Wyrok z dnia 2003-09-17 sygn. II CK 10/02
Numer BOS: 2174780
Data orzeczenia: 2003-09-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Należyta staranność nabywcy nieruchomości
- Czynność notarialna a należyta staranność samej strony czynności prawnej
- Wymóg konkretyzacji roszczenia; sentencja wyroku uwzględniającego powództwo na podstawie art. 59 k.c. i art. 527 k.c.
Sygn. akt II CK 10/02
Wyrok z dnia 17 września 2003 r.
Przewodniczący: SSN Mirosława Wysocka.
Sędziowie: SN Tadeusz Domińczyk (sprawozdawca), SA Grzegorz Misiurek.
Protokolant: Anna Jasińska.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Pawła T. przeciwko Wojciechowi i Janinie małżonkom S. oraz Kazimierzowi N. o uznanie umowy za bezskuteczną, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 17 września 2003 r. kasacji pozwanych Wojciecha i Janiny małżonków S. od wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł. z dnia 26 września 2001 r.,
uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu w Ł. do ponownego rozpoznania oraz rozstrzygnięcia o kosztach postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 26 września 2001 r. Sąd Apelacyjny oddalił apelację pozwanych Wojciecha i Janiny małżonków S. od wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi, którym uwzględnione zostało powództwo Pawła T. o uznanie za bezskuteczną w stosunku do niego umowy kupna- sprzedaży bliżej opisanej nieruchomości, zawartej w dniu 12 marca 1997 r. pomiędzy wymienionymi pozwanymi jako kupującymi a Kazimierzem N. jako sprzedającym.
Sąd ustalił, że umowa zawarta została z pokrzywdzeniem powoda - wierzyciela, który dysponując od kilku lat tytułem wykonawczym przeciwko Kazimierzowi N. nie mógł skutecznie należności swej wyegzekwować. W kwietniu powód 1996 r. złożył wniosek o wpisanie hipoteki przymusowej na przedmiotowej nieruchomości; nastąpiło to już po śmierci poprzedniej właścicielki nieruchomości, spadkodawczyni Kazimierza N. Wzmianka o przyjęciu wniosku o wpis hipoteki przymusowej została dokonana w księdze wieczystej w dniu 24 kwietnia 1996 r. Wniosek ten został oddalony postanowieniem wydanym w styczniu 1998 r., a więc już po zbyciu nieruchomości na podstawie spornej umowy. Wyzbycie się nieruchomości przez dłużnika pozbawiło powoda możliwości zaspokojenia, bowiem dłużnik stał się wskutek niej całkowicie niewypłacalny.
Nabywcy nieruchomości przy zachowaniu należytej staranności mogli się dowiedzieć o tym, że czynność kupna-sprzedaży nieruchomości będzie powodować pokrzywdzenie wierzyciela; wystarczające do uzyskania tej wiedzy było bowiem zapoznanie się z treścią księgi wieczystej, w której wpisano cytowaną wyżej wzmiankę. Pozwani nie zbadali księgi wieczystej i poprzestali na informacji pracownika sekretariatu dotyczącej braku obciążeń. Okoliczność, że notariusz stwierdził brak przeszkód do sporządzenia aktu notarialnego, nie ma z tego punktu widzenia znaczenia.
Kierując się przedstawionymi względami, Sąd Apelacyjny uznał, że wykazane zostały przesłanki, o których mowa w art. 527 § 1 k.c., a tym samym - że uwzględnienie powództwa przez Sąd pierwszej instancji było uzasadnione.
Kasację od wyroku Sądu Apelacyjnego pozwani Wojciech i Janina małżonkowie S. oparli na obu podstawach wymienionych w art. 3931 pkt 1 i 2 k.p.c.
W ramach podstawy pierwszej zarzucili naruszenie art. 527 § 1 k.c. w związku z art. 2 § 1, 80 § 2 i 49 prawa o notariacie oraz w związku z art. 95, 355 § 1, 429 i 474 k.c., a także art. 2, 5, 6 i 8 ustawy o księgach wieczystych i hipotece przez przyjęcie, że strona uczestnicząca w akcie notarialnym odpowiada za działania i zaniechania notariusza tak jak za własne działania i zaniechania.
W ramach drugiej podstawy kasacyjnej pozwani zarzucili naruszenie art. 316 § 1 i 328 § 2 k.p.c. przez nierozważenie, czy w ustalonych okolicznościach sprawy poleganie przez pozwanych na działaniu i pouczeniu notariusza nie ekskulpuje ich od zarzutu niedołożenia należytej staranności w uzyskaniu wiedzy, że dokonywany przez nich akt może krzywdzić wierzycieli ich kontrahenta.
W konkluzji pozwani wnieśli o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje.
Nie mogły odnieść skutku powołane w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego zarzuty naruszenia art. 95, 429 i 474 k.c. oraz naruszenia wymienionych przepisów prawa o notariacie i ustawy o księgach wieczystych i hipotece, bowiem przepisy te nie znajdowały zastosowania w niniejszej sprawie. Przedmiotem sprawy było roszczenie oparte na art. 527 § 1 k.c., i rozważeniu podlegały przesłanki jego zastosowania.
Wśród różnych koncepcji podstaw akcji pauliańskiej za dominującą uznać należy teorię zobowiązania wynikającego z ustawy; z ustawy bowiem wynika szczególny charakter zobowiązania i stosunku powstałego pomiędzy wierzycielem a osobą trzecią. Od spełnienia przesłanek określonych w przepisie zależy możliwość zrealizowania ochrony przyznanej wierzycielowi przed krzywdzącym go działaniem dłużnika.
Dlatego spośród zarzutów powołanych w kasacji, rozważenia wymagała kwestia naruszenia art. 527 § 1 i 355 § 1 k.c. Nie były kwestionowane przez skarżących inne przesłanki zastosowania art. 527 § 1 k.c., aniżeli ta, że przy zachowaniu należytej staranności mogli się oni dowiedzieć o tym, że czynność prawna spowoduje pokrzywdzenie wierzyciela ich kontrahenta (sprzedawcy nieruchomości).
W istocie całość argumentacji skarżących w tym zakresie dotyczy obowiązków notariusza sporządzającego akt kupna-sprzedaży. Przede wszystkim zauważyć trzeba, że całkowicie chybiona jest wskazana przez pozwanych postać naruszenia przepisów wymienionych w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego, która miałaby polegać na przyjęciu, "że strona uczestnicząca w akcie notarialnym odpowiada za działania i zaniechania notariusza tak jak za własne działania i zaniechania". Tego rodzaju "konstrukcja" nie została przez Sąd ani bezpośrednio, ani pośrednio zastosowana. Sąd, prawidłowo, oceniał przesłanki odpowiedzialności pozwanych ("osoby trzeciej" w rozumieniu art. 527 § 1 k.c.) , związane z ich własnych działaniem (zaniechaniem), z oceną zachowania przez nich należytej staranności.
Podnoszone w kasacji kwestie dotyczące obowiązków notariusza mogły być rozważane tylko w takim aspekcie, czy i w jakim stopniu obowiązki te rzutują na ocenę należytej staranności stron aktu notarialnego. Skarżący próbowali przekonywać do tezy, jakoby powierzenie czynności notariuszowi zwalniało ich z aktów własnej staranności, w tym zapoznania się z treścią księgi wieczystej.
Wobec tego, że proces niniejszy nie jest procesem odszkodowawczym pomiędzy stroną aktu notarialnego a notariuszem, znaczna część wywodów kasacji poświęcona obowiązkom i zasadom odpowiedzialności notariusza jest bezprzedmiotowa.
Istotnie, z powołanego w kasacji art. 80 § 2 prawa o notariacie wynika obowiązek notariusza czuwania nad należytym zabezpieczeniem praw i słusznych interesów stron oraz innych osób, dla których czynność ta może powodować skutki prawne; wątpliwości wywołuje w praktyce zwłaszcza zakres obowiązku udzielania stronom niezbędnych wyjaśnień, wynikający z art. 80 § 3 prawa o notariacie (nieobjętego podstawą kasacji). W tej kwestii można poprzestać na ogólnym stwierdzeniu, że zarówno w piśmiennictwie, jak i orzecznictwie wyraźnie zaznacza się obecnie tendencja do szerokiego ujmowania obowiązków notariusza. Ma to niewątpliwie znaczenie przy ocenie przesłanek jego odpowiedzialności odszkodowawczej, opartej na art. 49 prawa o notariacie. Jak już jednak wskazano, nie to jest przedmiotem niniejszego procesu.
W procesie tym ocenie podlegało zachowanie należytej staranności przez pozwanych. Rację mają skarżący, gdy twierdzą, że chodzi tu o staranność ogólnie wymaganą w stosunkach danego rodzaju (art. 355 § 1 k.c.) oraz że ocena dokonywana jest przy uwzględnieniu konkretnych okoliczności danej sprawy. Stanowczo odrzucić trzeba tezę, jakoby fakt dokonywania określonej czynności przy udziale notariusza generalnie zwalniał stronę aktu od jakichkolwiek aktów własnej staranności. Nie jest bowiem tak, by powierzenie czynności notariuszowi było automatycznie równoznaczne z dochowaniem należytej staranności przez stronę. W ramach danych okoliczności sprawy, konkretyzujących przesłanki oceny owej staranności, decydujące znaczenie ma to, o jakim akcie jest tu mowa; otóż aktem tym miało być zapoznanie się przez nabywców nieruchomości z księgą wieczystą nieruchomości, w czym - co wynika z ustaleń - nie doznawali żadnych przeszkód, lecz go po prostu zaniechali. Sprawdzenie treści księgi wieczystej nabywanej nieruchomości jest czynnością prostą, a zarazem oczywistą, elementarną. Można jej oczekiwać od kupującego nieruchomość, niezależnie od obowiązków ciążących na notariuszu. Warto pamiętać, że umowę zawierają pomiędzy sobą strony, a nie notariusz. Staranność należyta, a więc oczekiwana w stosunkach danego rodzaju, nie jest - wbrew temu, co twierdzi się w kasacji - "pochodną" obowiązku wynikającego z ustawy; innymi słowy - brak ustawowego obowiązku sprawdzania przez stronę umowy wpisu lub wzmianki o wpisie w księdze wieczystej nie oznacza, że zaniechanie takiego sprawdzenia pozostaje bez wpływu na ocenę zachowania przez stronę należytej staranności. Należy przy tym wyraźnie zaakcentować, że w art. 527 § 1 k.c. przesłanką roszczenia wierzyciela jest to, że osoba trzecia "mogła się dowiedzieć" o jego pokrzywdzeniu. Właśnie przy uwzględnieniu ustalonych okoliczności sprawy, nie sposób zaprzeczyć istnieniu tej przesłanki.
Aczkolwiek zatem nie można generalnie wykluczyć, że powierzenie wykonania czynności osobie (tu: notariuszowi), na której ciążą określone obowiązki, w tym obowiązek udzielenia wyjaśnień dotyczących dokonywanej czynności, może mieć znaczenie z punktu widzenia oceny dochowania należytej staranności przez samą stronę tej czynności, to w okolicznościach sprawy brak było podstaw do zakwestionowania tej przesłanki roszczenia wierzyciela.
Chociaż wypada zgodzić się z zarzutem skarżących, że Sąd nie odniósł się w sposób wyodrębniony do kwestii wpływu obowiązków notariusza na ocenę staranności pozwanych, to z uzasadnienia zaskarżonego wyroku dostatecznie jasno wynikają przyczyny, dla których przypisał im brak należytej staranności. Zarzut naruszenia art. 328 § 2 k.p.c. nie mógł więc odnieść skutku, tym bardziej, że nie może być w omówionej sytuacji mowy o wpływie tego uchybienia na wynik sprawy. Zarzut naruszenia art. 316 § 1 k.p.c. nie znajduje w sprawie żadnego uzasadnienia.
W ramach powołanej podstawy naruszenia art. 527 § 1 k.c. konieczne natomiast było uwzględnienie istotnego uchybienia polegającego na braku sprecyzowania zakresu bezskuteczności zaskarżonej czynności prawnej pod względem przedmiotowym. Bezskutecznością może być objęta jedynie czynność prawna dłużnika maksymalnie do rozmiarów konkretnej wierzytelności przysługującej wierzycielowi. Dlatego sentencja wyroku wydanego na podstawie art. 527 § 1 k.c. zawsze musi określać wierzytelność, której ochronie ma on służyć; ten składnik orzeczenia jest nieodzowny dla zapewnienia prawidłowej wykonalności wyroku. Kwestia ta była przedmiotem licznych wypowiedzi Sądu Najwyższego (por., spośród wielu, wyrok z dnia 13 lutego 1970 r., III CRN 546/99, OSN 1970 nr 10, poz. 192, uchwałę z dnia 11 października 1995 r., III CZP 139/95, OSNC 1996, nr 1, poz. 17, oraz niepublikowane wyroki z dnia 2 lutego 2000 r., II CKN 236/99 i z dnia 5 czerwca 2002 r., II CKN 1336/00).
To naruszenie art. 527 § 1 k.c. prowadziło do uchylenia zaskarżonego wyroku (art. 39313 § 1 k.p.c.).
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.