Wyrok z dnia 1975-02-17 sygn. I KR 222/74
Numer BOS: 2188762
Data orzeczenia: 1975-02-17
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Wydalenie oskarżonego z sali rozpraw (art. 375 k.p.k.)
- Prawo oskarżonego do obecności na rozprawie przy czynnościach postępowania dowodowego (art. 390 k.p.k.)
Sygn. akt I KR 222/74
Wyrok z dnia 17 lutego 1975 r.
- Wydalenie oskarżonych z rozprawy, jako odejście od podstawowej zasady procesowej wyrażonej w § 1 art. 336 k.p.k., powinno być ograniczone do niezbędnej konieczności i powinno być zawsze poprzedzone ostrożną oceną, czy rzeczywiście powstała konieczność do wydania takiej decyzji.
- Prawa oskarżonego do udziału w całym postępowaniu dowodowym nie można traktować jak zwykłej formalności procesowej, udział bowiem oskarżonego w rozprawie jest jedną z gwarancji jego prawa do obrony, sądowi zaś stwarza dodatkowe przesłanki do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych i trafnych ocen, również na podstawie odbioru wrażeń wynikających z zachowania się uczestników procesu (np. świadków, oskarżonych), sposobu składania zeznań (wyjaśnień), udzielania odpowiedzi na zadawane pytania itp. - co w sumie daje sądowi pełniejsze możliwości dla oceny wszystkich występujących w sprawie dowodów.
Przewodniczący: sędzia SN A. Hapon (sprawozdawca).
Sędziowie: J. Szamrej, Z. Durkiewicz.
Prokurator Prokuratury Generalnej: A. Kabat.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 17 lutego 1975 r. sprawy: 1) Jerzego W., oskarżonego z art. 168 § 2 w związku z art. 60 § 1 k.k. oraz art. 18 § 1 w związku z art. 168 § 2 k.k. i 60 § 1 k.k., i 2) Wiesława W., oskarżonego z art. 168 § 2 k.k., z powodu rewizji wniesionych przez obrońców oskarżonych od wyroku Sądu Wojewódzkiego dla m. st. Warszawy z dnia 25 stycznia 1974 r.
u c h y l i ł zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Wojewódzkiemu dla m. st. Warszawy do ponownego rozpoznania.
Uzasadnienie
W związku z rewizjami obrońców oskarżonych Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Przepis art. 336 § 1 k.p.k. gwarantuje oskarżonemu uczestnictwo w rozprawie głównej w czasie całego postępowania dowodowego, chyba że wyłonią się takie wyjątkowe okoliczności, o których stanowi § 2 wyżej cytowanego przepisu. W wypadku zaistnienia takich wyjątkowych okoliczności przewodniczący może zarządzić, by na czas przesłuchania - wymienionych w tym przepisie osób - oskarżony został wydalony z sali sądowej.
W takim jednak przypadku przewodniczący ma obowiązek (§ 2 art. 322 k.p.k.) po powrocie oskarżonego niezwłocznie poinformować go o przebiegu rozprawy w czasie jego nieobecności oraz umożliwić mu złożenie oświadczeń co do przeprowadzonych w tym czasie dowodów, jak również zadania pytań (świadkowi, biegłemu).
W protokole rozprawy głównej brak danych co do tego, że powstały okoliczności, które uzasadniałyby przesłuchanie świadków: Jolanty B. i Marii B. podczas nieobecności oskarżonego.
Wydalenie oskarżonego z rozprawy, jako odejście od podstawowej zasady procesowej wyrażonej w § 1 art. 336 k.p.k., powinno być ograniczone do niezbędnej konieczności i powinno być zawsze poprzedzone ostrożną oceną, czy rzeczywiście powstała konieczność do wydania takiej decyzji. W wypadku podjęcia takiej decyzji powinien być bezwzględnie przestrzegany przepis art. 322 § 2 k.p.k., o czym była już wyżej mowa.
W niniejszej sprawie wydalenie oskarżonych z sali sądowej na czas składania zeznań przez świadków: Jolantę B. i Marię M. nastąpiło z obrazą art. 336 § 2 k.p.k., w sprawie bowiem brak dostatecznych danych, że obecność na sali sądowej oskarżonych mogłaby oddziaływać krępująco na zeznania tych świadków. Nie wskazuje również na to wydane w tej kwestii postanowienie Sądu Wojewódzkiego.
Niezależnie od powyższego Sąd Wojewódzki dopuścił się dalszego uchybienia, odstępując od niezwłocznego poinformowania oskarżonych o przebiegu rozprawy w czasie ich nieobecności na sali sądowej w dniu 22 stycznia 1974 r. podczas przesłuchania świadków Jolanty B., a uczynił to dopiero w dniu następnym, tj. dnia 23 stycznia 1974 r.
W związku z powyższym należy ponadto zaznaczyć, że prawa oskarżonego do udziału w całym postępowaniu dowodowym nie można traktować jak zwykłej formalności procesowej, udział bowiem oskarżonego w rozprawie jest jedną z gwarancji jego prawa do obrony, sądowi zaś stwarza dodatkowe przesłanki do dokonania prawidłowych ustaleń faktycznych i trafnych ocen, również na podstawie odbioru wrażeń wynikających z zachowania się uczestników procesu (np. świadków, oskarżonych), sposobu składania zeznań (wyjaśnień), udzielania odpowiedzi na zadawane pytania itp. - co w sumie daje sądowi pełniejsze możliwości do oceny wszystkich występujących w sprawie dowodów.
Należy zwrócić ponadto uwagę na rzecz bardzo istotną, że protokół rozprawy nie odzwierciedla dokładnie jej przebiegu, ponieważ nie można się zorientować, w jakim momencie oskarżeni wydaleni zostali z sali sądowej i kiedy na nią powracali. Nie wiadomo np., czy po przesłuchaniu w dniu 22 stycznia 1974 r. świadka Jolanty B. podczas nieobecności oskarżonych wrócili oni w tym dniu na salę rozpraw i byli obecni podczas przesłuchania dalszych świadków.
Prawidłowe przeprowadzenie postępowania dowodowego - co powinno znaleźć swoje odzwierciedlenie w należycie sporządzonym protokole rozprawy - i wnikliwa ocena dowodów w ich wzajemnym powiązaniu mają w niniejszej sprawie w takim stopniu ważne znaczenie, że jedynym bezpośrednim świadkiem zdarzenia - na którym Sąd Wojewódzki oparł swoje ustalenia - jest pokrzywdzona Jolanta B.
Należy też przypomnieć, że pozostałe dowody - to materiał pomocniczy, a zeznający na rozprawie świadkowie relacjonują w zasadzie wersje zasłyszane od samej pokrzywdzonej albo podają okoliczności nie związane bezpośrednio z samym zdarzeniem.
Przy ponownym zatem rozpoznaniu sprawy należy wyjaśnić wszystkie występujące w poszczególnych dowodach sprzeczności oraz dokonać wnikliwej i wszechstronnej ich oceny, co powinno znaleźć swoje odbicie w uzasadnieniu wyroku.
Zachowanie się pokrzywdzonej zarówno w czasie rozpatrywanego zdarzenia, jak i w czasie poprzedzającym to zdarzenie, a także po nim (np. odejście z Jerzym W., niewzywanie przez nią pomocy mimo istniejących możliwości, niezameldowanie organowi ścigania zaraz po zgwałceniu oraz jej sposób bycia i towarzystwo, z jakim przestawała) wskazują właśnie na potrzebę przesłuchania jej w obecności oskarżonych, chyba że wyłonią się takie nowe okoliczności, że przewodniczący albo sąd orzekający dojdzie do odmiennego przekonania.
Na marginesie powyższych rozważań należy zauważyć, że decyzje co do wydalenia oskarżonego z sali sądowej na podstawie art. 336 § 2 k.p.k. wydaje przewodniczący w formie zarządzenia, a nie sąd w formie postanowienia, jak to się działo w niniejszej sprawie. Ma to takie znaczenie, że umożliwia stronom złożenie odwołania do składu orzekającego (art. 319 k.p.k.) i dopiero wówczas sąd po wysłuchaniu przedstawionych argumentów wydaje stosowne postanowienie.
OSNKW 1975 r., Nr 7, poz. 92
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN