Postanowienie z dnia 2004-03-12 sygn. II CK 65/03
Numer BOS: 2220062
Data orzeczenia: 2004-03-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zaprzeczenie autentyczności i treści dokumentu urzędowego (art. 252 k.p.c.)
- Ciężar dowodu nieważności testamentu w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku
- Kognicja sądu w sprawach o stwierdzenie nabycia spadku; związanie wnioskiem
Sygn. akt II CK 65/03
Postanowienie
Sądu Najwyższego z dnia 12 marca 2004 r.
Wnioskodawczyni wnosiła o stwierdzenie nabycia spadku po swoim dziadku Franciszku K., zmarłym w dniu 12 lutego 1954 r. w P., na podstawie własnoręcznego testamentu z dnia 20 grudnia 1953 r., otwartego i ogłoszonego w Sądzie Rejonowym w Poznaniu w dniu 12 stycznia 1953 r., w którym spadkodawca powołał do dziedziczenia całości spadku swoją żonę Marię K. W sprawie jest rzeczą bezsporną, że pozostawiony przez spadkodawcę testament zaginął wraz z aktami w czasie wydarzeń czerwcowych w P. 1956 r. Postępowanie w sprawie o odtworzenie tych akt zostało prawomocnie umorzone w sprawie III Ns Co 7/02 Sądu Rejonowego w Poznaniu. W tej sytuacji wnioskodawczyni wnosiła o ustalenie treści tego testamentu na podstawie innych dowodów wskazując, że Sąd Najwyższy dopuścił taką możliwość w postanowieniu z dnia 29 maja 1987 r. III CZP 25/87 (OSNC 1988/9/117). Sąd Rejonowy w Poznaniu po przeprowadzeniu postępowania zmierzającego do ustalenia rodzaju i treści testamentu sporządzonego przez spadkodawcę ustalił, że testator pozostawił testament własnoręczny, jednakże nie jest obecnie możliwe przesądzenie, czy był to testament ważny. Dlatego stwierdził dziedziczenie z mocy ustawy.
Wniesione od tego orzeczenia apelacje wnioskodawczyni i uczestniczki postępowania Teresy P. zostały oddalone postanowieniem Sądu Okręgowego w Poznaniu z dnia 29 listopada 2002 r. Sąd ten podzielił stanowisko Sądu I-ej Instancji, że nie udało się ustalić treści i ważności testamentu, wobec czego ryzyko nieudowodnienia t ych faktów obciąża zgodnie z regułą art. 6 KC osoby wywodzące z tych twierdzeń skutki prawne.
W kasacji od tego orzeczenia wnioskodawczyni zarzuciła naruszenia prawa materialnego w postaci art. 15 § 1 w zw. z art. 79 § 1 i art. 94 dekretu z dnia 8 października 1946 r. prawo spadkowe (Dz.U. Nr 30, poz. 328) w zw. z art. LI i art. LII § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. przepisy wprowadzające kodeks cywilny, a także art. 2 i art. 21 Konstytucji. Podstawę procesową kasacji wypełniają zarzuty uchybienia przepisom art. 55, 57 i art. 94 dekretu z dnia 8 listopada 1946 r. o postępowaniu spadkowym (Dz.U. Nr 63, poz. 346), art. 253, 260 i 261 kodeksu postępowania cywilnego z (Dz.U. Nr 43, poz. 394 z 1950 r. oraz art. 252 i art. 670) obecnie obowiązującego kodeksu postępowania cywilnego. Na tych podstawach wnioskodawczyni wnosiła o zmianę skarżonego postanowienia przez uwzględnienie jej apelacji, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Sąd Okręgowy wyraził zapatrywanie, że ciężar dowodu wykazania w niniejszej sprawie, iż testament był sporządzony i że był to testament ważny, obarcza, stosownie do treści art. 6 KC, wnioskodawczynię. Tymczasem kwestia ta nie przedstawia się w taki prosty sposób. Stosownie do art. 13 § 2 KPC przepisy o procesie stosuje się do innych rodzajów postępowań uregulowanych w kodeksie jedynie "odpowiednio", chyba że przepisy szczególne stanowią inaczej. Takim przepisem szczególnym, mającym zastosowanie w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku, jest powołany w kasacji art. 670 KPC, zobowiązujący sąd spadku do badania z urzędu kto jest spadkobiercą, a w szczególności, czy spadkodawca pozostawił testament. W ten sposób ustawodawca eksponuje tu pierwiastek interesu publicznego, właściwy wielu rodzajom postępowania nieprocesowego. Tak więc należy stwierdzić, że w postępowaniu o stwierdzenie nabycia spadku oprócz ogólnego obowiązku aktywności uczestnika postępowania, wyrażającej się w należytej dbałości o własny interes, wchodzi w grę także element obowiązkowego działania sądu z urzędu. Na istnienie tego obowiązku zwracał uwagę Sąd Najwyższy m.in. w postanowieniu z dnia 10 lipca 1998 r., (OSNC 1999, nr 3, poz. 44), w którym stwierdził, że art. 252 KPC nie ma zastosowania w zakresie, w jakim sąd ma obowiązek działania z urzędu na podstawie art. 670 KPC. Wzajemne relacje między obowiązkami wypływającymi z art. 232 KPC, art. 6 KC i art. 670 KPC, dotyczącymi aktywności dowodowej sądu i uczestników postępowania w sprawie o stwierdzenie nabycia spadku, były przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w postanowieniu z dnia 16 października 2002 r., IV CK 178/02 (OSNC 2004, nr 2, poz. 25). W uzasadnieniu tego orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, iż treść art. 670 KPC należy rozumieć w ten sposób, że sąd nie jest związany treścią wniosku o stwierdzenie nabycia spadku, lecz zobowiązany jest z urzędu ustalić, kto jest spadkobiercą. W szczególności sąd spadku obowiązany jest ustalić, czy spadkodawca pozostawił testament. Jednakże jeżeli ustali, że spadkodawca pozostawił testament, ale nie poweźmie wątpliwości, że jest on nieważny lub nieskuteczny, to nie jest obowiązany do przeprowadzenia z urzędu dowodów celem potwierdzenia jego ważności i skuteczności. Jeżeli zaś taki zarzut podniesie uczestnik postępowania, to jego obarcza ciężar udowodnienia prawdziwości tego zarzutu, stosownie do reguły z art. 6 KC.
Tak więc stanowisko Sądu Okręgowego, który eksponował jedynie obowiązek dowodowy wnioskodawczyni wyprowadzany z treści art. 6 KC, pomijając uregulowany w art. 670 KPC obowiązek sądu działania z urzędu, stanowi naruszenie treści tego ostatniego przepisu. Nie można przy tym wykluczyć, że uchybienie temu przepisowi mogło mieć wpływ na wynik sprawy, ponieważ gdyby sąd przeprowadził określone czynności dowodowe z urzędu lub zastosował usprawiedliwione okolicznościami sprawy domniemania faktyczne, to mógłby ewentualnie dojść od odmiennych wniosków od zawartych w zaskarżonym orzeczeniu. Oz1nacza to, że zarzut kasacji naruszenia art. 670 KPC stanowi usprawiedliwioną podstawę kasacyjną z art. 3931 pkt 2 KPC. Tym bardziej, że Sąd Okręgowy dopuścił się jednocześnie pewnej niekonsekwencji w uzasadnieniu swojego orzeczenia. Z jednej strony stwierdził bowiem że "ustalenia poczynione przez Sąd I-ej Instancji nie budzą wątpliwości i z tego względu Sąd Odwoławczy przyjmuje je za własne"; należy więc przyjąć, że dotyczy to także podstawowego ustalenia, iż testator pozostawił testament własnoręczny; z drugiej zaś zaznaczył, że nie może na podstawie zgromadzonych dowodów przesądzić formy testamentu sporządzonego przez testatora. Na tę niekonsekwencję Sądu Okręgowego autor kasacji nie zwraca wprawdzie uwagi, lecz Sąd Najwyższy podnosi ją w ramach przysługującej mu konstytucyjnie funkcji nadzorczej wobec orzecznictwa sądów powszechnych. Natomiast ze wskazanych w kasacji zarzutów ma jeszcze znaczenia zarzut nienależytego rozważenia następstw bezspornego faktu dokonania otwarcia i ogłoszenia przez Sąd testamentu spadkodawcy w trybie art. 55 dekretu z dnia 8 listopada 1946 r. o postępowaniu spadkowym, obowiązującego w dacie dokonywania przez Sąd tej urzędowej czynności. Zgodnie z tym przepisem w protokole otwarcia i ogłoszenia testamentu należy opisać jego stan zewnętrzny oraz wymienić jego datę, datę złożenia i osobę, która testament złożyła. Na testamencie będzie umieszczona data otwarcia i ogłoszenia. W orzecznictwie na tle tego przepis przyjmowało się, że kognicja sądu w tym postępowaniu ogranicza się w zasadzie do formalnej czynności otwarcia i ogłoszenia testamentu, bez badania jego ważności czy skuteczności (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 21 lipca 1951 r., C 691/51, PiP 1952, nr 1, str. 145). Jednakże w orzeczeniu tym trafnie zaznaczono, że wyjątek należy tu uczynić w takim razie, gdyby sądowi został przedłożony dokument, który już prima facie w sposób najzupełniej oczywisty - bez potrzeby czynienia dochodzeń, czy rozstrzygania kwestii prawnych - nie może być w ogóle uznany za testament. W tym kontekście trzeba przyznać rację skarżącej, iż Sąd nie rozważył, czy przy prawidłowym działaniu ówczesnego sądu doszłoby w ogóle do otwarcia i ogłoszenia testamentu, nie zaopatrzonego żadnym podpisem (por. także orzeczenie Sądu Wojewódzkiego w Lublinie z dnia 20 listopada 1951 r., Cr 2027/51, N. P. 1953, nr 5, str. 86). Zarzut ten stanowi dodatkową przyczynę uwzględnienia kasacji.
Nie są natomiast usprawiedliwione pozostałe zarzuty procesowe kasacji. W szczególności nie ma racji skarżąca powołując się na to, że ewentualne uczynienie na testamencie własnoręcznym wzmianki przez sąd o dokonanym jego otwarciu i ogłoszeniu, nadaje mu cechy dokumentu urzędowego, co pociąga za sobą zmianę ciężaru dowodzenia co do treści takiego dokumentu. Wbrew temu stanowisku stwierdzić należy, iż testament własnoręczny pozostaje dokumentem prywatnym także po uczynieniu na nim wzmianki o jego otwarciu i ogłoszeniu. Dlatego zarzut naruszenia art. 253 kodeksu postępowania cywilnego z dnia 29 listopada 1930 r., definiującego pojęcie dokumentu urzędowego, jest chybiony. Nietrafne są też pozostałe zarzuty procesowe z tej generalnej przyczyny, że sądy rozpoznające niniejszą sprawę obowiązane były stosować przepisy obecnie obowiązującego kodeksu postępowania cywilnego, a nie przepisy dekretu z dnia 8 listopada 1946 r. o postępowaniu spadkowym albo przepisy przedwojennej procedury cywilnej. Co zaś się tyczy zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, to wobec przekazania sprawy do ponownego rozpoznania w celu ustalenia, czy w grę wchodzi dziedziczenie testamentowe, merytoryczne ustosunkowywanie się do nich na obecnym etapie postępowania jest przedwczesne.
Z podanych wyżej przyczyn na mocy art. 393 KPC w zw. z art. 108 § 2 KPC orzeczono jak w sentencji.
Treść orzeczenia została pozyskana od organu orzekającego na podstawie dostępu do informacji publicznej.