Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2018-06-25 sygn. I ACa 225/18

Numer BOS: 2221416
Data orzeczenia: 2018-06-25
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I ACa 225/18

Wyrok

Sądu Apelacyjnego w Szczecinie

z dnia 25 czerwca 2018 r.

Przewodniczący: Sędzia SA Agnieszka Bednarek - Moraś.

Sędziowie SA: Małgorzata Gawinek (spr.), Dorota Gamrat - Kubeczak.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie I Wydział Cywilny po rozpoznaniu w dniu 20 czerwca 2018 roku na rozprawie w S. sprawy z powództwa E. R., W. K. przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. o stwierdzenie nieważności uchwał na skutek apelacji pozwanej od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie z dnia 9 lutego 2018 roku, sygn. akt I C 1378/17

1. oddala apelację, 2. pozostawia referendarzowi sądowemu w sądzie pierwszej instancji szczegółowe wyliczenie kosztów postępowania apelacyjnego ustalając, że strona pozwana ponosi je w całości.

Uzasadnienie

Powodowie E. R. i W. K. pozwem skierowanym przeciwko Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P., złożonym 12 sierpnia 2016, wnieśli o stwierdzenie nieważności uchwał nr (...), nr (...) oraz nr (...) Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. podjętych w dniach 23, 28, 29 czerwca 2016 oraz 5 lipca 2016, a ponadto o zasądzenie od pozwanej na ich rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Pozwana Spółdzielnia Mieszkaniowa (...) w P. wniosła o oddalenie powództwa w całości, a ponadto o zasądzenie solidarnie od pozwanych na swoją rzecz kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

Wyrokiem z 23 marca 2017 Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił wszystkie zaskarżone uchwały (pkt I) oraz zasądził od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 994 zł tytułem kosztów procesu, w tym kwotę 394 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego (pkt II).

Sąd Okręgowy ustalił, że powodowie są członkami Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. od 1994 roku. Na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Nadzorczej tejże Spółdzielni 13 kwietnia 2016 wszyscy członkowie tego organu zrzekli się swoich mandatów w Radzie Nadzorczej, zaznaczając jednocześnie, że skutek ten nastąpi na dzień wyboru nowej Rady. Wobec tego w dniach 23, 28, 29 czerwca oraz 5 lipca 2016, w pozwanej Spółdzielni odbyło się w częściach nadzwyczajne Walne Zgromadzenie. Na tym zebraniu zarząd był reprezentowany przez ówczesnego Prezesa W. S., którego wspierał także profesjonalny pełnomocnik; obecny był także członek spółdzielni W. D. - autor projektów uchwał, który wyjaśniał zebranym potrzebę podjęcia przygotowanych uchwał rozwiązujących zaistniały problem w funkcjonowaniu Rady Nadzorczej.

Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że na zebraniu podjęto uchwałę nr (...), która stanowiła w § 1, że Statut Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. w Dziale V "Organy Spółdzielni" zmienia się w ten sposób, że dotychczasowy § 33 oznaczona się jako ust. 1, a po nim dodaje się jeszcze ust. 2 w następującym brzmieniu: "2. Utrata mandatów przez wszystkich członków Rady Nadzorczej w tym samym czasie przed upływem kadencji wygasza jednocześnie ich kadencję". Zgodnie z § 2 uchwała ta weszła w życie z dniem jej podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia zarejestrowania w KRS. Podczas głosowania nad powyższą uchwałą oddano 338 głosów, w tym "za" uchwałą 295 głosów, "przeciw" uchwale 27 głosów oraz 16 wstrzymujących się. Wymagana większość 2/3 głosów w tym przypadku stanowiła 226 głosów i została osiągnięta.

Następnie odbyło się głosowanie nad uchwałą nr (...). Zgodnie z § 1 tej uchwały Statut Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w Dziale V "Organy Spółdzielni" w § 30 ust. 1 uzyskał nowe brzmienie: "Rada Nadzorcza składa się z 7-11 członków reprezentujących wszystkie osiedla spółdzielcze wybranych na okres 3 lat, z zastrzeżeniem § 33 ust. 2". W § 2 zawarto formułę, zgodnie z którą uchwała weszła w życie z dniem jej podjęcia, z mocą obowiązującą od dnia zarejestrowania w KRS. Podczas głosowania nad uchwałą nr (...) oddano 335 głosów, z czego "za" było 300 głosów, "przeciw" 22 głosów, a 13 głosów wstrzymało się; 2/3 głosów uprawnionych stanowi w tym wypadku 224 głosów i również większość ta została zachowana.

Z ustaleń Sądu Okręgowego wynika, że następnie poddano pod głosowanie jeszcze kilka innych uchwał, w tym w dalszej części uchwałę nr (...) wydaną w przedmiocie wygaszenia VIII kadencji Rady Nadzorczej. W dokumencie tym zawarło oświadczenie następującej treści: "W związku z zrzeczeniem się mandatów członka Rady Nadzorczej przez wszystkich członków w tym samym czasie, Walne Zgromadzenie wygasza VIII kadencję, a nowo wybranej Radzie Nadzorczej powierza pełnienie mandatów w ramach IX kadencji". Tym razem datę wejścia w życie uchwały określono na dzień 5 lipca 2016. Pula 318 głosów rozłożyła się w ten sposób, że 291 głosów oddano "za" jej przyjęciem, a 27

"przeciw".

Sąd Okręgowy stwierdził, że kwestią sporną w niniejszym postępowaniu było to, czy uchwały nr (...), (...) oraz (...) podjęte przez Walne Zgromadzenie pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej w dniach 23, 28, 29 czerwca oraz 5 lipca 2016 są sprzeczne z prawem, a przez to nieważne.

W związku z powyższym Sąd I instancji w pierwszej kolejności wskazał, iż powództwo o ustalenie nieważności uchwały walnego zgromadzenia spółdzielni, co prawda nie jest wprost przewidziane żadnym przepisem prawa, ale w sposób niebudzący wątpliwości dopuszczalność takiego powództwa wynika z przepisu art. 42 § 9 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 21 ze zm.; dalej: pr. spół.). Powyższa regulacja w sposób jednoznaczny potwierdza, iż członkowie spółdzielni mogą dochodzić swoich praw na drodze sądowej na zasadach ogólnych prawa cywilnego przez wytoczenie powództwa o ustalenie, zasądzenie, bądź ukształtowanie stosunku prawnego lub prawa. Ponadto zgodnie z art. 32 § 3 pr. spół. w sprawach stosunków między członkiem a spółdzielnią, nawet jeśli statut przewiduje tryb wewnątrzspółdzielczy, członek ma prawo z tego trybu nie skorzystać i dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Nadto zgodnie z § 10 ust. 1 pkt 7 statutu pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej członkowi spółdzielni przysługuje prawo do zaskarżenia do sądu uchwał walnego zgromadzenia z powodu ich niezgodności z przepisami prawa lub statutem.

Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że podstawę prawną roszczenia powodów o stwierdzenie nieważności uchwał walnego zgromadzenia stanowi przepis art. 189 kpc, a przesłankami roszczenia opartego na tej podstawie są: istnienie albo nieistnienie stosunku prawnego lub prawa oraz interes prawny w ustaleniu tegoż istnienia albo nieistnienia. Istnienie albo nieistnienie stosunku prawnego lub prawa pozostaje w związku z przepisami prawa materialnego, a zatem musi znajdować oparcie w obowiązujących przepisach prawa, względnie umowy. Interes prawny istnieje zaś wówczas, kiedy zachodzi obiektywna potrzeba ochrony sfery prawnej powoda, a to ma miejsce w szczególności wtedy, gdy jego prawa zostały lub mogą być zagrożone albo gdy występuje stan niepewności co do istnienia lub treści praw. Zdaniem Sądu każdy członek spółdzielni mieszkaniowej ma interes prawny we wniesieniu powództwa o stwierdzenie niezgodności z prawem uchwały walnego zgromadzenia, a źródłem interesu prawnego w rozumieniu art. 189 kpc jest stosunek członkostwa w spółdzielni.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy wskazał, że powodowie jako członkowie pozwanej Spółdzielni mają, co do zasady interes prawny w tym, by wyeliminować z obrotu niezgodne z przepisami prawa uchwały walnego zgromadzenia, które dotykają ich praw i obowiązków. Według Sądu takimi uchwałami są bez wątpienia dwie uchwały dotyczące wprowadzenia zmian do statutu Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. oraz uchwała w sprawie wygaśnięcia dotychczasowej kadencji organu Spółdzielni jakim jest Rada Nadzorcza. Wyrok uwzględniający roszczenie w sposób definitywny zapewniłby powodom ochronę ich praw na przyszłość eliminując jednocześnie z obrotu uchwały sprzeczne z przepisami prawa. Nadto powodowie nie mają innej możliwości zwalczenia zaskarżonej uchwały.

Sąd I instancji rozważając czy zaskarżone uchwały, zgodnie z twierdzeniami powodów, są sprzeczne z prawem, a przez to nieważne tj. czy wprowadzenie do statutu zastrzeżenia, że zrzeczenie się mandatu członka Rady Nadzorczej przez wszystkich członków jednocześnie powoduje wygaśnięcie kadencji Rady Nadzorczej jest zgodne z powszechnie obowiązującym prawem, stwierdził, że statut pozwanej Spółdzielni w § 21 formułuje kompetencje wyłączne Walnego Zgromadzenia. Zgodnie z tym przepisem Walne Zgromadzenie posiada wyłączną kompetencję do uchwalania kierunków rozwoju działalności Spółdzielni, udzielania absolutorium członkom Zarządu, uchwalania zmian statutu oraz posiada prawo do wyboru i odwoływania członków Rady Nadzorczej. Ostatnia wymieniona kompetencja przyznaje prawo do wyboru i odwołania wyłącznie poszczególnych jej członków, a nie zarządzania całym organem. W ocenie Sądu Okręgowego uprawnienia tego nie można interpretować w ten sposób, że Walne Zgromadzenie jest dysponentem Rady, gdyż organ ten powstaje w chwili zawiązania spółdzielni i jest ustawowym organem tego podmiotu prawa bez względu na wolę jej członków. Dalej w § 32 tego samego statutu ustalono, że mandat członka Rady Nadzorczej wygasa po upływie kadencji, na którą został wybrany, a przed upływem kadencji utrata mandatu następuje m. in. przez zrzeczenie się mandatu. Sąd podał, że w rozpatrywanym stanie faktycznym poszczególni członkowie Rady Nadzorczej złożyli oświadczenie o zrzeczeniu się mandatu. Zdaniem Sądu - wbrew temu, co podnosiła strona pozwana - nie jest to sytuacja wyjątkowa, co do której brak jest jakichkolwiek postanowień statutowych, a co za tym idzie, że koniecznym było wprowadzenie odpowiednich regulacji. W § 33 jasno wskazano bowiem, co należy zrobić w takiej sytuacji. Kadencja wybranego w tym trybie członka Rady upływa z końcem kadencji członka, który mandat utracił. Sprawowanie mandatu poszczególnych członków nie wpływa na kadencyjność samej Rady Nadzorczej, jako organu, która każdorazowo, bez wyjątków, trwa 3 lata. Byt organu oraz jego kadencja trwa nadal, nieprzerwanie, a zmiana składu osobowego organu jest jedynie kwestią drugorzędną. I nie ma tu znaczenia fakt, iż wszyscy członkowie jednocześnie złożyli wypowiedzenie. § 32 statutu stanowi, że mandat członka Rady Nadzorczej wygasa po upływie kadencji, na którą został wybrany, jednakże nie wcześniej niż w dniu wyboru nowej Rady Nadzorczej. Takie obostrzenie z kolei gwarantuje uniknięcie sytuacji, w której spółdzielnia funkcjonowałaby czasowo bez organu wymaganego ustawą. Dlatego, w ocenie Sądu Okręgowego, nie można uznać, że Walne Zgromadzenie mogło podjąć uchwałę (...), w której określono przypadek wygaśnięcia kadencji Rady Nadzorczej z mocy prawa (statutu). Tak samo Walne Zgromadzenie nie mogło postanowić, że nowo wybranym członkom powierza pełnienie mandatów w ramach IX kadencji skoro statut jasno wskazuje, że ich kadencja trwa tyle ile trwałaby kadencja członków ustępujących. Według Sadu Okręgowego nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż w rozstrzyganym stanie faktycznym ustępujący członkowie Rady działali przez większość kadencji i niedługo upływał czas do jej końca. Statut jasno wskazuje, iż nowi członkowie Rady powinni działać jedynie do końca kadencji członków ustępujących, a dopiero po tym czasie, w nowych wyborach, mogliby uzyskać trzyletni mandat do pełnienia swoich funkcji. Konsekwentnie, uznając za nieważne uchwały (...) oraz (...), Sąd uchylił także uchwałę (...), która jest jedynie poprawką formalną do statutu wynikającą ze zmian dokonanych uchwałą nr (...), a w jej braku sama uchwała (...) staje się bezprzedmiotowa.

Sąd Okręgowy wskazał, że poza argumentacją dotyczącą sprzeczności wszystkich zaskarżonych uchwał z postanowieniami statutu Spółdzielni, podziela pogląd części doktryny zgodnie, z którym Walne Zgromadzenie, mimo że jest organem najwyższym w Spółdzielni, nie korzysta z domniemania kompetencji.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 kpc.

Sąd Apelacyjny w Szczecinie, wyrokiem z 11 października 2017, wydanym w sprawie I ACa 372/17, na skutek apelacji pozwanej oraz jej cofnięcia, co do uchwały numer (...) - umorzył postępowanie apelacyjne odnośnie uchwały numer (...) (pkt I), a w pozostałym zakresie uchylił zaskarżony wyrok i przekazał w tej części sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Szczecinie, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania apelacyjnego (pkt II).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego rozpoznającego poprzednio sprawę w zakresie, w jakim pozwana cofnęła apelację, postępowanie podlegało umorzeniu (art. 391 § 2 kpc), natomiast w pozostałej części apelacja strony pozwanej doprowadziła do uchylenia wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi orzekającemu w pierwszej instancji. Kontrola zainicjowana apelacją pozwanej wykazała bowiem, że zaskarżone rozstrzygnięcie zostało wydane bez rozpoznania istoty sprawy. Po przedstawieniu rozumienia zapisu art. 386 § 4 kpc odnoszącego się do kompetencji sądu odwoławczego do wydania orzeczenia kasatoryjnego z uwagi na nierozpoznanie przez sąd pierwszej instancji istoty sprawy, Sąd odwoławczy stwierdził, że w niniejszej sprawie Sąd Okręgowy nie rozpoznał istoty sprawy, bowiem orzekł o uchyleniu zaskarżonych uchwał, mimo że powodowie wnosili o stwierdzenie ich nieważności.

Sąd Apelacyjny podał, że zaskarżanie uchwał walnego zgromadzenia członków spółdzielni jest możliwe za pomocą trzech odrębnych środków prawnych, a mianowicie powództwa o stwierdzenie nieważności uchwały, gdy występuje sprzeczność uchwały z ustawą - art. 42 § 2 pr. spół., przy czym niezgodność uchwały z prawem może polegać na naruszeniu prawa materialnego lub wynikać z uchybień formalnych dotyczących warunków i trybu jej podejmowania, niemniej uchybienia te uzasadniają wzruszenie uchwały tylko wtedy, gdy miały lub mogły mieć wpływ na jej treść; powództwa o uchylenie uchwały, gdy występuje sprzeczność uchwały bądź z postanowieniami statutu, bądź z dobrymi obyczajami lub gdy uchwała godzi w interes spółdzielni albo ma na celu pokrzywdzenie jej członka; powództwa o ustalenie nieistnienia uchwały, gdy wystąpiły tak rażące uchybienia w procesie podjęcia uchwały, w zwołaniu lub procedowaniu określonych organów, że wykluczają możliwość stwierdzenia, że wyraziły one wolę jako uprawniony organ. Powództwo o uchylenie uchwały ma zastosowanie do tych wypadków sprzeczności uchwały z postanowieniami statutu, które nie są jednocześnie sprzecznością uchwały z przepisami prawa. Jeżeli natomiast taka zbieżność zachodzi, zastosowanie ma powództwo o ustalenie nieważności uchwały (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 października 2014 r., sygn. akt II CSK 17/14, LEX nr 1621326).

Żądanie stwierdzenia nieważności uchwały znajduje natomiast procesową podstawę w art. 189 kpc, na co zasadnie wskazywał Sąd I instancji. Nieważność uchwały zachodzi wówczas, gdy zaskarżona uchwała jest sprzeczna z ustawą. Należy zauważyć, iż art. 42 § 2 nie stanowi samodzielnej podstawy uprawniającej do stwierdzenia nieważności uchwały. Powództwo o uchylenie uchwały jest odrębną formą wzruszenia wadliwej uchwały, przewidzianą w art. 42 § 4 Prawa Spółdzielczego, przy czym przesłankami uchylenia uchwały jest sprzeczność uchwały bądź z postanowieniami statutu, bądź z dobrymi obyczajami lub godzenie w interes spółdzielni albo cel w postaci pokrzywdzenia jej członka.

Sąd Apelacyjny wskazał, że z powyższych regulacji wynika, że odmienne są kryteria stwierdzenia nieważności uchwały oraz jej uchylenia. W niniejszej sprawie mimo że powodowie wnosili o stwierdzenie nieważności uchwał, Sąd Okręgowy uchylił zaskarżone uchwały. Sąd odwoławczy dostrzegł, że z uzasadnienia Sądu I instancji wynika wprawdzie, że podstawą wydanego rozstrzygnięcia były przepisy art. 42 § 2 pr. spół. oraz art. 189 kpc, niemniej finalnie Sąd Okręgowy uchylił zaskarżone uchwały. Nadto również argumentacja, która miała uzasadniać podstawy stwierdzenia nieważności zaskarżonych uchwał opierała się w znacznej mierze na naruszeniu przez zaskarżone uchwały postanowień Statutu Spółdzielni mieszkaniowej zamiast sprzeczności zaskarżonych uchwał z przepisami ustawy. Jak wskazano, nieważność uchwały Spółdzielni jest następstwem stwierdzenia jej nieważności z ustawą, wobec czego - zdaniem Sadu odwoławczego - Sąd Okręgowy winien ocenić zgodność uchwał z ustawowymi regulacjami odnoszącymi się do kwestii kadencji rady nadzorczej, w szczególności z regulacjami zawartymi w Prawie Spółdzielczym oraz ustawie z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1222 ze zm.). Ocenie w świetle wyżej wymienionych aktów winno zostać poddane również to, jakie kwestie dotyczące rady nadzorczej mogą być regulowane w statucie i czy podjęte uchwały zostały podjęte w ramach kompetencji przysługujących Walnemu Zgromadzeniu. Zaskarżone uchwały powinny także zostać poddane kontroli w świetle funkcji pełnionych przez radę nadzorczą. Dopiero stwierdzenie, że zaskarżone uchwały naruszają postanowienia przepisów ustaw skutkować będzie stwierdzeniem nieważności uchwał.

Mając na uwadze powyższe, Sąd Apelacyjny uznał, że Sąd Okręgowy, mimo że powołał prawidłowe podstawy prawne rozstrzygnięcia, ostatecznie orzekł o żądaniu innym, niż zgłoszone w pozwie. Nadto powołując się na podstawy stwierdzenia nieważności, uchylił się od oceny zaskarżonych uchwał w świetle przepisów ustaw. W konsekwencji Sąd odwoławczy uznał, że Sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy w granicach wyznaczonych przez powodów.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Apelacyjny nakazał Sądowi Okręgowemu wypełnić wskazania przedstawione w niniejszym uzasadnieniu i ocenić zaskarżone uchwały w świetle przepisów ustaw w wyżej wskazanym zakresie, a w konsekwencji rozważyć, czy podjęte uchwały były zgodne z prawem.

Wyrokiem z 9 lutego 2018, wydanym w sprawie I C 1378/17 - po ponownym rozpoznaniu sprawy - Sąd Okręgowy w Szczecinie stwierdził nieważność uchwał nr (...) i nr (...) Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. podjętych w dniach 23, 28, 29 czerwca oraz 5 lipca 2016 i zasądził od pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 1264 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sąd ten poczynił ustalenia faktyczne odpowiadające ustaleniom Sądu Okręgowego po raz pierwszy orzekającego w tej sprawie, odnotowując przy tym bezsporność faktów związanych z treścią zaskarżonych uchwał i z procedowaniem, co do ich podjęcia.

Zdaniem Sądu pierwszej instancji ponownie rozpoznającego sprawę, powództwo w zakresie żądania stwierdzenia nieważności uchwał nr (...) i (...) Walnego Zgromadzenia pozwanej - należało uwzględnić. Rozważając co, do podstawy prawnej orzekania w przedmiocie stwierdzenia nieważności uchwał walnego zgromadzenia spółdzielni Sąd przywołał w pierwszej kolejności przepisy art. 58 kc w związku z art. 189 kpc, wskazując następnie na zmiany wprowadzone z dniem 22 lipca 2005, ustawą z dnia 3 czerwca 2005 r. o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 122, poz. 1024), która zmieniła m.in. ustawę z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz. U. z 2003 r. Nr 188, poz. 1848 z późn. zm.), w zakresie - m.in. - zasad i trybu zaskarżania uchwał organów spółdzielni zarówno w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym, jak i sądowym. I tak - zgodnie z brzmieniem art. 32 pr. spół., statut może stanowić, że w określonych w nim sprawach między członkiem a spółdzielnią, członkowi przysługuje prawo odwołania się od uchwały organu spółdzielni do innego wskazanego w statucie organu spółdzielni w postępowaniu wewnątrzspółdzielczym. Postanowienia statutu nie mogą przy tym ograniczać członka w dochodzeniu jego praw na drodze sądowej, co oznacza, że skierowanie odwołania od uchwały organu spółdzielni do innego wskazanego w statucie organu spółdzielni zależy zawsze od woli członka spółdzielni. Stąd też "członek spółdzielni bez wykorzystania postępowania wewnątrzspółdzielczego może wnieść nieograniczone terminem powództwo o ustalenie nieważności uchwały rady nadzorczej na podstawie art. 189 kpc w związku z art. 58 kc."

W dalszej kolejności Sąd Okręgowy stwierdził, że w przepisach prawa spółdzielczego ustawodawca odróżnił uchwały sprzeczne z ustawą, dla których ustanowiona została sankcja nieważności bezwzględnej (art. 42 § 2 pr. spół.) od uchwał sprzecznych z postanowieniami statutu, bądź dobrymi obyczajami lub godzących w interesy spółdzielni albo mających na celu pokrzywdzenie jej członka (art. 42 § 3 pr. spół.), dla których przewidziano powództwo o uchylenie, czyli ustanowiono sankcję wzruszalności (unieważnialności). Stosownie natomiast do treści art. 189 kpc powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Powództwo o ustalenie stosunku prawnego lub prawa oparte na art. 189 kpc może być przy tym uwzględnione wtedy, gdy spełnione są dwie przesłanki merytoryczne: istnienie interesu prawnego powoda w dokonaniu żądanego ustalenia oraz wykazanie prawdziwości twierdzeń powoda o tym, że dany stosunek prawny lub prawo rzeczywiście istnieje, bądź nie istnieje. Pierwsza z tych przesłanek warunkuje określony skutek tego powództwa, decydując o dopuszczalności badania i ustalania prawdziwości twierdzeń powoda. Wykazanie zaś istnienia drugiej z tych przesłanek decyduje o kwestii zasadności powództwa. Sąd podał, że pojęcie interesu prawnego w rozumieniu powyższej regulacji powinno być interpretowane z uwzględnieniem szeroko pojmowanego dostępu do sądów w celu zapewnienia ochrony prawnej w postaci ustalenia stosunku prawnego lub prawa w sensie pozytywnym lub negatywnym, jeżeli w konkretnym przypadku taka forma działalności jurysdykcyjnej polegająca na czystej deklaracji sytuacji prawnej będącej przedmiotem ustalenia ze skutkiem wiążącym strony jest wymagana rzeczywistą potrzebą jej udzielenia. Uzależnienie zatem powództwa o ustalenie od interesu prawnego należy pojmować elastycznie, z uwzględnieniem celowościowej wykładni pojęcia interesu prawnego, konkretnych okoliczności danej sprawy i od tego, czy w drodze powództwa o świadczenie strona może uzyskać pełną ochronę swoich praw. Interes prawny w rozumieniu art. 189 kpc może wreszcie wyrażać się w tym, że powód zmierza do przywrócenia stanu prawnego, jaki istniał przed zawartą przez pozwanego umową, w sposób sprzeczny z przepisami bezwzględnie obowiązującymi. Istnienie interesu prawnego powinno być - zgodnie z art. 6 kc - wykazane przez powoda.

Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy Sąd Okręgowy stwierdził, że bezsporne jest członkostwo powodów E. R. i W. K. w Spółdzielni Mieszkaniowej (...) w P. oraz treść i sposób podjęcia zaskarżonych uchwał. Zadaniem Sądu było zatem zbadanie, czy istnieją podstawy stwierdzenia nieważności tych uchwał, to jest sprawdzenie, czy zaskarżone uchwały zostały podjęte niezgodnie z ustawowymi regulacjami odnoszącymi się do kwestii kadencji rady nadzorczej, w szczególności z regulacjami zawartymi w Prawie spółdzielczym oraz ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych; w szczególności ocena jakie kwestie dotyczące rady nadzorczej mogą być regulowane w statucie i czy uchwały zostały podjęte w ramach kompetencji przysługujących Walnemu Zgromadzeniu Spółdzielni; nadto zaskarżone uchwały winny być poddane kontroli w świetle funkcji pełnionych przez radę nadzorczą. Zdaniem Sądu Okręgowego należało zatem ustalić, czy w świetle obowiązujących przepisów prawa dopuszczalne jest wygaszenie kadencji rady nadzorczej. Sąd podał przy tym, że powodowie podnoszą, iż żaden przepis nie przewiduje takiej możliwości, zatem uchwały są nieważne, pozwana natomiast podkreśla, że żaden przepis nie zabrania wprowadzania takiej instytucji do statutu.

W pierwszym rzędzie Sąd jednak podkreślił, że powodowie jako członkowie pozwanej Spółdzielni Mieszkaniowej mają, co do zasady interes prawny w tym, aby wyeliminować z obrotu niezgodne z przepisami prawa uchwały Walnego Zgromadzenia, które dotykają ich praw i obowiązków. Zasadniczo celem stwierdzenia nieważności uchwał organów spółdzielni jest zapewnienie stanu zgodnego z przepisami prawa wewnątrz podmiotu jakim jest spółdzielnia. Jako że spółdzielnię tworzą jej członkowie, a majątek spółdzielni stanowi majątek wspólny jej członków (art. 3 pr. spół.), należy uznać, że każdy członek spółdzielni mieszkaniowej ma interes prawny w działaniach zmierzających do zapewnienia działalności jej organów oraz spółdzielni jako całości zgodnie z przepisami prawa powszechnie obowiązującego. Nie ulega wątpliwości, że powodowie są członkami pozwanej spółdzielni, zatem mają interes prawny w inicjowaniu powództwa o ustalenie nieważności uchwał jej organów.

Sąd podał następnie, że kwestie dotyczące składu i kadencji rady nadzorczej spółdzielni reguluje art. 45 pr. spół., zgodnie z którym (...) składa się co najmniej z trzech członków wybranych stosownie do postanowień statutu przez walne zgromadzenie, zebranie przedstawicieli lub zebrania grup członkowskich. W myśl § 4 wskazanego przepisu kadencję rady określa statut, z zastrzeżeniem art. 8ust. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, który z kolei mówi, że kadencja rady nadzorczej (w spółdzielniach mieszkaniowych) nie może trwać dłużej niż 3 lata. Zgodnie z art. 45 § 5 pr. spół. przed upływem kadencji członek rady może być odwołany większością 2/3 głosów przez organ, który go wybrał. Sąd zwrócił uwagę, zatem że w przypadku rady nadzorczej, ustawa Prawo Spółdzielcze odnosi się do pojęcia kadencji. Tym samym z jednej strony nakazuje wprowadzić instytucję kadencji rady nadzorczej do statutowej organizacji tego organu, z drugiej strony nie wskazuje ani nie narzuca określonej długości okresu kadencji, liczby kadencji, jej początku i końca, a także innych kwestii związanych z organizacją tej instytucji. W odniesieniu do ustalonej w statucie kadencji mają zastosowanie dalsze postanowienia statutu, gdyż zgodnie z art. 5 § 1 pkt 7 Prawa Spółdzielczego, statut spółdzielni powinien określać zasady i tryb wyboru i odwoływania członków organów spółdzielni, zaś kadencja określa czas trwania mandatu osób powołanych do tych organów. Dostrzegając ten oczywisty związek, ustawa Prawo spółdzielcze ujednolica rozwiązania statutowe odnoszące się do odwoływania pojedynczych członków rady nadzorczej przed upływem danej kadencji.

Zdaniem Sądu Okręgowego, w związku z powyższym zasadny jest wniosek, że spółdzielnie mogą swobodnie w statutach regulować kwestie długości trwania kadencji, z zastrzeżeniem art. 8ust. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, w przeciwieństwie do kwestii długości sprawowania mandatu członka rady. Sąd podzielił pogląd wyrażony w piśmiennictwie, iż przepis art. 45 § 4 pr. spół. stanowiący, że "kadencję rady określa statut", należy rozumieć w taki sposób, że członkowie rady nadzorczej pełnią swoją funkcję przez określony czas, zwany kadencją. Jej długość jest z kolei określona w statucie spółdzielni (Komentarz: art. 45 Prawo spółdzielcze red. Osajda 2018, wyd. 1/Zbiegień-Turzańska).

Według Sądu nie można też abstrahować od definicji określenia ustawowego "kadencja". Otóż nie ulega wątpliwości, że kadencja to uregulowany przez prawo okres pełnienia danej funkcji przez urzędnika lub organ pochodzący z wyboru. Prawo spółdzielcze w art. 45 § 4 daje swobodę uregulowania kadencji w statucie spółdzielni poprzez wskazanie, że "kadencję rady określa statut". Tym samym, o ile przez kadencję rozumie się okres na jaki rada nadzorcza zostaje powołana, o tyle w ocenie Sądu, przy zastosowaniu wykładni językowej przepisu, delegacja ustawowa nie uprawnia organów spółdzielni do wprowadzania w statucie regulacji umożliwiających wygaszenie tejże kadencji na skutek zaistnienia określonego zdarzenia, inicjowanego przez poszczególnych członków rady nadzorczej.

Sąd Okręgowy podał, że w uchwale nr (...) Walnego Zgromadzenia pozwanej wprowadzono do statutu zapis, zgodnie z którym wygaszenie kadencji rady nadzorczej uzależniono od zdarzenia polegającego na utracie mandatu przez wszystkich członków Rady Nadzorczej. W ocenie Sądu, jest to nie tylko sprzeczne z literalnym brzmieniem przepisu art. 45 § 4 pr. spół., ale również z celem, dla którego wprowadza się kadencyjność organu spółdzielni. Statut pozwanej przewiduje inne mechanizmy, na bazie których zapewniona jest ciągłość kadencji rady nadzorczej. W § 33 wskazano bowiem, że na miejsce członka Rady Nadzorczej, który mandat utracił przed upływem kadencji, najbliższe Walne Zgromadzenie dokonuje wyboru innego członka, reprezentującego to samo osiedle spółdzielcze (wybory uzupełniające). Co ważne, kadencja wybranego w tym trybie członka Rady upływa z końcem kadencji członka, który mandat utracił. To ostatnie stwierdzenie należy, w ocenie Sądu, rozumieć w ten sposób, że sprawowanie mandatu poszczególnych członków nie wpływa na kadencyjność samej Rady Nadzorczej, jako organu, która każdorazowo, bez wyjątków trwa 3 lata.

W świetle powyższego - zdaniem Sądu pierwszej instancji - nie ulega wątpliwości, że byt organu oraz jego kadencja trwa nieprzerwanie, a zmiana składu osobowego organu jest jedynie kwestią drugorzędną. I nie ma tu znaczenia fakt, że wystąpić może sytuacja, że wszyscy członkowie jednocześnie złożą wypowiedzenie. Nie można podzielić opinii pozwanej, że brak uregulowania ustawowego w kwestii wygaszenia kadencji rady nadzorczej umożliwiał dokonanie takiego zabiegu. Celowość regulacji ustawowej w tym zakresie znajduje również wyraz w kontekście, w jakim ustawodawca reguluje status członka rady nadzorczej. Ustawa wprowadza bowiem w art. 45 § 5 pr. spół. regulację, zgodnie z którą przed upływem kadencji członek rady może być odwołany większością 2/3 głosów przez organ, który go wybrał. Intencją ustawodawcy było zatem umożliwienie skrócenia czasu sprawowania mandatu członka rady i w tym zakresie zabezpieczenie praw członków spółdzielni przed pozostawaniem w składzie rady nadzorczej osoby, której członkostwo w tym organie jest nieakceptowane przez co najmniej 2/3 członków spółdzielni. Skoro ustawodawca wprowadził taki mechanizm skracania uczestnictwa poszczególnych członków w organie spółdzielni, to niezasadne jawi się wnioskowanie, że obok tej regulacji spółdzielnia miałaby możliwość wygaszenia kadencji.

Sąd stwierdził, że wprowadzone przez Walne Zgromadzenie zapisy statutowe kreują sytuację, w której fakt istnienia kadencji uzależniony jest od tego, że członek zdecydował się zrezygnować z mandatu, tym samym uzależnia stosowanie wyborów uzupełniających do końca kadencji od jednostkowej zmiany składu Rady Nadzorczej. Co więcej, wprowadzenie uzależnienia wygaszenia kadencji rady nadzorczej - organu podległego wyłącznie walnemu zgromadzeniu - od woli członków samej rady (jednocześnie rezygnujących z mandatu) niejako wprowadza kompetencję po stronie rezygnujących członków rady nadzorczej do decydowania o długości kadencji. Sąd ponownie podkreślił, że kadencja rozumiana jako okres działania organu jest regulowana wyłącznie przez statut spółdzielni, który to z kolei może być zmieniany wyłącznie przez Walne Zgromadzenie członków spółdzielni. Nie można zatem polemizować z faktem, iż kadencję rozumianą jako okres czasu może ustalać wyłącznie walne zgromadzenie w formie precyzyjnego zapisu statutowego. Zdarzenie polegające na zgodnej rezygnacji z mandatów przez członków rady jest wyłącznie indywidualną wolą osób sprawujących tę społeczną funkcję. Te zaś osoby, w ocenie Sądu, nie posiadają umocowania ustawowego do wygaszania kadencji poprzez ich zgodny wyraz woli przejawiający się we wspólnej rezygnacji z mandatów w Radzie Nadzorczej pozwanej Spółdzielni. Uchwalone przez Walne Zgromadzenie Spółdzielni Mieszkaniowej CHEMIK w P. uprawnienie Spółdzielni do regulowania czasu trwania kadencji Rady Nadzorczej w związku z decyzją zgodnie rezygnujących członków Rady Nadzorczej zrzekających się mandatów nie znajduje umocowana w przepisach, a także jest sprzeczne z przepisami pr. spół., w szczególności przepisem art. 45 § 4 tejże ustawy.

Sąd Okręgowy podał również, że przepis art. 38 pr. spół. zawiera zamknięty katalog wyłącznych kompetencji walnego zgromadzenia spółdzielni, które nie mogą być sprawowane przez inne organy. Do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia należy m.in. uchwalanie zmian statutu. Przepis ten w § 2 wprowadza również regulację, zgodnie z którą statut może zastrzec do wyłącznej właściwości walnego zgromadzenia podejmowanie uchwał również w innych sprawach. Nie można jednak na kanwie tego przepisu wnioskować, że walne zgromadzenie członków spółdzielni posiada nieograniczone kompetencje, tym bardziej w zakresie uchwalania zmian w statucie, które nie dość, że nie mają umocowania w przepisach prawa, to również są z nim sprzeczne. Sąd wskazał, iż podziela pogląd części doktryny zgodnie, z którym walne zgromadzenie mimo, że jest organem najwyższym w Spółdzielni nie korzysta z domniemania kompetencji. Sąd orzekając w niniejszej sprawie miał na uwadze wyrok Sądu Najwyższego z 21 września 2006 wydanego w sprawie I CSK 101/06 zgodnie, z którym: "podporządkowanie walnemu zgromadzeniu innych organów spółdzielni mieści się tylko w ramach jego ustawowych i statutowych kompetencji, a zatem walne zgromadzenie nie może wyłączyć innych organów od załatwiania spraw przekazanych im ustawą, bądź statutem do rozstrzygnięcia. Uchwałę podjętą przez walne zgromadzenie poza zakresem jego kompetencji należy uznać za nieważną".

Według Sądu Okręgowego, w świetle powyższego, takimi uchwałami są bez wątpienia dwie uchwały dotyczące wprowadzenia zmian do statutu pozwanej Spółdzielni poprzez dodanie regulacji, zgodnie z którą "Utrata mandatu przez wszystkich członków Rady Nadzorczej w tym samym czasie przed upływem kadencji wygasza jednocześnie ich kadencję" (uchwała nr (...)) oraz w sprawie wprowadzenia nowego brzmienia § 30 ust. 1 statutu, to jest "Rada Nadzorcza składa się z 7-11 członków reprezentujących wszystkie osiedla spółdzielcze wybranych na okres 3 lat, z zastrzeżeniem § 33 ust. 2" (uchwała nr (...)). Sąd stwierdził przy tym, że wyrok uwzględniający roszczenie, w sposób definitywny zapewni powodom ochronę ich praw na przyszłość, eliminując jednocześnie z obrotu uchwały sprzeczne z przepisami prawa.

Zdaniem Sądu stanowczo należy podkreślić, że zgodnie z art. 5 § 1 pkt 7 pr. spół., statut spółdzielni powinien określać zasady i tryb wyboru i odwoływania członków organów spółdzielni, zaś kadencja organizuje czas trwania mandatu osób powołanych do tych organów.

Na kanwie powyższych ustaleń Sąd stwierdził, że zastosowanie w niniejszej sprawie znajduje przepis art. 42 § 2 pr. spół., zgodnie z którym uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna.

Niezależnie od powyższego Sąd podkreślił, że z powyżej przedstawionym stanowiskiem niejako korelują pozostałe zapisy statutu pozwanej Spółdzielni. Wbrew temu, co podnosiła strona pozwana okoliczność, w której wszyscy członkowie rady nadzorczej zrezygnowali z pełnienia mandatów nie jest sytuacją wyjątkową, co do której brak jest jakichkolwiek postanowień statutowych, a co za tym idzie, że koniecznym było wprowadzenie odpowiednich regulacji. W § 33 jasno wskazano bowiem, co należy zrobić w takiej sytuacji, a mianowicie na miejsce członka Rady Nadzorczej, który mandat utracił przed upływem kadencji, najbliższe Walne Zgromadzenie dokonuje wyboru innego członka, reprezentującego to samo osiedle spółdzielcze (wybory uzupełniające). Co ważne, kadencja wybranego w tym trybie członka Rady upływa z końcem kadencji członka, który mandat utracił. To ostatnie stwierdzenie należy rozumieć w ten sposób, że sprawowanie mandatu poszczególnych członków nie wpływa na kadencyjność samej Rady Nadzorczej jako organu, która każdorazowo, bez wyjątków, trwa 3 lata. I tutaj ponownie należy odesłać do powyższych rozważań, zgodnie z którymi byt organu oraz jego kadencja trwa nadal, nieprzerwanie, a zmiana składu osobowego organu jest jedynie kwestią drugorzędną. Nie może mieć przy tym znaczenia fakt, iż wszyscy członkowie jednocześnie złożyli rezygnację z mandatów. Treść § 32 statutu stanowi, że mandat członka Rady Nadzorczej wygasa po upływie kadencji, na którą został wybrany, jednakże nie wcześniej niż w dniu wyboru nowej Rady Nadzorczej. Takie obostrzenie z kolei gwarantuje uniknięcie sytuacji, w której spółdzielnia funkcjonowałaby czasowo bez organu wymaganego ustawą. Dlatego też, zdaniem Sądu Okręgowego, nie można również uznać, że Walne Zgromadzenie mogło podjąć uchwałę nr (...), w której określono przypadek wygaśnięcia kadencji Rady Nadzorczej z mocy prawa (statutu). Tak samo Walne Zgromadzenie nie mogło postanowić, że nowo wybranym członkom powierza pełnienie mandatów w ramach IX kadencji, skoro statut jasno wskazuje, że ich kadencja trwa tyle ile trwałaby kadencja członków ustępujących.

Bez znaczenia pozostaje także fakt, iż w rozstrzyganym stanie faktycznym ustępujący członkowie Rady działali przez większość kadencji. Statut jasno wskazuje, iż nowi członkowie Rady powinni działać jedynie do końca kadencji członków ustępujących, a dopiero po tym czasie, w nowych wyborach, mogliby uzyskać trzyletni mandat do pełnienia swoich funkcji. Taki obraz regulacji statutowej wskazuje na zbieżne stanowisko co do interpretacji i stosowania przepisu art. 45 § 4 pr. spół. przy formułowaniu zapisów tego aktu obowiązującego wewnątrz organizacji jaką jest spółdzielnia.

Konsekwentnie, uznając za nieważną uchwałę nr (...), należało także stwierdzić nieważność uchwały nr (...), która jak sama strona pozwana wskazała, jest jedynie poprawką formalną do statutu wynikającą ze zmian dokonanych uchwałą nr (...), a w jej braku sama uchwała nr (...) staje się bezprzedmiotowa.

Sąd podkreślił, że rozstrzygniecie niniejszej sprawy sprowadzało się do analizy ww. uchwał w kontekście przepisów powszechnie obowiązującego prawa, w tym ustawy Prawo Spółdzielcze oraz ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych, a motywacje przyświecające walnemu zgromadzeniu przy podejmowaniu uchwał nie miały żadnego znaczenia, albowiem w sytuacji, w której Sąd ustalił sprzeczność uchwał z ustawą, na podstawie art. 42 § 2 pr. spół. zobligowany był do stwierdzenia ich nieważności. Sąd podał, że zeznania obecnego członka Rady Nadzorczej pozwanej (W. D.) niewiele wniosły do sprawy ani do merytorycznego rozstrzygnięcia, zwłaszcza w kontekście powyższych rozważań przyczyny podjęcia uchwał, skoro istota rozstrzygnięcia sprowadzała się do oceny zgodności uchwał z prawem, niezależnie od przyczyn ich podjęcia.

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie przepisu art. 98 § 1 i 3 kpc. Pozwana wyrok ten zaskarżyła w całości, zarzucając naruszenie przepisów:

1. art. 233 § 1 kpc - poprzez dokonanie przez Sąd I instancji w miejsce swobodnej oceny dowodów, dowolnej ich oceny, z wyłączeniem wszechstronnego rozważania zabranego materiału dowodowego, co polegało na: 1. uznaniu, że uchwała (...) i w konsekwencji uchwala nr (...) jest sprzeczna z art. 38 § 1 pkt 10 pr. spół. oraz art. 45 § 4 pr. spółdz., a także § 32 Statutu, w sytuacji, w której taka sprzeczność nie nastąpiła;

- uznaniu przez Sąd I instancji, że zrzeczenie się mandatów przez wszystkich członków Rady Nadzorczej jednocześnie nie stanowi wyjątkowej sytuacji uzasadniającej podjęcie zaskarżonych uchwał, w sytuacji, w której Rada Nadzorcza przestała funkcjonować, a taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz od momentu powstania pozwanej Spółdzielni;

- uznaniu przez Sąd I instancji, iż uchwała nr (...) dotyczy skrócenia kadencji członków Rady Nadzorczej, podczas gdy uchwała wprowadziła jednie możliwość w określonej sytuacji wygaśnięcia kadencji członków Rady Nadzorczej;

2. art. 45 § 4 pr. spół. poprzez jego błędna wykładnię polegającą na uznaniu, że statut Spółdzielni nie może zawierać postanowienia zgodnie z którym w sytuacji utraty mandatów przez wszystkich członków Rady Nadzorczej w tym samym czasie, przed upływem kadencji, następuje jednocześnie wygaśnięcie ich kadencji, w sytuacji gdy przepisy powszechnie obowiązującego prawa nie zabraniają skrócenia kadencji członków Rady Nadzorczej; 3. art. 36 § 1 pr. spół. w związku z art. 38 § 1 pkt 10 pr. spół. i w związku z art. 45 § 4 pr. społ. poprzez ich błędną wykładnię polegającą na odmowie przyznania Walnemu Zgromadzeniu pozwanej Spółdzielni prawa do podjęcia, uchwał nr (...) i nr (...), na mocy której wygaszono kadencję dotychczasowej Rady Nadzorczej, w sytuacji gdy Walne Zgromadzenie jest najwyższym organem Spółdzielni, a nadto poprzez uprawnienie do kształtowania treści statutu jest również dysponentem kadencji Rady Nadzorczej.

Pozwana wniosła o zmianę wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na jej rzecz od powodów kosztów postępowania z I oraz II instancję; ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji i pozostawienie temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach instancji odwoławczej.

 

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja pozwanej okazała się niezasadna.

Sąd Apelacyjny nie stwierdził wadliwości postępowania przed Sądem pierwszej instancji skutkujących nieważnością postępowania. Kontrola instancyjna nie wykazała też uchybień przepisom prawa materialnego oraz zarzucanych przez stronę apelującą błędów dotyczących oceny materiału dowodowego. Dokonane przez Sąd Okręgowy ustalenia faktyczne dotyczące okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia w sprawie znajdują odzwierciedlenie w przytoczonych na ich poparcie dowodach, a ich prawna ocena w kontekście weryfikacji żądania powodów i twierdzeń pozwanej zasługuje na aprobatę. Stąd ustalenia te oraz wyprowadzone na ich podstawie wnioski prawne Sąd Apelacyjny zasadniczo podziela i przyjmuje za własne, wskazując jednie na konieczność uściślenia podstawy prawnej rozstrzyganego w sprawie powództwa o stwierdzenie nieważności uchwał walnego zgromadzenia członków spółdzielni, którą to stanowią przepisy art. 42 § 2 ustawy z dnia 16 września 1982 r. Prawo spółdzielcze (Dz.U.2018.1285 j.t.) w związku z art. 189 kpc, a nie przepisy art. 58 kc w związku z art. 189 kpc, co mogłyby sugerować przytoczenia Sądu pierwszej instancji w rozważaniach teoretycznych wypowiedzi dotyczących zaskarżania uchwał rady nadzorczej spółdzielni. Wskazać też trzeba, że powołanie się przez Sąd pierwszej instancji na sprzeczność zaskarżonych uchwał z regulacjami statutu pozwanej Spółdzielni pozostaje oczywiście poza określonymi w przepisie art. 42 § 2 pr. spół. przesłankami, kwestia ta jednak nie wypływa na prawidłowość wydanego przez ten Sąd rozstrzygnięcia.

Uwzględniając powyższe uwagi, dodać należy, że obszerne przedstawienie ustaleń Sądu Okręgowego oraz wniosków i argumentów zaprezentowanych na ich poparcie, we wstępnej części niniejszego uzasadnienia, czyni niecelowym ponowne ich przytaczanie przez Sąd odwoławczy (por. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 1999 r., II CKN 217/98, LEX nr 1213477). Odnosząc się zatem do zarzutów strony skarżącej oraz oceniając prawidłowość zastosowania przez Sąd pierwszej instancji norm prawa materialnego, Sąd Apelacyjny ponowi motywy Sądu Okręgowego jednie w zakresie niezbędnym dla podkreślania istotnych w sprawie kwestii.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że choć strona pozwana wyartykułowała zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc, to każdy z trzech podanych przez apelującą przejawów tego naruszenia nie tylko nie odnosi się do podanej przez pozwaną regulacji z art. 233 §1 kpc, ale też - co do zasady - nawet nie zmierza do wykazania jakichkolwiek uchybień proceduralnych. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 kpc może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd Okręgowy, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 kpc. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, nie publ., wyrok z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139,).

Tymczasem pozwana formułując zarzut naruszenia art. 233§ 1 kpc nie tylko nie wykazała, aby Sąd Okręgowy oceniając określone dowody pozostawał w kolizji z którymś z wyznaczników tej oceny wpisanych w normę z art. 233 § 1 kpc, ale nawet nie przedstawił twierdzeń, które mogłyby do takiego naruszenia prowadzić.

Według strony apelującej naruszenie art. 233 § 1 kpc polegać miało na uznaniu przez Sąd pierwszej instancji, że:

- uchwały (...) i (...) są sprzeczna z art. 38 § 1 pkt 10 pr. spół. oraz art. 45 § 4 pr. spół., a także § 32 Statutu, w sytuacji, w której taka sprzeczność nie nastąpiła;

- zrzeczenie się mandatów przez wszystkich członków Rady Nadzorczej jednocześnie nie stanowi wyjątkowej sytuacji uzasadniającej podjęcie zaskarżonych uchwał, w sytuacji, w której Rada Nadzorcza przestała funkcjonować, a taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz od momentu powstania pozwanej Spółdzielni;

- uchwała nr (...) dotyczy skrócenia kadencji członków Rady Nadzorczej, podczas gdy uchwała wprowadziła jednie możliwość w określonej sytuacji wygaśnięcia kadencji członków Rady Nadzorczej.

Zestawiając zatem przedstawioną wyżej istotę naruszenia przepisu art. 233 § 1 kpc z treścią zarzuty pozwanej odnoszącego się do uchybień normie zawartej w tym artykule, zarzut ten uznać należało za oczywiście bezzasadny.

Dodać przy tym należy, że w zakresie, w którym podniesione przez stronę skarżącą w ramach omawianego wyżej zarzutu kwestie, prowadzić mogą do uchybień przepisom prawa materialnego znajdujących zastosowanie w tej sprawie, zostaną one omówione w dalszej części niniejszego uzasadnienia, w ramach badania przez Sąd odwoławczy prawidłowości zastosowania norm prawa materialnego (art. 378 § 1 kpc).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego podkreślenia wymaga, że kwestią zasadniczą (choć nie jedyną), przesądzającą samoistnie o treści rozstrzygnięcia w tej sprawie, pozostaje sprzeczność zapisów uchwał nr (...) i nr (...) walnego zgromadzenia pozwanej Spółdzielni z treścią art. 45 § 4 pr. spół. w związku z art. 8ust. 4 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych (Dz.U.2018.845 j.t. - dalej: "u.s.m.") oraz art. 36 § 1 pr. spół. w związku z art. 38 § 1 pkt 10 pr. spół., zgodnie z którymi to unormowaniami ustawodawca możliwość wprowadzenia zmian w statucie pozostawił do wyłącznej kompetencji najwyższego organu spółdzielni - walnego zgromadzenia, przy jednoczesnym pozostawieniu statutowej regulacji określenia długości kadencji rady nadzorczej, oznaczając przy tym, że kadencja ta w spółdzielniach mieszkaniowych nie może trwać dłużej niż przez trzy lata.

W tym stanie rzeczy próbę wprowadzenia w statucie zapisu dopuszczającego możliwość zmiany długości danej kadencji rady nadzorczej - ustalonej w przypadku pozwanej Spółdzielni na 3 lata (§ 30 ust. 1 statutu) - od woli nawet nie innego niż walne zgromadzeni ustawowego organu spółdzielni, ale wręcz od woli poszczególnych członków tej rady, ocenić należy jako jednoznacznie sprzeczne z przywołanymi wyżej ustawowymi regulacjami odnoszącymi się do kadencji rady nadzorczej w spółdzielni mieszkaniowej.

Dodać też trzeba, na co zwrócił również uwagę Sąd Okręgowy, a czego nie kwestionuje apelujący, że rozstrzygając w przedmiocie ważności z prawem zaskarżonych w tej sprawie uchwał nie można pomijać istoty kadencyjności, zatem zasady sprawowania funkcji lub urzędu przez określony, ustalony z góry czas.

Na kwestię tę powołał się też Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 15 lipca 2009, sygn. akt K 64/07, w którym to - między innymi - orzekł, że art. 8ust. 3 i 4 u.s.m. ("3. Nie można być członkiem rady nadzorczej dłużej niż przez 2 kolejne kadencje rady nadzorczej. 4. Kadencja rady nadzorczej nie może trwać dłużej niż 3 lata") jest zgodny z art. 58 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji. Zgodzić się należy ze stanowiskiem wyrażonym przez Trybunał Konstytucyjny, w myśl którego art. 8ust. 3 i 4 u.s.m. gwarantuje to, że skład rady nadzorczej - organu kontrolnego i nadzorczego spółdzielni mieszkaniowej - odzwierciedla aktualną wolę elektoratu spółdzielców, która jednak może ulec zmianie już w toku kadencji. Skrócenie przy tym kadencji poszczególnych członków rady nadzorczej, a więc przypadki kiedy możliwe są zmiany w składzie osobowym rady nadzorczej, a czasami wręcz konieczne, ustawodawca określił w przepisach. Natomiast ingerencja w ustawowo wprowadzoną kadencyjność rady nadzorczej, stanowiącą istotę demokracji przedstawicielskiej, nie znajduje żadnego uzasadnienia normatywnego. Sąd Apelacyjny przy tym podziela również stanowisko Sądu orzekającego w pierwszej instancji, że ingerencji takiej nie uzasadnia - wbrew stanowisku strony pozwanej - sytuacja, w której wszyscy członkowie rady nadzorczej składają jednocześnie oświadczenia o rezygnacji z członkostwa w radzie. Nie ma przeszkód, aby w takiej sytuacji zastosować indywidualnie do każdego z rezygnujących członków procedurę przewidzianą dla uzupełnienia rady nadzorczej. Dostrzec należy, że w świetle przepisu art. 45 § 1 pr. spół. rada nadzorcza nie może podejmować działań wówczas gdy pozostanie w jej składzie mniej niż trzech członków, zatem uzasadnieniem dla wprowadzenia ograniczeń w kadencyjności rady nadzorczej w takiej sytuacji jaka zaistniała w pozwanej Spółdzielni, nie może być niemożność działania rady nadzorczej z uwagi na braki w jej składzie.

Inna kwestią - wykraczającą poza ramy tego postępowania- pozostają natomiast motywy i okoliczności złożenia oświadczeń przez poszczególnych członków rady nadzorczej o rezygnacji z członkostwa w radzie. Dlatego tylko na marginesie wspomnieć należy, że prawo spółdzielcze nie rozstrzyga kiedy członek rady może się zrzec swojego mandatu, a w doktrynie przyjmuje się zgodnie, że do złożenia przez członka rady nadzorczej spółdzielni, przed upływem kadencji rezygnacji z członkostwa w radzie znajdą zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego. Należy przy tym mieć na uwadze, że dana osoba, obejmując mandat członka rady, musi wyrazić na to zgodę - zatem, co do zasady każdy członek może w każdym czasie zrezygnować z pełnienia tej funkcji. Mając jednak na uwadze chociażby przewidzianą w art. 58 pr. spół. odpowiedzialność odszkodowawczą - miedzy innymi -członków rady nadzorczej - składający oświadczenie o rezygnacji winien to uczynić tak, aby spółdzielni nie narażać na szkodę. Należy też zauważyć, że zrzeczenie się mandatu nie oznacza, iż od chwili, kiedy oświadczenie danego członka rady nadzorczej doszło do organu, który go wybrał, dany członek nie musi już pełnić żadnych funkcji. Powinien on bowiem zakończyć wszystkie sprawy, które były związane z jego działaniem. Przykładowo można wskazać na obowiązek złożenia sprawozdania z wykonania konkretnego zadania (por. też: Adam Stefaniak, LEX 2014, Prawo spółdzielcze. Komentarz; Krystyna Kwapisz- Krygel, Lexisnexis 2014, Prawo spółdzielcze. Komentarz).

W ocenie Sądu Apelacyjnego za chybione uznać należy przedstawione w apelacji argumenty dotyczące regulacji kadencyjności organów kolegialnych funkcjonujących czy to w ramach struktur państwa, czy w ramach profesjonalnych podmiotów gospodarczych, jako organów innej rangi oraz spełniających inne zadania. Nadto pozwana nie dostrzega, że w przywołanych przez nią organach kolegialnych, możliwość skrócenia ich kadencji przewidziana zostały czy to Konstytucji RP, czy też w ustawach, na co nie tylko ustawodawca się nie zdecydował regulując kadencyjność rady nadzorczej w spółdzielniach mieszkaniowych, ale zakreślając ramy statutowej regulacji kadencji rady do okresu jej trwania do lat trzech, w sposób wyraźny zakreślił kompetencję walnego zgromadzenia w tym zakresie.

Stanowisko podobne wyraził też Trybunał Konstytucyjny w uzasadnieniu wyroku z 15 lipca 2009, sygn. akt K 64/07, wskazując, że wątpliwe jest obejmowanie zasadą równego traktowania tak zróżnicowanych podmiotów jak spółdzielnie mieszkaniowe, spółki, stowarzyszenia i fundacje, ze względu na istotne różnice między nimi, a tym samym odmienne motywy, które mogą w poszczególnych przypadkach przemawiać za ograniczeniem zasady równości.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego nieskuteczna okazała się także obecnie eksponowana w sferze twierdzeń strony pozwanej próba dowodzenia, że zmiany wprowadzone zaskarżonymi uchwałami nr (...) i nr (...) zmierzać miały do skrócenia kadencji członków rady nadzorczej, a nie samej rady.

Taka interpretacja pozostaje w sprzeczności nie tylko z zajmowanym przez pozwaną stanowiskiem na wcześniejszym etapie niniejszego procesu, czy ze sformułowanym przez nią w tej apelacji zarzutem naruszenia art. 45§ 4 pr. spół., ale zmierza wręcz do wykazania, że stwierdzone przez pozwaną ważne, szczególne okoliczności, które zdaniem pozwanej wywołały konieczność podjęcia zaskarżony uchwał (w tym również obecnie prawomocnie uchylonej uchwały nr (...)), de facto miały sprowadzać się do zmian statutu przez wprowadzenie do niego zapisów stanowiących powtórzenie niekwestionowanych, wynikających z ustawy i wcześniejszych zapisów statutu, postanowień, co do możliwości skrócenia kadencji poszczególnych członków rady nadzorczej w pozwanej Spółdzielni.

Pozwana przeprowadzając w apelacji tak irrelewantny wywód nie tylko nie doprowadziła do zdyskredytowania stanowiska Sądu Okręgowego, ale przysporzyła dodatkowego argumentu, wskazującego na konieczność wyeliminowania z obrotu uchwały, która nawet według jej autorów daje podstawy do relatywnej interpretacji; dodatkowo zmierzającej - według obecnego stanowiska - do wprowadzenia do statutu zbędnego, tautologicznego zapisu.

Reasumując stwierdzić należy, że skoro ustawodawca zdecydował, że rada nadzorcza spółdzielni mieszkaniowej funkcjonuje kadencyjnie, a najwyższemu jej organowi - walnemu zgromadzeniu - pozostawił decyzję, co do ustalenia jak długo ma trwać każda kadencja tej rady, z tym zastrzeżeniem, że nie dłużej niż przez trzy lata, to brak jest podstaw do uznania, że walne zgromadzenie może legitymować, czy to inny organ, czy grupę osób, do wpływania na długość kadencji danej rady nadzorczej. Zdaniem Sądu odwoławczego brak jest zarówno normatywnych, jak i faktycznych podstaw do wprowadzania do statutu pozwanej Spółdzielni zapisów, według których to od członków danej rady nadzorczej będzie zależała długość jej kadencji.

Mając zatem na uwadze, że prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu pierwszej instancji nie obaliły zarzuty zgłoszone przez pozwaną w apelacji oraz że Sąd odwoławczy nie stwierdził uchybień, które winien brać pod uwagę z urzędu - na podstawie przepisu art. 385 kpc - wywiedziona w sprawie apelacja została oddalona jako bezzasadna.

O kosztach postepowania apelacyjnego Sąd orzekł na podstawie art. 108 § 1 kpc w związku z art. 98 kpc. Dodać przy tym należy, że z uwagi na fakt, iż strona powodowa reprezentowana przez zawodowego pełnomocnika, w określonym w przepisie art. 109 § 1 zd. 1 kpc terminie nie złożyła wniosku o zwrot kosztów postępowania apelacyjnego, a pozwana poniosła już wszelkie należne koszty w tej sprawie, orzeczenie o którym mowa w art. 108 § 1 zd. 2 kpc, będzie miało jedynie charakter informacyjny.

Informacja publiczna

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.