Wyrok z dnia 2012-06-28 sygn. VI ACa 169/12
Numer BOS: 378108
Data orzeczenia: 2012-06-28
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Premia opcyjna
- Essentialia negotii czynnośi prawnej; minimala treść czynności; czynność prawna nieistniejąca
Sygn. Akt VI ACa 169/12
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 28 czerwca 2012 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący - Sędzia SA – Małgorzata Kuracka (spr.)
Sędzia SA – Irena Piotrowska
Sędzia SA – Urszula Wiercińska
Protokolant: st. sekr. sąd. Agnieszka Prokopiuk
po rozpoznaniu w dniu 14 czerwca 2012 r. w Warszawie na rozprawie sprawy z powództwa A. O.
przeciwko […] S.A. w W.
o zapłatę
na skutek apelacji powoda
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 10 listopada 2011 r. sygn.. akt XX GC 773/09
-
I. Zmienia zaskarżony wyrok w całości w ten sposób, że nadaje mu treść:
-
1. Zasądza od pozwanego […] S.A. w W. na rzecz powoda A. O. kwotę 458.463,94 zł (czterysta pięćdziesiąt osiem tysięcy czterysta sześćdziesiąt trzy złote dziewięćdziesiąt cztery grosze), wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 15 stycznia 2010 roku do dnia zapłaty;
-
2. Oddala powództwo w pozostałej części;
-
3. Zasądza od pozwanego […] S.A. w W. na rzecz powoda A. O. kwotę 30.141,00 zł (trzydzieści tysięcy sto czterdzieści jeden) tytułem zwrotu kosztów postępowania;
-
II. Oddala apelację w pozostałej części;
-
III. Zasądza od pozwanego […] S.A. w W. na rzecz powoda A. O. kwotę 28.324,00 zł (dwadzieścia osiem tysięcy trzysta dwadzieścia cztery) tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego.
Sygn. akt VI ACa 169/12
UZASADNIENIE
Pozwem z dnia 3 grudnia 2009 r. powód A. O. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą „Przedsiębiorstwo […]" z siedzibą w T. wniósł o zasądzenie od pozwanego […] S.A w W., na rzecz powoda kwoty 458.463,94 zł wraz z ustawowymi odsetkami:
- od kwoty 452.000 zł od dnia 21 stycznia 2009 roku do dnia zapłaty,
- od kwoty 2.816,69 zł od dnia 31 stycznia 2009 roku do dnia zapłaty,
- od kwoty 3.647,25 zł od dnia 28 lutego 2009 roku do dnia zapłaty, oraz o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W odpowiedzi na pozew pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Wyrokiem z dnia 10 listopada 2011 r., sygn. akt XX GC 773/09, Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo oraz zasądził od A. O. na rzecz […] S.A w W. kwotę 7 217 zł, tytułem kosztów postępowania, w tym kwotę 7 200 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego.
Powyższe rozstrzygnięcie Sądu I instancji zostało oparte na następujących ustaleniach faktycznych.
Powód prowadzi działalność gospodarczą pod firmą Przedsiębiorstwo […] „[…]" A. O. z siedzibą w T., zajmującą się m.in. sprzedażą hurtową odpadów, złomu, metali i rud metali.
W dniu 7.07.2008 r. powód zawarł z pozwanym umowę oznaczoną jako Umowa Ramowa o Współpracy w zakresie Transakcji Terminowych i Pochodnych.
Strony oświadczyły, iż zamierzają zawierać Transakcje, których warunki zawierania, realizacji, rozliczania oraz potwierdzania określa Regulamin oraz Umowy Dodatkowe (pkt. 1). Do składania w imieniu powoda oświadczeń woli i wiedzy, w tym potwierdzeń w zakresie zawierania wszystkich transakcji został upoważniony L. O. (pkt. 2).
Wszelkie dokumenty, w tym oświadczenia woli i wiedzy, związane z zawieraniem Transakcji miały być komunikowane zgodnie z zasadami określonymi w § 13 Regulaminu na numery telefonów, faksów i adresów określone w pkt 4. W punkcie tym nie zostały jednak określone numer telefonu i adres e-miał powoda, a jedynie jego adres korespondencyjny (pkt. 4).
Powód oświadczył, iż: został doręczony mu Regulamin Transakcji Terminowych i Pochodnych, jego treść jest mu znana i jest przez niego akceptowana; pracownik pozwanego wyjaśnił mu sposób zawierania i rozliczania transakcji określony w Regulaminie; znane i zrozumiałe są mu zasady i tryb dokonywania Transakcji określone w Regulaminie i zobowiązuje się do ich przestrzegania; będzie dokonywał Transakcji wyłącznie na podstawie własnych, podjętych niezależnie od pozwanego decyzji, na własne ryzyko i odpowiedzialność, na podstawie analiz i ocen zasadności i celowości zawarcia i wyboru rodzaju Transakcji; przed zawarciem jakiejkolwiek Transakcji rozważy ryzyka prawne, ekonomiczne oraz podatkowe, a także potencjalne ryzyko poniesienia straty (pkt. 6).
W tym samym dniu – 7 lipca 2008 r., powód zawarł z pozwanym umowę oznaczoną jako Umowa Dodatkowa Transakcji Walutowych.
Strony umówiły się, iż umowa ta reguluje warunki realizacji Walutowych Transakcji Terminowych oraz Transakcji Opcji Walutowych (§ 1 pkt. 2).
Strony oświadczyły jednocześnie, iż zamierzają zawierać Walutowe Transakcje Terminowe oraz Transakcje Opcji Walutowych określone w przedmiotowej umowie (§ 1 pkt. 1).
W § 1 pkt 7 postanowiono, że charakter zawieranych transakcji będzie wyłącznie zabezpieczający.
Przez Walutowe Transakcje Terminowe strony rozumiały transakcje, których przedmiotem jest sprzedaż lub kupno walut wymienialnych z rozliczeniem w przyszłości (§ 2 pkt. 1).
Przez Transakcje Opcji Walutowych strony rozumiały transakcje, których przedmiotem jest prawo do kupna lub sprzedaży walut wymienialnych z rozliczeniem w przyszłości (§ 4 pkt. 1).
Postanowiono, iż zawierając Transakcję Opcji strony uzgadniają jej warunki określone w § 4 pkt. 3, w tym m.in. wysokość i walutę premii. Umówiono się , iż Kupujący Opcję Kupna Call będzie miał prawo do nabycia w dniu realizacji od Sprzedającego Opcję, a sprzedający opcję, jeżeli Kupujący skorzysta ze swojego prawa, będzie zobowiązany do sprzedaży w tym samym dniu Kupującemu Opcję, Kwoty transakcji za kwotę stanowiącą jej równowartość w Walucie Niebazowej, obliczoną zgodnie z Kursem Realizacji (§ 4 ust. 7).
Transakcja Opcji mogła zostać zrealizowana przez kupującego opcję w Dniu realizacji Opcji poprzez złożenie sprzedającemu oświadczenia o zamiarze jej realizacji do godziny 11.00 czasu warszawskiego (§ 4 ust. 10).
Jednocześnie postanowiono, iż w przypadku, gdy kupujący nie poinformuje o swojej decyzji co do realizacji zawartej Transakcji Opcji do godziny 11.00 czasu warszawskiego a Wartość Wewnętrzna Opcji jest większa od zera, Opcja może zostać automatycznie realizowana przez Bank w Dniu Realizacji (§ 4 pkt. 13).
Rozliczenie opcji polegało na kupnie (dla Opcji Kupna Call) lub sprzedaży (dla Opcji Sprzedaży Put) przez Kupującego Kwoty Transakcji w Walucie Bazowej za Walutę Niebazową według Kursu Realizacji. Rozliczenie to dokonywane było w ten sposób, iż:
- nie później niż do godziny 16.00 w Dniu Rozliczenia, Klient stawiał do dyspozycji banku na swoim rachunku Rozliczeniowym w banku kwotę sprzedawanej Waluty,
- w dniu Rozliczenia, Bank obciążał Rachunek Rozliczeniowy Klienta kwotą sprzedanej przez Klienta Waluty oraz uznawał Rachunek Rozliczeniowy Klienta Banku kwotą kupowanej przez niego Waluty (§ 4 pkt. 14).
W przypadku braku pokrycia na Rachunku Rozliczeniowym Klienta w Dniu Realizacji, Bank dokonywał rozliczenia Opcji poprzez zawarcie Transakcji Odwrotnej według Kursu Rozliczeniowego dokonując obciążenia Rachunku Rozliczeniowego wskazanego w Warunkach Transakcji lub Potwierdzeniu (§ 4 pkt. 16).
Kurs rozliczeniowy miał zostać uzgodniony między Bankiem a Klientem najpóźniej w Dniu Rozliczenia Opcji do godziny 16.00. W przypadku, gdy nie dochodziło do uzgodnienia Kursu Rozliczeniowego pomiędzy Bankiem a Klientem, bank mógł samodzielnie ustanowić Kurs Rozliczeniowy oznaczający odpowiednio kurs kupna lub kurs sprzedaży według obowiązującej w Banku tabeli wymiany walut (§ 4 pkt. 17).
Za dzień rozliczenia rozumiano dzień następujący 2 dni robocze po dniu realizacji opcji w którym następuje rozliczenie transakcji (§ 4 pkt. 2 ppkt 5).
Powód oświadczył, że pracownik pozwanego wyjaśnił mu sposób zawierania Transakcji, oraz znane i zrozumiałe są mu zasady i tryb dokonywania Transakcji (§ 5).
Zgodnie z Regulaminem Transakcji Terminowych i Pochodnych stosowanym u pozwanego strony mogły zawierać pomiędzy sobą tylko te transakcje (jedną lub więcej), w odniesieniu do których strony zawarły odpowiednią Umowę Dodatkową (§ 4 pkt. 1)
Zawarcie Transakcji następowało w Dniu Zawarcia Transakcji z chwilą złożenia przez strony, w sposób określony w Regulaminie oraz, o ile znajduje to zastosowanie, w Umowie Ramowej i odpowiedniej Umowie Dodatkowej, oświadczeń woli za pośrednictwem telefonu, których przedmiotem jest uzgodnienie Warunków Transakcji, przy czym inicjatorem zawarcia transakcji mógł być zarówno Bank jak i Klient (§ 4 pkt. 5).
Wszystkie stosunki prawne wynikające z zawarcia Transakcji powstawały dla Stron z chwilą złożenia przez nie oświadczeń, o których mowa w § 4 pkt. 5 Regulaminu (§ 4 pkt. 7).
Uzgodnienia Warunków Transakcji dokonywał wyłącznie Klient lub osoba działająca w imieniu i na rzecz Klienta, która podała hasło identyfikujące Klienta i inne dane wskazane w tym punkcie (§ 4 pkt. 8).
Nie później niż w kolejnym dniu po uzgodnieniu warunków transakcji, bank był zobowiązany do sporządzenia Potwierdzenia Transakcji i przekazania jej klientowi za pośrednictwem poczty elektronicznej lub faxu. Transakcja uznawana była za zawartą niezależnie o tego czy Potwierdzenie jej zawarcia zostało sporządzone i wysłane do Klienta lub odpowiednie potwierdzenie zostało dokonane przez Klienta (§ 4 pkt. 12).
Potwierdzenie miało zawierać określenie rodzaju Transakcji oraz Warunków Transakcji oraz wskazanie w Banku Rachunków Rozliczeniowych dla danej Transakcji oraz Dzień Zawarcia Transakcji (§ 4 pkt. 13).
Potwierdzenie stanowiło oświadczenie wiedzy Banku, potwierdzało Warunki Transakcji, nie wymagało podpisu Banku ani też nie stanowił uzupełnienia ustalonych uprzednio Warunków transakcji lub Umowy Dodatkowej (§ 4 pkt. 14).
W przypadku stwierdzenia przez Klienta niezgodności między treścią uzgodnionych Warunków Transakcji a treścią potwierdzenia, był on zobowiązany niezwłocznie, nie później do godziny 16.00 następnego dnia roboczego po uzyskaniu Potwierdzenia przekazać do banku zastrzeżenia dotyczące zawartej Transakcji (§4 pkt. 16).
Nie zgłoszenie zastrzeżeń we właściwym trybie uznawane było za potwierdzenie Warunków Zawartej Transakcji (§ 4 pkt. 18).
W dniu 17.07.2008 r. zostało sporządzone przez pozwanego potwierdzenie zawarcia Transakcji Opcji Walutowej nr […] o następujących warunkach:
1. Kwota Transakcji Opcji - 400 000;
-
2. Waluta Bazowa i Niebazowa - EUR/PLN;
-
3. Kupno/Sprzedaż - sprzedaż
-
4. Typ Opcji-CALL
-
5. Dzień Realizacji - 16.01.2009
-
6. Dzień Rozliczenia - 20.01.2009
-
7. Kurs realizacji - 3.2800
-
8. Wysokość Premii - 0.00 EUR
-
9. Dzień płatności premii na rzecz sprzedającego - 18.07.2008.
Powód nie zgłaszał zastrzeżeń, iż treść uzgodnionych warunków transakcji jest niezgodna z treścią potwierdzenia.
Przed dniem zawarcia powyższej transakcji strony prowadziły intensywne rozmowy związane z określeniem warunków transakcji. W imieniu powoda prowadził rozmowy L. O. L. O. (pracownik powoda) nie znał dokładnie treści w/w regulaminu i nie wiedział, czy ktoś u powoda zapoznawał się z regulaminem i umową dotyczącą transakcji terminowych. W jego ocenie umowy były dość niezrozumiałe, niemniej nikt od powoda nie występował do pozwanego z pytaniami dotyczącymi regulaminu i umowy.
W czasie zawierania w/w transakcji L. O. korzystał z Internetu i miał dostęp do notowań kursów walut na dany dzień. Wówczas L. O. kontaktował się z pozwanym w celu sprzedaży pozwanemu obcej waluty (euro) i negocjował z nim kurs sprzedaży tej waluty.
Podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z pracownikiem pozwanego L. S., L. O. oświadczył, że chciałby zabezpieczyć kurs i ma do sprzedania ok. milion dwieście euro za miesiąc, a ponadto sześćset tysięcy euro w ciągu tygodnia i pragnie osiągnąć zysk. Oświadczył również, że pozwany nie jest jedynym bankiem, z którym prowadził rozmowy i od którego miał propozycje, dlatego czekał na ofertę pozwanego bo chciał porównać wszystkie możliwości. Wskazał, że zawsze dokonując transakcji sprawdza dealera i porównuje jego oferty z trzema innymi. Dodał, że mógłby zrobić transakcję w innym banku. W czasie tej rozmowy potwierdził, że zwierał wcześniej transakcje spotowe.
Pracownik pozwanego wskazywał wówczas powodowi, że złotówka była na minimach, oraz że być może nadejdzie osłabienie złotego, ale bardziej prawdopodobne jest, że złotówka na skupie osiągnie wartość 3,30. Dodał również, że może wysłać L. O. analizy w przedmiocie prognoz sporządzone przez dział analiz Banku. Wskazał ponadto, jakie ceny mógłby zaproponować.
Podczas drugiej rozmowy, z pracownikiem pozwanego L. S., L. O.: poinformował pozwanego, że zastanawia się nad przesunięciem środków na konto pozwanego. Wskazał, że był na szkoleniu organizowanym przez pozwanego, na temat produktów bankowych dotyczących wymiany walut. Wyraził chęć otrzymania od pozwanego jakiegoś produktu, który pozwoliłby mu na sprzedaż euro po pięć groszy powyżej rynku, ponieważ takie rozwiązanie proponuje mu inny bank.
Pracownik pozwanego szczegółowo opisał ogólną ideę struktury opcyjnej, która umożliwiają podbicie kursu Wskazał, że możliwość sprzedaży po wyższym kursie wiąże się z koniecznością sprzedaży podwójnego wolumenu. Wyjaśniał, że może próbować dać przewalutowanie 5 groszy powyżej rynku, ale coś za coś, czyli wystawiłby zobowiązanie, które sfinansuje to podbicie. Opisał również L. O. jak działa lokata dwuwalutowa i zaproponował, że mógłby wysłać ulotki dotyczące konkretnych produktów. Wyraził również opinię, iż rozumie, że powód wybierze najkorzystniejszy produkt.
Kolejna rozmowa (z dnia 10 lub 11 lipca) pomiędzy L. O. i L. S. dotyczyła symulacji rozwiązań proponowanych przez pozwanego. Pracownik pozwanego uzupełnił informacje wysłane pełnomocnikowi powoda mailem. Opisał treść zobowiązania powoda w zakresie opcji call i że strategie są zero kosztowe. Wyraźnie tłumaczył powodowi, że jego zobowiązanie będzie polegało na obowiązku sprzedaży po określonej cenie i że zobowiązanie powoda wynika z tego, że podbija pozwany powodowi kurs. Stwierdził, że nie będzie potrzebne zabezpieczenie z uwagi na przyznany powodowi limit, oraz że nie ma granicy wyłączającej, oraz że nie może zaproponować powodowi innej opcji (z wyłącznikiem, barierą - co proponuje konkurencyjny bank), bo jeszcze nie została wprowadzona. Wskazał jednocześnie, że nie uważa, aby propozycja tego innego banku była zła. Tłumaczy również mechanizmy wpływające na wartość opcji i oświadczył, iż zakłada że powód chce się zabezpieczać, a nie spekulować, oraz że póki co złoty jest mocny, ale może zacząć się osłabiać. Z rozmowy tej wynika również, iż pełnomocnik powoda potwierdził że dostał maila od pozwanego; analizował na bieżąco sytuację na rynku; stwierdził, iż inny bank proponuje mu podobną strategię ale z zabezpieczeniem tj. punktem 3,25 który wyłączy całą transakcję (pozwany opisuje to jako wyłączające prawo sprzedaży); oraz że zdaje sobie sprawę, że euro może się umocnić.
Kolejne rozmowy L. O. przeprowadzał z pracownikiem banku w osobie S. N. L. O. wskazywał, iż chce jak najszybciej sprzedać kwotę 210 000 euro z jak najwyższym współczynnikiem i chciałby zawrzeć jakąś transakcję terminową, opcję. Ma jednocześnie świadomość, iż w zamian za to musiałby wystawić zobowiązanie do sprzedaży za rok podwójnej kwoty czyli np. 400 000 euro i ma świadomość możliwej straty, tzn. że bierze na siebie zobowiązanie, że jeżeli kurs za rok będzie wyższy to będzie musiał sprzedać euro po kursie niższym.
Pracownik pozwanego wyjaśniał, że nie mają barier (wyłączających) bo nie mają opcji barierowych, a jedynie waniliowe i tłumaczył co to znaczy. Pełnomocnik powoda - w zw. z tym że pozwany odpowiedział, że nie mają żadnych barier wyłączających - pytał się o produkty bardziej bezpieczne, zaś pozwany odpowiedział, że nie mają takich produktów.
W czasie trzeciej rozmowy z S. N., pracownik pozwanego przedstawił pełnomocnikowi powoda warunki na jakich mogłoby dojść do zawarcia transakcji. Zaproponowano mianowicie pełnomocnikowi powoda, iż pozwany mógłby polepszyć mu kurs o 5 groszy, (czyli 3,27 i powód zyskiwałby 10 000) przy jednoczesnym zobowiązaniu powoda, że za pół roku sprzeda 400 000 za 3,25. Pracownik pozwanego wyjaśniał, że jeżeli kurs będzie wyżej, to powód dostaje rekompensatę w wysokości 5 groszy, czyli dzisiaj sprzedaje po 3,27.
W odpowiedzi pełnomocnik powoda wyraził swoje niezadowolenie stwierdzając, że zaproponowano mu bardzo zły produkt i wcześniej mógł to zrobić na lepszych warunkach. Wskazał, że wszystko przelicza, i że ma podobną a nawet lepszą opcję w […] Banku. Podkreślał, że może już teraz przerzucić walutę do tego banku i tam wszystko zrobić. Wspomniał również, iż w Banku […] ma limit kredytowy przyznany, podkreślając w związku z tym, iż pozwany nie jest jedynym bankiem. W tych okolicznościach zaapelował do pozwanego o to, aby pozwany zaproponował mu maksymalnie korzystny dla niego kurs, zwłaszcza że ma z czym porównać produkty pozwanego i trzyma rękę na pulsie.
W odpowiedzi pracownik pozwanego zobowiązał się, że jeszcze raz dokona wyceny i oddzwoni.
W kolejnej rozmowie S. N. wskazał, że możliwa jest sprzedaż 210.000 euro po cenie 3,28, przy jednoczesnym zobowiązaniu się powoda do sprzedaży 400 000 euro po 3,28 za pół roku. Pracownik pozwanego po raz kolejny przedstawił pełnomocnikowi powoda na czym będzie polegać cała transakcja i strony ustalały szczegóły transakcji. Pełnomocnik powoda, nadmieniając, że w tym dniu rozmawia jednocześnie z 4 bankami, pytał się o bariery wyłączające (coś co wyłączy ten produkt) i pracownik pozwanego (po początkowych wątpliwościach) stwierdził, że opcji barierowych nie mają. Pełnomocnik powoda zdawał sobie sprawę, że ryzykuje jeśli kurs będzie powyżej 3,28 zł, gdyż wówczas będzie musiał sprzedać. Pracownik pozwanego wyraźnie wskazał pełnomocnikowi powoda, że sprzedaż za pół roku 400 000 euro nie będzie prawem powoda lecz jego zobowiązaniem jeżeli kurs będzie wówczas powyższej 3,28. Jeżeli kurs będzie poniżej, to wtedy zobowiązanie się wyłączy automatycznie i powód jeżeli będzie chciał to będzie mógł sprzedawać po cenie rynkowej. Pracownik wskazał również, że półroczny okres nie jest długim okresem. Pełnomocnik powoda stwierdził wówczas, że to się zgadza, i że chce to zrobić (zawrzeć transakcję). Następnie rozmowa dotyczyła dokładnego określenia daty wykonania transakcji. Ostatecznie po stwierdzeniu pracownika pozwanego, że zadzwoni do pełnomocnika powoda z potwierdzeniem ostatecznym, pełnomocnik powoda oświadczył, że dopiero wówczas podejmie decyzję, czy to mu pasuje.
W czasie ostatniej rozmowy z S. N. doszło do ostatecznego zawarcia transakcji. Ustalono, że w dniu 16 lipca 2008 roku powód sprzedaje pozwanemu 210.000 euro po kursie 3,28 zł natomiast jednocześnie powód wystawia zobowiązanie, czyli opcję short call ze strike 3,28 zł na dzień ustalenia praw 16 stycznia 2009 r. na kwotę 400.000 euro. Ustalono godzinę rozliczenia kursu na 11.00. Pracownik pozwanego przed potwierdzeniem przez pełnomocnika powoda zawartej transakcji po raz kolejny wskazywał pełnomocnikowi powoda, że jeżeli w dniu ustalenia praw (16.01.2009 r.) cena na rynku będzie powyżej 3,28 to wtedy opcja wchodzi, jeżeli jest poniżej anuluje się. Tłumaczył również, że jeżeli opcja wejdzie, to po dwóch dniach powód musi przedstawić pieniądze.
Pozwany ustalając warunki w/w transakcji korzystał z tzw. wyceniarek (programu komputerowego) na których sprawdzał wysokość premii, która równoważyła pozwanemu stratę powstałą na sprzedaży waluty (transakcja spot). Transakcja spot i opcja były traktowane jako całość. Pozwany nie poinformował powoda o wysokości tej premii albowiem o jej wysokość powód się nie pytał, a jednocześnie zawarta transakcja była zero kosztowa (tzn. że, jak rozumiał to pozwany, powód nie płacił za transakcję). Pozwany w związku z wystawioną przez powoda opcją zawarł na rynku bankowym transakcję odwrotną.
Sąd Okręgowy stan faktyczny związany z treścią telefonicznych rozmów pomiędzy powodem o pozwanym ustalił wyłącznie w oparciu o stenogramy rozmów, których treść nie była przez strony postępowania kwestionowana. W tych okolicznościach oraz uwzględniając upływ czasu od dnia zawarcia pomiędzy stronami przedmiotowej transakcji (ok. 3 lat) Sąd I instancji ustalając szczegółową treść tych rozmów nie opierał na zeznaniach świadków. Powyższe stwierdzenie odnosiło się zwłaszcza do zeznań L. O. oraz P. O., z których wynikało, że pozwany nie informował powoda o ryzyku związanym z zawartą transakcją. W tym zakresie Sąd nie dał wiary tym zeznaniom jako sprzecznym z w/w stenogramem, a także z zeznaniami świadków w osobach pracowników banku, którzy z L. O. przeprowadzali rozmowy. Ponadto L. O. (osoba, która w imieniu powoda zawierała transakcję) nie pamiętał szczegółów transakcji (np. zeznawał, że do zawarcia transakcji doszło 16 kwietnia 2008) i nie znał dokładnie treści umów łączących powoda z pozwanym odnośnie zawierania transakcji terminowych i pochodnych.
Strony współpracowały już ze sobą przed rokiem 2008. Pozwany oferował powodowi głównie produkty kredytowe.
Przed zawarciem w/w: umowy ramowej oraz umowy dodatkowej powód otrzymał od pozwanego dokumentację aby mógł się z nią zapoznać. Powód nie zadawał żadnych pytań odnośnie treści umów, nie prosił o wyjaśnienia.
W piśmie z dnia 3.12.2008 r. powód poinformował pozwanego, iż w związku z planowaną na początku przyszłego roku sprzedażą złomu zagranicznym odbiorcom, na jego konto będą wpływać należności w walucie euro. Pozwoli to powodowi na wywiązanie się z transakcji opcji walutowej typu CALL zawartej 16.07.2008 r. dotyczącej sprzedaży 400 000 euro po kursie 3,28 euro/PLN w dniu 20.01.2009 r.
W dniu 15 stycznia 2009 roku pracownik pozwanego – L. S. zadzwonił do L. O. informując o tym, że jutro ustanowi się zobowiązanie powoda z zawartej opcji do sprzedaży 400 000 euro po 3,28. L. O. wskazał, że nie wie jeszcze co z tym powód będzie robić.
W dniu 16.01.2009 r. powód otrzymał od pracownika pozwanego L. S. wiadomość mailową wysłaną w tym samym dniu o godz. 11.33 w której pracownik pozwanego oświadczył, iż potwierdza realizację opcji sprzedaży 400.000 po 3.28 z datą ustalenia zobowiązania na 16-01-2009 i realizacji na 20-01-2009. Poinformowano, że w tym dniu na rachunku powoda powinno znajdować się 400.000 euro i była możliwość zamknięcia pozycji netto, co oznacza zakup euro w kwocie 400.000 do dnia 20-01-2009. Kurs mógł być ustalony telefonicznie, a różnice kursowe powinny być pokryte ze środków zgromadzonych na rachunku.
W piśmie z dnia 19.01.2009 r. skierowanym do pozwanego powód oświadczył, iż pozwany złożył oświadczenie o zamiarze realizacji transakcji opcyjnej po terminie określonym w § 4 pkt. 7 oraz § 4 pkt. 10 w/w umowy dodatkowej. W związku z tym powód uznał, że jego zobowiązania z tytułu w/w opcji wygasły.
Pismem z dnia 20.01.2009 r pozwany poinformował powoda, że w dniu 16.01.2009 roku opcja miała wartość wewnętrzną większa od zera i jako taka mogą być automatycznie zrealizowana przez Bank. Poinformowano również, o treści § 4 ust. 13 w związku z niemożliwością skontaktowania się z klientem pozwany miał prawo do automatycznej realizacji opcji.
W dniu 20 stycznia 2009 r. (przed godziną 16.00) L. S. zadzwonił do L. O. pozostawiając na poczcie głosowej informację, iż do godziny 16 należy ustalić telefonicznie kurs odwrócenia pozycji. Po tej godzinie będzie to kurs oficjalnie obowiązujący w banku.
W dniu 20 stycznia 2009 r. po godzinie 16.00 miała miejsce rozmowa telefoniczna pomiędzy L. O. a L. S. L. O. wskazując, że czuje się oszukany podnosił, że przewidywania powoda co do wpływów (euro) z tytułu sprzedaży za granicę nie sprawdziły się. Pytał się jednocześnie L. S. jakie są możliwości aby ograniczyć stratę powoda. L. S. odpowiedział, iż pozwany może powodowi sprzedać euro po kursie 4,4100 (tj. poniżej oficjalnego, który wynosił 4,4734). Ostatecznie L. O. zgodził się kupić od pozwanego 400 000 euro po kursie 4,41 (podając hasło do transakcji spotowej) aczkolwiek zaznaczał, że czyni to warunkowo tj. żeby ograniczyć koszty. W dniu 20 stycznia 2009 r. pozwany:
- uznał rachunek bankowy powoda (w pozwanym banku) kwotą 1 312 000 zł z tytułu sprzedawanej przez powoda pozwanemu waluty w kwocie 400 000 euro po kursie 3,28;
- obciążył rachunek bankowy powoda (w pozwanym banku) kwotą 1 764 000 zł z tytułu kupowanej przez powoda od pozwanego waluty w kwocie 400 000 euro po kursie 4,41.
Saldo zamknięcia rachunku powoda w tym dniu wyniosło minus 342 619,57. Za okres od dnia 21 stycznia 2009 do dnia 27 lutego 2009 r. pozwany obciążył rachunek bankowy powoda kwotą ponad 6 tys. zł tytułem odsetek od limitu zadłużenia.
Pismem z dnia 23 stycznia 2009 roku powód powołując się na § 13 Regulaminu wskazał, że formami składania oświadczeń woli uzgodnionymi między stronami były poczta elektroniczna, faks, list zwykły lub polecony, dostarczony przez posłańca. Zdaniem powoda nie było żadnej przeszkody dotyczącej wysłania zawiadowania o realizacji do godziny 11.00 czasu warszawskiego i dlatego nie ma zastosowanie zapis § 4 pkt 13 Umowy dodatkowej. W piśmie tym wezwano pozwanego do zwrotu nienależnie pobranych środków pieniężnych.
Pismem z dnia 28.01.2009 r. pozwany podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko i wezwał powoda do zapłaty kwoty 342.619,57 zł wynikającej z rozliczenia transakcji wraz z należnymi odsetkami, które na dzień wysłania pisma wynosiły 1.708,40 PLN.
W piśmie z dnia 26.02.2009 r. skierowanym do pozwanego, powód oświadczył, iż uchyla się od skutków prawnych oświadczeń woli złożonych pod wpływem podstępu. Powyższe oświadczenie odnosiło się do oświadczeń woli złożonych:
-
1. dnia 16.07.2008 r. stanowiącego składnik umowy określonej jako transakcja opcji walutowej między stronami, określonej jako transakcja opcji walutowej
numer referencyjny transakcji […], Kwota Transakcji Opcji: 400.00000, Typ Opcji: Call, a na wypadek uznania tej umowy za umowę oferowaną, także oświadczeń powoda w postaci oferty wynikającej z tej opcji.
-
2. dnia 7.07.2008 r. stanowiącego składnik „Umowy Ramowej o Współpracy w zakresie Transakcji Terminowych i Pochodnych" wraz z załącznikami, w tym „oświadczenia o poddaniu się egzekucji".
-
3. dnia 7.07.2008 r. stanowiącego składnik Umowy Dodatkowej Transakcji Walutowych.
W piśmie powód wskazał, iż podstęp pozwanego polegał na tym, iż pozwany działając celowo i w sposób świadomy i zamierzony wywołał fałszywy obraz rzeczywistości, który skłonił powoda do złożenia wymienionych oświadczeń woli.
Pozwany wbrew ciążącym na nim obowiązkom, wynikającym z dyrektywy MIFID oraz „Kodeksu dobrej praktyki bankowej" Związku Banków Polskich nie poinformował powoda, że wymienione umowy nie mają charakteru zabezpieczającego przed ryzykiem walutowym, a ponadto świadomie wywołał mylny obraz rzeczywistości jakoby umowy i zawarta transakcja opcji walutowej stanowiły produkt zapewniający ochronę środków pieniężnych (pkt. 4).
W odpowiedzi, pozwany oświadczył, iż w jego ocenie nie zachodzą podstawy do uchylenia się od skutków prawnych w/w oświadczeń woli.
Komisja Nadzoru Finansowego na swojej stronie internetowej cyklicznie publikuje raporty dotyczące sytuacji banków w poszczególnych latach. W raporcie o sytuacji banków w roku 2008 (z roku 2009) sugerowano zachowanie szczególnej ostrożności przy udzielaniu gospodarstwom domowym nowych kredytów walutowych. W raporcie o sytuacji banków w 2007 r. (z roku 2008) zwracano uwagę na możliwość deprecjacji złotego względem innych walut i wynikających z tego konsekwencjach. (tj. wzrost zobowiązań klientów którzy zaciągnęli kredyty walutowe).
Przy tak ustalonym stanie faktycznym, Sąd I instancji doszedł do przekonania, iż żądanie powoda nie zasługiwało na uwzględnienie.
Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu powoda, iż umowa (transakcja z dnia 16.07.2008 r.) jest nieważna ze względu na sprzeczność transakcji z ustawą, naturą zobowiązania oraz zasadami współżycia społecznego (art. 58 i 535 k.c.), Sąd Okręgowy zauważył, iż powód podnosząc powyższy zarzut stwierdził jednocześnie, iż nie ma możliwości pełnej weryfikacji, czy pomiędzy stronami doszło do zawarcia transakcji opcji walutowych w dniu 16.07.2008 r. oraz czy transakcja ta jest ważna albowiem zawarcie transakcji nastąpiło telefonicznie, zaś pozwany odmówił wydania treści nagrań.
Sąd Okręgowy dopuścił dowód z nagrań na płycie CD na okoliczność treści przeprowadzonych rozmów pomiędzy stronami, i treść tych rozmów wynika ze stenogramów złożonych do akt sprawy przez pozwanego, co było niesporne między stronami.
Jak zostało ustalone, strony zawarły w dniu 16.07.2009 r. w istocie dwie powiązane ze sobą umowy: umowę sprzedaży przez powoda pozwanemu kwoty 210 000 euro po kursie 3,28 zł za 1 euro; oraz transakcję opcji walutowej.
Powód zarzucał, że transakcja opcji walutowej jest nieważna, albowiem jest sprzeczna z ustawą, gdyż nie zostały ustalone wszystkie elementy istotne transakcji tj. nie ustalono premii oraz typu opcji (czy jest to opcja europejska, czy amerykańska), oraz nie wskazano kto jest nabywcą opcji -wobec kogo ciąży obowiązek spełnienia świadczenia, a zatem transakcja została zawarta z naruszeniem granic swobody kontraktowania. Zarzut ten w kontekście ustalonego stanu faktycznego Sąd ocenił jako chybiony albowiem z nagranych rozmów telefonicznych wynika, że po pierwsze strony ustaliły, iż nabywcą opcji jest pozwany (powód zobowiązał się wobec niego do spełnienia świadczenia). Po drugie, umowa opcji była w istocie odpłatna, gdyż powód otrzymał premię w postaci możliwości sprzedaży 210 000 euro po kursie 3,28 zł za 1 euro, czyli kursie o 5 groszy wyższym od kursu rynkowego (5 groszy x 210 000 = 10 500). Okoliczność, iż w potwierdzeniu zawarcia transakcji wysokość premii określono na „0" jest bez znaczenia z uwagi na treść § 4 pkt. 12 i nast. Regulaminu Transakcji Terminowych i Pochodnych. Po trzecie, typ opcji wynikał z określenia w rozmowie telefonicznej, iż dzień ustalenia praw to 16 stycznia 2009 r. W związku z tym w ocenie Sądu Okręgowego nie mogło być mowy o wątpliwościach co do terminu realizacji opcji.
Następnie Sąd I instancji odnosząc się do przedłożonej przez powoda opinii prywatnej w postaci „analizy i oceny produktów pochodnych zastosowanych w celu redukcji ryzyka walutowego […] zaoferowanych i sprzedawanych przez […] Spółka Akcyjna w wyniku realizacji Umowy Ramowej z dnia 7 lipca 2008 r. o współpracy w zakresie Transakcji Terminowych i Pochodnych i umów jej towarzyszących" sporządzonej przez dr P. K. na poparcie swoich twierdzeń o nieważności transakcji, zauważył, iż przedmiotowa analiza została sporządzona bez wiedzy jej autora o treści zawartej pomiędzy stronami drogą telefoniczną transakcji; ponadto z uwagi na okoliczność, iż stan faktyczny przedmiotowej sprawy został ustalony przez Sąd Okręgowy w sposób, który nie jest tożsamy ze stanem zaprezentowanym w omawianej opinii, wnioski tej opinii należy ocenić jako nie mające znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Nieważności umowy opcji powód upatrywał również w tym, iż sprzeczne z jej naturą jest to, iż nie ma charakteru zabezpieczającego. W związku z tym skoro zdaniem powoda strony nie porozumiały się co do causy - powód zawierając transakcję chciał zabezpieczyć się przed niekorzystnymi wahaniami kursów walutowych - zawarta transakcja jako sprzeczna z ustawą jest nieważna.
Zarzut ten, podobnie jak powyższy, w kontekście ustalonego stanu faktycznego należało w ocenie Sądu I instancji ocenić jako nietrafny.
Sąd Okręgowy podzielił pogląd, iż zgodnie z § 1 pkt 7 charakter zawieranych transakcji miał być wyłącznie zabezpieczający. Niemniej ocenę, czy transakcja ma taki charakter należy odnosić do momentu składania przez strony oświadczeń woli prowadzących do zawarcia przedmiotowej transakcji, zaś znaczenie terminu „zabezpieczający" należy oceniać z uwzględnieniem treści art. 65 § 1 i 2 k.c., Powołując się również na orzecznictwo SN- Sąd Okręgowy wskazał , iż z ustalonego stanu faktycznego wynika, iż stroną dążącą do zawarcia omawianej transakcji był powód, który po analizie oferty pozwanego i porównaniu jej z ofertami innych banków podjął decyzję, iż chce zawrzeć transakcje na warunkach zaproponowanych przez bank. Z ustalonego stanu faktycznego wynika również, iż celem zawarcia przedmiotowej transakcji opcji walutowej było uzyskanie przez powoda korzystnego kursu w ramach sprzedawanej przez powoda pozwanemu waluty (5 groszy za 1 euro powyższej cen rynkowych). W tym stanie rzeczy należało zdaniem Sądu Okręgowego uznać, iż niewątpliwie w ocenie powoda w dniu zawierania transakcji, powód uważał, że transakcja opcji walutowej zabezpiecza jego interesy. Co więcej powód, również po zawarciu przedmiotowej transakcji (aż do lutego roku 2009) nie sygnalizował pozwanemu, iż transakcja nie miała charakteru zabezpieczającego. W tych okolicznościach nie można w ocenie Sądu Okręgowego twierdzić, iż charakter przedmiotowej transakcji (traktowanej jako całość tj. uwzględniając korzyść jaką powód osiągnął sprzedając euro po kursie wyższym niż rynkowy) nie był zabezpieczający.
Niezależnie od powyższego, nawet gdyby uznać, iż transakcja opcji walutowej nie miała charakteru zabezpieczającego, to działanie pełnomocnika powoda (L. O.) byłoby wówczas działaniem z przekroczeniem zakresu umocowania stosownie do treści art. 103 § 1 k.c. w zw. z pkt 2 oraz pkt 1 umowy ramowej w zw. z § 1 pkt 1 i § 4 umowy dodatkowej. Podkreślić niemniej trzeba, iż ważność umowy zależy wówczas od jej potwierdzenia przez osobę, w której imieniu umowa została zawarta. W przedmiotowej sprawie powód potwierdził umowę opcji walutowej w piśmie z dnia 3.12.2008 r., w związku z czym omawiana umowa jest ważna i wywołuje skutki prawne.
Sąd I instancji nie podzielił też oceny powoda, że umowa została zawarta w warunkach przymusu ekonomicznego. Pełnomocnik powoda decydując się na zawarcie transakcji porównywał oferty innych banków i wybrał ofertę pozwanego (należy przyjąć, że najkorzystniejszą zakładając racjonalność działania pełnomocnika powoda). Jak wskazał Sąd Okręgowy, nie sposób mówić o przymusie ekonomicznym jeżeli dochodzi do zawarcia umowy z inicjatywy powoda, który mając czas na zastanowienie się i przeanalizowanie sytuacji decyduje się na powyższe w zamian uzyskując od pozwanego możliwość sprzedaży waluty po lepszym kursie niż rynkowy. Kolejną przyczyną zdaniem powoda, prowadzącą do nieważności przedmiotowej transakcji było działanie przez powoda pod wpływem błędu wywołanego podstępem pozwanego. Zarzut powyższy w ocenie Sądu Okręgowego również nie był zasadny. Zebrany w sprawie materiał dowodowy niewątpliwie wskazuje, że powód był dobrze zorientowany w przedmiotowej transakcji, od niego wyszła inicjatywa jej zawarcia, pracownicy pozwanego podczas wielu rozmów przedstawiali pełnomocnikowi powoda konsekwencje związane z zawarciem transakcji, z wypowiedzi którego wynika, iż był świadomy ryzyka łączącego się zawarciem przedmiotowej transakcji. W umowie ramowej oraz dodatkowej znajdują się oświadczenia powoda, że w szczególności zna zasady zawierania transakcji i jest świadomy potencjalnego ryzyka poniesienia straty. Z zapisów rozmów telefonicznych wnika, że pełnomocnik powoda nie tylko powinien zdawać sobie sprawę, ale w rzeczywistości zdawał sobie sprawę z podejmowanego ryzyka związanego z wystawieniem przedmiotowej opcji, niemniej podjął to ryzyko w celu uzyskania korzystniejszego kursu wymiany waluty w zawieranej umowie sprzedaży 210 000 euro. Podkreślić należy, iż ze stenogramów rozmów wynika, iż oczywiste było dla powoda, iż w związku z wystawianą opcją powód miał obowiązek, a nie prawo sprzedaży 400 000 euro w styczniu 2009 r. Zauważyć trzeba, iż gdyby powód tak nie uważał, to w szczególności jego pytania kierowane do pozwanego byłyby niezrozumiałe i nielogiczne.
W ocenie Sądu Okręgowego twierdzenia powoda, że pozwany nie wyjaśniał powodowi zasad obliczania kursów zamknięcie transakcji, należało ocenić jako oderwane od stanu faktycznego. Zdaniem Sądu I instancji powód doskonale się w powyższym orientował co wynika ze stenogramów rozmów. Zdaniem Sądu I instancji nie sposób przyjąć, iż pozwany wstępował w kontaktach z powodem jako jego doradca, na co zwraca uwagę powód. Powód w umowie ramowej oświadczył bowiem, iż: został doręczony mu Regulamin Transakcji Terminowych i Pochodnych, jego treść jest mu znana i jest przez niego akceptowana; pracownik pozwanego wyjaśnił mu sposób zawierania i rozliczania transakcji określony w Regulaminie; znane i zrozumiałe są mu zasady i tryb dokonywania Transakcji określone w Regulaminie i zobowiązuje się do ich przestrzegania; będzie dokonywał Transakcji wyłącznie na podstawie własnych, podjętych niezależnie od pozwanego decyzji, na własne ryzyko i odpowiedzialność, na podstawie analiz i ocen zasadności i celowości zawarcia i wyboru rodzaju Transakcji; przed zawarciem jakiejkolwiek Transakcji rozważy ryzyka prawne, ekonomiczne oraz podatkowe, a także potencjalne ryzyko poniesienia straty (pkt. 6).
W tych okolicznościach złożone przez powoda oświadczenie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia złożonego pod wpływem błędu należało uznać za nieskuteczne.
W dalszej kolejności powód wskazywał, iż gdyby hipotetycznie uznać, że umowa jest ważna, to z uwagi na fakt, iż pozwany nie dochował wszystkich procedur w zakresie realizacji transakcji opcji walutowej, wygasło prawo banku do wykonania uprawnień z opcji.
Rację ma w ocenie Sądu Okręgowego powód o tyle, o ile twierdzi, iż zgodnie § 4 ust. 7 umowy dodatkowej Kupujący Opcję Kupna Call będzie miał prawo do nabycia w dniu realizacji od Sprzedającego Opcję, a sprzedający opcję, jeżeli Kupujący skorzysta ze swojego prawa, będzie zobowiązany do sprzedaży w tym samym dniu Kupującemu Opcję, Kwoty transakcji za kwotę stanowiącą jej równowartość w Walucie Niebazowej, obliczoną zgodnie z Kursem Realizacji.
Zasadnie również zdaniem Sądu I instancji powód wskazuje, że Transakcja Opcji mogła zostać zrealizowana przez kupującego opcję w Dniu realizacji Opcji poprzez złożenie sprzedającemu oświadczenia o zamiarze jej realizacji do godziny 11.00 czasu warszawskiego (§ 4 ust. 10).
Niemniej powód podnosząc przedmiotowy zarzut zdaniem Sądu Okręgowego niezasadnie nie uwzględnił treści § 4 pkt. 13 stosownie do którego w przypadku, gdy kupujący nie poinformuje o swojej decyzji co do realizacji zawartej Transakcji Opcji do godziny 11.00 czasu warszawskiego a Wartość Wewnętrzna Opcji jest większa od zera, Opcja może zostać automatycznie realizowana przez Bank w Dniu Realizacji.
Tak też się stało w przedmiotowej sprawie, tzn. opcja została automatycznie zrealizowana przez pozwanego.
Z umów łączących strony nie wynika natomiast w jaki sposób następuje automatyczna realizacja opcji w oparciu o § 4 pkt. 13. Jednakże przy wykładni oświadczeń woli stron umowy należy w ocenie Sądu Okręgowego uwzględnić treść art. 65 § 1 i 2 k.c.
Przenosząc na grunt niniejszej sprawy zamieszczone wyżej w niniejszym uzasadnieniu rozważania odnośnie zasad wykładni Sąd Okręgowy wskazał, iż brak jest podstaw do uznania, iż oświadczenie woli stron zamieszczone w § 4 pkt. 13 umowy dodatkowej należy tłumaczyć zgodnie z poglądem powoda.
W ocenie Sądu Okręgowego brak wskazania w § 4 pkt. 13 umowy dodatkowej, iż odnosi się jedynie do realizacji określonego rodzaju opcji świadczy bowiem o tym, że intencją stron było objęcie zakresem tego przepisu wystawianych opcji w ogólności tj. bez określenia ich rodzaju. Powyższa wykładnia § 4 pkt. 13 znajduje potwierdzenie w zachowaniu stron, zwłaszcza w oświadczeniach pracowników pozwanego w czasie obejmującym okres zawierania przedmiotowej transakcji opcji walutowej. Również zachowanie pozwanego w miesiącu styczniu 2009 r. nie dawało zdaniem Sądu Okręgowego podstaw do stwierdzenia, iż wykładania § 4 pkt. 13 zaproponowana przez powoda jest prawidłowa. W dniu 15 stycznia 2011 roku pracownik pozwanego zadzwonił do L. O. informując o tym, że jutro ustanowi się zobowiązanie powoda z zawartej opcji. Pracownik pozwanego oświadczył, iż dzwoni jedynie informacyjnie. W dniu 16.01.2009 r. powód otrzymał natomiast od pracownika pozwanego wiadomość mailową wysłaną w tym samym dniu o godz. 11.33, w której pracownik pozwanego oświadczył, iż potwierdza realizację opcji. Zauważyć należy, iż użyto sformułowania, iż potwierdza się realizację opcji, nie zaś sformułowania, z którego by wynikało, że pozwany składa oświadczenie, iż korzysta ze swego prawa.
W powyższym kontekście za całkowicie dowolne należało w ocenię Sądu Okręgowego uznać stanowisko powoda, iż za prawidłowe działanie pozwanego w omawianym przypadku należałoby uznać dokonanie w dniu 16.01.2009 r. stosownych księgowań wynikających ze zrealizowania przez pozwanego praw z opcji z datą księgowań na 16.01.2009 r. oraz datą waluty na dzień 20.01.2009 r. Dokonanie takiej wykładni postanowienia § 4 pkt. 13 umowy dodatkowej nie uwzględniałoby dodatkowo § 4 pkt. 17 umowy dodatkowej, zgodnie z którym uzgodnienie kursu rozliczeniowego możliwe było w dniu rozliczenia opcji.
Powyższej wykładni treści § 4 pkt. 13 umowy dodatkowej nie zmienia treść § 4 pkt. 2 ppkt. 19 umowy dodatkowej zgodnie z którym za opcję plain vanillla (cechy takiej opcji miała wystawiona przez powoda opcja) strony uważały opcję, której termin realizacji uzależniony był tylko od złożenia przez kupującego oświadczenia woli o realizacji opcji. Zdaniem Sądu I instancji postanowienie powyższe należy odczytywać w kontekście § 4 ust. 2 pkt 17 gdzie podano definicję opcji egzotycznej tj. opcji której realizacja uzależniona jest od spełnienia się dodatkowych warunków uzgodnionych przez strony w warunkach transakcji.
W związku z tym nie można zdaniem Sądu Okręgowego uznać, iż zapis § 4 pkt 2 ppkt 19 oznacza, iż strony nie mogą postanowić, iż możliwa jest automatyczna realizacja opcji (§4 pkt. 13).
Powód w kontekście braku zawiadomienia o realizacji transakcji podnosił ponadto, iż do umowy wprowadzono warunek niemożliwy do spełnienia, zatem zgodnie z art. 94 k.c. czynność prawna jest nieważna, gdyż warunek miał charakter zawieszający. Powód argumentował, że niemożliwe było aby w danym dniu realizacji zrealizować opcję do godziny 11 czasu warszawskiego według kursu fixing NBP, który był publikowany dopiero po godzinie 11.
Sąd Okręgowy nie podzielił poglądu powoda, iż poprzez zamieszczenie w § 4 pkt 10 strony wprowadziły do łączącej je umowy warunek. Sąd I instancji nie dostrzegł bowiem w treści łączącej strony umowy cech świadczących o tym, iż powstanie lub ustanie skutków tej umowy strony uzależniły od zdarzenia przyszłego i niepewnego (art. 89 k.c.).
Niezależnie od powyższego przedmiotowa opcja została zrealizowana przez bank automatycznie (§ 4 pkt 13) nie zaś w oparci o podstawę określoną § 4 pkt 10. Zatem treść tego ostatniego postanowienia i jego ewentualna wykładnia jest bez istotniejszego znaczenia w niniejszej sprawie.
Sąd również uznał za niezasadne i oderwane od stanu faktycznego sprawy zarzuty powoda dotyczące nienależytego wykonania zobowiązania, i związane z tym roszczenie odszkodowawcze.
Mając powyższe okoliczności na uwadze, Sąd Okręgowy uznał iż brak było podstaw by twierdzić, iż pozwany zobowiązany jest do zwrotu powodowi nienależnego świadczenia z uwagi na nieważność umowy, czy też w oparciu o art. 471 k.c.
Apelację od powyższego wyroku wywiódł powód A. O., zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
-
1. naruszenie prawa materialnego tj. art. 56 i 65 § 2 kc poprzez dokonanie wykładni i oceny skutków prawnych w sposób sprzeczny z treścią czynności prawnej i przyjęcie, iż dla spornej opcji walutowej z dnia 16 lipca 2008 r. możliwe było automatyczne (bez zgłaszania żądania) wykonanie opcji, podczas gdy zgodnie z treścią czynności prawnej, automatyczne rozliczenie opcji było przewidziane wyłącznie dla Opcji Kupna Call i dla Opcji Sprzedaży Put, a sporna opcja walutowa, zgodnie z treścią Potwierdzenia Transakcji, była Opcją Sprzedaży Call;
-
2. naruszenie przepisów postępowania poprzez brak rozstrzygnięcia co do istoty, tj. co do braku zerokosztowości Transakcji i przyjęcie przez Sąd, iż nie ma „związku między istnieniem bądź też nieistnieniem zerokosztowości, a okolicznościami wpływającymi na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy", podczas gdy sporna Transakcja nie miała charakteru zerokosztowego, prawo nabyte przez pozwanego od powoda (Opcja Sprzedaży Call) było droższo niż prawo nabyte przez powoda od pozwanego, w efekcie czego Pozwany informując powoda, iż Transakcja ma charakter zerokosztowy wprowadził go w błąd co do treści oraz naruszył zasady współżycia społecznego, w szczególności zasadę uczciwego obrotu.
-
3. naruszenie przepisów 233 kpc w zw. 278 kpc poprzez samodzielne wyliczenie wartości premii opcyjnej, podczas gdy do wyliczenia wymagane jest zastosowanie odpowiednich wzorów i wiedza specjalistyczna, m.in. modelu Blacka-Scholesa, co potwierdził zarówno pozwany (świadek S. N.) oraz powód (prywatna opinia), w efekcie czego Sąd, nie mając wiedzy specjalistycznej o wartościach praw arbitralnie uznał, iż struktura była zerokosztowa tj. prawo nabyte przez powoda równało się wartości prawa nabytego przez pozwanego (wartości premii opcyjnej za Opcję Sprzedaży Call).
-
4. naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie sankcji z art.
58 § 1 kc dla Transakcji:
-
a) dla której w sposób sprzeczny z prawem określono wartość ceny;
-
b) która była sprzeczna z pojęciem czynności bankowej zdefiniowanej w ustawie Prawo Bankowe;
-
c) która była sprzeczna z pojęciem transakcji zabezpieczającej definiowanej przez ustawę o rachunkowe;
-
5. naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie sankcji z art. 58 § 1 kc w zw. z art. 353 1 kc dla Transakcji, która była sprzeczna z naturą (właściwością) zobowiązania zabezpieczającego, a była charakterystyczna dla zobowiązania o naturze (właściwości) spekulacyjnej.
-
6. naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 103 kc, poprzez wadliwe przyjęcie, iż mocodawca może konwalidować każdą nieważną czynność prawną pełnomocnika, podczas gdy zgodnie z przepisem art. 103 kc może potwierdzić i nadać walor ważności wyłącznie czynności, której nieważność była spowodowana przekroczeniem lub brakiem umocowania, ale nie czynności, która była nieważna ex lege.
-
7. naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 58 § 2 kc do Transakcji (zasady współżycia społecznego), w sytuacji gdy okoliczności zawarcia Transakcji wskazywały na sprzeczność z zasadami współżycia społecznego, w tym zasady uczciwego obrotu, pewności obrotu, lojalności kontraktowej, równości stron i słuszności kontraktowej, poprzez:
-
a) zatajenie przed powodem rzeczywistej wartości premii za wystawioną przez Powoda Opcję Sprzedaży Call;
-
b) brak wprowadzenia do Umowy Ramowej, Dodatkowej lub Regulaminu jakichkolwiek postanowień regulujących zasady i mechanizmy wyceny wartości premii opcyjnej;
-
c) brak należytego wynagrodzenia powoda za przyjęte przez niego ryzyko poniesienia nieograniczonej straty z jednoczesnym nabyciem przez pozwanego szansy na nieograniczony zysk;
-
d) brak precyzyjnego określenia już w momencie zawierania Transakcji wynagrodzenia pozwanego za dokonanie czynności bankowej;
-
8. naruszenie zasad wykładni określonych w art. 65 kc poprzez brak rozstrzygania wątpliwości w zakresie wykładni postanowień umownych na korzyść klienta, w sytuacji gdy powód był podmiotem, który nie brał udziału w redagowaniu umów wiążących go z pozwanym i zgodnie z orzecznictwem w takich przypadkach wątpliwości rozstrzyga się na korzyść podmiotu, który nie redagował dokumentu;
-
9. naruszenie art. 6 kc poprzez błędną wykładnię tego przepisu i pominięcie faktu, iż w sprawach o zwrot świadczenia nienależnego obowiązek wykazania, iż pozwany miał prawo obciążyć rachunek powoda w dniu 20 stycznia 2009 r. spoczywał na pozwanym, zatem na pozwanym ciążył obowiązek wykazania szeregu okoliczności, w szczególności:
-
a) udowodnienie, iż sporna Opcja Sprzedaży Call była czynnością bankową;
-
b) udowodnienie, iż Pozwany bank działał na podstawie zezwolenia Komisji Nadzoru Finansowego, które umożliwiało mu zawierania terminowych transakcji finansowych;
-
c) udowodnienie, iż w myśl Umowy Dodatkowej strony mogły zawierać Opcję Sprzedaży Call;
-
d) udowodnienie, iż podczas rozmowy telefonicznej w dniu 16 lipca 2009 r. strony, zgodnie z Regulaminem i Umową Dodatkową dokonały uzgodnienia co do wszystkich elementów Opcji Walutowej;
-
e) udowodnienie, iż Opcja Sprzedaży Call mogła w myśl Umowy Dodatkowej rozliczyć się automatycznie, ewentualnie udowodnienie, iż pozwany zgłosił w dniu 16 lipca 2008 r. do godz. 11 zamiar realizacji opcji; Powód podnosi, iż w toku niniejszego postępowania pozwany nie udowodnił żadnej z powyższych okoliczności.
-
10. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233 kpc poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów, które w efekcie doprowadziły do błędnych ustaleń, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia Sądu I Instancji, polegające m.in. na wadliwym przyjęciu:
-iż dniu 16 lipca 2008 r. doszło do zawarcia Opcji Sprzedaży Call, choć zgodnie materiałem dowodowym w sprawie tj. z Umową Dodatkową strony mogły zawierać wyłącznie Umowę Sprzedaży Put i Umowę Kupna Call;
-iż w dniu 16 lipca 2008 r. doszło do zawarcia Opcji Sprzedaży Call, choć zgodnie z materiałem dowodowym w sprawie tj. Regulaminem i Umową Dodatkową i w myśl art. 72 § 1 kc, do zawarcia Opcji mogło dojść z chwilą uzgodnienia wszystkich jej warunków, w szczególności z chwilą uzgodnienia wartości premii opcyjnej;
-iż powód nie został wprowadzony w błąd co do wartości premii opcyjnej oraz co do zerokosztowości, choć zgodnie z materiałem dowodowym zebranym w sprawie Sąd nie posiadał żadnej rzetelnej wyceny wartości premii opcyjnej, sporządzonej przez biegłego sądowego;
- iż w dniu 16 stycznia 2008 r. doszło do automatycznej realizacji Opcji Sprzedaży Call, a pozwany nie musiał zgłaszać zamiaru realizacji opcji, choć zgodnie z materiałem dowodowym w sprawie tj. z Umową Dodatkową automatyczne rozliczenie opcji było przewidziane wyłącznie dla Opcji Sprzedaży Put i Opcji Kupna Call, a więc sporna Opcja Sprzedaży Call mogła być rozliczona w trybie zgłoszenia zamiaru realizacji opcji.
-
11. naruszenie art. 354 kc poprzez bezzasadne przyjęcie, iż pozwany nie wykonał zobowiązania w sposób sprzeczny z treścią, celem i zasadami współżycia społecznego, podczas gdy z materiału dowodowego wynika, iż pozwany naruszając należytą staranność wymaganą dla działalności bankowej, sprzeniewierzył się treści czynności prawnej i zaoferował Powodowi transakcję sprzeczną z celem zabezpieczającym i zasadami współżycia społecznego.
-
12. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 217 kpc poprzez bezzasadne oddalenie wniosków dowodowych powoda, w szczególności dowodów z dokumentów oraz opinii biegłego.
Podnosząc powyższe zarzuty skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i zasądzenie na rzecz powoda od pozwanego kwoty 458.463,94 zł wraz z ustawowymi odsetkami, tak jak zostało to sprecyzowane w pozwie oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, ewentualnie wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.
Pozwany w odpowiedzi na apelację wniósł o oddalenie apelacji powoda w całości oraz o zasądzenie na rzecz pozwanego od powoda kosztów postępowania apelacyjnego.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje.
Apelacja okazała się zasadna, choć nie wszystkie jej zarzuty Sąd Apelacyjny podziela. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu naruszenia art. 233 kpc przez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów, które w efekcie doprowadziło do błędnych ustaleń przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia należy zauważyć, iż zarzuty te w istocie odnoszą się do kwalifikacji prawnej składanych przez strony oświadczeń, a zatem mogą być rozpatrywane przy okazji rozważań dotyczących subsumpcji przyjętych ustaleń.
Odnosząc się natomiast do samych ustaleń faktycznych Sądu I instancji- Sąd Apelacyjny podziela i przyjmuje za własne ustalenia Sądu dotyczące zawarcia umów: Umowy Ramowej o Współpracy, Umowy Dodatkowej Transakcji Walutowych, ich treści oraz treści cytowanego przez Sąd Regulaminu, a nadto treści wystawionego przez bank potwierdzenia zawarcia transakcji. Sąd Apelacyjny również podziela i uznaje za własne ustalenia Sądu, co do przebiegu rozmów telefonicznych między stronami i zawartych w nich pouczeń, z tą modyfikacją, iż w dniu 16 lipca 2008 r. złożono telefonicznie oświadczenia, iż powód w tym dniu sprzedaje pozwanemu 210 000 euro po kursie 3,28, oraz wystawia zobowiązanie czyli opcję short call ze strike 3,28 na dzień ustalenia praw, 16.01. 2009 r. na kwotę 400 000 euro. Natomiast Sąd Apelacyjny nie podziela, zawartej łącznie z tymi ustaleniami, oceny Sądu Okręgowego, później powtórzonej w uzasadnieniu prawnym wyroku Sądu I instancji, iż w istocie doszło do zawarcia między stronami transakcji opcji call, o czym będzie mowa w dalszych rozważaniach prawnych Sądu Apelacyjnego. Sąd Apelacyjny nie podziela również ustalenia Sądu co do zerokosztowości „łącznej” transakcji, która miała być zawarta o raz odnośnie przyczyn niepoinformowania powoda o wysokości premii. Zdaniem Sądu Apelacyjnego brak jest podstaw do przyjęcia poglądu o zerokosztowości transakcji, które strony miały zamiar zawrzeć, o czym jeszcze będzie mowa w dalszych rozważaniach, natomiast z zeznań św. S. N. /k-287-289/, pracownika pozwanego, w rozmowie z którym były ostatecznie składane oświadczenia, nie wynika taka przyczyna niepoinformowania powoda na temat premii opcyjnej, która jak wskazał świadek/k-288/, nie była ustalana, ustalano jedynie wysokość rekompensaty, która zdaniem świadka była de facto wysokością premii. Na podstawie treści stenogramu tej rozmowy oraz zeznań tego świadka Sąd Apelacyjny ustalił, iż premia opcyjna związana z mającą być zawartą transakcją opcyjną typu call nie została między stronami ustalona. W tej sytuacji naruszenie przez Sąd art. 233 kpc w zw. art.278 kpc poprzez samodzielne wyliczenie premii, które zasadnie zarzuca skarżący, nie ma wpływu na dalszy tok procesu. Sąd Apelacyjny podziela natomiast i przyjmuje za własne dalsze, pozostałe ustalenia Sądu I instancji oraz ocenę dowodów na podstawie których zostały dokonane, zaakceptowane przez Sąd Apelacyjny, ustalenia. Należy jedynie uściślić, iż odsetki debetowe , którymi pozwany obciążył rachunek powoda wyniosły sumę kwot: 2 816, 69 zł i 3 647, 25 zł, łącznie 6 463, 94 zł. Kwota ta wespół z różnicą kwot 1 764 000 zł – 1 312 000 zł równą 452 000 zł , stanowi przedmiotową należność w wysokości 458 463, 94 zł.
Przechodząc do analizy prawnej dochodzonego roszczenia w pierwszej kolejności należy wskazać, iż umowa opcji walutowej jest umową nienazwaną, nieuregulowaną w kodeksie cywilnym, na podstawie której nabywca opcji uiszcza sprzedającemu premię za prawo do zakupu lub też sprzedaży instrumentu bazowego /waluty/ po z góry określonej cenie /cena wykonania/ w określonym czasie /data wygaśnięcia opcji/. Innymi słowy jej treścią jest zobowiązanie się wystawcy opcji do złożenia długoterminowej oferty sprzedaży lub zakupu instrumentu /waluty/ na określonych warunkach, z drugiej strony zobowiązanie nabywcy, posiadacza opcji do zapłaty swoistego wynagrodzenia /ceny/ czyli premii opcyjnej (por. Aleksander Chłopecki „Opcje i transakcje terminowe. Zagadnienia prawne” , Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2001 r. s. 148 i nast.). Umowa ta ma zatem charakter umowy dwustronnie zobowiązującej, odpłatnej, jednakże nie wzajemnej, z uwagi na fakt, iż premia nie jest odpowiednikiem
świadczenia strony przeciwnej. Natomiast z uwagi na rodzaj uprawnienia, jakie otrzymuje nabywca opcje dzieli się na dwie kategorie:
-opcja typu call /call option/- przyznaje jej nabywcy prawo do zakupu określonego instrumentu
-opcja typu put /put option/ - przyznaje jej nabywcy prawo do sprzedaży określonego instrumentu
Tym samym jako essentialia negotii umowy opcji zawartej między konkretnymi stronami należy uregulowanie następujących kwestii: kto jest nabywcą, a kto wystawcą opcji, typ opcji, rodzaj opcji, rodzaj transakcji, tzn. rodzaje nabywanego prawa/ prawo do zakupu lub prawo do sprzedaży waluty/, kwota transakcji z uwzględnieniem waluty bazowej i niebazowej, dzień realizacji, kurs realizacji /tzw. strike/, dzień rozliczenia, wysokość i walutę premii oraz dzień jej płatności. Wolą stron, a ściślej zobowiązanego nie jest jakiekolwiek działanie pod tytułem darmym. Umowa ta ma zatem, jak wskazano wyżej, charakter odpłatny. W doktrynie podkreśla się, iż określenie premii stanowi jedno z essentialiów negotii tak konstruowanej umowy (por. A. Chłopecki, j/w, str. 155).
Powyższe rozumienie umów opcji w pełni koresponduje z definicjami stosownych transakcji zawartymi w umowie łączącej strony, tj. Umowie Dodatkowej Transakcji Walutowych z dnia 7 lipca 2008 r. / k-69, 70, 71, 72 i nast./, w tym określonymi tam wymaganiami co do elementów przedmiotowo istotnych / k-72/. Przypomnieć należy też, iż oświadczenia woli są składane telefonicznie , ich przedmiotem jest uzgodnienie warunków transakcji/ § 4 ust. 5I 7 Regulaminu /k-81/. Ponieważ essentialia negotii, elementy przedmiotowo istotne definiują daną czynność prawną, innymi słowy są to elementy bez których czynność prawna danego typu nie mogłaby dojść do skutku i które ją indywidualizują pod względem prawnym (por. Aleksander Wolter Prawo cywilne Zarys części ogólnej, PWN Warszawa 1977 str. 293) w związku z tym w przypadku ich nieustalenia /bądź częściowego nieustalenia , co jest równoznaczne z nieustaleniem wszystkich wymaganych elementów/ czynność prawna nie zostaje dokonana. Mówi się wtedy niekiedy w doktrynie o czynności prawnej nieistniejącej (por. A. Wolter, j/w str. 299, S. Grzybowski System prawa cywilnego. T.1, Część ogólna, Ossolineum Wrocław 1974 str. 592, przypis nr 222). Zdaniem Sądu Apelacyjnego paradoks logiczny, o charakterze ontologicznym / istnieje taki x, że x nie istnieje/, wskazywany w krytyce tej kwalifikacji prawnej (por. Z. Radwański (w:) System Prawa Prywatnego Tom 2, Prawo cywilne – część ogólna C.H Beck Warszawa 2008, str. 446-447) ma charakter pozorny. Analogicznie można skrytykować istnienie w matematyce szeregu abstrakcyjnych pojęć: zbioru pustego, liczby zero, liczb urojonych itp. Określenie „czynność nieistniejąca” jest w istocie skrótem myślowym, określającym sytuację, gdy z uwagi na brak /w niniejszym przypadku częściowy/ pozorów czynności do zawarcia tej czynności nie dochodzi. Odnosząc powyższe do dokonanych ustaleń w przedmiocie złożonych przez strony oświadczeń /w szczególności wynikających w sposób nie budzący wątpliwości z treści nagrania- stenogram k -254 odwrót / należy podzielić ocenę prawną , iż doszło ich mocą niewątpliwie między stronami w dniu 16 lipca 2008 r. do transakcji typu ”spot” w postaci umowy sprzedaży przez powoda na rzecz pozwanego banku kwoty 210 000 euro po kursie 3, 28 zł. Kurs ten był korzystniejszy o około 0,05 zł od średniego kursu NBP/ k-198/. Brak jest jednocześnie jednak podstaw do przyjęcia, iż doszło między stronami, mocą oświadczeń składanych w tej rozmowie telefonicznej, do zawarcia na rzecz banku umowy opcji kupna call /europejskiej, Plain Vanilla/ w postaci nabycia przez bank od powoda prawa do zakupu waluty w postaci 400 000 euro po kursie 3,28 zł z datą realizacji 16 stycznia 2009 r. W oświadczeniu pracownika banku, jak również późniejszych wypowiedziach, które powód/ za pośrednictwem pełnomocnika/ potwierdził słownie i hasłem /o treści” Oraz wystawia zobowiązanie czyli opcję short call ze strike 3,28 na dzień ustalenia praw 16.01. 2009 rok na kwotę 400 000 euro”- k 254 odwrót-255/ brak jest ustalenia co do premii, jej wysokości i waluty. Należy przy tym zauważyć, iż wbrew twierdzeniom i ocenom prawnym strony pozwanej, które niezasadnie podzielił Sąd I instancji, brak jest podstaw do przyjęcia, by doszło do ustalenia i następnie kompensaty zysku powoda z umowy sprzedaży waluty ”spot” z należną premią i że różnica ta miałaby być skonsumowana w drodze zawarcia umowy opcji, a zatem iż zysk miałby stanowić tę premię. Nawet jeżeli bank wiązał te transakcje, celem osiągnięcia określonego zysku to prawnie były to odrębne umowy. Oczywiście wzajemne świadczenia stron mogłyby ulec potrąceniu, niemniej jednak każda z umów winna być zawarta w prawem przewidziany sposób, w tym przypadku poprzez wskazanie i odrębne ustalenie essentialiów negotii każdej z nich, następnie później mogłyby być dopiero ewentualne postanowienia co do kompensacji. Tak się nie stało w zakresie umowy opcji z uwagi na fakt, iż strony nie ustaliły wartości premii, daty jej płatności i waluty. Należy zauważyć, iż danych tych brakuje w oświadczeniach składanych w rozmowie telefonicznej z dnia 16 lipca 2008 r., zawartej w plikach pozwanego oznaczonych numerami 13 i 14/ k-253 odwrót-255/. Z uwagi na oświadczenie powoda/ złożone przez pełnomocnika/, zawarte w poprzedniej rozmowie /plik 12-k 253 odwrót/ o treści ”I jak pan zadzwoni to ja wtedy podejmuję decyzję czy mi to pasuje czy nie” oraz brak wiążących potwierdzeń poprzednio składanych oświadczeń nie można traktować ich jako elementów umowy, ponadto brak tam również rozważanych konkretów. Braków tych nie uzupełnia ani nie sanuje w żadnym wypadku potwierdzenie transakcji, które stosownie do przepisów Regulaminu /k-81-82/ stanowi jedynie oświadczenie wiedzy banku, nie zaś oświadczenie woli i nie stanowi uzupełnienia czy też zmiany umowy telefonicznej/, zaś w przypadku takim jak przedmiotowy, w sytuacji ewentualnych rozbieżności rozstrzygająca jest treść nagrania. W potwierdzeniu natomiast została zawarta informacja, iż premia wynosi zero /k-100/, co jedynie potwierdza konstatację, iż wielkość ta nie została ustalona. Natomiast w tej sytuacji, zdaniem Sądu Apelacyjnego, bezprzedmiotowa jest ocena rozbieżności rozmowy telefonicznej i potwierdzenia w zakresie rodzaju transakcji, potwierdzono umowę nie kupna tylko sprzedaży, a więc zawarcie umowy opcji sprzedaży call, a zatem innej niż było to pierwotnie oferowane, skoro ostatecznie Sąd Apelacyjny przyjął, iż umowa nie doszła do skutku. Powód zresztą, nie wysuwał dalej idących roszczeń, niż te wskazane w pozwie, a zatem dalsza analiza takiej treści tego pisemnego potwierdzenia jest bezprzedmiotowa.
Z tych już względów brak jest podstaw do przyjęcia poglądu o zerokosztowości transakcji w postaci sprzedaży waluty i domniemanej umowy opcji rozpatrywanych łącznie. Z jednej strony premia ta nie została ustalona/nie ma więc czego porównywać/, z drugiej strony brak jest danych do przyjęcia, że wysokość premii obliczona za pomocą przyjętych na rynku walutowym metod, byłaby równa kwocie zysku powoda z zawartej w dniu 16 lipca 2008 r. transakcji sprzedaży bankowi euro, tj. kwocie 10 500 zł/ 210 000 euro x 0,05 zł/. Rozpatrując problem czysto teoretycznie, należy zauważyć, iż aby mogło dojść do porównania czy próby kompensaty zysku z umowy spotowej i premii z opcji, winna być określona wycena opcji i odpowiadająca jej premia, przy czym wartość opcji, jak wiadomo jest funkcją czasu, zmian kursów walut i innych czynników, zaś do określenia wyceny opcji służy szereg metod/ wzorów matematycznych/, z których przykładowe zostały wskazane przez stronę powodową w złożonej przez z nią opinii prywatnej/ k-150-152/. Opinia ta oczywiście nie może mieć waloru opinii biegłego, nie mniej jednak zawiera pewne informacje i argumenty, sygnalizujące złożoność problematyki związanej z wyceną opcji. W tej sytuacji Sąd naruszył art. 278§ 1 kpc, licząc premię opcji samodzielnie, bez udziału biegłego ds. transakcji finansowych, który byłby władny zastosować właściwe metody i wzory w tym zakresie. Z uwagi jednak na fakt, iż wobec nieustalenia przedmiotowej premii, do zawarcia umowy opcji kupna call nie doszło, liczenie wartości rzeczywistej, jakiej winna odpowiadać premia jest bezprzedmiotowe. Strony bowiem nie wskazały nawet, iż premia ta ma wynosić10 500 zł/ czy np. 12 600 zł, jeżeli się uzna iż kurs nabycia euro był korzystniejszy o sześć groszy do obowiązującego/, ani nie wskazały podstaw do jej wyliczenia, ani nie wypowiedziały się też, iż wspomniany zysk należy rozumieć jednocześnie jako premię z umowy opcji. Nie można więc również mówić o kompensacie tych wartości, brak jest również w rozważanej rozmowie telefonicznej oświadczenia o takowej „kompensacie” czy potrąceniu ze wskazaniem potrącanych kwot..
Podsumowując: wyżej wskazana analiza składanych przez strony oświadczeń w powiązaniu z zacytowanymi poglądami doktryny prowadzi do wniosku, iż z powyższych przyczyn / braku ustalenia wszystkich wymaganych treścią umowy essentialiów negotii / umowa opcji kupna call nie została zawarta. W tym znaczeniu należy uznać, iż doszło do naruszenia przez Sąd I instancji przepisu art.56 kc w zw. art. 354 kc i 354 kc, poprzez przyjęcie, iż umowa opcji została zawarta, jest skuteczna i tym samym rodziła po stronie powoda zobowiązania, które wyegzekwował bank, w postaci skorzystania z §4 ust. 13 i 16 umowy sprzedaży,/k-73/ i § 7 pkt.7-11 Regulaminu i niejako, wobec braku euro na jego koncie, dokonania automatycznej „przymusowej sprzedaży” powodowi euro po 4,41 zł/. Oświadczenie powoda/złożone za pośrednictwem pełnomocnika/ , co do dyspozycji zakupu po kursie 4,41 / k-257-258/ z uwagi na treść tych przepisów miało jedynie takie znaczenie, iż nie dokonano tej sprzedaży po kursie oficjalnym banku / wyższym/ tj.4,4734 zł. Spowodowało to w konsekwencji obciążenie automatyczne przez bank rachunku powoda na kwotę 1 764 000 zł oraz w wyniku realizacji opcji uznanie rachunku powoda na kwotę 1 312 000 zł, co oznaczało różnicę na niekorzyść powoda w kwocie 452 000 zł oraz związane z tym odsetki debetowe w sumie w wysokości 6 463, 94 zł. Kwoty te, w łącznej wysokości 458 463, 94 zł zostały przez pozwanego wyegzekwowane od powoda / okoliczności niesporne- oświadczenia pełnomocników stron, k-645/. Wobec przyjętego poglądu co do nie zawarcia /nieistnienia/ umowy opcji, w wykonaniu której powód został nimi obciążony, stanowią one świadczenie nienależne w rozumieniu art. 410 §2 kc. Zasadne tym samym okazało się roszczenie o zwrot tegoż nienależnego świadczenia. Brak jest również okoliczności wyłączających ten obowiązek z mocy art.411 kc, nie składano zresztą zarzutów w tym zakresie. W tej sytuacji bezprzedmiotowe stało się rozważanie pozostałych zarzutów apelacji, skoro wyżej rozważone argumenty skutkowały przyjęciem poglądu o zasadności apelacji i w konsekwencji powództwa co do kwoty głównej, zaś co do odsetek we wskazanym niżej zakresie. Rozważane roszczenie stało się bowiem, zdaniem Sądu Apelacyjnego, wymagalne dopiero po wezwaniu do zapłaty, którym było wobec braku konkretnie tej treści korespondencji, doręczenie pozwu w dniu 31 grudnia 2009 r.. Uwzględniając termin 14- dniowy na spełnienie świadczenia należy uznać, iż odsetki ustawowe należą się powodowi od dnia 15 stycznia 2010r. . W związku z tym Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 §1 kpc i zasądził dochodzoną kwotę jak wpkt.I1, oddalając powództwo co do odsetek w pozostałej części /pkt.I2/, oraz orzekając o kosztach procesu za I instancję na podstawie art.100 kpc / powód uległ tylko co do nieznacznej części swego żądania w zakresie odsetek/. Skutkowało to oddaleniem na podstawie art. 385 kpc apelacji w tej części, zaś koszty postępowania apelacyjnego zasądzono analogicznie na podstawie art.108 § 1kpc w zw. art.100 kpc na rzecz powoda, z uwagi na fakt, iż jego apelacja została uwzględniona niemal w całości, z wyłączeniem w/w części roszczenia dotyczącego odsetek, co implikuje orzeczenie jak w sentencji .
Treść orzeczenia pochodzi ze strony Sądu Apelacyjnego w Warszawie.