Wyrok z dnia 1993-09-10 sygn. I CRN 115/93
Numer BOS: 2138303
Data orzeczenia: 1993-09-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Forma oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania
- Wykonanie prawa zatrzymania; roszczenie o zwrot nakładów
- Forma oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania
- Zwaloryzowana wartość objęta prawem zatrzymania z art. 497 w zw. z art. 496 k.c.
Sygn. akt I CRN 115/93
Wyrok z dnia 10 września 1993 r.
Prawem zatrzymania z art. 497 w zw. z art. 496 k.c. objęta jest zrewaloryzowana - stosownie do kryteriów art. 3581 § 3 k.c. - wartość świadczenia pieniężnego, nie zaś jedynie wartość nominalna tego świadczenia.
Przewodniczący: sędzia SN B. Myszka.
Sędziowie SN: B. Czech, T. Wiśniewski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Edwarda W. i Genowefy W. przeciwko Zdzisławowi P. i Iwonie S.-P. o wydanie nieruchomości i zapłatę, na skutek rewizji nadzwyczajnej Rzecznika Praw Obywatelskich nr (...) od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Szczecinie z dnia 19 stycznia 1993 r. sygn. akt (...)
uchylił zaskarżony wyrok w części oddalającej rewizję pozwanych (pkt II in fine) oraz w części orzekającej o kosztach procesu (pkt I i III), a także poprzedzający go wyrok Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 13 listopada 1991 r., sygn. akt (...) w części uwzględniającej powództwo (pkt I i II) i orzekającej o kosztach procesu (pkt IV i V), przekazując sprawę w tym zakresie Sądowi Rejonowemu w Szczecinie do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 13 listopada 1991 r. Sąd Rejonowy nakazał pozwanym, Iwonce S.-P. i Zdzisławowi P., aby wydali powodom, Genowefie W. i Edwardowi W., nieruchomość, składającą się z działki zabudowanej domem mieszkalnym, położonej w S. przy ul. Majowej 3, oraz zasądził od pozwanych na rzecz powodów kwotę 43.210.000 zł z ustawowymi odsetkami z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z tej nieruchomości; dalej idące powództwo zaś oddalił, znosząc zarazem koszty procesowe stron i odstępując od obciążenia ich brakującą opłatą sądową.
Sąd Rejonowy ustalił, że po pertraktacjach w sprawie sprzedaży przedmiotowej nieruchomości strony uzgodniły cenę kupna na kwotę 10.000.000 zł. Cenę tę w kilku ratach pozwani przekazali powodom. W grudniu 1986 r. na podstawie ustnego porozumienia pozwani zamieszkali w nieruchomości powodów. Od tej chwili zaczęli ponosić świadczenia związane z tą nieruchomością. Latem 1987 r. pozwany przeprowadził remont domu, w szczególności położył nowy dach, usunął zbutwiałe tynki ścian budynku, wymienił kręgi szamba, zaadaptował też niektóre pomieszczenia piwniczne na mieszkalne. Pomimo uzgodnień i ustalenia terminu w Państwowym Biurze Notarialnym w S., strony nie zawarły jednak ostatecznie umowy sprzedaży w formie aktu notarialnego, gdyż powodowie, powołując się na zjawisko inflacji, podwyższyli cenę nieruchomości do kwoty 30.000.000 zł, na co pozwani nie przystali. W tej sytuacji listem poleconym z dnia 21 czerwca 1988 r. powodowie wezwali pozwanych bądź to do wyrażenia zgody na nową propozycję ceny, bądź też do opuszczenia nieruchomości w terminie do dnia 31 grudnia 1988 r. i zapłacenia jednocześnie kwoty po 80.000 zł miesięcznie za bezumowne korzystanie z nieruchomości w okresie od dnia 1 grudnia 1986 r. do dnia 31 sierpnia 1988 r. Wobec odrzucenia przez pozwanych tych żądań powodowie w dniu 28 czerwca 1988 r. wystąpili przeciwko nim z powództwem o wydanie nieruchomości i zapłatę.
Mając na względzie te ustalenia Sąd Rejonowy uznał, że powództwo w przeważającym stopniu, w szczególności oparte na podstawie art. 222 § 1 i art. 224 § 2 k.c., jest uzasadnione. Tak np. zasługiwało na uwzględnienie powództwo o wydanie, ponieważ strony nie zawarły umowy sprzedaży w formie notarialnej i tym samym pozwani zajmują sporną nieruchomość bez tytułu prawnego. Jeżeli zaś chodzi o żądanie wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z nieruchomości, to Sąd Rejonowy, zasądzając od pozwanych kwotę 43.210.000 zł z odsetkami, kierował się porównawczo cennikami stosowanymi przez jedno z (...) przedsiębiorstw turystycznych za najem kwater bez umeblowania i pościeli, jak również wysokością czynszów płaconych przez studentów i aplikantów z tytułu wynajmu pojedynczych pokoi. W następstwie dalej idące powództwo w tym zakresie oddalił jako wygórowane.
W związku ze zgłoszonym przez pozwanych zarzutem prawa zatrzymania z art. 497 w zw. z art. 496 k.c. Sąd Rejonowy zajął stanowisko, że jest on bezzasadny, gdyż powodowie zaoferowali im zwrot ceny, wobec zaś odmowy przez nich jej przyjęcia zawarli w pozwie wniosek o zezwolenie na złożenie kwoty 8.000.000 zł do depozytu sądowego. Z kolei zarzut potrącenia, związany z poczynionymi przez pozwanych nakładami, Sąd uznał za przedwczesny, gdyż użytkownicy mogą żądać zwrotu nakładów dopiero z chwilą wydania nieruchomości. Z tej przyczyny Sąd nie badał w ogóle wartości i charakteru tych nakładów.
Rewizję powodów co do wyroku w części oddalającej powództwo oraz rewizję pozwanych odnośnie do wyroku uwzględniającego powództwo Sąd Wojewódzki w Szczecinie wyrokiem z dnia 19 stycznia 1993 r. oddalił, zmieniając jedynie orzeczenie w zakresie kosztów zastępstwa procesowego. Sąd Wojewódzki podzielił argumentację Sądu I instancji, ponadto zaś miał na uwadze, że w dniu 12 stycznia 1993 r. powodowie złożyli kwotę 8.000.000 zł do depozytu sądowego.
Wyrok Sądu Wojewódzkiego przed upływem terminu przewidzianego w art. 421 § 2 k.p.c. zaskarżył rewizję nadzwyczajną Rzecznik Praw Obywatelskich. W rewizji tej skarżący, zarzucając rażąco naruszenie art. 3581 § 3, art. 461 § 1, art. 496 i 497 k.c. oraz art. 316 § 1, art. 320 i 381 § 2 k.p.c., wnosił o uchylenie tego wyroku wraz z poprzedzającym go wyrokiem Sądu Rejonowego w Szczecinie z dnia 13 listopada 1991 r. i przekazanie sprawy wymienionemu Sądowi Rejonowemu do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Rewizja nadzwyczajna jest całkowicie uzasadniona. Nie ulega wątpliwości, że prawo zatrzymania może być uwzględnione przez sąd tylko w razie zgłoszenia przez pozwanego odpowiedniego zarzutu. Istotą bowiem prawa zatrzymania jest, że realizuje się je w formie zarzutu. Wstępną przeto kwestią wymagającą rozstrzygnięcia jest zagadnienie, czy pozwani w toku niniejszej sprawy w swojej obronie tego rodzaju zarzut w ogóle zgłosili. Podkreślić przy tym należy, że zarówno przepisy kodeksu cywilnego, jak i kodeksu postępowania cywilnego nie zawierają żadnej normy, która bądź to wprowadzałaby jakąś szczególną formę oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania, bądź też ograniczałyby możliwość prawa zatrzymania w czasie. Z natury swej zarzut prawa zatrzymania podnosi się po zapozwaniu przez drugą stronę o wykonanie obowiązku zwrotu. Analiza akt sprawy wskazuje, że pozwani powoływali się na prawo zatrzymania zarówno w toku postępowania przed Sądem Rejonowym, jak i przed Sądem Wojewódzkim. Tak np. w piśmie procesowym z dnia 14 października 1991 r. (k. 160 i 161) stwierdzają jednoznacznie, że wobec wydania im nieruchomości przez powodów stali się samoistnymi posiadaczami w dobrej wierze i że mają prawo zamieszkiwać w tej nieruchomości co najmniej do czasu zwrotu przez powodów uzyskanego świadczenia i to w formie zrewaloryzowanej. Pomijając kwestię niesłuszności stanowiska, że byli oni co do posiadania spornej nieruchomości w dobrej wierze, jako że w grę wchodzić może tylko zła wiara, podkreślić trzeba, że powyższe stwierdzenie, to co najmniej dorozumiane powołanie się na prawo zatrzymania. Pozwani bowiem, podkreślając, że są uprawnieni do zamieszkiwania w tej nieruchomości do czasu otrzymania świadczenia wzajemnego, wyrazili wolę zatrzymania nieruchomości. Nie ma zaś żadnych przeszkód, by powołanie się na prawo zatrzymania nastąpiło nie w sposób wyraźny, lecz jedynie dorozumiany. W odniesieniu do omawianej sytuacji wchodziłoby w grę, oczywiście, prawo zatrzymania, w którym mowa w art. 497 w zw. z art. 496 k.c. Dodać jednak należy, że w tym samym piśmie procesowym pozwani podnieśli, że na nieruchomość powodów poczynili nakłady w wysokości około 110 milionów złotych. Kontekst tej wypowiedzi przemawia za uznaniem, że zamiarem pozwanych było również skorzystanie z prawa zatrzymania na podstawie art. 461 § 1 k.c.
W świetle takiego stanu rzeczy jest już kwestią drugorzędną okoliczność, że w toku postępowania rewizyjnego - w samej rewizji oraz w piśmie procesowym z dnia 24 grudnia 1992 r. - pozwani zarzut prawa zatrzymania zgłosili w sposób wyraźny i kategoryczny. Podkreślić zresztą należy, że Sąd Rejonowy nie miał wątpliwości co do powołania się przez pozwanych na prawo zatrzymania z art. 497 w zw. z art. 496 k.c., lecz jedynie odmówił uwzględnienia zarzutu w tej kwestii ze względu na bezskuteczne zaofiarowanie pozwanym przez powodów zwrotu - po częściowym potrąceniu - otrzymanej tytułem ceny kwoty 8 milionów złotych. Z kolei Sąd Wojewódzki, jako sąd rewizyjny, uznał ten zarzut za chybiony li tylko z tej przyczyny, że w dniu 12 stycznia 1993 r., a więc na tydzień przed rozpoznaniem rewizji stron, powodowie ostatecznie złożyli do depozytu sądowego wymienioną wyżej sumę pieniężną.
Stanowiska sądów obu instancji nie można podzielić przede wszystkim dlatego, że kwota 8 milionów złotych nie może być uznana za kwotę zaspokajającą roszczenie pozwanych o zwrot ceny. Otóż, według art. 496 i 497 k.c. każdej ze stron przysługuje prawo zatrzymania dopóty, dopóki druga strona nie zaofiaruje zwrotu otrzymanego świadczenia lub nie zabezpieczy świadczenia o zwrot. Pojawia się więc problem "rozciągłości" zwrotu przez powodów wzajemnego świadczenia, a w szczególności, czy obowiązek ten dotyczy wartości nominalnej, czy też zrewaloryzowanej. W uchwale z dnia 8 października 1992 r. III CZP 117/92 (OSNCP 1993, z. 4, poz. 57) Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że aczkolwiek uiszczana w pieniądzu cena nabycia nieruchomości sprzedanej na podstawie nieważnej umowy podlega zwrotowi według wartości nominalnej, to jednak do świadczenia należnego nabywcy ma zastosowanie art. 3581 § 3 k.c. Pozwani, wskazując na znaczny spadek siły nabywczej pieniądza, domagali się, by powodowie zwrócili im cenę nieruchomości zrewaloryzowaną. Tej okoliczności sądy orzekające w sprawie nie wzięły pod uwagę. Tymczasem należało rozważyć, czy w sytuacji powoływania się przez pozwanych na prawo zatrzymania mogą oni w ogóle domagać się, by w razie uwzględnienia powództwa windykacyjnego sąd zarazem zobowiązał powodów do spełnienia obciążającego ich względem pozwanych świadczenia z zastosowaniem waloryzacji sądowej. Kwestię tę należało rozstrzygnąć dla pozwanych pozytywnie. Jeżeli bowiem w ostatecznym rachunku okazałoby się, że powodowie powinni świadczyć na rzecz pozwanych z tytułu zwrotu ceny kwotę zrewaloryzowaną, to tym samym kwota ta stanowiłaby przedmiot wzajemnego zobowiązania powodów. Byłoby zaś naruszeniem konstytucyjnej zasady równości stron wobec prawa, gdyby zająć stanowisko, że prawem zatrzymania z art. 497 w zw. z art. 496 k.c. objęta jest jedynie nominalna wartość świadczenia pieniężnego, a nie wartość realna, ustalona stosowanie do kryteriów określonych art. 3581 § 3 k.c.
Należy nadmienić, że w sytuacji, gdy wierzycielowi przysługuje uprawnienie do sądowego zrewaloryzowania należnego mu świadczenia pieniężnego (art. 3581 § 3 k.c.) i z tego właśnie powodu zgłasza on wobec dłużnika zastrzeżenia co do zaspokojenia jego roszczenia w wysokości nominalnej, zarówno samo zaofiarowanie przez dłużnika świadczenia w kwocie nominalnej, jak i złożenie takiego świadectwa do depozytu sądowego nie przekreśla możliwości wierzyciela skorzystania z prawa zatrzymania w myśl art. 497 w zw. z art. 496 k.c. W obu bowiem wypadkach nie można byłoby mówić o należytym wykonaniu zobowiązania przez dłużnika. Jeżeli chodzi o drugi z tych wypadków, to ponadto nie oznaczałoby to również wygaśnięcia zobowiązania.
Uchybieniem sądów obu instancji była także odmowa merytorycznego zbadania zasadności roszczenia pozwanych z tytułu nakładów, a to ze względu na rzekomą przedwczesność tego roszczenia. Rzeczywiście, Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 8 kwietnia 1971 r. III CRN 45/70 (OSNCP 1972, z. 1, poz. 9) wyraził zapatrywanie, że przed wydaniem nieruchomości jej właścicielowi samoistny posiadacz w dobrej wierze nie może żądać zwrotu nakładów na podstawie art. 226 § 1 k.c. lub art. 405 i nast. k.c., a więc, że roszczenie to nabiera cech wymagalności dopiero z chwilą wydania rzeczy właścicielowi, jednakże zarazem w tymże orzeczeniu Sąd Najwyższy dopuścił inne rozwiązanie rozważanej kwestii, a mianowicie, że o przedwczesności roszczenia nie można mówić, jeżeli posiadacz wyraził względem właściciela gotowość wydania nieruchomości, a właściciel oferty tej nie przyjmuje i pozostaje w zwłoce w odbiorze nieruchomości.
Zdaniem Sądu Najwyższego w obecnym składzie, podobnie należy traktować sytuację, gdy samoistny posiadacz (obojętnie, czy jest w dobrej, czy też złej wierze), w związku ze swoimi nakładami na windykowaną rzecz powołuje się na prawo zatrzymania z art. 461 § 1 k.c. Innymi słowy, posiadaczowi przysługuje prawo wystąpienia z roszczeniem o zwrot nakładów po wystąpieniu przez właściciela z roszczeniem windykacyjnym. Tylko przy takim założeniu, instytucja prawa zatrzymania zachowuje swoją praktyczną wartość i nie jest tylko iluzją prawną. Spełniona jest też wówczas racja prawna przepisu art. 461 § 1 k.c. Względy słuszności bowiem wymagają, aby żadna ze stron nie została zmuszona do wykonania swojego zobowiązania bez jednoczesnego otrzymania lub co najmniej zabezpieczenia spełnienia świadczenia, które jej się należy od drugiej strony, zwłaszcza, gdy pomiędzy rzeczą, którą się zatrzymuje, a wierzytelnością istnieje związek.
Oczywiście, jest zawsze kwestią otwartą określenie granic roszczenia o zwrot nakładów. Granice te zależą od różnych okoliczności, takich przykładowo jak: dobra lub zła wiara posiadacza, samoistny lub niesamoistny charakter posiadania, charakter nakładów (konieczne, użyteczne, zbytkowne). Zwrócić jednocześnie należy uwagę na to, że samo prawo zatrzymania do reżimu prawnego odnoszącego się do rozliczeń właściciela z posiadaczem żadnych korekt nie wprowadza. Obowiązują tu zasady ogólne.
Prawo zatrzymania jest prawem akcesoryjnym, związanym z wierzytelnością osoby uprawnionej do jego wykonania. Byt prawa zatrzymania jest więc ściśle uzależniony od losu wierzytelności stanowiącej jego podstawę. Okoliczność ta ma znaczenie, gdyż pozwani w toku niniejszej sprawy w związku z nakładami, obok zarzutu prawa zatrzymania, podnieśli również zarzut potrącenia. Jeżeliby więc okazało się, że pozwani skutecznie podnieśli zarzut potrącenia i ich wierzytelność z tytułu nakładów wygasła, to siłą rzeczy prawo zatrzymania wynikające z art. 461 § 1 k.c. nie wchodziłoby w grę. Sprawę w tym aspekcie należy bliżej wyjaśnić w trakcie ponownego jej rozpoznawania.
Wobec powyższego skoro rewizja nadzwyczajna okazała się zasadna, Sąd Najwyższy orzekł jak w sentencji (art. 422 § 2 k.p.c.).
OSNC 1994 r., Nr 7-8, poz. 161
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN