Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1988-12-22 sygn. VI KZP 15/88

Numer BOS: 2145553
Data orzeczenia: 1988-12-22
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt VI KZP 15/88

Uchwała z dnia 22 grudnia 1988 r.

Ogłoszenie wydanego na rozprawie wyroku podczas nieobecności strony, która nie została zawiadomiona o terminie tej rozprawy - choć stanowi oczywiste uchybienie obowiązkowi określonemu w art. 102 § 1-3 k.p.k. - jest czynnością prawnie skuteczną i rozpoczyna bieg terminu zawitego do złożenia wniosku o sporządzenie na piśmie uzasadnienia wyroku (z wyjątkiem sytuacji określonej w art. 370 § 2 k.p.k.); niedopełnienie zaś przez sąd tego obowiązku, powodującego niedotrzymanie przez stronę terminu zawitego, sprawia, że niedotrzymanie to następuje z przyczyn "od strony niezależnych" i uzasadnia postąpienie zgodnie z art. 111 § 1 k.p.k.

Przewodniczący: sędzia W. Ochman.

Sędziowie: J. Bratoszewski (sprawozdawca), J. Pustelnik.

Prokurator Prokuratury Generalnej: H. Minarczuk.

Sąd Najwyższy w sprawie Adama B., oskarżonego o popełnienie przestępstwa określonego w art. 156 § 2 k.k., po rozpoznaniu przedstawionego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Wojewódzki w Jeleniej Górze - postanowieniem z dnia 19 października 1988 r. - zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"Czy ogłoszenie na rozprawie wyroku podczas nieobecności strony, która nie została zawiadomiona o terminie tej rozprawy, jest prawnie skuteczną czynnością ogłoszenia w rozumieniu art. 370 § 1 k.p.k. i rozpoczyna bieg terminu zawitego do złożenia wniosku o uzasadnienie wyroku?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

 Uzasadnienie

 Wątpliwości przedstawione w pytaniu prawnym Sądu Wojewódzkiego zrodziły się z tego, że sprawę niniejszą pierwotnie wprowadzono w trybie przyśpieszonym na podstawie zawiadomienia o przestępstwie; złożonego przez funkcjonariusza MO, który występował na rozprawie jako oskarżyciel publiczny, a następnie - po stwierdzeniu przez sąd rejonowy, iż zarzucony oskarżonemu czyn określony w art. 182 § 1 k.k. w zw. z art. 59 k.k. nie miał charakteru chuligańskiego, i po stosownym uprzedzeniu stron kontynuowano ją już w trybie uproszczonym, ale bez zawiadomienia o tym prokuratora, poprzestając na oświadczeniu funkcjonariusza MO, występującego w charakterze oskarżyciela publicznego, że na podstawie art. 50 k.k. "obejmuje" on oskarżeniem czyn zarzucony oskarżonemu. Również podczas nieobecności prokuratora ogłoszono wyrok. Ta szczególna sytuacja procesowa uzasadnia - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - powstanie przedstawionych w pytaniu prawnym wątpliwości, gdyż po pierwsze - w zależności od trybu postępowania, w jakim sprawę rozpoznano - ma zastosowanie art. 370 § 1 albo art. 453 § 1 k.p.k., a po wtóre - w razie przyjęcia, że miałby tu zastosowanie pierwszy z wymienionych przepisów, powstaje problem skuteczności czynności prawnej, jaką było przeprowadzenie rozprawy i wydanie wyroku podczas nieobecności prokuratora, którego w ogóle o terminie rozprawy nie zawiadomiono. Sąd Najwyższy, rozważając przedstawione wątpliwości, zauważa przede wszystkim, że kwestia, czy w konkretnej sprawie nastąpiło prawidłowe przekształcenie postępowania rozpoczętego w trybie przyśpieszonym na postępowanie w trybie uproszczonym (art. 448 § 3 k.p.k.), a w szczególności czy wymagało to podjęcia wyraźnego postanowienia, czy też wystarczyło uprzedzenie o tym stron - nie jest kwestią prawną wymagającą "zasadniczej wykładni ustawy", o której mowa w art. 390 § 1 k.p.k., i powinna być rozstrzygnięta przez sąd odwoławczy samodzielnie (podobnie jak kwestia objęcia oskarżenia przez funkcjonariusza MO z powołaniem się na art. 50 k.p.k.).

Sąd Wojewódzki - wbrew wahaniom przedstawionym w uzasadnieniu swego pytania prawnego - w istocie dokonał już takiej oceny, gdyż samo pytanie prawne oparte jest nie na art. 453 § 1. k.p.k., dotyczącym trybu przyśpieszonego, lecz dotyczy sytuacji określonej w art. 370 § 1 k.p.k., odnoszącej się do postępowania zwykłego, w tym i uproszczonego (art. 418 k.p.k.). Odpowiadając więc na ogólnie sformułowane pytanie, Sąd Najwyższy stwierdza, że kodeks postępowania karnego nie przewiduje ani nieważności orzeczeń, ani też - tym bardziej - nieważności czy "bezskuteczności" czynności procesowej. Tak więc nawet czynność procesowa wadliwa czy dokonana z naruszeniem obowiązujących przepisów nie staje się niejako "automatycznie", tj. z mocy samego prawa, bezskuteczna, lecz stwierdzenie owej wadliwości i ewentualne uchylenie jej skutków może być dokonane tylko w trybie ustawowo przewidzianym, np. w orzeczeniu sądu odwoławczego. Stąd też ogłoszenie wyroku wydanego na rozprawie w czasie nieobecności strony, która miała prawo uczestniczyć w tej czynności, mimo niezawiadomienia strony o tej rozprawie, musi być uznane za czynność procesową prawnie skuteczną, a więc czynność, od której rozpoczyna się bieg terminu zawitego określonego w art. 370 § 1 k.p.k. (oczywiście z wyjątkiem przewidzianym w art. 370 § 2 k.p.k.). Ewentualne odmienne stanowisko, które uzależniałoby bieg tego terminu od tego, czy zainteresowana strona (czy nawet obrońca oskarżonego) została zawiadomiona o terminie przeprowadzonych uprzednio czynności procesowych, musiałoby wynikać ze szczególnego unormowania ustawowego, a po wtóre mogłoby prowadzić do braku jakiejkolwiek pewności co do prawomocności orzeczeń i stwarzałoby możliwość ich wzruszenia na niekorzyść oskarżonego po upływie dłuższego czasu niż wymieniony w art. 463 § 2 k.p.k. tylko dlatego, że zainteresowana strona nie została zawiadomiona o terminie czynności procesowej. O słuszności poglądu, że byłoby to niedopuszczalne, świadczy ponadto pośrednio regulacja prawna zawarta w art. 388 pkt 6 i 9 oraz art. 476 § 1 k.p.k., a odnosząca się do skutków prawnych czy to nieobecności obrońcy oskarżonego, czy też samego oskarżonego. Skoro bowiem ich nieobecność nawet w wypadkach, gdy obecność ta była obowiązkowa, nie powoduje bezskuteczności dokonanej wówczas czynności procesowej z mocy samego prawa, lecz wymaga dopiero uchylenia orzeczenia przez sąd odwoławczy (lub orzekający o wznowieniu postępowania), to bezskuteczność taka nie mogłaby nastąpić w wypadku, gdy niezawiadomienie i nieuczestniczenie w czynnościach procesowych (np. w rozprawie) dotyczy innych stron, np. prokuratora, oskarżyciela posiłkowego czy powoda cywilnego, których nie obejmują bezwzględnie powody odwoławcze.

Niezależnie od tych stwierdzeń ogólnych zauważyć jednak należy - na tle realiów niniejszej sprawy - że niedopełnienie przez sąd obowiązku zawiadomienia stron o terminie rozprawy głównej i ogłoszenie na niej wyroku, powodujące niedotrzymanie przez stronę terminu zawitego, sprawia, że niedotrzymanie to następuje "z przyczyn od strony niezależnych" i uzasadnia postąpienie zgodnie z art. 111 § 1 k.p.k.

OSNKW 1989 r., Nr 1, poz. 3

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.