Wyrok z dnia 2009-10-08 sygn. II PK 110/09
Numer BOS: 2224124
Data orzeczenia: 2009-10-08
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Prawo do nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego (art. 132 - 133 k.p.)
- Prawo do corocznego płatnego urlopu
Sygn. akt II PK 110/09
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 8 października 2009 r.
Sąd Najwyższy w składzie:
SSN Herbert Szurgacz (przewodniczący, sprawozdawca)
SSN Zbigniew Hajn
SSN Zbigniew Korzeniowski
w sprawie z powództwa W. O.
przeciwko Wojewódzkiemu Zespołowi […] w S.
o udzielenie dni wolnych,
po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych w dniu 8 października 2009 r., skargi kasacyjnej strony pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego - Sądu Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w G. z siedzibą w G.
z dnia 14 listopada 2008 r., sygn. akt XV Pa […],
uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę Sądowi Okręgowemu w G. do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.
U z a s a d n i e n i e
Pozwem z dnia 11 czerwca 2007 r. W. O. wniosła o zasądzenie od Wojewódzkiego Zespołu […] w S. wynagrodzenia za czas pełnienia dyżurów medycznych w wysokości jak za godziny nadliczbowe oraz udzielenia jej 144 dni roboczych wolnych od pracy.
W uzasadnieniu pozwu powódka wskazała, iż w jej ocenie do jej sytuacji prawnej winna mieć zastosowanie dyrektywa Rady nr 93/104/WE z 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy. Obowiązująca ją w zakresie czasu pracy i prawa do odpoczynku ustawa o zakładach opieki zdrowotnej nie została dostosowana do prawa wspólnotowego, mimo, iż taki obowiązek ciążył na Rzeczpospolitej Polskiej od dnia jej akcesji do Unii Europejskiej. Wobec nieimplementacji cytowanej dyrektywy pojawia się zatem, w jej ocenie, po jej stronie prawo do powoływania się na bezpośrednią skuteczność dyrektywy, gdyż ma ona charakter jasny i bezwarunkowy, co jest jedynym warunkiem bezpośredniej skuteczności dyrektywy w relacji obywatel-państwo. Powódka przywołała w tym kontekście także bieżące orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.
Sąd Rejonowy w G. VI Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2008 r. nakazał pozwanemu Wojewódzkiemu Zespołowi […] w S. udzielenie powódce czasu wolnego w wymiarze 1092 godzin roboczych, oddalając powództwo w pozostałym zakresie.
W uzasadnieniu Sąd Rejonowy wskazał, iż powódka zatrudniona u pozwanego pełniła dyżury medyczne (16-godzinne i 24-godzinne), za które otrzymywała wynagrodzenie zgodnie z art. 32j ustawy o zakładach opieki zdrowotnej w brzmieniu ustawy sprzed 1 stycznia 2008 r. W sumie, w roku 2004 w okresie od maja do grudnia łączny wymiar dyżurów powódki to 592 godziny, w 2005 r. łączny wymiar dyżurów powódki wyniósł 784 godziny, w 2006 r. wynosił 672 godziny, natomiast w okresie od stycznia do kwietnia 2007 r. wymiar ten wyniósł 280 godzin.
W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy uznał, że, wbrew zarzutom strony pozwanej, posiada ona legitymację bierną do występowania w niniejszym procesie jako strona. Wskazał przy tym, przywołując orzecznictwo ETS, iż pozwany zorganizowany został w formie samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, a tworzeniem, przekształcaniem i likwidacją tego typu zakładów zajmuje się właściwy organ administracji rządowej bądź organ samorządu terytorialnego, emanacja państwa zachodzi także wówczas, gdy państwo działa w sferze niewładczej (dominium), to jest w sferze prawa prywatnego, ponadto wskazał na jednoznacznie brzmiącą tezę ETS, iż instytucje publiczne odpowiedzialne za zdrowie publiczne stanowią emanację państwa.
Sąd pierwszej instancji, po analizie przepisów Kodeksu pracy, ustawy o zakładach opieki zdrowotnej oraz dyrektyw: Rady z dnia 23 listopada 1993 r. (93/104) oraz późniejszej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. (2003/88) a także orzecznictwa ETS i Sądu Najwyższego stwierdził, że uzasadnione jest bezpośrednie stosowanie dyrektywy 2003/88/WE, albowiem w ocenie Sądu spełnia ona warunek bezpośredniej skuteczności, gdyż jej przepisy są jasne i bezwarunkowe. Dyrektywa wskazuje zarówno krąg pracowników, którym zostały przyznane uprawnienia (pracownicy), jednoznacznie wskazuje adresata (pracodawca) i określa treść praw między innymi wprowadza gwarancję minimalnych okresów wypoczynku. Dyrektywa nie pozostawia państwu swobody w stosowaniu jej postanowień, nie może być zatem mowy o "warunkowości". Podkreślono także, że ustawodawca polski, mając na uwadze niezgodność prawa krajowego z regulacjami wspólnotowymi, zdecydował się na nowelizację ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, która w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 stycznia 2008 r. stanowi wprost, iż dyżur medyczny jest czasem pracy. Zatem choć kwalifikacja dyżuru medycznego jako czasu pracy nie może budzić wątpliwości w aktualnym stanie prawnym to swoją aktualność zachował problem wynagrodzenia za ten czas pracy pracownika i realizacji gwarancji nieprzerwanego odpoczynku.
Sąd Rejonowy podkreślił, że dopuszczalne jest ustalenie wynagrodzenia za dyżur medyczny na poziomie 130 % stawki godzinowej za dyżur dzienny i 165 % za dyżur w porze nocnej i 275 % stawki godzinowej za dyżury pełnione w sobotę, niedziele i święta. Wszystko to pod warunkiem, by jednocześnie zapewnione były minimalne okresy odpoczynku, o których mowa w dyrektywie 2003/88 i Kodeksie pracy. Nie do przyjęcia jest natomiast stanowisko powódki, jakoby przysługiwało jej wynagrodzenie za dyżury w wysokości różnicy pomiędzy wynagrodzeniem wypłaconym za okres dyżuru na podstawie art. 32j ust. 3 i 4 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej, a wynagrodzeniem przysługującym pracownikom za godziny nadliczbowe w oparciu o przepis art. 1511 k.p. Odwołując się do stanowiska Sądu Najwyższego uznał, że nie ulega wątpliwości, że dyżury medyczne wykonywane przed 1 stycznia 2008 r. nie mogą być traktowane na równi z pracą w godzinach nadliczbowych, wobec czego nie przysługuje za nie dodatkowe wynagrodzenie wynikające z przepisów Kodeksu pracy o godzinach nadliczbowych. Dodatkowe wynagrodzenie nie przysługuje pracownikowi również za niezachowanie minimalnych okresów odpoczynku zagwarantowanych dyrektywą unijną. Pracodawca jest obowiązany zapewnić lekarzowi wymagany przez prawo odpoczynek by w ten sposób zapewnić bezpieczeństwo dla zdrowia pacjentów i samego lekarza. Ani pracownik pełniący dyżury medyczne, ani pracodawca go do tego zobowiązujący nie jest uprawniony do "zamiany" należnego odpoczynku na świadczenie pieniężne. Z tego powodu, realizując prawo powódki do odpoczynku Sąd nakazał pozwanemu Wojewódzkiemu Zespołowi […] w S. udzielić powódce czasu wolnego w wymiarze 1.092 godzin roboczych, o co powódka wnosiła.
Wyrok ten pozwany zaskarżył apelacją, zarzucając mu naruszenie prawa materialnego poprzez niezastosowanie art. 32j ust. 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej oraz niewłaściwe przyjęcie jako podstawy rozstrzygnięcia dyrektywy Rady z dnia 23 listopada 1993 r. 93/104/WE oraz późniejszej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. 2003/88/WE, oraz poprzez nieuprawnione utożsamienie czasu wolnego od pracy udzielonego powódce z równoważnym okresem wyrównawczego odpoczynku w rozumieniu dyrektywy 2003/88/WE a tym samym błędne zasądzenie czasu wolnego, w postaci skumulowanych wszystkich niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku, a także naruszenie przepisów postępowania poprzez pominięcie i brak ustosunkowania się w uzasadnieniu wyroku do zarzutu podnoszonego przez pozwanego, że po skończonym dyżurze lekarz dyżurujący był zwalniany przez ordynatora oddziału, oraz nieuprawnione przyjęcie, iż pozwany nie kwestionował udzielenia powódce czasu wolnego w wymiarze 1.092 godzin roboczych.
Skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i o oddalenie powództwa, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i o przekazanie sprawy sądowi pierwszej instancji do ponownego rozpoznania.
Sad Okręgowy W G. – XV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych wyrokiem z dnia 14 listopada 2008 r. oddalił apelację.
W uzasadnieniu zauważył, że chociaż zarzuty naruszenia przepisów postępowania są uzasadnione, to okoliczność ta nie wpływa jednak na prawidłowość rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego.
Sąd drugiej instancji zauważył przede wszystkim, że zarzuty pozwanego, sprowadzające się do twierdzenia, iż nie jest on legitymowany biernie w niniejszej sprawie oraz że nie obciąża go odpowiedzialność z tytułu braku implementacji postanowień dyrektyw będących podstawą orzeczenia Sądu, są błędne. Podsumowując przeprowadzone w odniesieniu do tej kwestii rozważania Sąd drugiej instancji stwierdził, że szczegółowa analiza charakteru prawnego instytucji samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej, w której to formie prawnej funkcjonuje pozwany, pozwala na konstatację, iż mając na względzie powiązania organizacyjne (związane z tworzeniem, przekształcaniem i likwidacją jednostki), finansowe (przejawiające się w wyłącznym udziale własności publicznej w wyposażeniu podmiotu w majątek, możliwości pozbawienia tychże składników, jak i majątku nabytego przy likwidacji bądź przekształceniu jednostki; finansowaniu działalności podmiotu w przeważającej mierze ze środków publicznych; przejmowaniu zobowiązań finansowych w razie likwidacji zakładu przez Skarb Państwa) oraz cel ustanawiania zakładów (realizowanie zadań władzy publicznej poprzez zaspakajanie potrzeb obywateli w zakresie opieki zdrowotnej), działalność pozwanego stanowi emanację władzy publicznej, co przesądza o jego legitymacji biernej w przedmiotowej sprawie, a także o odpowiedzialności z tytułu braku właściwej implementacji prawa Wspólnotowego.
Odnosząc się do kwalifikacji prawnej dyżuru medycznego jako czasu pracy Sąd Okręgowy uznał rozważania przeprowadzone przez Sąd Rejonowy odnoszące się do zasadności bezpośredniego stosowania przepisów dyrektyw nr 93/104/WE i nr 2003/88/WE wobec braku prawidłowego wdrożenia wskazanych w nich standardów organizacji czasu pracy za w pełni trafne. Przywołując orzecznictwo ETS Sąd drugiej instancji stanął na stanowisku, że nie budzi najmniejszych wątpliwości, iż w ramach dyżuru zakładowego pełnionego przez lekarza w miejscu pracy okresy, w których oczekuje on na wykonanie efektywnej pracy, należy zakwalifikować w całości jako czas pracy, w celu zagwarantowania wszystkich minimalnych wymagań w zakresie wymiaru czasu pracy i okresu odpoczynku pracowników określonych przez te dyrektywy i mających na celu efektywne zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia pracowników. Stwierdził w związku z tym, że twierdzenie strony pozwanej o powinności zastosowania w sprawie przepisów art. 32j ust. 2 i 7 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej w poprzednim brzmieniu jest całkowicie chybione, skoro wskazane przepisy, jako sprzeczne prawem Wspólnotowym, nie mogły być stosowane.
Odnosząc się do zarzutu pozwanego, iż przyznanie powódce prawa do czasu wolnego za cały okres nieprzedawniony jest sprzeczne z celem przepisów gwarantujących pracownikowi prawo do odpoczynku, Sąd Okręgowy stwierdził, że należy zgodzić się ze stanowiskiem Sądu Najwyższego, iż nadmierne kumulowanie czasu niewykorzystanego odpoczynku może być uznane za pozostające w sprzeczności z celem dyrektywy, którym jest obowiązek udzielania czasu wolnego bezpośrednio po okresach pracy. Zauważył jednakże, że to stanowisko Sądu Najwyższego, poparte orzecznictwem ETS podkreślającym prewencyjny charakter unormowań dyrektywy dla ochrony zdrowia i polepszenia warunków pracy pracowników i jednocześnie dążącym do zmniejszenia, na ile to możliwe, kumulowania okresów pracy bez stosowania okresów odpoczynku, jest stanowiskiem na teraz i na przyszłość. Natomiast przedmiotowa sprawa dotyczy zaszłości wynikających z faktu, iż powódka nie mogła skorzystać z przysługującego jej czasu odpoczynku, bowiem pozwany odmawiał jej tego prawa, stosując sprzeczne z prawem wspólnotowym regulacje prawne, nie uznające dyżuru lekarskiego za czas pracy. Sąd drugiej instancji uznał, że w takiej sytuacji, kiedy oczywistym jest niedozwolone działanie pozwanego i kiedy także oczywistym jest naruszenie przysługujących powódce uprawnień, do niej należeć powinno prawo wyboru środka, które zniweluje skutki bezprawnego działania pracodawcy, a środkiem takim może być udzielenie nieodpłatnego czasu wolnego. Przyjęcie, że niedopuszczalne jest udzielanie czasu wolnego w naturze po upływie okresów rozliczeniowych skutkowałoby tym, iż w istocie pracownik zostałby pozbawiony możliwości domagania się na drodze sądowej realizacji tego prawa.
Wyrok ten strona pozwana zaskarżyła skargą kasacyjną wnosząc o jego uchylenie w całości i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie powództwa, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego:
• art. 249 Traktatu Ustanawiającego Wspólnotę Europejską oraz art. 189 Traktatu o Unii Europejskiej poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, iż pozwany samodzielny publiczny zakład opieki zdrowotnej stanowi emanację państwa, jest traktowany jako organ władzy publicznej, lub organ państwa, i mają do niego bezpośrednie zastosowanie i nakładają na niego obowiązki przepisy dyrektywy Rady z dnia 23 listopada 1993 r. 93/104/WE oraz późniejszej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. 2003/88/WE, w następstwie czego jest on legitymowany biernie w niniejszym procesie,
• art. 2 Dyrektywy Rady nr 93/104/WE z dnia 23 listopada 1993 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy oraz art. 2, 3 i 5 w związku z art. 17 ust. 2 oraz ust. 3 Dyrektywy 2003/88 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 4 listopada 2003 r. dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji przyjęcie, że przepisy te mają bezpośrednie zastosowanie do pozwanego samodzielnego publicznego zakładu opieki zdrowotnej,
• preambuły i art. 2 Dyrektywy Rady nr 93/104/WE dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy poprzez niewłaściwe zastosowanie,
• pkt 5 i 16 preambuły Dyrektywy 2003/88 Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na nieuprawnionym utożsamieniu czasu wolnego od pracy udzielonego powódce z równoważnym okresem wyrównawczego odpoczynku w rozumieniu dyrektywy 2003/88/WE, a tym samym błędne zasądzenie czasu wolnego, w postaci skumulowanych wszystkich niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku,
• art. 2 pkt 9 Dyrektywy 2003/88 Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegającą na nieuprawnionym utożsamieniu czasu wolnego od pracy udzielonego powódce z równoważnym okresem wyrównawczego odpoczynku w rozumieniu dyrektywy 2003/88/WE, a tym samym błędne zasądzenie czasu wolnego, w postaci skumulowanych wszystkich niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku,
• art. 3 i 5 w związku z art. 17 ust. 2 oraz ust. 3 Dyrektywy 2003/88 Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy poprzez ich niewłaściwe zastosowanie skutkujące błędnym zasądzeniem czasu wolnego, w postaci skumulowanych wszystkich niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku,
• art. 132 § 1 i 3, art. 133 k.p. oraz art. 2 pkt 9, 3 i 5 Dyrektywy 2003/88 Parlamentu Europejskiego i Rady dotyczącej niektórych aspektów organizacji czasu pracy, poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie polegające na nieuprawnionym utożsamieniu czasu wolnego od pracy udzielonego powódce z równoważnym okresem wyrównawczego odpoczynku w rozumieniu dyrektywy 2003/88/WE, a tym samym nieprawidłowe zasądzenie czasu wolnego, w postaci skumulowanych wszystkich niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku,
• art. 32j ust. 7 ustawy z dnia 30 sierpnia 1991 r. o zakładach opieki zdrowotnej w brzmieniu przed 31 grudnia 2007 r. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie tj. poprzez niezastosowanie oraz niewłaściwe przyjęcie jako podstawy rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie przepisów dyrektywy Rady 93/104/WE oraz późniejszej dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2003/88/WE.
W odpowiedzi na skargę kasacyjna powódka wniosła o jej oddalenie, wskazując, że podniesione przez pozwanego zagadnienia prawne nie jawią się jako niejednoznaczne w doktrynie, a wręcz przeciwnie, ponadto pozwany przytoczył te same argumenty na poparcie twierdzeń o naruszeniu prawa materialnego, jak i dotyczących zagadnień prawnych, co nie wydaje się być właściwe. Podkreślono także, że do skumulowania czasu wolnego należnego powódce doszło z winy pozwanego, który uniemożliwił jego wykorzystanie wymuszając na powódce świadczenie dalszej pracy poprzez stosowanie sprzecznych z prawem wspólnotowym regulacji nie uznających dyżuru lekarskiego za czas pracy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna zawiera dwa rodzaje zarzutów. Pierwszy dotyczy znaczenia prawa europejskiego dla rozstrzygnięcia sprawy udzielenia czasu wolnego z tytułu uniemożliwienia powódce wykorzystania należnego okresu odpoczynku dobowego. Skarżąca kwestionuje legitymację bierną strony pozwanej, argumentując, że Wojewódzki Zespół […] w S. nie stanowi podmiotu mającego cechy emanacji państwa, co – zgodnie ze stanowiskiem ETS – mogłoby uzasadniać uznanie go za podmiot odpowiedzialny za stosowanie wobec powódki dyrektyw o czasie pracy.
Stanowisko skarżącej nie jest trafne. Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 marca 2008 r., (I PZP 11/07, OSNP 2008/17-18/247, Biul.SN 2008/3/20, M.P.Pr. 2008/7/370) odnosząc się do orzecznictwa ETS uznał, że za podmioty będące emanacją państwa należy uznać również jednostki organizacyjne podlegające władzy publicznej lub kontrolowane przez władze publiczne, nawet jeżeli mają odrębną podmiotowość prawną. W postanowieniu ETS z dnia 26 maja 2005 r. w sprawie C-297/03 w sporze między Sozialhilfeverband Rohrbach przeciwko Arbeitskammer Oberoesterreich, Ostereichischer Gewerkschaftsbund Trybunał powołał się na swoje dotychczasowego orzecznictwo (zob. też pkt 103 uzasadnienia wyroku w sprawie C 397/01- C-403/01 Pfeifer i inni oraz wymienione tam wcześniejsze wyroki ETS), z którego wynika, że bezwarunkowe i dostatecznie precyzyjne przepisy dyrektywy mogą być powołane przez podmioty prawa wobec podmiotów lub jednostek organizacyjnych podlegających władzom publicznym lub pozostającym pod ich kontrolą. Trafnie wywiódł Sąd Okręgowy, że Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej, jakkolwiek odrębne od Skarbu Państwa organizacyjnie i niezależne finansowo, stanowią jednak emanację państwa z uwagi na celowość ich tworzenia i likwidowania (zwłaszcza w kontekście prawa równego dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej – art. 68 ust. 2 zd. 1 Konstytucji RP) oraz sposobu finansowania (swoista zależność od środków publicznych), jak również w ramach systemu opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych przez NFZ.
Drugi rodzaj zarzutów dotyczy możliwości kumulowania okresów niewykorzystanego czasu wolnego z przyczyn leżących po stronie pracodawcy. Skarżąca trafnie wskazuje, że przewidziane dyrektywą możliwości wybrania równoważnych okresów wyrównawczych czasu wolnego, przewidziane w art. 17 pkt 2 Dyrektywy, nie zostały przez polskiego prawodawcę wykorzystane. Jak zauważył Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 3 czerwca 2008 r. (I PZP 10/07, OSNP 2008/23-24/342, Biul.SN 2008/6/25) normy dotyczące okresów odpoczynku zostały wprowadzone do art. 132-133 Kodeksu pracy w wyniku dostosowania przepisów o czasie pracy do postanowień dyrektywy 2003/88. W myśl art. 132 § 1 k.p. i art. 133 § 1 k.p. pracownikowi przysługuje w każdym tygodniu prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 godzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego. Jedyną sankcją przewidzianą w Kodeksie pracy za naruszenie przepisów o nieprzerwanym odpoczynku jest kara grzywny, której zgodnie z art. 281 pkt 5 k.p. podlega pracodawca dopuszczający się takiego naruszenia. Nie zawiera on natomiast żadnej normy, z której wynikałyby określone rekompensacyjne uprawnienia pracownicze. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 6 czerwca 2006 r., I PK 263/05 (M.P.Pr. 2006 nr 9, poz. 489) wyraził pogląd, że skoro art. 17 dyrektywy 93/104 (obecnie dyrektywy 2003/88) dopuścił odstępowanie od tych zasad – w tym także dotyczących dobowego i tygodniowego odpoczynku, między innymi w odniesieniu do świadczenia usług medycznych w szpitalach (ust. 2 pkt 1 lit. c) pod warunkiem, że pracownikom zapewniono równoważne okresy odpoczynku, to ograniczenie gwarantowanego art. 132 i 133 k.p. czasu nieprzerwanego odpoczynku rekompensowane powinno być równoważnymi wyrównawczymi okresami przerw w pracy.
Co się tyczy możliwości kumulowania niewykorzystanych przez powódkę okresów odpoczynku skarżąca trafnie wskazuje jednak na stanowisko ETS, według którego okresy odpoczynku powinny przypadać bezpośrednio po okresach pracy, których wyrównaniu one służą, w celu zapobieżenia przemęczeniu i przeciążeniu pracownika w następstwie kumulacji następujących po sobie okresów pracy.
Sąd Okręgowy trafnie przyjął, że z art. 3 dyrektywy 2003/88 wynika prawo pracownika do minimalnego dobowego odpoczynku w wymiarze 11 nieprzerwanych godzin, w okresie 24-godzinnym. Z kolei w art. 5 ustawodawca europejski zobowiązuje Państwa Członkowskie do przyjęcia niezbędnych środków w celu zapewnienia, by każdy pracownik był uprawniony w okresie siedmiodniowym do minimalnego nieprzerwanego okresu odpoczynku w wymiarze 24 godzin oraz również do odpoczynku dobowego w wymiarze 11 godzin, określonego w art. 3. Nietrafnie natomiast przyjął, że z przepisów tych wynika prawo pracownika do żądania od pozwanego pracodawcy zapewnienia równoważnych okresów odpoczynku w wymiarze odpowiadającym odpoczynkowi przewidzianemu w tych przepisach. Zarzut skargi kasacyjnej naruszenia art. 3 i 5 dyrektywy 2003/88 jest usprawiedliwiony.
Rozważając kwestię udzielenia czasu wolnego na podstawie przepisów polskiego prawa pracy Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 13 marca 2008 r., (I PZP 11/07) wskazał, że z orzecznictwa ETS wynika zasada wykorzystania okresów nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego w naturze. Np. w sprawie Jaegera ETS stwierdził, że skoro celem dyrektywy 93/04 jest zagwarantowanie skutecznej ochrony zdrowia pracowników, to jedynie właściwą wykładnią jest interpretacja przewidująca rzeczywiste udzielanie pracownikom minimalnego okresu odpoczynku (pkt 69, 70 uzasadnienia wyroku). Warto dodać, że w związku z przewidzianym w dyrektywie Rady 93/04 prawem do corocznego urlopu Trybunał w wyroku z dnia 6 kwietnia 2006 r. (C-124/05) Federative Nederlandse Vakbeweging v. Staat Nederlanden stwierdził, że art. 7 dyrektywy należy interpretować w ten sposób, iż stoi on na przeszkodzie temu, by przepis krajowy zezwalał w trakcie trwania umowy o pracę na zastąpienie dni urlopu corocznego, niewykorzystanych w trakcie danego roku, ekwiwalentem pieniężnym w trakcie roku następnego. W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że umożliwiałoby to obchodzenie przepisów dotyczących wypoczynku pracownika.
Sąd Najwyższy zwrócił także uwagę, że w sprawie Jaeger, podkreślając znaczenie unormowań dyrektywy dla ochrony zdrowia i polepszenia warunków pracy pracowników, ETS jednocześnie wielokrotnie akcentował ich prewencyjny charakter w postaci zmniejszenia, na ile to tylko możliwe, kumulowania okresów pracy bez stosowania koniecznych okresów odpoczynku (p. 92 uzasadnienia), przy czym – zdaniem Trybunału - okresy odpoczynku muszą przypadać bezpośrednio po okresach pracy, których wyrównaniu one służą w celu zapobieżenia przemęczeniu i przeciążeniu pracownika w następstwie kumulacji następujących po sobie okresów pracy (p. 94). Wprawdzie przytoczone tezy zostały sformułowane w kontekście przewidzianych art. 17 ust. 1 i 2 dyrektywy okresów wyrównawczych, trudno jednak odmówić im znaczenia w związku z okresami odpoczynku dobowego i tygodniowego. Stanowisko Trybunału podważa, w ocenie Sądu Najwyższego, interpretację dopuszczającą kumulowanie wszystkich niewykorzystanych przez pracownika okresów odpoczynku i przyznanie po dłuższym (długim) okresie pracy czasu wolnego, stanowiącego sumę niewykorzystanych okresów odpoczynku. Jest charakterystyczne, że dyrektywa 2003/88 w art. 16 wprowadziła możliwość ustanowienia przez państwa członkowskie w odniesieniu do tygodniowych okresów odpoczynku maksymalnych okresów rozliczeniowych (okres rozliczeniowy nieprzekraczający 14 dni), natomiast nie przewidziała takiego rozwiązania w celu stosowania art. 3 dyrektywy o dobowym okresie wypoczynku. Wskazuje to, iż w ocenie prawodawcy europejskiego okresy odpoczynku dobowego spełniają swoją rolę, o ile będą rzeczywiście wykorzystywane jako wypoczynek dobowy. Propozycje, według których w razie nieprzestrzegania przez pracodawców reguły odpoczynku dobowego, pracownikowi należy się czas wolny (bezpłatny) za cały okres objęty pozwem, ograniczony ewentualnie jedynie okresem przedawnienia, pozostawałyby w sprzeczności z celem dyrektyw wyrażonym we wstępie oraz podkreślanym w orzecznictwie ETS.
Nietrafnie Sąd Okręgowy ocenił, że stanowisko Sądu Najwyższego „jest stanowiskiem na teraz i na przyszłość”. Przeciwnie, dotyczy ono również sytuacji od momentu przystąpienia Polski do UE, tj. od dnia 1 maja 2004 r. Właśnie mając na uwadze przypadki uniemożliwiania przez pracodawców korzystania przez pracowników z przysługującego tym ostatnim czasu odpoczynku Sąd Najwyższy rozważał możliwe na gruncie obowiązującego prawa środki prawne, mające skłonić pracodawców do realizacji prawa pracownika do minimalnego odpoczynku dobowego. W wyniku tej analizy Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że w Kodeksie pracy ustawodawca uregulował wprost wyłącznie jeden skutek naruszenia przepisów o czasie nieprzerwanego odpoczynku, mianowicie dotyczący odpowiedzialności wykroczeniowej pracodawcy na podstawie art. 281 pkt 5 k.p.
Analizując obowiązek pracodawcy udzielenia pracownikowi czasu wolnego na dobowy i tygodniowy odpoczynek należy uznać, że chodzi tu o szczególne, niepieniężne świadczenie pracodawcy wynikające z treści stosunku pracy. Niewątpliwie nieudzielenie przez pracodawcę przewidzianych prawem okresów odpoczynku stanowi naruszenie jego obowiązków ze stosunku pracy. W sytuacji zaistniałej w przedmiotowej sprawie w grę wchodzi zatem niewykonanie zobowiązania przez wierzyciela (art. 471 k.c.). Mając na względzie okoliczność, że uregulowane w dyrektywach i transponowane do Kodeksu pracy okresy odpoczynku służą regeneracji sił pracownika w okresach dobowych i tygodniowych należałoby uznać, że upływ czasu czyni wykonanie świadczenia polegającego na udzieleniu czasu wolnego niemożliwym. Owa niemożliwość ma przy tym charakter obiektywny. Jednocześnie nie dochodzi jednak do wygaśnięcia zobowiązania na podstawie art. 475 § 1 k.c., gdyż dłużnik – pracodawca ponosi odpowiedzialność na nieudzielanie czasu wolnego w przewidzianych prawem terminach. Ponieważ w okolicznościach przedmiotowej sprawy wykonanie świadczenia w naturze – udzielenie czasu wolnego – jest nie tylko niemożliwe (bo ewentualnie udzielony czas wolny nie miałby charakteru gwarantowanych przepisami dyrektyw i Kodeksu pracy okresów odpoczynku i regeneracji), ale także jego zastąpienie świadczeniem pieniężnym jest niedopuszczalne (por. wyroki ETS w sprawch Jaeger i Federative Nederlandse Vakbeweging v. Staat Nederlanden), jedyną możliwością jest, w razie spełnienia pozostałych przesłanek, w szczególności zaistnienia po stronie pracownika szkody, dochodzenie przez pracownika odszkodowania na podstawie art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p. Zarazem takie niedozwolone zachowanie pracodawcy, naruszające przepisy art. 132 i 133 k.p. stanowi równocześnie czyn niedozwolony w rozumieniu art. 417 k.c. w związku z czym zachodziłby zbieg odpowiedzialności kontraktowej i deliktowej (art. 443 k.c.). W uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego I PZP 11/07 Sąd Najwyższy uznał możliwość zastosowania przepisów dotyczących dóbr osobistych i skutków ich naruszenia (art. 23 i n. k.c.) przyjmując, że prawo do nieprzerwanego odpoczynku dobowego i tygodniowego stanowi element prawa do ochrony zdrowia pracownika.
Stanowisko Sądu Okręgowego, zgodnie z którym przyjęcie, że niedopuszczalne jest udzielanie czasu wolnego w naturze po upływie okresów rozliczeniowych skutkowałoby tym, iż w istocie pracownik zostałby pozbawiony możliwości domagania się na drodze sądowej realizacji tego prawa jest o tyle nietrafne, że zgodne z celem regulacji unijnej i krajowej udzielenie czasu wolnego możliwe jest tylko w ramach danej doby lub tygodnia, tak by zapewnić odpoczynek i regenerację sił pracownika. Nie chodzi tu bowiem o przyznanie pracownikom jakichś dodatkowych okresów czasu wolnego, ale o wprowadzenie ochronnych norm dotyczących nie wprost długości okresów czasu pracy, ale rozdzielających je okresów odpoczynku. W braku szczególnych przepisów regulujących uprawnienia pracownika w przypadku naruszenia tych norm przez pracodawcę zastosowanie znajdą ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej prawa cywilnego.
Z przytoczonych motywów, w oparciu o art. 39815 k.p.c., orzeczono jak w sentencji.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.