Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1996-09-09 sygn. III KKN 58/96

Numer BOS: 2193303
Data orzeczenia: 1996-09-09
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III KKN 58/96

Wyrok z dnia 9 września 1996 r.

  1. W wypadku dokonania przez sprawcę dwu czynów zachowanie należące do ustawowego zespołu znamion czynu wcześniej popełnionego i statuujące kwalifikowany typ przestępstwa nie może być jednocześnie okolicznością statuującą kwalifikowany typ przestępstwa wobec drugiego, odrębnego czynu, popełnionego po pewnym czasie.
  2. "Włamanie" w rozumieniu art. 208 k.k. jest środkiem wiodącym do celu, to znaczy do dokonania kradzieży, a zatem zamiar zaboru powinien wystąpić co najmniej równocześnie (jeśli nie z wyprzedzeniem czasowym) z podjęciem czynności polegających na pokonywaniu przeszkody materialnej.

Przewodniczący: sędzia S. Zabłocki (sprawozdawca). Sędziowie: A. Popowicz, F. Tarnowski.

Prokurator Prokuratury Krajowej: Z. Śliwiński.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 9 września 1996 r. sprawy Jacka T., oskarżonego z art. 214 § 1 k.k. i art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 10 § 2 k.k. oraz z art. 208 k.k., z powodu kasacji wniesionej przez Prokuratora Wojewódzkiego w L. z dnia 22 marca 1996 r.

o d d a l i ł kasację (...).

Uzasadnienie

Jacek T. został oskarżony o to, że:

w nocy z 22 na 23 maja 1995 r. w K. zabrał w celu krótkotrwałego użycia samochód osobowy marki "Fiat 126p" należący do Kazimierza S., a następnie uszkodził go w ten sposób, że skacząc po nim pogiął karoserię, powybijał szyby, a nadto spryskał wnętrze samochodu gaśnicą, powodując swoim działaniem straty w wysokości 1.500 zł - tj. o czyn określony w art. 214 § 1 k.k. i art. 212 § 1 k.k. w zw. z art. 10 § 2 k.k.;

w czasie i miejscu jak w pkt I - po uprzednim wybiciu szyby w drzwiach samochodu marki "Fiat 126p" dostał się do jego wnętrza, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia cztery głośniki samochodowe miernik elektroniczny, popielniczkę o łącznej wartości 200 zł na szkodę Kazimierza S. - tj. o czyn określony w art. 208 k.k.

Wyrokiem z dnia 27 października 1995 r. Sąd Rejonowy w K. uznał Jacka T. za winnego popełnienia zarzucanych mu czynów i za czyn, o którym mowa w pkt I, na mocy art. 214 § 1 k.k. w zw. z art. 212 § 1 k.k. w zb. z art. 10 § 2 k.k., przyjmując zgodnie z treścią art. 10 § 3 k.k. za podstawę wymiaru kary art. 212 § 1 k.k., skazał go na rok pozbawienia wolności, a za czyn opisany w pkt 11, przyjmując, że Jacek T. zabrał w celu przywłaszczenia wyżej wymienione przedmioty, na mocy art. 203 § 1 k.k. i art. 36 § 2 i 3 k.k. skazał go na rok pozbawienia wolności i 1.000 zł grzywny (...). Na mocy art. 66 i 67 § 1 k.k. wymierzone kary pozbawienia wolności połączył i jako karę łączną wymierzył rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 73 § 1 i 2 k.k. i art. 74 § 1 i 2 k.k. wykonanie orzeczonej kary warunkowo zawiesił na okres próby 5 lat.

Od wyroku tego apelację wniósł prokurator w części dotyczącej kwalifikacji prawnej drugiego z czynów przypisanych oskarżonemu Jackowi T., zarzucając obrazę przepisów prawa materialnego, polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, że drugi z czynów przypisanych oskarżonemu stanowi występek określony w art. 203 § 1 k.k., podczas gdy czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa kradzieży z włamaniem, określonego w art. 208 k.k.

W konkluzji prokurator wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku przez uznanie, że drugi z czynów przypisanych oskarżonemu stanowi przestępstwo kradzieży z włamaniem i skorygowanie kwalifikacji prawnej tego czynu na art. 208 k.k.

Sąd Wojewódzki w L., zmieniając zaskarżony wyrok, przyjął, że przypisany oskarżonemu w pkt II czyn stanowi wykroczenie z art. 119 § 2 k.k. i na podstawie tego przepisu wymierzył oskarżonemu 500 zł grzywny. W pozostałych częściach zaskarżony wyrok utrzymał w mocy.

Od wyroku Sądu Wojewódzkiego w L. z dnia 22 marca 1996 r. kasację wniósł Prokurator Wojewódzki w L. Na podstawie art. 463 § 1 i art. 464 § 1 k.p.k. zaskarżył on powyższe orzeczenia - odnośnie do drugiego z czynów przypisanych skazanemu Jackowi T. - na niekorzyść skazanego. Powołując za podstawę prawną art. 463a § 1 i 2 oraz art. 462 w zw. z art. 387 pkt 1 k.p.k. autor kasacji zarzucił zaskarżonemu orzeczeniu "rażącą obrazę przepisów prawa karnego materialnego, polegającą na wyrażeniu błędnego poglądu prawnego, że drugi z czynów przypisanych skazanemu Jackowi T. stanowi występek z art. 203 § 1 k.k" podczas gdy czyn ten wyczerpuje znamiona przestępstwa kradzieży z włamaniem, określonego w art. 208 k.k." i w konsekwencji wniósł o "uchylenie wyroku w zaskarżonej części i przekazania sprawy w tym zakresie Sądowi Wojewódzkiemu w L. do ponownego rozpoznania". (...)

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Kasacja nie jest zasadna. W istocie, w przytoczonych przez prokuratora orzeczeniach wyrażony został pogląd prawny, że kradzież z włamaniem zachodzi także wówczas, gdy sprawca zabiera mienie w celu przywłaszczenia w następstwie włamania się do pomieszczenia zamkniętego, ale bez powziętego z góry zamiaru zaboru mienia lub z innym zamiarem niż zabór mienia. Skład orzekający w niniejszej sprawie poglądu tego nie podziela z przyczyn, o których mowa będzie w dalszej części uzasadnienia. Po pierwsze, stwierdzić trzeba, że z formalnego punktu widzenia cytowana przez prokuratora w kasacji uchwała pełnego składu Izby Karnej nie ma mocy wiążącej (por. uchwałę pełnego składu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 5 maja 1992 r. Kw. Pr. 5/92, OSNKW 1993, z. 1-2, poz. 1, zgodnie z którą uchwały Sądu Najwyższego zawierające wytyczne w zakresie wykładni prawa i praktyki sądowej nie mają mocy zasad prawnych). Po drugie, podkreślić należy, że pogląd przeciwny od wyrażonego w wyroku sądu odwoławczego, zaskarżonego kasacją oraz w niniejszym wyroku Sądu Najwyższego, uzasadniony może być jedynie względami kryminalnopolitycznymi, sprowadzającymi się do potrzeby wprowadzenia prawnych "ułatwień dowodowych" w celu walki z niebezpieczną formą przestępczości przeciwko mieniu, jaką stanowią kradzieże z włamaniem. Niewątpliwie nie jest rzeczą prostą udowodnienie sprawcy, że już w momencie pokonywania przeszkody materialnej celem jego działania była kradzież, czyli zabór w celu przywłaszczenia. Klasycznym przykładem takiej właśnie obawy i tego sposobu rozumowania jest argument użyty przez prokuratora w toku postępowania odwoławczego w niniejszej sprawie (w rewizji oskarżyciel publiczny wywodził: "Przyjęty przez sąd tok rozumowania w praktyce może okazać się bardzo niebezpieczny, bowiem sprawcy mający na celu jedynie kradzież przedmiotów znajdujących się w zamkniętym samochodzie, chcąc uniknąć surowszej kwalifikacji ich czynu, po pokonaniu przeszkody materialnej powodowaliby przestawienie pojazdu w inne miejsce i dopiero wówczas zabieraliby mienie. W ten prosty sposób uniknęliby odpowiedzialności karnej za czyny o surowszej kwalifikacji prawnej".)

Należy zatem stwierdzić, że ewentualne trudności dowodowe nie mogą usprawiedliwiać rozszerzającej - poza sens słowny przepisu - wykładni, dokonywanej na niekorzyść sprawcy, to jest poszerzającej pole penalizacji typu kwalifikowanego.

Przedstawione rozumowanie prokuratora polega zresztą na wyraźnym nieporozumieniu. Jeśli w konkretnej sprawie rzeczywiście można przyjąć, że celem działania sprawców był zabór przedmiotów stanowiących zawartość pojazdu, a "przejażdżka" miała za zadanie zakamuflowanie tego celu, to oczywiście kradzież taką zakwalifikować należy z art. 208 k.k. Sedno niniejszej sprawy, rozpoznawanej przez Sąd Najwyższy, tkwi jednak w tym, że sądy poczyniły na podstawie całokształtu przeanalizowanego materiału dowodowego stanowcze ustalenie, iż zamiar kradzieży przedmiotów powstał u Jacka T. "... dopiero w ostatniej fazie, kiedy zamierzał się oddalić..." od pozostawionego samochodu, natomiast włamując się do samochodu sprawca zamierzał jedynie przejechać się tym pojazdem. Ustalenie to nigdy zaś nie było kwestionowane przez oskarżyciela publicznego.

Należy się zatem zastanowić jedynie nad znaczeniem słów, "kto kradnie... z włamaniem". W doktrynie od samego początku dyskusji na temat znamion przestępstwa kradzieży z włamaniem (spór ten rozpoczął się w chwili, gdy wszedł w życie art. 1 § 3 lit. c dekretu z dnia 4 marca 1953 r. o wzmożeniu ochrony własności społecznej) zdecydowanie przeważał pogląd, że nie wychodząc poza sens dosłowny zwrotu "kraść z włamaniem" (a nie: "kraść po włamaniu") to "dokonywać zaboru mienia przy użyciu włamania", "zabierać używając w tym celu włamania". Jeśli zaś tak, to włamanie powinno być środkiem wiodącym - zgodnie z zamiarem sprawcy - do tak właśnie zakreślonego celu, to znaczy do dokonania kradzieży. A zatem zamiar zaboru powinien wystąpić co najmniej równocześnie (jeśli nie z wyprzedzeniem czasowym) z podjęciem czynności polegających na forsowaniu przeszkody materialnej. Oprócz komentarza cytowanego już w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, wypada w tej kwestii wskazać następujące źródła: I. Andrejew: Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1980, wyd. I, s. 406; W. Gutekunst: O położeniu przedmiotu wykonawczego kradzieży z włamaniem, NP 1956, z. 11-12, s. 61; J. Wróblewski: Kradzież z włamaniem. Z zagadnień rozumienia tekstów prawnych, RPEiS 1966, z. 3, s. 227 i n.; A. Marek, E. Pływaczewski, A. Peczeniuk: Kradzież i paserstwo mienia prywatnego, Warszawa, 1985, s. 135. Szczególnie interesujący pogląd wyraził I. Andriejew w: Kwalifikacja prawna czynu przestępnego, Warszawa, 1987, s. 18, stwierdzając, że wykładnia dokonana w tzw. wytycznych Sądu Najwyższego (uchwała pełnego składu Izby Karnej z dnia 25 czerwca 1980 r.) jest klasycznym przykładem interpretacji wykraczającej poza znaczenie słów ustawy. Autor ten stwierdza, że z tym typem wykładni, którego nie sposób zaaprobować, spotykamy się wówczas, gdy "...zakres przepisu może się wydać za wąski, bo nie obejmuje wypadków, które w odczuciu interpretatora powinny być przepisem objęte". Rzecz jasna, że decydować powinny słowa ustawy, a nie takie, czy inne, "odczucia" interpretatora lub - sygnalizowane już wyżej - ewentualne trudności natury dowodowej. W skazane czynniki mogłyby uzasadniać, co najwyżej, wysunięcie de lege ferenda postulatu zmiany tekstu ustawy.

Już powyższe argumenty uzasadniają, dlaczego - w ocenie Sądu Najwyższego - wykładnia dokonana przez sąd odwoławczy w zaskarżonym kasacją wyroku jest prawidłowa, a zatem dlaczego nie może się ostać wysunięty w kasacji zarzut rażącego naruszenia prawa. Wspomnieć jednakże warto, że dokonane ostatnio zmiany ustawodawcze dodatkowo przemawiają za takim rozumieniem "kradzieży z włamaniem", o jakim mowa jest w niniejszym wyroku. Otóż, w skład zespołu znamion znowelizowanego § 2 art. 214 k.k. wchodzi "pokonanie zabezpieczenia pojazdu przed jego użyciem przez osobę nieuprawnioną". Jeśli zatem sprawca zaboru pojazdu w celu krótkotrwałego użycia włamie się do samochodu, czyn jego będzie uznany za kwalifikowany typ występku z art. 214 § 2 k.k. Gdyby przyjąć proponowany w uchwale pełnego składu Izby Karnej z dnia 25 czerwca 1980 r. kierunek wykładni jedno i to samo zachowanie sprawcy statuowałoby typy kwalifikowane dwu przestępstw pozostających w zbiegu realnym. Wypada zatem wyeksponować to, że w wypadku dokonania przez sprawcę dwu czynów, zachowanie należące do ustawowego zespołu znamion czynu wcześniej popełnionego i statuujące kwalifikowany typ przestępstwa, nie może być jednocześnie okolicznością statuującą kwalifikowany typ przestępstwa wobec drugiego, odrębnego czynu, popełnionego po pewnym czasie. Jeśli zaś zgodnie z udowodnionym zamiarem sprawcy już w chwili dokonywania włamania zamierzał on zarówno krótkotrwale używać pojazdu, jak i ukraść przedmioty znajdujące się w jego wnętrzu, to sprawca taki dopuszcza się jednego czynu, wyczerpującego znamiona określone w dwóch przepisach ustawy karnej i powinien być skazany za jedno przestępstwo na podstawie zbiegających się przepisów; w tym wypadku ta sama okoliczność powinna być uwzględniona przy stosowaniu zbiegających się przepisów, statuujących typy kwalifikowane (art. 214 § 2 k.k. w zw. z art. 208 i 10 § 2 k.k.).

Na koniec wypada zauważyć, że ustawowe granice zagrożenia w znowelizowanym art. 214 § 2 k.k., podobne do ustawowych granic sankcji w art. 208 k.k., czynią bezprzedmiotowymi argumenty natury kryminalnopolitycznej, o których była mowa w niniejszym uzasadnieniu.

Reasumując stwierdzić należy, że "włamanie", w rozumieniu art. 208 k.k., jest środkiem wiodącym do celu, to znaczy do dokonania kradzieży, a zatem zamiar zaboru powinien wystąpić co najmniej równocześnie (jeśli nie z wyprzedzeniem czasowym) z podjęciem czynności polegających na pokonywaniu przeszkody materialnej (...).

OSNKW 1996 r., Nr 11-12, poz. 81

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.