Wyrok z dnia 2011-10-27 sygn. VI ACa 461/11
Numer BOS: 378034
Data orzeczenia: 2011-10-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zgoda autora utworu macierzystego na korzystanie z utworu z zapożyczeniami
- Ochrona autorskich praw osobistych zmarłego
Sygn. akt VIA Ca 461/11
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 27 października 2011 r.
Sąd Apelacyjny w Warszawie VI Wydział Cywilny w składzie:
Przewodniczący – Sędzia SA – Jerzy Paszkowski Sędzia SA – Urszula Wiercińska
Sędzia SA – Małgorzata Kuracka (spr.)
Protokolant: sekr. sąd. Agnieszka Janik
po rozpoznaniu w dniu 13 października 2011 r. w Warszawie na rozprawie
sprawy z powództwa A. P. przeciwko M. R.
o naruszenie praw autorskich
na skutek apelacji powódki
od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie
z dnia 14 października 2010 r. , sygn. akt XXV C 1155/08
-
I zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że nadaje mu treść:
-
1. zasądza od M. R. na rzecz A. P. kwotę 37 000 zł (trzydzieści siedem tysięcy) z ustawowymi odsetkami od dnia 23 września 2003 r. do dnia zapłaty;
-
2. w pozostałej części powództwo oddala;
-
3. koszty postępowania między stronami wzajemnie znosi;
-
II w pozostałej części apelację oddala;
-
III koszty postępowania apelacyjnego między stronami wzajemnie znosi.
VI A Ca 461/11
Uzasadnienie
Powódka A. P. wnosiła o zasądzenie od M. R. kwoty 130 000zł, na którą składają się 10 000, 00 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie autorskich praw osobistych i 120 000,00 zł tytułem wynagrodzenia za zawinione naruszenie autorskich praw majątkowych J. P. autora scenariusza do serialu telewizyjnego „ […]” z ustawowymi odsetkami od dnia doręczenia odpisu pozwu pozwanej do dnia zapłaty. Wnosiła też o zobowiązanie pozwanej do naniesienia na taśmę teledysku „[…]" w ciągu 2 miesięcy od daty uprawomocnienia się orzeczenia, tekstu informującego, iż autorem scenariusza telewizyjnego serialu „[…]", którego fragmenty wykorzystano w teledysku, jest J. P., z upoważnieniem powódki do zastępczego wykonania tego naniesienia na koszt pozwanej.
Pozwana wniosła o oddalenie powództwa.
Wyrokiem z dnia 18 września 2007 r. Sąd Okręgowy w Warszawie powództwo oddalił i orzekł o kosztach procesu.
Procedując na skutek apelacji powódki Sąd Apelacyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2008 r. uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu do ponownego rozpoznania. W podsumowaniu swoich rozważań Sąd wskazał, iż rację ma powódka, że doszło do naruszenia art. 17 UPAiPP poprzez nieuzasadnione ograniczenie wynikających z niego autorskich praw majątkowych. Nie ma znaczenia, czy […] SA jest następcą prawnym […] „[…]" jako producenta serialu, gdyż powódka nie kwestionuje praw autorskich producenta serialu (istniejących przynajmniej do 1980r), lecz twierdzi, że oprócz nich istnieją także prawa autorskie po stronie współtwórcy scenariusza, tj. J. Sz. i z nich wywodzi swoje roszczenia.
Kluczową zatem kwestią przy rozpoznaniu niniejszej sprawy jest ustalenie, czy w przypadku teledysku „[…]" mamy do czynienia z utworem samoistnym czy też z utworem zależnym. Rozstrzygnięcie tego problemu wymaga ponownej i pogłębionej analizy konkretnych okoliczności sprawy w świetle wyrażanych w orzecznictwie sądowym i piśmiennictwie prawniczym tendencji interpretacyjnych dotyczących przepisu art. 2 UPAiPP. Konsekwencją ustaleń w tym zakresie będzie ewentualna konieczność stwierdzenia, czy powódce przysługują roszczenia tego rodzaju i w takiej wysokości, jak przez nią zgłaszane. Sąd wskazał również na wątpliwość co do uprawnień powódki do dochodzenia roszczeń pieniężnych wynikających z naruszenia autorskich praw osobistych J. P. Przepis art. 78 ust. 2 UPAiPP przewiduje, iż m. in. małżonek zmarłego twórcy może m. in. żądać stosownego zadośćuczynienia. Część komentatorów uważa jednak , że do tego rodzaju zadośćuczynienia powinno się stosować przepis art.445§ 3, a w takim wypadku powódka nie miałaby legitymacji do występowania z roszczeniem o zadośćuczynienie w kwocie 10 000 zł. W przypadku ustalenia , że doszło do naruszenia autorskich praw majątkowych należy rozważyć zasadność żądań finansowych w zakresie ich wysokości.
Wyrokiem z dnia 14 października 2010r Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo , orzekając o kosztach procesu. Rozstrzygnięcie Sądu zapadło na podstawie następujących ustaleń i rozważań. J. P. jest autorem książki pod tytułem „[…]”. Na podstawie umów z […] kwietnia 1964r., […] kwietnia 1967r., zawartych pomiędzy […]”…” a J. P., ten ostatni, wspólnie ze S. W. i M.P., napisał scenariusz do serialu telewizyjnego pod tym samym tytułem. […]działał w imieniu […]. Umowy obejmowały scenariusz do łącznie 26 odcinków serialu. Powstało 21 odcinków po 50 minut każdy. W umowach wskazano, że we wszystkich sprawach nie uregulowanych nimi mają zastosowanie ogólne zasady zawierania umów przy zamawianiu i nabywaniu dzieł twórczości literackiej przy opracowywaniu filmów stanowiące załącznik do zarządzenia dyrektora CZWF z 17 grudnia 1955r. Pomimo wysiłków podjętych przez stronę powodową nie udało się ustalić treści tych umów.
Powódka A. P. jest wdową po J. P. i jego jedynym spadkobiercą.
Piosenkarka, M. R., nagrała płytę pod tytułem […] wydaną przez […], która była promowana piosenką […] i nakręconym do niej teledyskiem. W teledysku M. R. wykonuje piosenkę na tle fragmentów filmu[…] i współgra z bohaterami serialu, a sam tekst piosenki nawiązuje do tego filmu.
[…] S.A., jako producent serialu, zawarła w dniu […] listopada 2002r. umowę licencyjną z M. R., w której wyraziła zgodę na wykorzystanie fragmentów serialu „[…]” o łącznej długości trzech minut, w zakresie wymienionym w załączniku do umowy, na potrzeby nakręcenia teledysku. Za udzielenie prawa do wykorzystania fragmentów serialu M. R. uiściła opłatę licencyjną w wysokości 9 000 zł. M. R. nigdy nie zwracała się do A. P. o zgodę na wykorzystanie fragmentów filmu. O istnieniu teledysku […] powódka dowiedziała się oglądając program TVP na początku grudnia 2002r. Powódka negatywnie zareagowała na fakt, iż postać wykonawczyni, która gra M. w teledysku odbiega od wizerunku bohaterki z …]. Relację z postaciami powódka określiła jako zbyt swobodną i ośmieszającą, co w jej ocenie narusza autorskie prawa osobiste twórcy.
Poza Polską przedmiotowy teledysk nie był rozpowszechniany w żadnym innym kraju. Powódka nie udzielała zgody na wykorzystanie fragmentów serialu. Od organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi nie otrzymała wynagrodzenia za emisję teledysku. Sąd ustalił nadto, iż w dniu […]czerwca 2001 r. powódka zawarła ze spółką […] umowę licencyjną , w której jako lecencjonodawca udzieliła zgody na wykorzystanie postaci literackich z „[…]” do celów nakręcenia reklamy , za co otrzymała wynagrodzenie w wysokości 50 000zł.
W rozważaniach prawnych Sąd zawarł następujące podsumowanie. W teledysku […] wykorzystane zostały fragmenty serialu […]. Pozwana, co jest okolicznością bezsporną, nie uzyskała na powyższe zgody powódki, nigdy nie kontaktowała się z powódką w celu jej uzyskania. Zgodę na wykorzystanie fragmentów serialu otrzymała od producenta serialu, tj. […] S.A. Dokumentem, na który powołuje się pozwana, a który jej zdaniem, upoważnia ją do wykorzystania fragmentów serialu w nim opisanych, jest umowa z […] listopada 2002r. zawarta z producentem serialu. Serial […] powstał w okresie obowiązywania ustawy z 10 lipca 1952r. o prawie autorskim (Dz. U. Nr 34. poz. 234 ze zm.). Zgodnie z art. 13 tej ustawy prawo autorskie do filmów kinematograficznych służy przedsiębiorstwu, które wytworzyło film, czyli w niniejszej sprawie – […] S.A. W myśl natomiast art. 124 ust. 1 pkt 2 ustawy z 04 lutego 1994r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych ( Dz. U. z Z 306r. Nr 90, poz. 631 ze zm.), przepisy tej ustawy stosuje się do utworów, do których prawa autorskie według przepisów dotychczasowych nie wygasły. Zgodnie z art. 70 ust. 1 i 2 ustawy z 1994 r. w pierwotnym brzmieniu, autorskie prawa majątkowe do utworu audiowizualnego przysługują producentowi. Prawa twórców utworów mających samodzielne znaczenie nie mogą być wykonywane z uszczerbkiem dla producenta lub pozostałych twórców.
Kwestią kluczowa dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było ustalenie, czy teledysk stanowi utwór zależny. Typowe przykłady dzieł zależnych wymienia ustawodawca w art. 2 ust. 1 ustawy z 1994r. i są to: tłumaczenie, przeróbka, adaptacja. Posiłkując się opinią Instytutu Prawa Własności Intelektualnej UJ Sąd uznał, iż teledysk może być kwalifikowany jako utwór z zapożyczeniami lub inaczej utwór, w którym dokonano zwielokrotnienia fragmentów cudzego utworu z przekroczeniem granic cytatu. W utworze z zapożyczeniami, cudze utwory są bowiem wbudowywane, wprowadzane w celu jego wzbogacenia. Istotny w niniejszym przypadku jest fakt, iż elementy zaczerpnięte z serialu […] nie zostały w żaden sposób przekształcone, a intencją, którą kierowano się przy ich wyborze, było jedynie dostosowanie warstwy wizualnej teledysku do tekstu piosenki. W ocenie Sądu, uzasadnionym jest twierdzenie, iż korzystanie z inkorporowanych fragmentów utworu wymaga zgody podmiotu autorskich praw majątkowych na polach takich, jak zwielokrotnienie oraz dalszych polach niezbędnych do eksploatacji dzieła (w szczególności rozpowszechnianie). Powyższą zgodę pozwana uzyskała od producenta serialu. W przedmiotowej sprawie nie była wymagana natomiast zgoda podmiotu uprawnionego do zezwalania na wykonywanie praw zależnych ze względu na brak takich praw. Zdaniem Sądu, nie ma też podstaw, aby wymieniać w teledysku nazwisko autora scenariusza J. P., chociażby w celu wyłączenia sugestii, iż jest on współtwórcą teledysku. Nie jest to również praktykowane w branży muzycznej.
Sąd wyraził również pogląd, iż do tego rodzaju zadośćuczynienia, jakiego domagała się powódka, powinno się stosować przepis art. 445 § 3 kc. W niniejszej sytuacji powódka nie miałaby legitymacji do wystąpienia z roszczeniem o zadośćuczynienie w kwocie 10 000 zł. Z art. 445 § 3 kc, wynika bowiem, iż roszczenie o zadośćuczynienie może przejść na spadkobierców wówczas, gdy zostało uznane na piśmie lub gdy poszkodowany wytoczył o nie jeszcze za życia powództwo. W ocenie Sądu nie miało miejsca naruszenie praw autorskich J. P. poprzez wykorzystanie w teledysku fragmentów serialu, do którego współautorem scenariusza był J. P., a tym samym nie było podstaw do uwzględnienia powództwa. Sąd nie uznał teledysku […] za film reklamowy przyjmując, że nawet, jeśli stanowił promocję danej płyty, nie można było się w nim doszukać jakiejkolwiek cechy filmu reklamującego określony towar.
Apelację od wyroku złożyła powódka. Zaskarżyła ona orzeczenie w całości. Zarzuciła: 1/nieważność postępowania wskutek pozbawienia strony możności obrony jej praw w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c., wyrażające się w uniemożliwieniu pełnomocnikowi powódki uczestnictwa w rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku oraz nie otwarciu zamkniętej rozprawy na nowo;
2/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 225 k.p.c. poprzez nie otwarcie zamkniętej rozprawy na nowo, pomimo niezawinionej nieobecności pełnomocnika na rozprawie poprzedzającej wydanie wyroku oraz uzasadnionych ku temu podstaw wskazanych w zgłoszonym przez pełnomocnika powódki pisemnym wniosku.
3/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przyjęcie za podstawę zaskarżanego wyroku i jego uzasadnienia opinii biegłych dr T. T. i dr M. W. pracujących pod kierunkiem prof. dr hab. J. B. z Instytutu Prawa Własności Intelektualnej […] z dnia […] grudnia 2009 roku, w sytuacji gdy dowód z takiej opinii nie został dopuszczony przez Sąd oraz zespół biegłych w złożonej opinii wykroczył poza tezy i dokonał oceny prawnej stanu faktycznego
4/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 236 k.p.c. i w zw. art. 286 k.p.c. i art. 290 §1 i §2 k.p.c. oraz w zw. z art. 328 § 2 k.p.c. poprzez przyjęcie za podstawę zaskarżanego wyroku i jego uzasadnienia opinii zatytułowanej „Opinia uzupełniająca Instytutu Prawa Własności Intelektualnej […]" z dnia […] maja 2010 roku, w sytuacji gdy: opinia ta nie może mieć charakteru uzupełniającego, o której mowa w art. 286 k.p.c., ze względu na zmianę podmiotu wydającego opinię z biegłego na instytut, o którym mowa w art. 290 k.p.c. i opinia ta, jako opinia instytutu, o której mowa w art. 290 k.p.c. nie wskazuje, czy wyrażone w niej poglądy są poglądami wyrażanymi przez Instytut, czy też przez pojedyncze osoby, które pod opinią się podpisały; a nadto opinia ta, jako opinia instytutu, o której mowa w art. 290 k.p.c., nie zawiera wskazania czy została podpisana przez osobę uprawnioną do reprezentowania instytutu i nie wskazuje stanowisk służbowych i dziedzin wiedzy, w których osoby podpisujące opinię są specjalistami;
5/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 286 k.p.c. w zw. z art. 217 §1 k.p.c. poprzez nieuwzględnienie wniosku pełnomocnika powódki o uzupełniające przesłuchanie biegłych na okoliczności podniesione w sporządzonej przez nich pisemnej opinii, pomimo, iż: strona powodowa zgłaszała liczne wątpliwości co do złożonej opinii, które nie zostały wyjaśnione, Sąd pomimo wcześniejszego uznania, iż istnieje w sprawie potrzeba ustnego wyjaśnienia przez biegłych złożonej opinii, w sytuacji gdy rozprawa na skutek choroby pełnomocnika powoda musiała zostać odroczona, nie wezwał biegłych na kolejny termin rozprawy;
6/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 233 §1 k.p.c. poprzez: nie wzięcie pod uwagę, iż powódka swoje wątpliwości i zastrzeżenia co do złożonej opinii biegłych zgłosiła w postaci złożonej do akt sprawy prywatnej opinii sporządzonej na zlecenie Stowarzyszenia Autorów ZAiKS; a co za tym idzie błędne przyjęcie, iż powódka wbrew zobowiązaniu Sądu nie przedstawiła na piśmie zastrzeżeń wobec złożonych do akt sprawy opinii; uznanie złożonej do akt sprawy opinii biegłych za w pełni wiarygodną i rzetelną, pomimo istnienia uzasadnionych zastrzeżeń i wątpliwości zgłoszonych przez stronę powodową, w tym w postaci złożonej do akt sprawy prywatnej opinii sporządzonej na zlecenie Stowarzyszenia Autorów ZAiKS.
7/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 328 §2 k.p.c. poprzez brak w uzasadnieniu wyroku oceny opinii biegłych w kontekście zgłoszonych przez stronę powodową za pomocą prywatnej opinii pozasądowej zastrzeżeń i wątpliwości;
8/naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 386 §6 k.p.c. poprzez nieprawidłowe wykonanie wskazań co do dalszego postępowania w sprawie, wyrażonych w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 12 sierpnia 2008 roku;
9/naruszenie art. 109 kpc oraz §2 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu w zw. art. 98 §4 kpc, oraz w zw. z art. 328 §2 k.p.c. przez obciążenie powódki kosztami zastępstwa procesowego w kwocie aż 23 400 zł.10.
10/ naruszenie przepisów prawa materialnego tj.
a/przepisu art. 124 ust. 1 pkt 2 i art. 70 ust 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz przepisu art. 13 ustawy z dnia 10 lipca 1952 roku - Prawo autorskie poprzez ich błędne zastosowanie do ustalenia uprawnionego z tytułu praw autorskich do scenariusza serialu p.t. „[…]"
b/przepisu art. 127 ust. 2 i 3 UPAiPP oraz art. 27 Prawa Autorskiego i art. 26 pkt 1 Prawa Autorskiego w zw. z art. 36 pkt 1 UPAiPP w zw. z art. 124 ust. 1 pkt 2 UPAiPP poprzez ich niezastosowanie do ustalenia uprawnionego z tytułu praw autorskich do scenariusza serialu „[…]" i uznaniu, iż powódka nie jest podmiotem uprawnionym do dysponowania i udzielania zgód na korzystanie z praw autorskich majątkowych do scenariusza serialu „[…]" z ramach Teledysku w zakresie objętym sporem - nawet gdyby uznać, zgodnie ze złożonymi opiniami „zespołu biegłych" - a czemu powódka się sprzeciwia - że teledysk jest utworem z zapożyczenia, a nie utworem zależnym wobec serialu „[…]".
c/art. 2 ust. 1 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez błędne jego zastosowanie skutkujące przyjęciem, iż teledysk pozwanej pod tytułem „[…]" nie jest utworem zależnym wobec serialu „[…]" i do korzystania z niego w zakresie objętym sporem nie jest wymagana zgoda powoda.
d/Art. 445 § 3 Kodeksu cywilnego poprzez jego niewłaściwe zastosowanie do stanu faktycznego niniejszej sprawy, skutkujące przyjęciem, iż roszczenie powódki o zapłatę zadośćuczynienia jest bezzasadne; a w konsekwencji powyższego art. 78 ust. 1 i 2 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych przez ich niezastosowanie.
. Wskazując na powyższe wnosiła o: 1. w sytuacji stwierdzenia nieważności postępowania uchylenie zaskarżonego wyroku, zniesienie postępowania w zakresie dotkniętym nieważnością i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z orzeczeniem o kosztach postępowania odwoławczego.
lub też w sytuacji odmiennej oceny Sądu Apelacyjnego w tym zakresie: o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania z orzeczeniem o kosztach postępowania odwoławczego ewentualnie o zmianę zaskarżanego wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
Sąd Apelacyjny ustalił i zważył co następuje. Apelacja powódki okazała się częściowo zasadna, choć niektóre jej zarzuty nie są w ogóle trafne. Oczywiście bezzasadne są zarzuty dotyczące rzekomej nieważności postępowania i naruszenia art. 225 kpc. Spóźnienie pełnomocnika na rozprawę i trudności w znalezieniu sali, na którą rozprawa została przeniesiona
/ o czym powiadomiono/ nie stanowią okoliczności , które mogłyby usprawiedliwiać niestawiennictwo w rozumieniu art.214 § 1 kpc. Zasady działania profesjonalnego pełnomocnika procesowego, wynikające z zasad doświadczenia życiowego i powszechnie przyjętych zwyczajów wymagają od niego odpowiedniej organizacji czasu, zakładającej przyjście, wręcz kilka minut przed czasem, na wypadek nieprzewidzianych okoliczności, a w każdym razie na czas, nie zaś ze spóźnieniem. Z przyczyn organizacyjnych /np. prowadzonego remontu/ przeniesienie rozprawy na inną salę jest zwykłą praktyką , a nie nadzwyczajnym zdarzeniem. Ponadto dla adwokata, którego praca w ramach reprezentacji stron procesu odbywa się w budynkach sądowych, w tym jednym z bardziej znanych od kilkudziesięciu lat budynku przy ul. Solidarności 127w Warszawie, kwestia znalezienia sali nie powinna nastręczać trudności, a przynajmniej nie takich, których nie da się rozwiązać w ciągu kilku minut. Wskazane okoliczności, czy też powody ich wystąpienia nie stanowią więc nadzwyczajnej przeszkody, której nie można było przezwyciężyć. Ponadto nawet w takiej sytuacji pełnomocnik mógł zapobiec jej skutkom, chociażby dzwoniąc do sekretariatu sądowego i wnioskując o kilkunastominutowe przesunięcie terminu rozprawy. Dlatego też brak było podstaw zarówno do odraczania rozprawy, jak i otwierania jej na nowo na podstawie art. 225. kc. Ten ostatni przepis ma zastosowanie gdy ujawniły się nowe okoliczności jej zamknięciu, celem zabezpieczenia ochrony praw strony. Sytuacja taka nie miała miejsca w niniejszej sprawie. Tym samym niezasadny jest zarzut pozbawienia strony powodowej możności obrony swych praw, skutkujący nieważnością postępowania w rozumieniu art. 379 pkt.5 kpc.
Zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 278 § 1 kpc i art. 290 § 1 kpc, w zw. z art. 236 kpc. Istotnie z postanowienia dowodowego z dnia 6 marca 2009 r. wynika, iż Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu prawa autorskiego prof. J. B. na wskazane tam okoliczności dotyczące cech przedmiotowego utworu, natomiast doszło do sporządzenia opinii przez Instytut Własności Intelektualnej Uniwersytetu […] w K. / k 460-466/, którą w imieniu tegoż Instytutu podpisał prof. dr. hab. J. B., oraz figurują na niej podpisy doktorów T. T. i M. W./ k-466/ . Jest to więc opinia Instytutu jako jednostki, nie zaś pojedynczej osoby. To samo dotyczy opinii uzupełniającej, gdzie figurują podpisy tych samych osób / k 520-523/. Jednakże zdaniem Sądu Apelacyjnego uchybienie powyższe nie miało żadnego wpływu na wynik sprawy. Opinia instytutu naukowego lub naukowo- badawczego jest obecnie nie odrębnym środkiem dowodowym, lecz odmianą dowodu z opinii biegłych. Ponadto jest to dowód , który powołuje się w szczególności w sprawach skomplikowanych, wymagających szerszych konsultacji. W związku z tym oparcie się przez Sąd I instancji na tym dowodzie , jako niejako „pełniejszym” nie spowodowało naruszenia , które miałoby wpływ na wynik sprawy. Brak jest podstaw do przyjęcia, iż gdyby opinię wydawał prof. J. B. jako pojedynczy biegły , to byłaby ona inna, a w szczególności zgodna z wnioskami, które podtrzymywała strona powodowa. Natomiast kwestia, iż biegli oprócz omówienia kwestii faktycznych i ocen przedmiotowego utworu, wskazali również pogląd prawny, w żaden sposób nie dyskredytuje tej opinii, pogląd ten bowiem w żaden sposób nie wiąże sądu orzekającego. Nie miało również wpływu na wynik sprawy ostateczne niewezwanie biegłych na rozprawę, skoro ustosunkowali się ono na piśmie do zarzutów pełnomocnika powódki, przy czym generalnie zarzuty te miały charakter polemiki z ich opinią. Natomiast opinia prywatna, a taki charakter miała opinia prof. J. B. i r pr. M. B., nie może być traktowana w procesie jako opinia biegłego, jedynie jako stanowisko strony, odnoszące się do problematyki procesu. Ponadto z tego ostatniego dokumentu nie wynika wcale, wbrew tezom apelacji, że opinia Instytutu budzi wątpliwości co do rzetelności i prawidłowości. Autorzy reprezentują inny pogląd w zakresie charakteru utworu, zdaniem Sądu apelacyjnego jednak ich argumenty, stanowiące polemikę z tezami Instytutu w żaden sposób nie dyskredytują , ani nie podważają wniosków tej ostatniej ekspertyzy, jak się wydaje – po prostu autorzy opinii prywatnej przyjęli nieco inne założenia i metody badawcze, stąd inne stanowisko . Tym samym nie obligowało ono Sądu do wzywania wszystkich tych osób na rozprawę celem przeprowadzania swoistej „ konfrontacji”. Sąd dał wiarę opinii Instytutu, którą to ocenę Sąd Apelacyjny podziela, nie wymagało to zatem, jak zarzuca skarżąca w płaszczyźnie naruszenia art. 328 § 2 kpc, uzasadniania, generalnie bowiem Sąd jest obowiązany uzasadnić swoje stanowisko w przypadku odmowy dania wiary konkretnemu dowodowi. Ponadto należy zauważyć, iż opinia ta jest przekonująco i logicznie uzasadniona. Punkt ciężkości, w zakresie oceny stanu faktycznego niniejszej sprawy i związanych z tym kwalifikacji prawnych, sprowadzał się w istocie do oceny czy przedmiotowy teledysk stanowi utwór zależny czy utwór z zapożyczeniami . Autorzy podali definicje obu rodzajów utworów: Wskazali, iż utwór zależny powinien być oparty na dziele wyjściowym, stanowi w pewnym sensie jego przekształcenie, zaś w utworze z zapożyczeniami cudze utwory są wbudowane, stanowią jego wzbogacenie, nie są jednak poddane żadnym przekształceniom. W związku z tym że elementy twórcze przejęte z serialu „[…]” nie zostały przekształcone, ich dobór miał na celu dopasowanie ilustracji wizualnej do tekstu piosenki, w odróżnieniu od twórczej ingerencji w dzieło wyjściowe, zakwalifikowali badany utwór jako dzieło z zapożyczeniami. Jako istotne kryterium pozwalające wyróżnić kategorię opracowania wskazali również kryterium funkcji, jaką nowe dzieło ma spełniać: opracowanie ma charakter służebny względem oryginału, natomiast samo przejęcie fragmentów cudzego dzieła służy generalnie utworowi nowemu. Jeżeli się zbada problem pod kątem tego ostatniego kryterium, to zdaniem Sądu Apelacyjnego , nie ma wątpliwości, iż oparta na tym rozróżnieniu analiza prowadzi do wniosku, takiego jaki sformułował Instytut. W analizowanym teledysku, wyjęte z filmu fragmenty, nie służą w żaden sposób temu dziełu, ilustrują warstwę słowno-muzyczną nowego utworu, a więc niewątpliwie służą temu ostatniemu / k 464-465/.
Rozwijając tę myśl dalej należy zauważyć, iż w konsekwencji poprzez opracowanie zazwyczaj generalnie, utwór macierzysty zyskuje, jest to „korzystne” dla tego dzieła , dzięki czemu otrzymuje ono w tej przekształconej formie niejako „nowe życie”, co skutkuje np. iż zapozna się z nim, w tej przekształconej formie, inna kategoria odbiorców, jak np. w przypadku adaptacji filmowej czy teatralnej książki lub tłumaczenia na inny język poezji czy prozy. Zostaną rozwinięte różne interpretacje poruszonej tam problematyki, czy przybliżone, nawet jeżeli w sposób bardziej trywialny, zawarte w dziele pierwotnym myśli czy wartości. Natomiast na zapożyczeniu generalnie zyskuje utwór nowy, natomiast utwór pierwotny może tracić. Tak się dzieje zdaniem Sądu Apelacyjnego w przedmiotowej sprawie, albowiem trudno nie zauważyć nie tylko nieadekwatności kreacji pozwanej wykonawczyni do osoby i klimatu postaci- jednej z głównych bohaterek serialu – M., ale i faktu, że kreacja ta w założeniu mająca charakter swobodnej, rozrywkowej piosenki , dezawuuje i ośmiesza film, starając się współgrać na jego tle i z jego postaciami. Kwestie stanowiące tę materię będą jeszcze przedmiotem dalszych rozważań. W związku z tym Sąd Apelacyjny podzielił ustalenia faktyczne Sądu I instancji, w tym ocenę stanowiącą podstawę do subsumpcji, iż przedmiotowy utwór-teledysk- ma charakter utworu niesamoistnego, tj. tzw. utworu z zapożyczeniami.
Natomiast Sąd Apelacyjny nie podzielił dokonanej oceny prawnej przedmiotowego stanu faktycznego, uznając iż doszło do naruszenia art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych / zwanej dalej Prawem autorskim/, poprzez jego niezastosowanie, jednakże z innych przyczyn niż to zarzuca skarżąca.
Artykuł 2 Prawa autorskiego, normujący kwestie dotyczące utworów, stanowiących opracowania cudzych utworów, a w szczególności zasady rozporządzania i korzystania z takich opracowań, nie wymienia osobno kategorii „utworu z zapożyczeniami”. Utwory te, których definicja została przytoczona wyżej, przy okazji oceny opinii Instytutu, niewątpliwie ze względu na przekroczenie ram cytatu nie mieszczą się w kategorii dzieł samoistnych, stanowią niejako odrębną kategorie utworów niesamoistnych. Włączanie ich do grupy dzieł zależnych nie znajduje uznania w doktrynie / por. E. Traple Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz pod redakcja J. Barty i R. Markiewicza. Wolters Kluwer Polska Sp. z oo Warszawa 2011 r., str. 71/. Nie mniej jednak konieczność udzielenia pełnej ochrony autorowi dzieła macierzystego w przypadku korzystania z jego utworu, poprzez zapożyczenie fragmentów opracowania jego dzieła i ich dalszego, określonego wykorzystania - przemawia za tym, by przepis art. 2 ust.2 prawa autorskiego stosować per analogiam do utworów z zapożyczeniami. Innymi słowy, zdaniem Sądu Apelacyjnego, korzystanie z utworu z zapożyczeniami, mimo iż nie jest wykonywaniem praw zależnych sensu stricto, wymaga zgody autora utworu macierzystego. Potrzeba takiej wykładni szczególnie ostro rysuje się w niniejszej sprawie. Przedmiotowy teledysk, składający się z warstwy słowno-muzycznej i scen z filmu , na którego tle piosenka „[…]” jest wykonywana stanowi, jak wskazano wyżej utwór z zapożyczeniami scen z filmu. Należy zauważyć, iż ma on z istoty rzeczy - inny charakter, zdecydowanie odrębny i różniący się, chociażby klimatem, od serialu, z którego sceny zaczerpnięto. Piosenka jak i kreacja artystyczna wykonawczyni, jak to już podnoszono, nie koresponduje z kreacjami scenarzysty, tak w zakresie formy, jak i przesłania .Ma też inny cel- komercyjny w postaci reklamy teledysku, z którego piosenka pochodzi. Wykorzystuje pomysł książki i tym samym scenariusza na kanwie którego film zrealizowano – postacie bohaterów i ich fragmentarycznie zilustrowane losy- w sposób nie zgodny z celem i sensem tego wkładu artystycznego. Dezawuuje to więc nie tylko film, jak wskazywano wyżej, ale i przedmiotowy utwór w postaci scenariusza, a w dalszej kolejności także i książki Nie jest to więc korzystanie w ramach zwykłej eksploatacji filmu w postaci zwielokratniania czy rozpowszechniania. Prowadzi to do wniosku, iż konieczna jest w takiej sytuacji zgoda autora utworu macierzystego, skoro teledysk, a w szczególności podjęta w jego ramach aktywność artystyczna pozwanej tak głęboko ingeruje w prawa jego autora.
Ponadto nawet zakładając roboczo na razie na potrzeby tych rozważań, iż prawa do serialu powstałe pod rządami ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim.(Dz. U. z dnia 31 lipca 1952 r.) nie wygasły, przysługiwały […], jako producentowi, która udzieliła pozwanej na podstawie umowy z dnia […] listopada 2002 r. licencji, a zatem upoważnienia do wykorzystania określonych scen w teledysku, należy zastanowić się nad treścią tychże praw. Producentowi przysługiwało, stosownie do treści art. 13 tej ustawy prawo do całości dzieła filmowego. Zdaniem Sądu ustawa ta realizowała model monistyczny, z uwagi na treść jej art.15 oraz możliwość wyodrębnienia uprawnień mieszanych. Zatem w konsekwencji było to nabycie praw ex lege jako cessio legis,a więc o charakterze pochodnym, choć większość przedstawicieli doktryny opowiada się za poglądem, iż był to jednak model dualistyczny, co prowadzi wtedy generalnie do wniosku, iż producent nabywa prawa do całości dzieła w sposób pierwotny/por. Teresa Grzeszak: Zakres prawa do filmu nabytego przez producenta ex lege i cytowana tam bibliografia, Przegląd Prawa handlowego, Grudzień 1993/. Zdaniem Sądu za proponowanym modelem przemawiają również rozważania i wnioski Sądu Najwyższego, zawarte w uchwale 19 lutego 1968, III CZP 40/67. Ponadto lepiej chroni on prawa autorów. Bardziej szczegółowe odniesienie się do tych teorii przekracza jednak ramy niniejszego uzasadnienia. Przechodząc do dalszego toku rozumowania należy zauważyć, iż stosownie do treści art.49 ustawy zezwolenie na przeniesienie utworu na film kinematograficzny uprawnia, w braku odmiennej umowy, do publicznego wyświetlania filmu. Tym samym należy uznać, iż J. P. przeniósł na producenta / […] „[…]”/, mocą zawartych umów, jedynie prawo do wykorzystania opartego na swojej książce, scenariusza przy realizacji filmu i rozpowszechniania filmu w ramach normalnej eksploatacji dzieła, przez wyświetlenie w telewizji /chodziło o serial telewizyjny/, Natomiast nie przeniósł dalej idących uprawnień do wykorzystania tegoż scenariusza w innych utworach / por. wyrok SN z dnia 18 sierpnia 1982 r., I CR 260/82/. Brak też było odmiennej umowy w tym zakresie. W tej sytuacji telewizja udzielając licencji zasadnie zawarła umowę, zawierającą zobowiązanie pozwanej do uzyskania zgody autorów, twórców i wykonawców, których wkłady twórcze wykorzystano/ § 4 umowy/. Pozwana się z niego nie wywiązała. Natomiast wykorzystanie pociętych scen filmu w teledysku nie stanowi normalnej eksploatacji utworu w postaci serialu czy jego odcinka. Można dopuścić wyemitowanie części odcinków czy wybranych scen, np. jako reklamy samego filmu, co ma często miejsce w praktyce telewizyjnej, jednakże nie takie wkomponowanie w nowy, zupełnie odmienny utwór, którego charakterystyka została przedstawiona wyżej. Tym samym pozwana nie była władna wykonywać piosenki w ramach teledysku na tle elementów serialu, gdyż uprawnień do skorzystania w taki sposób z serialu, w postaci realizacji takiego utworu, a tym samym wydania zezwolenia z wyłączeniem zgody innych autorów, nie miał producent.
Należy zauważyć, iż do analogicznych wniosków na tle stanu faktycznego, związanego z przekroczeniem zakresu dozwolonego cytatu i m.in. rozważań na gruncie przepisu art. 32 poprzedniej ustawy tj. z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim.(Dz. U. z dnia 31 lipca 1952 r.), będącego odpowiednikiem art. 46 obecnie obowiązującego Prawa autorskiego doszedł Sąd Najwyższy również w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 29 grudnia 1971 r., I CR 191/71. Natomiast rozważania zawarte w uzasadnieniu, cytowanej uprzednio uchwały Sądu Najwyższego z dnia 19 lutego1968 r. / III CZP 40/67/, na którą się również powołuje skarżąca, są przydatne dla całości zagadnień niniejszej sprawy, o ile przyjmie się wyżej wskazaną koncepcję odpowiedniego stosowania do oceny korzystania z utworu z zapożyczeniami przepisów o korzystania z „normalnego” dzieła zależnego, wywody Sądu Najwyższego dotyczą bowiem opracowania wcześniejszego utworu filmowego.
W związku z tym z wyżej wskazanych względów zasadny okazał się zarzut naruszenia art. 127 ust. 2 Prawa autorskiego w zw. art. 13 poprzedniej ustawy.
Sad Apelacyjny podzielił również zasadność naruszenia przepisów przepisu art. 127 ust. 2 i 3 Prawa autorskiego oraz art. 27 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim i art. 26 pkt 1 tej ustawy w zw. z art. 36 pkt 1 Prawa autorskiego w zw. z art. 124 ust. 1 pkt 2 tego prawa poprzez ich niezastosowanie do ustalenia uprawnionego z tytułu praw autorskich do scenariusza serialu „[…]".Należy bowiem uznać, iż prawa autorskie do utworu kinematograficznego przysługiwały w dniu jego stworzenia i upublicznienia […] „[…]". Zgodnie jednak z przepisem art. 27 pkt 2 ustawy z dnia 10 lipca 1952 r. o prawie autorskim - prawa te wygasły-po upływie 10 lat od pierwszego upublicznienia tego utworu, a zatem - zależnie od odcinka serialu - w latach 1976 – 1980, a więc najpóźniej w 1980r. Prawa te nie odżyły już po rządami nowej ustawy. Nie wykazano zresztą nawet kto miałby być następcą prawnym przedsiębiorstwa państwowego […] „[…]”, brak jest dowodów, iż miałaby to być […] SA. W szczególności nie stanowi takowego dowodu wywód prawny tego ostatniego podmiotu / k-112-113/, złożony przez powódkę, która ostatecznie kwestionuje następstwo prawne telewizji w tym zakresie. Ponadto powódka jak, już to uprzednio wskazywał Sąd Apelacyjny, nie wywodzi swoich praw od telewizji, lecz z praw J. P. do scenariusza, tym samym następstwo prawne […] „[…]” ma znaczenie drugorzędne. Zresztą to pozwana wywodzi skutki prawne z uprzednich uprawnień producenta, a zatem ją obciążają ewentualne konsekwencje związane z niewykazaniem tych kwestii. Natomiast nie wygasły stosownie do art.26 ust.1 pkt.1 w zw. art.124 ust.1 pkt.2 prawa do scenariusza, które po wygaśnięciu praw producenta „powróciły” w dawnym zakresie do jego autora. Zatem zgodnie z tymi przepisami w związku z art. 36 ust. 1 Prawa autorskiego jakiekolwiek dalsze wykorzystywanie scenariusza, a tym samym opartego na nim filmu, uzależnione jest od uzyskania odrębnej zgody współtwórców tego utworu, którym przysługują prawa do wkładów, a w szczególności scenarzysty/ następcy prawnego tego podmiotu/.
Dlatego też należy uznać za zasadne roszczenie majątkowe powódki oparte na treści art. 79 ust.1 prawa autorskiego/ w brzmieniu obowiązującym w dacie naruszenia/ emisji teledysku/
o zasądzenie potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia. Należy jednak zauważyć , iż wysokość pojedynczego wynagrodzenia nie może być określona na tak wysokim poziomie, jak tego chce powódka. W szczególności nieprzydatnym kryterium odniesienia jest złożona do akt umowa z dnia […] czerwca 2001 r. / k-59/, której przedmiot był znacząco odmienny , niejako szerszy, na co zwrócił uwagę Sąd Apelacyjny w uzasadnieniu poprzedniego wyroku. Biorąc zatem pod uwagę, iż chodzi tutaj o wykorzystanie dzieła , do którego wkład twórczy przysługiwał J. P., należy posiłkować się umową, jaką pozwana zawarła w dniu […] listopada 2002 r. z […], w przedmiocie wykorzystania 3 minut fragmentów filmu. Kwota ta wynosiła 9 000 zł. Zdaniem Sądu Apelacyjnego, mając też na uwadze zakres scen jakie wykorzystano, na taką kwotę należy określić wynagrodzenie, jakie mogłaby otrzymać powódka, gdyby zdecydowała się takową umowę zawrzeć/ choć w świetle jej zeznań zawarcie takiej czynności należy uznać za wątpliwe/. Jest to taka suma, jaką otrzymuje telewizja/ domniemany następca producenta serialu/, jednakże przedmiotowy scenariusz J. P., oparty na jego książce w tym zakresie, jest istotnym wkładem, obejmującym też wręcz sam pomysł dzieła, ma zatem szczególne znaczenie , dlatego kwota ta nie jest zdaniem Sądu wygórowana w realiach niniejszej sprawy. Naruszenie niewątpliwie był zawinione, skoro sama pozwana podpisując wyżej omówioną umowę zobowiązała się w jej § 4 do uzyskania zgody innych twórców/ k-23/. W związku z tym Sąd uznał , iż powódce jako jedynej spadkobierczyni J. P. przysługuje prawo żądania z tytułu naruszenia autorskich praw majątkowych kwoty 27 000 zł. Jeżeli chodzi o legitymację bierną pozwanej to prawa autorskie są prawami o charakterze bezwzględnym, a więc skutecznymi erga omnes, co uzasadnia jej legitymację - jako jednego z naruszycieli, choć nie była ona producentem przedmiotowego teledysku.
Przechodząc do oceny roszczenia o zadośćuczynienie Sąd Apelacyjny stwierdził co następuje. Sąd Apelacyjny uchylając poprzedni wyrok Sądu Okręgowego wskazał, na różnorodność poglądów, jakie wyrażono na temat roszczenia o zadośćuczynienie opartego na treści art. 78 ust. 2 w zw. z ust. 2 tego przepisu. Nie przesądził jednak zasadności żadnego z nich. Należało więc rozważyć, który będzie miał zastosowanie w niniejszej sprawie.
Sąd Apelacyjny stwierdził, iż wykorzystanie przez pozwaną scen z filmu, a co za tym idzie scenariusza, we wskazany sposób, stanowiło niewątpliwie naruszenie autorskich praw osobistych twórcy, skoro odbyło się bez jego zgody. Doszło do naruszenia prawa do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem, prawa do integralności utworu oraz prawa twórcy do „rzetelnego wykorzystania utworu” poprzez wyżej już omówiony tryb i zakres jego „użycia”, prowadzący do obniżenia wartości dzieła macierzystego w oczach odbiorców, a w konsekwencji do zaburzenia więzi łączącej autora z dziełem. Biernie legitymowana jest każda osoba, która bezprawnie wkracza w autorskie prawa osobiste, taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. Pozwana, jak podkreślano wyżej, nie tylko nie dysponowała stosowną zgodą twórcy utworu macierzystego, ale i wręcz wiedziała, iż zgodę taką winna uzyskać. Działanie to było więc, jak to już wskazywano, zawinione. Zatem jej legitymacja bierna jest oczywista. Powódka jako małżonka zmarłego autora należy do katalogu osób wymienionych w treści art. 78 ust. 2 Prawa autorskiego. Natomiast Sąd Apelacyjny w obecnym składzie nie podziela poglądu, iż do roszczenia o zadośćuczynienie pieniężne stosuje się per analogiam art. 445 § 3 kc, co oznaczałoby, iż przechodziłoby ono na spadkobierców, jedynie wówczas gdy zostało uznane na piśmie, bądź powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Zdaniem Sądu Apelacyjnego przepis art. 78 ust.2 stanowi szczególną regulację na wypadek śmierci twórcy. To ostateczne zdarzenie utrwala więź twórcy z utworem, jednakże nie jest zdaniem Sądu przekonująca koncepcja , iż dobra osobiste zmarłego trwają po śmierci twórcy, a do niej nawiązuje wyżej wskazany pogląd.. Jej przeciwnicy wskazują przede wszystkim na niespójność z podstawową zasadą prawa cywilnego, iż osoba nie istniejąca nie może być podmiotem dóbr i praw osobowości, zresztą w ogóle jakichkolwiek praw. Prawo związane z człowiekiem traci swój byt wraz z jego śmiercią, chyba że dochodzi do przejścia tych praw w drodze dziedziczenia na inne osoby. Praw osobistych nie można przenieść na inne osoby, są to prawa nieprzechodnie, a zatem i z tego powodu nie mogą one trwać po śmierci ich pierwotnego podmiotu. Tymczasem rozważany przepis pozwala wystąpić o taką ochronę . Dlatego też zdaniem Sądu przekonującym rozwiązaniem tej sprzeczności jest pogląd, iż bliscy zmarłego/ osoby wskazane w przepisie/ w istocie rzeczy występują w takiej sytuacji o ochronę swoich własnych praw podmiotowych , związanych z przedmiotowym dziełem, utrwalającym myśl autora oraz jak należy przyjąć -w związku z ich więzią emocjonalną z twórcą
/ por. Elżbieta Wojnicka, System Prawa Prywatnego, tom 13, Prawo autorskie Wyd. C.H. Beck Instytut Nauk Prawnych PAN Warszawa 2007 r. str.308-310/. Konsekwentne przyjęcie tego poglądu pozwala założyć, iż w takiej sytuacji zadośćuczynienie pieniężne ma naprawić nie szkodę, którą poniósł zmarły, lecz szkodę niematerialną, związaną z naruszeniem własnych dóbr osobistych osób bliskich , a zatem ich własną krzywdę związaną z naruszeniem. Niepotrzebna jest wtedy koncepcja o odpowiednim stosowaniu art. 445 § 3 kc. Ponadto ten ostatni pogląd powodowałby istotne zróżnicowanie katalogu czy zakresu dochodzonych praw przez osoby bliskie, w zależności od tego, czy naruszenie nastąpiło za życia twórcy, czy po jego śmierci. Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy i uznając, iż powódka dochodzi zadośćuczynienia w swoim imieniu, w związku z emisją przedmiotowego teledysku, i mającym miejsce, w jego ramach występem pozwanej należy zbadać krzywdę, jaka poniosła. Krzywda ta wynika z jej zeznań i twierdzeń, w których wyjaśnia ona szczegółowo na czym polegał dyskomfort, związany z naruszeniem jej praw. Chodzi o negatywne skutki naruszenia integralności utworu, wykorzystanie niezgodnie z intencją twórcy, oraz dysproporcje, brak korespondencji pomiędzy postacią wykonawczyni a bohaterki sprzed lat. Ponadto charakter wykonania sprowadza utwór do poziomu twórczości o innym charakterze. Prowadzi to zdaniem powódki do ośmieszenia filmu. Wskazała ona również, iż w tym czasie wykonawczyni reklamowała lody , co mogło wprowadzić dodatkową konfuzję u odbiorcy i jak należy rozumieć nie przydawało filmowi, i tym samym scenariuszowi, jako utworowi macierzystemu prestiżu. Mając powyższe na uwadze należy uznać, iż krzywda powódki w związku z przedmiotowym naruszeniem, w postaci dyskomfortu psychicznego została wykazana. Pozostaje ona niewątpliwie w normalnym związku przyczynowym z występem pozwanej, której działanie było zawinione. Natomiast określając wysokość zadośćuczynienia należy mieć na uwadze nie tylko wysokość krzywdy, ale i okoliczność , iż wina pozwanej miała charakter umyślny. Ponadto pozwana wykorzystując „własność twórcy” zmierzała w ten sposób do reklamy własnej płyty, chcąc niejako kultową popularność serialu i jego bohaterów „przenieść” na swoją twórczość , poprawić „sprzedawalność” własnych utworów, a zatem również uzyskać wymierną korzyść nie tylko osobistą, ale i majątkową. Dlatego tez zdaniem Sądu kwota 10 000 zł jest adekwatna do dokonanego naruszenia i taka została zasądzona z tego tytułu. Zarzuty apelacji dotyczące naruszenia art. 445 § 3kc poprzez niewłaściwe zastosowanie oraz art. 78 ust. 1i 2 Prawa autorskiego poprzez niezastosowanie z wyżej wskazanych względów okazały się zasadne.
W związku z tym zasądzono łącznie z powodu naruszenia praw autorskich majątkowych i niemajątkowych od pozwanej na rzecz powódki sumę 37 000 zł z ustawowymi odsetkami od dnia następnego po doręczeniu odpisu pozwu, które miało miejsce w dniu […] września 2003 r/k-19/, zaś w pozostałym zakresie roszczenie majątkowe podlegało oddaleniu.
Sąd uznał również za niezasadne żądanie zobowiązania pozwanej do naniesienia na taśmę teledysku tekstu, informującego o autorstwie scenariusza serialu, skoro pozwana nie jest producentem teledysku, a tylko on byłby władny wprowadzić takowe zmiany. Tym samym niezasadne jest żądanie dotyczące upoważnienia zastępczego w tym zakresie.
W związku z powyższym Sąd Apelacyjny, działając na podstawie art. 386 §1 kpc zmienił zaskarżony wyrok i zasądził dochodzoną należność w wyżej wskazanej części, natomiast w pozostałym zakresie powództwo podlegało oddaleniu, co skutkowało również oddaleniem na podstawie art. 385 kpc apelacji w tym zakresie. Postanowienie o kosztach za I i II instancję, wobec częściowego uwzględnienia i częściowego oddalenia roszczeń powódki, uzasadnia treść art.100 kpc.
Treść orzeczenia pochodzi ze strony Sądu Apelacyjnego w Warszawie.