Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2003-07-02 sygn. II KK 268/02

Numer BOS: 2145240
Data orzeczenia: 2003-07-02
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KK 268/02

Postanowienie

z dnia 2 lipca 2003 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Elżbieta Sadzik.

Sędziowie SN: Halina Gordon-Krakowska, Józef Skwierawski (spr.).

Prokurator Prokuratury Krajowej: Bogumiła Drozdowska.

Sąd Najwyższy w sprawie Andrzeja Leszka B. skazanego za przestępstwo określone w art. 204 § 1 i 2 kk i inne, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 2 lipca 2003 r., kasacji, wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Okręgowego z dnia 25 października 2001 r. zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego z dnia 6 czerwca 2001 r.,

oddala kasację jako oczywiście bezzasadną, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża skazanego Andrzeja Leszka B.

Uzasadnienie

Wyrokiem Sądu Rejonowego z dnia 6 czerwca 2001 r. Andrzej B. uznany został za winnego popełnienia przestępstw określonych w art. 204 § 1 kk i art. 204 § 2 kk w zw. z art. 11 § 2 kk, art. 242 § 2 kk w zw. z art. 18 § 3 kk, a także art. 239 § 1 kk i art. 233 § 1 kk w zw. z art. 11 § 2 kk. Sąd wymierzył oskarżonemu za każdy z tych czynów karę pozbawienia wolności w rozmiarze - odpowiednio - 1 roku i 6 miesięcy i dwukrotnie 1 roku, a na podstawie art. 85 kk i art. 86 § 1 kk karę łączną 3 lat pozbawienia wolności.

Sąd Okręgowy - po rozpoznaniu apelacji obrońcy A.B., a także obrońcy skazanego tym samym wyrokiem Jakuba Z. - wyrokiem z dnia 25 października 2001 r. zmienił zaskarżony wyrok w stosunku do Andrzeja B. w ten sposób, że karę wymierzoną mu za przestępstwo określone w art. 242 § 2 kk w zw. z art. 18 § 3 kk obniżył do 6 miesięcy pozbawienia wolności, a karę łączną do wysokości 2 lat i 6 miesięcy. W pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Kasację od wyroku Sądu Okręgowego wniósł obrońca A.B. W kasacji podniesiono zarzut "rażącego naruszenia prawa, mogącego mieć wpływ na treść wyroku, przez całkowite zbagatelizowanie przez Sąd II instancji apelacyjnego zarzutu obrazy art. 117 § 1 i 2 kpk oraz art. 316 § 1 kpk w zw. z art. 316 § 3 kpk, w wyniku niepowiadomienia o terminie przesłuchania świadków rosyjskojęzycznych (...) ani oskarżonego, ani jego obrońcy, co w ocenie autora kasacji zdecydowanie ograniczyło prawo do obrony oskarżonego - oraz faktyczne nieodniesienie się do apelacyjnego zarzutu dotyczącego bezkrytycznego uznania za wiarygodne zeznań świadka C., mimo przedstawionych w apelacji ewidentnych sprzeczności i nieścisłości tkwiących w zeznaniach tego świadka, a także motywów, jakie miał i korzyści, jakie mógł osiągnąć obciążając oskarżonego B".

Obrońca wniósł o uchylenie obu zapadłych wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

W pisemnej odpowiedzi na kasację, Prokurator Okręgowy wniósł o oddalenie kasacji twierdząc, że naruszenie wskazanych wyżej przepisów nie miało wpływu na treść wyroków - a uczestniczący w rozprawie kasacyjnej prokurator Prokuratury Krajowej wniósł o oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej, skoro nie doszło do naruszenia postanowień wskazanych w kasacji przepisów prawa procesowego.

Uzasadnienie prawne

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasację należało oddalić z powodu jej oczywistej bezzasadności (art. 535 § 2 kpk). Niekwestionowana przez Autora kasacji chronologia czynności procesowych podejmowanych przez organ ścigania po wszczęciu postępowania karnego, ustalona na podstawie dokumentów pozostających w aktach sprawy, pozwala stwierdzić, że zarzut naruszenia wszystkich wskazanych w kasacji przepisów pozbawiony jest podstaw faktycznych. Z dokumentów tych wynika, że Swietłana K., Aksana L. i Aksana U. przesłuchane zostały w charakterze świadków przez funkcjonariusza policji w dniu 9 października 2000 r., przez prokuratora w dniu 10 października w godzinach rannych, a przez sąd - na podstawie art. 316 § 3 kpk - w tym samym dniu we wczesnych godzinach popołudniowych. Po dokonaniu tych czynności, o godzinie 1750 rozpoczęto - od ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów - przesłuchanie Andrzeja B. w charakterze podejrzanego.

Nie budzi zatem żadnych wątpliwości ustalenie, że w czasie wykonywania czynności przesłuchania wymienionych wyżej świadków, A.B. nie był podejrzanym, a więc stroną postępowania. Osoba, w stosunku do której nie wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ani nie przesłuchano jej w charakterze podejrzanego po uprzednim poinformowaniu jej o treści zarzutu, może być jedynie tzw. osobą podejrzaną, niekorzystającą z uprawnień, które przysługują podejrzanemu, jako stronie procesowej. Stwierdzenie to wynika wprost z treści precyzyjnej definicji podejrzanego, zamieszczonej w art. 71 § 1 kpk. Nie trzeba dodawać, że wszystkie postanowienia art. 316 kpk posługują się pojęciem podejrzanego, jako jednej ze stron postępowania, korzystających z uprawnień przewidzianych w przepisach tego artykułu. Wskazane w nich strony postępowania wyznaczają jednocześnie zakres osób uprawnionych do wzięcia udziału w czynności procesowej i wymagających zawiadomienia o jej terminie, w rozumieniu postanowień zawartych w art. 117 kpk.

Jest zatem oczywiste, że A.B., nie będąc w chwili przesłuchiwania wskazanych świadków stroną postępowania, nie był uprawniony do wzięcia udziału w tych czynnościach.

Konkluzja ta w równym stopniu dotyczy udziału w tych czynnościach adwokata, który - z powodu udzielenia mu pełnomocnictwa do obrony przez osobę podejrzaną, a nie podejrzanego - nie był uprawniony do podejmowania czynności obrońcy w procesie karnym. Nie istniała przecież wówczas strona procesowa, w której interesie mógłby występować. Osoba podejrzana, nawet zatrzymana - jak w niniejszej sprawie - wobec której nie dokonano jeszcze czynności określonej w art. 71 § 1 kpk, może wprawdzie korzystać z pomocy adwokata (vide art. 245 § 1 kpk), lecz nie jest on wówczas jej obrońcą w procesie, bo status obrońcy uzyskać może dopiero z chwilą dokonania czynności procesowej kreującej stronę procesową, której przysługuje prawo do obrony.

Niezależnie zatem od przyczyny podniesienia w kasacji zarzutu rażącego naruszenia wskazanych w niej przepisów, zarzut uznać należało za pozbawiony podstaw. Jest on najpewniej wynikiem przeoczenia przez Autora kasacji chronologii czynności procesowych w tej sprawie, skoro wątpliwości natury prawnej nie mogły powstać na tle zupełnie niekontrowersyjnego stanu prawnego w tej kwestii. Wypada w tym miejscu zauważyć, że prawnych konsekwencji kolejności czynności procesowych w tej sprawie nie dostrzegł również ani Sąd Okręgowy, ani Prokurator Okręgowy. Oczywista bezzasadność omówionego zarzutu kasacji zwalnia od obowiązku wykazywania, że nie powstały opisane w kasacji skutki rzekomego uchybienia w zakresie prawa do obrony.

Niezasadny jest również drugi z podniesionych w kasacji zarzutów, wskazujący (choć Autor kasacji nie czyni tego) na naruszenie art. 457 § 2 kpk w zakresie, w jakim Sąd Okręgowy "bardzo zdawkowo i ogólnikowo odniósł się do argumentów apelacji, kwestionujących wiarygodność pomówień św. C.". Sąd Rejonowy obszernie i wnikliwie ocenił zeznania tego świadka. Uznał je za wiarygodne, oceniając je w całokształcie materiału dowodowego i znajdując ich potwierdzenie - przynajmniej częściowe - w innych faktach i dowodach, w zakresie odpowiadającym skazaniu A.B. za każdy z przypisanych mu czynów. W apelacji wskazano na takie okoliczności sprzeciwiające się uznaniu tych zeznań za wiarygodne, które nie znajdują żadnego odzwierciedlenia w przeprowadzonych przez Sąd dowodach. Trafnie zatem Sąd Okręgowy - podkreślając wyczerpujące uzasadnienie Sądu Rejonowego w tym zakresie - ograniczył się do wyrażenia oceny, iż argumentacja apelacji nie znajduje potwierdzenia, ani w treści zeznań świadka, ani w żadnych innych dowodach. Trzeba przyjąć, że obowiązek podania przez sąd odwoławczy, dlaczego określone zarzuty uznaje za zasadne albo niezasadne, jest co do zakresu wypowiedzi zróżnicowany, zależy bowiem od jakości uzasadnienia sądu pierwszej instancji w określonej kwestii, jak i od konkretności argumentów zawartych w środku odwoławczym.

Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy orzekł jak na wstępie.

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.