Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2016-12-12 sygn. V KK 243/16

Numer BOS: 2192562
Data orzeczenia: 2016-12-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt V KK 243/16

Wyrok z dnia 12 grudnia 2016 r.

Przy obliczaniu terminu miesięcznego, o którym mowa w art. 55 § 1 k,p.k., mającego charakter prekluzyjny, stosuje się także art. 123 § 3 k.p.k. Jeśli zatem koniec terminu miesięcznego do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia przypada na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy, to czynność tę można wykonać następnego dnia.

Przewodniczący: sędzia SN H. Gradzik (sprawozdawca).

Sędziowie SN: J. Dolby, A. Stępka.

Sąd Najwyższy w sprawie M. K., oskarżonego z art. 49 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe, po rozpoznaniu w Izbie Karnej na rozprawie w dniu 12 grudnia 2016 r. kasacji, wniesionej przez pełnomocnika oskarżycielki subsydiarnej B. P. od wyroku Sądu Okręgowego w S. z dnia 6 listopada 2015 r., zmieniającego wyrok Sądu Rejonowego w S. z dnia 29 września 2014 r., uchyli! zaskarżony wyrok i przekazał sprawę Sądowi Okręgowemu w S. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym (...).

Uzasadnienie

Po wniesieniu aktu oskarżenia przez oskarżycielkę posiłkową subsydiarną B. P. i po przeprowadzeniu rozprawy Sąd Rejonowy w S., wyrokiem z dnia 29 września 2014 r., uznał oskarżonego M. K. za sprawcę tego, że w dniu 12 października 2012 r. w S., wbrew treści art. 49 ustawy

- Prawo prasowe, w artykule pt. "M.", zamieszczonym w dzienniku K., bez zgody B. P., ujawnił dane dotyczące sfery prywatnej życia w postaci jej imienia i nazwisk oraz adresu zamieszkania, tj. czynu z art. 49 ustawy

- Prawo prasowe (pkt I) i na podstawie art. 66 § 1 i 67 § 1 k.k. postępowanie o wymieniony czyn warunkowo umorzył na 2 lata próby (pkt II), a na podstawie art. 67 § 3 k.k. w zw. z art. 342 § 2 k.p.k. zobowiązał oskarżonego do pisemnego przeproszenia pokrzywdzonej za bezprawne ujawnienie w tym artykule informacji dotyczącej prywatnej sfery jej życia poprzez zamieszczenie treści przeprosin na stronie 11 do 13 piątkowo-niedzielnego wydania gazety K. oraz zapłacenia pokrzywdzonej kwoty 500 zł tytułem zadośćuczynienia, wskazując, że oba wymienione obowiązki mają zostać spełnione w terminie do 30 dni od uprawomocnienia się wyroku (pkt III). Nadto Sąd Rejonowy zasądził od oskarżonego na rzecz oskarżycielki 200 zł tytułem zwrotu części poniesionych przez nią kosztów procesu (pkt IV).

Apelacje od powyższego wyroku wnieśli obrońca oskarżonego, oskarżycielka subsydiarna i prokurator.

Wniesione apelacje uruchomiły kontrolę odwoławczą zaskarżonego wyroku, która, przeprowadzona stosownie do art. 433 § 1 k.p.k., w zakresie szerszym niż w granicach środków odwoławczych, doprowadziła Sąd Okręgowy w S. do wniosku, że wyrok ten jest obciążony uchybieniem stanowiącym bezwzględną przyczynę odwoławczą wymienioną w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. Sąd odwoławczy uznał bowiem, że subsydiarny akt oskarżenia został złożony po upływie miesięcznego terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k. Zwrócił uwagę, że zawiadomienie o treści postanowienia prokuratora Prokuratury Rejonowej w S. w przedmiocie powtórnej odmowy wszczęcia postępowania przygotowawczego w sprawie o czyn z art. 49 ustawy - Prawo prasowe wraz z pouczeniem o dopuszczalności, sposobie i terminie wniesienia aktu oskarżenia doręczono pokrzywdzonej w dniu

23 maja 2013 r. Ustawowy miesięczny termin do złożenia aktu oskarżenia upływał zatem w dniu 23 czerwca 2013 r., jako odpowiadającemu początkowi terminu (art. 123 § 2 k.p.k.). Akt oskarżenia został wniesiony w dniu

24 czerwca 2013 r., a zatem po upływie tego terminu. W przekonaniu Sądu Okręgowego nie zmienia tej oceny fakt, że 23 czerwca 2013 r. był dniem wolnym od pracy (niedziela). Sąd odwoławczy podkreślił, że miesięczny termin do złożenia aktu oskarżenia przez oskarżyciela posiłkowego, określony w art. 55 § 1 k.p.k., ma charakter prekluzyjny, ale zarazem materiałnoprawny i dlatego nie ma do niego zastosowania art. 123 § 3 k.p.k., w którym stanowi się, że jeśli koniec terminu przypada na dzień uznany przez ustawę za wolny od pracy, to czynność procesową można wykonać następnego dnia. W tym stanie rzeczy, zdaniem Sądu Okręgowego, bezczynność uprawnionego (oskarżycielki posiłkowej) do dnia 23 czerwca 2013 r. doprowadziła do nieodwołalnego wygaśnięcia przysługującego mu prawa do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Akt oskarżenia był zatem bezskuteczny, gdyż po upływie terminu ustawowego pokrzywdzona nie była już osobą uprawnioną do złożenia skargi (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.). Stąd też, wobec stwierdzenia bezwzględnej przyczyny odwoławczej, Sąd drugiej instancji uchylił zaskarżony wyrok i umorzył postępowanie karne (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.).

Pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej wniósł kasację od prawomocnego wyroku. Zarzucił w niej rażącą obrazę prawa procesowego, mającą istotny wpływ na treść zaskarżonego wyroku, wyrażającą się w naruszeniu następujących przepisów:

  1. art. 55 § 1 k,p.k. w zw. z art. 123 § 3 k.p.k., przez niezastosowanie regulacji zawartej w tym ostatnim przepisie co do liczenia terminu wskazanego w art. 55 § 1 k.p.k. i błędne uznanie, że termin miesięczny do wniesienia aktu oskarżenia upłynął w dniu wolnym od pracy, podczas gdy koniec tego terminu przypada na dzień uznany przez ustawę za wolny od pracy, to czynność można wykonać skutecznie następnego dnia;
  2. art. 123 § 1 k,p.k., przez błędne uznanie, że termin do wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia upływał w dniu 23 czerwca 2013 r., podczas gdy zgodnie z tym przepisem do biegu tego terminu nie wlicza się dnia, od którego liczy się termin, co ma zastosowanie także do obliczania terminów określanych w miesiącach, a zatem termin liczony od 23 czerwca upływał 24 czerwca;
  3. art. 433 § 1 k.p.k. w zw. z art. 439 § 1 pkt 9 k,p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. i art. 414 § 1 k.p.k., przez błędne zastosowanie regulacji określonej w tych przepisach i uznanie, że subsydiarny akt oskarżenia został wniesiony po upływie terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k., a w konsekwencji okazał się bezskuteczny i na skutek braku skargi uprawnionego oskarżyciela postępowanie należało umorzyć, podczas gdy złożenie aktu oskarżenia nastąpiło w terminie, a zatem sprawa winna zostać merytorycznie rozpoznana.

Podnosząc te zarzuty, autor kasacji wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi drugiej instancji, a także o zasądzenie na rzecz oskarżycielki subsydiarnej kosztów postępowania kasacyjnego.

W odpowiedzi na kasację prokurator Prokuratury Okręgowej w S. wniósł o jej oddalenie z powodu oczywistej bezzasadności.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje.

W myśl art. 55 § 1 k.p.k. w razie powtórnego wydania przez prokuratora postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania w wypadku, o którym mowa w art. 330 § 2 k,p.k., pokrzywdzony może w terminie miesiąca od doręczenia mu zawiadomienia o postanowieniu wnieść akt oskarżenia do sądu. W niniejszej sprawie warunek dwukrotnego wydania przez prokuratora decyzji procesowej zamykającej drogę postępowania przygotowawczego był spełniony. Po przeprowadzeniu rozprawy w sądach obu instancji doszło do umorzenia postępowania karnego dlatego, że w przekonaniu Sądu odwoławczego subsydiarny akt oskarżenia wpłynął po upływie miesięcznego terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k. W kasacji skarżący przeciwstawił prawomocnemu wyrokowi trzy zarzuty, w których kwestionował stanowisko Sądu ad quem, że termin ustawowy do złożenia skargi przez oskarżycielkę subsydiarną został przekroczony.

Celowe stało się rozpoznanie zarzutów w kolejności odwrotnej od ustawionej w kasacji. Na wstępie podlegał rozważeniu zarzut trzeci ze względu na to, że skarżący wskazał w nim uchybienie stanowiące bezwzględną przyczynę odwoławczą. Gdyby ów zarzut był trafny, to niezależnie od granic zaskarżenia oraz wpływu uchybienia na treść zaskarżonego wyroku podlegałby on uchyleniu (art. 439 § 1 k.p.k.). Zarzut ten jest jednak ewidentnie nietrafny, jeśli zważyć, że do umorzenia postępowania doszło wobec stwierdzenia przez Sąd odwoławczy ujemnej przesłanki procesowej w postaci braku skargi uprawnionego oskarżyciela (art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.), a w kasacji pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego podważał wystąpienie tej przyczyny umorzenia. W gruncie rzeczy skarżący wytknął wyrokowi obrazę art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k. przez niezasadne umorzenie postępowania, a nie uchybienie, o którym mowa w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. To ostatnie wystąpiłoby wtedy, gdyby postępowanie toczyło się mimo istnienia ujemnej przesłanki. Sytuacja procesowa, w której podniesiono zarzut w pkt 3 kasacji, nie odpowiada więc samej istocie bezwzględnej przyczynie odwoławczej wymienionej w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. Raz jeszcze trzeba podkreślić, że skarżący mógłby wskazywać na nią wtedy, gdyby bronił tezy, że postępowanie podlegało umorzeniu z powodu wystąpienia ujemnej przesłanki. Tymczasem stanowisko pełnomocnika było temu przeciwstawne. Twierdził bowiem, że nie było podstaw do umorzenia postępowania i kwestionował pogląd Sądu odwoławczego, że akt oskarżenia został wniesiony przez nieuprawnionego oskarżyciela. Podniesienie zarzutu bezwzględnej przyczyny odwoławczej uznać należało w istniejącej sytuacji procesowej za całkowicie chybione.

W dalszej kolejności podlegał rozpoznaniu drugi zarzut kasacji, w którym skarżący odwołał się do interpretacji art. 123 § 1 k.p.k., stanowiącego, że do biegu terminu nie wlicza się dnia, od którego liczy się dany termin. Gdyby uznać, jak utrzymuje autor kasacji, że norma zawarta w tym przepisie miała zastosowanie do obliczania terminu miesięcznego, określonego w art. 55 § 1 k.p.k., to by znaczyło, że za początek jego biegu należało przyjąć dzień następny po dniu 23 maja 2013 r., w którym pokrzywdzona odebrała drugie postanowienie prokuratora o odmowie wszczęcia dochodzenia. Wtedy termin miesięczny, o którym mowa art. 123 § 2 k.p.k., upływałby w dniu 24 czerwca 2013 r., tj. w dniu faktycznego nadania aktu oskarżenia w urzędzie pocztowym. Oznaczałoby to, że w niniejszej sprawie termin obliczany według normy zawartej w art. 123 § 1 k,p.k., stosowanej do terminu miesięcznego, został zachowany. Pogląd skarżącego jest jednak błędny, gdyż opiera się na wadliwej recepcji normy wyrażonej w art. 123 § 2 k.p.k. A to dlatego, że zgodnie z brzmieniem tego przepisu, jeżeli termin jest oznaczony w miesiącach, to koniec terminu przypada na dzień miesiąca, który odpowiada początkowi terminu, przy czym jeżeli w danym miesiącu nie ma takiego dnia, koniec terminu przypada na ostatni dzień tego miesiąca. Cytowany przepis wyraża normę modyfikującą sposób obliczania terminu podany w art. 123 § 1 k.p.k. w przypadku, gdy termin ustawowy jest oznaczony (między innymi) w miesiącach. Koniec takiego terminu przypada zawsze na dzień miesiąca odpowiadający początkowi terminu. Jeśli zatem postanowienie doręczono w dniu 23 maja, to termin miesięczny upływał z dniem 23 czerwca. Zatem wysłanie aktu oskarżenia w dniu 24 czerwca 2013 r., przy uwzględnieniu treści art. 123 § 2 k,p.k., a z pominięciem art. 123 § 3 k,p.k., nastąpiłoby z jednodniowym opóźnieniem. Tak też sposób obliczania terminu miesięcznego postrzega się w piśmiennictwie [M. Kurowski (w:) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. D. Świecki, 474-475, Warszawa 2015; A. Sakowicz: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, Warszawa 2015, s. 307; P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz, 1.1, Warszawa 2011, s. 765]. Drugi zarzut kasacji należało zatem odrzucić wobec oczywistej bezzasadności, gdyż norma wyrażona w art. 123 § 1 k.p.k., zakazująca wliczania do biegu terminu dnia, od którego liczy się termin, nie ma zastosowania do terminów oznaczonych w tygodniach, miesiącach lub latach.

Inaczej jawi się kwestia zasadności pierwszego zarzutu. Na wstępie trzeba odnotować, że zdaniem Sądu odwoławczego Sąd Rejonowy nie dostrzegł, iż subsydiarny akt oskarżenia wpłynął po upływie terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k., który powinien być liczony zgodnie z art. 123 § 2 k.p.k. Uzasadniając własne stanowisko w tym względzie, Sąd Okręgowy wywodził, że jeśli miesięczny termin określony w art. 55 § 1 k.p.k., uprawniający do złożenia aktu oskarżenia, upływał w dniu 23 czerwca 2013 r., to nawet wtedy, gdy dzień ten wypadał w niedzielę, jak w niniejszej sprawie, a więc w dzień uznany przez ustawę za wolny od pracy, nadanie aktu oskarżenia w dniu 24 czerwca było już spóźnione, a tym samym nie wywołało skutków prawnych. Sąd Okręgowy uznał zarazem, że przepis art. 123 § 3 k.p.k., który dopuszcza dokonanie czynności procesowej w dniu następnym po wolnym od pracy, nie ma zastosowania do terminu określonego w art. 55 § 1 k.p.k., gdyż ten jest terminem prekluzyjnym, ale mającym także charakter materialnoprawny. Wywodził, że właśnie ze względu na materialnoprawne znaczenie tego terminu, z jego upływem liczonym według art. 123 § 2 k.p.k., a więc z dniem 23 czerwca 2013 r., pokrzywdzony utracił definitywnie uprawnienie do wystąpienia z oskarżeniem subsydiarnym. Sąd Okręgowy powołał się na poglądy wyrażane w piśmiennictwie, w tym na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, jednak bez przytoczenia konkretnych tez z odnośnych publikacji bądź judykatów, które wyrażałyby expressis verbis pogląd, że przepisu art. 123 § 3 k.p.k. nie stosuje się przy obliczaniu terminu z art. 55 § 1 k.p.k. Upatrując przekroczenia terminu podanego w tym przepisie, Sąd Okręgowy stwierdził, że wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia przez B. P. było bezskuteczne wobec utraty przez pokrzywdzoną z dniem 23 czerwca 2013 r. uprawnienia do oskarżania w sprawie ściganej z oskarżenia publicznego. Konsekwentnie przyjął, że skarga została złożona przez nieuprawnionego oskarżyciela, co wszczęte postępowanie sądowe obciążyło uchybieniem stanowiącym bezwzględną przyczynę odwoławczą wymienioną w art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k.

Przytoczone stanowisko Sądu Okręgowego jest nietrafne z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że wbrew temu, co stwierdził Sąd odwoławczy, termin określony w art. 55 § 1 k.p.k. nie ma charakteru materialnoprawnego. Nie tylko dlatego, że przepis ten jest zamieszczony w ustawie procesowej, ale z tego przede wszystkim względu, że nie reguluje on zasad ani żadnej innej materii normującej odpowiedzialność karną za popełnienie czynu zabronionego [por. I. Nowikowski: O regułach obliczania terminów w procesie karnym (w:) Teoretyczne i praktyczne problemy współczesnego prawa karnego. Księga jubileuszowa dedykowana profesorowi T. Bojarskiemu, Lublin 2011, s. 893; tenże: Funkcja gwarancyjna terminów w polskim Kodeksie postępowania karnego, Studia Iuridica Lubliniensia 2013, nr 20, s. 31]. Wbrew wywodowi Sądu Okręgowego wniosku o materialnoprawnym charakterze terminu z art. 55 § 1 k.p.k. nie można wyprowadzać z powołanych przez Sąd odwoławczy orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. W pierwszym z nich, tj. w wyroku z dnia 25 września 2012 r., sygn. SK 28/10, Trybunał Konstytucyjny orzekł to tylko, że art. 55 § 1 k,p.k. w zakresie, w jakim nadaje ustanowionemu w nim terminowi do wniesienia aktu oskarżenia charakter prekluzyjny, jest zgodny z art. 45 ust. 1 Konstytucji (OTK ZU nr 8A/2012, poz. 96). Trybunał potwierdził to stanowisko w wyroku z dnia 8 stycznia 2013 r., sygn. K 18/10 (OTK ZU nr 1A/2013, poz. 2). Kontrolując w obu orzeczeniach zgodność z Konstytucją nadania w ustawie terminowi do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia charakteru prekluzyjnego, Trybunał Konstytucyjny w ogóle nie rozważał kwestii sposobu jego obliczania z punktu widzenia norm zawartych w art. 123 k.p.k., a w szczególności kwestii, czy w odniesieniu do terminu prekluzyjnego z art. 55 § 1 k.p.k. znajduje zastosowanie przepis art. 123 § 3 k.p.k.

Po drugie, co szczególnie istotne w niniejszej sprawie, jeśli pominąć nietrafność uznania terminu z art. 55 § 1 k.p.k. za materialnoprawny, a pozostać przy nim jako terminie prekluzyjnym, to nie sposób wskazać argumentów prawnych, które uzasadniałyby niestosowanie art. 123 § 3 k.p.k. do terminu wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia. Co prawda w piśmiennictwie wyrażane są poglądy, że do pewnych terminów procesowych nie stosuje się przepisu uprawniającego do dokonania czynności w dniu następnym po uznanym przez ustawę za wolny od pracy, ale odnoszą się one wyłącznie do terminów procesowych o charakterze gwarancyjnym, określanych też jako stanowcze. Chodzi tu o terminy oznaczone w art. 328 § 2 k.p.k. (uprawnienie Prokuratora Generalnego do uchylenia postanowienia o umorzeniu postępowania na niekorzyść podejrzanego tylko w terminie roku od jego uprawomocnienia) i w art. 524 § 3 k.p.k. (niedopuszczalność uwzględnienia kasacji na niekorzyść oskarżonego wniesionej po upływie roku od daty uprawomocnienia się orzeczenia). Zauważyć trzeba, że funkcją tych terminów jest petryfikowanie stanów procesowych, w których doszło do prawomocnego zakończenia postępowania karnego w stadium postępowania przygotowawczego lub w stadium postępowania sądowego, a ściślej ujmując, w których postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone (art. 17 § 1 pkt 7 k.p.k.). Stąd właśnie wypływa potrzeba zagwarantowania trwałości prawomocnego rozstrzygnięcia (res iudicata) i daleko idącego ograniczenia możliwości jego uchylania i dalszego orzekania na niekorzyść [F. Prusak: Nadzór prokuratora nad postępowaniem przygotowawczym, Warszawa 1984, s. 232; W. Grzeszczyk: Przebieg postępowania przygotowawczego, (w:) Nowa kodyfikacja karna, Warszawa 1997, s. 163, I. Nowikowski: Terminy w kodeksie postępowania karnego, Lublin 1988; s. 53; tenże: glosa do wyroku SN z dnia 25 kwietnial984 r., IV KR 99/84, OSPiKA 1986, z. 7-8],

Termin określony w art. 55 § 1 k.p.k. ma odmienny charakter, gdyż nie występuje w takich sytuacjach procesowych, jak wskazane w art. 328 § 2 k.p.k. i w art. 524 § 3 k.p.k. Podkreślić należy, że ponowne wydanie przez prokuratora postanowienia o odmowie wszczęcia lub o umorzeniu postępowania o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego nie oznacza definitywnego zakończenia postępowania karnego, skoro nie stwarza podejrzanemu ani innej osobie, która potencjalnie mogłaby znaleźć się w tej roli po ewentualnym wszczęciu postępowania in personam, takiej gwarancji, jak w sytuacji res iudicata. Każda z tych decyzji procesowych prokuratora rodzi po stronie pokrzywdzonego, jeśli tylko występuje w sprawie, uprawnienie do złożenia aktu oskarżenia w roli oskarżyciela posiłkowego, czego następstwem jest kontynuowanie postępowania karnego, już w stadium sądowym. Byt postępowania karnego jest wówczas uzależniony od tego, czy pokrzywdzony wykorzysta swoje uprawnienie do oskarżenia subsydiarnego.

Silnego argumentu za tym, że sam ściśle "kalendarzowy" upływ terminu z art. 55 § 1 k.p.k. nie zawsze uniemożliwia wykorzystanie uprawnienia do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia, dostarczają wprowadzone z dniem 1 lipca 2015 r. regulacje zawarte w art. 127a § 1 i 2 k,p.k. W myśl tych przepisów, jeżeli warunkiem skuteczności czynności procesowej jest jej dokonanie przez obrońcę lub pełnomocnika, termin dokonania ulega zawieszeniu dla strony postępowania na czas rozpoznania wniosku o przyznanie pomocy prawnej w tym zakresie, przy czym w wypadku wyznaczenia obrońcy lub pełnomocnika z urzędu termin do dokonania czynności przez wyznaczonego przedstawiciela procesowego rozpoczyna bieg od daty doręczenia mu postanowienia lub zarządzenia o tym wyznaczeniu. Należy w związku z tym zauważyć, że w myśl art. 55 § 2 k.p.k. warunkiem skutecznego wniesienia subsydiarnego aktu oskarżenia jest sporządzenie go przez pełnomocnika. Jeśli zatem pokrzywdzony będzie się ubiegał o przyznanie mu pomocy prawnej w tym zakresie, to pragmatycznie prognozując, ewentualne wniesienie subsydiarnego aktu oskarżenia z reguły nie nastąpi przed upływem miesiąca od doręczenia pokrzywdzonemu zawiadomienia o postanowieniu o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania, gdyż termin ów rozpocznie bieg od doręczenia pełnomocnikowi zarządzenia o wyznaczeniu go w tej roli. Oznacza to, że w praktyce złożenie subsydiarnego aktu oskarżenia może nastąpić po upływie miesiąca od doręczenia zawiadomienia pokrzywdzonemu o postanowieniu prokuratora odmawiającego wszczęcia lub o umarzającego postępowanie. Wszystko to prowadzi do konkluzji, że przy obliczaniu terminu miesięcznego, o którym mowa w art. 55 § 1 k.p.k., mającego charakter prekluzyjny, stosuje się także art. 123 § 3 k.p.k. Jeśli zatem koniec terminu miesięcznego do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia przypada na dzień uznany przez ustawę za dzień wolny od pracy, to czynność tę można wykonać następnego dnia.

Reasumując, należy stwierdzić, że pierwszy zarzut kasacji jest zasadny. Akt oskarżenia wniesiony przez pełnomocnika oskarżycielki posiłkowej wpłynął bez uchybienia terminowi określonemu w art. 55 § 1 k.p.k. Sąd Okręgowy błędnie przyjął, że postępowanie sądowe, wszczęte subsydiamym aktem oskarżenia, toczyło się przy braku skargi uprawnionego oskarżyciela, a tym samym, że zaistniała bezwzględna przyczyna odwoławcza obligująca do umorzenia postępowania niezależnie od granic zaskarżenia i podniesionych zarzutów (art. 439 § 1 pkt 9 k.p.k. w zw. z art. 17 § 1 pkt 9 k.p.k.). Obraza art. 123 § 3 k.p.k. w zw. z art. 55 § 1 k.p.k. miała rażący charakter i wywarła, co oczywiste, istotny wpływ na treść wyroku Sądu odwoławczego. Z tych względów Sąd Najwyższy uznał wniosek kasacji za uzasadniony i uchylił zaskarżony wyrok z przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. W ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd Okręgowy będzie związany przedstawionym wyżej zapatrywaniem co do charakteru prawnego terminu z art. 55 § 1 k.p.k. i powinnością stosowania przy jego liczeniu art. 123 § 3 k,p,k. (art. 442 § 3 k,p,k.). Tym samym konieczne stanie się merytoryczne rozpoznanie apelacji wniesionych przez strony.

OSNKW 2017 r., Nr 4, poz. 20

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.