Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 1994-01-27 sygn. WO 11/94

Numer BOS: 2145334
Data orzeczenia: 1994-01-27
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt WO 11/94

Postanowienie z dnia 27 stycznia 1994 r.

W razie niedotrzymania przez obrońcę terminu zawitego do wniesienia środka odwoławczego, oskarżony może powołać się na to, że uchybienie nastąpiło z przyczyny od niego niezależnej i wnieść o przywrócenie tego terminu (art. 111 § 1 k.p.k.), a sąd powinien w takim wypadku wniosek uwzględnić (art. 111 § 2 k.p.k.), bez względu na to, czy wniosek sporządził osobiście oskarżony, czy też w jego zastępstwie obrońca.

Przewodniczący: sędzia płk J. Medyk (sprawozdawca).

Sędziowie: płk W. Maciak, płk E. Matwijów.

Prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej: ppłk J. Krawiec.

Sąd Najwyższy w sprawie Tomasza W., skazanego za przestępstwo określone w art. 234 § 1 k.k., z zastosowaniem art. 73 § 1 i 2 k.k. oraz art. 74 § 1 k.k., na karę 9 miesięcy pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania na okres próbny 2 lat, po rozpoznaniu w dniu 27 stycznia 1994 r. zażalenia obrońcy oskarżonego na postanowienie Sądu Okręgu Wojskowego w W. z dnia 23 grudnia 1993 r. odmawiające przywrócenia terminu do złożenia rewizji w niniejszej sprawie,

zmienił zaskarżone postanowienie przez przywrócenie oskarżonemu Tomaszowi W. terminu do wniesienia rewizji w jego sprawie.

 Uzasadnienie

 Wyrokiem Sądu Okręgu Wojskowego w W. z dnia 22 listopada 1993 r. Tomasz W. skazany został za przestępstwo określone w art. 234 § 1 k.k. Termin do zaskarżenia tego wyroku - zgodnie z art. 590 § 3 k.p.k. - upłynął w dniu 30 listopada 1993 r. W sprawie tej występował obrońca z urzędu adwokat Jerzy K.

W dniu 17 grudnia 1993 r. obrońca złożył wniosek o przywrócenie terminu do złożenia rewizji, gdyż błędnie zinterpretował zasady procesowe w kwestii zaskarżenia wyroku wydanego przez sąd wojskowy.

Odmawiając uwzględnienia wniosku obrońcy, sąd pierwszej instancji powołał się na zasadę, że "nietrafne zapatrywania prawne, będące pobudką zaniechania czynności procesowej przez obrońcę, nie może być uważane za konkretną przeszkodę usprawiedliwiającą uchybienie terminowi do wniesienia rewizji", jak również usprawiedliwieniem tym nie może być "... mylne tłumaczenie prawa przez stronę posiadającą prawnicze wykształcenie" (cyt. z postanowienia).

W złożonym zażaleniu obrońca powołał zarzut obrazy art. 111 § 1 k.p.k., polegającej na nieprawidłowej wykładni sformułowania "przyczyn od strony niezależnych", i domagał się zmiany zaskarżonego postanowienia przez przywrócenie terminu do złożenia rewizji.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Zażalenie obrońcy jest zasadne.

Z akt sprawy wynika bezspornie, że uchybienie terminowi do wniesienia rewizji nastąpiło z oczywistego zaniedbania obrońcy, mającego mylne przeświadczenie o obowiązywaniu analogicznej procedury odwoławczej przed sądami wojskowymi, jak przed sądami powszechnymi.

Tymczasem w art. 590 § 3 k.p.k. wyraźnie określono, że termin do wniesienia rewizji biegnie dla każdego uprawnionego od daty ogłoszenia wyroku przez sąd wojskowy i wynosi 7 dni, dla oskarżonego pozbawionego wolności zaś, który nie był obecny przy ogłoszeniu wyroku - od daty jego doręczenia.

Bezsporne jest bowiem to, że przyznanie się obrońcy do błędnej interpretacji procedury odwoławczej obowiązującej przed sądami wojskowymi wyklucza zarazem stwierdzenie, jakoby owe uchybienie terminowi do wniesienia rewizji nastąpiło z zawinionej bezczynności oskarżonego. Skoro tak, to argumentacja sądu zawartego w zaskarżonym postanowieniu o braku podstaw o przywrócenie terminu do wniesienia rewizji jest nieprzekonująca, gdyż jest sprzeczna z wykładnią pojęcia "przyczyn niezależnych od strony", zawartego w art. 111 § 1 k.p.k.

Nadmienić należy, że stronami w procesie karnym są osoby, które we własnym imieniu wnoszą i popierają oskarżenie przed sądem (oskarżyciel publiczny, posiłkowy i prywatny) lub dochodzą roszczenia cywilnego (powód cywilny) oraz osoby, przeciwko którym toczy się postępowanie (oskarżony) (por. dział III, rozdziały - 3, 40, 5, 6, 7, 8 k.p.k.), natomiast obrońcę należy uważać za przedstawiciela procesowego oskarżonego, na którym ciąży ściśle ukierunkowany sposób postępowania (por. art. 77 § 1 k.p.k.). Trudno zatem jest go utożsamiać ze "stroną" w postępowaniu karnym.

Przypomnieć należy, że Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 14 sierpnia 1952 r. (KZ 97/52, ZO 72/52) stwierdził, że "stosunek obrońcy do oskarżonego nie jest tylko prywatnoprawnym stosunkiem pełnomocnictwa, przy którym działanie pełnomocnika uważa się za działanie mocodawcy. Obrońca w procesie karnym może być powołany na mocy umowy (obrońca z wyboru), ale nie może być ustanowiony również na mocy aktu władzy sądowej (obrońca z urzędu). Stosunek obrońcy do oskarżonego jest więc stosunkiem szczególnego rodzaju, którego treść i zakres określają przede wszystkim przepisy postępowania karnego i prawa o ustroju adwokatury. Funkcje zaś obrońcy w procesie karnym (...) mają rzecz prosta także charakter publiczny. Obrońca, czy to z wyboru, czy z urzędu powołany jest do niesienia pomocy oskarżonemu jako stronie w procesie karnym i obowiązek ten powinien spełniać zgodnie z zasadami prawa procesowego i prawa o ustroju adwokatury".

Według wspomnianego orzeczenia Sądu Najwyższego, zaniedbanie lub niewłaściwe wykonywanie obowiązków przez obrońcę nie może więc szkodzić oskarżonemu wówczas, gdy ten, jako właściwa strona w procesie, żadnej winy, w niedopełnieniu obowiązków przez obrońcę nie ponosi.

Ten pogląd Sądu Najwyższego, słusznie wyjaśniający istotę stanowiska obrońcy w procesie karnym, został potwierdzony podobnymi zapatrywaniami prawnymi, negującymi tezę, jakoby "adwokat i oskarżony stanowili jednolitą stronę procesową".

Przypomnieć także wypada, że Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 20 września 1962 r. (VI KO 25/62, OSNKW 1963, z. 5, poz. 94) stwierdził, że "uchybienie terminu zawitego do założenia rewizji z winy obrońcy stanowi przyczynę od strony niezależną w rozumieniu art. 213 § 1 k.p.k. i uprawnia sąd do przywrócenia tego terminu oskarżonemu". Wówczas nie podzielono poglądu Sądu Najwyższego, zawartego w postanowieniu z dnia 2 grudnia 1933 r. (Zb.O. 32/34), wiążącego z uchybieniem terminu zawitego przez obrońcę wszelkie niekorzystne skutki procesowe dla oskarżonego.

Na gruncie obowiązującego art. 111 § 1 k.p.k. Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 24 listopada 1973 r. (II KZ 220/73, OSNKW 1974, z. 3, poz. 56) stwierdził, że "zaniedbanie albo niewłaściwe wykonywanie obowiązków przez obrońcę nie może szkodzić oskarżonemu wówczas, gdy ten jako właściwa strona w procesie żadnej winy w niedopełnieniu obowiązków przez obrońcę nie ponosi". Orzeczenie to wyjaśniło istotę "przyczyn od strony niezależnych", jako przesłankę uprawniającą sąd do przywrócenia terminu zawitego do wniesienia rewizji w sytuacji, gdy obrońca z urzędu po wydaniu wyroku nie porozumiał się z oskarżonym w kwestii wniesienia rewizji, uznając wyrok za korzystny dla oskarżonego i będąc subiektywnie przeświadczony, że skazany podzielił jego stanowisko w tej materii.

Biorąc zatem pod uwagę analizę stanowiska procesowego obrońcy należy podkreślić, że strona nie może ponosić żadnej winy za zaniedbanie swego pomocnika procesowego, albowiem negatywne zachowanie się obrońcy, wyrażające się m.in. w zaniechaniu złożenia środka odwoławczego w terminie zawitym, nie jest równoznaczne z negatywnym zachowaniem się samego oskarżonego.

W tym stanie należy wyrazić pogląd, że w razie niedotrzymania przez obrońcę terminu zawitego do wniesienia środka odwoławczego, oskarżony może powołać się na to, że uchybienie nastąpiło z przyczyny od niego niezależnej i wnieść o przywrócenie tego terminu (art. 111 § 1 k.p.k.), a sąd powinien w takim wypadku wniosek uwzględnić (art. 111 § 2 k.p.k.), bez względu na to, czy wniosek sporządził osobiście oskarżony, czy też w jego zastępstwie obrońca.

Zapatrywanie to na gruncie tej sprawy jest tym bardziej słuszne, że oskarżonemu nie można nawet zarzucić błędu w wyborze obrońcy, gdyż wyznaczono go mu z urzędu.

W tym stanie należało zaskarżone postanowienie zmienić poprzez przywrócenie oskarżonemu terminu do wniesienia rewizji od wyroku sądu pierwszej instancji i dlatego Sąd Najwyższy postanowił, jak na wstępie.

OSNKW 1994 r., Nr 5-6, poz. 36

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.