Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2019-03-13 sygn. I ACa 580/18

Numer BOS: 2221106
Data orzeczenia: 2019-03-13
Rodzaj organu orzekającego: Sąd powszechny

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I ACa 580/18

Wyrok

Sądu Apelacyjnego w Łodzi

z dnia 13 marca 2019 r.

Przewodniczący: SSA Wincenty Ślawski

Sędziowie: SA Dorota Ochalska – Gola (spr.), SO (del.) Ryszard Badio

1. Zależność prejudycjalna postępowania cywilnego od wyniku innego postępowania (cywilnego, a także administracyjnego, karnego lub dyscyplinarnego) występuje wtedy, gdy kwestia będąca lub mająca być przedmiotem innego postępowania (prejudycjalnego) stanowi element podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu cywilnym (chodzi tu o fakty lub dowody faktów). Charakter relacji zachodzącej pomiędzy zagadnieniem prejudycjalnym oraz przedmiotem postępowania cywilnego jest taki, że bez uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej niemożliwe jest rozstrzygnięcie sprawy w toczącym się postępowaniu.

2. Wierzyciel, aby mógł skorzystać z uprawnień przewidzianych w przepisach art. 887 § 1 k.p.c. i art. 902 k.p.c., powinien dysponować stosownym zaświadczeniem wydanym przez organ egzekucyjny. Należy jednak pamiętać, że zaświadczenie komornika jest jedynie dowodem potwierdzającym uprawnienia wierzyciela do dokonania czynności obejmujących dochodzenie praw i roszczeń dłużnika, ale samodzielnie takich uprawnień nie tworzy. Uprawnienia te zawsze płyną z uprzedniego zajęcia wierzytelności lub praw przysługujących dłużnikowi egzekwowanemu.

3. W toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego wyłącznie przeciwko dłużnikowi nie jest możliwe zajęcie praw, które przysługują także osobom trzecim pozostającym poza tym postępowaniem. Podstaw takiego zajęcia nie można wywodzić z art. 912 k.p.c. Przepis ten dotyczy bowiem zajęcia prawa do żądania działu majątku wspólnego osób trzecich i dłużnika, a zatem dotyczy sytuacji, w której przedmiot owego działu wchodzi już do majątku dłużnika. Przepis art. 912 k.p.c. nie stanowi podstawy dla zajęcia wynikającego z umowy lub ustawy uprawnienia do żądania określonego świadczenia od kontrahenta w sytuacji, gdy dopiero realizacja tego świadczenia mogłaby prowadzić do powstania po stronie dłużnika współwłasności rzeczy. *

Sąd Apelacyjny w Łodzi, Wydział I Cywilny, po rozpoznaniu w dniu 28 lutego 2019 r. w Łodzi na rozprawie sprawy z powództwa M. P. przeciwko P. K. z udziałem po stronie pozwanej interwenientów ubocznych A. J. i T. B. o zobowiązanie do oświadczenia woli lub zapłatę, na skutek apelacji powoda od wyroku Sądu Okręgowego w K. z dnia 25 stycznia 2018 r., oddalił apelację oraz zasądził od powoda na rzecz pozwanej kwotę 4.050 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Z uzasadnienia.

W pozwie powód M. P., wykonując prawa swoich dłużników A. J. i T. B., wystąpił z żądaniem zobowiązania pozwanej P. K. do przeniesienia na dłużników egzekwowanych własności nieruchomości położonej w T., dla której Sąd Rejonowy w K. prowadzi księgę wieczystą (…). Jako ewentualne powód zgłosił żądanie zasądzenia od pozwanej P. K. na rzecz dłużników A. J. i T. B. kwoty 172.343,04 złotych z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od kwoty 167.407,72 złotych od dnia wytoczenia powództwa do dnia zapłaty – tytułem zapłaty części ceny sprzedaży nieruchomości albo tytułem czynszu najmu pobieranego przez pozwaną od najemców, względnie też tytułem zwrotu części kwoty, którą pozwana uzyskała z przeznaczeniem na zakup nieruchomości, a która wobec faktu braku przeniesienia nieruchomości na rzecz dłużników stanowi jej bezpodstawne wzbogacanie.

W odpowiedzi na pozew złożonej w dniu 4 listopada 2016 r. pełnomocnik pozwanej P. K., działając także z umocowania dłużników egzekwowanych A. J. i T. B., wniósł o oddalenie powództwa w całości. Swoje stanowisko procesowe uzasadnił bezzasadnością roszczenia powoda o przeniesienie własności nieruchomości na dłużników egzekwowanych, a to wobec rozwiązania umowy powierniczej w dniu 21 marca 2016 r. Ubocznie podniesiono, że nawet w sytuacji braku rozwiązania umowy powierniczej przeniesienie własności nieruchomości mogłoby nastąpić wyłącznie na zgodne żądanie wszystkich powierzających, względnie ich spadkobierców, tymczasem obok dłużników A. J. i T. B. powierzającą była również H. J., a jej praw wynikających z umowy powierniczej powód nie zajął. Ponadto umowa powiernicza nie została zawarta w formie aktu notarialnego, zatem nie jest możliwe skuteczne dochodzenie przeniesienia własności nieruchomości w postępowaniu sądowym. Odnosząc się do żądań ewentualnych, pozwana i dłużnicy egzekwowani podnieśli, że pozwana od 21 marca 2016 r. nie jest już zobowiązana do rozliczania się wobec A. J. i T. B. z kwot pobieranego czynszu najmu. Z tych samych względów wniesiono także o oddalenie pozwu w zakresie żądania zapłaty kwoty stanowiącej część ceny sprzedaży nieruchomości. W zakresie żądania zwrotu sumy stanowiącej ewentualne wzbogacenie pozwanej P. K. podniesiono, że A. J. i T. B. nie dostarczyli pozwanej żadnych środków na sfinansowanie zakupu nieruchomości. Środki te pochodziły z darowizny otrzymanej od M. J. i H. J., a częściowo z własnych środków pozwanej. W piśmie procesowym złożonym w dniu 12 grudnia 2016 r. pełnomocnik powoda sprecyzował żądanie pozwu wskazując, że żądanie zapłaty kwot uzyskanych przez pozwaną z tytułu czynszu najmu i żądanie zwrotu przez pozwaną bezpodstawnego wzbogacenia dotyczy wszystkie nieruchomości objętych umową powierniczą z dnia 20 kwietnia 2010 r. Na rozprawie w dniu 12 grudnia 2016 r. strona powodowa sprecyzowała żądanie główne pozwu w ten sposób, że wniosła o zobowiązanie pozwanej P. K. do przeniesienia na dłużników A. J. i T. B. własności nieruchomości zapisanej w księdze wieczystej (…) i podtrzymała żądanie ewentualne zasądzenia na rzecz dłużników egzekwowanych świadczenia pieniężnego wskazanego w pozwie z tą zmianą, że co do zapłaty kwot stanowiących równowartość pobranego czynszu lub bezpodstawnego wzbogacenia wskazała, że żądanie to należy odnosić do wszystkich nieruchomości położonych w T. i objętych księgami wieczystymi (…) Sądu Rejonowego w K. W piśmie procesowym z dnia 9 grudnia 2016 r. pełnomocnik powoda wskazując ponownie, że A. J. i T. B. zostali przypozwani po stronie powoda wniósł o zobowiązanie ich do zajęcia stanowiska w sprawie. W odpowiedzi na zarzut dotyczący kolizji interesów reprezentowanych podmiotów w piśmie procesowym z dnia 27 grudnia 2016 r. pełnomocnik pozwanej oraz A. J. i T. B. wskazał, iż wierzyciel, który realizuje prawa przysługujące dłużnikom wytaczając w tym celu powództwo, winien skierować je do podłużnika, a przypozwać dłużników egzekwowanych i to od ich woli zależy, czy wystąpią z interwencją uboczną po stronie powodowej, czy też po stornie pozwanej. Postanowieniem z 12 września 2017 r. Sąd Okręgowy w K. ustalił, że A. J. i T. B. w treści odpowiedzi na pozew z dnia 2 listopada 2016 r. zgłosili interwencje uboczną po stronie pozwanej, w związku z czym dalsze postępowanie toczyło się z ich udziałem, jako interwenientów ubocznych po stronie pozwanej. W piśmie procesowym z dnia 24 października 2017 r. powód cofnął powództwo w zakresie kwoty 36.054,15 złotych oraz odsetek ustawowych za opóźnienie liczonych od tej kwoty.

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 25 stycznia 2018 r. Sąd Okręgowy w K. oddalił powództwo, zasądził od pozwanej P. K. oraz interwenientów ubocznych A. J. i T. B. na rzecz powoda M. P. kwotę 5.417 złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego, a także nakazał pobrać od interwenientów ubocznych na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Okręgowego w K. kwotę 1.080 złotych tytułem nieuiszczonej opłaty sądowej od interwencji.

Powyższe rozstrzygnięcie sąd I instancji oparł na następujących ustaleniach faktycznych, które Sąd Apelacyjny aprobuje i przyjmuje za własne.

Dłużnicy egzekwowani A. J. i T. B. prowadzili działalność gospodarczą w formie spółki komandytowej (…) A. L. J., T. B. W 2003 r. spółka ogłosiła upadłość. W toku prowadzonych czynności egzekucyjnych zajęte zostały należące do nich nieruchomości położne w T., dla których w Sądzie Rejonowym w K. prowadzone są księgi wieczyste o numerach (…). Własność tych nieruchomości na podstawie postanowienia Sądu Rejonowego w K. z dnia 30 listopada 2004 r. została przysądzona na rzecz S. O., który prywatnie był znajomym rodziny dłużników. S. O. zakupione nieruchomości wydzierżawił pozwanej P. K., a ta oddała je w najem różnym podmiotom gospodarczym. Postępowania egzekucyjne prowadzone w stosunku do dłużników egzekwowanych A. J. i T. B. nie doprowadziły do spłaty całości ich zobowiązań, w związku z czym ewentualnie nabywany przez nich majątek był nieustannie zagrożony zajęciem. Na podstawie pisemnej umowy zawartej w dniu 19 kwietnia 2010 r. pozwana P. K. pożyczyła od M. P. kwotę 250.000 złotych. Na podstawie pisemnej umowy darowizny zawartej w dniu 23 kwietnia 2010 r. pozwana P. K. otrzymała od swojej prababci M. U. kwotę 199.995 złotych. Z kolei na podstawie pisemnej umowy darowizny zawartej w dniu 29 kwietnia 2010 r. pozwana P. K. otrzymała od swojej babci H. J. kwotę 150.000 złotych. W dniu 22 czerwca 2010 r. pozwana P. K. odkupiła od S. O. za kwotę 1.000.000 złotych własność zabudowanych nieruchomości, dla których w Sądzie Rejonowym w K. prowadzone są księgi wieczyste o numerach (…). Środki na zakup przedmiotowych nieruchomości pochodziły ze wskazanych darowizn, pożyczki oraz z własnych oszczędności pozwanej. Intencją udzielających darowizn H. J. i M. B. było odzyskanie majątku rodzinnego utraconego w toku czynności egzekucyjnych prowadzonych przeciwko A. J. i T. B. i nabycie go przez pozwaną P. K. tak, by stała się właścicielką nieruchomości i zarządzała nimi, zapewniając rodzinie, w szczególności samym darczyńcą oraz interwenientowi ubocznemu T. B. możliwość zamieszkiwania na nieruchomości. Pozwana P. K. była wnuczką i prawnuczką darczyńców i w przeciwieństwie do jej matki A. J. oraz wuja T. B. jej sytuacja majątkowa była stabilna, a nabywany majątek nie był zagrożony żadnym zajęciem egzekucyjnym. Dokonując darowizn na przecz pozwanej żadna z darczyńców nie formułowała wobec niej żadnych roszczeń, co do przeniesienia na nie w przyszłości własności nieruchomości nabytych ze środków pochodzących z udzielonych darowizn. Po nabyciu nieruchomości pozwana samodzielnie decydowała o sposobie ich gospodarczego wykorzystania, o podmiotach, którym wynajmowała poszczególne obiekty budowlane i o inwestycjach w nieruchomości. Ani M. B., ani H. J. nigdy nie wzywały pozwanej P. K. do zwrotu na ich rzecz nieruchomości, ani nie zgłaszały wobec niej żadnych roszczeń finansowych. Babcia i prababcia pozwanej oraz jej wuj T. B. mieli zapewnione przez pozwaną prawo do dalszego zamieszkiwania na zakupionej przez nią nieruchomości. Wuj pozwanej T. B. wspomagał ją przy tym w czynnościach związanych z zarządem nieruchomościami. Cześć nieruchomości została oddana w najem, a pozwana z tego tytułu uzyskiwała dochody miesięczne na poziomie 30.000 złotych brutto. Prababcia pozwanej P. K. – M. B. zmarła w 2011 r., a spadek po niej na podstawie testamentu notarialnego z dnia 23 maja 2007 r. nabyła jej córka E. B., która zmarła w dniu 9 kwietniu 2015 r. Spadek po E. B. nabyli T. B. i A. J. po ½ części każdy z nich. Pozwem z dnia 4 grudnia 2015 r. powódka P. K. wystąpiła do Sądu Okręgowego w K. o rozwiązanie jej małżeństwa przez rozwód i zasądzenie od pozwanego alimentów. W dniu 5 stycznia 2016 r. pozwana P. K. oraz A. J. i T. B. sporządzili dokument nazwany porozumieniem w przedmiocie umowy powierniczej. W treści tego dokumentu jego sygnatariusze: P. K., A. J., T. B. i H. J. potwierdzili zawarcie w dniu 20 kwietnia 2010 r. umowy powierniczej na podstawie której powierzający A. J., T. B., H. J., M. U. zlecili pozwanej P. K. nabycie we własnym imieniu i na swoją rzecz własności nieruchomości położnych w T., dla których prowadzone są księgi wieczyste (…) oraz wykonywania zarządu tymi nieruchomościami, a także przeniesienie własności tych nieruchomości na ich rzecz lub ich spadkobierców na zgodne ich żądanie. Powierzający zobowiązali się ponadto do dostarczenia pozwanej środków finansowych na zakup nieruchomości. W treści dokumentu, jako uczestnicząca w zawieraniu umowy powierniczej z dnia 20 kwietnia 2010 r., została wskazana M. U., która w dacie sporządzania dokumentu nie żyła. Intencją spisujących oświadczenie we wskazanej treści było wykazanie przed Sądem Okręgowym w K. w sprawie z powództwa P. K. przeciwko jej mężowi o rozwód, okoliczności związanych z sytuacją majątkową pozwanej, w szczególności faktu, iż otrzymywane przez nią z tytułu najmu kwoty pieniężne nie stanowią jej dochodu, bowiem są przedmiotem umowy powierniczej z obowiązkiem ich rozliczenia przed powierzającymi. Jednym z wierzycieli dłużników A. J. i T. B., który nie został w całości zaspokojony w toku prowadzonych przeciwko nim czynnościom egzekucyjnym były G. M. i S. (…) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. Na podstawie tytułu wykonawczego – nakazu zapłaty Sądu Okręgowego w G. z dnia 21 listopada 2001 r. wydanego w sprawie (…) Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym w K. – J. K. w sprawie (…) prowadził postępowanie egzekucyjne, z wniosku G. M. i S. (…) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. W toku podjętych czynności wyegzekwowano kwotę 14.179,70 złotych. Przysługująca G. M. i S. (…) spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. wierzytelność wobec A. J. i P. B. została w 2015 r. przeniesiona na rzecz powoda M. P. W dniu 7 lipca 2016 r. Sąd Okręgowy w G. w sprawie (…) nadał klauzulę wykonalności nakazowi zapłaty z dnia 21 listopada 2001 r. wydanemu w sprawie (…) na jego rzecz. Na podstawie przedmiotowego tytułu wykonawczego powód wszczął przeciwko interwenientom ubocznym kolejne postępowanie egzekucyjne, które prowadzone jest przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w O. – M. S. W dniu 15 lipca 2016 r. komornik dokonał zajęcia wierzytelności i praw przysługujących dłużnikom od P. K. z tytułu łączącej strony umowy powierniczej oraz z tytułu pożytków, jakie otrzymywała z nieruchomości położonych w T., dla których prowadzone są księgi wieczyste (…). W dniu 19 lipca 2016 r. komornik wydał zaświadczenie potwierdzające uprawnienia powoda, jako aktualnego wierzyciela do dokonania czynności obejmujących dochodzenie praw i roszczeń dłużników. Powód M. P. powziął informację odnośnie zawartej przez pozwaną P. K. i poprzedniczkę prawną jego dłużników M. B. powierniczej umowy nabycia nieruchomości. Pismem z dnia 20 lipca 2016 r. powód wezwał pozwaną P. K. oraz A. J. i T. B. do przeniesienia własności nieruchomości położnej w T., dla której prowadzona jest księga wieczysta (…) na jego rzecz, a w przypadku pozwanej P. K. ewentualnie do przekazania sumy, jaką uzyskała od dłużników na zakup nieruchomości położonych w T., a wynikającej z § 3 ust. 2 i 3 umowy powierniczej spisanej w dniu 5 stycznia 2016 r. W dniu 21 marca 2016 r. P. K., A. J., T. B. i H. J. sporządzili dokument, który opatrzyli nazwą porozumienie dotyczące rozwiązania umowy powierniczej i opatrzyli datą 21 marca 2014 r. Z dokumentu tego wynika, że z dniem 21 marca 2016 r. doszło do rozwiązania umowy powierniczej. W dniu 20 kwietnia 2016 r. pozwana P. K. zaciągnęła w (…) Banku (…) z siedzibą w W. kredyt hipoteczny w wysokości 390.000 złotych, a w dniu 27 kwietnia 2016 r. otrzymała w tym samym banku pożyczkę gotówkową w wysokości 32.500 złotych. Zabezpieczeniem przedmiotowych zobowiązań są hipoteki na nieruchomości będącej przedmiotem sprawy. Pozyskane w ten sposób środki pieniężne miały zostać przeznaczone na zwrot dokonanej przez B. K. (teścia pozwanej) spłaty wierzytelności przysługujące wierzycielom wobec brata pozwanej – B. J.

W dniu 8 września 2017 r. do Sądu Okręgowego w K. wpłynął pozew A. J. i T. B. o pozbawienie w części wykonalności tytułu wykonawczego w postaci nakaz zapłaty Sądu Okręgowego w G. z dnia 21 listopada 2001 r. wydanego w sprawie (…), zaopatrzonego przez ten sąd w klauzulę wykonalności na rzecz M. P. w dniu 7 lipca 2016 r. Pozwana P. K. z tytułu najmu nieruchomości objętych pozwem uzyskuje miesięcznie kwotę około 30.000 złotych brutto, którą w całości przeznacza na własne utrzymanie i inwestycje w nieruchomość. W opiece i zarządzaniu nieruchomością pomaga pozwanej P. K. interwenient uboczny T. B.

Oceniając materiał dowodowy sąd I instancji wskazał, że nie dał wiary twierdzeniom pozwanej P. K. oraz interwenientów ubocznych A. J. i T. B. w zakresie, w jakim wskazywali, iż spisane w dniu 5 stycznia 2016 r. porozumienie stanowiło pisemne potwierdzenie ustnej umowy powierniczego nabycia nieruchomości faktycznie zawartej w 2010 r. Zdaniem sądu okręgowego, ustalony stan faktyczny skonfrontowany z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania wykazał jednoznacznie, iż w istocie strony nie zawarły żadnej umowy, na podstawie której M. B. i H. J. – poprzedniczki prawne interwenientów ubocznych miały zlecić pozwanej zakup za ich środki nieruchomości. Sama pozwana i interwenienci uboczni twierdząc z jednej strony, że taka umowa istniała podawali niekonsekwentnie, że faktycznie intencją darujących było, aby pozwana stała się ich właścicielką i to bez żadnych dodatkowych warunków, poza możliwością zamieszkiwania na nieruchomości babci i wuja T. B. Sąd okręgowy nie dał ponadto wiary zeznaniom interwenientce ubocznej A. J. w części w jakiej wskazywała, że pozwana przekazywała na rzecz H. J. i M. B. części kwoty stanowiącej jej dochód z nieruchomości, czyniąc w ten sposób zadość obowiązkowi wynikającemu z zawartej umowy powierniczego nabycia nieruchomości.

W rozważaniach sąd okręgowy wskazał, że powód swoją legitymację do wytoczenia przedmiotowego powództwa wywodził z treści art. 887 § 1 k.p.c. w zw. z art. 902 k.p.c., zgodnie z którymi z mocy samego zajęcia wierzyciel może wykonywać wszelkie prawa i roszczenia dłużnika. Z ustaleń stanu faktycznego wynika, że komornik sądowy dokonał zajęcia wierzytelności i praw wynikających z wykonania porozumienia w przedmiocie umowy powierniczej spisanej w dniu 5 stycznia 2016 r. pomiędzy dłużnikami a pozwaną P. K. Dokonane zajęcie wierzytelności ograniczyło zarówno dłużników egzekwowanych (A. J. i T. B.), jak i dłużnika zajętej wierzytelności (P. K.). Wskutek zajęcia dłużnicy egzekwowani nie stracili wprawdzie uprawnień procesowych do dochodzenia swoich roszczeń względem dłużnika zajętej wierzytelności, lecz ograniczeniu uległy ich czynności o charakterze dyspozycji materialnoprawnej (takie jak zrzeczenie się roszczenia, zawarcie ugody, zwolnienie z długu), jeśli byłyby one sprzeczne z celem zajęcia egzekucyjnego. Wskutek zajęcia wierzyciel egzekwujący uzyskał legitymacje procesową o charakterze nadzwyczajnym względnym (substytucja), uprawniającą do wytoczenia powództwa przeciwko dłużnikowi zajętej wierzytelności (Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz red. prof. dr hab. Elwira MarszałkowskaKrześ, Rok: 2018, wyd. 21).

Analizując istotę powierniczego nabycia nieruchomości, sąd okręgowy wskazał, że sprowadza się ona do nabycia przez zleceniobiorcę własności nieruchomości w celu późniejszego przeniesienia tej własności na rzecz dającego zlecenie. Z treści umowy zlecenia, obejmującej tzw. fiducjarne nabycie nieruchomości musi wynikać bezpośrednio obowiązek nabycia przez zleceniobiorcę nieruchomości, umową nie musi być natomiast objęty obowiązek przeniesienia jej własności. Treść umowy może być ustalana przy zastosowaniu reguł wykładni określonych w art. 65 § 2 k.c. jednak dla przyjęcia, że strony zawarły umowę zlecenia, a nie inną umowę, essentialia negotii tej umowy muszą być ustalone w sposób jasny, nie budzący wątpliwości. Przekładając te rozważania na okoliczności rozpatrywanej sprawy sąd I instancji przyjął, że uzgodnienia stron poczynione w 2010 r., na podstawie których poprzedniczka prawna interwenientów ubocznych oraz H. J. przekazały na rzecz pozwanej pieniądze na zakup przez nią nieruchomości, nie miały charakteru powierniczego zlecenia nabycia przez pozwaną P. K. nieruchomości położonych w miejscowości T. Z tej przyczyny spisane w dniu 5 stycznia 2016 r. porozumienie, którego stronami była pozwana P. K., interwenienci uboczni: A. J. i T. B., a której przedmiotem było potwierdzenie treści ustnej umowy powierniczego nabycia nieruchomości, a także późniejsze porozumienie dotyczące rozwiązania tej umowy miały charakter pozorny i z związku z tym są dotknięte nieważnością.

Zgodnie z treścią art. 83 § 1 k.c. oświadczenie woli złożone drugiej stronie za jej zgodą dla pozoru jest nieważne. By zaistniał stan pozorności muszą występować łącznie dwa elementy, a mianowicie pozorna czynność prawna i akt konfidencji. Pozorność czynności prawnej polega na chęci wywołania wobec osób trzecich rzeczywistego, prawdziwego przeświadczenia, że zamiarem stron jest wywołanie skutków prawnych, objętych treścią ich oświadczeń woli. Natomiast akt konfidencji przejawia się w wystąpieniu między stronami tajnego porozumienia, co do tego, że zamiar wyrażony w treści symulowanych oświadczeń woli nie istnieje lub że zamiar ten jest inny niż ujawniony w symulowanych oświadczeniach. Oba akty – pozorna czynność prawna i akt konfidencji muszą być ze sobą intelektualnie i czasowo powiązane, tzn. jedno zdarzenie musi zawierać w sobie dokonanie czynności prawnej pozornej (jawnej dla osób trzecich) i zawarcie aktu konfidencjonalnego (por. Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 8 listopada 2013 r., sygn. akt I ACa 424/13, LEX nr 1438233).

W ocenie sądu okręgowego, za pozornością zawartej między stronami umowy – porozumień przemawiały twierdzenia strony pozwanej i interwenientów, którzy zgodnie podawali, że intencją babci i prababci pozwanej, które przekazały na jej rzecz część środków niezbędnych na sfinansowanie zakupu nieruchomości nie było zapewnienie sobie prawa żądania jej zwrotu od pozwanej w przyszłości, a zapewnienie powrotu nieruchomości do rodziny i zapewnienie im oraz T. B. spokojnego, dożywotniego zamieszkiwania na nabytej nieruchomości. Udział finansowy H. J. i M. B. w tej inwestycji w żadnym stopniu nie miał charakteru zlecenia powierniczego nabycia nieruchomości. Środki finansowe na zakup nieruchomości pozwana otrzymała bowiem w darowiźnie.

Pozwana przyjmując pieniądze nie zobowiązała się do jakiegokolwiek świadczenia na rzecz przekazujących jej pieniądze, poza umożliwieniem im i interwenientowi ubocznemu T. B. zamieszkiwania na nieruchomości. Pozwana w szczególności nie zobowiązała się do przeniesienia w bliżej nieokreślonej przyszłości, na rzecz H. J. i M. B. lub ich następców prawnych należnych im udziałów w prawie własności. Zawarte pomiędzy pozwaną P. K. a H. J. i M. B. nieformalne porozumienie dotyczyło wyłącznie okoliczności przekazania umową darowizny na rzecz pozwanej pieniędzy w łącznej kwocie 350.000 złotych, za które P. K. po dołożeniu własnych oszczędności oraz pieniędzy pochodzących z pożyczki miała odkupić nieruchomości rodzinne położone w T. W tej sytuacji ideą sporządzenia w dniu 5 stycznia 2016 r., przy udziale pozwanej P. K. oraz A. J. i T. B. dokumentu potwierdzającego zawarcie w 2010 r. umowy powierniczej, była wyłącznie chęć okazania tego dokumentu przed Sądem Okręgowym w K. w sprawie z powództwa P. K. przeciwko P. K. o rozwód w celu wykazania sytuacji majątkowej pozwanej, w szczególności zaś faktu, że pieniądze w kwocie około 30.000 złotych, otrzymywane z tytułu czynszu najmu zakupionych nieruchomości nie stanowią dochodu pozwanej, bowiem w myśl umowy powierniczej, jako pożytki podlegają rozliczeniu z powiernikami. Zdaniem sądu za taką oceną tej czynności przemawiają oczywiste braki dokumentu porozumienia, który został sporządzony nieprecyzyjnie i pospiesznie. W treści, jako uczestnicząca została wskazana M. U., która w dacie spisywania dokumentu nie żyła. Ponadto strony potwierdzając zawarcie umowy powierniczego nabycia nieruchomości nie wskazały ani w żaden sposób nie zasygnalizowały, iż przedmiotem żądania H. J. oraz następców prawnych nieżyjącej M. B. w ramach roszczenia o przeniesienie zwrotne własności nieruchomości mogły być jedynie udziały we współwłasności ustalone proporcjonalnie do ilości przekazanych na ich zakup środków finansowych. Powierzający przekazali bowiem pozwanej tylko część środków finansowych na sfinalizowanie transakcji zakupu nieruchomości. Tymczasem spisane porozumienie wskazywało na możliwość żądania zwrotu całej nieruchomości, bez jakiegokolwiek odniesienia się do kwestii współfinansowania tego zakupu przez pozwaną i to w przeważającej części. Okoliczności te świadczą, w ocenie sądu okręgowego, że porozumienie nie zostało spisane celem faktycznego potwierdzenia i usankcjonowania panujących pomiędzy stronami stosunków majątkowych, lecz dla wywołania określonych skutków procesowych w innej sprawie. Sąd I instancji odwołał się także do zeznań pozwanej, która nie potrafiła w żaden sposób wyjaśnić, dlaczego H. J. i M. B. same nie nabyły nieruchomości we własnym imieniu i na swoją rzecz, skoro po ich stronie nie zachodziły żadne przeszkody, które uniemożliwiały im nabycie we własnym imieniu własności nieruchomości. Jakkolwiek wymienione mogły nie dysponować całością kwoty niezbędnej do nabycia nieruchomości to, gdyby ich celem było nabycie nieruchomości dla siebie, to nic nie stanowiło przeszkody do nabycia nieruchomości we współwłasności z pozwaną. Na pozorność zawartego porozumienia wskazują ponadto okoliczności związane z rozwiązaniem zawartej dla pozoru umowy powierniczego nabycia. Jej rozwiązanie nastąpiło bowiem w dacie, w której w sprawie o rozwód, przesądzone już były na niekorzyść pozwanej okoliczności, które w sposób odmienny miały zostać wykazane umową powierniczą. Dodatkowo strony popełniły błąd dotyczący daty rozwiązania umowy powierniczej. Na dokumencie widnieje bowiem data 2014 r., podczas gdy spisanie treści porozumienia miało miejsce dopiero w 2016 r. Obecne twierdzenia pozwanej, że powyższe stanowi wyłącznie omyłkę pisarską należy traktować, jako element przyjętej przez nią taktyki procesowej. Sąd I instancji podkreślił wreszcie, że to pozwana była traktowana i zachowywała się jak właścicielka nieruchomości. Samodzielnie decydowała o osobach najemców, dokonywała inwestycji, partycypowała w kosztach utrzymania, przed nikim nie składała sprawozdania z zarządu. Czynność prawna pozorna jest dotknięta nieważnością bezwzględną i nie wywołuje żadnych skutków prawnych od początku (ex tunc). Sąd ma obowiązek brać ją pod uwagę z urzędu. Żądanie stwierdzenia nieważności umowy podobnie jak i zarzut pozorności umowy nie ulegają przedawnieniu. W tym stanie rzeczy sąd okręgowy uznał, że wobec bezwzględnej nieważności samego porozumienia powierniczego nie powstały z jego tytułu wierzytelności i prawa, które powód zamierzał realizować w niniejszym postępowaniu. Odnosząc się do kwestii interwencji ubocznej po stronie pozwanej, sąd I instancji wskazał, na przyjęte w orzecznictwie pojęcie interesu prawnego w rozumieniu art. 76 i 78 k.p.c. uzasadniającego wystąpienie z interwencją uboczną. Przyjął, że A. J. oraz T. B. mieli interes (zarówno faktyczny, jak i prawny), aby wystąpić z interwencją uboczną i to po stronie pozwanej, a nie powodowej. Obecnie wyartykułowane przez powoda w imieniu interwenientów żądanie jest bowiem sprzeczne z ustaleniami poczynionymi w rodzinie P. K., A. J. i T. B., które legły u podstaw podejmowanych przez nich działań. Ewentualne uwzględnienie powództwa byłoby niekorzystne dla dłużników egzekwowanych, bowiem zapewniałoby ich wierzycielowi możliwość zaspokojenia się, co dłużnicy, podejmowanymi przez siebie działaniami próbowali uniemożliwić.

W związku z powyższym, jako uzasadnione należało uznać zgłoszenie się do sprawy A. J. i T. B. po stronie pozwanej, tym bardziej, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się na ogół potrzebę szerokiego rozumienia interesu prawnego, o którym mowa w art. 76, 78 § 2 k.p.c., uzasadniającego interwencję uboczną (por. m.in. postanowienie z dnia 3 kwietnia 1973 r., sygn. akt I CZ 27/73, LEX nr 7241) z jednoczesnym wymaganiem, by interes ten był indywidualny i bezpośredni, tj. dotyczył podmiotu konkretnego stosunku prawnego. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. i art. 103 § 1 i § 2 k.p.c. Zdaniem sądu okręgowego, nie ulega wątpliwości, że w wyniku niewłaściwego zachowania pozwanej i interwenientów ubocznych, którzy spisali dla pozoru porozumienie stwierdzające istnienie umowy powierniczego nabycia nieruchomości, która w rzeczywistości nie została zawarta, a następnie zataili ten fakt zarówno przed powodem, jak i sądem doprowadzili do powstania po stronie powodowej dodatkowych kosztów postępowania w postaci opłaty od pozwu i kosztów zastępstwa prawnego, które nie powstałyby, gdyby wymienieni nie spisali dla pozoru treści porozumienia będącego przedmiotem sprawy. O nieuiszczonej opłacie od interwencji ubocznej orzeczono na podstawie art. 113 ust. 1 w zw. z art. 19 ust. 3 pkt ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Powyższe orzeczenie zaskarżył apelacją powód w części, tj. w zakresie pkt 1, w którym sąd oddalił powództwo, zarzucając: 

1) naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy i treść zapadłego rozstrzygnięcia, tj.:

a) art. 887 k.p.c. w zw. z art. 902 k.p.c. w zw. z art. 76 k.p.c. wyrażający się w uznaniu, że w układzie procesowym, w którym powództwo wytacza powód, jako tzw. substytut procesowy wykonujący prawa dłużnika egzekwowanego, dłużnik ten ma prawo występować, jako interwenient uboczny po stronie pozwanej, będącej jego wierzycielem, ergo, że posiada on interes prawny w oddaleniu powództwa, podczas gdy interes prawny dłużnika wyraża się w uwzględnieniu powództwa, bowiem to skutkowałoby dla jego osoby przysporzeniem majątkowym w postaci zwolnienia go z długu,

b) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 i § 2 k.p.c. przez uznanie za udowodnione fakty, z której pozwana wywodziła korzystne dla siebie skutki prawne, mimo niewskazania przez pozwaną dowodów je uzasadniających i mimo że twierdzenia strony pozwanej są sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego, wyrażające się w uznaniu, że:

– pozwana samodzielnie zakupiła nieruchomości będące przedmiotem sporu ze środków finansowych stanowiących jej własność, a pochodzących z: darowizn, umowy pożyczki, oraz posiadanych oszczędności, podczas gdy: pozwana w chwili zawierania umowy sprzedaży nieruchomości miała niewiele ponad 20 lat, nie pracowała zawodowo, nadto nie umiała nawet wskazać z jakiego tytułu owe oszczędności miały pochodzić i gdzie przechowywała ona środki finansowe w łącznej kwocie 1.000.000 złotych, w jakiej formie pieniądze były jej przekazane (czy w gotówce, czy na rachunek bankowy, etc.) i skąd rzeczone oszczędności miały pochodzić, wreszcie, czy osoby rzekomo dokonujące darowizn na rzecz pozwanej faktycznie posiadały środki finansowe w tak dużej wysokości,

– dochody uzyskiwane z nieruchomości (w bezspornej kwocie 30.000 złotych miesięcznie) niemalże w całości pozwana przeznaczała na utrzymanie nieruchomości, podczas gdy poza zeznaniami pozwanej i interwenientów nie zostały na tę okoliczność przedstawione żadne dowody w postaci przykładowo: faktur za prace remontowe przeprowadzanych od 2010 r., przelewów, itp., podczas gdy oceniając twierdzenie pozwanej w świetle zasad logiki i doświadczenia życiowego, należało przyjąć, iż niemożliwym jest, aby utrzymanie nieruchomości rokrocznie pochłaniało ponad 300.000 złotych, zwłaszcza przy przyjęciu, że pozwana zarządza nieruchomością samodzielnie, nikomu nie płacąc z tego tytułu wynagrodzenia. Przyjęcie, że de facto całość przychodu z najmu przeznaczana jest na remonty, podważa także gospodarczy i ekonomiczny sens najmu nieruchomości, który co do zasady zmierzać powinien do generowania dochodu po stronie Wynajmującego. Nadto, gdyby faktycznie nieruchomość była w tak złym stanie, że wymagałaby nieustających remontów z jednej strony jej zakup byłby ekonomicznie nieopłacalny, z drugiej zaś strony, trudno przyjąć, aby znajdowali się chętni na jej najem, czy dzierżawę,

– pozwana wykazała, że otrzymała środki z tytułu umowy darowizny i pożyczki, podczas gdy przedłożyła ona jedynie umowy nie wykazując jednak, aby ww. środki faktycznie otrzymała (brak dowodów przelewu, a także zgłoszenia do opodatkowania ww. umów podatkiem do czynności cywilnoprawnych oraz podatkiem od spadków i darowizn), Ponadto pozwana nie wykazała, a nawet nie uprawdopodobniła że rzekomi darczyńcy mieli środki finansowe pozwalające na dokonanie darowizn w tak wysokich kwotach, jak również nie wykazała przyczyn, dla których darczyńcy ci samodzielnie nie zakupili od S. O. nieruchomości, nadto przy jednoczesnym uznaniu przez sąd, iż zeznania pozwanej, co do faktu zawarcia umowy powierniczej, którą przedstawiła ona przed sądem również w innej sprawie są niewiarygodne (ergo, że złożyła ona fałszywe depozycje),

– pozwana samodzielnie zarządza przedmiotowymi nieruchomościami przy jedynie niewielkiej pomocy interwenienta ubocznego, w sytuacji, gdy z jej zeznań wynika, iż nie posiada ona żadnych szczegółowych danych odnośnie nieruchomości w odniesieniu do wykonywanych prac, najemców, umów z nimi zawieranych, itp., co wskazuje na to, że de facto jak właściciel nieruchomości zachowuje się T. B, który zresztą przez cały czas zamieszkuje bezkosztowo na terenie nieruchomości i korzysta z niej w zakresie odpowiadającym prawom właściciela, 

c) art. 229 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. wyrażające się w uznaniu, iż okoliczność przyznana przez stronę pozwaną, że doszło do zawarcia umowy powierniczej, która jedynie w późniejszym czasie została rozwiązana, uprawnia sąd do wyciągania wniosków przeciwnych, iż rzeczona umowa nie była zawarta. Zwłaszcza w sytuacji, gdy strona pozwana sama okazała rzeczoną umowę przed Sądem Okręgowym w K. w innej sprawie, przedstawiając, co do jej bytu inne twierdzenia niż w niniejszym postępowaniu, zaś sąd w ramach tamtego postępowania nie miał wątpliwości, co do ważności umowy i jej autentyczności,

d) art. 247 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c. polegający na przeprowadzeniu dowodu przeciwko osnowie dokumentu w postaci umowy powierniczej w sytuacji, w której z jednej strony: nie zaistniały okoliczności, które powodowałyby, że przeprowadzenie takiego dowodu było konieczne (skoro w ramach innego postępowania pozwana sama okazała umowę, i przyznała, że obowiązuje), z drugiej zaś dowód ten nie został przeprowadzony pomiędzy wszystkimi uczestnikami tej czynności,

e) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. wyrażające się w oparciu rozstrzygnięcia na dowodzie w postaci przesłuchania pozwanej, przy jednoczesnym akcentowaniu przez sąd, iż kluczowe zeznania i twierdzenia pozwanej, co do faktu zawarcia umowy powierniczej i jej rozwiązania uważa za niewiarygodne,

f) art. 245 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 229 k.p.c. wyrażające się w ocenieniu umowy powierniczej jako pozornej, pisanej na szybko etc. w sytuacji, w której z twierdzeń strony pozwanej (oraz interwenientów) wynika, iż umowa ta była sporządzana przez ich pełnomocnika w niniejszej sprawie, co wskazuje na to, iż pełnomocnik, jako profesjonalista, w ocenie sądu musiałby celowo sporządzić nieważną umowę, preparując (wytwarzając) na potrzeby postępowania cywilnego dokument, który sąd uznał za fałszywy,

g) art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 236 k.p.c. wyrażające się w oddaleniu wniosków dowodowych powoda o zwrócenie się do właściwego urzędu skarbowego celem weryfikacji autentyczności twierdzeń pozwanej, co do posiadanych przez nią środków pieniężnych pozwalających na sfinansowanie kupna nieruchomości, w sytuacji, gdy dowód ten miał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie, bowiem służył wykazaniu, że twierdzenia pozwanej w tym zakresie są nieprawdziwe;

2) naruszenie prawa materialnego, tj.:

a) art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.p.c. przez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, wyrażającą się w przyjęciu, iż umowa powiernicza ma charakter pozornej, a w konsekwencji jest nieważna ad principio, w sytuacji w której sąd nie dokonał pełnej wykładni oświadczenia woli, tj. nie wziął pod uwagę kontekstu sytuacyjnego złożenia oświadczenia woli, nie ocenił obydwu czynności, tj. zewnętrznej (symulowanej), jak i tej, która nie została zdaniem sądu ujawniana na zewnątrz (dyssymulowanej), pod kątem sprzeczności z prawem, zgodności z zasadami współżycia społecznego, jak i w kontekście zmierzania poprzez czynność do ominięcia prawa,

b) art. 3531 k.c. w zw. z art. 734 k.c. i art. 65 § 2 k.c. przez ich błędną wykładnię, wyrażającą się w uznaniu, iż umowa powiernicza podlega w całości rygorom umowy zlecenia, podczas, gdy strony mogą stosunek między sobą ułożyć w sposób dowolny, zaś umowa powiernicza nie wymaga ani szczególnej formy, ani też ściśle określonych essentialia negotii,

c) art. 5 k.c. w zw. art. 300 k.k., poprzez ich niezastosowanie w niniejszej sprawie, w sytuacji, w której przyjąć należało, iż nikt nie może czerpać korzyści (wyciągać dla siebie pozytywnych skutków) z własnej niegodziwości, przez co należy rozumieć przyjęcie, że w sytuacji, w której kilka podmiotów działa wspólnie w celu uniemożliwienia zaspokojenia wierzyciela, prawo nie może takich działań tolerować, bowiem są to działania sprzeczne z prawem,

d) art. 83 § 2 k.c., poprzez jego niezastosowanie per analogiam w niniejszej sprawie, dla ochrony praw osoby trzeciej, która realizuje swoje uprawnienia, jako wierzyciela w toku postępowania egzekucyjnego.

Ponadto powód wniósł o dopuszczenie dowodu z przesłuchania wskazanych w apelacji świadków oraz akt sprawy rozwodowej i akt sprawy toczącej się przed Prokuraturą Okręgową w O. W. na okoliczności w apelacji opisane.

W konsekwencji powyższego, skarżący wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie powództwa w całości oraz zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów postępowania za II instancję, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych; ewentualnie w przypadku podzielenia argumentacji wskazującej na to, iż sąd I instancji nie rozpoznał istoty sprawy o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji, pozostawiając temu sądowi rozstrzygnięcie w zakresie kosztów postępowania apelacyjnego.

W piśmie procesowym z dnia 13 lutego 2019 r. powód podtrzymał i sprecyzował wnioski dowodowe w zakresie dowodów zebranych w postępowaniu prowadzonym przez Komendę Miejską Policji w K. oraz Prokuraturę Okręgową w O. W., wnosząc o przeprowadzenie postępowania dowodowego w tym zakresie przez sędziego wyznaczonego w sposób prowadzący do zachowania rygorów art. 156 Kodeksu postępowania karnego oraz ustaw szczególnych, wskazując, że charakter dowodu sprzeciwia się przeprowadzeniu postępowania dowodowego w tym zakresie przed sądem orzekającym, a zatem z zachowaniem jawności dla stron.

W kolejnym piśmie z dnia 15 lutego 2019 r. powód wniósł o zawieszenie postępowania apelacyjnego na podstawie art. 177 § 1 pkt 2 k.p.c. do czasu prawomocnego zakończenia w sprawie zawisłej przed Sądem Apelacyjnym w Ł., w której A. J. i T. B. wystąpili przeciwko powodowi o częściowe pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, na podstawie którego prowadzone jest postępowanie egzekucyjne w sprawie Km (…).

Z kolei w piśmie złożonym na rozprawie apelacyjnej powód wnosił o załączenie akt postępowania upadłościowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w K. i dopuszczenie dowodów z załączonych do tych akt dokumentów na okoliczność braku możliwości zaspokojenia się powoda i pierwotnego wierzyciela w toku upadłości oraz braku tożsamości podmiotowej po stronie dłużnika.

Pozwana i interwenienci uboczni wnosili o oddalenie apelacji i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego. 

Na rozprawie w dniu 28 lutego 2019 r. sąd apelacyjny oddalił wnioski powoda o odroczenie tej rozprawy oraz o zawieszenie postępowania do czasu prawomocnego zakończenia w sprawie sygn. (…), a także zgłoszone w apelacji oraz w toku postępowania apelacyjnego wnioski dowodowe.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja powoda jest niezasadna.

W pierwszej kolejności wypada wskazać, że w rozpatrywanej sprawie nie zachodziła żadna obligatoryjna podstawa odroczenia rozprawy apelacyjnej w dniu 28 lutego 2019 r. wymieniona w art. 214 § 1 k.p.c. lub art. 215 k.p.c. Do tego rodzaju okoliczności z pewnością nie należy fakt doręczenia dopiero na rozprawie odpisu pisma pozwanej z dnia 22 lutego 2019 r., w którym informuje ona o złożeniu zawiadomienia o możliwości popełnienia przez powoda M. P. przestępstwa z art. 286 k.k. Pismo to w istocie nie zawiera ani żadnego stanowiska pozwanej w rozpatrywanej sprawie, ani ewentualnych wniosków formalnych, czy dowodowych, które rodziłyby potrzebę zajęcia stanowiska przez powoda. Samo złożenie zawiadomienia o przestępstwie nie oznacza przy tym, że postępowanie karne zostanie wszczęte, a tym bardziej, że w jego toku powodowi zostaną postawione jakiekolwiek zarzuty. Dodatkowo zawiadomienie opiera się na okolicznościach, które pozwana podnosiła także w toku niniejszego postępowania, dotyczących rzekomych powiązań M. P. z jej teściem B. K. i sposobu wejścia powoda w posiadanie dokumentu w postaci porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r.

Sąd Apelacyjny nie znalazł ponadto podstaw do zawieszenia postępowania apelacyjnego do czasu prawomocnego zakończenia postępowania w zawisłej przed tutejszym sądem sprawie o sygn. akt (…), w której A. J. i T. B. wystąpili przeciwko powodowi o częściowe pozbawienie wykonalności tytułu wykonawczego, na podstawie którego prowadzone jest przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w O. – M. S. postępowanie egzekucyjne. W jego toku dokonano zajęcia wierzytelności i praw przysługujących dłużnikom od P. K., które to zajęcia na zasadzie art. 887 § 1 k.p.c. w związku z art. 902 k.p.c. stanowią podstawę legitymacji czynnej powoda w rozpatrywanej sprawie. Mimo wskazania we wniosku przepisu art. 177 § 1 pkt 2 k.p.c., jego uzasadnienie odnosi się do przesłanek zawieszenia wymienionych w art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. Jest bowiem oczywistym, że postępowanie w sprawie o sygn. akt (…) nie jest sporem zawisłym na skutek pozwu interwenientów samoistnych skierowanego przeciwko obu stronom niniejszego procesu, a jego przedmiot nie jest tożsamy z roszczeniami poddanymi ocenie sądów obu instancji w rozpatrywanej sprawie. W przekonaniu sądu apelacyjnego, brak jest także podstaw dla zawieszenia postępowania apelacyjnego na podstawie art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. Mimo wpływu rozstrzygnięcia, jakie zapadnie w sprawie o sygn. akt (…), na tok prowadzonej przeciwko A. J. i T. B. egzekucji, wyrażającego się w ostatecznym określeniu wysokości wierzytelności objętej tytułem wykonawczym i tym samym zakresu egzekucji, relacja między oboma postępowaniami sądowymi nie spełnia przesłanek zależności prejudycjalnej, o której mowa w art. 177 § 2 pkt 1 k.p.c.

Podkreślić należy, że zależność prejudycjalna postępowania cywilnego od wyniku innego postępowania (cywilnego, a także administracyjnego, karnego lub dyscyplinarnego) występuje wtedy, gdy kwestia będąca lub mająca być przedmiotem innego postępowania (prejudycjalnego) stanowi element podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu cywilnym (chodzi tu o fakty lub dowody faktów). Charakter relacji zachodzącej pomiędzy zagadnieniem prejudycjalnym oraz przedmiotem postępowania cywilnego jest taki, że bez uprzedniego rozstrzygnięcia kwestii prejudycjalnej niemożliwe jest rozstrzygnięcie sprawy w toczącym się postępowaniu. Wskazać ponadto należy, że zawieszenie postępowania, dokonywane z urzędu, ale mające charakter fakultatywny, powinno być uzasadnione względami celowości (por. Komentarz do art. 177 k.p.c., (w:) Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz, t. 1: Artykuły 1-366, red. H. Dolecki, T. Wiśniewski, LEX 2013, teza 1, 2, 4; komentarz do art. 177 k.p.c., (w:) Komentarz aktualizowany Kodeksu postępowania cywilnego, red. A. Jakubecki, LEX 2013, teza 3).

Przekładając powyższe rozważania na okoliczności rozpatrywanej sprawy należy podkreślić, że ewentualny prawomocny wyrok pozbawiający tytuł wykonawczy wykonalności w części będzie miał charakter konstytutywny i nie wywołuje skutków ex tunc (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 maja 2005 r. w sprawie o sygn. akt V CK 644/04, LEX nr 180825; podobnie Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 1 lutego 2019 r. w sprawie o sygn. akt V ACa 1/18, LEX nr 2631085), a zatem do chwili jego uprawomocnienia uprawnienia wierzyciela – powoda M. P. wynikają z prawomocnego nakazu zapłaty Sądu Okręgowego w G. z dnia 21 listopada 2001 r. wydanego w sprawie (…) zaopatrzonego w klauzulę wykonalności. Na datę orzekania przez sąd apelacyjny i w świetle powinności wynikających z art. 316 § 1 k.p.c. ewentualne przyszłe orzeczenie w sprawie o sygn. akt (…) nie kształtuje zatem podstawy faktycznej rozstrzygnięcia.

Oddaleniu podlegały ponadto wnioski dowodowe zgłoszone zarówno w apelacji powoda, jak i w kolejnych pismach procesowych składanych w toku postępowania apelacyjnego. Wnioski zgłoszone w apelacji dotyczące dowodów z zeznań świadków sformułowane w punkcie III petitum apelacji należało ocenić krytycznie z punktu widzenia normy art. 381 k.p.c. Zgodnie z powołanym przepisem, sąd II instancji może pominąć nowe fakty i dowody, jeżeli strona mogła je powołać w postępowaniu przed sądem I instancji, chyba że potrzeba powołania się na nie wyniknęła później. O istnieniu potrzeby powołania się na nowe fakty i dowody nie decyduje samo zapatrywanie strony, lecz przedmiotowa ocena istniejącego stanu rzeczy, której dokonuje sąd. Z uwagi na treść art. 381 k.p.c. ryzyko nieuwzględnienia w postępowaniu sądowym interesu strony, która wykazuje tak daleko idącą opieszałość w przedstawieniu istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy faktów i dowodów, obciąża ją samą. Z tej przyczyny wniosek dowodowy strony zawarty dopiero w apelacji, w sytuacji, gdy jest oczywiste, że dowody były znane stronie apelującej już w czasie postępowania przed sądem I instancji, podlega pominięciu. Strona, która dopuszcza się zaniedbania w zakresie przysługującej jej inicjatywy dowodowej w postępowaniu przed sądem I instancji, musi się liczyć z tym, że sąd II instancji jej wniosku dowodowego nie uwzględni (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 kwietnia 2002 r., sygn. akt IV CKN 980/00, LEX nr 53922). Występujący w art. 381 k.p.c. zwrot: „potrzeba powołania się na nowe fakty i dowody wynikła później” nie może być pojmowany w ten sposób, że „potrzeba” ich powołania może wynikać jedynie z tego, iż rozstrzygnięcie sądu I instancji jest dla strony niekorzystne, gdyż takie pojmowanie art. 381 k.p.c. przekreślałoby jego sens i rację istnienia (podobnie Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 9 maja 2013 r. w sprawie sygn. I ACa 132/13, LEX nr 1392045). Charakter zawnioskowanych dowodów z zeznań świadków i zakres okoliczności, jakie za ich pomocą apelujący chciał wykazać jednoznacznie wskazuje, że mogły one zostać zgłoszone w postępowaniu przed sądem okręgowym, zwłaszcza, że skarżący w toku tego postępowania korzystał z profesjonalnego zastępstwa procesowego. To na powodzie spoczywał materialnoprawny ciężar dowodu z art. 6 k.c. i procesowy obowiązek dowodzenia z art. 232 k.p.c. istnienia oraz zakresu praw i wysokości wierzytelności, których realizacji domagał się w ramach roszczenia głównego i roszczeń ewentualnych. W świetle twierdzeń pozwanej podniesionych już w odpowiedzi na pozew, dotyczących charakteru umowy z H. J. i M. U., a przede wszystkim źródeł środków przeznaczonych na zakup spornych nieruchomości, które wykluczały jakiekolwiek finansowanie tej transakcji przez interwenientów ubocznych, powód mógł i powinien był wykazać inicjatywę dowodową, jeśli zamierzał wykazać okoliczności przeciwne. Bierność, jaką przejawiał w tej kwestii w postępowaniu przed sądem I instancji w żadnym razie nie uzasadnia uwzględnienia wniosków dowodowych, jakie po raz pierwszy zgłosił w tej materii dopiero w apelacji. Co więcej, część okoliczności wskazanych w tezie dowodowej, bądź została już wyjaśniona (np. to od kogo i w jaki sposób S. O. zakupił sporne nieruchomości, czy fakt ich późniejszego wydzierżawienia pozwanej), bądź jest całkowicie irrelewantna prawnie w świetle art. 227 k.p.c. Trudno dociec jakie znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu ma to, czy np. S. O. w latach 2004 – 2006 nabył jeszcze inne nieruchomości na terenie K. i komu je ewentualnie odsprzedał, lub też to, z jakich przyczyn M. P. nie zabezpieczyła umowy pożyczki z pozwaną. Podstaw dla uwzględnienia analizowanych wniosków dowodowych apelujący nie może także zasadnie poszukiwać w ocenie sądu I instancji, który uznał umowę powierniczą za czynność pozorną. Pozorność czynności prawnej jest bowiem okolicznością, która leży w sferze faktów, a jej skutek sąd I instancji zobligowany był uwzględnić z urzędu bez względu na to, czy którakolwiek ze stron procesu odwoływała się do normy art. 83 k.c. Twierdzenia strony pozwanej i wyniki postępowania dowodowego powinny być także przedmiotem analizy powoda pod kątem ewentualnej bezwzględnej nieważności umowy, z której wywodził dochodzone roszczenia, zwłaszcza, jeśli tak jak w rozpatrywanej sprawie, był on reprezentowany przez fachowego pełnomocnika. Należy przypomnieć, że związanie sądu przy wyrokowaniu żądaniem jest wyrazem obowiązywania zasady dyspozycyjności i oznacza niedopuszczalność orzekania, co do przedmiotu, który nie był nim objęty ani też ponad żądanie (art. 321 k.p.c.). Ustawodawca nie wymaga, aby powód określał podstawę prawną dochodzonego żądania, gdyż jego kwalifikacja prawna jest obowiązkiem sądu. Oznacza to, że nawet wskazanie jej przez powoda nie jest wiążące dla sądu, który w ramach dokonywanej subsumcji jest zobowiązany do oceny roszczenia w aspekcie wszystkich przepisów prawnych, które powinny być zastosowane, jako mające oparcie w ustalonych faktach (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 14 grudnia 2018 r. w sprawie o sygn. akt I CSK 667/17, LEX nr 2613538). Postulowany w orzecznictwie obowiązek uprzedzenia stron o możliwej ocenie prawnej sprawy na innej niż powołana przez nie podstawa prawna odnosi się do sytuacji, w której powód sprecyzował podstawę prawną swojego żądania i wyłącznie do niej dostosował argumentację. Jedynie w takiej sytuacji wynikający z art. 2 i 45 ust. 1 Konstytucji RP obowiązek informacyjny sądu obejmuje uprzedzenie stron o możliwości rozpoznania sprawy na innej podstawie prawnej (por. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2016 r. w sprawie sygn. akt III CZP 108/15, OSNC 2017/2/14). Obowiązek ten nie obejmuje jednak informowania stron o dostrzeżonych faktach i ocenie dowodów, które niweczą żądanie pozwu w takim kształcie faktycznym i w prawnym, w jakim zostało ono zakreślone przez powoda.

Przedstawione rozważania przekładają się bezpośrednio na ocenę kolejnego wniosku zgłoszonego w apelacji, dotyczącego załączenia akt sprawy rozwodowej pozwanej P. K. prowadzonej przez Sąd Okręgowy w K. pod sygn. akt (…) i po dokonaniu selekcji dowodów przez sędziego wyznaczonego, przeprowadzenia dowodów z bliżej nieokreślonych dokumentów, „które odnoszą się pośrednio do rzeczywistego lub pozornego charakteru umowy powierniczej”. Przede wszystkim, w toku postępowania przed sądem I instancji doskonale znane były okoliczności ujawnienia przez pozwaną porozumienia powierniczego z dnia 5 stycznia 2016 r. w toku postępowania w sprawie o sygn. akt (…), nic zatem nie stało na przeszkodzie, by tego rodzaju wniosek złożyć przed zamknięciem rozprawy przed sądem okręgowym. Co jednak najistotniejsze, w obowiązującej procedurze cywilnej brak jest podstaw dla zastępowania przez sąd (działający in gremio lub przez sędziego wyznaczonego) stron w poszukiwaniu dowodów, które mogłyby powołać na poparcie swojego stanowiska, a do tego sprowadza się wniosek powoda. Jednocześnie całkowicie błędna pozostaje teza, jakoby sąd I instancji zapoznał się z aktami postępowania rozwodowego i wykorzystał zebrane tam dowody czyniąc ustalenia faktyczne. Jedyny pochodzący z akt sprawy o sygn. akt (…) dowód to wyciąg z zażalenia załączony na kartach (…) akt sprawy i do tego dowodu odnoszą się rozważania sądu okręgowego zawarte na stronie 10 uzasadnienia zaskarżonego wyroku.

Brak jest również podstaw dla uzupełnienia postępowania dowodowego o dokumenty zebrane w aktach sprawy o sygn. akt (…), czy (…) Prokuratury Okręgowej w O. W. Po pierwsze, bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu pozostają przyczyny, dla których dłużnicy egzekwowani – interwenienci uboczni nie zaspokoili wierzytelności powoda objętej tytułem wykonawczym, a w szczególności, czy było to działanie celowe, podejmowane w ramach zorganizowanej grupy osób. Poza zakresem okoliczności, o których mowa w art. 227 k.p.c. pozostaje i to, czy A. J. i T. B. mają innych jeszcze wierzycieli. Pozytywne lub negatywne ustalenie tych okoliczności nie wpływa bowiem na to, że w rozpatrywanej sprawie powód wykazał istnienie niezaspokojonej wierzytelności, objętej egzekucją. Całkowicie bez znaczenia pozostają także ewentualne zobowiązania innego podmiotu, tj. (…) spółki z o.o. i działania na szkodę jego wierzycieli.

Odrębnym zagadnieniem pozostaje ewidentne naruszenie zasady jawności i bezpośredniości, jakie wynika z postulowanego przez apelującego sposobu przeprowadzenia dowodów z dokumentów załączonych do akt postępowania karnego. W świetle przepisu art. 45 ust. 2 Konstytucji RP oraz art. 148 § 1 k.p.c. i art. 235 § 1 k.p.c. w procesie cywilnym nie jest możliwe takie przeprowadzenie dowodu, by pozostawał on jawny jedynie dla sądu i ewentualnie jednej ze stron sporu z racji jej roli w postępowaniu karnym. Przeprowadzenie dowodu z dokumentu z akt innej sprawy polega na ujawnieniu jego treści. Sąd orzekający chcąc skorzystać z materiału faktycznego zawartego w innych aktach powinien uczynić go przedmiotem postępowania dowodowego, a więc ujawnić dokumenty, które mogą mieć znaczenie dla wyniku sprawy oraz umożliwić stronom ustosunkowanie się do treści każdego z tych dokumentów i zgłoszenie odpowiednich wniosków. Dopiero wówczas skorzystanie z tych dokumentów jest możliwe (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 23 listopada 2011 r. w sprawie o sygn. akt IV CSK 142/11, LEX nr 1111011; w wyroku z dnia 21 października 2015 r. w sprawie o sygn. akt III CSK 465/14, LEX nr 1948883). Dodatkowo warto zwrócić uwagę, że zasadzie bezpośredniości z art. 235 k.p.c. sprzeciwia wykorzystywanie, jako dowodu protokołu z przesłuchania bliżej nieokreślonych osób w charakterze świadków. Jeśli bowiem osoby te – zdaniem powoda – posiadają wiedzę o faktach istotnych dla rozstrzygnięcia, skorzystanie z tej wiedzy może i powinno nastąpić w ramach dowodu z ich zeznań złożonych bezpośrednio przed sądem orzekającym.

Sąd Apelacyjny nie dostrzega także żadnych podstaw dla uzupełnienia postępowania dowodowego o dokumenty załączone do akt postępowania upadłościowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy w K. pod sygn. (…) (we wniosku podano błędną sygnaturę akt postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości, a nie postępowania upadłościowego). Postępowanie upadłościowe prowadzone było przeciwko spółce komandytowej A. L. J., T. B. (…) z siedzibą w T. i zakończyło się w dniu 25 marca 2009 r. Czynności tego postępowania pozostają bez związku z umową, z której powód wywodzi roszczenia pozwu. Natomiast, jak już wskazano wyżej, przyczyny, dla których wierzytelność poprzednika prawnego powoda nie została zaspokojona przez interwenientów ubocznych pozostaje całkowicie bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu.

Zamierzonych skutków procesowych nie wywołują także zarzuty apelacji.

Pierwszy z nich dotyczy naruszenia przepisów art. 887 k.p.c. w związku z art. 902 k.p.c. w zw. z art. 76 k.p.c. i roli procesowej dłużników egzekwowanych. Bez względu na jego merytoryczną ocenę wypada zauważyć, że apelujący nie wyjaśnił, jak ewentualne naruszenie powołanych norm i złożenie przez dłużników egzekwowanych interwencji ubocznej po stronie pozwanej miałoby przekładać się na treść rozstrzygnięcia. Tymczasem wszelkie zarzuty naruszenia norm prawa procesowego wymagają dla swej skuteczności związku między zarzucanym uchybieniem a ostatecznym wynikiem sporu. Jedynie dla porządku należy zatem zaznaczyć, że w rozpatrywanej sprawie interwenienci uboczni nie podejmowali żadnych samodzielnych czynności procesowych rzutujących na przebieg postępowania, a ich stanowisko procesowe powielało twierdzenia samej pozwanej.

Zasadniczo wadliwe jest przy tym założenie skarżącego, że sąd I instancji winien z urzędu badać interes prawny dłużników egzekwowanych w złożeniu interwencji ubocznej po stronie pozwanej i z urzędu odmówić dopuszczenia ich do udziału w sprawie. Przepisy art. 76 – 78 k.p.c. nie dają żadnej podstawy do wykładni, która chciałaby dopuścić badanie przez sąd z urzędu, czy rzeczywiście istnieje interes prawny, na który powołuje się interwenient uboczny i tym samym dawała sądowi możliwość wydawania w tym zakresie jakichś rozstrzygnięć nie znanych ustawie. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje tylko rozstrzygnięcie, co do opozycji „po przeprowadzeniu co do niej rozprawy” (tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 25 listopada 2010 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 50/10, LEX nr 1157559; podobnie Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. art. 1-366 pod red. H. Doleckiego i T. Wiśniewskiego, LEX 2013 teza 1 do art. 78 k.p.c.). W orzecznictwie dopuszcza się wyjątek od tej zasady wyłącznie dla spraw o prawa stanu cywilnego, przyjmując, że art. 78 k.p.c. nie wyłącza obowiązku sądu niedopuszczenia interwencji ubocznej również z urzędu, jeżeli brak interesu prawnego wynika z samych twierdzeń zgłaszającego interwencję uboczną. Rozpoznawany spór nie należy jednak do tej kategorii spraw, a ewentualny brak interesu prawnego A. J. i T. B. we wstąpieniu do sporu po stronie pozwanej nie cechuje się oczywistością pozwalającą na podjęcie przez sąd działań z urzędu. Argumentów przeciwnych nie dostarcza przepis art. 887 § 2 k.p.c., który nie zawiera żadnej własnej regulacji tego zagadnienia. W doktrynie przyjmuje się zatem, iż choć wstąpienie dłużnika egzekwowanego do procesu wytoczonego przez wierzyciela przeciwko podłużnikowi po stronie pozwanej może dotyczyć jedynie sporadycznych, wyjątkowych sytuacji, to jednak procesowo nie jest wykluczone (Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz do artykułów 758-1088 pod red. J. Jankowskiego, C.H. Beck, Warszawa 2011 s. 716). 

Reasumując, kwestia interesu prawnego interwenientów ubocznych w przystąpieniu do sporu mogła być poddana kognicji sądu I instancji jedynie w drodze opozycji, co do ich wstąpienia złożonej przez powoda. Apelujący nie skorzystał jednak z trybu przewidzianego w art. 78 k.p.c., a ze swojego zaniechania nie może aktualnie wywodzić skutecznego zarzutu apelacyjnego.

Analizę pozostałych zarzutów apelacji należy poprzedzić konstatacją, że bez względu na ich merytoryczną ocenę, tj. nawet przy założeniu, iż umowa powierniczego nabycia nieruchomości nie jest pozorna, przeprowadzone postępowanie nie daje podstaw dla uwzględnienia powództwa.

Rozważania w tej kwestii należy rozpocząć od oceny szczególnej legitymacji procesowej powoda, która wynika wyłącznie z ustawowego podstawienia z art. 887 § 1 k.p.c. i art. 902 k.p.c. Wierzyciel, aby mógł skorzystać z uprawnień przewidzianych w tych przepisach, powinien dysponować stosownym zaświadczeniem wydanym przez organ egzekucyjny. Należy jednak pamiętać, że zaświadczenie komornika jest jedynie dowodem potwierdzającym uprawnienia wierzyciela do dokonania czynności obejmujących dochodzenie praw i roszczeń dłużnika, ale samodzielnie takich uprawnień nie tworzy. Uprawnienia te zawsze płyną z uprzedniego zajęcia wierzytelności lub praw przysługujących dłużnikowi egzekwowanemu. Nie budzi zatem wątpliwości, że przedmiot roszczenia dochodzonego przez wierzyciela nie może wykraczać poza zakres zajęcia (tak Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Tom I. art. 730-1088 – pod red. H. Doleckiego i T. Wiśniewskiego, Lex 2014, teza 2 do art. 887 k.p.c.).

Powyższe wywody mają istotne znaczenie w rozpatrywanej sprawie, bowiem wbrew literalnemu brzmieniu zaświadczenia z dnia 19 lipca 2016 r. wystawionego przez Komornika Sądowego przy Sądzie Rejonowym w O. – M. S., wierzyciel nie ma uprawnienia do wykonywania „…wszelkich uprawnień majątkowych dłużnika wynikających z zajętego prawa” oraz dochodzenia „…wszelkich innych praw i roszczeń dłużników” zaś przedmiotem zajęcia nie były „…wszelkie roszczenia A. J. i T. B. wynikające z umowy powierniczej z dnia 5 stycznia 2016 r.”. Analiza czynności egzekucyjnej zajęcia, do której odnosiły się ustalenia sądu I instancji przekonuje, że w dniu 15 lipca 2016 r. organ egzekucyjny zajął wierzytelności dłużników należne im od P. K. z tytułu pożytków ze spornych nieruchomości położonych w T., należnych na podstawie postanowień umowy powierniczej pomiędzy P. K. a dłużnikami. Zajęciu podlegała suma tych pożytków przypadająca dłużnikom do wypłaty oraz wypłaty przyszłe (protokół zajęcia k. 42 w załączonych aktach sygn. KM (…)). W tym samym dniu komornik zajął ponadto – wskazując, jako podstawę prawną tej czynności art. 910, 912 i nast. k.p.c. – prawa dłużników należne od P. K., jako „…dłużnika wierzytelności (prawa) z tytułu: obowiązku przeniesienia przez P. K. na rzecz stron umowy powierniczej w tym dłużników własności nieruchomości położonych w T. (…) zgodnie z żądaniem powierzających w tym dłużników A. J. i T. B. lub prawa żądania zwrotu kwot powierzonych przez strony umowy powierniczej w tym dłużników” (protokół zajęcia k. 43 w załączonych aktach sygn. KM (…)).

Już pobieżna analiza tych czynności egzekucyjnych przekonuje, że przedmiotem zajęcia nigdy nie była wierzytelność dłużników z tytułu części ceny sprzedaży nieruchomości dokonanej przez pozwaną na rzecz osoby trzeciej przed zajęciem ani wierzytelność dłużników z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej, obie objęte żądaniami ewentualnymi pozwu. Tym samym powód nigdy nie był legitymowany czynnie do wystąpienia z tego rodzaju roszczeniami. Ponownie bowiem należy podkreślić, że jego legitymacja płynie wyłącznie z zajęcia wierzytelności lub prawa, a nie z zaświadczenia organu egzekucyjnego, które nie odpowiada rzeczywiście dokonanym czynnościom egzekucyjnym.

Nie wymaga również pogłębionych rozważań teza, że w toku postępowania egzekucyjnego prowadzonego na podstawie tytułu wykonawczego wystawionego wyłącznie przeciwko A. J. i T. B. nie jest możliwe zajęcie praw, które przysługują osobom trzecim pozostającym poza tym postępowaniem. Komornik sądowy nie mógł zatem skutecznie zająć praw innych powierzających, nawet przy założeniu istnienia ważnej umowy powierniczej. Podstaw takiego zajęcia w żadnym razie nie można wywodzić z art. 912 k.p.c. Przepis ten dotyczy bowiem zajęcia prawa do żądania działu majątku wspólnego osób trzecich i dłużnika, a zatem dotyczy sytuacji, w której przedmiot owego działu wchodzi już do majątku dłużnika. Jako przykłady zastosowania przepisu art. 912 k.p.c. wskazuje się sytuacje, w których dłużnik jest współwłaścicielem rzeczy ruchomych lub nieruchomości, jest współspadkobiercą, czy wspólnikiem spółki cywilnej lub spółki jawnej. Co więcej, realizacja takiego zajęcia wymaga zawiadomienia wskazanej przez wierzyciela osoby, przeciwko której dłużnikowi przysługuje prawo żądania działu, a zatem pozostałych współwłaścicieli. Przepis art. 912 k.p.c. nie stanowi natomiast podstawy dla zajęcia wynikającego z umowy lub ustawy uprawnienia do żądania określonego świadczenia od kontrahenta, w sytuacji, gdy dopiero realizacja tego świadczenia mogłaby prowadzić do powstania po stronie dłużników współwłasności rzeczy, a z taką sytuacją mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie.

Z tym zagadnieniem wiąże się kolejna kwestia, która rzutuje na ocenę żądania głównego pozwu. Przy założeniu, że porozumienie z dnia 5 stycznia 2016 r. stanowi potwierdzenie ważnej umowy powierniczej z dnia 20 kwietnia 2010 r., dłużnicy egzekwowani nie są jedynymi podmiotami po stronie powierzającej, a pozwana zobowiązana jest do przeniesienia własności nieruchomości na zgodne żądanie wszystkich powierzających. Z tego postanowienia umowy i zapisu porozumienia płynie jednoznaczny wniosek, iż nie jest możliwie przeniesienie własności wszystkich nieruchomości lub jedynie jednej z nich wskazanej przez powoda wyłącznie na rzecz niektórych powierzających, w tym wypadku na rzecz dłużników egzekwowanych, z wyłączeniem pozostałych podmiotów pozostających po tej samej stronie umowy. Co więcej, redakcja żądania głównego pozwu zdaje się wskazywać, iż przeniesienie nieruchomości położonej w T., dla której Sąd Rejonowy w K. prowadzi księgę o nr (…) miałoby nastąpić do wspólności niepodzielnej A. J. i T. B., co wobec oczywistego braku po ich stronie jakiejkolwiek relacji uzasadniającej powstanie tego rodzaju współwłasności jest a priori wykluczone.

Dodatkowo należy z całą mocą podkreślić, że w toku postępowania strona powodowa nie przedstawiła żadnych dowodów, które pozwalałyby ustalić, czy, kiedy i w jakiej wysokości środki na zakup nieruchomości przekazali pozwanej także dłużnicy egzekwowani lub choćby jedno z nich. Z zebranego materiału dowodowego i ustaleń sądu I instancji wynika jedynie, że poprzedniczka prawna A. J. i T. B., tj. ich babka M. U. przekazała na rzecz pozwanej w drodze umowy darowizny kwotę 199.995 złotych. Umowa ta nigdy nie została rozwiązana, a darowizna nie została odwołana. Jak trafnie zauważył Sąd Okręgowy, umowa darowizny kłóci się z istotą powierniczego nabycia nieruchomości, w ramach którego przekazanie przez powierzającego środków na zakup nieruchomości stanowi element tej właśnie umowy, a nie innego stosunku prawnego, który dodatkowo nie przewiduje ani obowiązku rozliczenia z przekazanych środków, ani nie wiąże, co do sposobu ich wykorzystania. Tylko tego rodzaju umowa powiernicza, do której odpowiednie zastosowanie znajdują przepisy o umowie zlecenia, nie wymaga dla swej skuteczności zachowania formy szczególnej z art. 158 k.c. Przyjmuje się bowiem, że obowiązek przeniesienia nabytych praw na zleceniodawcę ma charakter wtórny, powstaje nie z momentem zawarcia umowy zlecenia, lecz dopiero po jej wykonaniu i znajduje umocowanie w przepisach prawa tj. art. 740 zd. drugie k.c. (tak Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 27 czerwca 1975 r. w sprawie o sygn. akt III CZP 55/75; podobnie w wyroku z dnia 23 stycznia 2014 r. w sprawie o sygn. akt II CSK 264/13, Lex nr 1458820). Z kolei zawarcie przez poprzedniczkę prawną dłużników umowy darowizny z zastrzeżeniem określonego warunku zobowiązującego pozwaną do nabycia nieruchomości lub też innej umowy zobowiązującej pozwaną do nabycia własności nieruchomości i przeniesienia tego prawa na darczyńcę byłoby nieważne wobec oczywistego niezachowania wymogów z art. 158 k.c. W konsekwencji należy uznać, że powód nie wykazał w dostateczny sposób, iż uprawnienie do żądania przeniesienia określonego udziału w prawie własności nieruchomości położonych w T. przysługiwało M. U. i weszło do spadku po niej lub też, że od chwili zawarcia umowy przysługiwało każdemu z dłużników egzekwowanych, jako pierwotnej stronie umowy powierniczej.

Konsekwentnie należy zatem przyjąć, że nawet przy założeniu, że ustna umowa powierniczego nabycia nieruchomości z dnia 20 kwietnia 2010 r. została skutecznie zawarta i jest ważna, a porozumienie z dnia 5 stycznia 2016 r. odzwierciedla jej postanowienia, przy uwzględnieniu modyfikacji wynikających z udziału w tej czynności następców prawnych powierzającej M. U., żądanie główne pozwu nie zasługuje na uwzględnienie. Ze wskazanych uprzednio przyczyn niezasadne pozostaje także żądania ewentualne dotyczące zwrotu kwoty uzyskanej przez pozwaną na zakup nieruchomości od poprzedniczki prawnej dłużników lub ewentualnie od samych dłużników. Z kolei brak skutecznego zajęcia wierzytelności z tego tytułu wyklucza legitymację czynną powoda dla dochodzenia zgłoszonych, jako ewentualne roszczeń o zwrot części ceny sprzedaży nieruchomości i z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia pozwanej. Nota bene i w tym przypadku brak jest jakichkolwiek dowodów, iż ewentualne wzbogacenie nastąpiło bez podstawy prawnej i kosztem majątku dłużników lub ich poprzedniczki prawnej.

Na koniec wreszcie wskazać trzeba, że czynione wyżej hipotetyczne założenie istnienia ważnej umowy powierniczej, nakazuje odrzucić stanowisko sądu I instancji o pozorności kolejnej czynności w postaci rozwiązania tej umowy, które opiera się wszak wyłącznie na tezie o pozorności samej umowy. Pozorność rozwiązania umowy powierniczej przez jej strony, jako okoliczność leżąca w sferze faktów, wymagałaby w tej materii stosownej inicjatywy dowodowej ze strony powoda, który dochodzi przecież roszczeń z tej umowy. Ustalenie, że umowa powiernicza została rozwiązana w dniu 21 marca 2016 r., czyni zaś bezzasadnym ostatnie żądanie ewentualne dotyczące należności z tytułu czynszu najmu. Należy przypomnieć, że w dniu 19 lipca 2016 r. (data zajęcia wyznaczona zgodnie z art. 900 § 1 k.p.c.) zajęte zostały wierzytelności istniejące i przyszłe z tytułu pożytków, jakie na podstawie porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. miały przypadać po połowie A. J. i T. B. Powoda obciążał zatem dowód, że po rozwiązaniu owego porozumienia, w dacie zajęcia istniała nadal niezaspokojona wierzytelność z tego tytułu i w jakiej wysokości. Zajęcie wierzytelności nie obejmuje wszak pożytków już wydanych dłużnikom. I w tym zakresie materiał dowodowy nie daje podstaw dla ustalenia, iż istotnie w dacie zajęcia istniała po stronie dłużników egzekwowanych niezaspokojona wierzytelność w kwocie dochodzonej w pozwie, co wyklucza uwzględnienie tego żądania ewentualnego.

Niezależnie od przedstawionych dotychczas rozważań, które przekonują, że w realiach sporu brak jest podstaw dla uwzględnienia powództwa nawet przy hipotetycznym założeniu istnienia ważnej umowy powierniczego nabycia nieruchomości przez pozwaną, sąd apelacyjny za niezasadne uznaje także pozostałe zarzuty apelacji.

Wbrew wywodom powoda, przebieg postępowania dowodowego w rozpatrywanej sprawie nie uzasadnia podnoszonych w apelacji zarzutów naruszenia przepisów art. 247 k.p.c. w zw. z art. 299 k.p.c., art. 245 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 229 k.p.c., czy przepisów art. 227 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. i art. 236 k.p.c.

Argumentacja dotycząca naruszenia przepisu art. 247 k.p.c. zdaje się całkowicie pomijać, że nawet według twierdzeń pozwu umowa powiernicza została zawarta w dniu 20 kwietnia 2010 r. w formie ustnej. Taki wniosek płynie nie tylko z treści porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r., ale przede wszystkim z chronologii zdarzeń, która w oczywisty sposób wyklucza przecież możliwość zawarcia umowy powierniczego nabycia nieruchomości ex post tj. po nabyciu przez pozwaną owych nieruchomości od S. O. W tym stanie rzeczy prowadzenie przez sąd I instancji postępowania dowodowego, w tym dowodu z przesłuchania stron, o którym mowa w art. 299 k.p.c., dla ustalenia treści tej czynności prawnej w żadnym razie nie narusza przepisu art. 247 k.p.c. Z pewnością sąd okręgowy nie naruszył również ustanowionego w art. 247 k.p.c. zakazu prowadząc postępowanie dowodowe w celu ustalenia pozorności samej umowy i pisemnego porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. Z art. 247 k.p.c. płynie zakaz prowadzenia dowodu przeciwko osnowie lub ponad osnowę dokumentu. Dowodami w postaci zeznań świadków lub stron nie można zatem dowodzić, że strona danego oświadczenia nie złożyła lub że złożone oświadczenie miało inną treść. Kwestia, czy to co strona oświadczyła jest zgodne z jej rzeczywistą wolą, a także wykładnia oświadczenia woli zawartego w dokumencie są zaś zagadnieniami, których przepis art. 247 k.p.c. nie dotyczy. W konsekwencji, wada oświadczenia woli w postaci pozorności czynności prawnej stwierdzonej dokumentem może być udowodniona za pomocą zeznań świadków, czy przesłuchania stron również między uczestnikami tej czynności, a zakaz dowodowy wynikający z art. 247 k.p.c. nie ma w takiej sytuacji zastosowania. Powyższe wywody opierają się na poglądzie wyrażonym w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 1954 r. w sprawie o sygn. akt I Co 22/54 (OSN 1955, poz. 1), utrwalonym w późniejszych judykatach (vide np. uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 marca 1966 r. w sprawie o sygn. akt II CR 123/66, OSNCP 1967/2/22, w wyroku z dnia 13 listopada 1973 r. w sprawie o sygn. akt I CR 678/73) i w piśmiennictwie (tak m.in. Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Postępowanie rozpoznawcze pod red. T. Erecińskiego, Wydawnictwo (...) 2012 r., s. 1140), który to pogląd sąd spelacyjny w pełni akceptuje.

Nie sposób także uznać, że doszło do naruszenia przepisu art. 245 k.p.c. w związku z art. 233 § 1 k.p.c. i art. 229 k.p.c. na skutek uznania pozorności umowy powierniczej w sytuacji, gdy tekst porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. został sporządzony przy udziale profesjonalnego pełnomocnika. Uzasadnienie analizowanego zarzutu w oczywisty sposób nie przystaje do rzeczywistej treści rzekomo naruszonych norm procesowych. Przepis art. 229 k.p.c. pozwala na ustalenie faktów w oparciu o ich przyznanie przez stronę przeciwną, zaś art. 245 k.p.c. wyznacza moc dowodową dokumentu prywatnego. Trudno dociec, w czym skarżący upatruje związku owych norm z zarzucanym pominięciem roli profesjonalisty w sporządzeniu projektu porozumienia. Dodatkowo powoływana przez skarżącego okoliczność bynajmniej nie wyklucza, że strony w istocie złożyły oświadczenia woli jedynie dla pozoru. Przygotowanie pisemnego projektu umowy przez prawnika, w tym nawet przy zachowaniu formy aktu notarialnego, nie wyklucza przecież tego, że strony nie ujawniły wobec tej osoby swych rzeczywistych intencji i braku zamiaru wywołania przez czynność skutków prawnych.

Niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. w związku z art. 232 k.p.c. i art. 236 k.p.c. Żaden z powołanych przepisów nie stanowi podstawy oddalenia wniosków dowodowych strony. Ponadto adresatem normy zawartej w zdaniu pierwszym art. 232 k.p.c. pozostają strony a nie sąd i jedynie one mogą ów przepis naruszyć. Warto również zauważyć, że zgłoszony w pozwie wniosek o zwrócenie się do urzędu skarbowego dotyczył wyłącznie dochodów pozwanej w okresie ostatnich dwóch lat z tytułu najmu lub dzierżawy spornych nieruchomości. Wniosek w takim kształcie został podtrzymany w piśmie procesowym powoda z dnia 23 grudnia 2016 r. Należy zatem przyjąć, że z zachowaniem wymogów z art. 207 § 6 k.p.c. strona powodowa nie zgłosiła wniosku dowodowego w takim zakresie i na takie okoliczności, jak wywodzi obecnie w apelacji. Sąd I instancji był zatem uprawniony do jego pominięcia na podstawie art. 217 § 2 k.p.c.

Pozostałe zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 i 2 k.p.c., art. 232 k.p.c., art. 229 k.p.c. oraz art. 299 k.p.c. koncentrują się wokół kwestii oceny zeznań pozwanej i interwenientów ubocznych, które w części dotyczącej rzeczywistej woli stron umowy powierniczej sąd I instancji uznał za niewiarygodne. Mimo przyznania przez pozwaną i interwenientów ubocznych, że doszło do zawarcia tego rodzaju umowy, z przepisu art. 229 k.p.c. nie sposób wyprowadzić wniosku, iż sąd okręgowy był owym przyznaniem związany w taki sposób, iż nie mógł odmówić wiary tym twierdzeniom. Skarżący pomija, że w świetle powołanej normy nie wymagają dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. W rozpatrywanej sprawie sąd I instancji wskazał te istotne rozbieżności i wątpliwości, które wykluczały akceptację twierdzeń pozwanej i interwenientów ubocznych. O odmiennej ocenie nie świadczy również fakt posłużenia się przez pozwaną dokumentem porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. w innym postępowaniu sądowym. Oświadczenie woli złożone jest dla pozoru wtedy, gdy z góry powziętym zamiarem stron jest brak woli wywołania skutków prawnych, przy jednoczesnej chęci wprowadzenia innych osób (lub organów władzy) w błąd, co do rzekomego dokonania określonej czynności prawnej. Strony udają, że dokonują jakiejś czynności prawnej, co nie wyklucza, że za pomocą pozorowanej czynności starają się uzyskać określone skutki w ramach innego postępowania. W piśmiennictwie, jako przykład tego rodzaju pozornej czynności prawnej wskazuje się np. pozorowaną sprzedaż w celu pozbycia się wartościowego składnika majątkowego po to, aby uchronić się od egzekucji (tak Kodeks cywilny. Komentarz. Tom I. Część ogólna pod red. A. Kidyby, WKP 2012, teza 13 do art. 83 k.c., podobnie K. Piasecki – Kodeks cywilny. Księga pierwsza. Część ogólna. Komentarz, Zakamycze 2003, teza 1 do art. 83 k.c.). Nie wnikając w procesową i moralną ocenę postępowania pozwanej, należy uznać, że z podobną sytuacją mamy do czynienia w rozpatrywanej sprawie, gdzie spisanie porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. posłużyło próbie wprowadzenia w błąd sądu orzekającego w innym postępowaniu. 

Apelujący nie przedstawił także tego rodzaju argumentacji jurydycznej, która prowadziłaby do podważenia oceny dowodu z zeznań pozwanej oraz z zeznań interwenientów ubocznych, którym sąd okręgowy jedynie w części dał wiarę. Zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c., sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według swego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Powszechnie przyjmuje się, że ramy swobodnej oceny dowodów muszą być zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnego poziomu świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy, jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego. Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego, ustalonego przez niego na podstawie własnej oceny dowodów (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 stycznia 2005 r., sygn. akt IV CK 387/04, LEX nr 177263). Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r., sygn. akt II CKN 817/00, LEX nr 56906).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, ocena wyrażona przez sąd okręgowy została dokonana na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego w sprawie materiału, przy uwzględnieniu wszystkich przeprowadzonych dowodów i okoliczności mających znaczenie dla oceny ich mocy i wiarygodności. Sąd I instancji odwołał się do rzeczowych argumentów potwierdzających trafność dokonanej oceny, a wyprowadzone przez niego wnioski mają należyte umocowanie w zebranym materiale dowodowym, układają się w logiczną całość, pozostającą w pełnej zgodzie z doświadczeniem życiowym. Szczególnie doniosłe znaczenia mają rozważania, w których sąd okręgowy zwraca uwagę na rozbieżność między treścią pisemnego porozumienia rzekomo potwierdzającego treść umowy ustnej, a zeznaniami pozwanej i interwenientów ubocznych oraz dowodami z dokumentów, z których wynikało, że M. B. i H. J. darowały pozwanej środki pieniężne bez żadnych dodatkowych warunków, a nadto nigdy po zakupie nieruchomości nie domagały się przeniesienia na ich rzecz prawa własności. Trafne pozostają również wywody poświęcone całkowitej nieracjonalności ewentualnej umowy powierniczej w sytuacji, w której nie było żadnych przeszkód, by same powierzające nabyły prawo własności części nieruchomości lub udział w ich współwłasności. Przeprowadzone postępowanie dowodowe nie usuwa także zasadniczych wątpliwości, co do racjonalności potencjalnej czynności w sytuacji, gdy przynajmniej część środków na zakup nieruchomości pochodziła od pozwanej. Pozbawione jakichkolwiek podstaw byłoby w takiej sytuacji zobowiązanie się przez P. K. do przeniesienia na rzecz powierzających prawa własności całej nieruchomości.

Wbrew tezom apelacji, pozwana wykazała bowiem w dostateczny sposób, że przynajmniej w części finansowała zakup nieruchomości z własnych środków. W toku postępowania powód nie przedstawił żadnych dowodów, które mogłyby podważyć załączone do akt umowy darowizny oraz umowę pożyczki z dnia 19 kwietnia 2010 r. Podkreślić trzeba, że kopie umów darowizny opatrzone zostały pieczęcią potwierdzająca ich złożenie w urzędzie skarbowym w dniu 2 sierpnia 2010 r. Bez znaczenia jest przy tym to, czy P. K. rozliczyła się z należności publicznoprawnych związanych z tymi czynnościami. Pozwana wskazywała także na źródło pozostałych środków na zakup nieruchomości tj. dochody z wcześniej zwartej umowy dzierżawy i oszczędności pochodzące m.in. z darowizn od dziadka J. B. W tym ostatnim zakresie zeznania te potwierdził w swej relacji interwenient uboczny T. B. Co jednak najistotniejsze, nawet odrzucenie tej relacji i uznanie zeznań P. K. w tej części za niewiarygodne, nie oznacza przecież, iż w sprawie istnieje jakikolwiek dowód na to, że brakującą kwotę na zakup nieruchomości w wysokości około 400.000 złotych przekazali pozwanej oboje dłużnicy egzekwowani lub choćby jedno z nich. Wniosku takiego nie da się także wyprowadzić na zasadzie domniemania faktycznego z art. 231 k.p.c. Prawidłowo skonstruowane domniemanie faktyczne wymaga wykazania jego logicznych podstaw, a zatem nie może mieć charakteru hipotezy. Zastosowanie domniemania faktycznego jest przy tym możliwe, gdy dla wniosku domniemania nie ma innych hipotez konkurencyjnych i wniosek nie budzi wątpliwości z uwagi na starannie zebrane dowody. Przesłanki te nie zostały spełnione w rozpatrywanej sprawie, bowiem nie sposób wykluczyć, iż środki na zakup nieruchomości pochodziły od innych jeszcze członków rodziny pozwanej lub z nieujawnionych jej dochodów.

Apelujący nie wyjaśnia, jakie znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu ma ewentualna wadliwa ocena zeznań pozwanej, co do tego, czy zarząd nieruchomościami wykonuje samodzielnie, czy też korzysta w tym zakresie ze wsparcia innych osób, w tym T. B. Nawet gdyby pozwana nie wykonywała zarządu nieruchomościami samodzielnie, to z faktu tego w żaden sposób nie wynika, że umowa powiernicza jest ważna.

Niezasadne pozostają wreszcie wywody apelacji dotyczące wadliwej oceny zeznań pozwanej i interwenientów ubocznych, co do wysokości pożytków otrzymywanych z nieruchomości. Ponownie wypada zasygnalizować, że wykazanie istnienia i wysokości niezaspokojonej wierzytelności z tego tytułu obciążało powoda, jako stronę, która z faktu tego wywodziła określone skutki prawne. W tym stanie rzeczy brak jest podstaw dla odmówienia wiary zeznaniom pozwanej i interwenientów ubocznych tylko z tej przyczyny, że dodatkowo nie poparli oni swej relacji dokumentami, do których strona powodowa odwołuje się w apelacji.

W świetle przestawionej argumentacji niezasadne pozostają również przywołane w apelacji zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Przede wszystkim sąd apelacyjny nie dostrzega, do jakich skutków procesowych – w zamyśle apelującego – miałoby prowadzić uwzględnienie zarzutu naruszenia przepisu art. 5 k.c. w związku z art. 300 k.k. Pomijając oczywistą okoliczność, że żadne normy prawa karnego materialnego nie stanowią podstawy orzekania o stosunkach poddanych pod osąd na podstawie art. 1 k.p.c., w orzecznictwie za ugruntowany należy przyjąć pogląd, iż przepis art. 5 k.c. nie może stanowić podstawy uzasadniającej roszczenie ani też podstawy orzeczenia sądowego uwzględniającego żądanie (por. m.in. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 września 2001 r. w sprawie o sygn. akt V CKN 465/00, Lex nr 553747). Ponadto w judykaturze przyjmuje się, że z powołaniem się na zasady współżycia społecznego nie można podważać ani modyfikować wyraźnych dyspozycji przepisów prawnych, które, jak art. 58 § 1 k.c., ze względu na bezpieczeństwo obrotu przewidują sankcję bezwzględnej nieważności dla czynności prawnych, nie przewidując od tego żadnych wyjątków (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 22 września 1987 r. w sprawie o sygn. akt III CRN 265/87, OSNC 1989/5/80). Skarżący nie może zatem za pomocą tego zarzutu domagać się pominięcia ustalonej przez sąd I instancji bezwzględnej nieważności czynności powierniczej, a do tego zdaje się zmierzać wywód apelacji.

Wobec uznania, że umowa powiernicza dotknięta jest pozornością, niezrozumiałe pozostają wywody przywołane przez apelującego w ramach zarzutu naruszenia przepisów art. 3531 k.c. w zw. z art. 734 k.c. i art. 65 § 2 k.c. sąd okręgowy nie analizował bowiem postanowień bezwzględnie nieważnej umowy pod kątem ich dopuszczalności w świetle zasady swobody umów. Podkreślić trzeba, iż w oczywisty sposób nie było wyłączone ewentualne zawarcie przez dłużników i ich poprzedniczkę prawną umowy zobowiązującej pozwaną do nabycia w swoim imieniu prawa własności nieruchomości, a następnie przeniesienia tego prawa na rzecz kontrahentów, tyle tylko, że tego rodzaju umowa – inna niż umowa powierniczego nabycia nieruchomości, do której zastosowanie znajdują przepisy o umowie zlecenia – wymagałaby dla swej skuteczności zachowania formy szczególnej aktu notarialnego.

W podsumowaniu dotychczasowych wywodów za chybione należy wreszcie uznać zarzuty naruszenia art. 83 § 1 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c. oraz art. 83 § 2 k.c. W ramach pierwszego z nich skarżący odwołuje się do oceny kontekstu sytuacyjnego złożenia oświadczenia woli i oceny czynności symulowanej i dysymulowanej pod kątem ich sprzeczności z prawem, zgodności z zasadami współżycia społecznego i obejścia prawa. Po raz kolejny wypada przypomnieć, że umowa powiernicza miała zostać zawarta w formie ustnej w dniu 20 kwietnia 2010 r. Sąd I instancji odniósł się w swych rozważaniach do okoliczności jej zawarcia, a także do okoliczności spisania porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r. właśnie z nich wywodząc wniosek o pozorności tych czynności. Sąd Apelacyjny w pełni aprobuje te rozważania. Jednocześnie z żadnych dowodów przeprowadzonych w sprawie nie wynika, by zamiarem stron tych czynności było zawarcie umowy ukrytej, a zatem dokonanie jakiejkolwiek innej czynności dysymulowanej. Pozorność oświadczeń woli wyklucza przy tym potrzebę dalszej oceny owych oświadczeń pod kątem ich zgodności z prawem, czy zasadami współżycia społecznego.

W rozpatrywanej sprawie brak jest także jakichkolwiek podstaw dla zastosowania wobec powoda przepisu art. 83 § 2 k.c. Pozorna umowa powiernicza nie stanowiła bowiem źródła dla jakiejkolwiek czynności prawnej dokonanej z udziałem powoda. Przeciwnie, jego wierzytelność (wierzytelność jego poprzednika prawnego) powstała na długo przed zawarciem umowy powierniczej i spisaniem porozumienia z dnia 5 stycznia 2016 r.

Mając powyższe na uwadze, sąd apelacyjny na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. obciążając nimi powoda, jako stronę przegrywającą. Na etapie postępowania przed sądem II instancji brak było podstaw dla zastosowania art. 103 k.p.c. Apelującemu znane były bowiem motywy rozstrzygnięcia sądu okręgowego, a wnosząc apelację powinien liczyć się z tym, że ostateczny wynik postępowania może być dla niego niekorzystny. Na poniesione przez pozwaną koszty złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika w osobie adwokata ustalone na podstawie § 2 pkt 6 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tekst jednolity: Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 z późn. zm.).

* Nie wniesiono skargi kasacyjnej. 

Kwartalnik OSAWŁ

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.