Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 2000-12-15 sygn. II KKN 142/98

Numer BOS: 2145162
Data orzeczenia: 2000-12-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt II KKN 142/98

Wyrok z dnia 15 grudnia 2000 r.

 O "oczywistej zasadności" kasacji, w rozumieniu art. 535 § 3 in fine k.p.k., decyduje to, czy skarga jest zasadna w pełnych granicach zaskarżenia, wskazanych w tej skardze, oraz to, czy zasadne są podniesione w niej zarzuty. Nadto wskazane w skardze uchybienia powinny być wręcz ewidentne, co pozwala stwierdzić zasadność skargi bez prowadzenia skomplikowanej wykładni prawa czy rozstrzygania problemów spornych w orzecznictwie lub piśmiennictwie. Nie wpływa natomiast na możliwość uznania skargi za "oczywiście zasadną" rzecz jasna to, czy prawidłowo został w niej skonstruowany tzw. wniosek końcowy.

Przewodniczący: sędzia SN S. Zabłocki (sprawozdawca).

Sędziowie SN: E. Strużyna, F. Tarnowski.

Sąd Najwyższy po rozpoznaniu w dniu 15 grudnia 2000 r., sprawy Wiesława R., skazanego z art. 208, art. 203 § 1 w związku z art. 58 k.k. z 1969 r., z powodu kasacji wniesionej przez obrońcę skazanego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 8 października 1997 r., utrzymującego w mocy wyrok Sądu Rejonowego w O. z dnia 14 marca 1997 r., działając na podstawie art. 535 § 3 k.p.k.

1) uznał kasację za oczywiście zasadną;

2) uchylił zaskarżony wyrok i sprawę przekazał Sądowi Okręgowemu w O. do ponownego rozpoznania w postępowaniu odwoławczym. 

Uzasadnienie 

Wiesław R. oskarżony był o to, że:

1. w nocy z 6 na 7 maja 1995 r. w G. dokonał kradzieży z włamaniem do Szkoły Podstawowej, skąd zabrał w celu przywłaszczenia artykuły spożywcze oraz wzmacniacz elektryczny marki "Elektron", wartości ogólnej 2.000 zł,

to jest o czyn określony w art. 208 k.k. z 1969 r.,

2. w dniu 4 lipca 1995 r. w G., w restauracji "Nadodrzanka", w obecności przebywających tam konsumentów przeskoczył przez bufet i zabrał z półki jedną butelkę szampana, wartości 10 zł, na szkodę Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w G.,

to jest o czyn określony w art. 208 k.k. z 1969 r.,

3. w miesiącu kwietniu 1995 r., w miejscowości W., działając wspólnie i w porozumieniu z nieustaloną osobą, z budynku będącego w budowie zabrał w celu przywłaszczenia dwoje drzwi o wartości 500 zł, na szkodę Andrzeja K.,

to jest o czyn określony w art. 203 § 1 k.k. z 1969 r.

Sąd Rejonowy w O., wyrokiem z dnia 14 marca 1997 r., uznał oskarżonego za winnego popełnienia wszystkich trzech, zarzucanych mu w akcie oskarżenia w pkt. I, II i III czynów z tym zastrzeżeniem, że zakwalifikował je jako jedno przestępstwo ciągłe z art. 208 k.k., art. 203 § 1 k.k. w związku z art. 58 k.k. i wymierzył Wiesławowi R. karę 2 lat pozbawienia wolności.

W osobiście sporządzonej apelacji Wiesław R. zakwestionował jedynie skazanie za czyn opisany w pkt. I aktu oskarżenia, zgodnie zresztą z konsekwentnym stanowiskiem, zajmowanym na rozprawie przed sądem I instancji, kiedy to przyznawał się do popełnienia czynów, o których mowa w pkt. II i III aktu oskarżenia, zaprzeczał natomiast, aby to on był sprawcą włamania do Szkoły Podstawowej w G. Apelacja oskarżonego została sporządzona nieporadnie, niemniej jednak jasno można z niej wysnuć wniosek, że we wskazanym wyżej zakresie oskarżony zarzuca wyrokowi sądu I instancji błąd w ustaleniach faktycznych.

Po rozpoznaniu apelacji oskarżonego Sąd Wojewódzki w O., wyrokiem z dnia 8 października 1997 r., utrzymał w mocy zaskarżony wyrok sądu pierwszej instancji.

Od prawomocnego i kończącego postępowanie w sprawie wyroku Sądu Wojewódzkiego w O. z dnia 8 października 1997 r. skargę kasacyjną wniósł wyznaczony oskarżonemu obrońca z urzędu. Zarzucił on zaskarżonemu wyrokowi "rażące naruszenie prawa, a w szczególności art. 3 § 2 i 3 k.p.k., i uznanie przez Sąd Wojewódzki jako udowodnione, że Wiesław R. dopuścił się czynu z pkt I aktu oskarżenia, chociaż nie było żadnych niepodważalnych dowodów świadczących, że Wiesław R. dokonał włamania do Szkoły Podstawowej w nocy z 6 na 7 w G. ..." i w konsekwencji wniósł o "uniewinnienie Wiesława R. od popełnienia czynu z pkt. I wyroku i wymierzenie mu kary proporcjonalnie niższej za pozostałe czyny".

Prokurator Prokuratury Wojewódzkiej w O., w pisemnej odpowiedzi na kasację, wniósł o oddalenie skargi kasacyjnej obrońcy jako oczywiście bezzasadnej.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Wbrew stanowisku prokuratora, skarga kasacyjna obrońcy jest zasadna i to w stopniu wręcz oczywistym. Odrębną kwestią jest natomiast to, czy można ją było rozstrzygnąć w trybie przewidzianym w art. 535 § 3 k.p.k. po nowelizacji. To ostatnie zagadnienie omówione zostanie w końcowych fragmentach niniejszego uzasadnienia.

Na pierwszy rzut oka zarzut skargi kasacyjnej został tak skonstruowany, iż odnosi się on przede wszystkim do orzeczenia wydanego przez sąd pierwszej instancji. Orzeczenie sądu pierwszej instancji nie może zaś być zaskarżone przez stronę w trybie kasacji. Niemniej jednak, skoro w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego znalazło się sformułowanie, które nakazuje przyjąć, iż sąd ten w pełni podziela ocenę dowodów dokonaną przez sąd pierwszej instancji, zaś ocena pierwszoinstancyjna dowodów w rażący wręcz sposób uchybia dyrektywom art. 3 § 2 i 3 k.p.k. z 1969 r., przyjąć należy, iż tym samym (tyle tylko, iż niejako "pośrednio") także i sąd odwoławczy rażąco naruszył wskazane w petitum skargi kasacyjnej przepisy prawa.

Zupełnie niezrozumiałe jest stwierdzenie zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, iż: "Oskarżony pomija w apelacji pozostałe dowody dotyczące czynu opisanego w pkt. I i ogranicza się do zeznań św. Krzysztofa K.". Trudno, aby było inaczej, skoro - zgodnie z treścią uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji - wyłącznie na podstawie analizy tych właśnie zeznań oskarżony został uznany winnym, a co więcej, istotnie, jedynie te właśnie zeznania stanowiły materiał obciążający oskarżonego w zakresie zarzutu zawartego w pkt. I aktu oskarżenia. Jeśli tak, to kolejne zdanie zawarte w uzasadnieniu wyroku sądu odwoławczego, które brzmi: "Materiał dowodowy w pełni zatem pozwala na uznanie osk. Wiesława R. także za winnego dokonania kradzieży z włamaniem do Szkoły Podstawowej w G.", musi oznaczać pełną aprobatę Sądu Wojewódzkiego dla sposobu rozumowania zaprezentowanego w wyroku sądu pierwszej instancji, gdy chodzi o zakres wnioskowania, którego dokonać można na podstawie zeznań św. Krzysztofa K., tj. na podstawie jedynego obciążającego oskarżonego dowodu. W tym miejscu należy przypomnieć, iż świadek ten zeznał jedynie to, że "...w dniu 7 maja 1995 roku przyszedł do niego oskarżony Wiesław R., który zaoferował świadkowi do sprzedaży wzmacniacz elektryczny za kwotę 100 złotych".

W opisanej konfiguracji dowodowej istotnie narusza, i to w sposób rażący, dyspozycję art. 3 § 2 i 3 k.p.k. z 1969 r. rozumowanie zaprezentowane przez sąd pierwszej instancji, a w pełni zaakceptowane przez sąd odwoławczy, które zostało wyrażone w sposób następujący: "W oparciu o zeznania świadka Krzysztofa K., co do których brak jest racjonalnych podstaw, aby je kwestionować, należało uznać, że skoro oskarżony w dniu 7 maja 1995 r. posiadał pochodzący z włamania do Szkoły Podstawowej w G. (należy rozumieć, iż sądowi chodzi o wzmacniacz - uwaga SN), to musiał wejść w to posiadanie w jeden tylko sposób: właśnie poprzez włamanie tamże" (podkreślenia dokonane w cytacie - SN). I dalej: "W oparciu o powyższe należało uznać, że oskarżony dopuścił się popełnienia czynu opisanego w pkt. I a/o". Jest rzeczą oczywistą, iż brak jest, istotnie, racjonalnych przyczyn, aby kwestionować zeznania świadka i dać wiarę wyjaśnieniom oskarżonego, który zaprzecza w ogóle kontaktowi z tym świadkiem. Jest jednak równie oczywiste, iż dowiedzenie jedynie faktu posiadania przez oskarżonego następnego dnia po włamaniu przedmiotu pochodzącego z kradzieży nie stanowi przesłanki wystarczającej do przypisania oskarżonemu popełnienia właśnie przestępstwa kradzieży, i to w postaci kwalifikowanej - kradzieży z włamaniem. Na podstawie dowodu z zeznań świadka Krzysztofa K. nie sposób bowiem, bez rażącego naruszenia art. 3 § 2 i 3 k.p.k. z 1969 r. (art. 5 § 1 i 2 k.p.k. z 1997 r.), wykluczyć np. tej wersji, iż inna osoba(y) dokonała(y) włamania do szkoły w G., oskarżony zaś był jedynie pośrednikiem w sprzedaży przedmiotu pochodzącego z tej kradzieży. Zaprzeczanie przez oskarżonego kontaktowi ze świadkiem może świadczyć jedynie o tym, że miał on świadomość pochodzenia oferowanego świadkowi wzmacniacza z nielegalnego źródła. Od takiego ustalenia (wystarczającego dla przypisania występku lub wykroczenia - w zależności od ustalonej wartości przedmiotu - tzw. paserstwa) daleko jednak do przypisania, bez cienia wątpliwości, sprawstwa przestępstwa o wiele groźniejszego, a mianowicie kradzieży z włamaniem.

W konsekwencji stwierdzić należy, że zarzut naruszenia przy wyrokowaniu co do czynu z pkt. I aktu oskarżenia przepisu art. 3 § 2 i 3 k.p.k. z 1969 r. jest zarzutem oczywiście zasadnym. Skoro czyn ten, nieprawidłowo zakwalifikowany, został przez sądy obu instancji spojony konstrukcją przestępstwa ciągłego z dwoma pozostałymi czynami (o niewątpliwie mniejszej wadze) - konieczne jest uchylenie wyroku sądu odwoławczego w całości i przekazanie sprawy temu sądowi do ponownego rozpoznania w postępowaniu apelacyjnym. Rzeczą tego sądu będzie dokonanie oceny, czy przy rozpoznawaniu apelacji oskarżonego sąd odwoławczy sam jest władny dokonać stosownej korekty zarówno w opisie czynu, jak i kwalifikacji prawnej co do działania oskarżonego wiążącego się z oferowaniem świadkowi przedmiotu pochodzącego z kradzieży. Na marginesie jedynie zauważyć należy, iż dla prawidłowej oceny prawnej czynu opisanego w pkt. I aktu oskarżenia konieczne będzie "wzruszenie" zastosowanej konstrukcji węzła przestępstwa ciągłego, zaś ze "wzruszeniem" tej konstrukcji wiązać się będzie konieczność oceny także i czynów opisanych w pkt. II i III aktu oskarżenia w aspekcie nowego stanu prawnego. Nie jest zatem możliwe, przy podzieleniu w pełni zasadności zarzutu skargi kasacyjnej, także i podzielenie zawartego w niej wniosku końcowego o wydanie przez Sąd Najwyższy orzeczenia o charakterze reformatoryjnym. Wydanie przez Sąd Najwyższy rozstrzygnięcia reformatoryjnego nie jest zresztą możliwe choćby tylko ze względu na treść art. 537 § 1-2 k.p.k., który to przepis znacznie zawęził możliwość reformatoryjnego orzekania przez sąd kasacyjny w porównaniu ze stanem prawnym obowiązującym w dacie wnoszenia przez obrońcę kasacji w niniejszej sprawie. Zgodnie zaś z przepisami wprowadzającymi kodeks postępowania karnego z 1997 r. Sąd Najwyższy obowiązany jest przy rozpoznawaniu kasacji w niniejszej sprawie stosować nową procedurę.

W związku z brakiem możliwości nie tylko podzielenia zasadności zarzutu skargi kasacyjnej, ale także i uwzględnienia w pełni zgłoszonego w tejże skardze wniosku końcowego, jawi się - sygnalizowany już na wstępie uzasadnienia - problem, czy kasację taką można rozpoznać w trybie określonym w art. 535 § 3 k.p.k., w brzmieniu tego przepisu po nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 lipca 2000 r. Należy zatem rozważyć przede wszystkim zagadnienie, jakie faktory decydują o tym, czy skarga kasacyjna jest "oczywiście zasadna" w rozumieniu art. 535 § 3 in fine k.p.k. W tej kwestii Sąd Najwyższy wyraża pogląd, iż o "oczywistej zasadności" kasacji, w rozumieniu art. 535 § 3 in fine k.p.k., decyduje to, czy skarga jest zasadna w pełnych granicach zaskarżenia, wskazanych w tej skardze, oraz to, czy zasadne są podniesione w niej zarzuty. Nadto wskazane w skardze uchybienia powinny być wręcz ewidentne, pozwalające na stwierdzenie zasadności skargi bez skomplikowanej wykładni prawa bądź rozstrzygania spornych w orzecznictwie lub piśmiennictwie problemów. Nie wpływa natomiast na możliwość uznania skargi za "oczywiście zasadną" to, czy prawidłowo został w niej skonstruowany tzw. wniosek końcowy. Przepis art. 537 § 1-2 k.p.k. jest bowiem adresowany przede wszystkim do organu procesowego (sądu kasacyjnego), nie zaś do stron procesowych.

Nadto należało rozważyć to, czy niepubliczne rozpoznanie kasacji w niniejszej sprawie i wydanie wyroku w trybie art. 535 § 3 k.p.k., tj. na posiedzeniu bez udziału stron, nie narusza standardu konstytucyjnego, określonego w art. 45 Konstytucji RP, oraz standardu strasburskiego, określonego w art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W tej kwestii odwołać się należy do poglądów wyrażonych w uchwale pełnego składu Izby Karnej SN z dnia 9 października 2000 r., I KZP 37/2000 (OSNKW 2000, z. 9-10, poz. 78). Niepubliczne rozpoznanie kasacji nie narusza standardu konstytucyjnego, albowiem trzeba przyjąć, że przepis art. 45 Konstytucji RP powinien być interpretowany w powiązaniu z art. 78 Konstytucji RP, który gwarantuje rozpoznanie sprawy w dwóch instancjach. Zakładając, że Konstytucja RP stanowi akt spójny, należy zatem dojść do przekonania, iż gwarancje zapisane w jej art. 45 dotyczą jedynie postępowania przed sądem pierwszej i drugiej instancji, nie zaś postępowań sądowych o charakterze nadzwyczajnym, takich jak postępowanie kasacyjne lub postępowanie w przedmiocie wznowienia postępowania karnego zakończonego prawomocnym orzeczeniem sądu. Jeśli zaś idzie o standard strasburski, to co do zasady postępowanie sądowe powinno być, istotnie, w świetle wymogów art. 6 ust. 1 EKPCz jawne, a orzeczenie kończące to postępowanie, niezależnie od jego procesowej formy, powinno być ogłoszone publicznie. Pomimo to, należy stanąć na stanowisku, że art. 535 § 3 k.p.k. nie narusza standardu określonego przez art. 6 ust. 1 EKPCz. Jak bowiem przyjmuje w swoim orzecznictwie Europejski Trybunał Praw Człowieka, okoliczności sprawy mogą uzasadniać niekiedy zaniechanie zwołania "publicznej rozprawy" w drugiej lub trzeciej instancji, jeśli odbyła się ona publicznie w pierwszej instancji. Postępowanie w sprawie wniosku o dopuszczenie apelacji lub kasacji może być zatem uznane za spełniające wymogi wynikające z art. 6 EKPCz także wtedy, gdy nie umożliwiono stronom udziału w tym postępowaniu (wyroki ETPC z dnia 29 października 1991 r. w sprawie Jan - Ake Anderson przeciwko Szwecji, A tom 212-B/1992 oraz z dnia 22 lutego 1996 r. w sprawie Bulut przeciwko Austrii, RJD 1996). Rezygnację z ustnej i publicznej rozprawy może uzasadniać także okoliczność, iż przedmiotem rozpoznania są jedynie zagadnienia prawne, a nie wchodzi w grę pełna kontrola orzeczenia w zakresie faktów i prawa (wyroki ETPC z dnia 26 maja 1988 w sprawie Ekbatani przeciwko Szwecji, A tom 134/1988; z dnia 29 października 1991 r. w sprawie Helmers przeciwko Szwecji, A tom 212 - B/ 1992 oraz z dnia 25 marca 1998 r. w sprawie Belziuk przeciwko Polsce, RJD 1998 - II). Także wymóg publicznego ogłoszenia orzeczenia nie jest w orzecznictwie strasburskim interpretowany nazbyt restrykcyjnie. Trybunał uznał, że nie jest w tym zakresie uprawniona dosłowna interpretacja art. 6 ust. 1 EKPCz. Jak wywiódł w wyroku z dnia 8 grudnia 1983 r. w sprawie Pretto i inni przeciwko Włochom (A tom 71 / 1984), w każdej sprawie formę publicznego charakteru nadaną orzeczeniu, zgodnie z prawem wewnętrznym danego państwa, należy oceniać z uwzględnieniem szczególnych celów wchodzącego w grę postępowania. W innym wyroku (z dnia 8 grudnia 1983 r. w sprawie Axen przeciwko Niemcom, A tom 72/ 1984) Trybunał stanął na stanowisku, iż jeśli zakres problemów rozstrzyganych przez sąd odwoławczy jest ograniczony, brak publicznego ogłoszenia jego wyroku nie jest sprzeczny z art. 6 ust. 1 EKPCz, pod warunkiem, że publiczna kontrola była zagwarantowana w całym postępowaniu. Warto odnotować tu także wypowiedź Trybunału w wyroku z dnia 22 lutego 1984 r. w sprawie Sutter przeciwko Szwajcarii, (A tom 74/1984), w którym wywiedziono, że nie ma potrzeby publicznie ogłaszać wyroku, jeśli dostęp do niego zapewniono w inny sposób, np. przez możliwość zwrócenia się do sekretariatu sądu o wydanie kopii. Dokonując oceny rozwiązania przyjętego w art. 535 § 3 k.p.k., z punktu widzenia jego zgodności z art. 6 ust. 1 EKPCz, należy dojść do wniosku, że nie jest ono z tym przepisem sprzeczne. Po pierwsze bowiem, zakres rozstrzygania w postępowaniu kasacyjnym został przez ustawodawcę ograniczony wyłącznie do kwestii zbadania podstaw określonych w art. 523 k.p.k. Z istoty postępowania kasacyjnego wynika, że nie jest ono postępowaniem zmierzającym do rozstrzygnięcia "o zasadności oskarżenia wniesionego w sprawie karnej" w rozumieniu art. 6 ust. 1 EKPCz, lecz postępowaniem zmierzającym do zbadania zasadności skargi kasacyjnej, wniesionej już po prawomocnym ukończeniu postępowania. Jeśli zaś dochodzi w postępowaniu kasacyjnym do uchylenia prawomocnego orzeczenia, tak jak w niniejszej sprawie, to albo następuje to na rozprawie bądź posiedzeniu z udziałem stron (art. 535 § 1 k.p.k.), albo na posiedzeniu bez udziału stron (art. 535 § 3 k.p.k.), co jednak następuje wyjątkowo i wyłącznie w razie oczywistej zasadności skargi kasacyjnej oraz wiąże się z orzekaniem na korzyść oskarżonego (zob. szerzej uzasadnienie cyt. uchwały pełnego składu Izby Karnej SN; por. też P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Suplement do tomu II, Warszawa 2000, s. 140, teza 17 do art. 535 k.p.k.).

Ze wszystkich omówionych powodów Sąd Najwyższy, uznając skargę kasacyjną - wniesioną w niniejszej sprawie na korzyść oskarżonego - za oczywiście zasadną, uwzględnił ją w całości, orzekając na posiedzeniu bez udziału stron. Ze względu na to, iż oskarżony Wiesław R. był tymczasowo zwolniony od uiszczenia opłaty kasacyjnej, nie istniała potrzeba wydania orzeczenia w trybie art. 527 § 4 k.p.k. w związku z uwzględnieniem kasacji.

OSNKW 2001r., Nr 1-2, poz. 12

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.