Wyrok z dnia 2002-11-29 sygn. IV CKN 1553/00
Numer BOS: 2221961
Data orzeczenia: 2002-11-29
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Przesłanki odpowiedzialności kontraktowej
- Należyta staranność w usługach polegających na ochronie osób lub mienia
- Umowne rozszerzenie odpowiedzialności kontraktowej (art. 473 k.c.)
Sygn. akt IV CKN 1553/00
Wyrok
Sądu Najwyższego
z dnia 29 listopada 2002 r.
Przewodniczący: SSN Tadeusz Żyznowski.
Sędziowie SN: Jan Górowski (sprawozdawca), Zbigniew Strus.
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Krystyny F. i Dariusza K. - Spółki Cywilnej "K." w G. przeciwko Bogdanowi C. - Agencji Ochrony Osób i Mienia "E." w G. o zapłatę, po rozpoznaniu w Izbie Cywilnej w dniu 29 listopada 2002 r. na rozprawie kasacji powodów od wyroku Sądu Apelacyjnego w G. z dnia 26 stycznia 2000 r.
oddala kasację i nie obciąża powodów kosztami postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym wyrokiem Sąd Apelacyjny w G. oddalił apelację powodów od wyroku Sądu Okręgowego w G. z dnia 29 stycznia 1999 r., którym zostało oddalone powództwo o zapłatę 24.100 zł, z ustawowymi odsetkami od dnia 30 kwietnia 1998 r.
Sąd ten ustalił, że w dniu 24 kwietnia 1996 r. strony zawarły umowę, w której pozwany przyjął do wykonania transportowanie i ochronę pieniędzy z siedziby spółki cywilnej powodów i z ich sklepu firmowego, znajdujących się przy ulicy P. w G., do banku zleceniodawcy we wszystkie dni robocze. Pozwany zobowiązał się do wykonywania tej usługi zgodnie z przepisami dotyczącymi ochrony mienia i konwojowania. Przyjął pełną materialną odpowiedzialność za pobrane środki pieniężne od momentu ich pokwitowania. W umowie oświadczył, że posiada polisę ubezpieczeniową od odpowiedzialności deliktowej i kontraktowej. Umowa ta zawarta z Państwowym Zakładem Ubezpieczeń dotyczyła sumy ubezpieczeniowej na kwotę 50.000 USD, lecz nie obejmowała odpowiedzialności za szkody powstałe w wyniku rozboju.
Pracownicy pozwanego, wykonując tę umowę, odbierali od powodów pieniądze i dokumenty w zespołach dwuosobowych lub większych - do ośmiu osób, jeżeli było to wskazane ze względu na wielkość gotówki, przy użyciu co najmniej jednego samochodu wyposażonego w metalowy sejf przymocowany na stałe do jego konstrukcji.
Mniejsze kwoty, w zakresie 0,5 tzw. jednostki obliczeniowej, przewoził zespół dwóch pracowników, z których jeden posiadał broń palną, drugi gazową, samochodem wyposażonym w sejf i alarm. Ze względu na nagminność kradzieży samochodów, w wypadku gdy obaj ochroniarze opuszczali go, zabierali ze sobą pieniądze w teczce. Zespoły ochroniarzy pobierały pieniądze kolejno z kilku położonych blisko siebie firm, a następnie zebrane pieniądze zawoziły do banków według przygotowanego harmonogramu.
W dniu 29 kwietnia 1998 r., około godziny 11, pracownicy pozwanego Andrzej Z. (uzbrojony w broń palną) i Mikołaj D. (uzbrojony w broń gazową) udali się do powodów na ulicę P., skąd pobrali kwotę 24.100 zł, a stamtąd pojechali do budynku, w którym mieszczą się firmy "K.K." oraz "A.B." na ulicy H. w G. Wychodząc z tego budynku zostali zaatakowani przez nieznanych sprawców, którzy oddali w ich kierunku kilkadziesiąt strzałów ze strzelby powtarzalnej oraz karabinka automatycznego typu kałasznikow. Andrzej Z. zmarł w wyniku licznych ran postrzałowych, a Mikołaj D. odniósł ciężkie obrażenia ciała. Pracownicy pozwanego w wyniku napadu utracili teczkę zawierającą pieniądze powodów. Broni nie zdołali użyć. Nie mieli na sobie kamizelek kuloodpornych, które schowali w sejfie w samochodzie.
Śledztwo w sprawie napadu zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawców. Także wobec braku ustawowych znamion czynu zabronionego umorzono dochodzenie w sprawie niedopełnienia obowiązków w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przez pozwanego, w wyniku czego konwojenci zostali narażeni na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia.
Według oceny Sądów obu instancji pozwany spełnił warunki wynikające z przepisów Zarządzenia Prezesa Narodowego Banku Polskiego z dnia 25 lipca 1989 r. w sprawie wymagań jakim powinny odpowiadać stosowane w uspołecznionych jednostkach organizacyjnych środki ochrony wartości pieniężnych (M.P. Nr 27, poz. 216 ze zm.). Ze względu na wysokość konwojowanej kwoty, ochroniarze, w myśl tego unormowania, mogli być nieuzbrojeni i przenosić gotówkę pieszo, nawet bez używania teczki umocowanej do ręki lub pasa. Dokonując wykładni umowy, uznały, że jej punkt 7 reguluje zakres, nie zaś podstawy odpowiedzialności pozwanego. Za sprzeczne z artykułem 65 k.c. oceniły takie tłumaczenie tego postanowienia, że zgodnym zamiarem stron było wprowadzenie odpowiedzialności gwarancyjnej. Wskazały, że pozwany należycie wykonał swoje obowiązki.
W kasacji, opartej na podstawie z art. 3931 pkt 1 k.p.c., powodowie zarzucili naruszenie art. 471 k.c., 472 k.c. w zw. z art. 355 k.c. przez błędną ich wykładnię i art. 473 k.c. przez jego niezastosowanie, w wyniku błędnej wykładni postanowień umowy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Odpowiedzialność kontraktowa oznacza obowiązek naprawienia przez dłużnika szkody, jaką poniósł wierzyciel na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Udowodnienie przez wierzyciela tych przesłanek oraz normalnego związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem przez dłużnika obowiązku umownego a szkodą, powoduje już odpowiedzialność dłużnika i aktualizuje możliwość jego egzoneracji (art. 471 k.c.). Jeżeli zakres odpowiedzialności nie jest zmodyfikowany umową stron lub szczególnym przepisem ustawy, to wówczas dłużnik odpowiada, przy tzw. zobowiązaniach starannego działania, za niezachowanie należytej staranności (na zasadzie winy). Ekskulpacja dłużnika (to jest wykazanie niezawinienia) jest możliwa, gdy w danym stosunku prawnym ponosi on odpowiedzialność na zasadzie winy. W pozostałych przypadkach wynikających z art. 471 k.c. wina nie ma w ogóle zastosowania. Niemniej należy wyraźnie podkreślić, że w umowie nie zastrzeżono obowiązku bezpośredniego transportu środków pieniężnych z siedziby i sklepu powodów wprost do banku.
W usługach polegających na ochronie osób lub mienia należytą staranność określa się przy uwzględnieniu jej zawodowego charakteru (art. 355 § 2 k.c.).
Od osób prowadzących taką działalność wymagana jest wiedza specjalistyczna. W razie postawienia przedsiębiorcy zarzutu niedołożenia należytej staranności musi on wykazać, że przedsięwziął wszelkie możliwe sposoby i środki, aby wywiązać się z zobowiązania, a mimo sumienności, zapobiegliwości, ostrożności, przezorności i dbałości o osiągnięcie zamierzonego rezultatu spełnienie świadczenia stało się niewykonalne.
Wprawdzie w kasacji, w przeciwieństwie do stanowiska prezentowanego przed Sądem pierwszej instancji, powodowie zarzucili, że działanie pozwanego było zawinione, niemniej w tej kwestii należało podzielić ocenę Sądu Apelacyjnego w G. z przyczyn przez niego wskazanych. Niewątpliwie nie można było dostrzec w działaniach konwojentów pozwanego naruszenia przepisów obowiązującej już wówczas ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia (Dz. U. Nr 114, poz. 740 ze zm.), która weszła w życie w dniu 26 marca 1998 r. i nawet najmniejszego stopnia winy. Pozostawienie gotówki w samochodzie nie zwiększyłoby stopnia jej zabezpieczenia, skoro, jak wynika z ustaleń, występuje nagminność kradzieży samochodów z pieniędzmi. Wymóg zabierania środków płatniczych przez konwojentów ze sobą był zatem efektem dotychczasowych doświadczeń zapobiegliwości i dbałości o osiągnięcie zamierzonego celu.
Profesjonalny sposób zabezpieczenia i ochrony mienia w dzisiejszych warunkach wymaga niekonwencjonalnego postępowania, pozbawionego wszelkich cech rutyny i schematyzmu. Niewątpliwie bezpieczniej było stosować wzmocniony konwój, wyposażony w broń palną i inne środki, oraz zbierać gotówkę od różnych znajdujących się na trasie podmiotów, niż stosować wskazaną w kasacji metodę pobrania pieniędzy od jednego kontrahenta i przetransportowania ich do banku najkrótszą drogą, przy zastosowaniu mniej liczebnego i gorzej uzbrojonego konwoju.
W każdym razie podróż, po tej samej nawet najkrótszej trasie, ułatwia napastnikom zarówno zaplanowanie napadu, jak i zorganizowanie zasadzki. Nie jest doskonalszym zatem zabezpieczeniem, niż metoda jaką zastosował pozwany.
Należy zauważyć, że samo ustalenie treści oświadczeń woli w umowie należy do ustaleń faktycznych. Natomiast wykładnia woli zawartej w umowie należy do kwestii prawnych i podlega kontroli kasacyjnej, w ramach podstawy naruszenia prawa materialnego (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 lutego 1997 r., I CKN 90/96, niepubl.). Sąd Apelacyjny, z wyraźnym powołaniem się na art. 65 k.c., dokonał takiej wykładni niejasnych postanowień umowy i doszedł do konkluzji, że w punkcie 7 uregulowany został zakres odpowiedzialności materialnej pozwanego (bez ograniczenia kwotowego), a nie podstawa jego odpowiedzialności kontraktowej za transport i ochronę wartości pieniężnych. Jeżeli wykładnię tę powodowie zamierzali zakwestionować w kasacji, to powinni powołać się na obrazę tego przepisu. Tymczasem nawet, w tzw. wniesionym po terminie uzupełnieniu kasacji, w którym dokonali niedopuszczalnego poszerzenia przytoczonej podstawy, również nie powołali art. 65 k.c. (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 4 kwietnia 2000 r., V CKN 4/00, OSNC 2000, nr 9, poz. 163).
Gdyby nawet założyć, że punkt 7 umowy jest na tyle jednoznaczny, że nie wymagał wykładni (por. orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 24 kwietnia 1997 r., II CKN 118/97, OSPiKA 1998, nr 1, poz. 98 i z dnia 8 maja 2001 r., IV CKN 356/00, niepubl.), to i tak brak podstaw do odmiennej oceny prawnej ustalonego i niezakwestionowanego w kasacji stanu faktycznego sprawy. Obowiązkiem wynikającym z klasycznej umowy o transport wartości pieniężnych poza obręb siedziby kontrahenta jest strzeżenie wartościowej przesyłki w drodze do odbiorcy (w omawianym przypadku banku zleceniodawcy). Tymczasem pozwany, na podstawie punktu 7 umowy, przyjął na siebie pełną materialną odpowiedzialność za środki pieniężne od momentu ich pokwitowania, bez względu na przyczynę. Przepis art. 473 § 1 k.c. wymaga jednak oznaczenia w umowie okoliczności zaostrzających odpowiedzialność dłużnika (wskazania szerszego lub węższego zamkniętego kręgu tych okoliczności). W umowie można wprawdzie wskazać, że dłużnik ma odpowiadać za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania z powodu ściśle określonych okoliczności przypadkowych, a nawet za siłę wyższą, niemniej ogólne stwierdzenie o pełnej odpowiedzialności bez ich oznaczenia jest niewystarczające (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 29 marca 1949 r., Wa 286/48 Demokratyczny Przegląd Prawniczy 1950, nr 1, s. 57). Zachodziłaby zatem odpowiedzialność pozwanego na podstawie art. 473 k.c., gdyby w treści umowy zawarto zastrzeżenie, że zleceniodawca przyjmuje pełną, materialną odpowiedzialność za powierzone środki pieniężne, od momentu ich pobrania, utracone np. w wyniku rozboju.
Wobec braku zatem uzasadnionej podstawy kasacja została oddalona (art. 39312 k.p.c.).
Informacja publiczna