Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1998-05-20 sygn. II KKN 37/98

Numer BOS: 2193138
Data orzeczenia: 1998-05-20
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KKN 37/98

Wyrok z dnia 20 maja 1998 r.

Niebezpieczeństwem powszechnym w rozumieniu art. 140 § 1 k.k. jest jedynie takie niebezpieczeństwo, które charakteryzuje się rozległością zagrożenia dla określonej lub nieokreślonej, ale zawsze większej zbiorowości ludzkiej albo znacznego zasięgu dóbr materialnych. Niebezpieczeństwo jest rzeczywiste w rozumieniu art. 140 § 1 pkt 1 k.k., gdy powoduje realne zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej.

Przewodniczący: sędzia E. Sadzik. Sędziowie: P. Hofmański (sprawozdawca), L. Paprzycki. Prokurator Prokuratury Krajowej: B. Drozdowska.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 20 maja 1998 r. sprawy Jerzego W., oskarżonego z art. 140 § 1 k.k., z powodu kasacji, wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł. z dnia 20 sierpnia 1997 r. i od wyroku Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia 3 lutego 1997 r.

  1. pozostawił bez rozpoznania kasację w części odnoszącej się do wyroku Sądu Wojewódzkiego w S.
  2. uwzględniając kasację odnoszącą się do wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł., uchylił ten wyrok oraz zmieniony nim wyrok Sądu Wojewódzkiego w S. i postępowanie w sprawie umorzył na podstawie art. 11 pkt 6 k.p.k. w zw. z art. 45 § 1 k.w. (...)

Uzasadnienie

Wyrokiem Sądu Wojewódzkiego w S. z dnia 3 lutego 1997 r. Jerzy W. uznany został za winnego tego, że od dnia 13 września 1996 r. do dnia 3 lutego 1997 r. w A., wbrew decyzji Oddziału Rejonowego Wojewódzkiego Zakładu Weterynarii w Ł. o zabiciu psa, w związku z podejrzeniem zarażenia wścieklizną, nie odosobnił zwierzęcia od ludzi i zwierząt i odmówił jego wydania, powodując w ten sposób bezpośrednie niebezpieczeństwo szerzenia się wścieklizny, to jest czynu zakwalifikowanego z art. 140 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 98 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 sierpnia 1927 r. o zwalczaniu zaraźliwych chorób zwierzęcych (Dz. U. Nr 77, poz. 673 ze zm.) w zw. z art. 10 § 2 k.k. Za czyn ten Sąd Wojewódzki, na podstawie art. 140 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 10 § 3 k.k. i przy zastosowaniu art. 57 § 2 i 3 pkt 2 k.k. skazał Jerzego W. na karę 6 miesięcy pozbawienia wolności. Na podstawie art. 73 § 1 i 2 k.k., art. 74 § 1 k.k. i art. 75 § 1 i 2 pkt 9 k.k. wykonanie kary pozbawienia wolności sąd warunkowo zawiesił na okres próby 2 lat, wymierzając karę grzywny w wysokości 600 zł oraz zobowiązał oskarżonego do pozostawienia psa podejrzanego o zarażenie się wścieklizną w terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się wyroku do dyspozycji Służby Weterynaryjnej.

Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego poddany został kontroli instancyjnej na skutek apelacji obrońcy oskarżonego. W apelacji podniesiono zarzut błędu w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku, polegającego na bezpodstawnym przyjęciu, że pies oskarżonego szarpał się z lisem, a także zarzut obrazy prawa materialnego, to jest art. 140 § 1 pkt 1 k.k. przez przyjęcie, że każde zachowanie człowieka, które teoretycznie może być sprowadzeniem niebezpieczeństwa - w tym wypadku choroby zakaźnej - stanowi podstawę odpowiedzialności karnej, podczas gdy to niebezpieczeństwo musi być konkretne, udowodnione, nie zaś abstrakcyjne.

Apelacja nie przyniosła rezultatu pożądanego przez jej autora, gdyż Sąd Apelacyjny w Ł., wyrokiem z dnia 20 sierpnia 1997 r., zmienił zaskarżony wyrok w ten tylko sposób, że za podstawę prawną skazania przyjął art. 140 § 1 pkt 1 k.k., a za podstawę wymiaru kary art. 140 § 1 pkt 1 k.k. w zw. z art. 57 § 2 i 3 pkt 2 k.k. W pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymany został w mocy.

Kasację od powyższego wyroku Sądu Apelacyjnego w Ł., a także od wyroku Sądu Wojewódzkiego w S., wywiódł obrońca oskarżonego. W kasacji podniesiony został zarzut rażącego naruszenia przepisów prawa procesowego - art. 3 § 1, art. 152, 158, 313 § 1 k.p.k., polegającego na zaniechaniu dopuszczenia dowodu wnioskowanego na rozprawie o poddanie psa obserwacji w celu wykluczenia lub potwierdzenia możliwości jego zarażenia wścieklizną, zaliczeniu w poczet dowodów i oparciu orzeczenia na protokołach, których sposób sporządzenia wskazuje na ich nierzetelność, interpretowaniu rozbieżności w zeznaniach świadków na niekorzyść oskarżonego, pomimo że okoliczności przez niego podawane były konsekwentnie podtrzymywane przez wszystkich świadków nie związanych ze służbami weterynaryjnymi.

Ponosząc powyższe zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku Sądu Apelacyjnego i uniewinnienie oskarżonego, albo o uchylenie zaskarżonych wyroków i przekazanie sprawy Sądowi Wojewódzkiemu w S. do ponownego rozpoznania.

W pisemnej odpowiedzi na kasację prokurator apelacyjny w Ł. wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej jako niezasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Pozostawienie kasacji bez rozpoznania w części, w jakiej skierowana ona została przeciwko wyrokowi Sądu Wojewódzkiego w S., jest konsekwencją uregulowania zawartego w art. 463 § 1 k.p.k., według którego kasacja dopuszczalna jest tylko od prawomocnego wyroku sądu odwoławczego.

W takim zakresie, w jakim kasacja skierowana została przeciwko wyrokowi Sądu Apelacyjnego, nie jest ona pozbawiona podstaw i zasługuje na uwzględnienie.

W kasacji podniesione zostały zarzuty obrazy prawa procesowego. Zasadniczy sprowadza się do twierdzenia, że nie uwzględniono wniosku dowodowego o poddanie psa oskarżonego obserwacji w celu wykluczenia lub potwierdzenia możliwości jego zarażenia wścieklizną. Zarzut ten musi być oceniony jako niezasadny. Wbrew twierdzeniu autora kasacji, Sąd Apelacyjny dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu zwierzęcych chorób zakaźnych, sugerując biegłemu - gdyby to okazało się konieczne - także poddanie obserwacji psa. Biegły uznał obserwację taką za niecelową, przedstawiając sporządzoną na podstawie akt sprawy opinię, z której wynika, że nie można w sposób kategoryczny stwierdzić, czy brak u psa symptomów wścieklizny w chwili sporządzania opinii może świadczyć o braku jego zakażenia się wścieklizną w trakcie kontaktu z lisem.

Niezasadne są także inne podniesione w kasacji zarzuty obrazy prawa procesowego. Ich sformułowanie zostało ocenione przez Sąd Najwyższy jako próba zakwestionowania treści poczynionych w sprawie ustaleń faktycznych, co nie jest dopuszczalne w świetle jednoznacznego brzmienia art. 463a § 1 k.p.k.

Tego rodzaju próba jest zresztą, na tle ustaleń faktycznych poczynionych przez orzekające w sprawie sądy, najzupełniej zbyteczna, jako że ustalenia te w żaden sposób nie mogą prowadzić do uznania Jerzego W. za winnego czynu określonego w art. 140 § 1 pkt 1 k.k. Wprawdzie w kasacji nie podniesiono sformułowanego uprzednio w apelacji obrońcy oskarżonego, zarzutu obrazy prawa materialnego, to jednak Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że w niniejszej sprawie zachodzi konieczność wyjścia poza granice zarzutów podniesionych w kasacji. Takie rozstrzygnięcie jest uzasadnione i konieczne wówczas, jeśli uwzględnienie kasacji w granicach zaskarżenia i podniesionych zarzutów nie jest możliwe, jednocześnie zaś zaskarżone kasacją orzeczenie dotknięte jest tak rażącymi wadami, że jego pozostawianie w obrocie prawnym kłóciłoby się z konstytucyjną zasadą demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP). Upoważnienie do wykroczenia poza granice zarzutów podniesionych w kasacji na korzyść oskarżonego wynika ponadto a maiore ad minus z art. 383 § 2 k.p.k. Skoro bowiem Sąd Najwyższy może orzekać na korzyść oskarżonego także wówczas, gdy kasacja wniesiona została na jego niekorzyść, to tym bardziej wolno mu wyjść poza granice kasacji wniesionej na jego korzyść (wyrok składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 21 maja 1996 r. III KKN 2/96, OSNKW 1996, z. 9-10, poz. 52).

Ustalając przebieg wydarzeń przyjęto, że pies Jerzego W. miał bezpośredni kontakt z lisem, który był zarażonym wścieklizną. Ustalono ponadto, że Jerzy W. nie podporządkował się nakazowi służb weterynaryjnych, które domagały się uśmiercenia zwierzęcia z uwagi na podejrzenie jego zakażenia wścieklizną.

Ważniejsze jest jednak to, czego w sprawie nie ustalono. Nie ustalono tego, czy na skutek zachowania Jerzego W. pojawiło się powszechne niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego. Przede wszystkim jednak nie ustalono tego, że pies był zarażony wścieklizną, co ewentualnie mogłoby stanowić punkt wyjścia do dalszych rozważań na temat realnie istniejącego zagrożenia szerzenia się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej w rozumieniu art. 140 § 1 pkt 1 k.k.

Nie oceniając zebranych w sprawie dowodów i nie czyniąc zatem jakichkolwiek nowych ustaleń faktycznych Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że w sprawie nie zostały ustalone okoliczności należące do znamion przestępstwa określonego w art. 140 § 1 pkt 1 k.k.

Nie ulega wątpliwości, że przestępstwo określone w art. 140 k.k. jest przestępstwem skutkowym, przy czym skutkiem jest stan niebezpieczeństwa powszechnego stworzonego zachowaniem sprawcy (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 maja 1972 r. I KR 22/72, PiP 1972, nr 7-8, s. 264, z glosą A. Wąska). Popełnienie tego przestępstwa wchodzi przy tym w grę jedynie wówczas, gdy sprawca co najmniej godzi się na to, że rezultatem jego zachowania będzie taki stan i na to, co z tego stanu może wyniknąć. Tymczasem w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania w ogóle nie ustalono znamienia powszechności niebezpieczeństwa, które miał swoim zachowaniem Jerzy W. wywołać, a na element ten nie wskazano nie tylko w uzasadnieniach wyroków zapadłych w niniejszej sprawie, ale wręcz zabrakło go w opisie czynu przypisanego oskarżonemu. Z tego punktu widzenia nie ma znaczenia, że Jerzemu W. przypisano stworzenie niebezpieczeństwa bezpośredniego, bezpośredniość niebezpieczeństwa w ogóle bowiem nie należy do znamion przestępstwa określonego w art. 140 § 1 k.k., w każdym zaś razie pojęcie bezpośredniości nie jest tożsame z pojęciem powszechności niebezpieczeństwa w rozumieniu tego przepisu.

Ponadto należy zauważyć, że zarówno w uzasadnieniu wyroku Sądu Wojewódzkiego, jak i w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego brak jest w zasadzie jakichkolwiek rozważań i ustaleń odnoszących się do strony podmiotowej przestępstwa przypisanego Jerzemu W., z zebranych zaś w sprawie dowodów zdaje się wynikać, że nawet jeśli zdawał sobie sprawę z potencjalnej możliwości niebezpieczeństwa, to przypuszczał, iż z zachowania jego nie wynikną żadne negatywne następstwa. Stwierdzenie powyższe nie oznacza, iżby Sąd Najwyższy czynił na podstawie zebranych dowodów nowe ustalenia faktyczne; Sąd Najwyższy konstatuje jedynie, że nie poczyniono ustaleń, które mogłyby pozwolić na przypisanie oskarżonemu znamion strony podmiotowej przestępstwa określonego w art. 140 § 1 pkt 1 k.k.

Węzłową w sprawie kwestią jest to, czy stan spowodowany przez Jerzego W. był stanem, o którym mowa w art. 140 § 1 k.k. Dla oceny prawnej zachowania oskarżonego węzłowe znaczenie ma ustalenie, na czym polega stan powszechnego niebezpieczeństwa i czy in concreto stan spowodowany zachowaniem oskarżonego jest niebezpieczeństwem powszechnym w rozumieniu art. 140 § 1 k.k.

Dotychczasowe orzecznictwo w tej kwestii nie pozostawia wątpliwości co do tego, że niebezpieczeństwo, o którym mowa w art. 140 § 1 k.k., musi mieć charakter nie tylko powszechny, ale także realny i konkretny, co oznacza, że z jednej strony nie może być to niebezpieczeństwo abstrakcyjne i nieokreślone, z drugiej zaś, musi dotyczyć nieokreślonej lub większej liczby osób (np. teza druga wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 1987 r. III KR 205/87, OSNPG 1988, nr 8, poz. 79, wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z dnia 17 grudnia 1992 r. II Akr 116/92, OSA 1993, nr 10, poz. 55, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 9 maja 1996 r. II Aka 74/96, "Orzecznictwo Sądów Apelacji Białostockiej" 1996, nr 2, poz. 26). Niebezpieczeństwem powszechnym w rozumieniu art. 140 § 1 k.k. jest jedynie takie niebezpieczeństwo, które charakteryzuje się rozległością zagrożenia dla określonej lub nieokreślonej, ale zawsze większej zbiorowości ludzkiej albo znacznego zasięgu dóbr materialnych (L. Paprzycki: Glosa do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 1988 r. III KR 253/88, OSP 1992, nr 1, poz. 11). Niebezpieczeństwo jest rzeczywiste w rozumieniu art. 140 § 1 pkt 1 k.k., gdy powoduje realne zagrożenie epidemiologiczne lub szerzenie się choroby zakaźnej albo zarazy zwierzęcej lub roślinnej.

W przedmiotowej sprawie nie ustalono nawet tego, czy pies Jerzego W. zaraził się wścieklizną. Abstrahując od tego, czy ustalenie tej okoliczności byłoby dziś jeszcze możliwe, stwierdzić należy, że okoliczność ta nie ma w sprawie decydującego znaczenia. Nawet bowiem zakładając, że pies Jerzego W. zaraził się wścieklizną, nie można oskarżonemu na tle ustalonych w sprawie okoliczności faktycznych przypisać przestępstwa określonego w art. 140 § 1 k.k., gdyż układ tych okoliczności nie pozwala przyjąć, iż pies był źródłem powszechnego i konkretnego niebezpieczeństwa rozumianego w powyższy sposób. Tak byłoby jedynie wówczas, gdyby sprawca co najmniej godził się na to, że jego chory na wściekliznę pies rzeczywiście roznosi zarazki wścieklizny, powodując powszechne zagrożenie zarażenia się tą chorobą. Takie zachowanie psa pozwalałoby na przyjęcie, że przenosi on zarazki wścieklizny na bliżej nie określoną liczbę ludzi i zwierząt, i tym samym powoduje konkretne zagrożenie szerzenia się choroby zakaźnej (zarazy zwierzęcej). W takim stanie faktycznym, nawet gdyby nie ustalono żadnych następstw nieodpowiedzialnego zachowania właściciela psa, możliwe byłoby przyjęcie, że pies ten był źródłem powszechnego i konkretnego niebezpieczeństwa w rozumieniu art. 140 § 1 k.k.

Okoliczności tego rodzaju nie ustalono w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania. Te zaś, które ustalono, w żaden sposób nie pozwalają na zakwalifikowanie zachowania oskarżonego ze wspomnianego przepisu. W istocie bowiem cała konstrukcja wyroku skazującego oparta jest na założeniu, że zachodziło podejrzenie zarażenia psa wścieklizną. Z tego wyprowadzono wniosek, że nieuśpienie psa jest powodowaniem powszechnego zagrożenia szerzenia się wścieklizny, choć przecież pies pozostawał w zagrodzie Jerzego W. i nie roznosił zarazków choroby. Wnioskowanie oparto zatem na zabiegu polegającym na domniemywaniu skutku z faktu domniemywanego zarażenia zwierzęcia. Takie podwójne domniemanie doprowadziło do przyjęcia kwalifikacji prawnej z art. 140 § 1 pkt 1 k.k., którego znamiona nie mogą być - na tle powyższych rozważań - uznane za spełnione.

Orzekając w drugiej instancji Sąd Apelacyjny w Ł. zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że wyeliminował z podstawy skazania art. 98 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 sierpnia 1927 r. o zwalczaniu zaraźliwych chorób zwierzęcych (Dz. U. Nr 77, poz. 673 ze zm.), wychodząc z trafnego założenia, że przepis kodeksu karnego oraz przepis innej ustawy, przewidujący wykroczenie, nie mogą pozostawać w zbiegu realnym. Skoro Sąd Najwyższy uznał, że wyrok skazujący Jerzego W. za przestępstwo, nie znajduje podstaw w przepisach prawa karnego, ponownie rozważyć należy kwestię ewentualnej odpowiedzialności Jerzego W. za wykroczenie przewidziane w art. 98 wspomnianego rozporządzenia.

Rozważając tę kwestię, Sąd Najwyższy doszedł do przekonania, że zachowanie Jerzego W. wyczerpywało znamiona tego wykroczenia, niemniej jednak na skutek upływu czasu, nie ma już dziś prawnej możliwości pociągnięcia go do odpowiedzialności za wykroczenie z powodu upływu okresu przedawnienia (art. 45 § 1 k.w.). Wykroczenie popełnione bowiem zostało w okresie od dnia 13 września do dnia 3 lutego 1996 r., a zatem okres roku upłynął przed orzekaniem przez Sąd Najwyższy. Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Najwyższy, uchylając zaskarżony wyrok, umorzył postępowanie na podstawie art. 11 pkt 6 k.p.k.

OSNKW 1998 r., Nr 7-8, poz. 33

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.