Postanowienie z dnia 1978-07-15 sygn. IV CR 242/78
Numer BOS: 2074592
Data orzeczenia: 1978-07-15
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy
Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:
- Interes prawny w ustaleniu, że orzeczenie podlega albo nie podlega uznaniu (art. 1148 k.p.c.)
- Miejsce zamieszkania osoby fizycznej; przebywanie z zamiarem stałego pobytu
- Miejsce zamieszkania w razie wyjazdu za granicę
- Legitymacja czynna w sprawie o uznanie orzeczenia sądu obcego (art. 1148 k.p.c.)
Sygn. akt IV CR 242/78
Postanowienie z dnia 15 lipca 1978 r.
Przy ocenie, czy zachodzi zmiana miejsca zamieszkania w kraju (art. 1100 § 2 k.p.c.) na miejsce zamieszkania za granicą, należy brać pod uwagę - poza pobytem za granicą i zamiarem ustanowienia tam centrum swoich spraw osobistych i majątkowych - okoliczność, czy pobyt za granicą nie jest podyktowany zamiarem uzyskania rozwodu, którego uzyskanie w kraju mogłoby być utrudnione lub przez pewien okres wyłączone.
Przewodniczący: Sędzia SN K. Piasecki (sprawozdawca). Sędziowie SN: S. Dmowski, Z. Marmaj.
Sąd Najwyższy po rozpoznaniu na posiedzeniu jawnym sprawy z wniosku Zofii P. o uznanie orzeczenia sąd zagranicznego, na skutek rewizji wnioskodawczyni od postanowienia Sądu Wojewódzkiego w Katowicach z dnia 6 marca 1978 r.
uchylił zaskarżone postanowienie i przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Katowicach do ponownego rozpoznania, pozostawiając jemu rozstrzygnięcie o kosztach postępowania rewizyjnego.
Uzasadnienie
Zaskarżonym postanowieniem Sąd Wojewódzki oddalił wniosek Zofii P. o uznanie wyroku Sądu Okręgowego Cock stanu Illinois USA z dnia 4 kwietnia 1977 r. orzekającego rozwód małżeństwa wnioskodawczyni z Piotrem P.
Dla uzasadnienia tego rozstrzygnięcia Sąd Wojewódzki przytoczył, że wnioskodawczyni w dniu 29.I.1976 r. wyjechała do Stanów Zjednoczonych AP., paszport był ważny do dnia 28.V.1978 r. W tym czasie po uzyskaniu rozwodu w USA wyszła za mąż za B. W., który ma obywatelstwo amerykańskie. Skoro wnioskodawczyni ma stałe miejsce zamieszkania w Polsce, wyłączone jest uznanie wymienionego na wstępie wyroku. Wnioskodawczyni powinna była wytoczyć powództwo o rozwód przed sądem polskim, gdyż w Polsce ma stałe miejsce zamieszkania (1100 k.p.c.). Niezależnie od tego brak jest również interesu prawnego w żądaniu uznania wyroku rozwodowego.
W rewizji od tego postanowienia wnioskodawczyni wnosi o jego zmianę i uwzględnienie wniosku.
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
Słusznie skarżąca zarzuca w rewizji wadliwość polegającą na uznaniu przez Sąd Wojewódzki, że "brak jest również interesu prawnego". Według art. 1147 § 1 k.p.c. z wnioskiem o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego może wystąpić każdy, kto ma w tym interes prawny. W świetle tego przepisu w każdym wypadku legitymowanym, bez potrzeby wskazania w konkretny sposób interesu prawnego, do wystąpienia z wnioskiem o uznanie wyroku sądu zagranicznego są strony procesu i wszystkie inne osoby, które brały w nim udział w charakterze współuczestników, interwenientów głównych i ubocznych oraz ich spadkobiercy. Zasada ta w odniesieniu do stron postępowania rozwodowego oznacza, że legitymacja przysługuje w każdym wypadku rozwiedzionym małżonkom. Inne natomiast osoby muszą wykazać interes prawny w żądaniu uznania orzeczenia sądu zagranicznego.
Oddalenie wniosku z tej zatem przyczyny jest zatem nieuzasadnione. Rozstrzygnięcie jednak sprawy niniejszej zależy przede wszystkim od wyjaśnienia, czy orzeczenie rozwodowego sądu amerykańskiego (USA) dotyczące uczestników postępowania może być uznane przez sąd polski w świetle art. 1146 § 1 pkt 2 k.p.c., który jako jedną z przesłanek uznania orzeczenia sądu zagranicznego przewiduje stwierdzenie, że sprawa nie należy według prawa polskiego lub umowy międzynarodowej do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich lub sądów państwa trzeciego. Jak wynika to ze stylizacji przytoczonego przepisu, należy w tym przedmiocie odwołać się do art. 1100 § 2 k.p.c. ustanawiającego wyłączną jurysdykcję sądu polskiego w sprawach małżeńskich, jeżeli oboje małżonkowie mają miejsce zamieszkania w Polsce. Nie jest rzeczą przypadkową, że ustawodawca jako kryterium jurysdykcji (łącznika jurysdykcyjnego) przyjmuje w tych sprawach "miejsce zamieszkania", a nie "pobytu" (por. np. art. 1103 pkt 1 k.p.c.). Jest to wynikiem dążenia do oparcia jurysdykcji krajowej na nieprzypadkowej, trwałej i stabilnej podstawie faktycznej i prawnej. Nie ma podstaw do wniosku, że pojęcia "zamieszkania" i "miejsca zamieszkania" są we wszystkich systemach prawnych jednoznaczne. Jednakże w sprawie niniejszej decydujący walor będzie miało znaczenie tych pojęć według prawa polskiego. Zasadą bowiem jest, choć nie wyłączającą wyjątków, że w dziedzinie również prawa procesowego - zarówno gdy chodzi o pojęcie z zakresu prawa cywilnego, jak i prawa ściśle procesowego - kwalifikacji pojęć prawnych dokonuje się na podstawie prawa obowiązującego w siedzibie sądu orzekającego. Ponieważ przepisy z zakresu międzynarodowego postępowania cywilnego nie określają pojęcia "zamieszkania", należy sięgnąć do przepisów kodeksu prawa cywilnego, a mianowicie do art. 25 k.c., według którego miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowość, w której osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu.
W wyniku wykładni tego przepisu należy dojść do wniosku, że miejsce zamieszkania stanowi w pewnym sensie element indywidualizacji człowieka. Zamieszkanie jest prawną kwalifikacją określonego stosunku danej osoby do miejsca. Na prawną konstrukcję zamieszkania składają się dwa elementy: przebywanie w określonej miejscowości oraz zamiar stałego pobytu. O stałości pobytu na określonym terytorium decyduje przede wszystkim takie przebywanie, które ma na celu założenie tam ośrodka swoich osobistych i majątkowych interesów, chodzi zatem o aktualne centrum życiowej działalności człowieka. Przez pojęcie "zamiar" należy rozumieć w tym kontekście nie wolę wewnętrzną, ale wolę dającą się określić na podstawie obiektywnych, możliwych do stwierdzenia okoliczności. Przy ustalaniu zamiaru nie można poprzestawać tylko na oświadczeniach zainteresowanej osoby.
Na tym tle wymaga rozważenia sytuacja osoby, która, mając miejsce zamieszkania w kraju, wyjeżdża za granicę. W takim wypadku mogą w grę wchodzić różne stany faktyczne, wymagające odrębnego potraktowania pod względem prawnym, zwłaszcza wówczas, gdy chodzi o osobę pozostającą w związku małżeńskim. Nie można wyłączyć, że małżonek, który wyjechał za granicę i tam przebywa - ma tam, a nie w Polsce miejsce zamieszkania. Jednakże nie w każdym wypadku wyjazdu za granicę i dłuższego nawet tam pobytu zmienia się ze skutkiem prawnym miejsce zamieszkania. Dotyczy to zwłaszcza wypadku wyjazdu na studia, w misji dyplomatycznej, wyjazdu służbowego, wyjazdu w celach zarobkowych. W niektórych jednak wypadkach osoba pozostająca w związku małżeńskim wyjeżdża za granicę w tym przede wszystkim celu, aby uzyskać orzeczenie rozwodu, którego uzyskanie w świetle obowiązującego w kraju prawa rodzinnego mogłoby być utrudnione lub przez pewien okres wyłączone. Oczywiście w takim wypadku na plan pierwszy wysuwa się zamiar obejścia trudności w uzyskaniu rozwodu według prawa krajowego. Tego rodzaju zamiar nie może mieć, oczywiście, istotnego znaczenia przy wykładni art. 25 k.c. w rozważanej sytuacji. Nie ma również przesądzającego znaczenia dla przyjęcia zmiany miejsca zamieszkania z krajowego na zagraniczne fakt, że dana osoba ma zezwolenie na stały pobyt w obcym kraju, w którym przebywa. Władze bowiem zagraniczne mogą kierować się względami bardzo różnej natury, które nie zawsze pozwolą na wnioskowanie o zmianie miejsca zamieszkania z punktu widzenia przepisów prawa krajowego. Istotne znaczenie z rozważanego punktu widzenia może mieć okoliczność, czy dana osoba wyjechała za granicę na pobyt czasowy, który to zamiar wynika z odpowiednich dokumentów niezbędnych przy wyjeździe za granicę (np. paszportu). Sama przy tym okoliczność, że zaraz po wyjeździe za granicę lub później osoba znajdująca się w takiej sytuacji postanowi tu przenieść ośrodek swoich osobistych i majątkowych spraw i interesów - nie może uzasadniać wniosku, że miejscem zamieszkania od tego momentu jest miejsce pobytu za granicą.
Należy zastrzec, że rozważania dotyczące miejsca zamieszkania w kraju i jego zmiany na miejsce zamieszkania za granicą nie mogą być oderwane od problematyki przesłanek uznania orzeczenia sądu zagranicznego.
Dlatego przy rozważanej przesłance (art. 1146 § 1 pkt 2 k.p.c.) uznania wyroku zagranicznego aktualne jest także zagadnienie chwili miarodajnej dla stwierdzenia przesłanek uznania orzeczenia zagranicznego, chodzi w szczególności o to, czy decydujące znaczenie ma moment orzekania (wydania wyroku) przez sąd zagraniczny czy też chwila orzekania w postępowaniu o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego. Ogólnie można przyjąć, że sprawa nie powinna należeć do wyłącznej jurysdykcji sądu polskiego zarówno w dacie orzekania przez sąd zagraniczny, jak i w dacie rozstrzygania przez sąd polski wniosku o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego, przy czym, oczywiście, z istoty rzeczy najistotniejsze znaczenie ma "sytuacja jurysdykcyjna" w dacie orzekania przez sąd zagraniczny. Jednakże nie można abstrahować od tego, czy upływ czasu może nie być pozbawiony znaczenia dla ustalenia, że w chwili postępowania o uznanie orzeczenia sądu zagranicznego dana osoba ma "zamieszkanie" nie w kraju, ale za granicą. W tym przedmiocie nie można bowiem pomijać tego, że gdyby na skutek długoletniego pobytu za granicą i towarzyszących temu okoliczności istotnych w świetle art. 25 k.c. osoba ta utraciła miejsce zamieszkania w Polsce, to w grę tylko wchodziłaby jurysdykcja fakultatywna sądu polskiego (art. 1100 § 1 pkt 1 k.p.c.), co pociągałoby za sobą odmienną ocenę w świetle art. 1146 § 1 pkt 2 k.p.c., w związku z czym nieaktualna byłaby w takiej sytuacji przeszkoda wyłączająca uznanie orzeczenia sądu zagranicznego. Rozważając zagadnienie z innego jeszcze punktu widzenia, należy zaznaczyć, że odmowa uznania orzeczenia sądu zagranicznego orzekającego rozwód ze względu na to, że sprawa należała według prawa polskiego do wyłącznej jurysdykcji sądów polskich (art. 1146 § 1 pkt 2 w związku z art. 1100 § 1 pkt 2 k.p.c.), prowadzi w konsekwencji do tego, że strona, która pragnie uregulować swoje stosunki w jednym i drugim państwie, powinna wytoczyć powództwo o rozwód także przed sądem krajowym. Nie można wyłączyć, że - biorąc pod uwagę czynnik upływu czasu - wytoczenie powództwa nastąpiłoby już w warunkach, gdy sąd polski przestałby już być wyłącznie kompetentny (art. 1100 § 1 pkt 1 k.p.c.), co w konsekwencji oznaczałoby, że w świetle art. 1146 § 1 pkt 2 k.p.c. wówczas nie byłoby przeszkód do jego uznania z tej przyczyny.
Z tych wszystkich względów należy dojść do wniosku, że dla przyjęcia zmiany miejsca zamieszkania w kraju na miejsce zamieszkania za granicą nie wystarczy sam zamiar ustanowienia za granicą ośrodka swoich spraw osobistych i majątkowych. Niezbędne ponadto jest stwierdzenie istnienia przede wszystkim w dacie wydania orzeczenia rozwodowego przez sąd zagraniczny obiektywnych okoliczności, w świetle których można uznać, że dana osoba ustanowiła za granicą centrum swoich spraw osobistych i majątkowych. Oceny w tym zakresie można dokonać po wszechstronnym wyjaśnieniu wszystkich istotnych okoliczności sprawy.
W celu rozważenia tych wszystkich okoliczności niezbędne jest bliższe wyjaśnienie dalszych faktów dotyczących zarówno stosunków rodzinnych, wyjazdu wnioskodawczyni za granicę i okoliczności temu towarzyszących, jak i jej sytuacji obecnej za granicą. W konsekwencji zatem zaskarżone orzeczenie należało uchylić i sprawę przekazać do ponownego rozpoznania Sądowi Wojewódzkiemu.
OSNC 1979 r., Nr 6, poz. 120
Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN