Wyrok z dnia 1998-02-10 sygn. II CKN 600/97
Numer BOS: 2227681
Data orzeczenia: 1998-02-10
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Nieuwzględnienie przez sąd II instancji nieważności postępowania pierwszoinstancyjnego jako podstawa kasacyjna
- Naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (art. 398[3] § 1 pkt 1 k.p.c.)
Sygn.akt II CKN 600/97
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 10 lutego 1998
Sąd Najwyższy, Izba Cywilna,
w składzie następującym:
Przewodniczący; SSN J. Gudowski (spraw.)
Sędziowie: SN M. Sychowicz
SN M. Wysocka
Protokolant: P. Malczewski
po rozpoznaniu w dniu 10 lutego 1998 r. na rozprawie
sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w C
przeciwko Skarbowi Państwa - Wojewódzie Częstochowskiemu
o zobowiązanie do złożenia oświadczenia woli
na skutek kasacji powodowej
od wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4 marca 1997 r., sygn. akt I ACa 86/97
oddala kasację.
Uzasadnienie
(...)
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Kasacja jest środkiem odwoławczym od orzeczeń sądów drugiej instancji (art. 392 § 1 k.p.c.), a to oznacza, że kontrola kasacyjna dokonywana przez Sąd Najwyższy obejmuje stosowanie prawa - procesowego i materialnego - przez sąd drugiej instancji, jeśli zaś chodzi o naruszenia prawa popełnione przez sąd pierwszej instancji, to mogą one być wytykane w apelacji. Tej zasady - będącej pochodną trójinstancyjnego systemu odwoławczego - nie zmienia fakt, że niektóre z uchybień popełnianych przez sądy, a mianowicie te, które w myśl art. 379 k.p.c. powodują nieważność postępowania, są brane przez sąd odwoławczy pod rozwagę z urzędu. Także bowiem w tym wypadku kontroli odwoławczej podlega - odpowiednio - w postępowaniu kasacyjnym postępowanie przed sądem drugiej instancji, a w postępowaniu apelacyjnym - postępowanie przed sądem pierwszej instancji (art. 378 § 2, art. 386 § 2 i art. 39311 lcp.c.) (por. np. wyroki Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997 r., I CKN 825/97, z dnia 17 grudnia 1997 r., I CKN 845/97 lub z dnia 23 stycznia 1998 r., I CKN 445/97, nie publikowane).
W tym stanie rzeczy zarzut nieważności postępowania - jako wymierzony przeciwko orzeczeniu Sądu I instancji - nie może być rozważany. Podlega on natomiast kontroli w takim zakresie, w jakim mieści się w ramach podniesionego w kasacji zarzutu naruszenia art. 378 k.p.c. Skarżący twierdzi bowiem, co jest prawdą, że już w apelacji podnosił nieważność postępowania przed Sądem Wojewódzkim, ale jego zarzut nie został przez Sąd II instancji wzięty pod uwagę. Trzeba jednak wyraźnie zaznaczyć, że badanie przez Sąd Najwyższy kwestii nieważności postępowania przed sądem I instancji - poprzez rozpatrywanie zarzutu naruszenia art. 378 § 2, względnie art. 386 § 2 k.p.c. - ma charakter pośredni, w związku z czym uchybienie sądu II instancji, polegające na niewzięciu pod rozwagę -z urzędu lub w ramach zarzutu apelacyjnego - nieważności postępowania przed sądem I instancjijStanowi usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 3931 pkt 2 tylko wtedy, gdy mogło mieć wpływ na wynik sprawy.
Jeśli zaś chodzi o wynik sprawy, a ściśle, o orzeczenie co do jej istoty przez oddalenie powództwa, to wypływa ono wprost z konstatacji, że żądanie strony powodowej, zmierzające do przeniesienia na jej rzecz prawa użytkowania wieczystego, nie mogło być uwzględnione, gdyż prawo to wygasło. Stwierdzenia sądów obu instancji w tym przedmiocie są jednoznaczne, a skarżący nie podjął nawet próby ich zakwestionowania, gdyż jakkolwiek podniósł w kasacji zarzut naruszenia prawa materialnego, to jednak nie opatrzył go żadną jurydyczną argumentacją, ani też nie przytoczył żadnego przepisu prawa materialnego, który został naruszony. Taki sposób prezentowania środka odwoławczego zwalnia Sąd Najwyższy od głębszych rozważań, albowiem - jak to wyjaśniono w orzecznictwie - nieodzownym elementem uzasadnienia podstawy kasacyjnej z art. 3931 pkt 1 k.p.c. jest dokładne wskazanie przepisów prawa materialnego, które - w ocenie skarżącego - zostały przez sąd drugiej instancji błędnie wyłożone lub niewłaściwie zastosowane, a także wyjaśnienie, jak - zdaniem skarżącego - przepisy te powinny być rozumiane i stosowane. Sąd Najwyższy, działając jako sąd kasacyjny, nie może bowiem wyręczać stron ani nie jest uprawniony do samodzielnego dokonywania konkretyzacji zarzutów lub też stawiania hipotez co do tego, jaki przepis został naruszony i na czym mogło to naruszenie polegać (por. np. postanowienie z dnia 11 marca 1997 r., III CKN 13/97, OSNC 1997, nr 8, poz.114, wyrok z dnia 19 marca 1997 r., II CKN 16/97 albo wyrok z dnia 8 października 1997 r., II CKN 362/97, nie publikowane).
Tak więc wystarczy stwierdzić, że leżący u podłoża zaskarżonego wyroku pogląd prawny, wskazujący na nieistnienie dochodzonego pozwem prawa użytkowania wieczystego, które z chwilą przejścia na Skarb Państwa wygasło, jest prawidłowy. To jasne, gdyż nie jest możliwe, aby w jednym ręku - w tym wypadku w ręku Skarbu Państwa - zespolone zostały atrybuty właściciela oraz uprawnienia użytkownika wieczystego (por. np. uzasadnienie uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 1989 r., III CZP 99/88, OSNCP 1989, nr 11, poz.262). Tylko na marginesie Sąd Najwyższy zauważa, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi szczególny wypadek pcrpetuationis prawa użytkowania wieczystego, jalei był przedmiotem uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14 marca 1995 r. (III CZP 165/94, OSNC 1995, nr 6, poz.87).
W konkluzji należy więc stwierdzić, że zarzut naruszeń prawa procesowego, nawet w sytuacji gdyby zostały one popełnione, nie mógł przynieść skutku, gdyż wynik sprawy nie pozostawał ani nie mógł pozostawać pod ich wpływem (art. 393 pkt 2 kp.c.). Niepodobna bowiem twierdzić, że powództwo mogłoby być uwzględnione w sytuacji, gdy prawo użytkowania wieczystego do konkretnej nieruchomości w chwili zamykania rozprawy nie istniało.
Nie można zresztą pozostawiać na uboczu spostrzeżenia, że zawarty w apelacji zarzut niew^ażności postępowania przed Sądem Wojewódzkim był oczywiście chybiony. Otóż, zarówno w doktrynie, jak i judykaturze przyjęto, że nieważność postępowania przewidziana w art. 379 pkt 5 lcp.c. zachodzi tylko wtedy, gdy strona została całkowicie pozbawiona możności obrony swych praw, tj. znalazła się w takiej sytuagi, która uniemożliwiła, a nie tylko utrudniła stronie popieranie przed sądem dochodzonych roszczeń lub obronę przed żądaniami strony przeciwnej (np. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 czerwca 1961 r., 3 CR 953/60, Nowe Prawo 1963, nr 1, s.117, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 stycznia 1966 r., II PR 371/65, OSNCP 1966, nr 10, p.172, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 23 lutego 1971 r., I PR 369/69 albo wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 grudnia 1997 r., I CKN 845/97, nie publikowane). Taka okoliczność w rozpoznawanej sprawie nie zaszła, a w każcjfn razie skarżący nie usiłował jej wykazać, skoro twierdził tylko, że "... uchybienie art. 379 pkt 5 lcp.c. w związku z naruszeniem zasady rzeczywistego równouprawnienia stron w postępowaniu sądowym, polegającym na przewlekłości działania Sądu (...) ze szkodą dla powoda - w okresie obowiązywania § 1 i § 2 art. 3 lcp.c., a po 1 lipca 1996 r. polegającym na raptownym przyspieszeniu w podejmowaniu czynności sądu, uniemożliwiając powodowi przedstawiać okoliczności sprawy zgodnie z ich rzeczywistym stanem oraz zgłaszać uprawdopodobnione w sposób rzetelny dowody, które w sposób zasadniczy zmieniłyby obraz stanu faktycznego i prawnego ustalonego przez Sąd lub przedstawionego przez stronę pozwaną i świadków zgłaszanych przez pozwąnego.
Nie wymaga głębszych wyjaśnień wniosek, że tale prowadzony wywód odwoławczy, pozbawiony konkretów oraz jurydycznej precyzji, a także rozmijający się z istotą nieważności wynikającej z art. 379 pkt 5 k.p.c., nie mógł przynieść żądnego skutku. Tak więc, nie uwzględniając postawionego w apelacji zarzutu nieważności postępowania, Sąd Apelacyjny postąpił prawidłowo.
Po podsumowaniu dokonanych uwag okazuje się, że kasacja jest pozbawiona usprawiedliwionych podstaw, co doprowadziło do jej oddalenia.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.