Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1999-06-15 sygn. III CZP 17/99

Numer BOS: 932012
Data orzeczenia: 1999-06-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CZP 17/99

Uchwała z dnia 15 czerwca 1999r.

Przewodniczący: sędzia SN Z. Świeboda.

Sędziowie SN: M. Grzelka, E. Skowrońska-Bocian (sprawozdawca)

Sąd Najwyższy, z udziałem prokuratora Prokuratury Krajowej I. Kaszczyszyn, w sprawie z powództwa Waldemara M. przeciwko Witoldowi C. i Mirosławowi G. o zapłatę, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym dnia 15 czerwca 1999 r. zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy w Lublinie, postanowieniem z dnia 14 grudnia 1998 r. sygn. akt (...), do rozstrzygnięcia w trybie art. 390 k.p.c.:

"Czy do odpowiedzialności właściciela lombardu z tytułu rękojmi za wady prawne rzeczy pozostawionej w lombardzie przez pożyczkobiorcę, a następnie zbytej osobie trzeciej, możliwe jest stosowanie przepisów o odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady prawne - art. 556 § 2 k.c., czy też właściwym byłoby stosowanie do tej odpowiedzialności przepisów dotyczących odpowiedzialności komisanta - art. 770 k.c.?"

podjął następującą uchwałę:

O istnieniu i zakresie odpowiedzialności właściciela lombardu za wady prawne rzeczy pozostawionej przez pożyczkobiorcę, a następnie zbytej osobie trzeciej, rozstrzyga treść tzw. umowy lombardowej oraz treść umowy sprzedaży.

Uzasadnienie:

Sąd Rejonowy w Lublinie wyrokiem z dnia 8 maja 1998 r. sygn. akt (...) oddalił powództwo Waldemara M. przeciwko Witoldowi C. i Mirosławowi G. o zapłatę.

Z uzasadnienia tego sądu wynika, że powód kupił w lombardzie "F (...)", którego właścicielami są pozwani, syntezator cyfrowy Kurtzweil K-2000 za kwotę 1550 zł. Syntezator ten został następnie powodowi odebrany przez policję jako pochodzący z przestępstwa. Sąd uznał w tej sytuacji, że pożyczkobiorca upoważnił pozwanych do sprzedania w jego imieniu nieodebranego w terminie zastawu. Kwota uzyskana ze sprzedaży zastawionej rzeczy pokrywa należność z tytułu pożyczki wraz z odsetkami. Nabywca rzeczy w lombardzie działa na własne ryzyko i dokonując tam zakupu godzi się na będące elementem tej umowy zastrzeżenie o wyłączeniu odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady prawne i fizyczne. Umowa lombardowa jako umowa nienazwana jest w swej istocie podobna do umowy komisowej. Ma zatem zastosowanie art. 770 k.c., w myśl którego komisant nie ponosi odpowiedzialności za ukryte wady fizyczne rzeczy przez siebie sprzedanej, jak również za jej wady prawne, jeżeli przed zawarciem umowy podał to do wiadomości kupującego.

Wyłączenie to jest bezskuteczne jedynie wtedy, gdy komisant o wadzie wiedział lub mógł się o niej z łatwością dowiedzieć. Na podstawie umowy sprzedaży i obowiązującego regulaminu pozwani wyłączyli swą odpowiedzialność za wady prawne sprzedanej rzeczy. Przy rozpoznawaniu apelacji powoda Sąd Okręgowy w Lublinie powziął poważne wątpliwości i postanowieniem z dnia 14 grudnia 1998 r. sygn. akt (...) przedstawił Sądowi Najwyższemu zagadnienie prawne sformułowane w tym postanowieniu.

W uzasadnieniu przedstawionego zagadnienia prawnego Sąd Okręgowy wskazał przede wszystkim, że umowa lombardowa jest umową nienazwaną, zawierającą elementy różnych stosunków prawnych. Lombard, udzielając pożyczkobiorcy pożyczki (art. 720 § 1 k.c.) na zabezpieczenie swej wierzytelności, przyjmuje rzecz obciążoną zastawem. Nie jest to jednak tradycyjny zastaw - ograniczone prawo rzeczowe uregulowane w art. 306 i nast. k.c. Treścią tego prawa jest bowiem uprawnienie wierzyciela do zaspokojenia z rzeczy niezależnie od tego, czyją stała się własnością. Zaspokojenie zastawnika z rzeczy obciążonej następuje według przepisów o sądowym postępowaniu egzekucyjnym.

Czymś innym jest zastaw w rozumieniu umowy lombardowej. Jak wynika z umowy wiążącej strony oraz z regulaminu, pożyczkobiorca upoważnia lombard do sprzedania w jego imieniu przedmiotu zastawu w przypadku niewywiązywania się z obowiązku zwrotu pożyczki wraz z umówionymi odsetkami. Odróżnia to umowę lombardową od umowy komisu. Zgodnie bowiem z art. 765 k.c., przez umowę komisu przyjmujący zlecenie (komisant) zobowiązuje się do kupna lub sprzedaży, za wynagrodzeniem, rzeczy ruchomych na rachunek dającego zlecenie (komitenta), lecz w imieniu własnym. W tej sytuacji odpowiedzialność lombardu wobec nabywcy rzeczy za jej wady może kształtować się podobnie do odpowiedzialności komisanta (art. 770 k.c.), lub podobnie do odpowiedzialności sprzedawcy z tytułu rękojmi za wady prawne (art. 556 § 2 k.c.). W umowie lombardowej istotą jest pożyczka i zastaw, a nie sprzedaż. Właściciel lombardu, przyjmując rzecz w zastaw, liczy się przede wszystkim ze zwrotem, a nie ze sprzedażą. Stąd też inna jest jego staranność w ustaleniu wad tej rzeczy.

Wiąże się to z niebezpieczeństwem, większym niż w innych rodzajach umów, wystąpienia wad rzeczy sprzedawanej. Zwolnienie właściciela lombardu z wszelkiej odpowiedzialności z tego tytułu przenosiłoby całe ryzyko na nabywcę, który w przypadku nabycia rzeczy obciążonej wadą byłby pozbawiony jakiejkolwiek ochrony. Można by jednak uznać za uprawniony pogląd, że ryzyko nabywcy rekompensuje niska z reguły cena przedmiotów nabywanych w lombardzie.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Od kilku lat w obrocie prawnym pojawiły się lombardy Lombard to przedsiębiorstwo, którego działalność polega na udzielaniu pożyczek "pod zastaw" rzeczy ruchomych. Jeżeli pożyczkobiorca nie zwróci w ustalonym terminie sumy dłużnej wraz z odsetkami, właściciel lombardu sprzedaje pozostawioną rzecz i z uzyskanej sumy zaspokaja swoje roszczenie. Umowa łącząca właściciela lombardu i pożyczkobiorcę określana jest jako umowa lombardowa. Wobec braku ustawowego zakazu prowadzenia takiej działalności należy przyjąć, że jest ona dopuszczalna (por. art. 22 Konstytucji RP). Trafnie jednak wskazuje Sąd Okręgowy, że tzw. umowa lombardowa jest umową nienazwaną, nieuregulowaną w przepisach i zawierającą elementy różnych stosunków prawnych. Niewątpliwie jednak na treść tej umowy składają się przede wszystkim dwa podstawowe elementy: przeniesienie na biorącego pożyczkę własności określonej ilości pieniędzy oraz ustanowienie zabezpieczenia roszczenia udzielającego tej pożyczki właściciela lombardu o zwrot sumy dłużnej wraz z odsetkami. Co do przeniesienia na pożyczkobiorcę własności określonej ilości pieniędzy należy stwierdzić, że jest to cecha istotna dla umowy pożyczki (por. art. 720 § 1 k.c.). Przedmiotem pożyczki będzie określona suma pieniędzy, gdyż raczej wyjątkowo przedmiotem umowy lombardowej mogłyby być rzeczy oznaczone co do gatunku.

Zabezpieczenie roszczenia pożyczkodawcy (właściciela lombardu) może zostać dokonane w sposób zróżnicowany. Na gruncie obowiązującego prawa można wskazać przyjnajmniej trzy takie sposoby: Po pierwsze, na rzecz właściciela lombardu ustanowiony zostaje zastaw zgodnie z art. 306 i nast. k.c. Wierzyciel nabywa w ten sposób ograniczone prawo rzeczowe, pozwalające mu zaspokoić swoje roszczenie niezależnie od tego, czyją własnością jest przedmiot zastawu (art. 306 § 1 k.c.). Zaspokojenie zastawnika z rzeczy obciążonej następuje zgodnie z przepisami o sądowym postępowaniu egzekucyjnym (art. 312 k.c.), ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ustanowienie takiego zabezpieczenia w umowie lombardowej zmuszałoby właściciela lombardu do wszczęcia postępowania egzekucyjnego (art. 758 i nast. k.p.c.); przede wszystkim do uzyskania tytułu wykonawczego (por. art. 777 k.p.c.). W toku tego postępowania mógłby znaleźć zastosowanie art. 867 § 4 k.p.c., który w stosunku do pewnych ruchomości przewiduje możliwość przekazania ich do sprzedaży komisowej. W takiej sytuacji odpowiedzialność sprzedawcy za wady rzeczy podlegałaby oczywiście art. 770 k.c.

Należy jednak od razu zauważyć, że ten sposób zabezpieczenia roszczeń właściciela lombardu nie występuje (lub występuje zupełnie wyjątkowo) w praktyce. Istotnym elementem działalności właściciela lombardu jest szybkie odzyskanie udzielonej pożyczki wraz z odsetkami. Konieczność realizowania roszczenia w drodze długotrwałego i kosztownego sądowego postępowania egzekucyjnego pozostaje w oczywistej sprzeczności z interesami właściciela lombardu. Po drugie, strony tzw. umowy lombardowej mogą dokonać przewłaszczenia na zabezpieczenie. Dopuszczalność dokonania takiego przewłaszczenia rzeczy ruchomych nie budzi wątpliwości ani w doktrynie, ani w orzecznictwie (por. uchwałę Izby Cywilnej SN z dnia 10 maja 1948 r., C. Prez. 18/48, OSN 1948, nr 111, poz. 58 oraz orzecz. SN z dnia 19 listopada 1992 r., III CRN 87/92, OSNCP 1993, z. 3, poz. 89).

Zawarcie w tzw. umowie lombardowej odpowiedniego postanowienia powodować będzie z reguły, że właściciel lombardu, zawierając umowę sprzedaży rzeczy pozostawionej przez pożyczkobiorcę, dokonuje rozporządzenia rzeczą własną. Do jego odpowiedzialności za wady prawne rzeczy sprzedanej będą zatem miały zastosowanie art. 556§ 2 i art. 573 i nast. k.c. Cechą charakterystyczną takiego przewłaszczenia dokonanego w tzw. umowie lombardowej będzie wydanie rzeczy właścicielowi lombardu. Po trzecie, zabezpieczenie roszczenia pożyczkodawcy może zostać dokonane w ten sposób, że pożyczkobiorca upoważnia właściciela lombardu do dokonania sprzedaży pozostawionej rzeczy i zaspokojenia się z uzyskanej ceny. Upoważnienie to może przy tym w swej treści umocowywać właściciela lombardu do sprzedaży rzeczy w imieniu i na rzecz pożyczkobiorcy (z zastrzeżeniem zaspokojenia się wierzyciela z uzyskanej sumy), albo też do sprzedaży w imieniu własnym, ale na rachunek pożyczkobiorcy (z zastrzeżeniem jak wyżej).

W pierwszej ze wskazanych sytuacji mamy do czynienia z pełnomocnictwem. Stroną zawieranej umowy sprzedaży nie jest zatem właściciel lombardu, lecz pożyczkobiorca. On zatem ponosi odpowiedzialność za wady rzeczy zgodnie z przepisami dotyczącymi umowy sprzedaży (art. 556 i nast. k.c.). Należy jednak mieć na uwadze, że w takiej sytuacji z treści umowy sprzedaży musiałoby wynikać, kto jest sprzedawcą oraz kto występuje jako pełnomocnik. Druga sytuacja zbliżona jest do sytuacji istniejącej przy umowie komisu i sprzedaży. Komisant bowiem występuje w imieniu własnym i kupujący zwykle nie zna osoby, na rachunek której komisant działa.

Jeżeli zatem z treści tzw. umowy lombardowej wynika dla właściciela lombardu upoważnienie do dokonania sprzedaży "komisowej", do jego odpowiedzialności znajdą zastosowanie przepisy dotyczące umowy komisu (art. 770 k.c.). Z przedstawionej analizy tzw. umowy lombardowej wynika, że rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego przedstawionego przez Sąd Okręgowy jest możliwe jedynie przy uwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy. W szczególności niezbędne jest ustalenie treści tzw. umowy lombardowej zawartej pomiędzy właścicielem lombardu i pożyczkobiorcą oraz treści umowy sprzedaży zawartej pomiędzy właścicielem lombardu a osobą nabywającą rzecz pozostawioną przez pożyczkobiorcę "w zastaw". Na marginesie należy przy tym zauważyć, że całkowicie nieuprawnione jest używanie określenia "zastaw" przy tzw. umowach lombardowych. Potocznie wprawdzie mówi się o pożyczkach udzielanych przez lombardy "pod zastaw", ale nie jest możliwe przeniesienie tego potocznego stwierdzenia do języka prawniczego.

Poprawnie należy mówić o rzeczy pozostawionej przez pożyczkobiorcę, a jeżeli już używane jest określenie "zastaw"' to niezbędne jest dodanie lombardowy oraz użycie cudzysłowu. Pozwoli to wyraźnie odróżnić zastaw jako ograniczone prawo rzeczowe i wynikające z tzw. umowy lombardowej upoważnienie właściciela lombardu do sprzedaży pozostawionej u niego rzeczy. W sprawie rozpoznawanej przez sądy obu instancji treść umów nie została ustalona w sposób pozwalający na rozstrzygnięcie, czy właściciel lombardu ponosi odpowiedzialność za wadę prawną rzeczy sprzedanej oraz - ewentualnie - w jakim zakresie. Postanowienia znajdującej się w aktach umowy oraz "Regulaminu działalności lombardu" są wysoce nieprecyzyjne (np. w obu tych dokumentach umowa jest o bliżej nieokreślonym "postępowaniu egzekucyjnym").

W szczególności wyjaśnienia wymagają dwie kwestie: Pierwsza kwestia - to zawarte w umowie i w Regulaminie upoważnienie do sprzedania (w Regulaminie używa się wyrażenia "odsprzedania") pozostawionej rzeczy "w imieniu" pożyczkobiorcy. Zastosowanie kryteriów określonych w art. 65 § 2 k.c. może bowiem doprowadzić do stwierdzenia, że - wbrew brzmieniu umowy, a zgodnie z wolą stron - w istocie udzielone zostało upoważnienie do dokonania sprzedaży na rachunek pożyczkobiorcy, ale w imieniu właściciela lombardu. Za takim rozumieniem mogą przemawiać zarówno cel tzw. umowy lombardowej, jak i notoryjnie znany brak precyzji w formułowaniu umów. Dla dokonania prawidłowej wykładni tego sformułowania umowy nie bez znaczenia pozostaje także treść umowy sprzedaży zawartej przez właściciela lombardu z powodem. W szczególności istotne jest, czy z treści tej umowy wynikało, że umowa zawierana jest w imieniu innej osoby (właściciela rzeczy). Druga kwestia - to ustalenie charakteru prawnego "Regulaminu działalności lombardu". W rozpoznawanej sprawie ocena regulaminu musi zostać dokonana przy uwzględnieniu art. 385 § 2 k.c. Nie może do niego odnosić się § 1 art. 385 k.c., gdyż nie jest to regulamin wydany przez stronę upoważnioną do tego właściwymi przepisami.

Jeżeli wykładnia treści zawartych umów doprowadziłaby do stwierdzenia, że umowa sprzedaży zawarta pomiędzy stronami miała charakter zbliżony do umowy komisowej, do oceny odpowiedzialności pozwanych znalazłby zastosowanie art. 770 k.c. Przepis ten stwarza komisantowi możliwość wyłączenia odpowiedzialności za wady rzeczy, pod warunkiem jednak podania tego do wiadomości kupującego przed zawarciem umowy. Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem, do wyłączenia odpowiedzialności komisanta za wady rzeczy nie wystarczy podanie tego do wiadomości w formie ogłoszenia. Oświadczenie takie musi być kierowane do konkretnego adresata (kupującego).

Z tych względów podjęta została uchwała o treści przedstawionej w sentencji (art. 390 k.p.c.).

OSNC 1999 r., Nr 11, poz. 186

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.