Uchwała z dnia 1995-09-22 sygn. I KZP 31/95
Numer BOS: 2193360
Data orzeczenia: 1995-09-22
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Zaznajomienie podejrzanego z materiałami postępowania przygotowawczego
- Nadużycie prawa do przejrzenia akt podczas końcowego zaznajomienia z ich zawartością
Sygn. akt I KZP 31/95
Uchwała z dnia 22 września 1995 r.
1. Użyte w art. 277 § 1 k.p.k. określenie: "prawo do osobistego przejrzenia akt" - jako ściśle związane z prawem do obrony - oznacza prawo do osobistego zapoznania się przez podejrzanego z materiałami zebranymi w toku postępowania przygotowawczego w granicach uzasadnionych rzeczowymi potrzebami tej czynności.
2. Do kryteriów rzeczowości owych potrzeb zaliczyć należy w szczególności: obszerność materiału dowodowego i jego czytelność oraz indywidualne zdolności percepcyjne podejrzanego, związane np. z jego wykształceniem lub stanem zdrowia. Kierując się tymi kryteriami organ procesowy powinien określić czas i stworzyć odpowiednie warunki techniczno-organizacyjne umożliwiające podejrzanemu swobodne zapoznanie się z aktami sprawy.
Celowe niekorzystanie przez podejrzanego z tego uprawnienia w warunkach uwzględniających wskazane wyżej kryteria - zmierzające do przewlekania postępowania - może być uznane za nadużycie prawa do obrony.
Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski.
Sędziowie SN: L. Kubicki, M. Młodzik (sprawozdawca).
Prokurator Prokuratury Apelacyjnej: R. Stefański.
Sąd Najwyższy w sprawie Piotra S., po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Poznaniu, postanowieniem z dnia 6 lipca 1995 r., zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:
"Jak należy interpretować użyte w art. 277 § 1 k.p.k. sformułowanie "prawo do osobistego przejrzenia akt" oraz jakimi przesłankami należy kierować się dążąc do ustalenia, czy prawo to zostało zachowane, czy też dopuszczono się jego naruszenia?"
uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.
Uzasadnienie
Na podstawie wyników prowadzonego śledztwa, zawartych w 73 tomach akt, Prokuratura Wojewódzka w S. w dniu 5 maja 1995 r. skierowała do Sądu Wojewódzkiego w S. akt oskarżenia przeciwko Piotrowi S. i Hannie S., w którym zarzucono im popełnienie szeregu przestępstw zakwalifikowanych z art. 201, 205 § 1 w zb. z art. 266 § 1 i 4, art. 265 § 1 w zw. z art. 10 § 2 k.k. Piotrowi S. zarzucono, w ramach powrotności do przestępstwa w rozumieniu art. 60 § 1 k.k., wyłudzenie kredytów na kwotę ponad 130 mld starych zł, a ponadto przywłaszczenie 2 ciągników siodłowych i 4 naczep-chłodni łącznej wartości 3,3 mld starych zł na szkodę szeregu banków.
Sąd Wojewódzki w S. postanowieniem z dnia 17 maja 1995 r. zwrócił sprawę Piotra S. i Hanny S. Prokuratorowi Wojewódzkiemu w S. w celu usunięcia istotnego braku postępowania przygotowawczego, za który uznano - podzielając w tym względzie zapatrywania Piotra S. i jego obrońcy zawarte w pismach procesowych skierowanych do sądu - uniemożliwienie Piotrowi S. przed zamknięciem śledztwa przejrzenia całości akt postępowania przygotowawczego. Ustalone bowiem zostało, że podejrzany w dniu 8 marca 1995 r. w trakcie zaznajamiania go z materiałami śledztwa wyraził wolę skorzystania z prawa osobistego przejrzenia akt, które następnie realizował do dnia 26 kwietnia 1995 r.
Z cytowanego protokołu z dnia 8 marca 1995 r. oraz załączonego doń wykazu czynności oraz notatek służbowych wynika, że Piotr S. w terminie od dnia 8 marca do dnia 26 kwietnia 1995 r. przejrzał jedynie część akt śledztwa (łącznie 42 tomy), do przejrzenia zaś pozostałej części (łącznie 31 tomów) nie doszło ze względu na przerwanie tej czynności przez prowadzącego śledztwo.
W postanowieniu wyrażony został pogląd, że "... ograniczenie prawa podejrzanego do osobistego przejrzenia całości akt śledztwa stanowi istotny brak postępowania przygotowawczego, godzący w prawo podejrzanego do obrony, który ze względu na uprawnienie do składania wniosków o uzupełnienie śledztwa (art. 277 § 2 k.k.) w terminie 3 dni od zakończenia prawidłowo przeprowadzonej czynności zaznajomienia (osobistego przejrzenia akt) nie może być konwalidowany w postępowaniu sądowym".
Zasadność postanowienia została zakwestionowana przez Prokuratora Wojewódzkiego w S., który w złożonym zażaleniu domagał się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w S. do merytorycznego rozpoznania.
W uzasadnieniu zażalenia podniesiono, że organ prowadzący śledztwo stworzył należyte warunki do zrealizowania prawa osobistego przejrzenia akt, czego podejrzany - mając swobodny dostęp do całości akt przez okres 7 tygodni - z własnej winy nie wykorzystał, powodowany chęcią przewlekania postępowania, co doprowadzić musiało do przerwania tej czynności, zamknięcia śledztwa i wniesienia aktu oskarżenia do sądu.
Rozpoznając omawiane wyżej zażalenie Prokuratora Wojewódzkiego w S., Sąd Apelacyjny w Poznaniu, na podstawie art. 390 § 1 k.p.k., postanowieniem z dnia 6 lipca 1995 r. odroczył wydanie orzeczenia i przekazał Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia wymienione na wstępie zagadnienie prawne wymagające zasadniczej - jego zdaniem - wykładni ustawy.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Treść art. 277 § 1 k.p.k., upoważniająca podejrzanego do "osobistego przejrzenia akt", nie daje dostatecznie jasnej odpowiedzi w kwestiach praktycznego wykonywania tego prawa; pojawiają się bowiem sytuacje - jak to ma miejsce w opisanym wyżej wypadku i wielu innych, sygnalizowanych przez Sąd Apelacyjny - kiedy ustalenie, czy prawo to zostało zachowane, czy też dopuszczono się jego naruszenia, nasuwa rzeczywiste trudności. Z tego też powodu i z racji praktycznej doniosłości rozpatrywanego zagadnienia Sąd Najwyższy uznaje istnienie racji uzasadniających dokonanie wykładni treści i sposobu stosowania art. 277 § 1 k.p.k.
Wykładnia logiczno-językowa użytego w art. 277 § 1 k.p.k. określenia "przejrzenie akt" nie zawsze prowadzić może do jednoznacznych i racjonalnie uzasadnionych wyników; trudność polega na ocenie, czy określona czynność techniczna podejmowana przez podejrzanego przy zapoznawaniu się z materiałami przeprowadzonego postępowania przygotowawczego, jak np. czytanie, przepisywanie całych akt, sporządzanie notatek, zapamiętywanie poprzez wielokrotne odczytywanie, mieści się w pojęciu "przejrzenia", czy też mieści się poza jego zakresem.
Z pozoru techniczno-organizacyjne sposoby zapoznawania się z materiałami dowodowymi sprawy nabierają istotnego znaczenia w kontekście czasu, w jakim dany sposób (metoda) pozwala na "przejrzenie akt".
Dlatego też istnieje potrzeba odwołania się do reguł wykładni funkcjonalnej, ułatwiającej "wydobycie" treści normy prawnej, a dalej sposobu jej stosowania, z celu i funkcji, jaką ona spełnia na określonym etapie toczącego się postępowania.
Jedną z faz postępowania przygotowawczego jest zamknięcie tego postępowania. Jest to jedna z ważniejszych instytucji procesowych w postępowaniu przygotowawczym.
Z analizy przepisów art. 277 i 278 k.p.k. wynika, że zamknięcie postępowania przygotowawczego obejmuje następujące czynności:
1) zaznajomienie podejrzanego ze wszystkimi materiałami sprawy,
2) pouczenie podejrzanego o prawie osobistego przejrzenia akt oraz o prawie złożenia wniosku o uzupełnienie postępowania,
3) udostępnienie akt sprawy do osobistego przejrzenia, jeżeli tego żąda podejrzany,
4) sporządzenie protokołu zaznajomienia podejrzanego z materiałami postępowania,
5) wydanie postanowienia o zamknięciu postępowania, i
6) ogłoszenie podejrzanemu tego postanowienia lub jego doręczenie.
Obowiązki organu prowadzącego postępowanie, o których mowa wyżej, ulegają stosownemu poszerzeniu w przypadku, gdy podejrzany korzysta z pomocy obrońcy.
Z odnotowanego wyżej wykazu czynności wynika, że osobiste przejrzenie akt jest integralną częścią instytucji zamknięcia postępowania przygotowawczego i stanowi efektywną formę zapoznania się z materiałami postępowania.
Wiedza podejrzanego o przebiegu postępowania z jednej strony zabezpiecza i gwarantuje jego prawo do obrony, a z drugiej strony umożliwia mu kontrolę wszechstronności i zupełności tego postępowania (por. F. Prusak: Zamknięcie postępowania przygotowawczego, NP 1974, nr 4, s. 424-437 i powołana tam literatura).
Wyraz "przejrzeć" może być przedmiotem kontrowersji co do zawartości znaczeniowej. Według językoznawców oznacza m.in. "obejrzeć, zobaczyć, przewertować np. dokumenty, akta, zaznajomić się z czymś oglądając, czytając coś" (Mały słownik języka polskiego, Wyd. Nauk. PWN, Warszawa 1993, s. 724; Słownik poprawnej polszczyzny, pod red. Witolda Doroszewskiego, Wyd. Nauk. PWN, Warszawa 1994).
Na gruncie postępowania karnego, zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie sądowym, prawo podejrzanego do "osobistego przejrzenia akt" rozumiane jest jako udostępnienie ich w celu przejrzenia, oglądu (por. J. Bafia i in.: Komentarz do kodeksu postępowania karnego, Wyd. Prawnicze, Warszawa 1976, s. 377; postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 1973 r., Z 28/73, OSNKW 1973, z. 11, poz. 150).
Szczupłość wypowiedzi doktryny i Sądu Najwyższego na powyższy temat - przy nieostrości (niejednoznaczności) słowa "przejrzeć" - mogła być spowodowana, jak to słusznie zauważył Sąd Apelacyjny, oczywistością uprawnienia podejrzanego do wglądu w akta postępowania przygotowawczego i brakiem praktycznych kłopotów z wykonywaniem tej czynności.
Za oczywiste uznać należy, że podejrzany ma prawo do wiedzy o wynikach prowadzonego przeciwko niemu postępowania. Służy temu obowiązek organu prowadzącego postępowanie przygotowawcze do zaznajomienia go ze wszystkimi materiałami postępowania i udostępnienia - na żądanie - akt celem ich "przejrzenia". Cel tych czynności - stanowiących składową część instytucji zamknięcia postępowania przygotowawczego - wyznacza rozumienie pojęcia "przejrzenia akt" jako zapoznania się z ich treścią, a więc z materiałami procesowymi w nich zawartymi.
Merytoryczny sens tego uprawnienia zobowiązuje organ prowadzący postępowanie przygotowawcze do zapewnienia podejrzanemu praktycznych możliwości zapoznania się z materiałami postępowania; chodzi o to, aby podejrzany dysponował odpowiednimi warunkami techniczno-organizacyjnymi, a zwłaszcza dostosowanymi do rzeczywistych potrzeb, czasem i swobodą wyboru metody (sposobu) przeprowadzenia tej czynności. Podejrzany nie powinien doznawać ograniczeń w dostępie do akt ani też w sposobie zapoznawania się z nimi; dysponować powinien również czasem uwzględniającym rzeczowe potrzeby prawidłowego dokonania tej czynności. Nie może to jednak dotyczyć sytuacji, która w sposób wyraźny świadczy o tendencyjnym nadużywaniu tego prawa, zmierzającym do blokowania tego przedłużenia prowadzonego postępowania. Przykładem tego typu zachowań może być przepisywanie całych akt, co przy obfitości materiału dowodowego okazać się może niewykonalne w terminie możliwym do zaakceptowania z punktu widzenia interesów prowadzonego postępowania; mogą wchodzić w grę również inne sposoby i techniki opóźniające bieg postępowania. Organ prowadzący lub nadzorujący postępowanie przygotowawcze ma nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek przeciwdziałania tego typu zachowaniom, zobowiązany jest bowiem do czuwania nad sposobem korzystania przez podejrzanego z tego prawa, a zwłaszcza nad czasem przeglądania akt sprawy. Czas ten powinien być określony - co słusznie podnosi się w doktrynie - rzeczowymi potrzebami tej czynności i zależeć od obszerności materiału dowodowego i jego czytelności oraz subiektywnych możliwości podejrzanego co do zapoznania się z nimi (por. F. Prusak: Zamknięcie postępowania przygotowawczego, NP 1974, nr 4, s. 431-432; S. Wyciszczak: Zakończenie postępowania przygotowawczego jako etapu procesu karnego, PiP 1975, nr 6, s. 97, a także Z. Młynarczyk: Przedstawienie zarzutów ... oraz zaznajomienie z materiałami postępowania przygotowawczego, "Prokuratura i Prawo" 1995, z. 7-8, s. 139).
Prawo podejrzanego do obrony nie jest jedyną wartością, którą ma na względzie prowadzone postępowanie przygotowawcze. Postępowanie to musi uwzględniać również interesy uczestników postępowania w szczególności pokrzywdzonego; musi też uwzględniać - obok dążenia do wykrycia prawdy - tak istotny interes wymiaru sprawiedliwości, jak sprawność postępowania i ukończenie go w "rozsądnym" terminie, jak to ujmuje art. 6 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284).
Celowe nadużycie przez podejrzanego prawa do przeglądania akt stwarza zagrożenie dla szybkości prowadzonego postępowania i aby tego uniknąć organ prowadzący postępowanie przygotowawcze powinien oznaczyć końcowy termin tej czynności lub podjąć inne działania, np. doręczyć mu kserokopię pozostałego (nie przejrzanego) materiału dowodowego. Ten ostatni sposób, wymieniony tylko przykładowo, nie przeczy istocie przygotowania się podejrzanego do aktywnego uczestnictwa w dalszym (sądowym) biegu toczącego się postępowania. Mnożenie jednak przykładów mających potwierdzać lub przeczyć, kiedy prawo podejrzanego do "przejrzenia akt" zostało zachowane, a kiedy naruszone, nie jest ani potrzebne, ani możliwe; o tym bowiem decydować mogą okoliczności konkretnego przypadku, podlegające zindywidualizowanemu badaniu i ocenie.
Powyższe rozważania prowadzą do następującego uogólnienia: nie jest ważne, jakimi technikami zapoznawania się z aktami posługuje się podejrzany, jak też, czy w pojęciu "przejrzenie akt" mieści się przepisywanie ich zawartości - a tak tę kwestię ujmuje w uzasadnieniu podjętego postanowienia Sąd Apelacyjny - ważne jest to, czy podejrzany zaspokaja rzeczywiste potrzeby zapoznawania się z materiałami postępowania, czy też dysponowanie aktami wykorzystuje do celów sprzecznych z prowadzonym postępowaniem. Oceny sytuacji z tego punktu widzenia dokonuje organ prowadzący postępowanie i w zależności od jej wyniku podejmuje stosowne decyzje, nie wyłączając przerwania tej czynności.
Mając powyższe rozważania na względzie Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak na wstępie.
OSNKW 1995 r., Nr 11-12, poz. 74
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN