Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2003-11-27 sygn. I CK 267/02

Numer BOS: 2223310
Data orzeczenia: 2003-11-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I CK 267/02

Wyrok

Sądu Najwyższego

z dnia 27 listopada 2003 r.

Przewodniczący: Sędzia SN Marian Kocon (spr.).

Sędziowie SN: Antoni Górski, Irena Gromska-Szuster.

Protokolant: Beata Rogalska.

Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa A. M. przeciwko S. S., K. C. i H. H. o zapłatę, po rozpoznaniu na rozprawie w Izbie Cywilnej w dniu 27 listopada 2003 r., kasacji powoda od wyroku Sądu Apelacyjnego z dnia 28 lutego 2002 r.,

uchyla zaskarżony wyrok i sprawę przekazuje Sądowi Apelacyjnemu do ponownego rozpoznania i orzeczenia o kosztach postępowania kasacyjnego.

Uzasadnienie

Sąd Apelacyjny wyrokiem z dnia 28 lutego 2002 r. oddalił apelację powoda A. M. od wyroku Sądu Okręgowego, którym ten Sąd oddalił powództwo - oparte na uprawnieniach z rękojmi - o zwrot ceny zapłaconej przez kupującego, a także oddalił powództwo o odszkodowanie.

Według ustaleń Sądu Apelacyjnego powód w dniu 5 maja 1997 r. kupił od pozwanych, prowadzących działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej "I.", fabrycznie nowy samochód "F." za kwotę 39.496,69 zł. W trakcie wykonywanej przez powoda naprawy tego pojazdu okazało się, że istnieje rozbieżność pomiędzy numerem silnika wyszczególnionym w rachunku zakupu, a numerem odczytanym z natury. Stwierdzono też zróżnicowaną grubość powłok lakieru między prawymi drzwiami, a pozostałymi jego lakierowanymi częściami. Powód z powodu tych, w jego ocenie wad (różnie je opisując), odstąpił od umowy sprzedaży. Później podniósł, że pozwani w umowie sprzedaży określili datę produkcji sprzedanego pojazdu późniejszą (1997 r.) od faktycznej (1996 r.).

Sąd Apelacyjny wyraził zapatrywanie, że nie usprawiedliwia odstąpienia od umowy sprzedaży niezgodność numerów silnika sprzedanego pojazdu, do której doszło na etapie produkcji. Zaaprobował też hipotetyczne założenie Sądu Okręgowego, że wskazana różnica w grubości lakieru powstała w trakcie produkcji tego pojazdu, a co za tym idzie, nie stanowi ona wady, o której mowa w art. 556 § 1 k.c. Ponadto, że uprawnienia z tytułu rękojmi wynikające z określenia w umowie sprzedaży późniejszej daty jego produkcji uległy prekluzji przewidzianej w art. 568 § 1 k.c.

W kasacji, opartej na obydwu podstawach z art. 3931 k.p.c., powód zarzucił naruszenie art. 233 § 1, 234 k.p.c., a także art. 556 § 1, 568 § 2 k.c. i wniósł o uchylenie wyroku Sądu Apelacyjnego oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Pojęcie wady fizycznej rzeczy należy rozumieć szeroko. W związku ze sformułowaniem art. 556 § 1 k.c. trzeba nawiązać do znanego rozróżnienia między wartością użytkową i handlową. Najczęściej wada fizyczna występuje w obu tych postaciach. Należy jednak podkreślić, że wystarczy, jeżeli wada fizyczna występuje tylko w jednym z nich.

Ustalenie przeto wcześniejszej daty produkcji przedmiotowego samochodu pozwala na uznanie, że wystąpiła wadliwość w rozumieniu art. 556 § 1 k.c. W istocie bowiem samochód ten, jako starszy, nie posiadał właściwości określonych w umowie, a ów brak ma istotny wpływ choćby na mniejszą wartość handlową. Skarżący jednak bezspornie złożył oświadczenie o odstąpieniu od umowy z powodu tej wady z przekroczeniem rocznego terminu przewidzianego art. 568 § 1 k.c., dlatego też zasadniczym problemem w rozpoznawanej sprawie była wykładnia art. 568 § 2 k.c.

Powszechnie przyjmuje się, że podstępne zatajenie wady to takie umyślne działanie sprzedawcy, które ma na celu utrudnienie jej wykrycia przez kupującego. Będzie to np. ukrycie lub zamaskowanie wadliwości, a co najmniej sytuacja, w której sprzedawca, wiedząc o istnieniu wady, nie poinformował o niej kupującego.

Rację więc ma Sąd Apelacyjny o ile twierdzi, że przesłanką podstępnego zatajenia wady, w rozumieniu art. 568 § 2 k.c., musi być wiedza sprzedawcy o tej o wadzie. Przedwcześnie jednak Sąd ten uznał, że niepodobna zarzucić pozwanym podstępnego zatajenia daty produkcji przedmiotowego samochodu, gdyż według przekazanych im dokumentów oraz oznaczeń dokonanych przez producenta miał on pochodzić z 1997 r. Zasadnie bowiem zarzucił skarżący, że Sąd ten pominął, iż z przekazanego pozwanym dokumentu SAD, dołączonego do faktury z dnia 5 marca 1997 r. wystawionej przez sprzedawcę tego samochodu (F. Poland S.A.) pozwanym (kontrahentowi powoda), w sposób jednoznaczny wynika, że został on wyprodukowany w 1996 r. Ponadto trudno rozsądnie założyć, aby dealerowi producenta samochodów F. w T., jak siebie nazywali pozwani, nie była wiadoma praktyka tego producenta polegająca na określaniu roku produkcji samochodu wyprodukowanego w czwartym kwartale roku kalendarzowego jako produkcji z roku następnego i uwidacznianiu owego roku na tabliczce znamieniowej.

Skarżący ponadto upatrywał wadliwości sprzedanego samochodu w zróżnicowaniu grubości powłok lakieru między prawymi drzwiami, a pozostałymi elementami. Podniesiona zaś przez Sąd Apelacyjny okoliczność, że to zróżnicowanie skarżący wiązał z naprawą tego samochodu poprzedzającą jego sprzedaż jest bez znaczenia z punktu widzenia odpowiedzialności pozwanych z tytułu rękojmi. Kupujący bowiem dochodząc roszczeń z tego tytułu nie ma obowiązku przeprowadzania dowodu na okoliczność przyczyny wadliwości sprzedanej mu rzeczy. Dla tej odpowiedzialności sprzedawcy przyczyna wadliwości jest bez znaczenia. Kupujący musi jedynie wykazać wadliwość rzeczy.

Skarżący nabywając samochód producenta zapewniającego o wysokiej jakości swoich aut mógł zasadnie oczekiwać, że powłoki lakiernicze tego samochodu są równej grubości. Rację ma Sąd Apelacyjny o ile twierdzi, że Kodeks cywilny nie zna pojęcia wady ujawniającej się w takim tylko braku właściwości rzeczy sprzedanej, który nie powodowałby jednocześnie zmniejszenia jej wartości lub użyteczności (art. 556 § 1 k.c.). Sąd Apelacyjny jednak z naruszeniem art. 556 § 1 k.c. zaniechał ustalenia, czy stwierdzona różnica w grubości powłok lakierniczych sprzedanego samochodu miała wpływ na jego wartość handlową.

Z tych przyczyn Sąd Najwyższy orzekł jak w wyroku (art. 39312 k.c.).

Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.