Uchwała z dnia 1993-06-24 sygn. III CZP 82/93
Numer BOS: 2136694
Data orzeczenia: 1993-06-24
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Roszczenie posesoryjne przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło
- Naruszenie posiadania służebności przejazdu
Sygn. akt III CZP 82/93
Uchwała z dnia 24 czerwca 1993 r.
Przewodniczący: sędzia SN S. Dmowski.
Sędziowie SN: A. Gola, J. Gudowski (sprawozdawca).
Sąd Najwyższy w sprawie z powództwa Mariana S. i Adama M. przeciwko Grzegorzowi N. o ochronie posiadania, po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym zagadnienia prawnego z dnia 6 kwietnia 1993 r. sygn. akt (...), przekazanego do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 k.p.c.:
"Czy posiadaczowi służebności drogowej naruszonemu w swym posiadaniu przez klientów zlokalizowanego obok szlaku drożnego zakładu cukierniczego, przy okazji korzystania z usług tego zakładu, przysługuje roszczenie posesoryjne przeciwko właścicielowi zakładu?"
podjął następująca uchwałę:
Naruszenie posiadania służebności przejazdu przez kontrahentów zakładu cukierniczego położonego w bezpośrednim sąsiedztwie szlaku drogowego jest - w rozumieniu art. 344 § 1 w związku z art. 352 k.c. - naruszeniem na korzyść właściciela zakładu, uzasadniającym skierowanie przeciwko niemu roszczenia posesoryjnego posiadacza.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 30 września 1992 r. Sąd Rejonowy w Krośnie zakazał pozwanemu Grzegorzowi N. naruszania służebności przejazdu szlakiem drogowym o bliżej opisanym przebiegu, należącej do powodów Mariana S. i Adama M., w szczególności przez tolerowanie pozostawania na tym szlaku pojazdów mechanicznych oraz wózków dziecięcych należących do klientów lub kontrahentów cukierni prowadzonej nie opodal przez pozwanego.
Sąd Rejonowy ustalił, że sporny szlak - stanowiący służebność komunikacji, należącą do powodów - przylega do posesji i pozwanego, na której znajduje się jego dom z wytwórnią lodów i galanterii cukierniczej. Od dłuższego czasu szlak ten jest systematycznie blokowany przez samochody odbierające towar z zakładu pozwanego, a także przez samochody, motorowery, rowery i wózki klientów cukierni. W związku z tym powodowie, a także inni użytkownicy, napotykają na kłopoty z przejazdem, przy czym zdarza się, że szlak drogowy jest w ogóle niemożliwy do przejazdu. Zdaniem Sądu I instancji, taka sytuacja obciąża pozwanego, który jako prowadzący cukiernię powinien tak zorganizować ruch na spornym szlaku, by nie występowały żadne ograniczenia dla osób uprawnionych do przejazdu. W konsekwencji żądanie powodów ochrony posiadania służebności Sąd uznał w omówionym zakresie za uzasadnione.
Przy rozpoznawaniu rewizji pozwanego wyłoniło się przed Sądem Wojewódzkim w Krośnie - przytoczone na wstępie uchwały - poważne zagadnienie prawne, przedstawione Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia w trybie art. 391 § 1 k.p.c.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 344 § 1 k.c. roszczenie o przywrócenie stanu poprzedniego i o zaniechanie naruszeń przysługuje nie tylko przeciwko temu, kto samowolnie naruszył posiadanie, ale także przeciwko temu, na czyją korzyść naruszenie nastąpiło. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy zagadnienie przedstawione do rozstrzygnięcia sprowadza się zatem do oceny, czy naruszenie posiadania służebności przejazdu przez kontrahentów zakładu cukierniczego, położonego w bezpośrednim sąsiedztwie szlaku służebnego, jest - w rozumieniu powołanego wyżej przepisu w związku z art. 352 k.c. - naruszeniem na korzyść właściciela zakładu, uzasadniającym wytoczenie przeciwko niemu powództwa posesoryjnego przez posiadacza służebności.
Przystępując do tej oceny należy przede wszystkim dokonać objaśnienia zwrotu "na czyją korzyść", użytego przez ustawodawcę w hipotezie przepisu art. 344 § 1 k.c. Zwrot ten - z punktu widzenia semantycznego - ma charakter stałego związku frazeologicznego, pełniącego jako całość określoną funkcję znaczeniową. Czynić coś "na czyją korzyść" to działać "na czyje dobro, na czyj pożytek, w czyimś interesie, na rzecz kogo, korzystnie, dodatnio dla kogo" (por. S. Skorupka: Słownik frazeologiczny języka polskiego, 1974, s. 248, t. 3, s. 1034). Można więc przyjąć, że osoba, na której korzyść działanie następuje, zyskuje w wyniku tego działania, a więc jej sytuacja polepsza się. Bez wątpienia pożytek, o którym mowa, może być bezpośredni lub tylko pośredni, może wystąpić natomiast albo dopiero za jakiś czas.
Takie rozumienie omawianego wyrażenia upoważnia do stwierdzenia, że - w ujęciu art. 344 § 1 k.c. - tym "na czyją korzyść naruszenie nastąpiło", jest osoba zyskująca w wyniku naruszenia wprost lub pośrednio, doraźnie albo dopiero w pewnej perspektywie czasowej. Inicjatywa, wola, a nawet wiedza tej osoby pozostaje bez znaczenia, podobnie jak poczucie odniesionej korzyści, chodzi bowiem o korzyść w kategoriach obiektywnych.
Powyższe stwierdzenia prowadzą do udzielenia pozytywnej odpowiedzi na pytanie zawarte w przedstawionym do rozstrzygnięcia zagadnieniu prawnym. Jest bowiem jasne, że istotę prowadzenia zakładu cukierniczego stanowi działalność gospodarcza, która wypełnia motyw zysku. Ten zaś staje się korzyścią majątkową powstającą z odpłatnych świadczeń wzajemnych, towarzyszących zwykle czynnościom prawnym i faktycznym dokonywanym w ramach obrotu. W wypadku działalności zakładu cukierniczego (lub podobnego zakładu produkcyjno-handlowego) nieodłącznymi uczestnikami, współtworzącymi obrót, są kontrahenci - klienci oraz inne osoby stale dokonujące transakcji, np. dostawcy surowców, odbiorcy hurtowni itp. Udział tych osób - ich liczba oraz częstotliwość transakcji - rzutuje bezpośrednio na zysk zakładu i w pewnym sensie stanowi jego dobro. W stosunkach handlowych przyjmuje się zresztą od dawna, że klientela - rozumiana szeroko - jest składnikiem zakładu (przedsiębiorstwa) podnoszącym jego wartość.
Poczynione uwagi, wskazujące na istotę relacji zachodzących między podmiotem gospodarczym a jego kontrahentami, uzasadniają przyjęcie tezy, że związana z czynnościami handlowymi obecność kontrahentów w zakładzie cukierniczym zaspokaja interes jego właściciela. Skoro jednak obecność ta realizuje się poprzez naruszanie posiadania służebności przysługującej osobom trzecim (w tym wypadku poprzez stałe zajmowanie szlaku drogowego przebiegającego obok cukierni), to naruszenie takie - w rozumieniu art. 344 § 1 k.c. i art. 352 k.c. - następuje na korzyść właściciela zakładu, co uzasadnia skierowanie przeciwko niemu skargi posesoryjnej.
Tak sformułowane stanowisko pozostaje również w zgodzie z istotą oraz celem ochrony posiadania, nie budzi bowiem żadnych wątpliwości, że zaniechanie dalszych naruszeń może być - w okolicznościach rozstrzyganego sporu - zapewnione nie przez bezpośrednich, często przypadkowych i anonimowych sprawców naruszenia, lecz wyłącznie przez osobę, na której korzyść naruszenie nastąpiło.
Z tych przyczyn Sąd Najwyższy podjął uchwałę jak w sentencji.
OSNC 1994 r., Nr 1, poz. 11
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN