Prawo bez barier technicznych, finansowych, kompetencyjnych

Wyrok z dnia 1973-04-12 sygn. III CRN 77/73

Numer BOS: 1740996
Data orzeczenia: 1973-04-12
Rodzaj organu orzekającego: Sąd Najwyższy

Najważniejsze fragmenty orzeczenia w Standardach:

Sygn. akt III CRN 77/73

Wyrok z dnia 12 kwietnia 1973 r.

Jeżeli pełnomocnik nie powiadomi osoby, z którą zawiera umowę, że działa jako pełnomocnik, umowa nie dochodzi do skutku, brak bowiem wtedy zgody co do osoby drugiego kontrahenta. W takim wypadku osoba, która liczyła na to, że umowa będzie skuteczna, ponosi szkodę i ta szkoda powinna być naprawiona na podstawie art. 103 § 3 k.c.

Przewodniczący: sędzia J. Majorowicz. Sędziowie: E. Mielcarek (sprawozdawca), J. Szachułowicz.

Sąd Najwyższy, z udziałem wiceprokuratora Prokuratury Generalnej PRL, S. Fransolta, po rozpoznaniu sprawy z powództwa Andrzeja i Ireny małżonków H. przeciwko Polskim Liniom Lotniczym "Lot" w W. o zapłatę na skutek rewizji nadzwyczajnej Prokuratora Generalnego PRL od wyroku Sądu Wojewódzkiego we Wrocławiu z dnia 12 września 1972 r.,

uchylił zaskarżony wyrok oraz wyrok Sądu Powiatowego we Wrocławiu z dnia 4 lutego 1971 r. i przekazał sprawę temu Sądowi Powiatowemu do ponownego rozpoznania, pozostawiając mu orzeczenie o wpisie od rewizji nadzwyczajnej.

Uzasadnienie

Pozwem z dnia 30.XI.1970 r. powodowie dochodzili od strony pozwanej kwoty 3.840 zł na tej podstawie, że nabyli w oddziale "Lotu" w W. bilety na przelot w dniu 27.VIII.1970 r. o godz. 17.10 z Sofii do Warszawy, jednakże rezerwacja miejsca w samolocie na dzień i godzinę wskazane w bilecie lotniczym nie została przez stronę pozwaną załatwiona. Wskutek tego powodowie od dnia 27.VIII. do 31.VIII.1970 r. zmuszeni byli pozostać w Sofii, co naraziło ich na szkodę w kwocie dochodzonej pozwem.

Strona pozwana nie uznała powództwa i zarzuciła brak legitymacji biernej z uwagi na to, że działała tylko w charakterze generalnego agenta Bułgarskich Linii Lotniczych "Bałkan" i w związku z tym nie może ponosić odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez przewoźnika, wykonującego faktycznie przewóz lotniczy. Strona pozwana powołała się na treść ogólnych warunków umowy o przewóz, których wyciąg wydrukowany jest na biletach lotniczych.

Ponadto strona pozwana twierdziła, że dokonała odpowiedniej rezerwacji miejsc dla powodów na przelot z Sofii do Warszawy, na co otrzymała potwierdzenie rezerwacji z Bułgarskich Linii Lotniczych, i przedstawiła odpis tego potwierdzenia.

Sąd Powiatowy we Wrocławiu wyrokiem z dnia 4 lutego 1971 r. uwzględnił powództwo, stwierdzając, że strona pozwana odpowiada wobec powodów jako pasażerów za szkody wynikłe z opóźnienia w przewozie lotniczym (art. 77 ustawy z dnia 31 maja 1962 r. - prawo lotnicze i art. 471 k.c.). Ponadto bilety lotnicze zakupione przez powodów nie wskazują na to, ażeby przewóz miał być dokonany przez Bułgarskie Linie Lotnicze, a gdyby nawet tak było, to strona pozwana obowiązana była prawidłowo zarezerwować miejsca w samolocie na przelot z Sofii do Warszawy w dniu 27.VIII.1970 r.

Sąd Wojewódzki we Wrocławiu, po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, wyrokiem z dnia 12 września 1972 r. zmienił wyrok Sądu Powiatowego i powództwo oddalił ze względu na brak biernej legitymacji strony pozwanej.

Sąd Wojewódzki wyraził pogląd, że w sprawie niniejszej mają zastosowanie przepisy konwencji z dnia 12 października 1929 r. o ujednoliceniu niektórych prawideł dotyczących międzynarodowego przewozu lotniczego, zwanej Konwencją warszawską, oraz umowy zwanej Umową berlińską. Z wymienionych przepisów wynika - zdaniem Sądu Wojewódzkiego - że strona pozwana, sprzedając powodom bilety powrotne na Bułgarskie Linie Lotnicze, działała jako agent umocowany do wykonania tej czynności i wobec tego, występując w tym charakterze i w imieniu Bułgarskich Linii Lotniczych, nie może ponosić odpowiedzialności za skutki wynikłe ze swego działania. Odpowiedzialność tę mogą ponosić Bułgarskie Linie Lotnicze; jako przewoźnik, odpowiadają one za działanie generalnego agenta, któremu zleciły wykonanie określonych czynności.

Taka ocena prawna - w myśl poglądu Sądu rewizyjnego - byłaby także aktualna, gdyby stronie pozwanej przypisać niedokonanie rezerwacji miejsc na przelot z Sofii do Warszawy w dniu 27.VIII.1970 r. Jednakże brak takiej rezerwacji nie został ustalony, odpowiednia bowiem dokumentacja w tym zakresie uległa - z powodu upływu czasu - zniszczeniu. Za skutki niezarezerwowania miejsca dla powodów przez stronę pozwaną jako generalnego agenta odpowiadałyby Bułgarskie Linie Lotnicze na podstawie art. 12 pkt 4 Umowy berlińskiej.

Powyższy wyrok Sądu Wojewódzkiego zaskarżył Prokurator Generalny PRL rewizją nadzwyczajną wniesioną w terminie otwartym z art. 421 § 2 k.p.c. na skutek podania powodów. Skarżący zarzucił powyższemu wyrokowi oraz poprzedzającemu go wyrokowi Sądu Powiatowego we Wrocławiu rażące naruszenie art. 3 § 2, art. 233 § 1 i art. 381 § 1 k.p.c. oraz art. 103 § 1 i 3 i art. 471 k.c.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Strona pozwana jest rzeczywiście "generalnym agentem", i to nie tylko Bułgarskich Linii Lotniczych, lecz także innych uczestników tzw. Umowy berlińskiej. W zakresie sprzedaży biletów, listów przewozowych i innych dokumentów przewozowych postanowienia art. 6 tej Umowy zawierają wzajemne umocowania uczestników umowy, czyli pełnomocnictwa. Oznacza to, że przez sprzedaż biletu przez jednego z uczestników może dojść do skutku umowa przewozu między nabywcą biletu a drugim z uczestników umowy; drugi uczestnik staje się wtedy przewoźnikiem ("stroną eksploatującą"), który zgodnie z art. 12 Umowy "ponosi odpowiedzialność w stosunku do osób trzecich za szkodę, wyrządzoną w związku z przewozem". Na tym właśnie przepisie Sąd Wojewódzki oparł swoje stwierdzenie braku biernej legitymacji strony pozwanej. Stwierdzenie to wynika z oceny, że przez sprzedaż powodom biletu na przelot z Sofii do Warszawy powodowie zawarli umowę przewozu z Bułgarskimi Liniami Lotniczymi, a nie z "Lotem".

Ocena ta jest mylna. Pomija bowiem jedną z podstawowych zasad prawa cywilnego (tak oczywistą, że nie wyrażono jej expressis verbis w kodeksie cywilnym), iż pełnomocnik - w celu wywołania bezpośredniego skutku swojej czynności między osobą trzecią (z którą zawiera umowę) a osobą przez siebie reprezentowaną - musi oświadczyć osobie trzeciej, że działa w imieniu innej osoby (swego mocodawcy), i musi wymienić osobę swego mocodawcy. Jeżeli tego nie robi, sama jego wola działania jako pełnomocnika jest bez znaczenia dla jego kontrahenta. Od reguły tej - szczególnie w sprawach potocznych - zachodzą wyjątki (por. szczególnie art. 97 k.c.).

Podróż samolotem za granicę nie należy do spraw potocznych. Przyjęcie domniemanego pełnomocnictwa z art. 97 k.c. zawodzi w rozważanym wypadku, bo strona pozwana również własnymi samolotami obsługuje linię z Warszawy do Sofii i z powrotem. Zagadnienie zaś wyboru przewoźnika jest dla pasażera bardzo istotne: do określonego przewoźnika może on mieć z różnych przyczyn mniejsze zaufanie. Stanowisko zajęte przez Sąd Wojewódzki pozbawia pasażera prawa tego wyboru. Wobec swobody zawierania umów, gdy osoba kontrahenta należy do najistotniejszej części każdej umowy, stanowisko to trudno zaaprobować.

Wyżej wymienioną zasadę wskazywania mocodawcy przez "generalnego agenta" uwzględniły strony Umowy berlińskiej w załączniku 1, zawierającym postanowienia o "generalnym agencie". Tam postanowiły, iż biura informacji i sprzedaży biletów "powinny mieć wyraźne oznaczenie, że stanowią oddziały generalnego agenta właściwej strony".

Obowiązkowi "generalnego agenta" poinformowania pasażera, że działa on nie w swoim, lecz cudzym imieniu, i wskazania przewoźnika, w którego imieniu konkretnie występuje, nie czynią zadość "warunki umowy" wydrukowane na bilecie. Według pkt 1 tych "warunków" przewoźnikiem jest "wystawiający niniejszy bilet", według zaś pkt 4 "działa jedynie jako agent" przewoźnik "wystawiający bilet na przewóz liniami innych przewoźników". Z postanowień tych okazuje się, że działanie w charakterze agenta może wynikać z wystawienia biletu wymieniającego konkretnego mocodawcę, czyli zagraniczne przedsiębiorstwo lotnicze. Takie rozumienie cyt. postanowień odpowiada też treści art. 60 k.c. Skoro jednak strona pozwana wystawiła powodom swoje bilety (co uzasadnione było przelotem powodów z Warszawy do Sofii), powodowie nie mieli podstaw nawet do przypuszczenia, że drogę powrotną odbędą na podstawie umowy zawartej z Bułgarskimi Liniami Lotniczymi.

Na rozprawie pełnomocnik strony pozwanej tłumaczył Sądowi Najwyższemu, że działanie w charakterze agenta Bułgarskich Linii Lotniczych wynikało z wpisania w odpowiednim miejscu biletu (w rubryce "przewoźnik") liter "LZ" (mających oznaczać "linię zagraniczną") oraz z rozkładu lotów "Lotu", który wykazywał, że w danym dniu i godzinie (27.VIII.1970 r. o godz. 17.10) nie odlatywał samolot "Lotu" z Sofii do Warszawy. Tłumaczenie to tak dalece nie dawało się pogodzić z obowiązkiem służenia wszystkim radą i wyjaśniania przepisów pasażerom (obowiązkiem nałożonym na generalnych agentów w pkt 8 zał. 1 do Umowy berlińskiej), że Sąd Najwyższy uznał je za niewiarygodne. Tym samym za nie wyjaśnioną uznał okoliczność, czy strona pozwana przy sprzedaży biletów powiadomiła ich o tym, że bilet powrotny z Sofii do Warszawy sprzedaje im w imieniu Bułgarskich Linii Lotniczych.

Powyższa okoliczność była istotna dla rozstrzygnięcia sprawy. Toteż jej niewyjaśnienie powodowało uchylenie obu wyroków, tj. Sądów Powiatowego i Wojewódzkiego (art. 422 § 2 k.p.c.).

Gdy pełnomocnik nie powiadomi osoby, z którą zawiera umowę, że działa jako pełnomocnik, umowa nie dochodzi do skutku. Brakuje bowiem wtedy zgody co do osoby drugiego kontrahenta. Osoba jednak, która liczyła na to, że umowa będzie skuteczna, ponosi szkodę i ta szkoda powinna być naprawiona na podstawie odpowiednio stosowanego art. 103 § 3 k.c. Słusznie więc w rewizji nadzwyczajnej podniesiono zarzut możliwości naruszenia tego przepisu.

Jak wspomniano, powodowie oparli swoje roszczenia także na twierdzeniu, że strona pozwana nie zarezerwowała im miejsc na powrót w dniu 27.VIII.1970 r. Okoliczność ta będzie istotna w wypadku oceny, że strona ta skutecznie występowała jako "generalny agent" Bułgarskich Linii Lotniczych. Wtedy strona pozwana miałaby obowiązek uprzedniego zarezerwowania powodom miejsc na określony samolot. Bez stosownej bowiem i uprzedniej rezerwacji miejsc strona pozwana nie mogła sprzedać biletów. Tego rodzaju jej obowiązek jako "generalnego agenta" wynikał z istoty stosunku prawnego, a także z przepisów Umowy berlińskiej (art. 6 ust. 2) oraz z przepisów o generalnym agencie, zamieszczonych w załączniku 1 do wymienionej umowy, sporządzonej w Berlinie dnia 27 października 1965 r. (pkt 15 ust. 2).

Podkreślić trzeba - wbrew ocenie prawnej Sądu Wojewódzkiego - że gdyby się okazało, iż strona pozwana, działając w charakterze generalnego agenta Bułgarskich Linii Lotniczych, nie dokonała w sposób prawidłowy rezerwacji miejsc dla powodów przed wystawieniem biletów na określony rejs samolotu, to należałoby uznać, że niewłaściwie wykonała ona swoje zobowiązanie i przekroczyła zakres umocowania do działania w imieniu przewoźnika, tj. Bułgarskich Linii Lotniczych. W takiej sytuacji oraz przy braku potwierdzenia umowy przez Bułgarskie Linie Lotnicze, w których imieniu umowa przewozu zostałaby zawarta, strona pozwana byłaby zobowiązana do naprawienia szkody, którą ponieśli powodowie przez to, że zawarli umowę, nie wiedząc o przekroczeniu przez "Lot" zakresu umocowania.

Sądy obydwu instancji nie wyjaśniły i nie rozważyły należycie, czy istotnie strona pozwana dokonała rezerwacji miejsc dla powodów na przelot w dniu 27.VIII.1970 r.

W tym przedmiocie strona pozwana dołączyła do akt sprawy odpis teleksu, który miał wykazywać, że otrzymała ona formalne potwierdzenie rezerwacji miejsc z Bułgarskich Linii Lotniczych. Tymczasem biegła Zofia W. stwierdziła, że treść teleksu wykazuje, iż jest to teleks przekazany przez Oddział "Lotu" we W. do Oddziału w W., a tekst drugiego teleksu nie zawiera znamion Bułgarskich Linii Lotniczych. W świetle tych dowodów, przedstawionych przez stronę pozwaną i nie zawierających - zdaniem biegłej Zofii W. - istotnych i koniecznych elementów dokumentu źródłowego, nie można stwierdzić, czy strona pozwana dokonała rezerwacji miejsca dla powodów na przelot w dniu 27.VIII.1970 r. z Sofii do Warszawy.

Kwestionując opinię biegłej Zofii W., strona pozwana złożyła pismo z dnia 25.VIII.1972 r. podpisane przez kierownika Oddziału Łączności Dalekopisowej inż. Franciszka K., który wyraził inny pogląd niż biegła. Sądy w ogóle nie dokonały oceny powyższych dowodów i nie wyjaśniły zasadniczych rozbieżności w stanowiskach tych osób co do istotnej kwestii, jaką było potwierdzenie teleksem rezerwacji miejsc przez Bułgarskie Linie Lotnicze.

Ponadto w tym przedmiocie zachodziłaby konieczność przesłuchania kierownika lub innego kompetentnego pracownika Oddziału "Lotu" we W. w celu wyjaśnienia procedury związanej z rezerwacją miejsc i w celu ustalenia, czy rezerwacja taka w wypadku powodów została dokonana i w jaki sposób.

Dodać także należy, że na stronie pozwanej spoczywał ciężar udowodnienia, iż wykonała swój obowiązek zarezerwowania dla powodów miejsc w samolocie. Tymczasem strona pozwana, wiedząc o niniejszej sprawie już w styczniu 1971 r., nie zachowała oryginalnego teleksu, na który powoływała się w odpowiedzi na pozew.

Jeżeli Sąd, po uzupełnieniu postępowania dowodowego, dojdzie do przekonania, że strona pozwana odpowiedzialna jest za szkodę powodów, rozważenia wymagać będzie wysokość roszczenia powodów i zasadność żądania zadośćuczynienia.

OSNC 1974 r., Nr 2, poz. 31

Treść orzeczenia pochodzi z Urzędowego Zbioru Orzeczeń SN

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz politykę prywatności i cookies.