Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Postanowienie z dnia 2000-07-18 sygn. IV KZ 64/00

Numer BOS: 2136126
Data orzeczenia: 2000-07-18
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt IV KZ 64/00

Postanowienie z dnia 18 lipca 2000 r.

  1. Zgodnie z nowym, wyraźnym rozwiązaniem, przyjętym przez k.p.k. z 1997 r., do treści zarządzeń należy odpowiednio stosować przepisy o treści postanowień (art. 94 § 2), te zaś wymagają, by decyzja procesowa zawierała nie tylko oznaczenie organu, który ją wydał (w tym wypadku prezesa sądu, przewodniczącego wydziału, upoważnionego sędziego), ale także i osoby wydającej, a więc jej imienia i nazwiska (art. 94 § 1 pkt 1). Uchybienie powyższemu rygorowi może być skutecznie podnoszone w środku odwoławczym i uwzględnione w postępowaniu zażaleniowym tylko wtedy, gdy mogło ono mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia.
  2. Sam brak w treści zarządzenia imienia i nazwiska osoby je wydającej, z ograniczeniem się jedynie do wskazania organu, który wydał to zarządzenie, nie może być uznany za uchybienie skutkujące uchylenie tego zarządzenia w trybie zażalenia (art. 438 pkt 2 k.p.k.), zwłaszcza gdy z innych składników jego treści wynika wyraźnie, jaka osoba wydawała to zarządzenie.

Przewodniczący: sędzia SN T. Grzegorczyk.

Prokurator Prokuratury Krajowej: J. Gemra.

Sąd Najwyższy w sprawie Jacka T., oskarżonego z art. 13 § 1 w zw. z art. 282 k.k., po rozpoznaniu zażalenia obrońcy oskarżonego na zarządzenie Przewodniczącego Wydziału Sądu Apelacyjnego w K. z dnia 5 czerwca 2000 r. o odmowie przyjęcia wniosku o stwierdzenie nieważności postanowienia w przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania, po wysłuchaniu wniosku prokuratora

postanowił utrzymać w mocy zaskarżone zarządzenie.

Uzasadnienie

Obrońca oskarżonego, po uprzednim zaskarżeniu, zapadłego na rozprawie postanowienia sądu o przedłużeniu stosowania wobec Jacka T. tymczasowego aresztowania, gdy orzeczenie to utrzymano w mocy, wystąpił z wnioskiem o stwierdzenie jego nieważności z uwagi na to, że sąd na rozprawie, po ustaleniu terminu następnego posiedzenia, zarządził naradę w sytuacji, gdy obrońcy, uprzedziwszy sąd, wyjechali już do siedziby wykonywania zawodu, a sąd ten na naradzie, m.in. co do wniosku o zmianę tymczasowego aresztowania na środek łagodniejszy, nie uprzedzając obrońców o możliwości przedłużenia stosowania aresztu, postanowił środek ten przedłużyć, czym naruszył art. 249 § 5 k.p.k., co "winno skutkować nieważnością orzeczenia". Zarządzeniem z dnia 5 czerwca 2000 r. Przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w K. odmówił przyjęcia tegoż wniosku, wywodząc, że stwierdzenie nieważności może odnosić się tylko do orzeczeń merytorycznych, a "w szczególności kończących postępowanie", do których objęte wnioskiem postanowienie nie należy. W zażaleniu na tę decyzję procesową obrońca oskarżonego podnosił, że naruszono prawo procesowe, a to art. 429 k.p.k., przez dokonanie odmowy przyjęcia wniosku przez osobę nieuprawnioną, gdyż wydał to zarządzenie Przewodniczący Wydziału, a nie prezes sądu, i to bez podania nazwiska, i to w sytuacji, gdy "działał raczej jako sąd odwoławczy, co uzasadniałoby pozostawienie bez rozpoznania przyjętego środka", a także i przez to, że w uzasadnieniu zarządzenia jest mowa o jego wniosku o zmianę tymczasowego aresztowania na łagodniejszy środek i decyzji o jego oddaleniu, podczas gdy wniosek o stwierdzenie nieważności odnosił się do postanowienia o przedłużeniu stosowania tymczasowego aresztowania, a to oznacza złe odczytanie żądania obrońcy. Nadto skarżący zauważył, że znane mu są wprawdzie orzeczenia Sądu Najwyższego odnośne do zakresu przedmiotowego nieważności, ale obrona stoi na stanowisku, że naruszenie art. 249 § 5 k.p.k. stanowi naruszenie Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a zatem decyzja sądu powinna być unieważniona.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Skarżącemu przyznać należy jedynie częściowo rację, i to zwłaszcza w kwestii niezbyt prawidłowego i precyzyjnego uzasadnienia decyzji odmownej. W postanowieniu tym bowiem wyraźnie stwierdza się, że odmawia się przyjęcia wniosku o stwierdzenie nieważności postanowienia w przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania i w uzasadnieniu wywodzi się, iż czyni się to z uwagi na to, że instytucja nieważności dotyczy orzeczeń o charakterze merytorycznym, jednakże wskazuje się, że do orzeczeń tych "nie można zaliczyć postanowienia o nieuwzględnieniu wniosku obrońcy o zmianę tymczasowego aresztowania na poręczenie majątkowe i dozór, a nie jak twierdzi obrońca w przedmiocie przedłużenia tymczasowego aresztowania". Końcowy fragment tej wypowiedzi kłóci się z fragmentem początkowym, ale - uwzględniając myśl zawartą na wstępie uzasadnienia - można zakładać, że wyrazy "a nie" zastąpiły tu nieprawidłowo wyraz "ani", czyli że chodziło sądowi o wskazanie, iż zarówno odmowa zamiany aresztu na łagodniejszy środek, jak i decyzja o jego przedłużeniu nie należą do orzeczeń podpadających pod procedurę nieważnościową. Zauważyć bowiem trzeba, że we wniosku swoim obrońca wyraźnie wskazywał, iż "sąd nie uprzedził, że naradzając się nad wnioskiem obrońcy, który nie został uwzględniony, równocześnie postanowił przedłużyć areszt wobec oskarżonego".

Nie jest zasadny zarzut skarżącego, jakoby przedmiotowe zarządzenie wydała osoba nieuprawniona, gdyż osobą uprawnioną był jedynie prezes sądu. Stosownie bowiem do art. 93 § 2 k.p.k., zarządzenia wydaje nie tylko prezes sądu, ale i przewodniczący wydziału oraz - pomijając przewodniczącego składu orzekającego - uprawniony sędzia. Tylko ten ostatni musi zatem dysponować stosownym upoważnieniem; przewodniczący wydziału ma to upoważnienie z mocy samego kodeksu. Ilekroć zatem kodeks postępowania karnego upoważnia prezesa sądu do wydania stosownych zarządzeń, może wydawać je także przewodniczący wydziału w zakresie spraw przynależnych do rozpoznawania w danym wydziale. Nieco inaczej natomiast ocenić należy zarzut, że w zarządzeniu nie wskazano z nazwiska osoby je wydającej. Zgodnie z nowym, wyraźnym rozwiązaniem, przyjętym przez k.p.k. z 1997 r., do treści zarządzeń należy odpowiednio stosować przepisy o treści postanowień (art. 94 § 2), te zaś wymagają, by decyzja procesowa zawierała nie tylko oznaczenie organu, który ją wydał (w tym wypadku prezesa sądu, przewodniczącego wydziału, upoważnionego sędziego), ale także i osoby wydającej, a więc jej imienia i nazwiska (art. 94 § 1 pkt 1). Jeżeli postanowienie lub zarządzenie zapada w trakcie czynności protokołowanej, wymóg powyższy jest spełniony już przez sam fakt odnotowania tego nazwiska i funkcji procesowej danej osoby w tym protokole. Jeżeli jednak wydano je na posiedzeniu, z którego nie sporządza się protokołu (art. 143 § 2 k.p.k.), decyzja procesowa powinna spełniać oba wymogi wynikające z art. 94 § 1 pkt 1 (w zw. z § 2) k.p.k. Od razu jednak zastrzec należy, że uchybienie powyższemu rygorowi może być skutecznie podnoszone w środku odwoławczym i uwzględnione w postępowaniu zażaleniowym tylko wtedy, gdy mogło ono mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia. Zaskarżone zarządzenie rzeczywiście ogranicza się w swej treści jedynie do wskazania organu, który je wydał (Przewodniczący Wydziału), ale w oryginale opatrzone jest nie tylko własnoręcznym podpisem, lecz także pieczęcią "Przewodniczący Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w K.", z podaniem również imienia i nazwiska sędziego. Natomiast w odpisie przekazanym obrońcy zawiera ono, poza pieczęcią sądu, pieczątkę stwierdzającą złożenie na oryginale stosownych, wymaganych prawem, podpisów. Nazwisko to obrońca mógł sprawdzić sięgając do akt sprawy. Sam brak w treści zarządzenia imienia i nazwiska osoby je wydającej, z ograniczeniem się jedynie do wskazania organu, który wydał to zarządzenie, nie może być uznany za uchybienie skutkujące uchylenie tego zarządzenia w trybie zażalenia (art. 438 pkt 2 k.p.k.), zwłaszcza gdy z innych składników jego treści wynika wyraźnie, jaka osoba wydawała to zarządzenie.

Nie ma też racji skarżący wywodząc, że merytorycznie odmowa przyjęcia wniosku o stwierdzenie nieważności jest nietrafna. Autor zażalenia przyznaje, że znane są mu orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczące zakresu przedmiotowego nieważności, jednakże wskazuje na rangę naruszenia, które, jego zdaniem, powinno prowadzić do uznania nieważności postanowienia sądu. Zauważyć jednak należy, że na gruncie instytucji nieważności, o jakiej mowa w art. 101 § 1 k.p.k., sama ranga naruszenia jest w ogóle nieistotna, jeżeli dotyczy ona orzeczenia, które nie podpada pod procedurę wskazaną w art. 102 k.p.k. Niezależnie zaś od tego, czy przyjmie się tu koncepcję, że chodzi w aktualnym stanie prawnym jedynie o orzeczenia sądu, którymi rozstrzyga się o przedmiocie postępowania (tak np. w postanowieniu SN z dnia 2 marca 1999 r., OSNKW 1999, z. 3-4, poz. 18 oraz w postanowieniu z dnia 15 kwietnia 1999 r., OSNKW 1999, z. 5-6, poz. 25), czy też szerzej - orzeczenia kończące postępowanie, nie budzi wątpliwości, iż nie mogą tu wchodzić w grę jedynie decyzje wypadkowe, w tym odnośnie do środka zapobiegawczego, jego przedłużenia itd. Uchybienia odnoszące się do takich rozstrzygnięć można podnieść w środku odwoławczym, który skarżący wykorzystał, nie próbując nawet podnieść zarzutów wskazanych we wniosku o nieważności. Jedynie na marginesie należy zauważyć, że wskazywany przez skarżącego, jako naruszony, art. 249 § 5 k.p.k. dotyczy powiadamiania obrońcy o posiedzeniu sądu, na którym rozstrzyga się kwestię przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania. Tymczasem w niniejszej sprawie nastąpiło to na rozprawie, na której obecni byli obrońcy, kiedy to z uwagi na wypowiedzenie przez jednego z oskarżonych stosunku obrończego i powołanie na obrońcę adwokata nieobecnego na rozprawie, sąd odroczył ją do dnia 26 maja 2000 r. w sytuacji, gdy termin stosowania aresztu mijał w dniu 13 maja br. Rozprawę wywołano o godz. 10.45, a decyzję sądu ogłoszono po naradzie o godz. 11.45. Obrońca swoje argumenty za niestosowaniem tymczasowego aresztowania wobec reprezentowanego przezeń oskarżonego wyłuszczył w szczegółowo zaprotokołowanym wniosku o zmianę tego środka i jeżeli - jak twierdzi we wniosku o stwierdzenie nieważności - "po ustaleniu terminu następnej rozprawy" opuścił salę rozpraw, to czynił to ze świadomością, że termin ten wykracza poza ustalony dotychczas czas trwania tymczasowego aresztowania jego klienta, a więc że w razie nieuwzględnienia jego wniosku o zastąpienie tego środka - przymusem i dozorem, będzie rozstrzygana na tej rozprawie kwestia dalszego przedłużenia stosowania tymczasowego aresztowania. W tej sytuacji trudno doprawdy zasadnie wywodzić, że doszło do wskazywanego przez obronę naruszenia art. 249 § 5 k.p.k. Jak już jednak podniesiono, bez względu na ocenę zaistnienia naruszenia, decyzja procesowa, której dotyczył wniosek o stwierdzenie nieważności, nie podpada pod tę procedurę, przeto zasadnie odmówiono obrońcy przyjęcia jego wniosku.

OSNKW 2000 r., Nr 7-8, poz. 67

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.