Wyrok z dnia 1985-05-16 sygn. II CR 136/85
Numer BOS: 2136151
Data orzeczenia: 1985-05-16
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Odpowiedzialność władającego pomieszczeniem za szkodę spowodowaną wyrzuceniem lub spadnięciem przedmiotu w stałym hotelu pracowniczym
- Hotel pracowniczy
Sygn. akt II CR 136/85
Wyrok z dnia 16 maja 1985 r.
Za szkodę spowodowaną wyrzuceniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia położonego w stałym hotelu pracowniczym odpowiada ten, kto faktycznie władał tym pomieszczeniem w sposób wyłączny (art. 433 k.c.), a jeśli dostępne ono było dla wszystkich mieszkańców hotelu - zakład pracy prowadzący hotel pracowniczy.
Przewodniczący: sędzia SN J. Niejadlik (sprawozdawca). Sędziowie SN: T. Bielecki, R. Czarnecki.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu sprawy z powództwa Piotra J. przeciwko Dolnośląskim Zakładom Wytwórczym (...) w W. o odszkodowanie na skutek rewizji powoda od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 9 listopada 1984 r.:
zaskarżony wyrok uchylił i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
Pozwane zakłady prowadzą hotel pracowniczy w budynku położonym przy ul. Wandy 6 w W. W pobliżu tego hotelu bawiły się w godzinach popołudniowych dnia 14 sierpnia 1983 r. dzieci, między którymi był także dziewięcioletni wówczas Piotr J. W czasie tej zabawy metalowy przedmiot, wyrzucony z okna jednego z wyższych pięter tego czterokondygnacyjnego budynku, spadł na twarz powoda. W następstwie tego uderzenia doznał on rozcięcia górnej i dolnej wargi wraz z wybiciem czterech zębów i uszkodzeniem piątego oraz uszkodzeniem dziąseł w takim rozmiarze, że jest wątpliwe, czy w miejsce ubytków wyrosną powodowi inne zęby. Krzywdę, mogącą mu zrównoważyć doznane cierpienia i zeszpecenia, oznaczył powód na równowartość kwoty 500 000 zł. W pozwie żądał od strony pozwanej jako posiadacza budynku hotelowego zapłacenia mu 500 000 zł zadośćuczynienia oraz ustalenia odpowiedzialności tych Zakładów za przyszłe szkody. Strona pozwana wniosła o oddalenie powództwa, zarzucając, że skoro hotel był pracowniczym hotelem rodzinnym, to według art. 433 k.c. odpowiedzialnym wobec powoda jest ten, kto zajmował pomieszczenie, z którego spadł na jego twarz metalowy przedmiot. Aprobując stanowisko obrony, Sąd Wojewódzki oddalił powództwo.
W rewizji - powołującej podstawę zaskarżenia z art. 368 pkt 3 k.p.c. - powód wnosił o uchylenie tego wyroku i o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu we Wrocławiu.
Rewizja jest uzasadniona.
Można się zgodzić z poglądem Sądu Wojewódzkiego, że zajmującym - w rozumieniu art. 433 k.c. - pomieszczenie jest każdy, kto to pomieszczenie faktycznie zajmuje.
Może więc nim być nie tylko właściciel lub biorący rzecz w bezpłatne użytkowanie, lecz także osoba posiadająca je bez tytułu prawnego. Istotne zatem z punktu widzenia tego przepisu prawa materialnego znaczenie ma ustalenie, w czyim faktycznym władaniu pozostawało dane pomieszczenie w chwili, gdy przedmiot, jaki z niego spadł lub został wyrzucony, wyrządził szkodę innej osobie.
Skarżący podnosi, że w nauce wypowiedziano pogląd, iż skoro pomieszczenia hotelowe udostępnia się gościom zwykle na krótki okres, to - nie tracąc na ten czas nad nimi władztwa - za szkodę wyrządzoną wyrzuceniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia zajętego przez gościa tego przedsiębiorstwa odpowiada przedsiębiorstwo hotelowe. W konkretnej sytuacji jednak ta kwestia może się przedstawiać inaczej, jako że o tym, czy dana osoba "zajmuje" pomieszczenie w budynku z przeznaczenia hotelowym, zawsze decydują kryteria materialne (posiadania).
Pozwane Zakłady przyznały, że przedmiot, który zranił twarz powoda, miał być wyrzucony z okna czteropiętrowego budynku, w którym one prowadzą hotel pracowniczy (rodzinny). Charakter hotelu pracowniczego jednak był i jest inny aniżeli charakter typowego ogólnie dostępnego hotelu (rozp. MPPiSS z dnia 21 czerwca 1976 r. w sprawie zasad zajmowania i opróżniania lokali położonych w hotelach pracowniczych - Dz. U. Nr 25, poz. 149). Skarżący nie kwestionuje przecież ustalenia, że w tym budynku strona pozwana udostępniała pokoje swym pracownikom posiadającym (w zasadzie) rodziny, zwykle na długie okresy (por. § 6 powołanego rozporządzenia). Dane ujawnione w sprawie wskazują, że znaczna część rodzin w przydzielonych im pokojach hotelowych, jako swych mieszkaniach, była zameldowana na pobyt stały oraz że niektóre rodziny zamieszkują tam po kilka lat (w jednym przypadku nawet 14 lat). Rodziny, mając przy sobie dzieci, w zasiedlonych pomieszczeniach prowadzą gospodarstwa domowe, w tych lokalach skupia się ich całe życie osobiste. Pomieszczenia te zatem nie różnią się w sposób istotny od oddanych w najem - lokali mieszkalnych (§ 2 ust. 4 powołanego rozporządzenia). Przemawia to za poglądem, że pozwane zakłady utraciły na rzecz tych osób władztwo nad posiadanymi przez nie pomieszczeniami mieszkalnymi, że "zajmują" - w rozumieniu art. 433 k.c. - te pomieszczenia osoby, które w nich faktycznie mieszkają. Odpaść w konsekwencji musi zarzut skarżącego, że dowolnie przyjął Sąd Wojewódzki, iż gdyby przedmiot został wyrzucony z pomieszczenia mieszkalnego, to za szkodę wyrządzoną powodowi odpowiadałby ten, kto w tym czasie zajmował dany pokój w budynku położonym w hotelu pracowniczym, prowadzonym przez pozwane Zakłady.
Nie oznacza to jednak, że rewizja jest bezzasadna. Dane wniesione przez świadków wydają się wskazywać na prawdopodobieństwo, że przedmiot, który spadł na głowę powoda, wyrzucono z kuchni jednego z wyższych pięter hotelu pracowniczego. Kierownik administracyjny pozwanych zakładów zeznał, że w przedmiotowym hotelu pracowniczym kuchnie są wspólne. W związku z tym należy zauważyć, że gdyby ta, rzecz jasna, skonkretyzowana kuchnia służyła do użytku mieszkańców kilku lokali hotelowych w sposób wyłączny w tym znaczeniu, że dostęp osób innych do tego pomieszczenia mógł być przez te osoby kontrolowany i zabroniony, to ci mieszkańcy jako "zajmujący" pomieszczenie kuchenne odpowiadaliby wobec powoda solidarnie (art. 441 k.c.) na zasadzie art. 433 k.c. W przeciwnej sytuacji, tj. gdyby się okazało, że pomieszczenie kuchenne było dostępne dla wszystkich mieszkańców hotelu, obowiązek wynagrodzenia powodowi szkody obciążałby Zakłady, jako posiadacza budynku. Innymi słowy, za szkodę spowodowaną wyrzuceniem lub spadnięciem jakiegokolwiek przedmiotu z pomieszczenia położonego w stałym hotelu pracowniczym odpowiada ten, kto faktycznie władał tym pomieszczeniem w sposób wyłączny (art. 433 k.c.), a jeśli dostępne ono było dla wszystkich mieszkańców hotelu - zakład pracy prowadzący hotel pracowniczy. Zaskarżony wyrok jednak nie zawiera w tych przedmiotach żadnych ustaleń. Naruszenie zaś przepisów art. 3 § 2, art. 227, 232 i 316 § 1 k.p.c. konkretyzuje zarzut niewyjaśnienia sprawy (art. 368 pkt 3 k.p.c.).
Zaskarżony wyrok więc uchylono (art. 388 § 1 k.p.c.). Rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego znajduje uzasadnienie w przepisie art. 108 § 2 k.p.c.
OSNC 1986 r., Nr 4, poz. 55
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN