Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1992-08-21 sygn. I KZP 26/92

Numer BOS: 2145460
Data orzeczenia: 1992-08-21
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I KZP 26/92

Uchwała z dnia 21 sierpnia 1992 r.,

Nienależyta obsada sądu, o której mowa w art. 388 pkt 2 k.p.k., zachodzi również wtedy, gdy sąd pierwszej instancji rozpozna w składzie jednego sędziego i dwóch ławników sprawę przekazaną mu do ponownego rozpoznania przez sąd odwoławczy ze wskazaniem na potrzebę rozważenia przyjęcia kwalifikacji prawnej czynu, za który ustawa przewiduje karę śmierci (art. 19 § 1 k.p.k.).

Przewodniczący: Sędzia J. Bratoszewski (sprawozdawca). Sędziowie: L. Kubicki, E. Strużyna.

Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: W. Grzeszczyk.

Sąd Najwyższy w sprawie Jacka C., Bogdana G. i Romana L., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu - postanowieniem z dnia 12 maja 1992 r. - zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"Czy rozpoznanie przez sąd I instancji w składzie określonym art. 19 § 1 k.p.k. - tzn. jednego sędziego i dwóch ławników, przekazanej mu przez sąd odwoławczy sprawy - w następstwie uchylenia zaskarżonego wyroku - ze wskazaniem na potrzebę rozważenia w oparciu o ponownie przeprowadzone dowody możliwości zastosowania w odniesieniu do będącego przedmiotem rozpoznania przestępstwa innej (surowszej) niż dotychczas kwalifikacji prawnej, związanej z czynem, za który ustawa przewiduje karę śmierci (z art. 148 § 1 k.k.) stanowi naruszenie art. 388 pkt 2 k.p.k. z uwagi na treść art. 19 § 2 k.p.k.?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

 Uzasadnienie

W akcie oskarżenia zarzucono oskarżonym popełnienie szeregu czynów, polegających na dokonywaniu umyślnych podpaleń różnych obiektów mieszkalnych i gospodarczych (które to czyny zakwalifikowano z art. 138 § 1 lub 212 § 2 k.k.), a wśród nich także czynu, polegającego nie tylko na sprowadzeniu pożaru domu wczasowego, ale i nieumyślnym spowodowaniu śmierci pięciu osób. Ten ostatni czyn zakwalifikowano w akcie oskarżenia z art. 138 § 1 w zw. z art. 152 w zw. z art. 10 § 2 k.k.

Identyczną kwalifikację prawną tego czynu przyjął także Sąd Wojewódzki w pierwszym wydanym przez siebie wyroku skazującym oskarżonych.

Na skutek wniesionej przez oskarżyciela posiłkowego rewizji na niekorzyść oskarżonych, domagającej się przyjęcia co do tego czynu kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 148 § 1, a nie art. 152 k.k., wyrok ten został co do tego czynu przez Sąd Apelacyjny uchylony, a sprawa przekazana Sądowi Wojewódzkiemu do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu wyroku Sąd Apelacyjny zwrócił uwagę na potrzebę rozważenia przy ponownym rozpoznaniu sprawy wielu okoliczności w celu ustalenia, czy w odniesieniu do śmierci 5 osób, poniesionej w wyniku sprowadzenia przez oskarżonych pożaru, nie wchodzi w grę ich działanie z zamiarem ewentualnym, co skutkowałoby kumulatywną kwalifikację prawną ich czynu z art. 148 § 1, a nie art. 152 k.k.

Pomimo tych wskazań Sąd Wojewódzki rozpoznał sprawę ponownie w zwykłym składzie, to jest jednego sędziego i dwóch ławników, wydając wyrok skazujący oskarżonych, z zachowaniem uprzednio przyjętej kwalifikacji prawnej, to jest z art. 138 § 1 w zw. z art. 152 w zw. z art. 10 § 2 k.k.

Rozpoznając rewizję oskarżyciela posiłkowego od tego wyroku, konsekwentnie domagającą się przyjęcia kumulatywnej kwalifikacji prawnej z art. 138 § 1 w zw. z art. 148 § 1 i art. 10 § 2 k.k. Sąd Apelacyjny powziął wątpliwość, czy Sąd Wojewódzki rozpoznający sprawę ponownie był sądem "należycie obsadzonym", a w szczególności, czy wskazania zawarte w poprzednim wyroku Sądu Apelacyjnego nie zobowiązywały Sądu Wojewódzkiego do rozpoznania sprawy w składzie dwóch sędziów i trzech ławników, a to ze względu na treść art. 19 § 2 k.p.k.

Powyższe wątpliwości legły u podstaw przedstawienia Sądowi Najwyższemu przez ten Sąd zagadnienia prawnego opisanego na wstępie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Na tle dość nietypowego układu procesowego, jaki zaistniał w niniejszej sprawie, zagadnieniem wymagającym zasadniczej wykładni ustawy jest w istocie po pierwsze to, czy stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego co do potrzeby rozważenia przy ponownym rozpoznaniu sprawy określonej kwalifikacji prawnej czynu są "zapatrywaniami prawnymi lub wskazaniami co do dalszego postępowania" i jako takie są w myśl art. 391 § 3 k.p.k. wiążące dla sądu, któremu sprawę przekazano do ponownego rozpoznania, czy też nimi nie są, a po wtóre, jak należy w takim wypadku rozumieć określenie "w sprawach o przestępstwa" użyte w art. 19 § 2 k.p.k., a w szczególności, czy chodzi tu o kwalifikację prawną zaproponowaną w akcie oskarżenia, czy wskazaną w wyroku sądu odwoławczego jako możliwą.

Rozważając te kwestie Sąd Najwyższy wyraża pogląd, że stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, uchylającego zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującego sprawę do ponownego rozpoznania, wskazujące na realnie rysującą się możliwość przyjęcia innej kwalifikacji prawnej czynu oskarżonych oraz na potrzebę uzupełnienia postępowania dowodowego, są zarówno "zapatrywaniami prawnymi", jak i "wskazaniami co do dalszego postępowania". Oznacza to - zgodnie z treścią art. 391 § 3 k.p.k. - że są one wiążące dla sądu, któremu przekazano sprawę do ponownego rozpoznania. Owo związanie nie ma - rzecz jasna - charakteru ostatecznego, uniemożliwiającego temu sądowi przyjęcie w swym wyroku odmiennej kwalifikacji prawnej, którą w świetle przeprowadzonych dowodów uzna za słuszną (działa tu bowiem klauzula rebus sic stantibus), jednakże we wstępnym etapie postępowania, które następuje bezpośrednio po przekazaniu sprawy przez sąd odwoławczy, jest ono w pełni aktualne, aż do czasu zajęcia ewentualnego odmiennego, merytorycznego stanowiska w wyroku (czy innym orzeczeniu kończącym postępowanie). W konkretnej sprawie wynikające z zapatrywań prawnych i wskazań sądu odwoławczego związanie sądu pierwszej instancji rozumieć więc należało nie tylko jako potrzebę merytorycznego rozważenia trafności kwalifikacji prawnej zarzucanego oskarżonym czynu, ale i jako konieczność dokonania tej oceny we właściwym składzie sądu. Podkreślić bowiem należy, że zarówno właściwość rzeczowa sądu, jak i rozpoznanie sprawy przez sąd "należycie obsadzony" są zależne od kwalifikacji prawnej czynu, której ocena może przecież ulegać w toku procesu zmianom. Ocena ta może nastąpić nie tylko w wyroku kończącym merytorycznie postępowanie, czy nawet w incydentalnym postanowieniu wydanym na podstawie art. 25 § 1 k.p.k., ale także w wyroku sądu drugiej instancji uchylającym wyrok sądu pierwszej instancji i przekazującym sprawę do ponownego rozpoznania.

W wypadku zaś, gdy u podstaw ostatnio wymienionego rozstrzygnięcia leży stwierdzenie o potrzebie "rozważenia" przy ponownym rozpoznaniu sprawy takiej kwalifikacji prawnej, której przyjęcie uzasadnia w myśl art. 19 § 2 k.p.k. konieczność rozpoznania sprawy w innym (szerszym) składzie sądu, rozstrzygnięcie to, choć wyrażone jedynie w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, uznać należy za równorzędne z rozstrzygnięciem o właściwości sądu na podstawie art. 25 § 1 k.p.k.

Nie ulega bowiem wątpliwości, że gdyby rozważana w niniejszej sprawie przez sąd odwoławczy możliwość przyjęcia kwalifikacji prawnej z art. 148 § 1 k.k. skutkowała zmianę właściwości rzeczowej sądu, to te same argumenty, które zostały przytoczone w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, mogłyby posłużyć jako argumenty do podjęcia właśnie takiego postanowienia.

Skoro jednak sąd odwoławczy nie miał w niniejszej sprawie innej prawnej możliwości wyrażenia swego stanowiska, jak tylko w postaci uchylenia zaskarżonego wyroku z równoczesnym jednak przedstawieniem swych zapatrywań prawnych i wskazań co do dalszego postępowania w uzasadnieniu tego wyroku, to nie można z tego wyciągnąć wniosku, że kwalifikacja prawna czynu pierwotnie zaproponowana w akcie oskarżenia pozostała bez zmian. W istocie została ona bowiem zakwestionowana, ze wskazaniem potrzeby rozważenia kwalifikacji prawnej z art. 148 § 1 k.k., co uzasadniało rozpoznanie tej sprawy w składzie dwóch sędziów i trzech ławników (art. 19 § 2 k.p.k.).

Nadawanie w tej sytuacji jakiegokolwiek innego charakteru zapatrywaniom prawnym i wskazaniom co do dalszego postępowania, wyrażonym w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, oznaczałoby w istocie zignorowanie ratio legis przepisu art. 391 § 3 k.p.k., u podstaw którego leży chęć uniknięcia ponownego popełnienia przez sąd pierwszej instancji błędów dostrzeżonych przez sąd odwoławczy w poprzednim postępowaniu.

Nie można - rzecz jasna - nie dostrzec, że wskazanie przez sąd odwoławczy na samą tylko możliwość przyjęcia takiej kwalifikacji prawnej czynu, która uzasadnia konieczność rozpoznania sprawy w składzie dwóch sędziów i trzech ławników nie jest równoznaczne ze stanowczym stwierdzeniem, że sprawa ta dotyczy czynu, który jest (w rzeczywistości) czynem "zagrożonym karą śmierci". Wskazanie na taką możliwość spełnia tu w istocie identyczne funkcje, jak przewidziane w art. 346 k.p.k. uprzedzenie stron o możliwości zmiany kwalifikacji prawnej, co nie zawsze musi skutkować zmianę trybu postępowania, składu sądu, czy nawet wydanie postanowienia o uznaniu swej niewłaściwości rzeczowej.

W sytuacji opisanej w pytaniu prawnym sąd odwoławczy, który nie znajduje dostatecznych podstaw do merytorycznej zmiany zaskarżonego wyroku przez przyjęcie odmiennej kwalifikacji prawnej czynu, lecz decyduje o uchyleniu tegoż wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpoznania, praktycznie nie ma jednak innej możliwości zakwestionowania przyjętej w zaskarżonym wyroku kwalifikacji prawnej czynu, jak tylko przez wskazanie, że na podstawie okoliczności sprawy realnie rysuje się możliwość przyjęcia innej kwalifikacji prawnej czynu, którą należy "rozważyć" przy ponownym rozpoznaniu. Dlatego też Sąd Najwyższy uznaje, że w takim wypadku zasady racjonalnego postępowania wymagają, aby takiego "rozważenia" dokonał sąd pierwszej instancji nie w "węższym" składzie, lecz w "szerszym" składzie, o którym mowa w art. 19 § 2 k.p.k.

Za przyjęciem takiego poglądu przemawiają bowiem także względy czysto pragmatyczne. Rozpoznanie takiej sprawy w zwykłym składzie niejako już z góry przesądzałoby niemożność ewentualnego przyjęcia, że czyn oskarżonych stanowi zbrodnię, o której mowa w art. 148 § 1 k.k., a to ze względu na rozpoznanie tej sprawy w niewłaściwym składzie, niezgodnie z art. 19 § 2 k.p.k. Powodowałoby to wiele komplikacji. W wypadku bowiem uznania po przeprowadzeniu rozprawy w zwykłym składzie, że należy przyjąć kwalifikację prawną z art. 148 § 1 k.k., sąd ten musiałby odroczyć rozpoznanie sprawy i skierować ją do rozpoznania przez skład określony w art. 19 § 2 k.p.k., który z kolei nie byłby związany stanowiskiem składu zwykłego.

Okoliczność, że w niniejszej sprawie po ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Wojewódzki nie przyjął kwalifikacji prawnej czynu oskarżonych z art. 148 § 1 k.k. nie może tu mieć żadnego znaczenia. Błąd został bowiem popełniony wcześniej, przez sam fakt rozpoznania sprawy w niewłaściwym składzie (a przecież nie można wykluczyć, że wyrok wydany we właściwym składzie mógłby być inny), przy czym nie może tu wchodzić w grę jakakolwiek konwalidacja uprzednio popełnionego uchybienia, zwłaszcza że wydany wyrok nie jest prawomocny, lecz został zaskarżony, a przedmiotem zaskarżenia jest właśnie prawidłowość kwalifikacji prawnej czynu.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy uznał za konieczne uchwalić jak na wstępie.

OSNKW 1992 r., Nr 9-10, poz. 67

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.