Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1998-09-03 sygn. I CKN 820/97

Numer BOS: 888195
Data orzeczenia: 1998-09-03
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CKN 820/97

Postanowienie z dnia 3 września 1998 r.

Cofnięcie kasacji jest czynnością procesową nie podlegającą kontroli sądu.

Przewodniczący: sędzia SN J. Gudowski (sprawozdawca),

Sędziowie SN: S. Dąbrowski, K. Zawada.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 3 września 1998 r. na rozprawie sprawy z powództwa Ireny K. przeciwko Markowi i Joannie małż. B. o rozwiązanie umowy przekazania gospodarstwa rolnego, na skutek kasacji powódki od wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 czerwca 1997 r., sygn. akt (...)

postanowił umorzyć postępowanie kasacyjne i nie obciążać powódki kosztami postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie:

Umową z dnia 26 lutego 1987 r. powódka Irena K. przekazała swemu synowi z pierwszego małżeństwa, pozwanemu Markowi B. - jako następcy - gospodarstwo rolne obejmujące nieruchomość o powierzchni 9,01 ha, położoną w Z., oraz udział 3/4 części w nieruchomości o powierzchni 0,96 ha, znajdującej się w L. W pozwie z dnia 11 maja 1996 r., inicjującym postępowanie w niniejszej sprawie, skierowanym przeciwko synowi Markowi B. oraz jego żonie Joannie, powódka wniosła o rozwiązanie tej umowy i "uznanie jej za niebyłą". Podnosiła, że pozwani znęcają się nad nią, popychają, biją i wyzywają, jakkolwiek w trakcie procesu przyznała, że wiosną 1996 r. przebaczyła synowi i synowej. Wyjaśniła również, że chciałaby, aby sąd podzielił sporne gospodarstwo na dwie części i oddał je pozwanemu oraz jej synowi z drugiego małżeństwa Wojciechowi.

W końcu powódka oświadczyła, że jedyne zarzuty, jakie wysuwa przeciwko pozwanym, to brak możliwości przechowywania przez nią ziemniaków, a także niedostatek sznurka do bielizny i mleka. Wyrokiem z dnia 18 grudnia 1996 r. Sąd Wojewódzki w Warszawie powództwo oddalił. Po przeprowadzeniu szerokich ustaleń, obejmujących także okres sprzed zawarcia umowy przekazania, sąd ten doszedł do wniosku, że nie zachodzi żadna przesłanka usprawiedliwiająca rozwiązanie umowy, przewidziana w art. 89 w związku z art. 119 ust. 2 i art. 87 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (jedn. tekst: Dz. U. z 1993 r. Nr 71, poz. 342). W ocenie Sądu Wojewódzkiego także zasady współżycia społecznego sprzeciwiają się rozwiązaniu umowy, gdyż pozwany poczynił na sporne gospodarstwo wysokie nakłady, sama zaś powódka, po której stronie leżą przyczyny konfliktów, nie ma - jak sama oświadczyła - potrzeb gospodarczych uzasadniających jej żądanie. W końcu Sąd Wojewódzki podkreślił, że powódka wybaczyła pozwanym.

Te wszystkie okoliczności, przy uwzględnieniu faktu, że pozwana Joanna B. nie była stroną umowy przekazania, doprowadziły do oddalenia powództwa. Apelacja powódki od wyroku Sądu Wojewódzkiego została - orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 czerwca 1997 r. - oddalona. Sąd drugiej instancji uznał zarówno ustalenia, jak i wnioski wysnute przez Sąd Wojewódzki za prawidłowe. Kasacja powódki, wymierzona przeciwko wyrokowi Sądu Apelacyjnego w części dotyczącej pozwanego Marka B. i zmierzająca do skasowania orzeczeń sądów obu instancji w odniesieniu do tego pozwanego, została oparta na obu podstawach z art. 393/1/ k.p.c. Skarżąca wytknęła naruszenie art. 89 pkt 1, 2 i 3 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, polegające na uznaniu, że zachowanie pozwanego nie wyczerpuje przesłanek w tym przepisie określonych, a także obrazę art. 231 k.p.c. przez przyjęcie, że skoro powódka wybaczyła pozwanemu w sprawie karnej toczącej się w 1996 r., to objęła tym aktem całokształt postępowania syna.

Już w trakcie postępowania przed Sądem Najwyższym wpłynęło pismo powódki z dnia 28 sierpnia 1998 r., z którego wynika, że wnosi o "wycofanie sprawy", uznawanej przez nią za zakończoną już przed sądem drugiej instancji. W tej sytuacji pełnomocnik powódki, adwokat wnosząca kasację, kierując się treścią pisma mocodawczyni, cofnęła kasację, czemu pełnomocnik pozwanych nie sprzeciwił się.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kodeks postępowania cywilnego w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 1 marca 1996 r. o zmianie kodeksu postępowania cywilnego ... (Dz. U. Nr 43, poz. 189), która wprowadziła do polskiego procesu cywilnego system kasacyjny, nie normuje sposobu rozstrzygnięcia sądu w sytuacji, gdy skarżący cofnął kasację, jak to w systemie rewizyjnym - na wypadek cofnięcia rewizji - czynił art. 393 § 2. W tym stanie rzeczy, zgodnie z odesłaniem wynikającym z art. 393/19/ k.p.c., nieodzowne jest sięgnięcie do przepisów o apelacji, rzecz jednak w tym, że i tam nie ma stosownego przepisu, który byłby odpowiednikiem d. art. 393 § 2 k.p.c. albo art. 407 k.p.c. z 1930 r. W szczególności nie może wchodzić w grę art. 386 § 3 k.p.c., z którego wynika jedynie, że sąd drugiej instancji umarza postępowanie, jeśli zachodzi ku temu przyczyna.

Tak więc konieczne jest skorzystanie z odesłania drugiego stopnia ujętego w art. 391 k.p.c., który nakazuje odpowiednie zastosowanie przepisów o postępowaniu przed sądem pierwszej instancji. Wśród tych przepisów na plan pierwszy wysuwa się art. 355 § 1 k.p.c. stwierdzający, że sąd umarza postępowanie, gdy powód cofnął ze skutkiem prawnym pozew, lub gdy wydanie wyroku stało się z innych przyczyn zbędne lub niedopuszczalne. Z tego przepisu jasno wynika, że cofnięcie pozwu nie jest jedyną czynnością strony, która sprawia, iż wydanie wyroku staje się bezprzedmiotowe. Wydanie wyroku staje się bowiem zbędne również wtedy, gdy strona cofnęła środek zaskarżenia (środek odwoławczy), gdyż jest oczywiste, że dalsze postępowanie, które miałoby się toczyć wskutek wniesienia takiego środka, traci swą rację.

Przeprowadzony wywód prowadzi do wniosku, że w razie cofnięcia kasacji postępowanie kasacyjne podlega - na podstawie odpowiednio stosowanego art. 355 § 1 k.p.c. - umorzeniu. Pozostaje jeszcze jedno istotne pytanie, a mianowicie, czy cofnięcie kasacji - czynność dyspozytywna strony - podlega kontroli sądu, czy też jest bezwzględnie wiążące. Pytanie to jest istotne także z tego powodu, że w judykaturze Sądu Najwyższego zaznaczyła się w tym zakresie wyraźna rozbieżność. Tak np. w postanowieniu z dnia 23 stycznia 1997 r. I CKN 49/96 (nie publ.) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że kontrola sądu jest dopuszczalna, a nawet konieczna, natomiast np. w postanowieniach: z dnia 13 sierpnia 1997 r. I CKN 257/97 i z dnia 6 lutego 1998 r. I CKN 555/97 (nie publ.) wyraził zapatrywanie, że cofnięcie kasacji pozostaje poza kontrolą sądową. W żadnym z tych orzeczeń nie można jednak znaleźć pogłębionej argumentacji w omawianym zakresie.

Odpowiadając na postawione pytanie w kierunku wykluczającym dopuszczalność kontroli sądu, trzeba zwrócić uwagę na kilka kwestii: Otóż, po pierwsze, nie ma podstaw do stosowania art. 203 § 4 lub art. 479/13/ § 1 k.p.c., dotyczących badania dopuszczalności cofnięcia pozwu, gdyż, jak to już wyłożono, nie cofnięcie pozwu - przyczyna umorzenia postępowania wymieniona w art. 355 § 1 k.p.c. na pierwszym miejscu - lecz cofnięcie środka zaskarżenia (odwoławczego) jako inny, osobny tytuł do uznania, że wydanie wyroku staje się zbędne, jest podstawą umorzenia postępowania kasacyjnego. Po wtóre, ustawodawca, rezygnując w ramach rozdziału 1 /1/ "Kasacja" z normy ujętej przed dniem 1 czerwca 1996 r. w art. 393 § 2 k.p.c., dał wyraźnie do zrozumienia, że zwalnia z kontroli sądowej akty cofnięcia kasacji, środka odwoławczego mającego swój odrębny charakter i rządzącego się specjalnymi regułami konstrukcyjnymi. Słuszne jest więc wyrażone w uzasadnieniu powołanego postanowienia z dnia 13 sierpnia 1997 r. twierdzenie, że badania dopuszczalności cofnięcia kasacji nie uzasadnia także cel systemu kasacyjnego, sprowadzający się wyłącznie do oceny zgodności z prawem zaskarżonego wyroku (por. też wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 czerwca 1997 r. III CKN 102/97, nie publ.).

I po trzecie, jednym z fundamentów postępowania kasacyjnego, jest - wynikające z art. 393/11/ k.p.c., a urzeczywistniające zasadę dyspozycyjności, będącą atrybutem własności prywatnej i korelatem autonomii praw prywatnych - związanie Sądu Najwyższego granicami kasacji, wyznaczanymi przez skarżącego zakresem podstaw i wniosków kasacyjnych (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 września 1997 r. II CKN 330/97, nie publ.). Nie może zatem budzić wątpliwości teza, że skoro Sąd Najwyższy związany jest kasacją w jej granicach, to tym bardziej wiąże go "brak kasacji", a więc stan po cofnięciu kasacji. W konsekwencji należy wyrazić pogląd, że cofnięcie kasacji nie podlega kontroli sądu, przy czym dotyczy to zarówno Sądu Najwyższego, jak i sądu drugiej instancji, jeżeli cofnięcie kasacji nastąpiło przed przedstawieniem akt Sądowi Najwyższemu. Jest więc oczywiste, że w tym drugim wypadku uprawniony do umorzenia postępowania kasacyjnego będzie także sąd drugiej instancji.

W końcu należy jeszcze zaznaczyć, że na wyniki przeprowadzonego rozumowania nie może mieć żadnego wpływu ani art. 469 k.p.c., funkcjonujący w ograniczonym zakresie tylko w ramach postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 stycznia 1997 r. I PKN 74/96, OSNAPiUS 1997, z. 17, poz. 318), ani art. 497 § 1 k.p.c., dotyczący wyłącznie cofnięcia zarzutów od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym. W konsekwencji, po stwierdzeniu, że cofnięcie kasacji jest czynnością procesową nie podlegającą kontroli sądu, Sąd Najwyższy - na podstawie art. 355 § 1 in fine w związku z art. 393/19/ i art. 391 k.p.c. - postępowanie kasacyjne umorzył.

O kosztach postępowania kasacyjnego rozstrzygnięto na podstawie art. 102 w związku z art. 393/19/ i art. 391 k.p.c.

OSNC 1999 r., Nr 2, poz. 40

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.