 k.p.c., co skutkuje uwzględnienie rewizji nadzwyczajnej po myśli art. 422 § 2 k.p.c. poprzez uchylenie wyroków obydwu instancji i przekazanie sprawy Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania. Konieczność dalszego wyjaśniania sprawy wyłącza możliwość orzeczenia co do istoty sporu.

Uwzględnieniu rewizji nadzwyczajnej nie stoi na przeszkodzie upływ terminu z art. 421 § 2 k.p.c., gdyż trafnie skarżący przyjął, że stwierdzenie nieważności umowy przenoszącej własność nieruchomości z rażącym naruszeniem prawa godzi w konstytucyjną zasadę ochrony własności, a tym samym narusza interes Rzeczypospolitej Polskiej. Prawna ochrona własności wymaga usunięcia stanu konkurencji tytułów w drodze regulacji opartej na prawie zastosowanym prawidłowo. Regulacja taka - gdy chodzi o podważenie mocy dokumentu stanowiącego formalny tytuł własności - musi uwzględniać wymóg szczególnej wnikliwości przy badaniu okoliczności istotnych dla przeprowadzanych ocen prawnych.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.