Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Uchwała z dnia 1991-04-18 sygn. I KZP 5/91

Numer BOS: 2145516
Data orzeczenia: 1991-04-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt I KZP 5/91

Uchwała z dnia 18 kwietnia 1991 r.

W postępowaniu o odszkodowanie za niesłuszne skazanie, aresztowanie lub zatrzymanie (rozdział 50 k.p.k.) zakaz reformationis in peius obowiązuje na podstawie norm kodeksu postępowania karnego, a więc art. 383 k.p.k. w postępowaniu odwoławczym, a ponadto art. 391 k.p.k. w postępowaniu ponownym.

Przewodniczący: sędzia J. Bratoszewski. Sędziowie: A. Deptuła, S. Zabłocki (sprawozdawca).

Prokurator w Ministerstwie Sprawiedliwości: R. Stefański.

Sąd Najwyższy w sprawie Piotra P. po rozpoznaniu przekazanego na podstawie art. 390 § 1 k.p.k. przez Sąd Apelacyjny w Lublinie - postanowieniem z dnia 29 stycznia 1991 r. - zagadnienia prawnego wymagającego zasadniczej wykładni ustawy:

"Czy w postępowaniu o odszkodowanie za niesłuszne skazanie lub aresztowanie (rozdział 50 k.p.k.) zakaz reformationis in peius obowiązuje na podstawie art. 383 § 1 i art. 408 k.p.k., czy też na podstawie art. 382 k.p.c. w zw. z art. 397 § 2 k.p.k.?"

uchwalił udzielić odpowiedzi jak wyżej.

 Uzasadnienie

 Sąd Apelacyjny w Lublinie powziął wątpliwość, czy w postępowaniu objętym przepisami rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego powinny być stosowane w kwestii obowiązywania zakazu reformationis in peius normy kodeksu postępowania karnego, czy też cywilnego.

Jakkolwiek problematyka dochodzenia odszkodowań za niesłuszne skazanie (aresztowanie, zatrzymanie) została unormowana w kodeksie postępowania karnego, wątpliwość przedstawiona w pytaniu prawnym uzasadniona była następującymi względami:

- wnioskodawca w sprawie o odszkodowanie za niesłuszne skazanie (aresztowanie, zatrzymanie) nie występuje w charakterze oskarżonego; zajmuje on w tym postępowaniu pozycję strony zgłaszającej roszczenie; tym samym rola jego jest zbliżona do roli powoda w procesie cywilnym;

- roszczenia przewidziane w art. 487 k.p.k. z materialnoprawnego punktu widzenia mają charakter cywilnoprawny i poglądem powszechnie akceptowanym w orzecznictwie i doktrynie jest posiłkowe stosowanie przepisów kodeksu cywilnego, regulujących sposób ustalenia wysokości szkody, skutki przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody oraz związek przyczynowy jako przesłankę odpowiedzialności (art. 361-363 k.c.);

- w postępowaniu, o którym traktują przepisy rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego, sąd nie orzeka o winie i karze, lecz o odpowiedzialności cywilnej Skarbu Państwa;

- w dotychczasowym orzecznictwie Sąd Najwyższy dopuścił możliwość stosowania w tym postępowaniu nie tylko przepisów kodeksu karnego, ale i w pewnym zakresie przepisów kodeksu postępowania cywilnego (OSN 1958, z. IV, poz 58; OSN 1961, z. IV, poz. 61).

Tak więc - podsumowując - w związku z tym, że postępowanie przewidziane w przepisach rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego łączy wiele cech zbieżnych z procesem o charakterze cywilnym, prowadzonym jednak przed sądem właściwym do rozpoznawania spraw karnych, a ponadto ze względu na fakt, że brak w tym rozdziale przepisu "kolizyjnego", wyjaśniającego, którą z procedur stosuje się w kwestiach nie uregulowanych pozytywnie w przepisach rozdziału 50, postawione zostało pytanie o podstawy prawne funkcjonowania w tym postępowaniu zakazu reformationis in peius.

Sąd Najwyższy - nie tracąc z pola widzenia wszystkich wymienionych przesłanek - wyraża pogląd o priorytecie przepisów procedury karnej nad przepisami procedury cywilnej w zakresie objętym pytaniem prawnym, kierując się przy tym następującymi względami:

Cywilistyczny charakter roszczeń dochodzonych w trybie art. 487 i nast. k.p.k. był doskonale znany ustawodawcy w momencie podejmowania decyzji o pozostawieniu tej materii w gestii sądów karnych i związaniu jej integralnie z postępowaniem karnym, a nie postępowaniem cywilnym. Podejmując decyzję o zamieszczeniu podstawowego trzonu przepisów dotyczących odszkodowania za niesłuszne skazanie (aresztowanie, zatrzymanie) w kodeksie postępowania karnego, ustawodawca opowiedział się za tezą, że postępowaniu temu należy nadać charakter postępowania karnego. Postępowanie karne zaś w sprawach należących do właściwości sądów - zgodnie z generalną regułą art. 1 k.p.k. - toczy się "według przepisów niniejszego kodeksu", tj. kodeksu postępowania karnego. Zakres posiłkowego stosowania przepisów procedury cywilnej jest więc w tym postępowaniu ściśle ograniczony.

Tym samym fakt, że roszczenia przewidziane w art. 487 k.p.k mają z materialnoprawnego punktu widzenia charakter cywilistyczny i że poza dyskusją jest posiłkowe stosowanie w sygnalizowanym zakresie przepisów prawa cywilnego materialnego, nie może przesądzać o posiłkowym stosowaniu norm procedury cywilnej we wszystkich tych kwestiach, których nie regulują wyraźnie unormowania rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego.

Zważyć należy, że nawet w kwestiach dotyczących powództwa cywilnego stosowanie przepisów kodeksu postępowania cywilnego jest dopuszczalne tylko w sferach nie unormowanych przez przepisy kodeksu postępowania karnego i tylko w sposób "odpowiedni", tj. o tyle, o ile pozostawałoby to w zgodzie z naczelnymi regułami i istotą procesu karnego (art. 60 k.p.k.), przy czym przez "przepisy niniejszego kodeksu", o których mowa w art. 60 k.p.k., należy rozumieć nie tylko przepisy rozdziału 7 kodeksu postępowania karnego, ale całokształt przepisów tego kodeksu. Roszczenie, o którym mowa w art. 52 k.p.k., ma niewątpliwie charakter jednoznacznie cywilistyczny, a mimo to posiłkowe stosowanie przepisów kodeksu postępowania cywilnego zostało dopuszczone jedynie w zakresie przewidzianym w art. 60 k.p.k.

Podobnie przy dochodzeniu roszczeń na podstawie art. 487 k.p.k. - posiłkowe stosowanie przepisów kodeksu postępowania cywilnego możliwe byłoby jedynie w tych kwestiach, których nie regulują nie tylko przepisy rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego, ale również jakiekolwiek inne przepisy tego kodeksu, a ponadto tylko o tyle, o ile przepis stosowany posiłkowo nie naruszałby naczelnych reguł postępowania karnego.

Należy bardzo mocno zaakcentować, że jakkolwiek prawdą jest, iż wnioskodawca w sprawie o odszkodowanie za niesłuszne skazanie (aresztowanie, zatrzymanie) nie występuje "w charakterze oskarżonego", to roszczenia swe wywodzi właśnie z faktu występowania w przeszłości w tej właśnie roli procesowej (tj. roli oskarżonego, podejrzanego lub osoby podejrzanej).

Ze swej istoty przepisy rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego mogą mieć zastosowanie wyłącznie do byłych oskarżonych (podejrzanych), a tylko w wypadku śmierci oskarżonego (podejrzanego) - do osób, które roszczenia swe wywodzą z faktu utraty należnego utrzymania, dostarczanego właśnie przez byłego oskarżonego (podejrzanego). Istoty tej nie zakłóciły ostanie zmiany ustawodawcze w przepisach rozdziału 50 tego kodeksu, dopuszczające dochodzenie roszczeń związanych z niesłusznym zatrzymaniem. Te ostanie roszczenia wynikają bowiem z tytułu występowania w przeszłości w roli "osoby podejrzanej" w rozumieniu art. 206 k.p.k. Tak więc każdy wnioskodawca zgłaszający takie roszczenia - to były oskarżony, były podejrzany lub była osoba podejrzana (a w warunkach art. 490 k.p.k. osoba, którą łączył szczególnie bliski stosunek z byłym oskarżonym, podejrzanym).

Dla osób występujących w roli oskarżonego procedura karna wprowadziła szczególne normy gwarancyjne, m.in. przewidziane w przepisach działu IX, traktującego o postępowaniu odwoławczym. Gwarancje te mają zastosowanie także do podejrzanego, jak również do osoby podejrzanej.

Realizacja roszczeń przewidzianych w przepisach rozdziału 50 kodeksu postępowania karnego jest immanentnie związana ze statusem oskarżonego, podejrzanego czy osoby podejrzanej, z dodaniem jednak określenia "niesłusznie". Często zresztą owa niesłuszność skazania czy aresztowania wywodzona jest z faktu niedochowania w przeszłości norm gwarancyjnych. Innymi słowy - poszkodowany dochodzący roszczeń na podstawie art. 487 k.p.k. jest poszkodowanym - oskarżonym, poszkodowanym - podejrzanym lub poszkodowaną osobą podejrzaną, a przynajmniej z takiego to właśnie statusu roszczenia swe wywodzi. Tę właśnie cechę dochodzącego roszczeń odszkodowawczych na podstawie art. 487 k.p.k. eksponuje ustawodawca w § 1 tego artykułu w sformułowaniu: "oskarżonemu, który (...)".

Trudno przyjąć, aby poszkodowanemu - oskarżonemu (podejrzanemu) miał przysługiwać mniejszy zakres norm gwarancyjnych na tym etapie postępowania, jakim jest dochodzenie roszczenia odszkodowawczego, od zakresu norm gwarancyjnych przysługujących mu, gdy występował w klasycznej roli oskarżonego (podejrzanego).

Sygnalizowany przez Sąd Apelacyjny fakt dopuszczenia w dotychczasowym orzecznictwie posiłkowego stosowania w postępowaniu o odszkodowanie za niesłuszne skazanie (aresztowanie) nie tylko przepisów kodeksu cywilnego, ale i kodeksu postępowania cywilnego nie podważa prezentowanego wyżej stanowiska. Zarówno w uchwale Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1958 r. (OSN 1958, z. IV, poz. 58), jak i w uchwale składu siedmiu sędziów z dnia 15 czerwca 1961 r. (OSN 1961, z. IV, poz. 61) posiłkowe stosowanie w tym postępowaniu przepisów kodeksu postępowania cywilnego ograniczone zostało do kwestii zupełnie nie unormowanych w przepisach procedury karnej i co równie istotne - jednocześnie oddziałujących w jednoznacznie korzystny sposób na sytuację procesową dochodzącego odszkodowania (odpowiedniki obecnego art. 203 § 4, art. 355 § 1, art. 322 k.p.c.).

W tezie VIII uchwały Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 7 czerwca 1958 r., którą należy uznać za aktualną i na gruncie obecnie obowiązującego stanu prawnego, ustanowiona została ogólna reguła, w myśl której sąd rozpoznaje sprawy o odszkodowanie za niesłuszne skazanie (aresztowanie), "stosując przepisy kodeksu postępowania karnego".

Z punktu widzenia roli gwarancyjnej sytuacja byłego oskarżonego (podejrzanego, osoby podejrzanej) korzystniej jest unormowana w kwestii zakazu reformationis in peius w kodeksie postępowania karnego niż - postępowania cywilnego. Ten wzgląd jest przesłanką decydującą przy rozstrzyganiu wątpliwości przewidzianych w pytaniu prawnym.

Możliwość pogorszenia sytuacji osoby dochodzącej odszkodowania po uchyleniu orzeczenia i przekazaniu sprawy do rozpoznania sądowi pierwszej instancji przy założeniu stosowania przepisów kodeksu postępowania cywilnego jest o wiele mniejsza, niż to zakłada - jak się wydaje - Sąd Apelacyjny. Jeżeli bowiem sąd odwoławczy stosuje prawidłowo art. 382 k.p.c. w postępowaniu rewizyjnym (a zgodnie z art. 397 § 2 k.p.c. - i zażaleniowym), to oskarżonemu tym samym nie grozi już pogorszenie sytuacji w dalszym postępowaniu w ramach identycznego przedmiotu rozpoznania i rozstrzygnięcia, gdyż sąd pierwszej instancji jest związany wykładnią prawa zawartą w orzeczeniu sądu odwoławczego i nie może z tej przyczyny pogorszyć położenia skarżącego (wykładnia ta nie może być niekorzystna, gdyż wówczas byłoby to "uchylenie na niekorzyść" skarżącego).

Identyczne gwarancje ma jednak i oskarżony, uwzględniając treść art. 383 § 1 i art. 391 § 1 i 3 k.p.k. Sąd odwoławczy - zgodnie z jednoznaczną treścią art. 383 § 1 k.p.k. - może orzec na niekorzyść oskarżonego tylko wtedy, gdy wniesiono na jego niekorzyść środek odwoławczy. Orzeczeniem na niekorzyść byłaby nie tylko pogarszająca sytuację prawną oskarżonego merytoryczna zmiana orzeczenia, ale i jego uchylenie z przekazaniem zapatrywań prawnych lub wskazań wpływających na możliwość pogorszenia takiej sytuacji prawnej. Tym samym sąd ponownie rozpoznający sprawę na podstawie art. 391 § 3 k.p.k. związany jest wykładnią, która w istocie nie może być niekorzystna; jeżeli uchylenie orzeczenia nastąpiło wskutek wniesienia środka odwoławczego przez oskarżonego, to sąd również sytuacji prawnej oskarżonego pogorszyć nie może.

Jest jednak fundamentalna różnica między przepisami kodeksu postępowania karnego a - postępowania cywilnego. Gwarancyjna funkcja art. 382 k.p.c. oddziałuje identycznie w odniesieniu do wszystkich stron. Obowiązuje również w razie wniesienia rewizji (lub zażalenia - art. 397 § 2 k.p.c.) przez prokuratora. Tak więc w wypadku złożenia zażalenia jedynie przez prokuratora, a poniechaniu tego kroku przez oskarżonego (podejrzanego) dochodzącego odszkodowania, przy założeniu, że stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego, nie byłoby możliwe orzeczenie na korzyść oskarżonego (podejrzanego). W tej mierze stosowanie przepisów kodeksu postępowania karnego, a więc konsekwentnie i art. 383 § 2 k.p.k., jest niewątpliwie korzystniejsze dla byłego oskarżonego (podejrzanego).

Powracając do zakresu zakazu reformationis in peius w postępowaniu ponownym, stwierdzić należy, że w uzasadnieniu pytania prawnego Sąd Apelacyjny dochodzi do słusznego wniosku, iż zakaz ten obowiązuje także sąd niższej instancji w postępowaniu zażaleniowym, przy czym z istoty swej ma za zadnie chronić oskarżonego przed realnym pogorszeniem każdej sytuacji prawnej określonej w orzeczeniu sądowym, zaskarżonym tylko na korzyść oskarżonego.

Zdaniem Sądu Najwyższego, takie określenie zakresu działania tego zakazu wynika z pozornej jedynie autonomii art. 383 § 1 i art. 408 k.p.k. Nie tracąc z pola widzenia tego, że w art. 408 k.p.k. mowa jest jedynie o zakazie orzekania kary surowszej, a więc ograniczając pole działania tego właśnie przepisu, zgodnie ze słowami ustawy, do wymiaru kary, zważyć trzeba, że konstatacja taka nie zamyka problemu. Nie przesądza ona bowiem tego, czy po uchyleniu orzeczenia wyłącznie w wyniku środka odwoławczego wniesionego przez oskarżonego zakaz pogorszenia jego sytuacji prawnej dotyczy tylko kary. Odpowiedź na to ostanie pytanie nie jest tylko kwestią takich czy innych preferencji interpretacyjnych, lecz sprawą uznania przyjętych powszechnie reguł wykładni. Idzie tu w szczególności o te reguły wykładni, które zakładają konieczność interpretowania norm nie w izolacji od innych przepisów, lecz na tle całego zespołu (systemu) norm regulujących daną instytucję prawną i przy założeniu wewnętrznego ładu i logiki ustawy. Z tego punktu widzenia jasne się staje, że ustalenie zakresu zakazu reformationis in peius w postępowaniu ponownym wymaga sięgnięcia przede wszystkim do interpretacji art. 383 § 1 k.p.k., któremu ustawa przyznaje rangę przepisu ogólnego w zakresie postępowania odwoławczego. Do takiego wniosku prowadzi nie tylko wykładnia funkcjonalna (istota analizowanej instytucji, wzgląd na rolę gwarancyjną, jaka została tej instytucji powierzona), ale i wykładnia systemowa. Żadne logiczne racje nie tłumaczyłyby takiej wykładni zakazu, że w tej samej sprawie, której rozpoznanie zostało sprowokowane środkiem odwoławczym wniesionym na korzyść oskarżonego, miałby on w wypadku, gdy sąd odwoławczy orzeka sam, chronić przed wszelkimi niekorzystnymi skutkami; natomiast wówczas, gdy sprawa zostanie przekazana do ponownego rozpoznania, miałby dotyczyć tylko obostrzenia kary. Ten kierunek wykładni mógłby wręcz prowadzić do omijania ograniczeń wynikających z art. 383 § 1 k.p.k., do niweczenia zatem podstawowych racji instytucji, a tego rodzaju intencji nie można ustawodawcy przypisywać.

Tak więc wnioski, które płyną z systematyki i logiki unormowania, oraz zaskakujące i niedopuszczalne konsekwencje, które wiązałyby się z afirmowaniem różnego zakresu obowiązywania zakazu reformationis in peius - przemawiają za jednolitym traktowaniem obowiązywania rozpatrywanego zakazu niezależnie od fazy postępowania i za rozumieniem art. 408 k.p.k. jako fragmentu szerszego uregulowania w sposób ogólny w art. 383 § 1 k.p.k. instytucji zakazu reforamtionis in peius. Ten sposób interpretacji nie tylko nie stoi w sprzeczności z werbalną wykładnią art. 408 k.p.k. z jednej strony i art. 383 § 1 k.p.k. z drugiej strony, ale ponadto pozwala pogodzić wykładnię werbalną z wykładnią teleologiczną i funkcjonalną.

Z tych wszystkich powodów Sąd Najwyższy uchwalił jak na wstępie.

OSNKW 1991 r., Nr 10-12, poz. 47

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.