Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1991-11-20 sygn. WR 194/91

Numer BOS: 2145436
Data orzeczenia: 1991-11-20
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt WR 194/91

Wyrok z dnia 20 listopada 1991 r.

Pod warunkiem określonym w art. 247 § 2 k.k. odpowiedzialności karnej na podstawie art. 247 § 1 k.k. podlega również ten, kto składa niezgodne z prawdą oświadczenia w postępowaniu odszkodowawczym prowadzonym przed Państwowym Zakładem Ubezpieczeń, albowiem jest to również postępowanie "prowadzone na podstawie ustawy".

Przewodniczący: sędzia płk J. Steckiewicz. Sędzia: kpt. J. Dołhy,

Sędzia s. wojsk. (deleg. do SN): mjr Z. Stankiewicz (sprawozdawca).

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: mjr J. Żak.

 Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 19 listopada 1991 r. na rozprawie sprawy:

1) Bogdana W., wobec którego umorzono postępowanie karne na podstawie art. 361 § 1 w zw. z art. 11 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 26 § 1 k.k. o czyny z art. 18 § 1 w zw. z art. 266 § 1 k.k. oraz z art. 266 § 1 i 2 k.k.

2) Józefa W., wobec którego umorzono postępowanie karne na podstawie art. 361 § 1 w zw. z art. 11 pkt 2 k.p.k. i w zw. z art. 26 § 1 k.k. o czyn z art. 18 § 1 w zw. z art. 266 § 1 k.k., z powodu rewizji na niekorzyść oskarżonych wniesionej przez prokuratora od wyroku Wojskowego Sądu Garnizonowego w K. z dnia 3 października 1991 r. zmienił zaskarżony wyrok przez:

a) uniewinnienie osk. Bogdana W. od zarzutu dokonania czynu określonego w 18 § 1 w zw. z art. 266 § 1 k.k.

b) przyjęcie, iż opisany w pkt 2 wyroku czyn Bogdana W. wyczerpuje formalnie znamiona występku określonego w 247 § 1 k.k. polegającego na tym, że w dniu 20 listopada 1990 r. będąc uprzedzony o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywych zeznań w postępowaniu odszkodowawczym przed Państwowym Zakładem Ubezpieczeń - Oddział Wojewódzki w K. złożył do protokołu zawiadomienia o szkodzie niezgodne z prawdą oświadczenie, iż uszkodzenia jego samochodu "Łada" w dniu 16 listopada 1990 r. dopuścił się kierowca wojskowego samochodu "Nysa",

c) uniewinnienie osk. Józefa W. od zarzutu dokonania czynu określonego w 266 § 1 k.k. w zw. z art. 18 § 1 w zw. z art. 266 § 1 k.k.

- w pozostałym zakresie utrzymując wyrok w mocy.

 Uzasadnienie

 Wyrokiem z dnia 3 października 1991 r. Wojskowy Sąd Garnizonowy w K. umorzył postępowanie karne wobec Bogdana W. wobec znikomości społecznego niebezpieczeństwa jego zachowania przyjmując, iż dopuścił się on czynów polegających na tym, że:

1) "pomiędzy dniem 15 a 18 listopada 1990 r. (daty dokładnej nie ustalono) w K. nakłonił szefa Garnizonowej Stacji Obsługi Samochodów w K. Józefa W. do sporządzenia niezgodnego z rzeczywistością oświadczenia o rzekomym uszkodzeniu jego samochodu marki «Łada» przez samochód wojskowy z Garnizonowej Stacji Obsługi Samochodów, czyli do poświadczenia w tym dokumencie nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne",

2) "w dniu 20 listopada 1990 r. w K., działając jako osoba upoważniona do wystawienia dokumentu z tytułu ubezpieczenia swego pojazdu w zakładzie ubezpieczeń wypełnił formularz «zawiadomienia o szkodzie», w którym poświadczył nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, stwierdzając w nim, że uszkodzenie przedniej części karoserii jego samochodu marki «Łada» spowodował samochód marki «Nysa», po czym owo zawiadomienie wraz z opisanym w pkt 1 oświadczeniem sporządzonym przez Józefa W. przedłożył w Państwowym Zakładzie Ubezpieczeń w K. w celu wykazania swego prawa do odszkodowania w pełnej wysokości".

Tym samym wyrokiem umorzono postępowanie karne wobec Józefa W. również z powodu znikomości społecznego niebezpieczeństwa, przyjmując, iż dopuścił się on czynu polegającego na tym, że:

"Pomiędzy 15 a 18 listopada 1990 r. i w dniu 7 stycznia 1991 r. jako funkcjonariusz publiczny - Szef Garnizonowej Stacji Obsługi Samochodów w K. - sporządził oświadczenie dla Bogdana W. oraz wypełnił formularz dla Państwowego Zakładu Ubezpieczeń, w których to dokumentach poświadczył nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne przez stwierdzenie w nich, że szkodę w samochodzie osobowym marki «Łada» stanowiącym własność Bogdana W. spowodował w dniu 16 listopada 1990 r. o godz. 11.30 wykonujący obowiązki służbowe kierowca samochodu marki «Nysa» Grzegorz Z. z GSOS w K., a nadto nakłonił tegoż ostatniego do poświadczenia tej nieprawdy przez podpisanie dokumentów".

Wyrok ten zaskarżony został rewizją prokuratora. Zarzucił on dopuszczenie się błędów w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia i mających wpływ na jego treść polegających na tym, że:

- ustalono, jakoby Państwowy Zakład Ubezpieczeń nie był uprawniony do pouczania ubezpieczających o odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego zeznania w związku z pisemnym zgłoszeniem szkody w pojeździe samochodowym,

- przyjęto, że osk. W. był uprawniony do uzyskania od PZU odszkodowania w pełnej wysokości i wyeliminowano przez to działanie tego oskarżonego w zamiarze zagarnięcia mienia społecznego w postaci nienależnej części odszkodowania oraz nie przyjęto, by Józef W. działał w celu osiągnięcia przez Bogdana W. korzyści majątkowej,

- pomimo ustalenia, że Józef W. dwukrotnie poświadczył nieprawdę w dokumencie, nie przyjęto konstrukcji przestępstwa ciągłego,

- przyjęto, że czyny obu oskarżonych cechuje znikomość społecznego niebezpieczeństwa.

W związku z rewizją prokurator wniósł o uchylenie orzeczenia w całości i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Na rozprawie przed Sądem Najwyższym prokurator zmodyfikował rewizję, wnosząc o pominięcie zarzutu usiłowania zagarnięcia mienia społecznego przez osk. Bogdana W. oraz działania Józefa W. w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zarówno oskarżony Bogdan W., jak i jego obrońca wnosili o utrzymanie zaskarżonego wyroku w mocy.

Sąd Najwyższy zważył zatem, co następuje:

Rewizja prokuratora jest zasadna jedynie o tyle, o ile domaga się przypisania oskarżonemu Bogdanowi W. dokonania występku określonego w art. 247 § 1 k.k. Wbrew bowiem poglądowi sądu pierwszej instancji odpowiedzialności karnej za zatajenie prawdy lub zeznawanie nieprawdy podlega nie tylko uczestnik postępowania cywilnego lub administracyjnego, ale każdego innego prowadzonego na podstawie ustawy, a więc m.in. finansowego lub właśnie odszkodowawczego, prowadzonego przed Państwowym Zakładem Ubezpieczeń, jeżeli oczywiście zostanie spełniony warunek przewidziany w § 2 art. 247 k.k. Bezsporne jest bowiem, że postępowanie odszkodowawcze przed PZU prowadzone było na podstawie ówcześnie obowiązującej ustawy z dnia 20 września 1984 r. o ubezpieczeniach majątkowych i osobowych (Dz. U. Nr 45, poz. 242). Tak więc stanowisko sądu orzekającego, jakoby PZU nie miał prawa do uprzedzenia uczestników postępowania odszkodowawczego o odpowiedzialności za składanie fałszywych zeznań, jest dowolne i nie znajduje uzasadnienia w obowiązującym prawie. Podzielając więc stanowisko skarżącego Sąd Najwyższy przyjął, że Bogdan W., składając w dniu 20 listopada 1990 r. niezgodne z prawdą oświadczenie o uszkodzeniu jego samochodu przez wojskowy samochód "Nysa", w sytuacji, gdy uprzedzono go o odpowiedzialności w myśl art. 247 k.k., formalnie wyczerpał znamiona tego występku. Czyn ten jednak nie może stanowić przestępstwa z powodu znikomości zawartego w nim ładunku społecznego niebezpieczeństwa. Bezsporne jest bowiem - co wynika z brzmienia § 30 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 29 marca 1989 r. w sprawie ubezpieczeń ustawowych komunikacyjnych (Dz. U. Nr 18, poz. 100) - że oskarżony działał w zamiarze uzyskania świadczenia, które mu się prawnie należało. Zgodnie bowiem z treścią § 30 ust. 1 tzw. udziału własnego w przypadku ubezpieczenia autocasco nie potrąca się z ustalonego odszkodowania w przypadku, gdy udowodnione zostanie, że posiadacz (kierowca) nie ponosi odpowiedzialności za powstanie szkody. Dowodem zaś na to, że oskarżony nie ponosi owej odpowiedzialności jest zeznanie towarzyszącego mu w chwili zaistnienia uszkodzenia jego samochodu Mariana S. Tak więc oskarżony Bogdan W., działając w błędnym przekonaniu, że warunkiem wypłaty udziału własnego jest wyłącznie wskazanie osoby sprawcy, zmierzał faktycznie do uzyskania świadczenia mu należnego, jego czyn zaś w efekcie nie spowodowałby jakiegokolwiek uszczerbku w mieniu społecznym. Nie kwestionując społecznej naganności czynu sprawcy, fakt ten, zdaniem Sądu Najwyższego, przesądza o zasadności zastosowania w niniejszej sprawie art. 26 § 1 k.k.

Brak jest natomiast jakichkolwiek podstaw do oceny działania obu oskarżonych przez pryzmat przepisu art. 266 k.k. przepis art. 266 § 1 k.k. penalizuje bowiem tzw. fałsz intelektualny dokumentu, polegający na poświadczeniu nieprawdy co do okoliczności mającej znaczenie prawne przez osobę uprawnioną do jego wystawienia. Przedmiotem ochrony jest więc wiarygodność nie każdego dokumentu (jak np. w art. 265 k.k.), lecz jedynie takiego, którego prawo wystawienia pozostaje w zakresie kompetencji sporządzającej go osoby. Inaczej mówiąc, jest to przestępstwo indywidualne, którego sprawcą może być jedynie funkcjonariusz lub inna osoba, pod warunkiem służbowego upoważnienia do wystawiania dokumentu (tj. prawa do wydania pisma urzędowego). "Upoważnienie" takie nie może więc wynikać jedynie z faktu zawarcia umowy ubezpieczenia, uprawniającego m.in. do składania wniosków o wypłacenie odszkodowania za uszkodzony pojazd. Tego rodzaju rozszerzająca interpretacja przepisu szczególnego jest niedopuszczalna z punktu widzenia charakteru gwarancyjnego norm prawa karnego. Widać to najlepiej na przykładzie czynów przypisanych Józefowi W. Formularza dla PZU napisanego w imieniu rzekomego sprawcy kolizji Grzegorza Z., któremu dał go do podpisania, nie sporządził on bynajmniej jako funkcjonariusz - szef Garnizonowej Stacji Obsługi Samochodów w K., a jedynie jako znajomy współoskarżonego, który w istniejących układach personalnych mógł liczyć na lojalność kierowcy. Nie był on przecież osobą upoważnioną do wypełnienia tegoż formularza już chociażby tylko z tego powodu, że PZU skierowało go do niego nie jako szefa GSOS, lecz do Grzegorza Z., który akurat w tym czasie pełnił służbę. Rozumując odmiennie należałoby przyjąć, że Grzegorz Z., który uprzednio podpisał notatkę - oświadczenie o spowodowaniu wypadku (również sporządzone w jego imieniu przez Józefa W.), miałby być traktowany jako osoba (funkcjonariusz), w której zakresie kompetencji leży upoważnienie do wystawienia takich właśnie dokumentów. Konkluzja tego rodzaju, będąca wyrazem swego rodzaju argumentu ad absurdum, niewątpliwie stoi w oczywistej sprzeczności z ratio legis przepisu art. 266 k.k.

Analizując zebrany w sprawie materiał dowodowy pod kątem oceny prawnej zachowania się Józefa W. stwierdzić należy, że celem działania w subiektywnym jego odczuciu było udzielenie pomocy do uzyskania przez współoskarżonego nienależnego świadczenia pieniężnego od PZU. Była to więc pomoc w realizacji przez inną osobę czasownikowego znamienia zagarnięcia mienia społecznego w rozumieniu art. 199 k.k. Rzecz w tym jednak, że owo subiektywne przekonanie, będące m.in. następstwem błędnego pouczenia przez funkcjonariusza policji, było co już wyżej wskazano - całkowicie nieuzasadnione. Należy więc w opisanej sytuacji przyjąć, że oskarżony Józef W. dopuścił się czynu pod wpływem błędu co do okoliczności stanowiącej przedmiotowe znamię czynu zabronionego, co wyłącza odpowiedzialność za dokonanie przestępstwa umyślnego. Ponieważ zaś ustawa nie ustanawia korespondującego z art. 199 k.k. przestępstwa nieumyślnego należało, zgodnie z art. 24 § 1 k.k., uniewinnić osk. Józefa W. od zarzutu dokonania przypisanego mu czynu. Oczywistą konsekwencją tego rozstrzygnięcia jest uniewinnienie również i osk. Bogdana W. od zarzutu popełnienia czynu określonego przez sąd pierwszej instancji jako czyn formalnie wyczerpujący znamiona występku z art. 18 § 1 w zw. z art. 266 § 1 k.k.

OSNKW 1992 r., Nr 5-6, poz. 41

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.