Postanowienie z dnia 2007-02-05 sygn. IV KK 406/06
Numer BOS: 2224130
Data orzeczenia: 2007-02-05
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Nawoływać do nienawiści (mowa nienawiści - art. 256 k.k.)
- Strona podmiotowa czynu zabronionego z art. 256 § 1 k.k.
Sygn. akt IV KK 406/06
P O S T A N O W I E N I E
Dnia 5 lutego 2007 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Wiesław Kozielewicz (przewodniczący)
SSN Lidia Misiurkiewicz (sprawozdawca)
SSN Józef Skwierawski
Protokolant Łukasz Majewski
przy udziale prokuratora Prokuratury Krajowej Marka Staszaka
w sprawie Z. P. skazanego z art. 256 § 1 k.k.
po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie
w dniu 5 lutego 2007 r., kasacji, wniesionej przez prokuratora od wyroku Sądu Okręgowego w K.
z dnia 24 maja 2006 r., sygn. akt: IX Ka […] utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w K.
z dnia 10 listopada 2005 r., sygn. akt: VIII K […]
oddala kasację, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciąża Skarb Państwa.
U Z A S A D N I E N I E
Sąd Rejonowy w K., wyrokiem z dnia 10 listopada 2005 r. sygn. akt VIII K […], uniewinnił Z. P. od popełnienia zarzucanego mu aktem oskarżenia czynu zakwalifikowanego z art. 256 k.k. polegającego na tym, że w dniu 11 listopada 2004 r. w K. publicznie nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych poprzez wznoszenie transparentu o treści „Wyzwolimy Polskę od euro – zdrajców, Żydów, masonów i rządowej mafii”.
Powyższy wyrok na niekorzyść oskarżonego zaskarżył prokurator, zarzucając błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia, który miał wpływ na jego treść a polegający na niezasadnym przyjęciu, że oskarżony swoim publicznym zachowaniem manifestował jedynie osobiste poglądy, zapowiedzi lub deklaracje działania, które nie mają w swej treści negatywnych skojarzeń na tle różnic narodowościowych i nie są nacechowane nienawiścią wobec grupy narodowościowej, w sytuacji gdy obiektywna i oparta na zasadach wiedzy i doświadczenia życiowego, zwłaszcza zaś historii II wojny światowej i historii antysemickich wystąpień tak zwanego „pogromu kieleckiego”, ocena zgromadzonego materiału dowodowego w postaci zeznań świadka D. K., która hasła na transparencie zinterpretowała jako nacjonalistyczne i prowokujące, zdjęć fotograficznych, obrazujących zapis „Wyzwolimy Polskę od ... Żydów ...” prowadzi jednoznacznie do wniosku, że oskarżony swoim świadomym działaniem nawoływał w miejscu publicznym do nienawiści na tle różnic narodowościowych.
Sąd Okręgowy w K., jako sąd odwoławczy, wyrokiem z dnia 24 maja 2006 r. sygn. akt IX Ka […], utrzymał zaskarżony wyrok w mocy, podzielając stanowisko Sądu Rejonowego co do braku podstaw do oceny zachowania oskarżonego jako przestępstwa z art. 256 k.k.
Wyrok Sądu Okręgowego zaskarżył – w trybie kasacji – Prokurator Okręgowy w K.
– i zarzucając „rażące naruszenie prawa materialnego art. 256 k.k., mające istotny wpływ na treść wyroku polegające na wyrażeniu błędnego poglądu przez Sąd Okręgowy, że zachowanie oskarżonego polegające na publicznym propagowaniu hasła na niesionym transparencie o treści „Wyzwolimy Polskę od euro zdrajców, Żydów, masonów i rządowej mafii” nie stanowi nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, podczas gdy prawidłowo ocenione okoliczności publikacji hasła, kontekst użytego sformułowania, próba wywołania u nieokreślonej liczby odbiorców przekonania, że ze stanowiskiem wyrażonym na niesionym transparencie identyfikuje się grupa osób skupiona w partii politycznej, prowadzą do wniosku, że działaniem swoim oskarżony wypełnił znamiona przestępstwa określonego w art. 256 k.k.”, wniósł – „o uchylenie wyroków obydwu sądów i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w K.”.
Sąd Najwyższy zważył co następuje:
Kasacja nie jest zasadna. Podniesiony w niej zarzut rażącego naruszenia prawa materialnego art. 256 k.k. jest powtórzeniem zarzutu apelacji z tym, że w tym środku odwoławczym potraktowany został – przez jej Autora – jako naruszenie prawa procesowego to jest błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia.
Sąd odwoławczy rozpoznając sprawę z powodu wniesionego przez prokuratora środka odwoławczego na niekorzyść oskarżonego nie podzielił słuszności zarzutu odnosząc się w sposób prawidłowy – stosownie do wymogu art. 457 § 3 k.p.k. – do zarzutu apelacji w nawiązaniu do dokonanych ustaleń faktycznych, analizy i oceny materiału dowodowego dokonanych przez Sąd pierwszej instancji, który w działaniu oskarżonego nie dopatrzył się realizacji znamion przestępstwa z art. 256 k.k.
Swoje stanowisko, w pełni akceptowane przez Sąd Okręgowy, Sąd Rejonowy uzasadnił wyjątkowo wnikliwie analizując na tle całokształtu okoliczności sprawy zarówno od strony podmiotowej postawę i zachowania oskarżonego jak i konkretnych faktów towarzyszących całemu zdarzeniu, przeprowadzając jednocześnie bardzo pogłębioną w treści wykładnię art. 256 k.k. w tej części, która dotyczy „nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych”.
Oceniając faktyczną treść niesionego przez oskarżonego transparentu na Placu Niepodległości w K. w czasie obchodów Narodowego Święta Niepodległości w dniu 11 listopada 2004 r. – „Wyzwolimy Polskę od euro – zdrajców, Żydów, masonów i rządowej mafii”, Sąd odwoławczy w pełni podzielił zaprezentowane przez Sąd pierwszej instancji stanowisko, że na tle całokształtu okoliczności sprawy – przebiegu manifestacji, postawy oskarżonego w czasie manifestacji przy braku jakichkolwiek dodatkowych – poza treścią niesionego transparentu – wypowiedzi, gestów, nie można Z. P. przypisać zamiar nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Zarówno Sąd odwoławczy jak i wcześniej Sąd pierwszej instancji zwracają uwagę na sformułowanie czasownikowe zawarte w treści transparentu „wyzwolimy”, a nie jak niezgodnie ze stanem faktycznym podał w swoich zeznaniach M. O. nieobecny na pochodzie „wyzwólmy”. Oba Sądy, poza innymi podniesionymi i dokładnie omówionymi okolicznościami mającymi istotny wpływ na ocenę strony zarówno podmiotowej jak i przedmiotowej całego zdarzenia, właśnie i w sformułowaniu czasownikowym „wyzwolimy”, a nie „wyzwólmy” nie dopatrzyły się intencji nawoływania, które ma postać nakłaniania (podżegania) do nienawiści na tle różnic narodowościowych.
Sąd Rejonowy dokonał m.in. w oparciu o definicję słowa „wyzwolić”, zawartą w „słowniku języka polskiego PWN pod redakcją prof. Mieczysława Szymczaka (k. 87), wykładni znaczenia tego słowa, wykazując, że zawartego w transparencie słowa „wyzwolimy” nie można utożsamiać z nawoływaniem, nakłanianiem (podżeganiem).
Nawoływanie do nienawiści z powodów wymienionych w art. 256 k.k. – w tym na tle różnic narodowościowych – sprowadza się do tego typu wypowiedzi, które wzbudzają uczucia silnej niechęci, złości, braku akceptacji, wręcz wrogości do poszczególnych osób lub całych grup społecznych czy wyznaniowych bądź też z uwagi na formę wypowiedzi podtrzymują i nasilają takie negatywne nastawienia i podkreślają tym samym uprzywilejowanie, wyższość określonego narodu, grupy etnicznej, rasy lub wyznania.
Przestępstwo z art. 256 k.k. ma charakter umyślny i może zostać popełnione tylko w zamiarze bezpośrednim, o szczególnym zabarwieniu a więc w konkretnej intencji (dolus directus coloratus).
Takich przesłanek Sąd pierwszej w działaniu oskarżonego się nie dopatrzył uzasadniając bardzo wnikliwie swoje stanowisko, w pełni zaakceptowane przez Sąd odwoławczy w sposób, który nie stwarza żadnych podstaw do podważania prawidłowości oceny postawy i zachowań oskarżonego, a tym samym podzielenia stanowiska zaprezentowanego w kasacji prokuratora, że Z. P. realizował swoim działaniem znamiona przestępstwa z art. 256 k.k.
Orzekające w sprawie Sądy, uznały, że czyn oskarżonego nie zawierał znamion czynu zabronionego, ponieważ oskarżony nie nawoływał do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, czy wyznaniowych, a jedynie „manifestował swój osobisty pogląd.” W ocenie Sądu pierwszej instancji, zaakceptowanej w pełni przez Sąd odwoławczy, Z. P. swoim zachowaniem nie naruszył obowiązującego prawa, a dał wyraz swoim osobistym poglądom do czego uprawniał go art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z dnia 16 lipca 1997 r. nr 78, poz. 483).
Słusznie też – w szczególności Sąd pierwszej instancji – podkreślił, a Sąd odwoławczy ustalenia faktyczne i oceną dowodów tego Sądu w pełni podzielił, że Z. P. nie jest i nie był członkiem Polskiej Partii Pracy i pomimo, że na transparencie wymieniono „Polską Partię Pracy Oddz. K.” treścią niesionego transparentu wyrażał wyłącznie swój osobisty pogląd i stosunek do wymienionego w nim narodu.
Sąd odwoławczy podkreślił przy tym, że nie akceptuje poglądów oskarżonego Z. P., bo niewątpliwie są one z punktu widzenia zasad współżycia społecznego oraz sposobu korzystania z praw i wolności naganne. W sferze opinii, przekonań religijnych należy unikać wyrażeń, które niepotrzebnie obrażają innych i na pewno nie przyczyniają się w żaden sposób do debaty publicznej zdolnej zapewnić realny postęp w rozwiązywaniu problemów. Nie oznacza to jednak, że każde powszechnie nieakceptowane wyrażanie swoich poglądów, odczuć, stosunku do innych należy penalizować.
Jeśli Sądy orzekające w sprawie oskarżonego, nie podzielając bynajmniej postawy oskarżonego, nie dopatrzyły się znamion zarzucanego mu przestępstwa i dały temu wyraz, po dogłębnej i wnikliwej analizie całokształtu okoliczności sprawy i ocenie dowodów, to trudno stanowisko to – w trybie kasacji – zakwestionować.
Wzruszenie prawomocnego orzeczenia w drodze nadzwyczajnego środka zaskarżenia, jakim jest kasacja, możliwe jest jedynie w wypadku stwierdzenia rażącego naruszenia prawa materialnego lub procesowego. Nie jest więc możliwe weryfikowanie w trybie kasacyjnym ustaleń faktycznych przyjętych za podstawę zaskarżonego orzeczenia, podobnie jak oceny rzetelnie przeanalizowanego materiału dowodowego i dokonania wykładni przepisu w sposób, który nie poddaje się oczywistemu błędowi.
Z tych wszystkich względów Sąd Najwyższy kasację oddalił, a kosztami sądowymi postępowania kasacyjnego obciążył Skarb Państwa.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.